różne wyznania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » różne wyznania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

Temat: różne wyznania

Witam Dziewczyny!
Mam nadzieję, że nie powtarzam wątku, szukałam czegoś podobnego, ale nie znalazłam...

A moje pytanie brzmi: jakiego wyznania jestescie? czy zmieniłybyscie wyznanie? co najbardziej lubicie w swojej religii, a co Was przeszkadza? A moze jest wsród Nas, ktos kto wyznanie zmienil?



Z poważaniem:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: różne wyznania

Ja zostałam wychowana w rodzinie katolickiej ale od kiedy pamietam coś w mi tej doktrynie nie grało. Zadawałam za wiele pytań i na tym tle dochodziło do konfliktów z księdzem katechetą.
Okolo 6 klasy zrezygnowalam z chodzenia na religie i do kosciola, potem okolo matury mialam nawrót i nawet zaliczylam jeszcze bieżmowanie.
Ale to jednak nie było to. Już na studiach zaczęłam poszukiwanie swej drogi duchowej, bo zresztą tzw ezo zawsze mnie ciągnęło.
Szukalam dużo. Bywałam u ewangelików - chyba najbardziej odpowiada mi wlasnie ich doktryna chrzescijanska, u Buddystwó, Hare Kriszna, Wicca, w końcu w Szkole Różokrzyża. I własnie gnoza dala mi najwięcej. Z czasem jednak i to, nie bylo odpowiedzia na moje potzreby drogi duchowej, więc nie związąłam się z tą scieżka na zasadzie przynalezności. Znalazlam jednak swoja drogę i teraz mogę określić ją jako Wiarę w Absolut.
Podobnych mnie osob jest coraz więcej. To droga ponad religiami. Nie jest nową religią, raczej wiarą bardzo indywidualną.
W tym duchu wychowuję też mego synka, który co prawda na religie chodzi, bo uznalam ze powinien poznac to i owo z kultury i mitologii na jakiej opiera sie kultura europejska, ale nic poza tym.

W Absolucie znalazlam spokój, odpowiedzi i harmonie w sobie. I pzrede wszystkim ta droga to droga Miłości, prawdziwej, bezwarunkowiej, bez ocen i bez osądów. Uczy, ze jesteśmy jednoscią, wiec przykazanie nie sznauj bliźniego swego nabiera tu innego wydzwięku.
I co ciekawe wiele z nauk Jezusa też o tej drodze mówi, wystarczy dobrze wczytac sie w tekst przypowiesci. No ale tu wiadomo, ze w Boblii nawet buddysta czy ateista znajdzie coś dla siebie wink

3 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2011-05-27 15:18:44)

Odp: różne wyznania
voice_within napisał/a:

Witam Dziewczyny!
Mam nadzieję, że nie powtarzam wątku, szukałam czegoś podobnego, ale nie znalazłam...

A moje pytanie brzmi: jakiego wyznania jestescie? czy zmieniłybyscie wyznanie? co najbardziej lubicie w swojej religii, a co Was przeszkadza? A moze jest wsród Nas, ktos kto wyznanie zmienil?



Z poważaniem:)

Ewangelicko-Augsburskiego czyli Luterańskiego, urodziłam się jednak i zostałam wychowana w rodzinie katolickiej. Zmieniłam wyznanie 3 lata temu ponieważ od dawna nie zgadzałam się z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie przestrzegałam jego nauk. Było mi z tym źle, bo czułam, że to jakaś jedna wielka fikcja i udawanie z mojej strony. Wybrałam Kościół Ewangelicko - Augsburski ze względu na to, że jest to wyznanie protestanckie z tego pierwszego nurtu reformacji. Kościoły (wyznania), które powstały później - w drugim nurcie reformacji tzw. ewangeliczne (np. Zielonoświątkowcy) sa dla mnie zbyt radykalni, ich uwielbienne nabożeństwa mi nie pasują, nie zgadzam się tez z tym, że nie uznają chrztu niemowląt i konwertytów np. z katolicyzmu chrzczą po raz drugi. Dla mnie chrzest jest jeden. Ja byłam ochrzczona w KK ale Luteranie go uznają. Teologia protestancka generalnie jest bardzo prosta bo opiera się na 4 zasadach tzw. sola (jedynie): sola scriptura - jedynie Pismo; solus Christus - jedynie Chrystus; sola verbo - jedynie Słowo; sola gratia i sola fide - jedynie łaska i jedynie wiara. Wszystkie wyznania protestanckie się na tych zasadach opierają i wszystkie uważają się za część jednego Kościoła Chrystusowego (którego częścią jest też KK). Mamy to samo wyznanie wiary, które jest takie samo jak w KK czyli "Wierzę w Boga Ojca....." tyle że jak mówimy "...w święty Kościół Powszechny..." to mamy na myśli właśnie jeden Kościół Chrystusowy bez podziału na wyznania. Katolicy mają wtedy na myśli tylko ich hierarchiczny czyli KRK. Protestanci jedność rozumieją inaczej niż katolicy, nie jako podległość jednemu człowiekowi - papieżowi, tylko jedność w Jezusie Chrystusie, w wierze w Jego zbawczą mękę i śmierć na Krzyżu.
Liturgia u Luteran jest tradycyjna i dość podobna do katolickiej a i same kościoły wyglądają podobnie, tylko nie ma wizerunków świętych i Maryi jako przedmiot kultu. W mojej parafii luterańskiej są witraże i piękne malowidła na ścianach przedstawiające sceny z Ewangelii.
Luteranie podobnie jak inni protestanci nie mają skomplikowanej kazuistyki kościelnej ani kościelnych przykazań. Wierzymy że jesteśmy zbawieni z Łaski przez wiarę a nie poprzez nasze uczynki, bo wtedy oznaczało by, że Ofiara Chrystusa nie była wystarczająca dla naszego zbawienia.
Generalnie jak się konwertuje z katolicyzmu na jakiekolwiek wyznanie protestanckie, to zmienia się  całkowicie postrzeganie Boga.  Jak byłam katoliczką to miałam taką wizję Boga, który siedzi i zapisuje moje dobre i złe uczynki, a po śmierci okaże się które przeważają. W protestantyzmie (całym) uczynki są znakami wiary ( bo wiara bez uczynków jest martwa) ale to wiara decyduje o naszym zbawieniu.
Nie wierzymy też w czyściec (nie ma go w Ewangelii), nauka o czyśćcu pojawiła się dopiero w średniowieczu żeby uzasadnić handel odpustami. Ksiądz protestancki (zwany tez często pastorem)  ma służyć ludziom i pomagać im poznawać wiarę. Po nabożeństwie wychodzi przed kościół i żegna się z wiernymi. Proboszcza wybierają sami parafianie, więc jak by było coś nie tak, to mogą go odwołać. O finansach parafii decyduje Rada Parafialna a ksiądz dostaje od niej pensję i mieszkanie na plebanii gdzie mieszka z rodziną.
Znanymi luteranami w Polsce są: Adam Małysz, Jerzy Buzek, Ewa Farna, Jerzy Pilch, był tez Józef Piłsudski, Mikołaj Rej, gen. Anders.
To tak w dużym skrócie.
Dodam tylko, że mój mąż jest nadal katolikiem ale nie chodzi do kościoła. Ja staram się chodzić regularnie, ale nie ma przymusu, żeby być w każdą niedzielę bo to jest przywilej a nie przymus.
Moi rodzice byli trochę w szoku gdy im powiedziałam o zmianie wyznania, ale ja nie ustąpiłam. Teraz już wszyscy się przyzwyczaili. Widzą, że nie należę do żadnej sekty, nie "odbiło" mi, jestem nadal "normalna", tyle, że chodzę do innego kościoła.

