Hej Kobietki ![]()
świat się zawalił ... byłam z facetem prawie 5 lat. Były zaręczyny, planowanie dziecka. Dziecko w drodze a On mnie zostawił. Tak po prostu tak z dnia na dzień.
Przed tym zanim się dowiedzieliśmy, że jestem w ciąży miał ustalona datę wyjazdu do Anglii. Gdy się dowiedzieliśmy o dziecku postanowiliśmy planów nie zmieniać, miał pojechac przygotować wszystko dla Nas i miałam przylecieć w styczniu na stałe ( na kwiecień mam termin). Wszystko na początku szło dobrze dopóki nie poczuł znowu smaków narkotyków. Kiedyś dużo brał miał złe towarzystwo, złe nawyki ale razem wyszlismy z tego, pomogłam mu był czysty do wyjazdu do Anglii. Najpierw ćpał przez tydzień ... przez cały ten czas się nie odzywał ja oczywiście odchodziłam do zmysłów. Potem się odezwał wszystko powiedział, przepraszał, prosił o pomoc a wieczorem zrobił to samo. znowu się nie odzywa, nie ma z nim kontaktu i wiem, że to juz koniec, że sam się nie podniesie a ja nie mogę mu pomóc. Chciałabym ale nie mogę. Tak bardzo go kocham, tak bardzo jest częścią mojego życia. Najbardziej czego się w życiu bałam to zostać sama z dzieckiem i tak się stało, że zostałam. A do tego kompletnie sama. Nie wiem co mam zrobic, nie wiem jak mam się odnaleźć w tej sytuacji. Jestem załamana. Zamiast dbać o siebie to ciągle płaczę, nie przesypiam nocy. Jestem wykończona...
Obie wiemy, że nie chcesz ojca ćpuna dla swojego dziecka.
Także ogarnij się, przestań skomleć o miłość, ten facet Ci jej nie da, jest nieodpowiedzialny, a przecież nie takiego partnera potrzebujesz.
Uwierz mi, że poradzisz sobie, już teraz możesz starać się o alimenty na dziecko.
Przemyśl to.
Czemu tyle jadu w Twoim komentarzu ?
Czemu tyle jadu w Twoim komentarzu ?
...
Nie ma w nim żadnego jadu.
Jest za to obiektywna opinia osoby postronnej.
Pamietaj,ze to czego sie bardzo obawiasz przyciagasz. Wiec zacznij teraz myslec pozytywnie i wez sie w garsc. Nie jestes pierwsza ni ostatnia, masz dwie sprawne rece i nogi? to sobie poradzisz i nie musisz byc od nikogo uzalezniona. Dobrze sie moze stalo,ze oddali sie toksyczna osoba, choc ja kochasz, ale czas spojrzec na to z boku. Wez swoje i dziecka zycie w swoje rece nieogladajac sie na niego bo nic nie wskorasz a poza tym dolozylabys sobie jedynie ciezaru i niech Ci do glowy nie przychdzi,ze moze kiedys on jednak bedzie chcial Was sprowadzic do Anglii pod wspolny dach. Jesli naprawde kochasz swoje dzieciatko to nie gotuj mu makabrycznej przyszlosci z ojcem cpunem. I nie wierz naiwnie,ze on szybko z tym skonczy. Potrzebna jest bardzo dluga, powazna terapia i silna wola.
Wyplacz sie tyle ile trzeba, pozniej otrzyj lzy i idz zyc.Niech to zycie bedzie dobre, z odpowiedzialnm partnerem, na ktorego bedziesz mogla liczyc.
I modl sie o sile, zeby do niego nie wrocic.
dziękuje za słowa otuchy
nigdy nie korzystałam z takiego forum ale potrzebowałam się gdzieś wygadać, gdzieś gdzie nikt mnie nie zna i oceniać nie będzie.
barbara_121 napisał/a:Czemu tyle jadu w Twoim komentarzu ?
...
Nie ma w nim żadnego jadu.
Jest za to obiektywna opinia osoby postronnej.
To było naprawdę dobre...jad.Cyniczna,teraz to trzeba ważyć słowa,czytać w myślach i wróżyć z fusów,żeby nie obrazić kogokolwiek ![]()
Na marginesie...trzeba było myśleć,kogo się wybiera na ojca dziecka.Chciałaś z "dobrodziejstwem inwentarza"...to masz.
Nie nadaje się na ojca.
Na marginesie...trzeba było myśleć,kogo się wybiera na ojca dziecka.Chciałaś z "dobrodziejstwem inwentarza"...to masz.
Wiesz,na miłosnym "haju" chyba nie da się realnie ocenić partnera,a nawet jeśli jakieś sygnały dochodzą,to wydaje się,że "się zmieni"
albo,że miłość zwycięży wszystko
Natura dąży do tego,abyśmy się rozmnażali,a czy będziemy szczęśliwi-ma gdzieś ![]()
troche inna sytuacja jak moja ale jesli masz troche czasu zapraszam na moj watek i przeczytaj jak u mnie to wszystko sie dzialo ![]()
dbaj o dziecko bo to najwazniejsze.Wycisz sie i zacznij o siebie dbac,wiem ze to nie jest latwe ale sprobuj przynajmniej i pamietaj ze dziecko jest w tym momencie najwazniejsze.
3maj sie !:)