pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Moja żona leczy się od sześciu lat,niestety bezskutecznie.Po krótkich okresach dobrego samopoczucia , depresja wraca.Zdaję sobie sprawę że powodem choroby mojej żony są wydążenia sprzed lat , których byłem głównym "bohaterem"NIE POTRAFIMY SOBIE Z TYM PORADZIĆ.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Trochę mało powiedziałeś o sytuacji, aby cokolwiek ci doradzić. Myślę, że jak opiszesz ją trochę dokładniej to dziewczyny na pewno coś doradzą sensownego.

Od siebie powiem, że na pewno musisz być na tyle silny, aby twoja żona czuła, że ma w tobie oparcie i bez względu na wszystko poczucie bezpieczeństwa. Ważne jest też okazywanie uczuć i rozmowa. Codziennie mów jej, że ją kochasz, pytaj jak minął dzień, jak się czuje, czego by chciała lub bezpośrednio jak możesz jej pomóc. Tyle ode mnie, inne osoby na pewno też coś doradzą.

3

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

A co się stało? Bo cięzko jest cos doradzić mając tak mało informacji. Powodem depresji moze byc wiele rzeczy i nie znając tej historii mozna pisać kilka godzin. W każdej sytuacji jest inne wyjscie.

4

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Faktycznie , informacje które przekazałem na forum są szczątkowe ale nie byłem pewny do końca czy dobrze robię pisząc o naszych problemach. Osiem lat temu odszedłem od mojej rodziny , wiążąc się z kobietą o wiele młodszą . Zostawiłem zonę z trojgiem dzieci .Wiem że bez względu na wiek , każde dziecko potrzebuje obecności ojca ale dwoje z nich było w wieku , kiedy autorytet ojca jest najbardziej potrzebny . Ja niestety bo bankructwie mojej firmy wpadłem w alkoholizm , wolałem spędzać czas w barach gdzie ciągle jeszcze mogłem czuć się "biznesmenem" . Nie wiem nawet kiedy, obudziła się we mnie agresja i niechęć do żony. W tym czasie ,pijąc piwo i stawiając je innym , zaczynałem powoli wierzyć , że to ja jestem pokrzywdzony , że żona jest zła , przecież wszyscy  w pubie potwierdzali moje zdanie . Stworzyłem swój własny świat , oparty na nienawiści do własnej żony . W tym czasie , syn porzucił naukę w liceum , starsza córka również przestała interesować się nauką . Syn stał się arogancki w stosunku do swojej mamy , zaczął ją obrażać i okradać (dowiedziałem się o tym później) . Ja w tym czasie świetnie się bawiłem . Czasami odbierałem głuche telefony od mojej żony , interpretując je wtedy jako próby nękania . (dowiedziałem się później że porostu chciała  usłyszeć mój głos) . Nadszedł czas kiedy najmłodsza córka przygotowywała się do przyjęcia pierwszej komunii świętej . Zostałem zaproszony!!To co zobaczyłem wyglądało jak...apokalipsa . Zastałem nienawiść , żal i strach . nie tyle do mnie (dla mnie została pogarda) ale w stosunkach między żoną a dziećmi. To dopiero cześć tej historii .

5 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-11-30 13:45:11)

