"Tak" dla małżeństw homoseksualnych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 311 z 311 ]

261

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
TwilightSparkle napisał/a:

Podobnie jak robiąc zakupy w markecie musi wiedzieć, że na 90% jakościowego asortymentu może trafić na te 10% wybrakowanego.

Nie uwazam homoseksualistow za gorszych. I na pewno nie chcialabym, by moje dziecko tak myslalo.


TwilightSparkle napisał/a:

Ciekawe bo LGTB zgodnie twierdzą, że człowiek się z tym rodzi, więc gdzie ten wybór?

Chodzilo mi o to, ze wiele osob wciaz woli udawac przed soba, ze sa hetero, a tak naprawde nie sa. A to glownie dlatego, ze brak tolerancji i presja spoleczna wplenila im, ze bycie homo jest czyms zlym i niewlasciwym. Ze statystyk wynika, ze 1 homoseksualista na 3 wstydzi sie swojej odmiennej orientacji. Mozna wiec wybrac - albo dzialam zgodnie z wola spoleczenstwa i udaje, ze jestem hetero, albo pozostaje soba. Oczywiscie nie kazdego dotycza tego typu dylematy...


TwilightSparkle napisał/a:

Czyli wg ciebie kilku latek może określić czy jest hetero lub nie?

Nie, nic takiego nie napisalam.
Dziecko ma prawo dorastac w przekonaniu, ze jego orientacja, jaka by nie byla, nie jest czyms zlym. A decyzje podejmie samo, jak podrosnie i wystarczajaco do tego dojrzeje. Nie nalezy dziecka potepiac.
Tyle.

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

Nie uwazam homoseksualistow za gorszych. I na pewno nie chcialabym, by moje dziecko tak myslalo.

Ja nie uważam za lepszych i tak też wychowujemy swoje.

Cynicznahipo napisał/a:

Chodzilo mi o to, ze wiele osob wciaz woli udawac przed soba, ze sa hetero, a tak naprawde nie sa.

Wiesz to lepiej od nich samych?, czy chcesz kogoś uszczęśliwić zgodnie z twoim punktem widzenia?

Cynicznahipo napisał/a:

A to glownie dlatego, ze brak tolerancji i presja spoleczna wplenila im, ze bycie homo jest czyms zlym i niewlasciwym.

Czyli bycie nie-hetero jest czymś dobrym i najwłaściwszym?

Cynicznahipo napisał/a:

Ze statystyk wynika, ze 1 homoseksualista na 3 wstydzi sie swojej odmiennej orientacji.

Ze statystyk wynika zawsze to czego chce zamawiający statystykę.

Cynicznahipo napisał/a:

Mozna wiec wybrac - albo dzialam zgodnie z wola spoleczenstwa i udaje, ze jestem hetero

No to ciekawa koncepcja.

Cynicznahipo napisał/a:

albo pozostaje soba.

Czyli kim konkretnie?

Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiscie nie kazdego dotycza tego typu dylematy...

Racja, dla ponad 90% to czysta abstrakcja.

Cynicznahipo napisał/a:

Dziecko ma prawo dorastac w przekonaniu, ze jego orientacja, jaka by nie byla, nie jest czyms zlym. A decyzje podejmie samo, jak podrosnie i wystarczajaco do tego dojrzeje. Nie nalezy dziecka potepiac.
Tyle.

Znowu użyłaś słowa "Dziecko" więc pytam co to dla ciebie znaczy?, bo dla mnie to kilkulatek w przeciwieństwie do nastolatka.

263 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-16 17:46:14)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Tak naprawde nie ma wiekszego znaczenia, co napisze, bo kazdy moj argument podwazysz.
A ja nikogo nie zmuszam, by podzielal moja opinie.
Swoj punkt widzenia przedstawilam.

Nigdzie nie napisalam, ze bycie homo jest czyms najwlasciwszym i lepszym, nie napisalam tez, ze bycie hetero jest jedynym slusznym wyjsciem.
Ja po prostu akceptuje i szanuje homoseksualistow.

Edit: Uzywam slowa "dziecko" zawsze w odniesieniu do rodzicow. Wiadomo, ze kilkulatek nie decyduje sam o wielu rzeczach i nikt od niego tego nie wymaga...

264

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

i szanuje homoseksualistow.

Tylko za to, że są homo?. Ja ludzi szanuje za to co robią bądź czego nie robią a nie za to z kim sypiają.

Cynicznahipo napisał/a:

Edit: Uzywam slowa "dziecko" zawsze w odniesieniu do rodzicow. Wiadomo, ze kilkulatek nie decyduje sam o wielu rzeczach i nikt od niego tego nie wymaga...

No dobrze to wyjaśnij mi jak diagnozujesz orientacje u 3 latka?

265 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-16 18:04:38)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Nic u nikogo nie diagnozuje!
I nic takiego nie napisalam. Daje mu po prostu zdrowo rosnac, tyle.
Natomiast, kiedy dorasta i pyta mnie o homoseksualistow, to mu nie mowie, ze sa gorsi, tylko tlumacze obiektywnie, kim sa.