4

Odp: różne wyznania

A ja nic nie wyznaję tongue Jestem ateistką chociaż rodzinę mam katolicką i babcia jak byłam mała próbowała mi wbić do głowy modlitwy i chodzenie do kościoła, ale byłam i jestem uparta tongue
Pozdrawiam wszystkich wierzących !!

5

Odp: różne wyznania

Jeszcze nie wpisała się żadna katoliczka smile. A ponoć katolicy to większość w naszym kraju.

6 Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-05-31 18:46:40)

Odp: różne wyznania

Wspólnota Kościołów Chrystusowych - Społeczność Chrześcijańska - drugi nurt protestantyzmu - o których to nurtach czytelnie napisała Kizia - dawniej Kościół Zborów Chrystusowych. Wychowałam się w rodzinie w katolickiej, tam tez ochrzczona, pierwsza komunia, bierzmowanie i ślub. Jednak to nie było to, żyłam obok całej tej doktryny i nie było Boga w moim życiu. Ciągle robiłam inaczej niż nauczał KK. Pewnego dnia Bóg posłał osobę, która opowiedziała mi o Jezusie,  długa była moja droga zanim powiedziałam Tak na Boże działanie w moim życiu, od momentu usłyszenia do podjęcia decyzji około dwóch lat. Ale nie oszukuję się -  to Bóg jest sprawca i dokończycielem wiary, bez Niego nic nie wydarzyłoby się w moim życiu, to On pociągnął mnie do siebie i nazwał swoim dzieckiem, odkupionym droga krwią Jezusa.  Naszym "hasłem" ( tak w cudzysłowie)jest Gdzie Biblia mówi my mówimy, gdzie Biblia milczy my milczymy.

7

Odp: różne wyznania
elam1 napisał/a:

Naszym "hasłem" ( tak w cudzysłowie)jest Gdzie Biblia mówi my mówimy, gdzie Biblia milczy my milczymy.

Czyli jak biblia mowi, ze Ziemia jest plaska, a trad leczy sie krwia martwych ptakow, to rowniez tak uwazasz? Pogratulowac racjonalnego podejscia i zdrowego rozsadku.

8

Odp: różne wyznania
Oen_242 napisał/a:
elam1 napisał/a:

Naszym "hasłem" ( tak w cudzysłowie)jest Gdzie Biblia mówi my mówimy, gdzie Biblia milczy my milczymy.

Czyli jak biblia mowi, ze Ziemia jest plaska, a trad leczy sie krwia martwych ptakow, to rowniez tak uwazasz? Pogratulowac racjonalnego podejscia i zdrowego rozsadku.

Nie, zupełnie nie rozumiesz zasady sola scriptura. Nie chodzi o dosłowne rozumienie Biblii a o niedodawanie do Niej czegoś o czym nie wspomina np. w tradycji Kościoła Katolickiego jest dogmat o wniebowzięciu Maryi, ale nie ma na ten temat nic w Ewangelii. Co jest nie zgodne ze Słowem Bożym musi być odrzucone.

9

Odp: różne wyznania
Oen_242 napisał/a:
elam1 napisał/a:

Naszym "hasłem" ( tak w cudzysłowie)jest Gdzie Biblia mówi my mówimy, gdzie Biblia milczy my milczymy.

Czyli jak biblia mowi, ze Ziemia jest plaska, a trad leczy sie krwia martwych ptakow, to rowniez tak uwazasz? Pogratulowac racjonalnego podejscia i zdrowego rozsadku.

W Biblii o tym przeczytałeś czy to stare pogańskie i medyczne przekonania? Z ciekawości pytam bo jeszcze ktoś pomyśli, że przedstawiasz poglądy biblijne.

10

Odp: różne wyznania
mtmtc napisał/a:

W Biblii o tym przeczytałeś czy to stare pogańskie i medyczne przekonania? Z ciekawości pytam bo jeszcze ktoś pomyśli, że przedstawiasz poglądy biblijne.

Jeśli ktoś pomyśli, że poglądy biblijne są prawdziwe, to też jest niezmiernie ciekawe.

11

Odp: różne wyznania

Proszę o trzymanie się tematu wątku

12

Odp: różne wyznania

Ja jestem katoliczką, jednak od dłuższego czasu bardzo podoba mi się wiara protestancka. Jednak nie wiem czy kiedyś zmienie swoją na protestancką. Poza tym nawet nie wiem gdzie można w takiej sprawie się udać. W wierze protestanckiej podoba mi się to że pastorowie mają swoje rodziny, że pastorem może zostać również kobieta, mają szacunek do innych wyznań - co w kk jest niedopuszczalne - podoba mi się to że nie ma oklepanych regulek podczas Mszy tylko śpiewy, ciekawe kazanie i oczywiście słowo Boże ale jakoś ciekawiej wymawiane, a nie czytane bez emocji... oni naprawde cieszą się na spotkanie z Bogiem i pokazują to swoim spiewem i nie tylko. Zapytacie skad aż tyle wiem... wiem to ponieważ oglądałam serial 7 niebo (może niektorzy tutaj go znają) i bardzo go lubie, ba nawet uwielbiam. Moim zdaniem tak powinno być wszędzie...

13

Odp: różne wyznania
girl90 napisał/a:

Ja jestem katoliczką, jednak od dłuższego czasu bardzo podoba mi się wiara protestancka. Jednak nie wiem czy kiedyś zmienie swoją na protestancką. Poza tym nawet nie wiem gdzie można w takiej sprawie się udać. W wierze protestanckiej podoba mi się to że pastorowie mają swoje rodziny, że pastorem może zostać również kobieta, mają szacunek do innych wyznań - co w kk jest niedopuszczalne - podoba mi się to że nie ma oklepanych regulek podczas Mszy tylko śpiewy, ciekawe kazanie i oczywiście słowo Boże ale jakoś ciekawiej wymawiane, a nie czytane bez emocji... oni naprawde cieszą się na spotkanie z Bogiem i pokazują to swoim spiewem i nie tylko. Zapytacie skad aż tyle wiem... wiem to ponieważ oglądałam serial 7 niebo (może niektorzy tutaj go znają) i bardzo go lubie, ba nawet uwielbiam. Moim zdaniem tak powinno być wszędzie...

Myślę, że serial nie jest chyba najlepszym źródłem informacji na jakikolwiek temat. W końcu gdy oglądamy serial "Ranczo" czy "Ojciec Mateusz" to też wyłania nam się obraz katolickiego księdza nieco wyidealizowany. Ponadto w serialu o którym wspomniałaś jest przedstawione jedno z wyznań protestanckich (nie wiem jakie) a inaczej wyglądają nabożeństwa u Baptystów, inaczej u Luteran czy Reformowanych, no i u Luteran w Polsce kobieta nie może być pastorem (przynajmniej na razie).