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Zainterosowała mnie Twoja historia. MOże dlatego, gdyż aktualnie to ja jestem w podobnej sytuacji. Oczywiście z pozycji żony. Mąż się świetnie bawił, zawsze miałam wrażenie, że brakło mu poczucia odpowiedzialności. Dziś jestem sama z dwójką dzieci, w tym chłopak 16 letni. W momencie, kiedy dzieci potrzebują autorytetu ojca. Odszedł, ponieważ wybrał łatwiejsze rozwiązanie, wolał się spakować, niż usiąść i uczciwie porozmawiać o problemach. Być może ja również zawiniłam w pewnym  momencie.ALe nie dał szansy na zrobienie czegokolwiek. Rok temu, kiedy próbowałam porozmawiać, ratować małżeństwo usłyszałam, że sobie przewartościował wszystko. Tylko to co usłyszałam zszkowało mnie. Przewartościowanie polegało na tym , że odkrył jak to fajnie się żyje samemu. Może wyjść z kumpalmi na piwo kiedy chce, może robić co chce.A bycie ojcem? Dla niego wystarczy być na telefon i przyjechać do nich w niedziele na dwie godziny. Przestałam już tłumaczyć, ponieważ zmuszanie kogoś nie ma sensu. To on musi zrozumieć, że ojcostwo to coś więcej.
Syn stał się agresywny, tylko niestety agresje rozładowuje na mnie i mojej mamie, która stara mi się pomoć w codziennych sprawach. Wagary, opuszczenie się w nauce, krzyki, agresja to smutna codzienność. Córka natomiast ma problemy emocjonalne. Jestem po rozmowach z psychologiem. Na razie jest mała, ma 8 lat, ale już zauważyłam że zaczyna nasladować brata.  NIestety mąż tego nie widzi, nie chce widzieć.  Zaczyna mi juz brakować cierpliwości. Coraz częściej rozważam rozwód, ale mimo wszystko gdzieś tam głeboko łudzę się nadzieją, że się ocknie. Tylko co musiało by się stać, żeby zrozumiał co jest najważniejsze.

6

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Sektor, nie ładnie postąpiłeś , nie doceniłeś swojego szczęscia . Bankructwo firmy to nie powód by odchodzić od żony i dzieci . Coś mi się wydaje , że ty do tej pory nie wiesz co jest najważniejsze . Twoja żona nie wyzdrowieje tak szybko jakbyś chciał , bo czuje się przy tobie nie pewnie , wszyscy wiemy , że jak już raz ktoś zdradzi prawdopodobnie zrobi to znów .Ona się tego obawia . Musisz zapewniać swoją żonę ,że nigdy jej już nie zostawisz , że jest dla ciebie wszystkim , że zdajesz sobie sprawę iż popełniłeś niewybaczalny błąd . Postwa sie na jej miejscu , gdy została sama z dziećmi ,co musiała przeżyć i co myśleć , a teraz te myśli i obawy powracają , już nigdy nie będzie taka jak dawniej , a ty jesteś tego przyczyną . Z wielką chęcią dokopała bym ci do d..y , za to co jej zrobiłeś i jeszcze twierdzisz , że chesz ją zrozumieć ?! Człowieku ty nigdy jej nie zrozumiesz , no chyba że ona zostawi cię samego z dziećmi , zdradzi i odejdzie , a ty sam będziesz borykał się z całym swoim światem ,prześladowany myślami , że ona się fajnie bawi. Zniszczyłeś jej psychikę ,zburzyłeś życie , a tego naprawić sie nie da. Ona ci wybaczyła to co jej zrobiłeś , ale ból który jej zadałeś będzie trwał do końca jej dni . Gdybym była facetem ,na twoim miejscu zapadła bym sie pod ziemię . Ty nie pisz że chcesz zrozumieć żoną , ty walcz o nią , tak jak ona walczyła o ciebie , pomagaj we wszystkim , zabierz do dobrego psychologa . Złe wspomnienia zostaną , ale może zacznie żyć i cieszyć się życiem jak daw niej.

