(WTF? Bez jaj, że kilka ćwiczeń fizycznych, które normalnie możesz wykonywać na wfie jest sprzeczne z jakąkolwiek wiarą. Buahahaha.. no to chyba nie masz pojęcia w własnej wierze. Pokaż mi jedno jedyne miejsce, w Biblii gdzie jest napisane, że nie możesz wykonywać ćwiczeń fizycznych!? Po prostu nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia.)
Najpierw poczytaj sobie o jodze a przekonasz się, że to nie gimnastyka. Proszę nie śmiej się ze mnie, zwłaszcza, że nie rozumiesz do czego dąże. Okazuje się, że nie wszyscy też traktują jogę jak gimnastykę. Jest to system który w europie dobrze się sprzedaje pod hasłem porozciągajmy się i zrelaksujmy. Cała reszta idzie za tym i niektórzy idą dalej (tak było z moim znajomym a potem zaczeły się problemy).
Jaki jest Bóg w Chrześcijaństwie, wynika z doświadczeń ludzi opisanych w biblii a najbardziej nauk i dokonań Jezusa. Doswiadczenie Boga i osobisty kontakt z Nim to powinna być norma. Jezus mówił, że przez Niego i tylko przez Niego mamy dostęp do Boga, który jest naszym Ojcem. Wiem, że na uniwersytetach trwają teologiczne dyskusje, ale nie przez ich przebieg należy postrzegać kim jest Bóg w chrześcijaństwie. Odnośnie medytacji w chrześcijaństwie - np. w orginale nowy testament był pisany językeim pospolitym, użyte są sformułowania"przeżuwaj jak krowa"(lubię takie obrazowe porównania). Chodzi o rozważanie tego, co Bóg do nas mówi, wyciąganie wniosków i wprowadzanie w życie. Relacja z Bogiem w chrześcijańswtwie, to przede wszystkim rozmowa i doświadczanie. Chrześcijanie wierzą, że Bóg stał się człowiekiem żeby zbawić wszystkich ludzi. Czyli Bóg współczuje, troszczy się. ma plany wobec nas itd. Doświadczenie Boga w Chrześcijaństwie odbywa się przez modlitwę(rozmowa z Bogiem gdzie także Go słyszymy a nie tylko mówimy). Są różne rodzaje modlitwy (można napisać na ten temat kilka grubych książek prześlizgując się po temacie) np. jest modlitwa w językach (dar Ducha Św. podaję jako ciekawostkę). Komunikujemy się też z Bogiem za pomocą wizji, snów i proroctw.
Rzucam tutaj parę przykładów, żeby pokazać, że doświadczanie Boga w chrześcijaństwie powinno byc normą. Bóg jest osobą na wzór rodzica, który mówi do nas zrozumiałym językiem. Zbawieni jesteśmy z łaski przez ofiarę Jezusa na krzyżu a nie przez dyscyplinę, pracę nad sobą, ćwiczenia itp. W zasadzie sam termin zbawienia w religiach wschodu nie występuje, natomiast jest samorealizacja. No i reinkarnacja nie ma nic wspólnego z naukami Jezusa.
Emilko, tak jak napisałaś On (Bóg) jest zawsze taki sam niezależnie od religii. Ja też się z tym zgadzam. Dlatego ciągle Go szukam, chociaż uważam, że znalazłem. Myślę, że biada mi jeśli uznam, że wiem wszystko (pycha to taki grzech także w filozofiach wschodu). To też drąże tematy, może nawet to wnerwia innych ale myślę, że jest pożyteczne dla wszystkich.
Nie boję się ćwiczeń jogi, nie uważam, że mogą mnie odwieść od Boga. Myślę, że moje poglądy są za bardzo ugruntowane. Natomiast nie każdy jest dostatecznie ugruntowany i poinformowany żeby świadomie wybrać. Do tego dąże żeby wrzucić parę słów w temacie co mam nadzieję umożliwi bardziej świadomy wybór innym.
Nie jestem katolikiem jestem protestantem (nie lubię tej nazwy protestant). Czuję się poprostu chrześcijaninem.
W temacie głównym chcę dodać, że chrześcijaństwo czasami bywa płytkie (mam na mysli niektóre jego nie właściwe formy). W związku z tym łatwo jest szukać gdzie indziej w przeświadczeniu, że chrześcijaństwo już nie ma nam nic do zaoferowania. Nie mam nic przeciwko ćwiczeniom o ile ćwiczeniami pozostają. Wchodząc głębiej należy sprawdzić w co się wchodzi i z czego rezygnuje. Moim zdaniem nie można iść dwoma drogami na raz. Dobrze też się dowiedzieć gdzie się dojdzie wchodząc na drogę(filozofie,religie). Miłej świadomej, owocnej wędrówki życzę wszystkim.
Ps. nie zawsze będzie miła, ale byle była prawdziwa
Chcąc coś dodać do swojej wypowiedzi, używaj opcji "Edytuj", nie pisz posta pod postem.
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette