Kochane sprawa jest powazna i juz nie wiem co robić. Moj mąż jest po rozwodzie z byla partnerką ma córkę i dopóki slal dorosłej córce pieniądze bylo wszystko ok.Lecz 2mce temu dowiedziała się że jest w ciąży oczywiście rzucila studia co sie wiąże z utratą pobierania alimentów .Jako ze maja w Pl kupione mieszkanie gdzie polowa nalezy do niego a polowe do niej . Jego byla chce sprzedac mieszkanie i uwaga dac mu za nie 10tys zl gdzie jego wartość to 300tys zl .I tu sie zaczyna bo jakio ze one sie nie godzą na to wymyslily ze puszcza plotke ze jakowa corka byla molestowana przez ojca i dlaczego to tylko po to aby poslac go do więzienia i tym samym ubezwlasnowolnic i sprzedac ten cholerny dom.Maz jest zalamany bo przez cale zycie dbal o nia i oprocz alimentów slal jej duza pieniędzy .Nie mamy sie jak bronic przed plotka bo nie mieszkamy w Pl.Co robic dodam ze o rozmowie z nia nie ma mowy a niszczy niewinnego czlowieka .Chcialabym jej dopiec ale jak
Naslij jakiegos "Bolka" by ladnie z nimi prozmawial
a tak powaznie- nie wydaje mi sie by mozna bylo tak sobie wyssac z palca,ze ojciec molestowal dziewczyne i policja z marszu zamyka goscia. Cos tu nie halo: albo rzeczywiscie byly takie epizody o czym Ty nie wiesz albo panie sobie snuja bajkowe opowiesci, kore nigdzie ich nie zaprowadza. Niec facet poradzi sie jakiegos prawnika co z tym fantem zrobic i jak odzyskac swoja kase.
Jeżeli mają wspólne mieszkanie po połowie, to przecież żadna strona nie może sprzedac go bez zgody drugiej strony.
A z molestowaniem to nie jest taka prosta sprawa, że od razu więzienie. Nijak ma się tutaj chyba ubezwłasnowolnienie, bo niby w imię czego.
I co znaczy dbał o córkę? Bo kasa to czasem służy rodzicom do zatuszowania wyrzutów sumienia.
Coś na zasadzie, może nie mogę dac jej ojcowskiej miłości to dam kasę.
Może zamiast zastanawiac się jak dopiec byłej męża, to lepiej pomyślec czy rzeczywiście tutaj wszystko gra.
4 2015-10-21 00:21:10 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-10-21 00:22:15)
Macie tę groźbę szantażu nagraną albo w mailu czy smsie na przykład?
Jak nie, to podpuśćcie je tak, żeby mieć.
Przy czym najlepiej, żeby z kontekstu jasno wynikało, ze żadnego molestowania nie było.
Przeciez to jakies bzdury.
Jak wyzej napisano, skoro mieszkanie jest wspolne, musza je wspolnie sprzedac.
A molestowanie ? Tej doroslej corki, co jest w ciazy ? Wszystko trzeba udowodnic.
Ale i tak, to jakies prostactwo.Ona ta zona, ze takie rzeczy opowiada, a on, ze Cie nimi obciaza.
Twoj partner mysli o glupotach, a czy zajal sie waznymi sprawami ?
Mam na mysli, czy zlozyl pozew o zniesienie obowiazku alimentacyjnego na corke ?
Bo jesli nie, to licznik tyka, mimo ze ona sie nie uczy.
Dziewczyny tu chodzi tylko o kase i chec zemsty. Tatus zostawil jej mamusie bo po prostu zdradzala go o czym on sie ostatni dowiedział.Pracowal za granica a zona z nadmiaru kasy i nudow znalazła sobie kochanka.Corka ktora ma wyprany mozg przez mamusie uwaza ze ojciec to ostatni ...i nic do niej nie dociera .Chca zniszczyć człowieka i uwiezcie mi jezeli nie dbal by o nie nigdy bym go nie bronila
A tu chodzi o plotki które mogą zniszczyć życie niewinnej osobie.A te plotki roznosi kochana teściowa .A zona no coz robi z siebie ofiarę .
A tu chodzi o plotki które mogą zniszczyć życie niewinnej osobie.A te plotki roznosi kochana teściowa .A zona no coz robi z siebie ofiarę .
Ale w jakim sensie miałyby zniszczyć Mu życie jeśli plotki są nieprawdziwe
. Cóż oskarżenie o molestowanie to poważna sprawa, ale nie rozumiem dlaczego nie złożycie pozwu do sądu (z tego co tutaj piszesz On ma na proces sądowy) o celowe zniesławienie?
