W tym roku miałam obronić licencjat ale za każdym razem gdy zaczynam pisac odzrzuca mnie od niego. To wsztstko doprowadziło do tego że nie obronie się we wrześniu i będe miała rok przerwy. nie wiem jak mam o tym powiedzieć rodzicom wiem że ich zawiodła przez to od dłuższego czasu nie mogę spać jeść..Co ja mam robić już dłużej tak nie wytrzymam.
W tym roku miałam obronić licencjat ale za każdym razem gdy zaczynam pisac odzrzuca mnie od niego. To wsztstko doprowadziło do tego że nie obronie się we wrześniu i będe miała rok przerwy. nie wiem jak mam o tym powiedzieć rodzicom wiem że ich zawiodła przez to od dłuższego czasu nie mogę spać jeść..Co ja mam robić już dłużej tak nie wytrzymam.
Powiedz im otwarcie , tak czy siak sie dowiedzą , burzy pewno nie unikniesz , więc po co masz się męczyć . Powiedz co masz powiedzieć , jakis czas beda pewno to przeżywać , ale w końcu im przejdzie .
Tak się tego boję cały czas im mówiłam że będzie dobrze. pierwszy raz ich tak okłamałam.
Ja mam podobnie z magisterką, ale bronić muszę się przynajmniej w listopadzie...
Lepiej powiedz prawdę teraz. Dużo trudniej będzie Ci zacząć rozmowę po fakcie. A i rodzice nie będą zachwyceni, kiedy poinformujesz ich po przekroczeniu terminów egzaminów na 2. stopień.
ja mogę pisac o przedlużenie do grudnia tak nas informowali. najgorsze jest ze nie wiem co mialabym napisac w uzasadnieniu dlaczego prosze o przedluzenie.
Z powodu absorbując zajęć akademickich, egzaminów itp.
Możesz dodać, że temat pracy nie jest łatwy i potrzebujesz więcej czasu na uzupełnienie pracy niezbędnymi szczegółami, w związku z czym prosisz o przedłużenie czasu obrony.
problem w tym ze mialam bardzo malo zajec i raczej to nie przejdzie.
Szczera rozmowa, bez krzyczenia duzo pomoże. Nie znam rodziców ani Ciebie ale spróbuj porozmawiać z nimi otwarcie.
Zawsze możesz dodać, że trudna sytuacja materialna zmusiła Cię do podjęcia pracy (zarabiałaś na siebie lub pomagałaś rodzicom).
rodzice zrozumieją, nie okłamuj ich dłużej-nie warto!
a podanie napisz zgodnie z radami
będzie dobrze tylko musisz przestać się czaić i wziąć sprawy w swoje ręce!
Zebrałam sie w końcu w sobie i powiedziałam rodzicom. Była mała burza, nie obyło się bez łez. Na szczęście w końcu doszliśmy do jakiegoś porozumienia, teraz tylko muszę napisać podanie o przedłużenie. trochu będzie wstyd że w październiu na studia nie pojadę. Ludzie pewnie będą gadać bo jestem z małej miejscowości gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Będe musiała to jakoś przeżyć. A co do tego podania to myślicie że jak się napisze że do pracy sie musiało iść to będa żadać jakiegoś zaświadczenia?