14

Odp: różne wyznania

Wiem że telewizja wszystko idealizuje ale gdzies musi tak byc. Nie mowie ze dokladnie tak. Chodzi mi bardziej o to że kobieta tez moze byc pastorem.

15

Odp: różne wyznania
girl90 napisał/a:

Wiem że telewizja wszystko idealizuje ale gdzies musi tak byc. Nie mowie ze dokladnie tak. Chodzi mi bardziej o to że kobieta tez moze byc pastorem.

Nie wiem czy rozmowa w tym temacie nie podejdzie pod upomnienie moderatora, ale kobieta pastor to nadużycie. Wyraźnie jest napisane kim może być "biskup", i jak powinna się zachowywać kobieta - oczywiście mówiąc napisane mam na myśli Pismo Święte. To że są opisane w PŚ kobiety  prorokinie - nie ma nic wspólnego z prowadzeniem zboru ani nauczaniem. Więc tak tez nie ma pastorów kobiet w moim kościele (jednym z protestanckich).

16

Odp: różne wyznania

ale w innym protestanckim może być, nieprawdaż? Powtórzę moje zdanie; w czym jest gorsza kobieta od mężczyzny że nie może służyć Bogu przy ołtarzu? Czy Bóg zabronil kobietom aby mu sluzyly?

17

Odp: różne wyznania

Kwestia wyświęcania kobiet nie wynika z szowinizmu czy z dyskryminacji. Chodzi o interpretację Biblii, w tym pewnego fragmentu pierwszego listu apostoła Pawła do Tymoteusza "....Nauczać [?] kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem, lecz chcę, by trwała w cichości?.

18

Odp: różne wyznania

W starym Testamencie jest napisane, ze kapłanami został wybrany ród Lewitów - do słuzby przy ołtarzu.
poruszę tez ciekawostke:
Jest tez poruszony temat kobiecych comiesięcznych przypadłości. Co powoduje, ze według prawa żydowskiego po krwawieniach musiały poddawać sie oczyszczeniu. mężczyźni równiez po spotkaniu z kobieta w trakcie jej okresu, stawali sie nieczyści i wymagali oczyszczen. kobieta tez poddana jest ogólnym wahaniom nastrojów (hormony? - skad oni to wiedzieli? :-) ano wiedzieli).
To, ze jestem kobietą w niczym mi nie ujmuje. Pan Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę. Każde z nich otrzymało inne  "zadania".

19

Odp: różne wyznania

Nadal nie wpisała się żadna Katoliczka (taka z przekonania).
Czytam posty w innych tematach tego działu i ze zdziwieniem stwierdzam że masa osób, które piszą, że są katoliczkami jednocześnie chodzi do wróżek, wierzy w duchy, tarota, czerwone wstążeczki oraz inne gusła, stosuje antykoncepcję czyli robi wszystko to czego im ich Kościół zabrania.
Taki widać ten nasz polski katolicyzm - płytki potwornie, a na dodatek w przypadku większości osób oparty jedynie na przyzwyczajeniu i rodzinnej tradycji.
Halo, prawdziwe Katoliczki odezwijcie się.

20

Odp: różne wyznania

Ja się przyznaję, niby jestem Katoliczką, ale... bardziej z przekonania, bo w takiej wierze zostałam wychowana. Bliżej mi do ateizmu, bo do Kościoła nie chodzę a i modlę się bardzo rzadko. Mam za sobą wszystkie Sakramenty (Chrzest, Komunia, Bierzmowanie) i ogólnie rzecz biorąc podoba mi się moja religia. Przyznaję również, że zaliczam te wszystkie święta "z rozpędu", bo rodzina obchodzi.

Natomiast w mojej wierze zupełnie nie przeszkadza mi fascynacja Tarotem, w duchy wierzę a i nie migam się od antykoncepcji. Biblię mam, ale nie zaczytuję się. Znam tylko podstawy i ogólną idealogię.
I mogę określić siebie jako niepraktykująca Katoliczkę smile

Czy bym zmieniła swoją religię? Myślę, że nie. Chociaż kilka religii mnie interesuje (ale bardziej hobbystycznie).

21

Odp: różne wyznania

A gdzie te autentyczne, praktykujące katoliczki?
Megi87, ja religii też bym nie zmieniła, jestem i zawsze byłam chrześcijanką, ale w ramach samej religii chrześcijańskiej są różne wyznania i to w którym ja zostałam wychowana było dla mnie nie do końca do zaakceptowania, dlatego zmieniłam wyznanie (nie religię). W wyznaniu Rzymsko - Katolickim dla mnie problem polegał na tym, że musiałam być posłuszna Magisterium Kościoła nawet jeśli się z nim kompletnie nie zgadzałam. W tym wyznaniu nie ma miejsca na głos własnego sumienia, bo Magisterium Kościoła bardzo skrupulatnie i dokładnie określa co wierny może a czego nie może robić we wszystkich możliwych aspektach życia. W Kościołach protestanckich wierny może się posiłkować jakimś stanowiskiem Kościoła np. w sprawie in vitro czy antykoncepcji, ale musi mieć na uwadze, że ci którzy to stanowisko wydawali też są omylni i to on sam podejmuje taką czy inna decyzję i za nią odpowiada. Jedynym nieomylnym źródłem jest Biblia, dlatego taki nacisk u Protestantów na Jej czytanie. Ta osobista odpowiedzialność, ale także nacisk na bezpośredni kontakt z Bogiem (bez pośredników) jest dla mnie szczególnie pociągający w protestantyzmie. Nie ceremonie, gesty, procesje, klepanie "zdrowasiek", strojenie obrazków czy kapliczek ale osobista modlitwa i Słowo Boże.
Oczywiście można "olać" nauczanie Kościoła, ale po co w takim razie taka fikcja?: "jestem Katolikiem, ale nie wierzę w nieomylność Papierza, nie ufam nauczaniu Kościoła bo wiem swoje". A potem jak taka osoba chce np. ślubu kościelnego i idzie do spowiedzi to powinna się wyspowiadać np. z antykoncepcji z mocnym postanowieniem poprawy (inaczej spowiedź jest nieważna) i co wtedy? Kłamać? To po co w ogóle się spowiadać?
Nikt nikogo nie zmusza żeby przynależał do jakiegokolwiek Kościoła, można po prostu być chrześcijaninem w sercu i ufać Jezusowi, że nie będąc w żadnej wspólnocie też nas przyjmie do siebie. Moim zdaniem jest to lepsze niż udawanie, że jest się Katolikiem, jednocześnie odrzucając większość zasad i nauczania tego Kościoła tylko po to, żeby mieć "fajne" ceremonie kościelne. Kościół to nie teatr, to wspólnota, która ma swoje zasady.
Ja nie potrafiłam udawać, w pewnym momencie przestałam się spowiadać, bo nie chciałam kłamać, więc nie mogłam przyjmować Komunii, a ponieważ miałam zakodowane, że Msza bez Komunii jest niepełna, więc czułam się takim niepełnowartościowym katolikiem. Czułam, że Kościół Katolicki sam mnie od siebie odsuwa, bo nie potrafię sprostać jego wymaganiom, ale czułam, że Bóg mnie nie odsuwa, chce żebym poszukiwała drogi do Niego. Tą Droga jest dla mnie Chrystus w Słowie Bożym, w Wieczerzy Pańskiej którą mam w Kościele (Luterańskim). Cieszę się, że mogę (a nie muszę) z innymi ludźmi modlić się, śpiewać i słuchać Bożego Słowa. Tu chodzenie do Kościoła jest przywilejem a nie przymusem. Nikt mi nie mówi, że to obowiązek (słyszałam to wielokrotnie na katolickich Mszach), ja sama chcę, ale jak nie mogę to się nic nie stanie. Ksiądz też ma inny stosunek do wiernych, nie jest "uprzywilejowany" tylko autentycznie służy wiernym i to się czuje. Od mojego odejścia z KK czuję, że wreszcie wszystko jest na swoim miejscu, a to co robię - robię z pełnym przekonaniem że jest zgodne z tym, w co wierzę.