Niby bardzo to Was rusza (Ciebie na 100% jeśli napisałaś na forum), ale z drugiej strony będąc pewną Jego niewinności chcesz Jej po prostu dopiec zamiast "załatwić" to formalnie?
On tego nigdy nie zrobi bo córka jest dla niego bardzo ważna i w przeciwieństwie do niej nigdy nie zrobił by czegoś co moglo by ją urazić tak było całe życie.Nawet nie zna prawdy o matce.
10 2015-10-27 23:50:43 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-27 23:51:29)
Moim zdaniem nie powinnaś próbować za NIEGO załatwiać spraw. Wiem, że dla Ciebie to trudne ale to Jego decyzja. Ty próbą "dokopania" Im pokażesz, że coś jest rzeczywiście na rzeczy.
Jak to będzie wyglądało? On nic nie robi, a Jego dziewczyna "naskakuje" Im? Spójrz na to z boku. Pogadaj z Nim powiedz jak Ty się czujesz i czego byś oczekiwała. Jednak to Jego decyzja bez względu na Twoje zdanie
.
Przepraszam, a dlaczego ta Jego córka ma tak bliskie kontakty z matką, a z Nim tak słabe. Sama miałam na "pieńku" z ojcem, ale On wówczas próbował zbliżyć się do mnie. Nie sądzisz, że to co dziewczyna robi (jest dorosła) nie do końca jest tylko wpływem matki, ale również własnych uczuć? Uwierz mi dzieci nie są głupie i widzą wady rodziców
.
Wiesz nie chcę Go oceniać. Być może to On nie jest tak krystalicznie czysty (aby była jasność ja nie uważam, że On rzeczywiście molestował córkę, ale być może zaniedbywał Ją - nie mówię o kasie na konto, bo to żadna opieka tylko układ?) jak Ci się to wydaje. Gdyby moje córki oskarżyły mnie o coś, wiedząc jak Je kocham i ile serca włożyłam w Ich wychowanie to nie usiedziałabym w miejscu. On ma zdecydowanie pasywną postawę jak na tego typu sytuację.
Zobacz jesteś praktycznie "obcą" osobą, a jak reagujesz. A On?
Porozmawiaj z Nim o tym.
Wiecie, że same plotki mogą doprowadzić do rozprawy, a wtedy nawet bez dowodów gość może przesiedzieć nawet rok w areszcie? To nie pierwsza taka sprawa i pewnie nie ostatnia.
Ja polecam zainwestować w prywatnego detektywa, który zdobędzie dowody "niewinności" i będzie święty spokój. Dla waszego dobra. Bez lekceważenia i bez przesadnego szlochania po kątach i nic nierobienia. To fart, że nie mieszkacie w Anglii, bo tam za takie "oskarżenia" facet leci od razu na dołek i siedzi, dopóki nie udowodni, że nie jest "wielbłądem". Oczywiście przenośnia.
Wiecie, że same plotki mogą doprowadzić do rozprawy, a wtedy nawet bez dowodów gość może przesiedzieć nawet rok w areszcie?
Tego nie wiem (a skąd Ty wiesz), ale jeśli to prawda to w takim wypadku tym bardziej nie powinien dochodzić prawdy na drodze - przecież Go stać
?
BantrothThane napisał/a:Wiecie, że same plotki mogą doprowadzić do rozprawy, a wtedy nawet bez dowodów gość może przesiedzieć nawet rok w areszcie?
Tego nie wiem (a skąd Ty wiesz), ale jeśli to prawda to w takim wypadku tym bardziej nie powinien dochodzić prawdy na drodze - przecież Go stać
?
W wielu krajach na świecie mamy prawo, które z góry faworyzuje osoby, które oskarżają kogoś o coś takiego, zwłaszcza jeżeli są kobietami. Nie jest jeszcze aż tak źle, jak w Anglii, ale było już wiele spraw, w których niszczono ludziom życia, a potem okazywało się, że jednak kobieta wszystko sobie wymyśliła. System sprawiedliwości nie działa szybko i w taki sposób można przesiedzieć w areszcie nawet i rok. Tak było w wielu przypadkach, a pomocny okazywał się właśnie detektyw. Szuka dowodów i popycha sprawę do przodu, a jak trzeba, to pokazuje dowody powódce i zmusza do wycofania oskarżenia. Dlatego gość powinien zdobyć dowody swojej niewinności. Teraz, póki może zrobić to na spokojnie. ![]()