czy to depresja? co się ze mną dzieje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » czy to depresja? co się ze mną dzieje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: czy to depresja? co się ze mną dzieje?

Witam wszystkich.
Jestem tu pierwszy raz i w sumie nie wiem od czego zacząć. No, ale jak to mówią najlepiej od początku. Może mój problem wyda się niektórym błahy lub ktoś stwierdzi, że sama je sobie stwarzam. Jednak ja nie wiem już co robić, poprostu nie mam siły. Uważam, że moje życie to jedna wielka porażka choć z pozoru wygląda normalnie. Musiałam się wreszcie wygadać. Jeśli to możliwe to liczę na jakąś radę, opinie. Zatem zacznę od początku. Odkąd pamiętam zawsze byłam (i jestem) osobą skrytą, zamkniętą w sobie. Nie byłam i nie jestem duszą towarzystwa a swoje problemy zwykle duszę w sobie. I może miarka się przebrała? Od dłuższego czasu mam problemy ze sobą. Czasami poprostu nie chce mi się żyć. Wiem, że to straszne, ale tak mam. Nie wiem skąd się to wzięło. Oprócz tego często czuję się zmęczona, senna, nic mi się nie chce. Chodzę przygnębiona, mało rzeczy mnie cieszy, zwykle jestem smutna. Wiem, że powinnam być szczęśliwa, wdzięczna za to co mam. Okropnie się z tym czuję, że taka jestem chciałabym inaczej, ale to silniejsze ode mnie. Mam rodzinę, koleżanki nawet narzeczonego. Na codzień staram się żyć w miarę normalnie więc narazie chyba nikt nie domyśla się co się ze mną dzieje. Tylko już dłużej tak nie mogę. Rodzice zawsze powtarzali, że mogę z nimi pogadać jak coś jest nie tak, mam problem. Nadal tak jest, ale nie potrafię. Mam problem z poczuciem własnej wartości, ciągle uważam się za gorszą, że sobie nie poradzę itp. Rodzice nigdy nie dali mi odczuć, że uważają mnie za gorsza czy kochają mnie mniej niż mojego brata. Ja jednak ciągle czuję się jak zero. On mimo tego, że jest trochę młodszy nie mieszka już z nami. Pracuje i studiuje. Jest pewny siebie, umie walczyć o swoje nawet jeśli przeciwstawia się rodzicom to zwykle przechodzi to bez echa. Czasami nie są zadowoleni, mówią,że zrobiliby inaczej - jak to rodzice chcą dobrze. No, ale on żyje własnym życiem. Ja jestem zwykłym tchórzem. Nie wiem czy to depresja czy coś innego, ale często mam zmienne nastroje. Czasami mam lepszy dzień, jest ok, mam plany. A za jakiś czas wręcz przeciwnie nic mi się nie chce, wszystko mnie drażni, płaczę bez powodu (albo dlatego, że jestem taka beznadziejna itp.). Niby skończyłam studia zaoczne, pracowałam dorywczo. Później miałam pracę - żadna rewelacja, ale zawsze coś, nie mogłam przecież żerować na rodzicach. Później namawiali mnie (rodzice) na kolejne studia. Nie byłam przekonana, ale poszłam. Nie było łatwo, miałam poprawki. Chciałam zrezygnować. Jednak wszyscy nakłaniali mnie żebym została. Zostałam. Teraz żałuję. To już prawie koniec, ale ja mam dość. Nie wiem co robić. Nie chcę przystępować do magisterki. Przynajmniej nie teraz. Nie mam bladego pojęcia co pisać w tej pracy i siły na pisanie też. Brak mi motywacji. Wiem, że studia są ważne obecnie a ja co? tak sobie rzucę. Mam mętlik w głowie. Pisałam też, że mam narzeczonego. On nie wie o moich problemach. Nie wiem jak on ze mną wytrzymuje. Często jestem dla niego okropna. Wiem,że go ranię i nie chcę się tak zachowywać, ale to silniejsze ode mnie. Nie chcę się kłócić jednak czasami drażni mnie w nim wszystko, czepiam się o coś. Kocham go, kocham moją rodzinę. Nie wiem co ze sobą zrobić. Co mam im powiedzieć? Moi kochani mam wszystko w d..ie? Nie chce mi się żyć, nie będę kończyła mgr? Zawsze mam poczucie, że ich zawiodłam, że nie jestem taka jak mój brat. A teraz? Jak im to powiem to załamią się chyba. Jeśli ktoś to przeczyta proszę niech mi coś poradzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy to depresja? co się ze mną dzieje?

hmm 26 to Twój wiek?
Może czas pomyśleć o usamodzielnieniu.. własnym mieszkaniu?

