Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

Temat: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Mój chłopak jest ateistą, ja natomiast wychowałam się w wierze katolickiej mimo to w wieku, gdy już zaczęłam już sama decydować o swoim życiu uznałam, że to z przymusu rodziców chodziłam do kościoła aż do pewnego wieku. Teraz jestem po części wierząca, ale nie praktykująca. Nie wierze w kościół, nie chodzę do niego, bo moim zdaniem ksiądz to złodziej, który wyciąga pięniądze od ludzi, ale nie odbiegając od tematu,
Problem w tym, że jak nie raz rozmawiałam z moim chłopakiem na temat religii i o tym jak będziemy mieć kiedyś dzieci to on zdecydował, że nie ma zamiaru udzielić chrztu. Trochę jestem tym oburzona, bo wychowałam się w rodzinie katolickiej i moi rodzice nie byli by zadowoleni z tego powodu, ponadto chciałabym  żeby nasze dzieci same zadecydowały jak już będą w odpowiednim wieku jaką religie będą wyznawać. Nie skomentowałam jeszcze wypowiedzi mojego chłopaka na ten temat, ale chciałabym mu jakoś przetłumaczyć co ja myślę, tyle że wiem, że on zaraz będzie się złościł że on lepiej postępuje. Jakie argumenty mogłabym mu przedstawić, żeby jakoś to zrozumiał i żeby nasze dzieci na tym źle nie skończyły? z góry dziękuję za odpowiedź.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Twój chłopak ma rację: chrztu nie udzieli.

3

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Pomijajac to, że dobrze byloby w pierwszej kolejnosci rozwiazywac realne problemy zwiazku, a dopiero potem te wyimaginowane, to może spróbuj tych argumentów, które  tu wytaczasz? Że to nie w tym rzecz, że sakrament i głęboka potrzeba życia zgodnie z nauką KK, no ale co ludzie powiedzą, no i mamusia z tatusiem focha z przytupem jeszcze strzelą i co będzie? No i nie zapomnij mu wyjaśnić, że  uczciwość wobec własnych przekonan to tu nie ma nic do rzeczy, bo każdy wie, że ksiedza to złodzieje i pasożyty, albo i co gorszego, no ale to juz lepiej temu ksiedzu dac koperte za pokropienie woda, niz ludzie mieliby gadac, bo to taki wstyd we wsi bedzie... Spróbuj, a nóż łyknie to. Sporo ludzi lubi żyć w hipokryzji, może i on da sie przekonać.

4

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Chłopak ma zapewne 18 lat: wtedy się gada głupoty niemające nic wspólnego z decyzjami lata później.

5

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
Catwoman napisał/a:

Chłopak ma zapewne 18 lat: wtedy się gada głupoty niemające nic wspólnego z decyzjami lata później.

mój chłopak ma 24 lata i myślimy poważnie o naszym związku. w tym rzecz, że ja bym chciała żeby nasze dzieci miały chrzest a później sobie same będą decydować, tylko nie wiem jak go do tego przekonać?

6

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Jeśli Wasze poglądy drastycznie się różnią, to go nie przekonasz; Ty masz swoje wewnętrzne przekonania, on też: zależy, które okażą się silniejsze- ten ustąpi.

7

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
valentinetine napisał/a:

ja bym chciała żeby nasze dzieci miały chrzest a później sobie same będą decydować

A wiesz, że z zasady chrzest niemowlęcia odbiera mu świadomą decyzję? Dowiedz się najpierw jakie jest znaczenie tego sakramentu, bo poki co to bzdury opowiadasz.

8

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

My mamy podobną sytuację: mąż głęboko wierzący i praktykujący, a ja... ekhem, no cóż. Córka została ochrzczona, bo... no właśnie... Nocnalampko, chętnie bym z Tobą podyskutowała, jak to jeszcze zajrzysz, na temat tego, co napisałaś:

nocnalampka napisał/a:

A wiesz, że z zasady chrzest niemowlęcia odbiera mu świadomą decyzję? Dowiedz się najpierw jakie jest znaczenie tego sakramentu, bo poki co to bzdury opowiadasz.

smile

9 Ostatnio edytowany przez mandarynka89 (2013-04-30 18:54:26)

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Mozesz przedstawić swojemu chłopakowi opinie na ten temat znanych osób które są w temacie obeznane i wiedzą ze Chrzest wyjdzie dziecku na dobre .Znalazłam cytat Glorii Polo  Kobiety która się nawróciła i mówi o wielkiej wartości Chrztu;

Moje życie tak bardzo wymknęło się spod kontroli i do tego stopnia naruszyłam porządek stworzenia, że zdolna byłam do takich bluźnierstw. I tak oto osiągnęłam najniższy punkt, dno i zniszczyłam moją relację z Bogiem, moim Stworzycielem. Nigdy nie dawałam mojej duszy czegoś naprawdę budującego, jakiejś pożywki.