22

Odp: różne wyznania

Religia ktora byla mi wlewana garnkeim do glowy w dziecinstwie,pt. ta ktora jest najprawdziwsza,mam na mysli katolicyzm, gdyby ktos mial watpliwosci, pozostawila tylko usmiech i ulge..ze juz nie wierze,nie musze itp.. Graniczy ona z mitami wyludzeniami dyskryminacja i wladza, ktora krzywdzi i steruje niewinnymi ludzmi(m.in. moimi babciami-jedna odmowila by sobie zakupu lekarstw, zeby tylko w danym czasie miec na kolende dla ksiedza, nie tylko jeden taki c..l dokonal wyludzenia, w samej parafii moich babc, co jeden to bardziej beszszczelny byl, i to na pewno nie jest jedna wioska w pl, gdzie ksiezulkowie robia sobie manicure,jezdza fajnym autem itp za pieniadze biednych babc i dziadkow fuuuu brzydze sie-to sa przedstawiciele wiary-mojej na szczescie bylej juz).
Do wszystkich tych ktorzy 'slepo wpatruja sie w krzyz' i z uporem maniaka odszyfrowuja 'pismo swiete',-robicie sie corac bardziej namolni,mam wrazenie,ze niebawem ktos z was zapuka do moich drzwi i bedzie probowal przekonac do slusznosci i cudownosci swych przekonan(dla mnie zwykle klamstwa i bajki) zabierajac tym samym pol minuty mojego cennego czasu,czyli tyle co otwarcie i zamkniecie drzwi. Polecam 'Zeitgeist',ciekawy program, a zyje wedlug zasady prawa przyciagania smile

Odp: różne wyznania
malibu1000 napisał/a:

Religia ktora byla mi wlewana garnkeim do glowy w dziecinstwie,pt. ta ktora jest najprawdziwsza,mam na mysli katolicyzm, gdyby ktos mial watpliwosci, pozostawila tylko usmiech i ulge..ze juz nie wierze,nie musze itp.. Graniczy ona z mitami wyludzeniami dyskryminacja i wladza, ktora krzywdzi i steruje niewinnymi ludzmi(m.in. moimi babciami-jedna odmowila by sobie zakupu lekarstw, zeby tylko w danym czasie miec na kolende dla ksiedza, nie tylko jeden taki c..l dokonal wyludzenia, w samej parafii moich babc, co jeden to bardziej beszszczelny byl, i to na pewno nie jest jedna wioska w pl, gdzie ksiezulkowie robia sobie manicure,jezdza fajnym autem itp za pieniadze biednych babc i dziadkow fuuuu brzydze sie-to sa przedstawiciele wiary-mojej na szczescie bylej juz).
Do wszystkich tych ktorzy 'slepo wpatruja sie w krzyz' i z uporem maniaka odszyfrowuja 'pismo swiete',-robicie sie corac bardziej namolni,mam wrazenie,ze niebawem ktos z was zapuka do moich drzwi i bedzie probowal przekonac do slusznosci i cudownosci swych przekonan(dla mnie zwykle klamstwa i bajki) zabierajac tym samym pol minuty mojego cennego czasu,czyli tyle co otwarcie i zamkniecie drzwi. Polecam 'Zeitgeist',ciekawy program, a zyje wedlug zasady prawa przyciagania smile

wszystko fajnie ale zeitgeist to propaganda.przeanalizuj tresc ich filmow ,a sie przekonasz. a co do religii ....wszystkie obecnie istniejace nie maja nic wspolnego z Bogiem.

1kazda religia ma zródło w legendzie
2kazda ma swoj poczatek i koniec
3zadnej nie da sie zrozumiec ,mozna w kazda uwierzyc
4kazda ma swoje rytuały i ceremonie.
5kazda dzieli sie na odłamy
6w kazdej wydarzaja sie cuda/niezwykłe zjawiska


polecam panteizm ,deizm lub podobne filozofie

24

Odp: różne wyznania

Tak zgadzam sie z lacznikami religii ktore wymieniles, dostrzeglam ta zgodnosc wlasnie podczas zeitgeista. Jak kierowani wrecz manipulowani sa ludzie od tysiecy lat, wlasnie przez religie. To zaprowadza pewien porzadek, ale jest on wzglednie potrzebny, gdy wooklo dzieje sie tyle zla, cierpienia itp..wartosc ma pieniadz z ktorym kosciol sie juz od dawna utozsamia(posagi, kaplic milion dwiescie w jednym miasteczku, duzo biednych ludzi-wierzacych!- bez porzadnego obiadu, bez pewnej przyszlosci), brakiem rewelacji w tym 'porzadku' nazwalabym jeszcze zaleznosc wyleczenia ciezkich, czasem smiertelnych chorob od zasobu portfela, sprzet dla inwalidow kosztuje fortune, a przeszczepy, czasem inne niezbedne operacje wiaza sie z dlugoterminowym zbieraniem fuduszy, i trzeba skakac pod sufit jak mozna uzbierac kwote zeby pomoc jednemu dzieciaczkowi ktory urodzil sie z wada, i tylko pod warunkiem specjalistycznej ogromnie kosztownej opiece, zabiegom, ma szanse na normalne ZYCIE. Nawiazuje do tego gdyz ludzie u wladzy to politycy,i duchowni(nie wnikam teraz w illuminatow-to osobna bajka). Dlaczego sysytem nie sprzyja rownosci, i sprawiedliwego szacowania zycia kazdego czlowieka- uwazam, ze tylko dlatego gdyz ta niezbedna teraz wladza i porzadek nie bylyby tak potrzebe jak sa teraz. Tak wiec mi zeitgeist pomogl odpowiedziec na kilka waznych pytan dotyczacych mojej egzystencji. Moje marzenia sie spelniaja, i wiara w moje sukcesy i lepsza przyszlosc(prawo przyciagania) dalo mi wiecej w ciagu kilku miesiecy mojego zycia niz pozostale dwadziescia kilka, i zostane przy tym, zaden bog tylko to czego chcemy i do czego zmierzamy kieruje naszym zyciem. Mozna to nazwaz Bogiem, ale kazdy ma swojego smile  Panteizm i deizm, lezy gdzies kawalek dalej od tego co czuje, rozumiem i wiem.

