Modlitwa za dusze czyśćcowe i prośby o wstawiennictwo dusz czyśćcowych - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-01-02 13:16:08

mysia22
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-12-31
Posty: 10

Modlitwa za dusze czyśćcowe i prośby o wstawiennictwo dusz czyśćcowych

Wiem że można i należy pomagać duszom czyśćcowym. Kiedyś się w to zagłębiałam i tak święta Brygida czy święta Katarzyna z Bolonii odmawiały takie modlitwy. Staram się czasem odmawiać więc modlitwy wstawiennicze za dusze czyśćcowe. Zastanawiam się jednak nad tym czy  można prosić o łaski dla siebie poprzez wstawiennictwo dusz czyśćcowych i jak to robić? Jak napisano w Katechizmie Kościoła Katolickiego  „Nasza modlitwa za zmarłych nie tylko może im pomóc,lecz także sprawia, że staje się skuteczne ich wstawiennictwo za nami.” Tylko jak takie anonimowe dusze czyśćcowe poprosić o wstawiennictwo ?

Ostatnio edytowany przez mysia22 (2010-01-02 13:16:27)

Offline

 

#2 2010-01-02 22:22:18

Emilia
100% Netkobieta
Wiek: po trzydziestce
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 3025

Re: Modlitwa za dusze czyśćcowe i prośby o wstawiennictwo dusz czyśćcowych

Ja kiedyś dawno temu podczas przyjmowania komunii św. prosiłam bliskie mi osoby, których już fizycznie nie było na ziemi o taką formę wstawiennictwa. Generalnie chodziło mi o uregulowanie pewnych spraw osobistych. Także myślę, Mysiu, że możesz je prosić o wstawiennictwo właśnie podczas przyjmowania Komunii.


"Kiedy życie domaga się od ciebie zmiany, zastanów się co dokładnie należy zrobić, i bez najmniejszej wątpliwości i bez żadnego oporu odważ się na nią, wiedząc, że każda zmiana zakłada rozwój". Eileen Caddy

Offline

 

#3 2010-01-03 15:37:06

Vausti
Administrator
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2007-07-21
Posty: 1959

Re: Modlitwa za dusze czyśćcowe i prośby o wstawiennictwo dusz czyśćcowych

Moja babcia opowiadała mi kiedyś pewne swoje przeżycia z duszami czyśćcowymi. To było w czasie drugiej wojny światowej.  Miała wtedy 16 lat i pamięta z tamtego okresu ( to już było jakoś pod koniec wojny ) ,że bardzo się bała sama gdzieś wieczorem wychodzić, pełno było Niemców wszędzie na ulicach jej miasta, a że czuli już swoją porażkę pozwalali sobie na różne jeszcze większe niż zwykle okropieństwa wobec cywili. Generalnie nie bardzo ciekawie było być młodą dziewczyną w tamtym mieście, w tamtych czasach, że tak to ujmę. Babcia dużo się zawsze modliła. Miała specjalne, swoje modlitwy do dusz czyśćcowych właśnie - wtedy wiele bliskich jej osób umarło na jej oczach więc też pewnie inaczej to odbierała niż my dzisiaj. Myślę, że nam współcześnie jest dużo trudniej. W każdym razie kiedyś uczyła się z jakąś koleżanką, zagapiły się i musiała wracać później niż zwykle do domu. Było już ciemno bo to było jakoś zimą. No ale nie miała wyjścia musiała wracać. Kiedy była w połowie drogi do domu, spotkała na drodze dwóch pijanych gestapowców. Była przerażona. Myślała, że zaraz może spotkać ją coś złego z ich strony. Wiele takich historii słyszała. Ale oni zachowali się dziwnie. Spuścili głowę i stali bez ruchu kiedy koło nich przechodziła. Nie padło z ich strony ani jedno słowo, nie zrobili żadnego gestu. Zupełnie nic. Wydało się jej to bardzo dziwne, ale nie zastanawiała się tylko szybko uciekła do domu. Jakiś miesiąc później, jej babcia była chora i znów musiała gdzieś  wieczorem udać się do kogoś dla niej po jakieś leki. Oczywiście znów spotkała patrol gestapowców. I tak samo jak wcześniej - nie zwrócili na nią uwagi. Miasto w którym mieszkała nie był duże. Za kilka tygodni dowiedziała się od jednego z partyzantów , który wkręcił się jako szpieg do niemieckiego sztabu o niezwykłym przeżyciu dwóch niemieckich patroli. Otóż owi żołnierze opowiadali o ciemnowłosej, ładnej dziewczynie , której towarzyszyła niezwykła eskorta złożona z jakichś  - jak wywnioskowali po mundurach - wysokich rangą, uzbrojonych po zęby około 12 niemieckich oficerów.  Nikt nie wiedział kim jest ta dziewczyna. I skąd ci oficerzy. Ale oba patrole były niesamowicie poruszone tym spotkaniem.  Z opisu dziewczyny wyszło, że pasował on jak ulał do mojej babci. Babcia odpowiedz miała na to jedną - kiedy zobaczyła patrole prosiła dusze czyśćcowe o pomoc ... A ponieważ zawsze dużo się za dusze czyśćcowe modliła, takową pomoc otrzymała. Może były to dusze jakichś  poległych oficerów, którym swoimi modlitwami pomogła  ? Może "przebrane" za niemieckich oficerów dusze jakichś jej zmarłych bliskich ? Tego pewnie się już nie dowiemy. Faktem jest ,że pewnie wtedy uratowały jej życie ...