Szacunek nalezy sie kazdemu, kto na niego zasluguje. Nie ma znaczenia orientacja seksualna.
Nigdzie nie napisalam, ze szanuje homoseksualistow za to, ze sa homo... Przestan wkladac mi w usta slowa, ktorych nie wypowiedzialam.

Edit: Moze wyjasnisz, po co tyle pytan? I przedstawisz swoje stanowisko na temat legalizacji zwiazkow homo?

266

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

Natomiast, kiedy dorasta i pyta mnie o homoseksualistow, to mu nie mowie, ze sa gorsi, tylko tlumacze obiektywnie, kim sa.

No to kim obiektywnie są?

Cynicznahipo napisał/a:

Przestan wkladac mi w usta slowa, ktorych nie wypowiedzialam.

To jednoznacznie formułuj swoje wypowiedzi

Cynicznahipo napisał/a:

Edit: Moze wyjasnisz, po co tyle pytan? I przedstawisz swoje stanowisko na temat legalizacji zwiazkow homo?

Kto pyta nie błądzi, czyż nie?. A co konkretnie rozumiesz pod pojęciem legalizacji?, znam kilku gejów, którzy razem mieszkają i imprezują, prowadzą biznes, jeżdżą na wakacje. Nikt ich nie prześladuje, nie aresztuje ani nie zabrania okazywania czułości (w tych samych granicach co hetero) w miejscach publicznych. Więc co należy legalizować?. Oficjalnie dla państwa żyją w tzw konkubinacie podobnie jak wiele par hetero.

267

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Uwazam, ze moje wypowiedzi sa jednoznaczne i klarowne. Po prostu masz inne zdanie, niz moje i wybacz, troszeczke sie czepiasz.

Kim sa homoseksualisci, obiektywnie? Ludzmi, ktorzy odczuwaja pociag seksualny do osob o tej samej plci. Dokladniejsza definicje znajdziesz w internecie.

Legalizacja oznacza nadanie im prawa do zawarcia zwiazku malzenskiego. Definicja rowniez w internecie. Jestem ciekawa, co o tym myslisz. Bo do tej pory jedynie podwazasz moja opinie, a nie przedstawilas swojej.

268

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

Uwazam, ze moje wypowiedzi sa jednoznaczne i klarowne. Po prostu masz inne zdanie, niz moje i wybacz, troszeczke sie czepiasz.

Nie czepiam się.

Cynicznahipo napisał/a:

Kim sa homoseksualisci, obiektywnie? Ludzmi, ktorzy odczuwaja pociag seksualny do osob o tej samej plci. Dokladniejsza definicje znajdziesz w internecie.

W internecie znajdę więcej niż jedną definicję, którą z łatwością mogłabym dopasować do swojego punktu widzenia, zgadzasz się?

Cynicznahipo napisał/a:

Legalizacja oznacza nadanie im prawa do zawarcia zwiazku malzenskiego. Definicja rowniez w internecie. Jestem ciekawa, co o tym myslisz. Bo do tej pory jedynie podwazasz moja opinie, a nie przedstawilas swojej.

"Art. 1.§ 1. Małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą w związek małżeński."
Jak koniecznie chcą to niech walczą o zmianę nazewnictwa z konkubinat na zw partnerski. Jakoś znajomi geje o nic nie walczą a wszystko mają dlatego mnie ta cała afera tak ciekawi.

269

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
TwilightSparkle napisał/a:

Jakoś znajomi geje o nic nie walczą a wszystko mają dlatego mnie ta cała afera tak ciekawi.

Moi tez nie. Ale najwyraźniej inni o to walczą. Nie jestem homo, nie walczę o o legalizacje mojego związku, wiec nie wiem, nie potrafię Ci odpowiedzieć z tego punktu widzenia. Jedynie uważam, ze nie ma w tym nic złego, a dlaczego, odpowiedziałam już we wcześniejszych postach.

A żaden homoseksualista, który faktycznie o to walczy, nie wypowie się w tym wątku, bo obawia się zmieszania z błotem.

270

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

A żaden homoseksualista, który faktycznie o to walczy, nie wypowie się w tym wątku, bo obawia się zmieszania z błotem.

No nie, przeglądając ten wątek mam wrażenie, że każdy kto jest przeciw jest mieszany z błotem przez "obrońców tolerancji" więc taki homo brylowałby tu niczym salonowy lew.

271

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Każdy ma prawo wypowiedzieć swoją opinię, byleby to robił kulturalnie.

272

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
TwilightSparkle napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

A żaden homoseksualista, który faktycznie o to walczy, nie wypowie się w tym wątku, bo obawia się zmieszania z błotem.

No nie, przeglądając ten wątek mam wrażenie, że każdy kto jest przeciw jest mieszany z błotem przez "obrońców tolerancji" więc taki homo brylowałby tu niczym salonowy lew.

