on mnie nie rozumie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » on mnie nie rozumie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: on mnie nie rozumie

Hej,

Mam do was pytanie.bo juz sama nie wiem czy sobie to wymyślam czy na prawde jest cos nie tak.

Otoz moj chlopak wyjechal do rodzicow na tydzien nie gadalismy nie pisalismy i nie widzielismy sie. Wczoraj wrocil, czekałam z kolacja zjadl i poszedl spac. Rano oznajmil mi ze wroci w niedziele o 22 bo po pracy w sobote idzie na imprezę.  Bylo i jest mi przykro ze po tylu dniach nie widzenia sie on nie chcial ze mna spedzic wieczoru tylko isc na imprezę . Nie zaproponowal mi czy pojde z nim czy tez nie. Teraz z lachy napisal czy ide. Oczywiście poklocilismy sie o to ze ma mnie gdzies i woli impreze niz spędzić ze mna czas . Oczywiście on mowi ze przeszadzam ...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: on mnie nie rozumie

Oczywiście rozumiem Twój żal. Faktycznie przez tydzień można trochę się stęsknić i chcieć spędzić czas razem. Tylko skąd wiesz, że on "z łachy" zapytał czy idziesz? Może właśnie ocknął się, że walnął strasznego babola. Może chciał naprawić sytuację. Czy zawsze się tak zachowywał, czy zdarzyło się pierwszy raz?

3

Odp: on mnie nie rozumie

Wiem ze napisal z łachy bo bylo w trakcie jego przerwy po tym jak napisalam: baw sie dobrze w dupie mial mnie i moja osobę nawet nie nalegal zebym szla....

4

Odp: on mnie nie rozumie

Kitka, no cóż w takim razie postąpił niefajnie. Egoista z niego i tyle. Teraz pozostaje kwestia tego, czy zawsze taki był, czy stał się teraz? Było między wami ok? Tak nagle zaczął się tak zachowywać?

5

Odp: on mnie nie rozumie

Ja ciagle czulam niedosyt wszystkiego, malo mnie dotykał l,przytulał itd.. wgl jakby moja osoba go nie interesowała. Zdarzalo sie ze wszystko bylo OK i nagle znow nic zero...

6

Odp: on mnie nie rozumie

Częściej "zdarzało się" że było ok, czy to drugie?
Piszesz bardzo oszczędnie i tak na prawdę niewiele wiemy o waszym związku. Wiesz, może być różnie. Facet może być nieczuły dla swojej kobiety ale równie dobrze może być ok, a mimo to ona może czuć niedosyt (mieć inne potrzeby bądź zwyczajnie się czepiać). Napisz coś więcej, bo ciężko Ci cokolwiek odpisać.

7

Odp: on mnie nie rozumie

Sama już nie wiem co zdarza się cześciej chyba to drugie.

Jest wiele sytuacji, które mnie wyprowadzają z równowagi przez co się kłócimy, on nie przeprasza tylko obraża się i każe siebie przepraszać. Parę dni temu wracaliśmy tą samą kolejką do domu tylko z innych stacji, napisałam mu że będę w 1 drzwiach od maszynisty i telefon mi padł. Nie było go tam bo siedział gdzieś w w wagonie a ja znów nie chodziłam po całej kolejce w poszukiwaniu go. Gdy wysiedliśmy i spotkaliśmy się była pretensja i obraza że go nie szukałam ... Inny odwrócił by to w śmiech że jechali w tej samej kolejce a nie spotkali się , ale nie on... Obrażony zaczął się na mnie wydzierać - powiedziałam Będziemy rozmawiać jak mnie przeprosisz na to on - nie mam za co... Póżniej siedziałam tyłem do niego on leżał na łóżku i powiedział przepraszam ... Szkoda że nie w twarz i na odwal się.

Kolejna sytuacja wzięliśmy psa bo ktoś go porzucił umówiliśmy się że razem się nim zajmujemy i wychodzimy na dwór raz ja raz on. Niestety Gdy pies nas budzi w nocy na siku on nie wstanie muszę ja , teraz wymyśla sobie wyjazdy już wymyślił 2 na 4 dni i pyta się czy jadę? Na to ja: że mamy psa i nie ma się kto nim zając a że jest mały to nie może sam zostawać bo pies to nie zabawka na to on- no to pojadę sam....

Ma głupie odzywki do mnie typu:  Pies nasikal na środku pokoju i pech chciał że w to w weszłam i wołam go by podał mi papier bo miałam całe skarpetki mokre a nie będę robiła śladów po całym domu na co on odpowiada: Musisz sobie radzić sama, a gdyby mnie nie bylo to co byś zrobiła?

