moim zdaniem nie jesteś borderline. często ludzie sami sobie próbują przypiąc taką etykietkę zamiast działać i poprawiać komfort swojego życia. borderline to naprawdę ciężki przypadek.
moim zdaniem jesteś klasycznym przykładem zwykłej zagubionej osoby z nie do końca idealnej rodziny. Jesteś młoda i inteligentna. nie pakujesz się w kłopoty jak to mają w zwyczaju borderline (często kryminaliści narkomani i samobójcy) ani nie okłamujesz sama siebie że jest OK.
Jesteś w wieku kiedy osoby z kochających domów wychodzą powoli z nich i rozwijają skrzydła pod czujnym okiem rodziców którzy w razie potrzeby dają wsparcie i pozwolą wrócić do siebie kiedy się nie uda. Ludzie z pełnych kochających rodzin przechodzą ten czas jak wyzwanie - ryzykują bo wiedzą że w razie porażki mają gdzie wrócić i ma im kto pomóc. Ty z tego co zrozumiałam nie masz tego poczucia. To zrozumiałe więc, że się boisz. Ponieważ jak na razie nie masz też życiowego partnera nie masz też najbliższej osoby jako wsparcia. ale to nie znaczy że tak będzie zawsze - całe życie przed Tobą a teraz jest najlepszy czas na zmiany. Czeka Cię dużo pracy ze sobą, ale zawsze pamiętaj, że ludzie którzy mieli trudnej i pokonali więcej przeciwieństw losu mają lepsze doświadczenie życiowe i lepiej w przyszłości poradzą sobie z problemami. stają się też w pełni świadomi swoich uczuć - głębiej poznają siebie, więcej dostrzegają, mocniej odczuwają. tak więc nawet tak cięzka sytuacja ma swoje plusy!
dlaczego tak mówię? Jestem po ponad roku terapii grupowej dla DDA (terapia grupowa trwa na ogół 2 lata - zależnie od człowieka).
Chociaż nazywa się to terapią dla dorosłych dzieci alkoholików terapeuta zawsze powtarzał że podobny problem mają inne osoby które zaznały jakieś niedobory w dzieciństwie - nie tylko dzieci alkoholików - dlatego nie tylko one mają wstęp na takie spotkania i dlatego powtsło DDD (dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych). to co teraz do Ciebie piszę jest oparte na tym co sama się nauczyłam na spotkaniach od terapeuty i co się sprawdziło u mnie w 100%. sama nie jestem terapeutką. sama doskonale znam Twój problem bo Twój opis to jakby opis mnie sprzed kilku lat. Potem zaczęłam szukać rozwiązania i znalazłam. Nigdy nie byłam tak zadowolona z siebie i szczęśliwa. problemy oczywiście mam, ale sama ze sobą czuję się pewnie i silnie. Kocham siebie i akceptuję w pełni. Nie mówię że ktoś odejmie Twoje problemy jak za pomocą magicznej różdżki ale sama możesz sobie pomóc (i musisz bo nikt nie przybędzie Cię uratować).
To bardzo dobrze że szukasz pomocy i że widzisz problem. Jeśli połączysz to z determinacją i wizją sukcesu do którego będziesz dążyć jestem pewna że uda Ci się tak jak mi.
po 1 - jestes sama i Musisz sobie sama zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Rozwijaj pasje, zastanów się co zrobić aby zwiększyć swoje szanse na rynku pracy, zadbaj o siebie. Sprawiaj sobie codziennie drobne przyjemności i nagrody jeśli coś Ci się uda. Niepowodzenia są wystarczającą karą - nie musisz się za nie dodatkowo karać. To Ty jesteś dla siebie najbliższą osobą i o siebie najbardziej musisz dbać. Zacznij zdrowo się odżywiać i uprawiać sport. w stanie w jakim jesteś łatwo znaleźć nieodpowiedniego partnera albo samemu uwiesić się na czyimś ramieniu i coś zepsuć.
Ja także panicznie się bałam, że nie poradzę sobie w życiu. nawet kiedy osiągałam wielkie sukcesy, miałam pracę, hobby, urodę sama sobie próbowałam wmówić że jestem do niczego i że sobie nie poradzę i niszczyłam wszystko co zbudowałam, miałam autodestruktywne zachowania które jeszcze czasem wracają ale z nimi walczę i wiem że sobie z nimi poradzę 
polecam Ci znaleźć dobrą grupę dla DDA/DDD. To nic że nie było u Ciebie alkoholika - tam trafiają ludzie dokładnie tacy jak Ty - po prostu zagubieni. Często z "dobrych bogatych domów" gdzie nie ma nałogów ale nie ma też wsparcia i miłości.
najlepiej szukać grupy zamkniętej prowadzonej przez terapeutę. można takie znaleźć zupełnie bezpłatnie prowadzone. przychodząc możesz nic nie mówić nikt nie będzie Cię naciskał
nikt też nie wyjawi tego że tam chodzisz czy Twoich tajemnic.
możesz przychodzić posłuchać innych ludzi a z czasem pewnie się otworzysz kiedy poznasz tych ludzi. zobaczysz jakie mają problemy i że są podobne do Twoich. Zobaczysz że nie jesteś sama - mnóstwo ludzi chodzi z maskami uśmiechu na twarzy a wewnątrz poszukują wsparcia i miłości jak Ty. Kiedy się otworzysz będzie Ci łatwiej to zobaczyć i znaleźć drugą połówkę.
na takich grupach wywiązują się wspaniałe przyjaźnie na całe życie - Ci ludzie znają nawzajem swoje sekrety i trzymają je w tajemnicy - łączy ich szczególna więź zrozumienia
bo przyjaciel to nie tylko ten z którym się śmiejesz i bawisz - to przede wszystkim ten co Cię wysłucha i wesprze w trudnych chwilach.
Doskonale rozumiem to co czujesz,bo sama przez to przeszłam, wiem że jeśli będziesz chciała znajdziesz rozwiązanie
Trzymam za Ciebie kciuki 