Z tego, co widzialam, mieszany z blotem byl jedynie majszter, i nie za to, ze byl przeciw, tylko za brak kultury wypowiedzi smile.
Badzmy obiektywni.

273

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Wielu moich znajomych jest przeciwnych- i O.K. Nie mam zamiaru ich mieszać z błotem czy usiłować zmieniać ich zdanie. Pokłóciłam się przyznam tylko z jednym kolegą, który z pogardą wyrażał się o homo.
Moja bardzo dobra koleżanka jest przeciwna, ale szanuje wszystkich ludzi, takie ma po prostu zdanie.

274

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Catwoman napisał/a:

Wielu moich znajomych jest przeciwnych- i O.K. Nie mam zamiaru ich mieszać z błotem czy usiłować zmieniać ich zdanie. Pokłóciłam się przyznam tylko z jednym kolegą, który z pogardą wyrażał się o homo.
Moja bardzo dobra koleżanka jest przeciwna, ale szanuje wszystkich ludzi, takie ma po prostu zdanie.

To wlasnie mialam na mysli. Szanuje to, ze ktos ma inne zdanie od mojego, nikogo nie probuje na sile "nawracac".
Ale chamstwa nie lubie i nie trawie.

Dlatego o swoich pogladach opowiada sie kulturalnie i bez epitetow.

275

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Znałem kiedyś homoseksualistę - on powiedział, że bywa ciężko. Że ma wielu przyjaciół w tym hetero, jednego który mu bardzo w życiu pomógł. Stwierdził - że orientacja nie ważna, bo ten człowiek hetero jest jego przyjacielem. Najlepszym w życiu.

Życie bywa przewrotne, bywa zaskakujące. Nie ma co krytykować, każdy jest równy.

276

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
TwilightSparkle napisał/a:

A co konkretnie rozumiesz pod pojęciem legalizacji?, znam kilku gejów, którzy razem mieszkają i imprezują, prowadzą biznes, jeżdżą na wakacje. Nikt ich nie prześladuje, nie aresztuje ani nie zabrania okazywania czułości (w tych samych granicach co hetero) w miejscach publicznych. Więc co należy legalizować?

Ustosunkuj się, proszę, do tej wypowiedzi:

Vian napisał/a:

Wyobraź sobie taką sytuację: ja jestem bi, mam dziecko ze związku z facetem, 10 lat. Od 9 jestem w związku z kobietą. Ja zasuwam w robocie, ona zajmuje się dzieckiem, prowadzi dom, dziecko kocha nas obie, nie ma problemu. Ale mnie trafia nagły szlag i umieram. Owszem, mogę przekazać mojej partnerce spadek testamentem, ale musi ona zapłacić za niego potężny podatek. Nie ma mowy o rencie dla niej - w końcu oficjalnie byłyśmy dla siebie obce. A moje dziecko? Chociaż żyje kobieta, która je wychowywała i kochała 9 lat, dziecko trafia do bidula, bo nie mam żyjącej bliskiej rodziny, a ona jest dla niego prawnie nikim.

277

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vian napisał/a:
TwilightSparkle napisał/a:

A co konkretnie rozumiesz pod pojęciem legalizacji?, znam kilku gejów, którzy razem mieszkają i imprezują, prowadzą biznes, jeżdżą na wakacje. Nikt ich nie prześladuje, nie aresztuje ani nie zabrania okazywania czułości (w tych samych granicach co hetero) w miejscach publicznych. Więc co należy legalizować?

Ustosunkuj się, proszę, do tej wypowiedzi:

Vian napisał/a:

Wyobraź sobie taką sytuację: ja jestem bi, mam dziecko ze związku z facetem, 10 lat. Od 9 jestem w związku z kobietą. Ja zasuwam w robocie, ona zajmuje się dzieckiem, prowadzi dom, dziecko kocha nas obie, nie ma problemu. Ale mnie trafia nagły szlag i umieram. Owszem, mogę przekazać mojej partnerce spadek testamentem, ale musi ona zapłacić za niego potężny podatek. Nie ma mowy o rencie dla niej - w końcu oficjalnie byłyśmy dla siebie obce. A moje dziecko? Chociaż żyje kobieta, która je wychowywała i kochała 9 lat, dziecko trafia do bidula, bo nie mam żyjącej bliskiej rodziny, a ona jest dla niego prawnie nikim.

Odpowiem, historią autentyczną:
Miałam 2 pacjentki obie wdowy, sąsiadki. Razem wychowywały wnuczkę jednej z nich bo rodzice wraz z rodzeństwem zginęli w wypadku drogowym spowodowanym przez jakąś pijaną mendę. Były tak jak dwie babcie z tym, że jedna była "autentyczna". Obie Panie były po 60ce obciążone różnymi schorzeniami. Pomimo trudności udało im się wspólnie doprowadzić wnuczkę do dostania się do LO. Tego samego roku "biologiczna" babcia zmarła i Państwo przejęło kontrolę. Co w takim przypadku? a nie jest to jedyny taki mnie znany - szczęśliwie w pozostałych dzieci, wnuki są już pełnoletnie.