Dziś każda matka i każdy ojciec ponoszą tę samą odpowiedzialność, gdy nie chrzczą swojego dziecka. Sakrament chrztu to ?matczyne mleko dla duszy?. Często słyszy się dziś: ?Dziecko samo powinno zdecydować, gdy dorośnie, czy chce być ochrzczone czy też nie.? Nie ochrzcić dziecka to tak jakby nie karmić go, argumentując: ?Niech samo później zdecyduje, co chce jeść i pić!? Jesteśmy odpowiedzialni przed Bogiem za dawanie dziecku właściwej pożywki dla duszy. Bez sakramentów jesteśmy pozbawieni pokarmu dla duszy. Przez to ona głoduje.
Gloria Polo

10

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

mandarynka89 ależ skąd Ty to wzięłaś? Jeśli z własnych przekonań to OK, ale nie powtarzaj może nikomu tego jako prawdę jedyną, bo biblijnie to się akurat chrzciły jedynie osoby dorosłe.

11

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

No napisałam to są słowa Glorii Polo.Jej świadectwo jest uznane przez Kościół.

12

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Ale ludzie chrzczą się nie tylko w KK, w innych wyznaniach również. I żadnej Glorii nie znają, a wyznają Jezusa.

13 Ostatnio edytowany przez mandarynka89 (2013-04-30 19:00:16)

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Catwoman,odniosłam się do postu Valentinetine która pyta się o argumenty dla swojego chłopaka.Co do Chrztu w innych wyznaniach pewnie,że jest inaczej.Co do Glorii nie chodzi mi o wiare w nią smile ale jest narzędziem w rękach Pana jak przez wielu się posługuje.

14

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Tylko jeśli przeczytasz post Autorki zobaczysz, że nie jest ona zbyt gorliwą wyznawczynią Kościoła, do którego poprzez chrzest przynależy. Nie rozumiem zatem po co przekonywać chłopaka do chrztu ewentualnych dzieci.

15

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
Catwoman napisał/a:

Tylko jeśli przeczytasz post Autorki zobaczysz, że nie jest ona zbyt gorliwą wyznawczynią Kościoła, do którego poprzez chrzest przynależy. Nie rozumiem zatem po co przekonywać chłopaka do chrztu ewentualnych dzieci.

Jeżeli Autorka nie jest gorliwą wyznawczynią to nie oznacza że spotka się z odmową ochrzczenia dziecka.Co do drugiej części postu to zapytać się trzeba samej autorki.;)

16

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

.... tylko czy jest sens 'wojować'?

17

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Mandarynko, Gloria Polo nie jest uznaną przez KK mistyczką i wizjonerką. Wręcz przeciwnie, Kościół Katolicki nigdy nie uznał jej objawień, więc równie dobrze ta pani może cierpieć na schizofrenię. Zresztą czytałam, że wiele z tych rzeczy, które ona przekazuje to kompletne brednie, które nie mają poparcia w Biblii. Myślę też, że przytaczanie słów takiej osoby jest w tym wątku nie na miejscu.

A teraz przechodząc do meritum: valentinetine, dziwi mnie twoja argumentacja na temat chrztu. Napisałaś, że dziecko trzeba ochrzcić, bo:
1. "wychowałam się w rodzinie katolickiej i moi rodzice nie byli by zadowoleni z tego powodu" - to jest dziecinny argument. Twoi rodzice życia za ciebie nie przeżyją, tak samo jak za twoje przyszłe ewentualne potomstwo. Twoje wybory życiowe nie są ich sprawą.
2. "chciałabym  żeby nasze dzieci same zadecydowały jak już będą w odpowiednim wieku jaką religie będą wyznawać" - skoro tak, to po co je chrzcić? Jak będą dorosłe, to same wybiorą.
3. "żeby nasze dzieci na tym źle nie skończyły" - a dlaczego miałyby źle skończyć? Czy uważasz chrzest za rodzaj magicznego zabiegu? Kościół Katolicki od pewnego czasu już nie naucza, że osoby nieochrzczone są po śmierci potępione na wieki, poczytaj trochę o tym.