7

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie
Iwkaaa napisał/a:

Zainterosowała mnie Twoja historia. MOże dlatego, gdyż aktualnie to ja jestem w podobnej sytuacji. Oczywiście z pozycji żony. Mąż się świetnie bawił, zawsze miałam wrażenie, że brakło mu poczucia odpowiedzialności. Dziś jestem sama z dwójką dzieci, w tym chłopak 16 letni. W momencie, kiedy dzieci potrzebują autorytetu ojca. Odszedł, ponieważ wybrał łatwiejsze rozwiązanie, wolał się spakować, niż usiąść i uczciwie porozmawiać o problemach. Być może ja również zawiniłam w pewnym  momencie.ALe nie dał szansy na zrobienie czegokolwiek. Rok temu, kiedy próbowałam porozmawiać, ratować małżeństwo usłyszałam, że sobie przewartościował wszystko. Tylko to co usłyszałam zszkowało mnie. Przewartościowanie polegało na tym , że odkrył jak to fajnie się żyje samemu. Może wyjść z kumpalmi na piwo kiedy chce, może robić co chce.A bycie ojcem? Dla niego wystarczy być na telefon i przyjechać do nich w niedziele na dwie godziny. Przestałam już tłumaczyć, ponieważ zmuszanie kogoś nie ma sensu. To on musi zrozumieć, że ojcostwo to coś więcej.
Syn stał się agresywny, tylko niestety agresje rozładowuje na mnie i mojej mamie, która stara mi się pomoć w codziennych sprawach. Wagary, opuszczenie się w nauce, krzyki, agresja to smutna codzienność. Córka natomiast ma problemy emocjonalne. Jestem po rozmowach z psychologiem. Na razie jest mała, ma 8 lat, ale już zauważyłam że zaczyna nasladować brata.  NIestety mąż tego nie widzi, nie chce widzieć.  Zaczyna mi juz brakować cierpliwości. Coraz częściej rozważam rozwód, ale mimo wszystko gdzieś tam głeboko łudzę się nadzieją, że się ocknie. Tylko co musiało by się stać, żeby zrozumiał co jest najważniejsze.

Iwka współczuję ! Trafiłas na nieodpowiedzialnego i niedorosłego faceta , a takich jest wielu . TCHÓRZ - to jedyne określenie na kogoś takiego jak twój mąż . Kiedyś pewno się obudzi i stwierdzi ,że nie było jak w domu , ale czy można żyć z kimś dla kogo byliśmy tylko niepotrzebnym balestem?Wybaczyc można , ale zapomnieć sie nie da .

8

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Iwkaaa napisał:

Zainterosowała mnie Twoja historia. MOże dlatego, gdyż aktualnie to ja jestem w podobnej sytuacji.

Współczuje Ci Iwkaa , widać takich gnojków jak ja jest więcej . Napisze jutro  jak to było dalej w moim przypadku , może moja opowieść w czymś Ci pomoże, ale proszę nie słuchaj rad typu Roxana " czy można żyć z kimś dla którego byliśmy ciężarem" Sądzę że można  .

9 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-12-01 16:44:11)

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie
sektor napisał/a:

Iwkaaa napisał:

Zainterosowała mnie Twoja historia. MOże dlatego, gdyż aktualnie to ja jestem w podobnej sytuacji.

Współczuje Ci Iwkaa , widać takich gnojków jak ja jest więcej . Napisze jutro  jak to było dalej w moim przypadku , może moja opowieść w czymś Ci pomoże, ale proszę nie słuchaj rad typu Roxana " czy można żyć z kimś dla którego byliśmy ciężarem" Sądzę że można  .

Nie jestem złośliwa , nie mnie ciebie sądzić , ale z tego co piszesz wnioskuję , że ty mimo tego wszystkiego co złego zrobiłeś i czego nie zrobiłeś nadal nie przyznajesz się do winy . Jak ci żona ma zaufać i lepiej sie poczuć ,skoro nie powiesz jej otwarcie że to ty jesteś przyczyną jej choroby? A może jedank zdajesz sobie z tego sprawę , tylko sam przed sobą nie chcesz się do tego przyznać ?
" czy można żyć z kimś dla którego byliśmy ciężarem" - no można , tylko jak długo , do czasu aż znów upatrzysz sobie kogos młodszego od swojej żony? Nie obrażaj się za moje słowa , ale taka jest prawda , a dobrze wiesz że prawda boli .