278

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Co ma piernik do wiatraka?

279

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Analogiczna sytuacja tylko bez homo w tle.

280

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Chryste, no i co z tego!
To, że są takie sytuacje z babciami, to znaczy, że dzieci biseksualistów też mogą trafiać do bidula?
Co to za myślenie - im więcej dzieci w bidulu tym lepiej?

281

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Jestem przeciw małżeństwom homoseksualnym, a jeżeli chodzi o adopcję dzieci to już w ogóle przegięcie.
Aczkolwiek mam bliską koleżankę, która jest les. O czym dopiero dowiedziałam się po trzech latach studiów w jednej grupie. Nie spowodowało to osłabienia uczuć wobec niej. Chociaż gdybym wiedział od początku, to nie wiem czy byśmy się tak zżyły.

282

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

Kolezanka jest biseksualna. I nie dlatego zwiazala sie z kobieta, bo z facetem jej nie wyszlo - zenujacy tok myslenia

nie dziwiłoby mnie to ze jest bi jakby odeszła od kochającego ja meża i związała się z kobietą, ale jak napisałaś wcześniej był agresywny więc miałam prawo pomyśleć że pod wpływem niepowodzenia tak postąpiła...

Cynicznahipo napisał/a:

Dziecko musi wiedziec, ze zdarzaja sie ludzie kochajacy inaczej. Czlowiek sam sobie wybiera orientacje seksualna.

skoro to jest kwestia wyboru to to by oznaczało ze od urodzenia wszyscy jesteśmy biseksualni, ze to nie jest kwestia tego co czujemy tylko tego co myślimy, a później w dorosłym wieku określamy się?...pokrętne to dla mnie hmm

283

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vian napisał/a:

Chryste, no i co z tego!
To, że są takie sytuacje z babciami, to znaczy, że dzieci biseksualistów też mogą trafiać do bidula?
Co to za myślenie - im więcej dzieci w bidulu tym lepiej?

A to znaczy, że dzieci wychowywane przez homo mają być faworyzowane kosztem reszty? bo tak wynika z twojego posta. Od ponad 16 lat pracuję jako lekarz (szpital, poradnie specjalistyczne i kilka lat temu też w pogotowiu) i nigdy nie spotkałam się osobiście z dziećmi wychowywanymi przez lgtb i też nie słyszałam o takich. Natomiast dzieci wychowywane przez dziadków, wujostwo, sąsiadów czy nawet przyjaciół rodziny to spotykam po dziś dzień. Problem niewątpliwie istnieje ale należy go rozwiązywać rzetelnie czyli tam gdzie jest najwięcej przypadków i po kolei a nie medialnie od wyolbrzymionych danych wziętych z?, no właśnie skąd są dane o dzieciach w "rodzinach" lol lgtb. Pytałam znajomych gejów to oni też słyszeli o tym ale z mediów bo sami nikogo z swojego kręgu nie znają kto wychowuje wraz z parterem dziecko.

284

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
TwilightSparkle napisał/a:
Vian napisał/a:

Chryste, no i co z tego!
To, że są takie sytuacje z babciami, to znaczy, że dzieci biseksualistów też mogą trafiać do bidula?
Co to za myślenie - im więcej dzieci w bidulu tym lepiej?

A to znaczy, że dzieci wychowywane przez homo mają być faworyzowane kosztem reszty? bo tak wynika z twojego posta.

Niby gdzie?
Gdyby to para biseksualistek, a nie para hetero, zginęła w wypadku, dziecko tak samo trafiłoby do babci matki, a po jej śmierci w razie braku innych krewnych do bidula.

Ale wyjaśnij mi, dlaczego partner/ka hetero ma prawo adoptować biologiczne dziecko współmałżonka, a parze homo/bi się tego odmawia? Jest jakiś logiczny poza "BO TAK"?

Od ponad 16 lat pracuję jako lekarz (szpital, poradnie specjalistyczne i kilka lat temu też w pogotowiu) i nigdy nie spotkałam się osobiście z dziećmi wychowywanymi przez lgtb i też nie słyszałam o takich.

No cóż, gdyby moja dziewczyna swego czasu nie poroniła, znałabyś mnie. Chociaż ja też JUŻ bym nie wychowywała z nią dziecka, ponieważ moja dziewczyna zginęła w wypadku rok później, ergo dziecko trafiłoby albo do swoich patologicznych dziadków, albo - co bardziej prawdopodobne - do bidula właśnie.

Podejrzewam, że par takich nie ma też za wiele, bo mało kto ma ochotę wejść w stały związek z osobą z dzieckiem, przywiązać się do niego, wychowywać je ze świadomością, że jeśli biologicznemu rodzicowi coś się stanie, dziecko zostanie mu odebrane. Ja raczej świadomie w taki układ kolejny raz bym nie weszła.

Swoją drogą fascynuje mnie, jak stwierdziłaś, kto jest jakiej orientacji. To jakoś widać, czy matka, która przychodzi z dzieckiem, jest samotna, mieszka z facetem czy z dziewczyną? Po czym to poznawałaś? Pytasz każdą osobę po kolei o orientację czy co?