Nie próbuj zmuszać twojego chłopaka do zgody na chrzest, bo wasz związek nie przetrwa próby czasu. Nikt nie lubi, kiedy się podważa wartość jego przekonań, zwłaszcza, że w twoim przypadku przekonania nie wypływają z prawdziwej wiary, ale z jakichś dziwnych argumentów typu "co powiedzą rodzice". Powiem ci, że ja jestem ponadwyznaniowa i nie będę chrzcić dzieci. Nie dlatego, że KK jest "be", albo dlatego, że księża to złodzieje, tylko dlatego że jako niekatoliczka nie mam zamiaru potomstwa po katolicku wychowywać. Bo to obiecujesz na chrzcie - że wychowasz dzieci po katolicku. Skoro nie chcesz, to na co im ten chrzest? Będą wychowywane w rodzinie, w której matka waha się w kwestiach wiary, a ojciec jest ateistą. Co im da chrzest? Tylko fałszywą, niczym nie popartą przynależność do jakiejś organizacji religijnej, nic ponad to.

18

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

moim zdaniem autorka ma takie samo prawo chcieć chrztu swojego potomstwa w jakiejś tam bliższej czy dalszej przyszłości na tej samej zasadzie na której nie chce tego jej facet. też nie jestem jakoś bardzo praktykująca ale jakkolwiek to zabrzmi wszelkie sakramenty przyjmowane w kościele traktuje na zasadzie tradycji rodzinnej. musisz pogadać ze swoim chłopakiem czy jesteście w stanie dojść do jakiegoś konsensusu na temat roli religii w waszym życiu. ja bym była bardzo rozczarowana gdyby się okazało po kilku latach związku, że nie pójdę w białej sukni do ołtarza.... BO NIE.

19

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Zatem co wygra? Tradycja, czy osobiste przekonanie? smile

20

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

nie wiem co wygra bo sytuacja jest patowa.
w każdym razie z góry określiłabym iż osobiście nie wyobrażam sobie aby dzieci nie były ochrzczone. nie wyobrażam sobie też sytuacji aby ktoś podjął tą decyzje dotyczącą mojego dziecka samodzielnie. czeka was chyba kilka trudnych rozmów ;/

21

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
BabaOsiadła napisał/a:

Nocnalampko, chętnie bym z Tobą podyskutowała, jak to jeszcze zajrzysz, na temat tego, co napisałaś:

nocnalampka napisał/a:

A wiesz, że z zasady chrzest niemowlęcia odbiera mu świadomą decyzję? Dowiedz się najpierw jakie jest znaczenie tego sakramentu, bo poki co to bzdury opowiadasz.

smile

Jestem Babo. Czym mogę służyc? smile

22

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Również nie wyobrażam sobie nie ochrzcić dziecka, nikt by mnie nie namówił na coś takiego i żadna 'wielka miłość' by z tym nie wygrała.

23

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

A ja z kolei nie wyobrażam sobie ochrzcić dziecko smile
jak widzicie: każdy może mieć zupełnie inny sposób myślenia. I każdy tak samo silne przekonanie.

24

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
walentinetine napisał/a:

Nie wierze w kościół, nie chodzę do niego, bo moim zdaniem ksiądz to złodziej, który wyciąga pięniądze od ludzi

Dlaczego chcesz ochrzcić dzieci, gdy już je będziesz miała?
Czy tylko dlatego, że Twoja rodzina jest katolicka?
Chrzcisz dzieci dla rodziny, dla nich samych, czy dla swojego lepszego samopoczucia?
Może faktycznie zostaw dzieciom decyzję o tym, czy będą chciały być ochrzczone, bo w przeciwnym wypadku, dobrowolnie dasz się okraść przez Księdza, który jest dla Ciebie tylko złodziejem.

25

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

"Chcę, by nasze potencjalne dzieci były ochrzczone."
"On nie chce, by nasze potencjalne dzieci były ochrzczone."
To dwa stanowiska. Dwa stanowiska sprzeczne ze sobą, niemożliwe do pogodzenia. Upieranie się przy jakimkolwiek z nich, usiłowanie przeciągnięcia na swoją stronę powoduje/spowoduje narastanie konfliktu.

Początkiem dyskusji może być odpowiedź obu osób na pytanie "Dlaczego?".
Odpowiedz na pytanie "Dlaczego chce, by nasze przyszłe dzieci były ochrzczone?", Twój partner niech odpowie na pytanie "Dlaczego nie chcę, by nasze przyszłe dzieci były ochrzczone?". Kolejnym krokiem - szukanie sposobów zaspokojenia potrzeb obu osób.

