Zdradza mnie od czterech lat... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradza mnie od czterech lat...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Zdradza mnie od czterech lat...

Witajcie, już nie wiem gdzie szukać pomocy i wsparcia. Jestem na skraju wyczerpania nerwowego i  w 4tym miesiącu ciąży sad Zacznę może od początku... Poznałam mojego obecnego narzeczonego 6 lat temu, od czterech jesteśmy razem. Wydawało mi się, że zlapalam Boga za nogi. Był moim ideałem i świetnie się dogadywalismy i dość szybko zamieszkalismy razem. No ale do rzeczy
Jak sięgam pamięcią często miałam przeczucie ze nie jestem jedyną dziewczyna w tym związku i zdarzało mu się zaglądać do jego telefonu... Znajdowałam tam przeróżne smsy o podtekscie seksualnym, umawianie się na spotkania itp. Robiłam awanturę, były łzy, krzyki, rozstania i powroty. Zawsze zamydlil mi oczy, wierzyłam i dawałam szanse kolejna.  Takie sytuacje były regularnie co parę miesięcy.  Miesiąc temu znowu przeczytałam smsy i wiadomości z fb. Posklejalam fakty i od początku związku zdradza mnie z tymi samymi dwiema dziewczynami. Oklamuje mnie ze musi zostać w pracy (jest żołnierzem) na weekend a tak naprawdę spotyka się z nimi na "ostre rzni*cie". Upiera się nadal ze nigdy mnie nie zdradzil, że sms to nie zdrada i ze ja nie mam prawa ruszać jego własności (telefonu). Dziewczyny wysyłają mu zdjęcia spod prysznica i nagie w różnych pozycjach a nawet zdjęcia swoich narządów. Zaczęłam podejrzewać ze jest seksoholikiem i podjął się leczenia. Był na jednej wizycie i to wszystko. Druga jest za miesiąc i mam iść z nim.  Uważa że skoro był u lekarza, usunal fb i kontakty to wszystko jest ok. Nigdy mnie nie przeprosił ani nie okazał skruchy.  Nigdy mi nie powiedział jak było nsprawde. Jestem w 4 tym miesiącu ciąży.  Nie wiem co robić ani myśleć.  Ciągle płacze i mam ich w głowie. Nie ufam mu już ani nie wierzę w jego słowa.  Jak mamy stworzyć rodzinę?  Na jakich podstawach? Może ktoś z Was może mi doradzić co mogę zrobić....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Przykro mi to pisać , ale on już się nie zmieni. Tacy sie nie zmieniają.Zastanów się czy nie lepiej samej , w spokoju wychować dziecko i dać sobie szansę na poznanie kogoś wartościowego.Najgorsze jest życie w niepewności, oszustwie, a jemu już nigdy nie zaufasz bo też nie warto,zwłaszcza że on tego nie żałuje tylko chce ci zamydlić oczy do następnego razu, szkoda czasu i nerwów. Powodzenia i życzę mądrej decyzji ,bo teraz potrzebujesz spokoju.

3

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Ale co tu doradzić?
Ciągle mydlił Ci oczy i nadal będzie to robił.
I albo będziesz to tolerować i się męczyć, albo żegnasz się z nim.

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Jeśli nie ma zalu, skruchy to jakie sa widoki na przyszlosc? Zdrady się zdarzają ale musza być przepracowane bo przecież w jakiś sposób jesteś upokarzana. Inaczej...rodzi się bezkarność. Oczywiście nie sa to podstawu do tworzenia rodziny. Jak Ci się wydaje jakby się czuly dzieci? Jaki przykład by miały? Tu nie ma się co zastanawiać. Szanuj się dziewczyno albo brak szacunku Cie zniszczy.

5

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Niezłe chamidło. z trzema laskami kręci, jeszcze Tobie dziecko zmajstrował.Wywaliłabym, sorry, moze pisze w emocjach.jest tylu fajnych facetów,takich omijać szerokim łukiem...niech sobie rż**** inne naiwne

6

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Po co Ci to? Nie brzydzi Cię fakt, że facet "wsadza" jakiejś babie a potem Ty z nim się kochasz? Ohyda. big_smile

7

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Trep z odchyłami - to nie jest dziwne.