Dlaczego w ogóle skupiłaś się tylko na kwestii adopcji biologicznego dziecka partnera? Pisałam też o takich kwestiach jak prawo do renty/emerytury po partnerze albo podatku spadkowego. Jaki masz LOGICZNY argument przemawiający za tym, żeby odmawiać tego akurat osobom decydującym się na homoseksualny związek?

285

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vian napisał/a:

Podejrzewam, że par takich nie ma też za wiele, bo mało kto ma ochotę wejść w stały związek z osobą z dzieckiem, przywiązać się do niego, wychowywać je ze świadomością, że jeśli biologicznemu rodzicowi coś się stanie, dziecko zostanie mu odebrane. Ja raczej świadomie w taki układ kolejny raz bym nie weszła.

Znam kilka par gdzie facet świadomie związał się z kobietą z dzieckiem.

Vian napisał/a:

Swoją drogą fascynuje mnie, jak stwierdziłaś, kto jest jakiej orientacji. To jakoś widać, czy matka, która przychodzi z dzieckiem, jest samotna, mieszka z facetem czy z dziewczyną? Po czym to poznawałaś? Pytasz każdą osobę po kolei o orientację czy co?

Nie pytam bo nie muszę. Primo ludzie lubią opowiadać co ich gnębi, secundo jeszcze bardziej lubią opowiadać o innych. Jak myślisz czy w tak wścibskim społeczeństwie jak nasze cokolwiek można ukryć?

Vian napisał/a:

Dlaczego w ogóle skupiłaś się tylko na kwestii adopcji biologicznego dziecka partnera? Pisałam też o takich kwestiach jak prawo do renty/emerytury po partnerze albo podatku spadkowego. Jaki masz LOGICZNY argument przemawiający za tym, żeby odmawiać tego akurat osobom decydującym się na homoseksualny związek?

A czy ja kiedykolwiek napisałam, że komuś odmawiam i basta?, jeśli tak to proszę zacytuj taki fragment, w którym kategorycznie mówię nie!!

286 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-02-17 01:29:13)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
TwilightSparkle napisał/a:
Vian napisał/a:

Podejrzewam, że par takich nie ma też za wiele, bo mało kto ma ochotę wejść w stały związek z osobą z dzieckiem, przywiązać się do niego, wychowywać je ze świadomością, że jeśli biologicznemu rodzicowi coś się stanie, dziecko zostanie mu odebrane. Ja raczej świadomie w taki układ kolejny raz bym nie weszła.

Znam kilka par gdzie facet świadomie związał się z kobietą z dzieckiem.

Kpisz czy o drogę pytasz..?
Bo ten FACET może się z tą kobietą OŻENIĆ i ADOPTOWAĆ jej dziecko tak, że w razie gdyby jej się coś stało, nikt mu go nie odbierze.
A o jakich parach ja pisałam, przeczytaj jeszcze raz uważnie...

Nie pytam bo nie muszę. Primo ludzie lubią opowiadać co ich gnębi, secundo jeszcze bardziej lubią opowiadać o innych. Jak myślisz czy w tak wścibskim społeczeństwie jak nasze cokolwiek można ukryć?

I tak KAŻDY pacjent z dzieckiem po kolei zwierzał Ci się ze swoich problemów i możesz z całą pewnością stwierdzić, kto ma jaką orientację. Nie wygłupiaj się. Parę postów wyżej dziewczyna pisze, że 3 lata (sic!) nie wiedziała, że jej PRZYJACIÓŁKA jest lesbijką, a Ty twierdzisz, że w społeczeństwie nic nie można ukryć..?

A czy ja kiedykolwiek napisałam, że komuś odmawiam i basta?

Rozbrajająco się pytasz "po co" (przepraszam, dokładnie pytasz "CO należy legalizować"), w końcu Twoi znajomi geje razem jeżdżą na wakacje i jest fajniuśno. No to skoro nie wiesz po co, to ja Cię proszę żebyś mi odpowiedziała na parę prostych pytań. smile

287

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
TwilightSparkle napisał/a:

Jak myślisz czy w tak wścibskim społeczeństwie jak nasze cokolwiek można ukryć?

Łoj kumo, to ale plotkarska ta wasza wioska. A wiela was tam miszko? Bo jak wszystko o sobie wieta, to pewnikiem nie wincy jak ze 30 łosób...

288

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vuk napisał/a:
TwilightSparkle napisał/a:

Jak myślisz czy w tak wścibskim społeczeństwie jak nasze cokolwiek można ukryć?

Łoj kumo, to ale plotkarska ta wasza wioska. A wiela was tam miszko? Bo jak wszystko o sobie wieta, to pewnikiem nie wincy jak ze 30 łosób...

Mnie naprawde dziwi jak bardzo Polacy uwielbiaja ukladac zycie swoim sasiadom, jak kazdy wie najlepiej co jest "dobre" dla blizniego...bez pytania sie takowego blizniego o zdanie, bo oczywiscie jego/ jej moralne racje sa jedynie sluszne.