26

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
valentinetine napisał/a:

Mój chłopak jest ateistą, ja natomiast wychowałam się w wierze katolickiej mimo to w wieku, gdy już zaczęłam już sama decydować o swoim życiu uznałam, że to z przymusu rodziców chodziłam do kościoła aż do pewnego wieku. Teraz jestem po części wierząca, ale nie praktykująca. Nie wierze w kościół, nie chodzę do niego, bo moim zdaniem ksiądz to złodziej, który wyciąga pięniądze od ludzi, ale nie odbiegając od tematu,
Problem w tym, że jak nie raz rozmawiałam z moim chłopakiem na temat religii i o tym jak będziemy mieć kiedyś dzieci to on zdecydował, że nie ma zamiaru udzielić chrztu. Trochę jestem tym oburzona, bo wychowałam się w rodzinie katolickiej i moi rodzice nie byli by zadowoleni z tego powodu, ponadto chciałabym  żeby nasze dzieci same zadecydowały jak już będą w odpowiednim wieku jaką religie będą wyznawać. Nie skomentowałam jeszcze wypowiedzi mojego chłopaka na ten temat, ale chciałabym mu jakoś przetłumaczyć co ja myślę, tyle że wiem, że on zaraz będzie się złościł że on lepiej postępuje. Jakie argumenty mogłabym mu przedstawić, żeby jakoś to zrozumiał i żeby nasze dzieci na tym źle nie skończyły? z góry dziękuję za odpowiedź.

Po co Waszym dzieciom chrzest skoro nie będą wychowywane w wierze? A Ty sama uważasz się za katoliczkę czy ateistkę? A może tak bezpieczniej czasem uchodzić za osobę wierzącą a czasem nie, w zależności czy jest się na obiadku u rodziców czy ze znajomymi chłopaka. Kościół jest beee, księża to złodzieje ale dzieci trzeba ochrzcić.
Wzór typowego polskiego katolika. Rzygać się chce

27

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
nocnalampka napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Nocnalampko, chętnie bym z Tobą podyskutowała, jak to jeszcze zajrzysz, na temat tego, co napisałaś:

nocnalampka napisał/a:

A wiesz, że z zasady chrzest niemowlęcia odbiera mu świadomą decyzję? Dowiedz się najpierw jakie jest znaczenie tego sakramentu, bo poki co to bzdury opowiadasz.

smile

Jestem Babo. Czym mogę służyc? smile

Czemu twierdzisz, że chrzest odbiera dziecku świadomą decyzję? Ja też jestem zdania, że lepiej ochrzcić dziecko, posłać do Pierwszej Komunii Świętej i do bierzmowania, zapisać na religię i prowadzać do kościoła, niż tego nie robić. Dlaczego? Z góry przepraszam, jeśli też palnę jakąś bzdurę wink, ale wyobrażam to sobie tak: jeśli córka pójdzie w moje ślady, to będzie miała w nosie, czy jest ochrzczona, czy nie, po prostu odejdzie od kościoła i tyle. Ale jeśli pójdzie w ślady mojego męża, to będzie miała do nas ogromne pretensje, że tyle lat musiała żyć bez Chrystusa, że jej nie pokazaliśmy tego czy tamtego...

28 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-05-01 18:17:08)

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Babo, nie ja tak twierdze, ale KK wink Chrzest jest również, poza "zmazaniem grzechu pierworodnego", przyłączeniem człowieka do wspólnoty kościelnej. Oczywiście jako dorosły i świadomy może dokonać aktu apostazji, a jeśli tego nie zrobi, to nadal zalicza się do "owieczek" KK. Ponadto chrzest jest również deklaracją ze strony rodziców - że dziecko zostanie wychowane zgodnie z naukami i wartościami KK i że rodzice dołożą wszelkich starań, aby dziecko przystąpiło do kolejnych sakramentow ustanowionych przez KK. Zatem tyle tu o wolnej woli i wyborze. Chrzczenie niemowlęcia jest dokonaniem wyboru za niego.

A powiedz mi czemu uwazasz, ze lepiej dziecko "katolicyzowac" niz tego nie robić? W Twoich ustach mnie taka opinia zaintrygowała wink Bo w koncu katolicyzm jest jedną z najmniej kilkunastu popularnych, a kilkuset mniej popularnych dróg do chrześcijaństwa.

29

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
nocnalampka napisał/a:

A powiedz mi czemu uwazasz, ze lepiej dziecko "katolicyzowac" niz tego nie robić? W Twoich ustach mnie taka opinia zaintrygowała wink

Szczerze powiem, że nie wiem smile Nie mam tego jakoś bardzo przemyślanego. Wiem, że moi rodzice (niepraktykujący) zrobili tak ze mną i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Z chrztu nic nie pamiętam, wiadomo big_smile Ale przeżyłam naprawdę mistyczną (tak, tak, nie myślałam o prezentach) Pierwszą Komunię Świętą. Na lekcjach religii zdobyłam pewne podstawy etyczne. Poznałam fajne, z punktu widzenia dziecka, tradycje. W dorosłym życiu, gdy okazało się, że będę brała ślub kościelny, nie musiałam ganiać i nadrabiać wszystkich koniecznych sakramentów. Nie musiałam siedzieć jak głupek w bibliotece, gdy inne dzieci chodziły na lekcje religii (wiem, głupi argument, ale dla dziecka to ważne - nie odstawać od rówieśników). Niedziela była czymś fajnym, radosnym, wyczekiwanym, szło się do kościoła całą rodziną (tak, wiem, można też iść gdzie indziej). Jednym słowem miło to wszystko wspominam. Najbardziej jednak boję się, że moje dziecko, gdybym pozostawiła mu wolność wyboru, w dorosłym życiu i tak zdecyduje się na bycie praktykującym katolikiem (co jest bardzo prawdopodobne przy takim ojcu-wzorze) i będzie miało żal, że nie pokazaliśmy mu tego wszystkiego wcześniej.

