Witam. Od 3 miesięcy spotykam się z chłopakiem, oboje mamy po 20 lat. Dzięki mnie bardzo ograniczył alkohol, zmienił swoje podejście do wielu rzeczy, nawet jego znajomi mówią, że bardzo go zmieniłam. Mój chłopak mieszka z rodzicami, jego mama mnie lubi, ale jego ojciec.. No właśnie. Nienawidzi mnie. I nikt nie wie czemu. Nigdy nie zrobiłam nic, przez co mógłby mnie znienawidzic, nie nocuje u chłopaka, nie siedzę u niego w domu długo, a właściwie staram się ograniczyć wizyty w jego domu do minimum, w ciągu 3 miesięcy byłam u niego 5 razy, w tym 2 razy kiedy jego ojciec był w domu. On ciągle chodzi pijany, i to mocno pijany. Z tego co wiem facet jest niezłą patologią, nieraz bił się z moim chłopakiem, ostatnio mu groził, że go zabije. Robi mu awantury, że się ze mną spotyka, no i.. Wyzywa mnie. Ostatnio mój chłopak był chory, chciał, żebym go zawiozla do lekarza, wiec przyjechałam, ale zanim pojechaliśmy, to z 15 minut byłam u niego w domu, w samochodzie było strasznie gorąco. Stałam w korytarzu, nic nie mówiłam, czekałam. Wyszedł ten facet i zaczął mnie wyzywać, że znowu ta ruda dz***ka przyszła, czego chce w jego domu, jestem szm****a, k***a, puszczam się itd. Wtedy mój facet stanął w mojej obronie, pchnął ojca na ścianę, a ojciec do niego, że jak sobie k***wy do domu sprowadza to żeby chociaż ładne wybierał. Matka odciągnęła mojego faceta od ojca, wyszłam z tego domu. Jak jest trzeźwy (a tak widziałam go tylko raz, o 8 rano jak przyjechałam po mojego chłopaka bo miał egzamin na prawo jazdy) to mówi o mnie per "osoba"." co osoba tu chce " - Stałam na podwórku, nawet do domu nie weszłam. Dziewczyny, co robić?
Witam. Od 3 miesięcy spotykam się z chłopakiem, oboje mamy po 20 lat. Dzięki mnie bardzo ograniczył alkohol, zmienił swoje podejście do wielu rzeczy, nawet jego znajomi mówią, że bardzo go zmieniłam. Mój chłopak mieszka z rodzicami, jego mama mnie lubi, ale jego ojciec.. No właśnie. Nienawidzi mnie. I nikt nie wie czemu. Nigdy nie zrobiłam nic, przez co mógłby mnie znienawidzic, nie nocuje u chłopaka, nie siedzę u niego w domu długo, a właściwie staram się ograniczyć wizyty w jego domu do minimum, w ciągu 3 miesięcy byłam u niego 5 razy, w tym 2 razy kiedy jego ojciec był w domu. On ciągle chodzi pijany, i to mocno pijany. Z tego co wiem facet jest niezłą patologią, nieraz bił się z moim chłopakiem, ostatnio mu groził, że go zabije. Robi mu awantury, że się ze mną spotyka, no i.. Wyzywa mnie. Ostatnio mój chłopak był chory, chciał, żebym go zawiozla do lekarza, wiec przyjechałam, ale zanim pojechaliśmy, to z 15 minut byłam u niego w domu, w samochodzie było strasznie gorąco. Stałam w korytarzu, nic nie mówiłam, czekałam. Wyszedł ten facet i zaczął mnie wyzywać, że znowu ta ruda dz***ka przyszła, czego chce w jego domu, jestem szm****a, k***a, puszczam się itd. Wtedy mój facet stanął w mojej obronie, pchnął ojca na ścianę, a ojciec do niego, że jak sobie k***wy do domu sprowadza to żeby chociaż ładne wybierał. Matka odciągnęła mojego faceta od ojca, wyszłam z tego domu. Jak jest trzeźwy (a tak widziałam go tylko raz, o 8 rano jak przyjechałam po mojego chłopaka bo miał egzamin na prawo jazdy) to mówi o mnie per "osoba"." co osoba tu chce " - Stałam na podwórku, nawet do domu nie weszłam. Dziewczyny, co robić?
żartem oczywiście
kup gościowi flache, od razu będzie miły
I moze cos jeszcze .....
Moze jakas dzi...., ale ladna, nie ruda ?
A tak powaznie pijackimi przygadywaniami bym sie nie przejmowala.
Natomiast powinnas poobserwowac chlopaka.Czy wchowanie w takiej rodzinie nie zaburzylo go.
Ja bym albo wymagała od chłopaka, by coś z tym zrobił, albo przestałabym go w ogóle - ale to w ogóle - odwiedzać w domu. Choćby dla własnego bezpieczeństwa. Tyle, że takie unikanie może źle wpłynąć na Wasz związek. Ale absolutnie nie zniosłabym, że jego ojciec miałby mnie od szmat, k* wyzywać - to raz, a dwa - że chłopak milczy jak ciele i na to pozwala.
5 2015-08-13 00:35:18 Ostatnio edytowany przez NetFacet7 (2015-08-13 00:35:59)
Wtedy mój facet stanął w mojej obronie
Masz odpowiedzialnego partnera ![]()
Wspieraj go, ale nie odwiedzaj, jeżeli w domu jest jego ojciec. Spotykajcie się po za jego domem.
Próbujcie (próbujcie, nawet jeżeli się nie uda to próbujcie do skutku ) zarobić pieniądze na wynajęcie mieszkania. Powodzenia!
hardlove, przede wszystkim nie skreślaj chłopaka. To, że pochodzi z patologicznej rodziny wcale nie musi świadczyć o tym, że jest taki sam, jak jego ojciec. Zwłaszcza jeżeli zauważyłaś u niego pozytywną przemianę. To może być oznaka, jak bardzo mu na Tobie zależy i jak duży masz na niego wpływ. Co do ojca, ogranicz kontakty do minimum. Umówcie się z chłopakiem, że będziecie spędzać wolny czas poza jego domem (np. u Ciebie w domu, w plenerze). Porozmawiajcie szczerze o tej sytuacji. Powiedz mu, że jest Ci przykro i nie będziesz akceptowała takiego zachowania jego ojca. Pamiętaj też, że on stanął w Twojej obronie. Na pewno jest mu strasznie wstyd za ojca, ale sam niewiele może teraz zrobić. W perspektywie powinien uciąć kontakt z ojcem, ale dopóki jest na utrzymaniu rodziców i z nimi mieszka, nie ma innego wyjścia. Może jedynie próbować jakoś wpłynąć na ojca, ale z tego, co pisałaś, to jest beznadziejny przypadek bez szans na jakąkolwiek poprawę, więc szkoda na to czasu.
Jak już ktoś wcześniej zasugerował,uważaj,czy on czasem nie pójdzie w ślady ojca,bo najczęściej tak jest,teraz niby ograniczył alkohol,ale może być różnie kiedy nastaną problemy...