Ja muszę sprzątać, pracować, zajmować się domem i psem . Rozmawiałam z nim żeby mi pomagał i powiedział żebym mu mówiła co ma zrobić więc spróbowalam. Gdy sprzątałam dom powiedziałam ja zetrę kurz w 1 pokoju ty w 2 on: zaraz. Zdążyłam posprzątać 3/4 domu a on nadal siedzi. Gdy zobaczyl że sprzątam już jego działkę nic z tym nie zrobił... więc powiedzialam po co mam Cię prosić o pomoc jak i tak nie pomagasz? Wtedy się ruszył i coś tam zaczął sprzątać.

Gdy proszę o masaż pleców, podrapanie po nich bo to lubię i sprawia mi przyjemność jego zawsze:
a) bolą ręce
b) jest zmęczony
c) nie chce mu się
d) mówi zaraz , po czym mija godzina i mi się już odechciewa i nagle zdziwiony o co mi chodzi

Wnioskuję z tego że jest mało mną zainteresowany po prostu...

Kolejny przykład, pojechał do rodziców na te 5 dni napisał do mnie że jak się obrobię to pogadamy i  że czeka , ja w tempie pierwszej prędkości kosmicznej zrobiłam co miałam zrobić i piszę mu że już jestem, na co on : ZW mija godzina, dwie napisałam: długie to zaraz wracam po 2,5h odpisał że możemy popisać gdy ja już spałam bo odpisał o 2,30 ..... Oczywiśćie zrobiłam mu aferę że traktuje mnie trochę nie poważnie i mogł napisać głupiego sms'a ze nie bedzie za 2,5h a nie zaraz...

Sytuacji jest więcej te są z ostatnich 2 tygodni, co mam  tym myśleć? Może to ja przesadzam - on tak uważa...

8

Odp: on mnie nie rozumie

Jak dla mnie, to on po prostu sie przyzwyczail, że cokolwiek nie zrobi to i tak nic sie nie stanie. Przestań go prosic, przestan sie awanturowac. Sama widzisz, że to nic nie daje. Pokaz mu, że na nim świat się nie kończy. Zajmij się sobą. Idź do fryzjera, na zakupy, umów sie z koleżankami na piwo. Znajdź sobie zajęcie w wolnych chwilach, chociażby bieganie. Mozesz go jedynie spytać czy ma ochotę z Tobą coś zrobić, pobiegać, wyjść do kina... jeśli powie że nie, to rzuć jedynie "ok kochanie, bede o..., pa!"
Może wtedy chłopak sie ocknie.

9 Ostatnio edytowany przez kitka24 (2015-08-23 13:15:04)

Odp: on mnie nie rozumie

A czy jest wgl sens to dalej ciągnąć? Rozmawiałam z nim wiele razy czego mi potrzeba , mówił OK postaram się to zmienić i nadal nic... Szczerze to jestem już zmęczona, chcę związku a nie jakiejś chorej relacji w której jedna strona chcę a druga ma lekko powiedziane w dupie. Osobiście czuję się w tym związku jak jakiś mało znaczący dodatek do jego życia. Nawet nie mogę wyrazić swojego zdania bo on od razu mówi że go neguję .

Przykład:

On: Podobają Ci się te spodnie?
Ja: Niestety nie , nie lubię takich.
On: Tobie nic się nie podoba to co ja pokazę, negujesz każdy mój pomysł, zdanie...
Ja: Nie po prostu wyrażam swoje zdanie na temat tych spodni.
On: Mi się podobają i tak je kupię.
Ja: Rób co chcesz:)


On jest osobą, która dużo mówi nawet bardzo ale mówi to bez pokrycia przykład:

Od kwietnia będę ćwiczył 3 razy w tygodniu ( nie ćwiczył ) , będę biegał codziennie ( nie biegał) , w dniu wolnym będę się uczył ( a nie bo mu się nie chciało), od sierpnia piszę magisterkę ( nie zaczął ), mam dietę od ... do ... ( diety nie ma) .

Gada takie bzdety od roku już , więc ja odpowiadam mu: na pewno? Czy tylko tak gadasz na co on: Znów mnie negujesz - ja: nie po prostu Cię znam.

Mowiłam mu żeby nie gadał by gadał a jak gada to już nich to robi a on mi odpowieda że będzie gadał i tu jego tekst: Jak nie pasi idź do stasi. A tego tekstu używa na wszystko jak mu zwróce uwagę.

Szczerze najbardziej mnie męczy to jego gadanie bo co mu nie odpowiem i tak będzie że go neguję... i jego jest zawsze na wierzchu

10

Odp: on mnie nie rozumie

Jeśli czujesz, że męczysz się w tym związku, jeśli masz dość, to nad czym się tu zastanawiać?
Próbować naprawić coś jest sens wtedy, gdy nam jeszcze zależy, gdy tego chcemy.
Jeśli jest źle, jeśli nie widzisz szans na poprawe, to nie ma co tego ciągnąć. Związek tworzą dwie osoby, jedna nic nie zdziała.