30

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Dziekuje za zaspokojenie mojej ciekawości smile

Pewnie faktycznie wynika to z Twoich dobrych wspomnień. Ja w sumie z dziecinstwa wspomnienia zwiazane z KK też mam dobre, ale z racji niezgody na jego teologie absolutnie nawet nie rozwazam chrzeczenia, czy innych procederów mających z nim związek. Ale to ja - albo przyjmuję cos w 100%, albo w to nie wchodzę.

31

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Wydaje mi się , że ja to raczej jestem agnostykiem. Sama nie wiem czy wierzę czy nie wierzę, dlatego postanowiłam być obojętna i temat czy nasze dzieci będą miały chrzest czy też nie na razie nie będzie omawiany dopóki nie nabiorę większego doświadczenia w tych sprawach i oczywiście do czasu , gdy zajdę w ciążę;)
Ale najzabawniejsze jest to, że bardzo często gdy chodziłam do kościoła w dzieciństwie to mdlałam, gdy patrzyłam się na ołtarz, widziałam tylko światło i straciłam przytomność - takie mam wspomnienia z dzieciństwa jeśli chodzi o chodzenie do kościoła heh czyli coś w tym jednak musi być, jestem chyba jakoś negatywnie nastawiona jeśli chodzi o ten klimat i tłumy modlących się ludzi w głowie mi się to teraz nie mieści.

32

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Człowiek, który decyduje się na dzielenie życia z drugim człowiekiem powinien mieć już stałe priorytety, przekonania w danych tematach. Ty tego jeszcze nie masz tak naprawdę, zatem może po prostu na razie lepiej nie wybiegać aż tak daleko w przyszłość, w której jest małżeństwo i są dzieci... ?

33

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Jesteś na dobrej drodze do ateizmu. Ja też to przechodziłem. Zmienią się jeszcze trochę Twoje poglądy a problem chrztu dziecka przestanie istnieć.

34

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
Ojciecpiotr napisał/a:

Jesteś na dobrej drodze do ateizmu. Ja też to przechodziłem. Zmienią się jeszcze trochę Twoje poglądy a problem chrztu dziecka przestanie istnieć.

Moj chłopak jest tego zdania, że " kto nie boi się diabła, nie potrzebuje żadnego boga" po części się z nim zgadzam, bo nie jestem żadną satanistką i diabła się nie boję, ale ze względu na iż wychowałam się w rodzinie katolickiej trochę cięzko pogodzić jedno z drugim. Teraz wiem, że wiara nic nie wnosi do mojego życia, czy wierzysz w boga czy nie to i tak wszystko jest tak samo. A ci co uważają inaczej po prostu sobie wmawiają to, że trzeba chodzić do kościoła, modlić się , bo inaczej szatan Cię opęta.

35

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

valentinetine dowiedz się najpierw czego tak naprawdę chcesz i kim jesteś wink

36

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Dobra, ja przeczytałam temat i całkiem się pogubiłam ^^

Abstrahując od faktu, że Ty na moje oko wydajesz się być bardziej niewierząca niż wierząca, to odrzucasz kościół plus chcesz dać dziecku wybór. To wszystko przemawia za NIECHRZCZENIEM dziecka póki samo tego nie zechce. Czyli jedynym argumentem za chrztem jest to, że jesteś z katolickiej rodziny..? To chcesz go ochrzcić... dla rodziny?

Serio nie rozumiem problemu. smile

37 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-05-03 18:02:56)

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Posłuchaj Valentinetine. Mądrzy ludzie sami obierają drogę, którą chcą iść. Głupi idą bezmyślnie za stadem i bezrozumnie naśladują jego członków. Jeżeli jesteś osobą wierzącą i wiesz że ta wiara pomaga Ci w życiu to ochrzcij dziecko i wychowuj je w wierze. Jeżeli nie po drodze Ci z Bogiem to nie krzywdź dziecka chrztem tylko dlatego że w rodzinie będą mielić jęzorami. Pomielą i przestaną.
Twój wybór ma być świadomy i celowy.