. Nie chcę przystępować do magisterki. Przynajmniej nie teraz. Nie mam bladego pojęcia co pisać w tej pracy i siły na pisanie też. Brak mi motywacji.

Pocieszę Cię - to akurat bardzo częsty problem ludzi na studiach, którzy nie poszli na kierunek który ich interesował a taki jaki mu poradzili inni.. sprawdź w dziekanacie jaki jest ostateczny termin (do kiedy możesz odłożyć zdawanie dyplomu) . Przez ten czas będziesz mogła się zastanowić czy chcesz bronić czy nie.
Temat możesz wybrać dowolny - nawet "brak motywacji" .. zależnie od kierunku tylko go dostosować.

3

Odp: czy to depresja? co się ze mną dzieje?

Pierwsza rzecz, którą chciałam Ci powiedzieć: zdajesz sobie sprawę z tego, co się dzieje. To bardzo ważne, wiesz. Sama przeszłam załamanie nerwowe, które zaczęło się bardzo niewinnie. Zamknęłam się w sobie i to wszystko wybuchło z taką siłą, że nie obeszło się bez pomocy psychiatry i psychologa. Pomyśl, nigdy nie jest za późno, aby porozmawiać, najlepiej z narzeczonym. Przecież to osoba, której ufasz. Usiądź z nim i opowiedz wszystko, tak jak tutaj, o tym, czego się boisz, o tym, z czym możesz sobie nie poradzić. Masz prawo "nie mieć siły". Uwierz mi. Dopiero, gdy nauczyłam się rozmawiać o moich lękach, dopiero wtedy mogłam z nimi walczyć. Nie skończyłam studiów, zawaliłam wiele ważnych spraw, zraniłam bliskie mi osoby, a wszystko dlatego, że ukryłam to przed nimi. Walczę z depresją, nerwicą i lękami - małymi krokami, ale jakoś to idzie.
Życzę Ci odwagi. Nigdy nie jesteś sama. Ja musze powtarzać to sobie codziennie.

4

Odp: czy to depresja? co się ze mną dzieje?

To,że zdajesz sobie sprawę z Twojego zachowania,to już jest coś.Ale coś mi się zdaje,że wyolbrzymiasz problemy, ktorych tak na prawdę chyba nie ma.Masz kochającą Ciebie rodzinę, narzeczonego,którego jak piszesz nie raz ranisz - obyś tylko tym zachowaniem nie straciła go.Kiedyś otrząsnie się i powie dosyć.Zostaniesz wówczas bez jego wsparcia. Uważam,że jednak powinnaś wziąć się za siebie,a zaczęłabym od udania się po poradę do psychologa. Zresztą sama piszesz,że Twoi rodzice ofiarowywali Ci pomoc w razie jakiegoś problemu,dlaczego nie zwrócisz się ze swoimi kłopotami do nich? Przecież nikt inny jak rodzice są od tego,aby pomagać swoim dzieciom. Rozmowa czasami wiele zdziała,ale musisz to zrobić jak najszybciej,aby Twoje problemy nie urosły do niebotycznych rozmiarów.A może jest zupełnie inaczej niż Tobie to się wydaje,może jednak warto zacząć myśleć optymistyczniej?.Jeśli coś Ciebie gryzie,otwórz się,wyrzuć to z siebie, nie wolno dusić w sobie złych emocji,trzeba się ich pozbyć. Będzie dobrze,głowa do góry,ale rozmowy nie unikniesz

5

Odp: czy to depresja? co się ze mną dzieje?

Dzięki za słowa wsparcia. Wiem, że powinnam coś z tym zrobić, ale strach przed odrzuceniem jest silniejszy. Boję się, że oni mogą tego nie zrozumieć, stwierdzą jak to?jakie ty możesz mieć powody do zmartwień itd. Już kiedyś zapewniali, co ty opowiadasz - mówili poradzisz sobie, nigdy nie kochaliśmy cię mniej niż twojego brata itp. Ja ich rozumiem pewnie tak jest jednak to jest silniejsze ode mnie. Co mam im powiedzieć?A może naprawdę przesadzam, przecież by zauważyli coś gdyby chcieli.

6

Odp: czy to depresja? co się ze mną dzieje?

m26,
Jesteś dorosłą kobietą, Ty i tylko Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie. Dzieci potrzebują akceptacji rodziców, ale osoby dorosłe już nie. Usamodzielnij się i zacznij decydować o sobie, tak, jak dorosła osoba, zamiast robić różne rzeczy, żeby akceptowali Cię inni. Sama siebie akceptuj i swoje decyzje.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » czy to depresja? co się ze mną dzieje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024