10 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-01 21:57:37)

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Roxana ja myślę, że Sektor zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę. Być może już się przyznał, na pewno jest po niejednej rozmowie, niejednej próbie. Trudno cokolwiek mówić, ponieważ nie znamy dalszego ciągu wydarzeń. Ja jestem daleka od osądzania. Czasem trzeba wszystko zniszczyć, stracić, żeby zrozumieć co tak naprawdę było ważne, co jest ważne. Tylko, że po drodze gubimy to co jest najcenniejsze ZAUFANIE!!!! Zdarza się często, że jest za późno. Tak naprawdę jesteśmy potem zupełnie innymi ludźmi.
Czy można wybaczyć? pewnie można, jak kochamy to wybaczamy. ALe zawsze będziemy oglądać się za siebie i czekać, czy gdzieś coś się nie czai.
Ja nie wiem, czy mam siłę na taką walkę. Prościej byłoby zamknąć ten etap życia i zacząć coś nowego.Trudne wybory, trudne dylematy.


Sektor napisz co się wydarzyło, co wplyneło na zamianę Twojego postępowania.

11

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Bardzo współczuję twojej żonie - SEKTOR-
iwkaaa ja też myślę że nie miała bym siły juz trwać w takim związku, z takim męszczyzną. Poddałabym się i właśnie zaczęła wszystko od nowa. Dlatego uważam że żona sektora mimo wszystko jest silną kobietą. Problemy z mężem który mężem tak naprawdę nie był,problemy z dziećmi-szok.

12

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Iwka podziwiam cię jaką ty jesteś silna kobietą  !
Zdradę jeszcze bym wybaczyła , ale nie wybaczyła bym nigdy w życiu gdyby mąz zostawił dzieci , nie ma większej zbrodni dla mnie jak opuszczenie dzieci .Dlatego Sektor ja cię nigdy nie zrozumiem , współczuje tylko twojej rodzinie takiego tatusia .    Nie wiem co mnie kiedyś w życiu spotka , ale ja wymazała bym przeszłośc i tak jak pisze  Gorka zaczeła bym od nowa ,pewno sama ,bo zaufania do facetów bym już nie odzyskała.
Sektor , życzę twojej żonie dużo zdrowia i sił ,by mogła żyć tak jak dawniej nie myśląc o tym co przeżyła złego!

13

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Roxana nie jestem silną kobietą, Jestem jedną z wielu, które dopada żal, ból, frustracja w takich sytuacjach. tylko, że nie chcę aby nienawiść mną rządziła. Tak łatwo nienawidzieć. A dzieci wszystko wyczuwają. Staram sie , zeby zachowały szacunek dla ojca. Mimo wszystko. Bez względu na to jak się  ułoży. Nawet jeśli zacznę nowy rozdział życia.

14

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Masz rację IWKA dzieci wszystko wyczują , szkoda tylko że niektórzy faceci nie rozumieją sensu życia , ranią żony i dzieci . Życzę ci dużo wytrwałości i siły !Mam koleżankę  ,którą zostawił mąż z dwójką dzieci , jest silna , nie poddaje się , ale problemów jej nie brakuje .

15

Odp: pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Widzę że po tych wszystkich przeżycia Twoja żona dała Ci drugą szansę, zaufanie.. Chciała odbudować to wszystko co gdzieś, kiedyś zostało naruszone.. Najgorsze jest to że wspomnienia powracają.. Powraca strach, lęk, niepewność, ból i rozpacz.. W tej sytuacji Ty jesteś dla niej najlepszym lekiem, bądź zawsze przy niej, wspierają ją dobrym słowem wtedy kiedy tak bardzo tego potrzebuje. Daj jej poczucie że jesteś jej przyjacielem...

P.S Ciekawa jestem jak wyglądają teraz Wasze relacje z dziećmi? Czy udało się je odbudować?

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » pragne zrozumiec i pomóc mojej żonie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024