25

Odp: różne wyznania

malibu1000, czy ja cię dobrze zrozumiałam - obwiniasz religie (wszystkie) o kulejącą służbę zdrowia? Trochę chyba przesadzasz.
Sprowadzanie Boga do roli jakiejś siły mającej załatwić nasza ziemskie bolączki dowodzi niezrozumienia tematu.
No cóż, ale chyba za bardzo odbiegamy od tematu a tymczasem nadal nie wpisała się ani jedna prawdziwa katoliczka.
Wydaje mi się, że takich praktykujących i autentycznych katolików jest w naszym kraju dość mało, żeby nie powiedzieć - mniejszość wyznaniowa smile

26

Odp: różne wyznania

Tak jak nie wierzę w Boga Słońce, Światowida, Zeusa, Buddę tak nie wierzę w Jahwe itd, itp. Jestem głęboko niewierzącym ateistą. Koncepcja Darwina wyjaśnia dużo, dużo więcej. A ewolucji nijak nie da się połączyć z żadną religią.

27

Odp: różne wyznania

Tylko ja polaczylam przywodcow wyznaniowych(szczegolnie katolickich) z wladza, na swiecie, a co za tym idzie z kasa, a co za tym idzie z biedota, chorobami..dla mnie to oszustwo ktore trwa, i nie mam wplywu, ale mam swoje zdanie, patrze glebiej czasem za gleboko, a czasem niczym sie nie przejmuje i jestem wolna, wiem, ze tak bylo od zawsze jest i bedzie, wlasnie miedzy innymi dlatego, ze jestem w mniejszosci, ale i tak nie narzekam tylko ciesze sie byciem soba! zycze kazdemu takiego uczucia.

28

Odp: różne wyznania

W duzej mierze podzielam Twoje zdanie Evella, poprzedni  komentarz odnosi sie do slow Kizi.

29

Odp: różne wyznania
Evella napisał/a:

Jestem głęboko niewierzącym ateistą.

Blad logiczny - nie mozna nie wierzyc w istnienie czegos, co nie istnieje. Ateista nie jest niewierzacy, tylko po prostu wie, ze bog nie istnieje.

30

Odp: różne wyznania
malibu1000 napisał/a:

Tylko ja polaczylam przywodcow wyznaniowych(szczegolnie katolickich) z wladza, na swiecie, a co za tym idzie z kasa, a co za tym idzie z biedota, chorobami..dla mnie to oszustwo ktore trwa, i nie mam wplywu, ale mam swoje zdanie, patrze glebiej czasem za gleboko, a czasem niczym sie nie przejmuje i jestem wolna, wiem, ze tak bylo od zawsze jest i bedzie, wlasnie miedzy innymi dlatego, ze jestem w mniejszosci, ale i tak nie narzekam tylko ciesze sie byciem soba! zycze kazdemu takiego uczucia.

Malibu, to że niektórzy przywódcy religijni są za mało religijni a za bardzo chcą być przywódcami to inna sprawa. Taka już natura ludzka, że dąży do władzy, pieniędzy, prestiżu (nie wszyscy ludzie tacy są oczywiście). Teraz to już i tak inaczej wygląda niż powiedzmy 500 lat temu (zobacz np. film "Rodzina Borgiów"). Dlatego również uważam, że dawanie jednemu człowiekowi - papieżowi tak rozległej i w dodatku dożywotniej władzy musiało dać złe owoce. Człowiek nie jest doskonały i tyle. W protestantyzmie jest to moim zdaniem lepiej rozwiązane - władzy absolutnej nie ma żaden człowiek, biskupi są od administrowania, a zwykli pastorzy od prowadzenia nabożeństw, nauczania religii i pomagania swoim parafianom. Wielkiej kariery się w kościołach protestanckich nie zrobi a i pieniądze nie są oszołamiające. Nie ma pałaców biskupich ani żaden biskup nie ma swojej świty (kierowca, sekretarz itd.).
Świat jest dlatego niedoskonały i pełen niesprawiedliwości, bo ludzie tacy są. Nie ma to nic wspólnego z Boża Sprawiedliwością. Dlatego ludzie wierzący w Boga ufają, że jest coś takiego jak sprawiedliwość i doskonałość absolutna. Doświadczyć jej możemy dopiero, gdy zostawimy to ziemskie niedoskonałe życie za sobą, po śmierci naszego ziemskiego ciała.
Malibu, oczywiście nie próbuję cię przekonać do tego, byś uwierzyła, bo wiara to dar a ja ci go dać nie mogę, ale myślę że jest w tobie dużo żalu i złości skierowanego na szeroko pojętą religię. Chcę ci  uświadomić, że kierujesz swoje pretensje w niewłaściwą stronę. Gdyby wszyscy ludzie postępowali tak jak nakazuje Ewangelia (kochali swoich bliźnich) to mielibyśmy raj na ziemi. Niestety jesteśmy obarczeni grzechem (skazą) więc tu na ziemi nie jest to możliwe.
Dobrze, że czujesz się wolna i cieszysz się z bycia sobą, ja również mam takie uczucie, zwłaszcza odkąd zostałam ewangeliczką smile. Już niczego nie muszę a chcę a to zasadnicza różnica. Gadanie o polityce katolickich księży mnie nie obchodzi, bo mnie nie dotyczy. Dodatkowo jeszcze cieszę się z tego, że codziennie czuję przy sobie Bożą opiekę i ufam, że dzień mojej śmierci będzie jednocześnie dniem mojego nowego, doskonałego życia, czego i tobie życzę.

31

Odp: różne wyznania

Bylam pare latek temu na rozdrozu, mialam wtedy poglady podobne do twoich kizia, ale na dzien dzisiejszy jest tak jak wyzej to opisalam. Uwazam, ze jak ty to wdzisz tak zostanie. Dla mnie zabawne jest jak ty postrzegasz mnie ale i odwrotnie, dlugi poscik napisalas i zero w nim rzeczy do ktorych sie chce odniesc, bo dla mnie to 'lanie wody' pozdrawiam na koniec.