Wychodze z zasady, ze jezeli czyjes prawa nie zagrazaja mojemu zyciu, zdrowiu czy tez  prawu wlasnosci, to naprawde nie rozumiem jakie sa przeciwskazania do ich akceptacji. Troche tak jakbym miala pretensje do kolegi, ze jest fanem "Wladcy pierscieni", podczas gdy ja nie potrafie przebrnac przez dwie strony- mam mu zabronic czytac? Wiec co mi do tego, ze dwie osoby homoseksualne/ heteroseksualne chca podjac wiazaca umowe, ktora reguluje sprawy spadkowe i obowiazki rodzicielskie? W jaki to sposob wplywa na moja wlasna egzystencje, ja uparcie nie rozumiem.

289

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
adlernewman napisał/a:

Wychodze z zasady, ze jezeli czyjes prawa nie zagrazaja mojemu zyciu, zdrowiu czy tez  prawu wlasnosci, to naprawde nie rozumiem jakie sa przeciwskazania do ich akceptacji. Troche tak jakbym miala pretensje do kolegi, ze jest fanem "Wladcy pierscieni", podczas gdy ja nie potrafie przebrnac przez dwie strony- mam mu zabronic czytac? Wiec co mi do tego, ze dwie osoby homoseksualne/ heteroseksualne chca podjac wiazaca umowe, ktora reguluje sprawy spadkowe i obowiazki rodzicielskie? W jaki to sposob wplywa na moja wlasna egzystencje, ja uparcie nie rozumiem.

Amen.

Swoją drogą ciekawe jaki jest w społeczeństwie prawdziwy odsetek osób homo i biseksualnych? Mówi się o 5% ale gdyby wszyscy ujawnili swoje preferencje seksualne to mogłoby się okazać, że jest ich nawet 20%. To grupa, której zdania nie można pomijać.

290

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Przyglądając się dyskusji, już w sumie nie wiadomo, czy toczy się ona wokół małżeństw (i czy cywilnych, czy wyznaniowych) czy wokół związków partnerskich.

291

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Jeśli dwoje ludzi się kocha to nie powinno być ku temu żadnych przeszkód.
Ja jestem ZA związkami homoseksualistów ponieważ to także są ludzie tacy jak heteroseksualiści. Oni nie są winni że urodzili się " odmienni ", przepraszam, za to słowo, ale nie wiedziałam jakiego synonimu tu użyć.
Ci ludzie niczym się nie różnią od reszty świata.
Jeśli chodzi o adopcje dzieci, to też popieram, gdyż każdy człowiek ma prawo do szczęścia, a jeśli to właśnie dziecko ma ich uszczęśliwić, to czemu nie ?

292

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
MietowaCzekolada napisał/a:

Jeśli dwoje ludzi się kocha to nie powinno być ku temu żadnych przeszkód.
Ja jestem ZA związkami homoseksualistów ponieważ to także są ludzie tacy jak heteroseksualiści. Oni nie są winni że urodzili się " odmienni ", przepraszam, za to słowo, ale nie wiedziałam jakiego synonimu tu użyć.
Ci ludzie niczym się nie różnią od reszty świata.
Jeśli chodzi o adopcje dzieci, to też popieram, gdyż każdy człowiek ma prawo do szczęścia, a jeśli to właśnie dziecko ma ich uszczęśliwić, to czemu nie ?

Amen.

293

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Powtórzę mojego poprzedniego posta:

"Przyglądając się dyskusji, już w sumie nie wiadomo, czy toczy się ona wokół małżeństw (i czy cywilnych, czy wyznaniowych) czy wokół związków partnerskich."     

O czym my tu właściwie mówimy? O małżeństwach, związkach partnerskich, regulacjach prawnych czy? ...

294

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Catwoman, chyba o wszystkim jednocześnie.

Jestem całkowicie za małżeństwami homoseksualistów, bo... czemu nie? I tak żyją jak małżeństwa, a to byłoby dla nich tylko ułatwieniem. Znam też jednego bardzo wierzącego geja, któremu np. robiłoby ewidentną różnicę, czy jest to nazwane małżeństwem, czy związkiem partnerskim.

Co do adopcji - generalnie tak, bo sama wolałabym się wychowywać z dwoma miłymi panami czy dwiema miłymi paniami niż w domu dziecka, gdyby tak wyglądał wybór. Myślę jednak, że dzieci, które są niepewne siebie itd. mogłyby nie dać sobie rady z drwinami otoczenia. Tak więc tutaj uważam, że negatywny aspekt adopcji nie leży w wychowywaniu dziecku przez osoby homoseksualne tylko w reakcji otoczenia.

Inna sprawa, że już teraz mogą się o takie dziecko postarać. Lesbijka pójdzie chociażby do banku spermy, a gej postara się o adopcję jako osoba samotna, z tym że trudniej mu będzie i na pewno dłużej to będzie trwało. No i z tym znowu wiąże się problem - co, jeśli adopcyjny tatuś umrze, a drugi zostanie bez żadnych praw do dziecka? Tak więc chociaż to trochę rozwiązałyby małżeństwa.

295

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Eileen napisał/a:

Catwoman,

Inna sprawa, że już teraz mogą się o takie dziecko postarać. Lesbijka pójdzie chociażby do banku spermy,

Najczęściej lesbijki mają dzieci z normalnych małżeństw mieszanych, które zawarły zanim zdecydowały się żyć zgodnie ze swymi preferencjami. Prawda jest taka, że dzieci wychowywanych przez dwie lesbijki jest w Polsce całe mnóstwo.  Można przeprowadzić nawet badania nad tym, jaki wpływ ma wychowanie w takiej rodzinie na dziecko, bo takie dzieci są, ale oczywiście nigdzie nie ma ich ewidencji, bo oficjalnie są to dzieci wychowywane przez samotne matki. Znam takie rodzeństwo, które mieszka z mamą i "ciocią".  Nieoficjalnie wszyscy naokoło wiedzą, że panie są lesbijkami, ale o dziwo nikt z tego powodu nie robi tragedii, że oto dzieci są wychowywane przez parę lesbijek.

296

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

No więc właśnie, a do tego nie musi nawet mieć dziecka z małżeństwa, wystarczy nawet, że znajdzie sobie pana do niezobowiązującego seksu, który o jej preferencjach może nie mieć pojęcia.

297

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Jak widać są sposoby na to by partnerzy homoseksualni mieli dzieci. Jaki jest sens zakazywania adopcji jeżeli przepis byłby martwy?

298

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Jednak gejom trudniej niż lesbijkom.

299

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Na pewno gejom jest trudniej, ale w temacie adopcji dzieci powinien być bez sprzeczny zakaz takich praktyk. Nie dajmy się zwariować że brak pozwolenia na to to wyraz braku tolerancji, nie prawda po prostu takie zakusy to praktyki wysoce niemoralne.

300

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Jakich praktyk? To zabrzmiało, jakby geje/lesbijki mieli przyuczać dziecko do homoseksualizmu w jakiś sposób. Ja bym wolała być wychowywana w domu osób homo niż w domu dziecka. Przecież to są normalni ludzie...

301

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

A ja dziś znalazłam w internecie (Gosc) coś takiego :


"  Homoseksualna aktywistka ujawniła plan, kryjący się za ?małżeństwami? homoseksualnymi.
Homoseksualna aktywistka Masha Gessen, dziennikarka i pisarka rosyjska (ma także obywatelstwo amerykańskie), ujawniła rzeczywiste plany, przyświecające walce o wprowadzenie jednopłciowych ?małżeństw?. W czasie dyskusji panelowej w Sydney otwarcie przyznała, że celem tego zaangażowania nie jest poszukiwanie równości, lecz raczej całkowity demontaż instytucji małżeństwa. ?Nie chodzi o prawo homoseksualistów do zawarcia małżeństwa, ale o to, że instytucja małżeństwa powinna przestać istnieć. Walka o małżeństwa dla homoseksualistów zazwyczaj wiąże się z ukrywaniem tego, co mamy zamiar zrobić z małżeństwa, kiedy ten cel osiągniemy. Mówienie, że instytucja małżeństwa wówczas nie ulegnie zmianie, jest kłamstwem?. Gessen jest przekonana, że ta instytucja się zmieni ? i powinna się zmienić. ?Sądzę, że ona nie powinna istnieć? ? stwierdziła wprost i dodała, że nie podoba jej się udział w tworzeniu fikcji, jakoby chodziło o coś innego.

Dla zilustrowania potrzeby likwidacji małżeństwa posłużyła się opisem skomplikowanej struktury własnej ?rodziny?, w której trójka dzieci ma pięć dorosłych osób w roli rodziców. Według jej wyliczeń, ?pięciu rodziców dzieli się na dwie grupy po trzy?. Na koniec oświadczyła: ?Chciałabym żyć w systemie prawnym, który jest zdolny do sprostania tej rzeczywistości, a nie sądzę, że byłby zgodny z instytucją małżeństwa?.

302

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Co tu dużo gadać - oszołomy i debile są po obu stronach.

303

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Absolutnie. Idioci istnieja wszedzie.

304

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Catwoman napisał/a:

A ja dziś znalazłam w internecie (Gosc) coś takiego :


"  Homoseksualna aktywistka ujawniła plan, kryjący się za ?małżeństwami? homoseksualnymi.
Homoseksualna aktywistka Masha Gessen, dziennikarka i pisarka rosyjska (ma także obywatelstwo amerykańskie), ujawniła rzeczywiste plany, przyświecające walce o wprowadzenie jednopłciowych ?małżeństw?. W czasie dyskusji panelowej w Sydney otwarcie przyznała, że celem tego zaangażowania nie jest poszukiwanie równości, lecz raczej całkowity demontaż instytucji małżeństwa. ?Nie chodzi o prawo homoseksualistów do zawarcia małżeństwa, ale o to, że instytucja małżeństwa powinna przestać istnieć. Walka o małżeństwa dla homoseksualistów zazwyczaj wiąże się z ukrywaniem tego, co mamy zamiar zrobić z małżeństwa, kiedy ten cel osiągniemy. Mówienie, że instytucja małżeństwa wówczas nie ulegnie zmianie, jest kłamstwem?. Gessen jest przekonana, że ta instytucja się zmieni ? i powinna się zmienić. ?Sądzę, że ona nie powinna istnieć? ? stwierdziła wprost i dodała, że nie podoba jej się udział w tworzeniu fikcji, jakoby chodziło o coś innego.