11

Odp: on mnie nie rozumie

Wydaje mi się, że między wami się już wypaliło. Przecież on nic miłego dla ciebie nie robi. Pomijając sprzątanie, jak można nie chcieć pomasować? I w ogóle jak mogliście przez tydzień nie mieć żadnego kontaktu? Czy poza przyzwyczajeniem coś was trzyma razem?

12

Odp: on mnie nie rozumie

oprócz tego że śpimy w jednym łóżku to chyba już nic nas nie łączy...

13

Odp: on mnie nie rozumie

To nie pozostaje ci nic innego jak to skończyć i być w przyszłości z kimś, z kim coś będzie cię łączyć.

14

Odp: on mnie nie rozumie

Dogadalismy sie jest w miare OK az do teraz, klotnia .. hmm o co? W sumie to o nic. On chce w październiku odwiedzić znajoma w Wiedniu na pare dni i zabiera jesCze 2 znajome . Wszyscy maja spac u tej dziewczyny z Wiednia, niestety mi takie warunki nie odpowiadają i nowie mu ze pojade z nim ja odwiedzić ale spa  w 5 tam nie bede i ze możemy sobie znalezc jakis nocleg gdzie będziemy we 2 a nie ciągle w 5 osob zwlaszcza ze nie bylam Wiedniu i chcialam go pozwiedzac z nim a nie z tlumem ludzi .. chcialam by bylo troche romantycznie . Niestety nie zgodzil sie na to i powiedzial ze zadnego hotelu, motelu nie bedzie  i ze spimy u tej koleżanki bo on nie bedzie wydawal.kasy na nocleg ktory ma za darmo i ze jestem jakas nienormalna..

Czy ze mna jest cos.nie tak?

Odp: on mnie nie rozumie

Szczerze, moim zdaniem facet Cię nie szanuje. Nie wyobrażam sobie, żeby moja kobieta ciągle zasuwała jak wół, a mi nie chciałoby się jej pomóc w czymkolwiek. Nawet jeśli nie byłaby moja, ze zwykłej grzeczności zainteresowałbym się tym i zapytał, czy w czymś jej nie pomóc.

Facet z natury jest leniwy, do tego jest zatwardziałym egoistą i nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa. Im bardziej się starasz i mu nadskakujesz, tym mniej go to obchodzi. Możesz nic z tym nie robić, zostawić wszystko tak jak jest i pozostać jego służącą, możesz z nim się rozstać, możesz w mniej lub bardziej stanowczy sposób zmotywować go do zmiany własnego postępowania. Problem w tym, że ludzie nie zmieniają się ot tak, że trzeba do tego lat, MNÓSTWA wysiłku i pracy nad sobą, a jeszcze więcej anielskiej cierpliwości, zarówno u takiego człowieka, jak i u jego najbliższego otoczenia. Przy czym zmienić się musi chcieć on sam, a z tego co napisałaś wyżej, kończy się wyłącznie na chęciach i obietnicach, nie ma potwierdzenia słów w postępowaniu. Pytanie, na jak długo starczy Ci sił?

16

Odp: on mnie nie rozumie

Ja tu czegoś nie rozumiem.
FACET przez tydzień nie odzywa się do swojej kobiety, jak gdzieś jedzie?
Nie próbuje ani troszkę pracować nad sobą, żeby nie mówił rzeczy bez pokrycia.
Nie chce wymasować pleców. Czyli brak potrzeby bycia blisko, czułości. Nie chcę mi się, ręce mnie bolą - kłamstwa (żaden facet by tak nigdy nie powiedział, jeśli by kochał, w sumie nie powiedziałby nawet gdyby nie kochał, a chciał sprawić przyjemność komuś), a Ty to tolerujesz....
Nie chce Cię nigdzie zabierać.
Zwala zawsze winę na Ciebie.
Bawi się w ciuciubabki jakieś.
Nie szanuje psa, którego sam przygarnął.
Nie liczy się z Twoim zdaniem na różne tematy.
Nie chce Ci nawet przynieść ręcznika czy posprzątać po psie? A to dobre, śmieszny jest.
Z tym nie odpisywaniem robił pewnie specjalnie, tak wynika z tekstu, który przeczytałem. Znowu, niedojrzałość aż wali po oczach.
No i najlepsze. Ma kobietę, a do Wiednia chce jechać do innej, z innymi bez Ciebie Np oroszę Cię, mogłaś mu od razu strzelić w pysk za to, a nie mówić, że też jedziesz (to byłoby zrozumiałe wg mnie) smile... Toż to komedia już, a Ty się zastanawiasz czy z Tobą coś nie tak?

Z tego co przeczytałem to ten gość to totalny, zdziecinniały palant, w który nie zasługuje na związek.

17

Odp: on mnie nie rozumie

Z nim jest coś nie tak. Nie liczy się z twoim zdaniem.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » on mnie nie rozumie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024