32

Odp: różne wyznania

Ano, dla ciebie lanie wody, dla innych sprawy istotne.
Mam paru ateistów w rodzinie i drażni mnie tylko to, że ironicznie odnoszą się do moich nazwijmy to - religijnych praktyk. Mnie nie przeszkadza zupełnie to, że oni sami nie praktykują, ale jak ja idę do kościoła (gdy czuję taką potrzebę) albo np. przyznaję się że czytam Biblię to wręcz jestem wyśmiewana. Bądźmy tolerancyjni dla siebie nawzajem.
P.S.
Gwoli ścisłości nie jestem jakimś sztywnym "moherem", interesuję się polityką, historią, uwielbiam "ciuchowe" i nie tylko zakupy, kocham podróżować i to nie tylko do kurortów, lubię od czasu do czasu poimprezować (alkohol też jest dla ludzi). Mam bardzo wielu znajomych (zwłaszcza wśród ateistów - tych zdeklarowanych i tych zakamuflowanych). To wszystko wcale nie przeszkadza mi wierzyć w Boga.
Również cię pozdrawiam malibu i mam nadzieję, że potrafisz być tolerancyjna smile

33

Odp: różne wyznania

Ja jestem ateistką od kilku lat. Wcześniej stopniowo odchodziłam od wiary (katolickie), nie spowiadałam się, nie chodziłam do kościoła, aż wreszcie zrozumiałam , że najzwyczajniej w świecie  nie wierzę w Boga. Moje dziecko ,wychowane raczej w duchu ateizmu chodzi jednak na religię i było u I komunii ( i na tym jej chodzenie do kościoła się skończyło), bo mieszkamy w małym miasteczku i tu taka inność, zwłaszcza u dziecka, byłaby niemile widziana . U mnie w pracy (wiejskie środowisko) współpracownicy wiedzą, że nie chodzę do kościoła, traktowane jest to normalnie - jeśli zaś chodzi  rówieśników córki to nie byłabym pewna, czy nie zostałaby odrzucona.
Dobrze mi z tym moim ateizmem. Nie mam dylematów np. przy stosowaniu antykoncepcji, popieraniu in-vitro czy prawa do aborcji.  Wiara w zycie pozagrobowe, cuda, anioły , spożywanie ciała boskiego - są dla mnie co najmniej dziwne, a właściwie śmieszne Jestem przeciwna finansowaniu kościoła przez państwo, budowaniu kolejnych kościołów. Nie mogę patrzeć na zachłanność i zarozumialstwo księży. Wierzę  w dobro i zawsze wydawało mi się że ludzie dobro nazwali Bogiem (Bóg to właśnie personifikacja dobra (szatan - zła)

34

Odp: różne wyznania

Koralinko, twoje dziecko wychowywane w duchu ateizmu chodzi na religię, super hmm . Ciekawe ilu jeszcze ateistów w Polsce chodzi na religię - na pokaz, bo co ludzie powiedzą? Nie obawiasz się, że od małego uczysz dziecka hipokryzji? Problem w tym, że każdy ateista się boi tego co powiedzą rówieśnicy ich dziecka, ale gdyby wszyscy byli trochę odważniejsi to okazało by się że tych dzieci niechodzących na religię jest więcej i nie byłoby to już takie rzadkie. W szkole moich dzieci prawie w każdej klasie jest co najmniej jedno dziecko, które na religię nie chodzi a moja córka najbardziej przyjaźni się z dziewczynką, która jest Świadkiem Jehowy. Nie zauważyłam żadnej dyskryminacji na tym tle. Moja córka, gdy ją o to kiedyś spytałam to była bardzo zdziwiona moim pytaniem, nie bardzo wiedziała o co mi chodzi. Jak dzieci od małego uczy się tolerancji, to one na prawdę nie robią problemu z tego, że ktoś coś robi inaczej niż większość.
Tymczasem co roku w maju mnóstwo małych ateistów idzie do I Komunii i księża katoliccy sądzą, że mają tak dużo wiernych. Ateiści, miejcie odwagę. Mówię to także w moim własnym - ewangelickim interesie smile, bo ten dyktat katolicki we wszelkich publicznych instytucjach a zwłaszcza w szkołach mnie drażni. Niestety Kościół Katolicki argumentuje swoje wszędobylstwo tym, że większość w Polsce to katolicy. No to gdzie oni są, ci katolicy? Bo w tym wątku ani jeden z prawdziwego zdarzenia się jeszcze nie odezwał? Ale jak się spojrzy na ilość dzieci uczęszczających na katolicką katechezę to co można wywnioskować?

35

Odp: różne wyznania

Hipokryzja, bo  dziecko chodzi na religię  ?poniekąd, ale też umiejętność przystosowania się. 1)Małe miasteczko - tu zyje się w trochę innych realiach niż w duzym mieście, a ludzie bywają niezbyt tolerancyjni...  2)Szkoła nie ma żadnych propozycji na dwie godziny lekcyjne zamiast religii ( odpowiedź dyrektora : "może świetlica albo jakaś lekcja w innej klasie ?" - zabrzmiało tak jakbym miała córce nakleić kartkę na czoło - "jestem niewierząca i muszę przepękać gdzieś tę godzinę". , 3) koleżanki bywają złośliwe, córka czasem słyszy pytania czy była na spowiedzi, kiedy ostatnio była u komunii, co najśmieszniejsze - to fakt, że te najbardziej ciekawe i złośliwe dziewczynki to córki nauczycielek...
Mogę mieć własne poglady, mogę wychowywać dziecko w duchu jaki jest zgodny z moimi przekonaniami, ale nie mogę walczyć z wiatrakami kosztem dziecka , które i tak bardzo wiele rozumie.
Moją córkę uczę tolerancji, ale inni rodzice niestety nie zawsze to robią..
Ja w pracy nie kryje tego , że jestem niewierząca, na dorosłych, wykształconych ludziach  nie robi to wrażenia , ale dzieci to co innego...
Dyktat kościoła rzymskokatolickiego, w ogóle pozycja tego kościoła w Polsce ,  tak jak piszesz, jest nie do przyjęcia.

36

Odp: różne wyznania

Chcesz powiedzieć, że w całej szkole tylko twoja córka jest z rodziny innej niż rzymsko - katolicka? Nie ma nawet Świadków Jehowy? Co to za miejscowość? Myślę, że takich dzieci jest jednak więcej, ale wszyscy rodzice boja się tak samo jak ty i kółko się zamyka. W szkole moich dzieciaków też niekatolicy stanowią niewielki procent i siedzą na świetlicy podczas gdy ich klasa ma religię, ale jakoś nikt nie robi z tego problemu. Dzieci katolickie to nawet czasem zazdroszczą tym, które na religie chodzić nie muszą. Znajoma z mojej parafii ewangelickiej opowiadała, że w klasie (II) jej córki, koleżanki same mówiły, że jej zazdroszczą, że nie musi wkuwać i zaliczać modlitw itp. przed Komunią.
Na pewno trochę inaczej wygląda tolerancja w małych miejscowościach, ale biorąc pod uwagę, że w Polsce mieszka obecnie ponad 200 tyś. samych Świadków Jehowy, 70 tyś samych Luteran, jakieś 170 tyś prawosławnych i jeszcze pewnie paręnaście tysięcy ludzi innych wyznań to na prawdę katolików nie powinno dziwić, że ten, czy tamten nie posyła dziecka na katolicką katechezę. Ciekawe kiedy policzy się wszystkich ateistów w Polsce? Na razie takie rzetelne policzenia jest chyba niemożliwe, bo np. ty koralinko i twoja córka jesteście liczone jako katoliczki.
Póki co jednak zauważyłam że postawa taka jak twoja (obawa i strach przed reakcja otoczenia i nietolerancją w szkole)  przeważa w naszym kraju i dzięki temu Kościół Katolicki czuje się uprawniony do narzucania tak katolikom jak i niekatolikom swojego punktu widzenia i obrzędów w całej przestrzeni publicznej.

