Dziś to dla mnie bardzo ważne -wychowana jako katoliczka ,po śmierci mamy szukałam (wieku 15 lat)bliskości z Bogiem wykorzystali to ludzie z innej religii przez następne 40 lat żyłam z zgodnie z Biblią i naukami które mi wpajano .Ale zawsze brak mi było tej bliskości z Stwórcą .Dziś gdy wróciłam do wiary katolickiej i mogę być obecna na wspólnych zgromadzeniach w kościele czuję radość i bliskość Boga który jest moją miłością -radością i pocieszeniem w dniach smutku.Czy ktoś tak jak ja odczuwa bliskość z Stwórcą.
Jako ateista nie odczuwam bliskości z żadnym stwórcą oprócz mamy i taty. Jednak gratuluję życia zgodnego ze swoimi przekonaniami i mam nadzieję, że nie są one uciążliwe dla innych ludzi.
W stwórcę nie wierzę, bo jeszcze w przedszkolu nie dawało mi spokoju pytanie - kto stworzył "stwórcę"...
A katecheta udzielał wymijających odpowiedzi.
Żyjemy w XXI wieku, Od 150 lat wiadomo, że ludzie są efektem kilku miliardów lat ewolucji żywych organizmów na Ziemi.
W tym kontekście odczuwam pewną bliskość ze moim "Stwórcą" - Naturą. Lubię bliskość natury, przebywanie w naturalnym środowisku nie naruszonym przez naszą cywilizację. Lubię oddać się kontemplacji natury i obserwować sobie krzątaninę i zajęcia jakim oddają się inni nie ludzcy mieszkańcy Ziemi - jak sobie żuczki chodzą po trawie i ptaszki nawołują wzajemnie.
Czy ktoś tak jak ja odczuwa bliskość z Stwórcą.
ja czuję podobnie:)
W tym kontekście odczuwam pewną bliskość ze moim "Stwórcą" - Naturą. Lubię bliskość natury, przebywanie w naturalnym środowisku nie naruszonym przez naszą cywilizację. Lubię oddać się kontemplacji natury i obserwować sobie krzątaninę i zajęcia jakim oddają się inni nie ludzcy mieszkańcy Ziemi - jak sobie żuczki chodzą po trawie i ptaszki nawołują wzajemnie.
ja identycznie:)
Dziś to dla mnie bardzo ważne -wychowana jako katoliczka ,po śmierci mamy szukałam (wieku 15 lat)bliskości z Bogiem wykorzystali to ludzie z innej religii przez następne 40 lat żyłam z zgodnie z Biblią i naukami które mi wpajano .Ale zawsze brak mi było tej bliskości z Stwórcą .Dziś gdy wróciłam do wiary katolickiej i mogę być obecna na wspólnych zgromadzeniach w kościele czuję radość i bliskość Boga który jest moją miłością -radością i pocieszeniem w dniach smutku.Czy ktoś tak jak ja odczuwa bliskość z Stwórcą.
ja odczuwam=) Jest ze mną zawsze i... wszystko o mnie wie. I jest mi z tym mega dobrze=)
A ja ,zainspirowana....chciałam zaprosić ![]()
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1157981#p1157981