M&P - Zaproszenia ![]()
- Nie, te nie ? skrzywiłam się na widok białego kartonika z aniołkiem i jakąś górnolotną sentencją o miłości.
? Patryś, mają być proste, skromne, bez żadnych gołąbków, aniołków, kupidynków i innego badziewia. ? spojrzałam na niego znacząco.
- Boże daj mi siły ? powiedział wznosząc oczy ku niebu. ? Albo nie. Daj mi cierpliwość, bo jak będę miał za dużo siły to załaskoczę ją na śmierć ? mówiąc to rzucił się na mnie zrzucając mi kolan katalogi i foldery.
- Patryk! Patryk wariacie uspokój się ? z trudem wykrztusiłam słowa protestu śmiejąc się na głos. ? Ała!
- Co jest? ? Patryk przestał i przyjrzał mi się uważnie.
- Nic ? uśmiechnęłam się do niego ? ale już mnie wypuść bo będziemy siedzieć nad tymi zaproszeniami do nocy a musimy jeszcze wybrać kilka rzeczy.
- Jakich? ? w jego oczach dostrzegłam przerażenie ? albo nie, nie mów mi. Nie chce wiedzieć nic przed czasem. Może jakieś tajemne siły sprawią, że będzie można to odłożyć na później albo w ogóle się bez tego obejść ? dodał.
- No wiesz! ? wstałam i zaczęłam zbierać porozrzucane albumy z setkami różnych zaproszeń. Starałam się na niego nie patrzeć. To ja się staram, wybieram, szukam, dopytuję, chcę żeby ten dzień był dla nas idealny a on kpi w żywe oczy. ? pamiętaj że nikt Cię do ślubu nie zmusza. Nie jestem w ciąży, nie musisz czuć się zobowiązany.
- Mała nie przesadzaj. ? usłyszałam skrzypnięcie łóżka co sygnalizowało mi, że wstał. Zaraz po tym poczułam jak próbuje mnie objąć. Wyślizgnęłam się i odłożyłam foldery na stolik.
? Idę do kuchni. ? rzuciłam przez ramię.
- Czekaj ? powiedział łapiąc mnie za rękę ? porozmawiajmy ? powiedział cicho. Ale jego spokojny głos, zamiast mnie wyciszyć tylko rozognił moje zirytowanie.
- O czym?! ? krzyknęłam ? o tym że dajesz mi do zrozumienia że tylko mi zależy na tym ślubie?! Że tylko ja go chcę? Możemy go nie brać. Tylko w takim razie po co było to całe zamieszanie co?
- Majka, do cholery uspokój się! ? jego podniesiony głos rozbrzmiał w całym domu. Przez chwilę mierzyliśmy się wzrokiem.
- Przepraszam ? powiedziałam bardziej żeby się odczepił, niż ze szczerego żalu. ? Mam zły dzień.
- To jest powód żeby się na mnie wyżywać tak? ? zapytał siadając na oparciu fotela
- Patryk daj już spokój. Przeprosiłam. Więc daj mi już spokój ok? ? mój narzeczony zrobił taką minę jakby chciał coś jeszcze powiedzieć ale przerwał mu dzwonek do drzwi.
? Otworzę ? mruknęłam i weszłam do przedpokoju.
Nie reklamuj innych stron internetowych. Mod. Anemonne