Dla zilustrowania potrzeby likwidacji małżeństwa posłużyła się opisem skomplikowanej struktury własnej ?rodziny?, w której trójka dzieci ma pięć dorosłych osób w roli rodziców. Według jej wyliczeń, ?pięciu rodziców dzieli się na dwie grupy po trzy?. Na koniec oświadczyła: ?Chciałabym żyć w systemie prawnym, który jest zdolny do sprostania tej rzeczywistości, a nie sądzę, że byłby zgodny z instytucją małżeństwa?.

Równie dobrze można się powoływać na rewelacje księdza Natanka.

305

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

W Radio Trójka jak zwykle był przegląd prasy no i zaciekawiło mnie nazwisko Marka Regnerusa, który przeprowadził badania na temat wychowanków małżeństw homoseksualnych, czyli po prostu dzieci wychowywanych przez pary homo.

Przeczytałam artykuł pt. "Kolejne badania uderzają w gejowską propagandę i pokazują, że dzieci potrzebują normalnej rodziny" na stronie >wpolityce.  <  Myślę, że polecam, można poczytać i wyciągnąć własne wnioski.

306 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-05-20 09:06:32)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Nie chcę negować wyników badań ale moim zdaniem w dużym stopniu niedostosowanie tych dzieci do życia w społeczeństwie wynika z braku ich akceptacji przez to społeczeństwo. Takie same wnioski można wyciągnąć po porównaniu dzieci wychowanych w domach z rodzicami i w domach dziecka albo te zdrowe i będące nosicielami HIV. Statystycznie te drugie też częściej popełniają przestępstwa, są bezrobotni i niezaradni życiowo.
Ponadto badania zostały przeprowadzone w USA, kraju katolickim gdzie wiadomo, że kościół odrzuca homoseksualizm. Podejrzewam, że gdyby takie same badania wykonano w Szwecji czy Danii wyniki mogłyby być inne.
W Polsce największe obawy są co do tego, że rodzice homoseksualni przekażą swoją orientację dziecku. W omawianych badaniach nie ma żadnych informacji nt orientacji seksualnej tych dzieci.
To nie orientacja seksualna rodziców wpływa na dzieci, tylko piętno otoczenia skazuje je na częstsze porażki życiowe.

307

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

OjciecPiotr, "Ponadto badania zostały przeprowadzone w USA, kraju katolickim gdzie wiadomo, że kościół odrzuca homoseksualizm." - USA nie jest krajem katolickim smile Nie jest w ogóle krajem określonym jakkolwiek religijnie, a już - jeśli coś- najbliżej im do protestantów.

308

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Catwoman napisał/a:

OjciecPiotr, "Ponadto badania zostały przeprowadzone w USA, kraju katolickim gdzie wiadomo, że kościół odrzuca homoseksualizm." - USA nie jest krajem katolickim smile Nie jest w ogóle krajem określonym jakkolwiek religijnie, a już - jeśli coś- najbliżej im do protestantów.

Mój błąd. Chodziło mi o chrześcijaństwo. Prawie 80% amerykanów to chrześcijanie.

309

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Dla mnie to nie ma osobiście znaczenia- o ile ta osoba w swoich pracach naukowych nie podaje swoich subiektywnych przemyśleń powiązanych z wiarą.

310 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-20 10:01:36)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Odsylam do komentarza:

"przeczytałam (89.76.158.***)   15 lipca 2012 roku, 22:32  Odpowiedz Zgłoś nadużycie


Sięgnijcie do opublikowanej pracy w oryginale. Dziennikarz wpolityce.pl przetłumaczył nawet liczby źle - wypisał je z kosmosu. Poza tym, artykuł tendencyjny, bo z badań wynika, że faktycznie, dzieci lesbijek mają "gorsze" życie, ale już dzieci gejów są bliskie, a nawet lepsze w radzeniu sobie z życiem niż dzieci rodzin hetero, a prawie zawsze dzieci z rodzin rozbitych, zastępczych. DO SZKOŁY DZIENNIKARZUNIO ŻAŁOSNY, CZYTAĆ SĘ NAUCZ!!


Dowód: http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0049089X12000610 oryginał. NIE 15 tyś, tylko 3 tys!!! Nie 18-35 lat, ale 18-39 niedouczony dziennikarzunio"

Posty [ 261 do 311 z 311 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024