38

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Ja też się trochę pogubiłem. Autorka chce przekonać chłopaka do chrztu dziecka, którego przede wszystkim jeszcze nawet nie ma smile Po drugie, ty go nigdy nie przekonasz, ponieważ to on ma przewagę. On jako ateista ma ugruntowane poglądy, a ty z tego co wynika wcześniej nie potrafisz określić swojego stanowiska, więc to pewnie prędzej on przekona cię do ateizmu. A wracając do tematu to dziwi mnie takie podejście, w którym nie chce się mieć nic wspólnego z KK, a jednocześnie wpisuje się dziecko w jego szeregi. Jeżeli dziecko będzie wpisane we wspólnotę Kościoła, to później będzie najprawdopodobniej chodzić w szkole na religię (bo przecież "tak trzeba"). Następnie będzie musiało przejść przez przygotowania do I komunii i jak myślisz? Jak będzie się czuło uczestnicząc w czymś, z czym ani matka ani tym bardziej ojciec się nie identyfikują?? Myślę, że to najpierw ty sama powinnaś określić swój stosunek do wiary, a dopiero potem martwić się o dziecko smile

39

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Autorka ewidentnie boi się swojej katolickiej rodziny i katolickiego otoczenia. Bo dla niej jak sądze ważne jest to "co ludzie powiedzą" i tak na prawdę dziecko chce ochrzcić  chyba tylko po to żeby mieć "święty spokój". Dziecko wychowywane przez ojca ateiste i matkę - hmmm...raczej nie wierzącą nie będzie wierzyło w narzuconą na chrzcie religię. Chyba że zadbają o to rodzice chrzestni, czy dziadkowie itd. Wydaje mi się dość dziwne to, że kobieta (potencjalna przyszła matka) chce zapisać dziecko do wspólnoty do której sama przynależeć nie chce. I w jaki sposób zamierza przygotowywać dziecko do obrzędów typu komunia. Uczenia się modlitw na siłę, bo tak trzeba ale i tak dla niej nie przedstawia to żadnej wartości. Ja w każdym razie tak zrozumiałam post autorki.

Nie chciałam nikogo urazić jeśli coś źle zrozumiałam to proszę mi to przetłumaczyć jeszcze raz.

40 Ostatnio edytowany przez Minion888 (2013-05-04 22:35:16)

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

...

41

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Minion888 5 lat studiowałeś teologię i jeszcze nie doczytałeś, że Jezus ustanowił chrzest jako SYMBOL (de facto sam chrzest nie zbawia) dla osób....DOROSŁYCH, nie niemowląt. Oj, chyba potrzebujesz korepetycji wink

42

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
Minion888 napisał/a:

Dosyć tego!!! Dosyć:(:(((:(:( Ślepe  racjonalne Rzeźniczki dusz ludzkich! Odpowiecie Przed Bogiem za te kłamstwa które jej głosicie, tylko jest kwestia czy jesteście tak ślepe czy świadomie chcecie doprowadzić jej dziecko do Potępienia wiecznego! Chrzest Ponieważ przez Chrzest św grzech pierworodny jest  gładzony! Nie słuchaj tych ślepców, te rady są zatrute! Ochrzcij twoje dziecko choćbyś miała to przypłacić życiem !!! To Sam Jezus Chrystus ustanowił Chrzest św a wy pośrednio bądź bezpośrednio jej to odradzacie! Jest on konieczny do zbawienia duszy! 5 lat studiowałem teologie, jesteście ślepe duchowo, brakuje wam pokory, i jeśli ona nie ochrzci tego dziecka, wy wszystkie, które przyczyniłyście się do tego, odpowiecie przed Bogiem za to!!! To powiedział by Jan Paweł II czytając to!!! Głosicie teorie sprzeczne z jego nauczaniem!!!! Poczytajcie sobie katechizm Soboru Trydenckiego zanim zaczniecie się bezmyślnie wypowiadać!

Przedawkowałeś jakieś proszki..? O.o

43 Ostatnio edytowany przez Minion888 (2013-05-04 22:34:56)

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

...

44

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Minion888, bardzo proszę, będąc na naszym forum, przestrzegaj zasad Regulaminu i nie używaj słów powszechnie uznanych za obraźliwe. Swe negatywne zdanie można wyrazić w taki sposób, by nie urażać innych użytkowników.
Zapoznaj się z Regulaminem http://www.netkobiety.pl/t4298.html

45

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

sad:(:(:(:(:(::(:(:(:(:(:(:(:(:(:(::(

46

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Minion 2+2+10 = 14 smile

A tak na poważnie.
Twoja "prawda" jakoś mnie w oczy nie kole - to po pierwsze. Po drugie to tak jak ktoś wspomniał sam chrzest jest symbolem.

