Moja niesamowita historia to historia mojego malżeństwa.Poznałam męża na...czacie internetowym.Myślałam że to nie będzie nic poważnego a przerodziło to się w miłość i poważny związek.Najpierw pisaliśmy do siebie maile potem rozmawialiśmy przez kompunikator no i zaczeliśmy się spotykać.Znamy sie z Rafałem 7 lat a 4 jesteśmy po ślubie.I nadal sie kochamy i chcemy być razem
Gratuluję ![]()
Gratuluję Eli ![]()
Fajnie
i to daje nadzieję, ze w internecie też czasem można kogoś wartościowego spotkać. My z moim narzeczonym tez się poznaliśmy przez internet. Jutro mija 1,5 roku odkąd jesteśmy razem a dokładnie za rok i 5 miesięcy będzie nasz ślub ![]()
bo kto powiedział że znjaomośc z internetu nie ma szans ?
ja mojego partnera poznałam 7 lat temu na ircu
i udało się nawet mimo odległości
Eli -dużo szczęścia !
Podobna historia do mojej siostry
Tez poznala faceta w internecie a dokladniej na portalu sympatnia.pl Widac, milosc mozna znalesc wszedzie ;-) Pozdrawiam
ja mojego męża też poznałam na czacie. jesteśmy 3.5 m-ca po ślubie, a znamy się od 2 kwietnia ubiegłego roku. też nie za bardzo wierzyłam, że w ogóle coś z takiej znajomości może być, a jednak:)
Jak to miło przeczytać, że ktoś jest szczęśliwy ![]()
W telewizji słyszy się tyle na temat osób podających się za kogoś kim nie są, okłamują ludzi z wiekiem i nie tylko. Fajnie przeczytać, że internet ma też swoje dobre strony, nawet portale randkowe ![]()
Moja niesamowita historia to historia mojego malżeństwa.Poznałam męża na...czacie internetowym.Myślałam że to nie będzie nic poważnego a przerodziło to się w miłość i poważny związek.Najpierw pisaliśmy do siebie maile potem rozmawialiśmy przez kompunikator no i zaczeliśmy się spotykać.Znamy sie z Rafałem 7 lat a 4 jesteśmy po ślubie.I nadal sie kochamy i chcemy być razem
Eli1980- ja również poznałam mojego obecnego narzeczonego i przyszłego męża przez Internet i do tej pory się kochamy
. Miło słyszeć, że jest na świecie więcej osób, dla których związek z sieci z fantazji stał się najprawdziwszą i najsłodszą rzeczywistością
.
zgadzam się z poprzedniczkami-wspaniale, że wbrew ogólnemu negatywnemu podejściu do kwestii poznania kogoś w sieci, ludzie potrafią się odnaleźć i zapoczątkować coś prawdziwego i jak najbardziej realnego ![]()
to prawda, ale tak samo jak w realnym swiecie, tak w wirtualnym można poznać wariata albo jakiegoś innego nie-wiadomo-kogo.