37

Odp: różne wyznania
Kizia75 napisał/a:

Ciekawe kiedy policzy się wszystkich ateistów w Polsce?

Ilość ateistów i agnostyków systematycznie rośnie, od 3% w 1989 r., do 10, a wg niektórych badań nawet 14% obecnie. Czyli mamy około 4 milionów ateistów i agnostyków.

38

Odp: różne wyznania

Pochodzę z rodziny katolicko- świadkowo Jehowy i się tego nie wstydzę, a wręcz jestem dumna z tego że potrafimy się tak pięknie różnić nie wchodząc sobie w drogę. Pomimo panującej powszechnie nietolerancji dla świadków mam okazję widzieć jak ludzie stereotypowo na nich patrzą.

Tak czy inaczej jestem z katolickiej części rodziny ale przez rok studiowałam kulturoznawstwo ze specjalnością religioznawstwo. Niby to tylko kilka miesięcy ale bardzo zmieniły moje poglądy religijne. Zakochałam się w religii judaistycznej. Nie ze względów dogmatycznych ale przez to w jaki sposób oni poszukują Boga. Miałam okazję być na szabacie i po raz pierwszy od dawna na prawdę wyczuwałam Jego obecność. Niestety nie zdecydowałam się (jeszcze) na zmianę religii z prostych względów: najbliższa synagoga jest jakieś 70 km od mojej miejscowości.

Odp: różne wyznania
malibu1000 napisał/a:

Tak zgadzam sie z lacznikami religii ktore wymieniles, dostrzeglam ta zgodnosc wlasnie podczas zeitgeista.

a o jakim tytule?


malibu1000 napisał/a:

Tak wiec mi zeitgeist pomogl odpowiedziec na kilka waznych pytan dotyczacych mojej egzystencji. Moje marzenia sie spelniaja, i wiara w moje sukcesy i lepsza przyszlosc(prawo przyciagania) dalo mi wiecej w ciagu kilku miesiecy mojego zycia niz pozostale dwadziescia kilka, i zostane przy tym, zaden bog tylko to czego chcemy i do czego zmierzamy kieruje naszym zyciem. Mozna to nazwaz Bogiem, ale kazdy ma swojego smile  Panteizm i deizm, lezy gdzies kawalek dalej od tego co czuje, rozumiem i wiem.

nie panteizm ,nie deizm ,a gdzie Pani poglady "spoczywaja" ?



Kizia75 napisał/a:

malibu1000, czy ja cię dobrze zrozumiałam - obwiniasz religie (wszystkie) o kulejącą służbę zdrowia? Trochę chyba przesadzasz.
Sprowadzanie Boga do roli jakiejś siły mającej załatwić nasza ziemskie bolączki dowodzi niezrozumienia tematu.
No cóż, ale chyba za bardzo odbiegamy od tematu a tymczasem nadal nie wpisała się ani jedna prawdziwa katoliczka.
Wydaje mi się, że takich praktykujących i autentycznych katolików jest w naszym kraju dość mało, żeby nie powiedzieć - mniejszość wyznaniowa smile

20% do 80%  zalezy od regionu.im dalej na wschod tym wiecej. to sa dane ze statystyk koscielnych. Sondarze daja 85-90% ale tylko dlatego ,ze polacy sa "mocni w gebie" in. hipokryci



Evella napisał/a:

Tak jak nie wierzę w Boga Słońce, Światowida, Zeusa, Buddę tak nie wierzę w Jahwe itd, itp. Jestem głęboko niewierzącym ateistą. Koncepcja Darwina wyjaśnia dużo, dużo więcej. A ewolucji nijak nie da się połączyć z żadną religią.

a co to jest nie wierzacy ateista?



Oen_242 napisał/a:
Evella napisał/a:

Jestem głęboko niewierzącym ateistą.

Blad logiczny - nie mozna nie wierzyc w istnienie czegos, co nie istnieje. Ateista nie jest niewierzacy, tylko po prostu wie, ze bog nie istnieje.

a skad wie??


Kizia75 napisał/a:

Malibu, oczywiście nie próbuję cię przekonać do tego, byś uwierzyła, bo wiara to dar a ja ci go dać nie mogę, ale myślę że jest w tobie dużo żalu i złości skierowanego na szeroko pojętą religię.

przepraszam ,że zapytam a kto daje ten dar wiary? Ja np. jestem deisto i nie wiem czy mam ten dar czy nie?


Kizia75 napisał/a:

Chcę ci  uświadomić, że kierujesz swoje pretensje w niewłaściwą stronę. Gdyby wszyscy ludzie postępowali tak jak nakazuje Ewangelia (kochali swoich bliźnich) to mielibyśmy raj na ziemi.

nie rozumiem dlaczego to wszystko przez odrzucenie ewangelii.Przecież wielu nie Chrzescijan zyje bardziej "reprezentacyjnie" niz polak katolik statystyczny.


Kizia75 napisał/a:

Niestety jesteśmy obarczeni grzechem (skazą) więc tu na ziemi nie jest to możliwe.

tylko ,ze na ziemii nie zyja tylko Chrzescijanie i ich grzech.Nie prawda jest ,ze nie ma miejsc ktore uznawane sa za raj na ziemii.Chociażby wiele panstw oceanu spokojnego, czy tzw. raje podatkowe, norwegia ,szwecja-tam można nawet samochod zostawic nie zamkniety  na ile sie chce i nikt tam nie weidzie.







koralinka3 napisał/a:

Ja jestem ateistką od kilku lat. Wcześniej stopniowo odchodziłam od wiary (katolickie), nie spowiadałam się, nie chodziłam do kościoła, aż wreszcie zrozumiałam , że najzwyczajniej w świecie  nie wierzę w Boga. Moje dziecko ,wychowane raczej w duchu ateizmu chodzi jednak na religię i było u I komunii ( i na tym jej chodzenie do kościoła się skończyło), bo mieszkamy w małym miasteczku i tu taka inność, zwłaszcza u dziecka, byłaby niemile widziana..

przepraszam za to co powiem ale to hipokryzja i brak odwagi życiowej


Lupus napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Ciekawe kiedy policzy się wszystkich ateistów w Polsce?

Ilość ateistów i agnostyków systematycznie rośnie, od 3% w 1989 r., do 10, a wg niektórych badań nawet 14% obecnie. Czyli mamy około 4 milionów ateistów i agnostyków.

a ilu jest deistow ,panteistow?

40

Odp: różne wyznania
prof. Homo Universalis napisał/a:
Oen_242 napisał/a:

Blad logiczny - nie mozna nie wierzyc w istnienie czegos, co nie istnieje. Ateista nie jest niewierzacy, tylko po prostu wie, ze bog nie istnieje.

a skad wie??

A skąd się wie, że nie istnieją krasnoludki?

prof. Homo Universalis napisał/a:

a ilu jest deistow ,panteistow?

Pewnie zbyt mało, żeby to w procentach określić. Znacznie poniżej granicy błędu statystycznego.