I w takim razie mam do Ciebie pytanie bo strasznie mnie zaintrygowałeś. Dokładnie kilka pytań.

Co z dziećmi, które rodzą się martwe? bo według Twojej hmm ..."nauki" będą potępione na wieki bo nie dostąpiły (nie zdążyły) zaszczytu przyjęcia chrztu. Więc Bóg sam (jako Pan życia i śmierci - który jako jedyny może decydować o tym kiedy ktoś odchodzi) skazuje je na wieczne potępienie?

Kolejne pytanie: A co z wolną wolą dzieci? Każdy człowiek ma prawo wyboru! Nie uważasz, że dziecko powinno móc poznać więcej religii a potem wybrać w co tak na prawdę wierzy?

Będę wdzięczna za odpowiedź (grzeczną zaznaczam! - nie obrażającą moich poglądów, więc jak będziesz odpisywał to raczej powstrzymaj się od wyzywania mnie od analfabetów czy obrzucaniu mnie innymi epitetami). Chyba można dyskutować kulturalnie wink

Pozdrawiam

47

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Chrzciny to nie jest wybór religii przez dziecko, bo nawet jeśli kiedyś postanowi odejść z kościoła poprzez apostazję, i tak formalnie będzie katolikiem. Poza tym mam wrażenie, że chciałabyś tego chrztu ze względu na rodziców i "co ludzie powiedzą".
Nie lepiej mówić dziecku o istnieniu różnych religii, a potem pozwolić mu wybrać religię lub jej brak? Co niby takiego straci - prezenty na chrzciny, na komunię, na bierzmowanie? Duchowość? Lepiej uczyć dziecko człowieczeństwa i wartości - na tym tylko zyska.

Jeszcze co do obaw przed śmiercią dzieci nieochrzczonych - kilka lat temu szychy z Watykanu umówiły się na posiadówę i ustalili (na podstawie nauk swoich poprzedników) , dokąd trafiają takie dzieci. Ta miejscówka to limbus. Nie mam nic do osób wierzących, przyjaźnię się z wieloma katolikami, ale nie jestem w stanie pojąć, dlaczego wierzą w coś takiego.

Jeszcze tak na koniec - nie chrzcijcie dzieci, nie bierzcie ślubu kościelnego, tylko dlatego że rodzina napiera, że od dziecka marzyłyście o białej sukni, że kuzynka miała taki ślub to ja też muszę itd. Nie o to w tym chodzi. smile

48

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Jak dla mnie kolejny wątek ukazujący polską mentalność katolicką. Większośc tych "katolików"  to właśnie takie podejscie ma - księża zlodzieje i darmozjady, nauka kościoła głupia i szkodliwa itp, ale juz do ślubu kościelnego pobiec trzeba i dzieci ochrzcić bo inaczej ludzie gadaliby. I oczywiście obowiązkowo obśmiać te "bzdury z nauk przedmałżenskich" i ponarzekać na księdza, który nie chce chrzcić dzieci urodzonych w konkubinacie. Jakieś to pomieszanie z poplątaniem. Bo jeśli ktoś jest katolikiem, to nie żyje w konkubinacie, nie rozmyśla nad tym czy chrzcić dzieci i przyjmuje naukę kościoła z całym dobrodzienstwem i ograniczeniami.

49

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

I wszystko na temat.

50

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?
nocnalampka napisał/a:

Bo jeśli ktoś jest katolikiem, to nie żyje w konkubinacie, nie rozmyśla nad tym czy chrzcić dzieci i przyjmuje naukę kościoła z całym dobrodzienstwem i ograniczeniami.

Tylko wtedy okazało by się, że w Polsce mamy 10% katolików i jak by wtedy wyglądała pozycja Kościoła Katolickiego? Teraz grzmi, że reprezentuje 90% społeczeństwa i dlatego ma prawo domagać się tego i owego.
Ja jednak też uważam, że ktoś dla kogo bycie katolikiem sprowadza się do rytuałów i zwyczajów, to lepiej żeby dał sobie z tym spokój. To hipokryzja i zakłamanie, nie mające nic wspólnego z byciem członkiem wspólnoty religijnej, ani tym bardziej z wiarą.

51

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Kizia, mnie tam uczono, że lepiej miec jedną przyjaźń "wypróbowaną w ogniu", niż naście "przyjaźni jednego sezonu". Ale może ja sie nie znam wink Bo tu faktycznie pewnie idzie o polityke i władze, jak sama zaznaczyłas, wiec sam KK godzi sie na taki stan rzeczy hmm

No ale druga stroną medalu jest właśnie sumienie. Każde, pojedyncze sumienie. I mi np moje nie pozwalaloby np na ochrzczenie dziecka w KK. Inna sprawa, ze żadne to zrobienie dobrze katolickiej rodzince, bo jesli ci krewni faktycznie byliby katolikami, to taki chrzest "bo wypada" odebraliby jako obelge i swietokradztwo, a nie grzecznosc.

