Kiedyś nie wierzyłam a może mówiłam że sobie nie pozwolę na złe traktowanie a teraz tzn do dzisiaj tkwiłam w toksycznym związku ! który mnie przytłaczał partner manipulował mną , wywoływał wyrzuty sumienia o wszystko, doszło do takiego etapu że bałam się odejść gdyż było mi go szkoda nie siebie .Wcześniej zauważyłam u siebie wahania nastroju, poświęcanie się dla niego, ciągły strach czy mi uwagi nie zwróci za np. kartkę na stole tak aby tylko się przyczepić, nawet wiedziałam co mam mówić i jakim tonem aby się nie zezłościł .Sądzę że to depresja nic mnie nie cieszy, nie mam ochoty na wyjścia nie umiem się odnaleźć, stałam się płaczliwa o byle co płaczę .
Poradźcie coś.....
Dara , może skorzystaj z pomocy jakiegoś specjalisty .
W jednym z Twoich wcześniejszych wątków proponowano Ci terapię.
Czy w związku z tym zrobiłaś jakieś kroki w tym kierunku?
Wiesz jakie to trudne na razie czuje się jak wrak , nie skorzystałam z pomocy chyba nie potrafię po prostu przyznać się do porażki i takiego upokorzenia nie jestem wylewną osobą tylko tutaj mogę pisać tak szczerze.
Witaj. Jesteś z nim jeszcze? Czy już się uwolniłaś?
Czasem ktoś ma taką moc, wampiry emocjonalne, że nawet nie wiadomo kiedy zaczynają odbierać nam siły i wykańczać. Niestety dałaś się wciągnąć w tą nierówną walkę.
Musisz się odciąć od tego wszystkiego a nie będzie łatwo, tyle ile czasu się ładowałaś złymi emocjami teraz niestety musisz odchorować, dobrze że już wiesz, że to wszystko jego wina.. to już połowa sukcesu. Teraz czas wrócić do równowagi. Wybacz i zapomnij.
Pozdrawiam!
Witaj. Jesteś z nim jeszcze? Czy już się uwolniłaś?
Czasem ktoś ma taką moc, wampiry emocjonalne, że nawet nie wiadomo kiedy zaczynają odbierać nam siły i wykańczać. Niestety dałaś się wciągnąć w tą nierówną walkę.
Musisz się odciąć od tego wszystkiego a nie będzie łatwo, tyle ile czasu się ładowałaś złymi emocjami teraz niestety musisz odchorować, dobrze że już wiesz, że to wszystko jego wina.. to już połowa sukcesu. Teraz czas wrócić do równowagi. Wybacz i zapomnij.
Pozdrawiam!
Nie jestem od wczoraj to jest strasznie trudne...jednak mam problem z odchorowaniem bo wstyd mi płakać i się użalać .....
To uzależnienie "od złego chłopca". Każde odstawienie substancji, od której jest się uzależnionym powoduje zespół abstynencyjny...
Kochana nie wstydź się tego.. ja Cię podziwiam, że dałaś radę.. postawiłaś pierwszy ważny krok! Trzymaj się! ! !
Nie powinnaś się wstydzić,tylko jak najprędzej skorzystać z pomocy psychologa. Wzmocnisz się.