Odp: różne wyznania
Lupus napisał/a:
prof. Homo Universalis napisał/a:
Oen_242 napisał/a:

Blad logiczny - nie mozna nie wierzyc w istnienie czegos, co nie istnieje. Ateista nie jest niewierzacy, tylko po prostu wie, ze bog nie istnieje.

a skad wie??

A skąd się wie, że nie istnieją krasnoludki?

bo nie ma nawet dowodow poszlakowych.

42

Odp: różne wyznania
prof. Homo Universalis napisał/a:
Oen_242 napisał/a:
Evella napisał/a:

Jestem głęboko niewierzącym ateistą.

Blad logiczny - nie mozna nie wierzyc w istnienie czegos, co nie istnieje. Ateista nie jest niewierzacy, tylko po prostu wie, ze bog nie istnieje.

a skad wie??

Bo uzywa mozgu.

43

Odp: różne wyznania
prof. Homo Universalis napisał/a:

bo nie ma nawet dowodow poszlakowych.

To dokładnie tak samo jak z bogami.

44

Odp: różne wyznania
Oen_242 napisał/a:
prof. Homo Universalis napisał/a:
Oen_242 napisał/a:

Blad logiczny - nie mozna nie wierzyc w istnienie czegos, co nie istnieje. Ateista nie jest niewierzacy, tylko po prostu wie, ze bog nie istnieje.

a skad wie??

Bo uzywa mozgu.

Czyli zastanawia się nad tym czego nie ma i stwierdza, że nie ma? A czy na pewno myśli czy raczej z góry zakłada, że jak nie widział to nie ma.

45

Odp: różne wyznania
Mahtob napisał/a:

Pochodzę z rodziny katolicko- świadkowo Jehowy i się tego nie wstydzę, a wręcz jestem dumna z tego że potrafimy się tak pięknie różnić nie wchodząc sobie w drogę. Pomimo panującej powszechnie nietolerancji dla świadków mam okazję widzieć jak ludzie stereotypowo na nich patrzą.

A czy ze strony Zboru nie ma problemów? Sam się rzadko z śJ stykam, częściej z byłymi, a ci opowiadają straszne rzeczy na temat trudności w kontaktach z nie_świadkami.

46 Ostatnio edytowany przez prof. Homo Universalis (2011-08-20 23:07:38)

Odp: różne wyznania
Lupus napisał/a:
prof. Homo Universalis napisał/a:

bo nie ma nawet dowodow poszlakowych.

To dokładnie tak samo jak z bogami.

naukowcy uwarzaja za stworzyciela wszechswiat,tyle ,ze go bogiem nie nazywaja.

Odp: różne wyznania
Oen_242 napisał/a:
prof. Homo Universalis napisał/a:
Oen_242 napisał/a:

Blad logiczny - nie mozna nie wierzyc w istnienie czegos, co nie istnieje. Ateista nie jest niewierzacy, tylko po prostu wie, ze bog nie istnieje.

a skad wie??

Bo uzywa mozgu.

mozgu urzywa kazdy organizm zywy. oczekiwałem inteligentnej odp....ale oczekiwac ,to se mozna....

48

Odp: różne wyznania

Ja do ogólnego tematu wątku wink
Obecnie jestem w kościele zielonoświątkowym (chrześcijaństwo-protestantyzm-luteranizm-KZ big_smile ).
Czy zmieniłabym wyznanie? Już raz to zrobiłam smile Jak zdecydowana większośćludzi w Polsce byłam katoliczką, ale przez pierwsze 13 lat swojego życia big_smile 
Teraz wiem, że znalazłam coś, czego nawet nie zaczynałam jeszcze szukać, ale skoro już znalazłam, to mimo trudności nie zamienię na nic innego. Za żadne skarby smile

49 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-05-24 01:39:49)

Odp: różne wyznania
prof. Homo Universalis napisał/a:
Oen_242 napisał/a:
prof. Homo Universalis napisał/a:

a skad wie??

Bo uzywa mozgu.

mozgu urzywa kazdy organizm zywy. oczekiwałem inteligentnej odp....ale oczekiwac ,to se mozna....

Brednie, brednie itd.
Można nie wierzyć w istnienie czegoś co nie istnieje. Po prostu nie wierzę że Bóg istnieje, mogę też jednocześnie wiedzieć że nie istnieje. Mogę też wierzyć że nie istnieje ale nie mogę wiedzieć że nie istnieje bo akt wiary nie może być aktem wiedzy. Mogę też wiedzieć że coś istnieje ale jak to wiem to już nie mogę wierzyć, bo wiedza jest racjonalna ,a wiara irracjonalna- musiała by zachodzić sprzeczność, nie może coś być racjonalne i irracjonalne zarazem.

Ateista jest niewierzący i wie że Bóg nie istnieje, względnie jak jest to egzemplarz głupi to wierzy że nie istnieje.

Nie mamy dowodów na istnienie Boga ani poszlak- należy więc przyjąć że nie istnieje. Tego bym nie nazwał ani aktem wiary ani aktem wiedzy, to jest wiedza heurystyczna. Ale w sumie cała ludzka wiedza ma charakter heurystyczny.

Chyba że zaczniemy rozpatrywać sprawę np. ten sposób: Czy Bóg jako rzecze Biblia stworzył świat z niczego? W systemie starogreckim który okazał się wydajny bo stworzył naukę i współczesny świat musimy stwierdzić że nie. A dlaczego? Zacznijmy od tego że przyczyna musi być różna od skutku bo byłyby od siebie nieodróżnialne. Zatem przeciwieństwem BYTU jest NIEBYT.


Zatem BYT musi istnieć wiecznie, bo gdyby miał początek to byłby niebytem bo by musiał wziąć się z czegoś innego niż byt, czyli z niebytu, a nie-bytu nie ma czyli nie mógł się z niego wziąć bo nie miał z czego. Bóg zatem wg. naszego systemu nie mógł stworzyć świata ex-nihilo bo to co by stworzył nie odpowiadałoby kryterium bytu. Dzieło Boga byłoby niebytem. A niebytu nie ma. Zatem zgodnie z naszą logiką albo Biblia jest błędna albo świata nie ma, czyli nie ma też Biblii.

50

Odp: różne wyznania

Nie wnikając w wypowiedzi tuż powyżej..... mam jedną refleksję: życzyłabym sobie by wszyscy pseudo-Katolicy wzięli i się wypisali z Kościoła Katolickiego. Podejrzewam, że katolicyzm przestałby być w Polsce religią dominującą, która stwarza wszystkim wokół tyle problemów.

51

Odp: różne wyznania

Pewnie tak by się okazało. Ja w swoim otoczeniu (dość tradycyjnym) znam zaledwie kilku katolików z przekonania (których za to szanuję), którzy autentycznie wierzą w nauczanie swoje Kościoła i się do niego przynajmniej starają stosować.  Reszta tzw. katolików których znam nie zna nawet podstaw swego wyznania, nawet jeśli chodzą czasem do kościoła. Wybierają z nauczania to co im pasuje (zwykle niewiele), resztę olewają albo całkiem negują. Powstaje pytanie: co to znaczy być katolikiem?

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » różne wyznania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024