To co, inni robią, myślą, czują i piszą, jest bezcennym przewodnikiem w zrozumieniu tego kim jesteśmy i dokąd zmierzamy...

Offline

 

#4 2010-02-15 22:24:13

alessandra
Do zakochania jeden krok
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-12-15
Posty: 44

Re: Modlitwa za dusze czyśćcowe i prośby o wstawiennictwo dusz czyśćcowych

Maria Simma w książce "Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi" tak opisuje spotkania z duszami czyśćcowymi :



Stuletnia staruszka na ulicy

Było to w 1954 roku. Około godziny 14.30 po południu szłam do sąsiedniej wioski Marul. Na drodze spotkałam staruszkę wyglądającą na przeszło sto lat. Pozdrowiłam jągrzecznie, na co mi odpowiedziała pytaniem: "Dlaczego pozdrawiasz mnie? Mnie już nikt nie pozdrawia". Wyjaśniłam więc: "Jesteś godna pozdrowienia, jak każdy inny człowiek". Wtedy zaczęła skarżyć się, że nikt nie ma dla niej zrozumienia, nikt nie daje nic do zjedzenia i że musi spać na ulicy. Pomyślałam, że jest to niemożliwe, a może na skutek starości stała się tak nieznośna i z tego powodu nikt nie chce jej mieć u siebie. Powiedziałam wobec tego, że zapraszam ją do swojego domu, gdzie dostanie i jeść, i spanie. "Ale ja nie posiadam pieniędzy, aby zapłacić". Na to odpowiedziałam: "To nic nie szkodzi, będziesz musiała przyjąć to, co mam, gościnnego pokoju nie posiadam, ale zawsze lepsze to niż spanie na ulicy". Podziękowała mi wtedy: "Bóg zapłać, obecnie jestem wybawiona", i znikła. Nie zauważyłam dotąd, że była to dusza czyśćcowa. Widocznie za życia odmówiła komuś potrzebującemu pomocy i dlatego teraz czekać musiała, aż ktoś dobrowolnie zaofiaruje jej gościnę.

Spotkanie w pociągu

Pewna dusza czyśćcowa zapytała mnie, czy ją znam. Musiałam zaprzeczyć. "Ale wiesz o mnie, bo towarzyszyłam ci w pociągu, kiedy jechałaś do Hali". Przypomniałam sobie wtedy, że był to mężczyzna, który głośno wygadywał na Kościół i religię. Miałam wtedy zaledwie 17 lat. Powiedziałam mu, że nie jest dobrym człowiekiem, skoro tak bezcześci rzeczy święte. "Jesteś zbyt młoda, abyś mnie pouczała" -odpowiedział. "Mimo to jestem mądrzejsza od ciebie", odcięłam się. Spuścił głowę i nie odezwał się więcej. Kiedy wysiadł, prosiłam Pana Boga, by nie pozwolił tej duszy zginąć. "Twoja modlitwa uratowała mnie, inaczej byłby marny mój koniec" - przyznał.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013