52

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

W Radio trójka jest właśnie audycja Matki-Polki Feministki, w której jest poruszana kwestia bycia Katolikiem czy nie-Katolikiem i posyłania dzieci do chrztu czy Komunii.
Wypowiedziała się matka, która jest -jak siebie nazywa - heretyczką smile Nie wierzy i nie ma zamiaru 2-letniego jeszcze dziecka wysyłać do tych wszystkich obrzędów.
"Bo sumienie by mi nie pozwoliło, by robić coś niezgodnego ze swoimi przekonaniami" - powiedziała.
Gdyby więcej takich osób było!

Przed chwilą dzwonił facet, bardzo wierzący Katolik, który.... właściwie przyznał to samo.
Powiedział, że przerażające jest to, że tak wiele osób które nie mają za bardzo na co dzień nic wspólnego z Kościołem Katolickim, nie praktykują, posyłają dzieci do chrztu i Komunii >bo tak trzeba<.

53

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Właśnie przez podejście typu "bo trzeba" KK w ogóle się jeszcze trzyma. Może wypadałoby zmienić myślenie??

54

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Z tej dyskusji w radio wynika, ze coraz więcej osób to podejście zmienia.

55

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Cat, też słyszalam audycje i niestety zmartwię Cię. Akurat słuchacze Trójki to nie jest przeciętny przekrój społeczny, ale raczej "inteligencja".

56

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

A pojawił się głos w stylu : "Żyjemy w państwie katolickim, może za niedługo nie będziemy obchodzić Bożego Narodzenia"  itd.... coś w tym stylu smile Różni ludzie z różnymi kwestiami dzwonią.

Ale wiesz co.... może. Pewnie w radiach innych, lokalnych, INNYCH smile ..... takie "dziwolągi" nieobchodzące i nieposyłające byłyby jedynie dziwolągami.

57

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Slyszalam tego pana wink Chwile walczylam z pokusą zadzwonienia i przypomnienia, ze Polska jest krajem świeckim! A  i z informacja, ze akurat w moim domu świat katolickich się nie obchodzi (w tym i Wielkanocy i BN) bo katolikami nie jesteśmy.

58

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Fafikowa...no właśnie gdzieś coś takiego usłyszałam, że niby tak jest i aż mnie zmroziło.... A tak w ogóle podoba mi się Twój post.
Skupmy się na wychowywaniu dzieci tak aby wiedziały co to znaczy szacunek do drugiego człowieka, żeby potrafiły odróżnić dobre zachowania od złych ( żeby wiedziały że nie wolno kraść, krzywdzić innych itd) - a czy do tego potrzebna jest jakaś religia? Nie sądzę.
Niech świadomie wybiorą czy wierzą w Boga, i którą religię wyznają.

A gdzieś znalazłam taki cytat(aż go przytoczę bo mi się spodobał):
"Nie mogę wierzyć w jednego Boga skoro Bogów jest dużo - muzułmański, chrześcijański, żydowski....W słowie "God" brakuje jeszcze jednego "o". Bo ja wierzę w dobro, jasne?" - podobno te słowa powiedział Ozzy Osbourne.
Może się ktoś z nimi nie zgodzi, mi się podobają i zgadzam się z nimi smile

59

Odp: Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Ja bym nie chrzciła i pozwoliła bym później dziecku zdecydować. Ja zostałam niestety ochrzczona, mimo, że moi rodzice praktykujący, ani specjalnie wierzący nie są. Idąc do komunii po prostu cieszyłam się, że dostanę mnóstwo prezentów, na resztę miałam wywalone i nie rozumiałam z tego kompletnie nic. Do bierzmowania nie poszłam, bo się zbuntowałam i uznałam, że ja w tym cyrku uczestniczyć nie zamierzam, na religię też przestałam chodzić. Jestem ateistką odkąd skończyłam 12 lat, może nawet od wcześniej, bo zawsze było mi po prostu ciężko tak bezkrytycznie wierzyć w jakiegoś tam boga. Nie wezmę nigdy ślubu kościelnego - na szczęście mój partner tego nie będzie chciał, bo też jest ateistą. A jakieś tam zdanie teściów na ten temat mnie kompletnie nie interesuje, ja nie będę działać wbrew swoim poglądom żeby kogoś uszczęśliwić. Dzieci jak będą cokolwiek rozumiały to same zadecydują co im bardziej pasuje. Ja bardzo szybko zrozumiałam, że katolicyzm mi kompletnie nie odpowiada.

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ja i mój chłopak nie rozumiemy się w kwestiach religijnych - co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024