Zaszłaś w ciążę z "czymś" takim, gdy wyły wręcz syreny okrętowe, że to szmaciarz....bez komentarza...

8

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...
assassin napisał/a:

Trep z odchyłami - to nie jest dziwne.

Zaszłaś w ciążę z "czymś" takim, gdy wyły wręcz syreny okrętowe, że to szmaciarz....bez komentarza...

Tak, stało się i jestem w ciąży.  Na początku był płacz i setki pytań co to będzie ale sama czy nie to poradzę sobie. Mam 26 lat, własny biznes i mieszkanie w którym razem mieszkamy- wiec nie jestem zależna od Niego. Nie jest mi łatwo, bo podchodzę do wszystkiego bardzo emocjonalnie i zaraz wpadam w histerie. Podzielam Wasze zdania w większości ale żeby to wszystko było takie proste...

9

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...
asiajm napisał/a:
assassin napisał/a:

Trep z odchyłami - to nie jest dziwne.

Zaszłaś w ciążę z "czymś" takim, gdy wyły wręcz syreny okrętowe, że to szmaciarz....bez komentarza...

Tak, stało się i jestem w ciąży.  Na początku był płacz i setki pytań co to będzie ale sama czy nie to poradzę sobie. Mam 26 lat, własny biznes i mieszkanie w którym razem mieszkamy- wiec nie jestem zależna od Niego. Nie jest mi łatwo, bo podchodzę do wszystkiego bardzo emocjonalnie i zaraz wpadam w histerie. Podzielam Wasze zdania w większości ale żeby to wszystko było takie proste...

Wiesz co powinnaś zrobić i tego się trzymaj, na początku może być ciężej, ale potem w końcu odżyjesz.

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Gdy to czytam myślę sobie tylko "Jezu, żeby ta kobieta zobaczyła to z mojej perspektywy, żeby do niej dotarły te wypowiedzi, żeby miała jeszcze szansę na szczęście", ale wiem, że tak nie będzie. Potrzebujesz się przekonać na własnej skórze i dopiero po pięciu, dziesięciu latach zdrad, aż w końcu pomacha ci dzieckiem innej kobiety przed nosem i jeszcze powie najlepiej masz, kochaj jak swoje, w końcu widziałaś co brałaś, może, MOŻE dopiero wtedy. A jak miło by było gdybyś odeszła i po roku, dwóch, spotkała mężczyznę, nie pipę...

11

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

malinowysorbecik bo niektóre kobiety nawet jak zobaczą na własne oczy swojego faceta dymającego inna kobietę, to dadzą sobie wciąć tłumaczenie: "ja się na nią przewróciłem". Nie pisze tego by kogoś obrazić, ale by uzmysłowić, że czasami człowiek jest tak uzależniony od kogoś, ze nawet widząc oczywiste fakty i te, jak ktoś określił "syreny alarmowe", nie dociera do niego prawda. Patrzy się na te prawdę, a ona nie chce dotrzeć do głowy.
I w takiej sytuacji jest asiajm. Asiu widzisz te smsy, te wiadomości, czujesz to swoim instynktem i nadal do ciebie nie dociera. Twój facet nie jest seksoholikiem, bo uprawiałby seks z przypadkowymi kobietami, miał terabajty porno na kompie i pewnie jeszcze jakieś inne przypadłości. A on ma po prostu dwie kochanki. I ty tej prawdy nie chcesz widzieć. Zasłaniasz sobie nią tą chorobą, bo tak łatwiej, bo tak mniej boli, bo tak łatwiej zrozumieć. A najważniejsze: bo dzięki temu nie dociera do ciebie to co najważniejsze: twój facet to kawał skur...syna. Na to lekarstwa nie ma. Żaden psycholog nie pomoże i likwidacja Facebooka też nie.

Ja ci powiem tak: masz wielkie szczęście, bo masz własne mieszkanie, własną kasę. Coś co wiele kobiet tutaj na forum chciałoby mieć. Och, jak łatwiej by było odejść od tego zdradzacza gdybym się miało własne M i swoją kasę.
Ty to masz. I masz też coś jeszcze: początek drogi, a nie 15 lat po ślubie. Masz szansę na lepsze życie bez tego patałacha i jego słodkich cipe...k z telefonu.
Teraz w ciąży pewnie horomony ci buzują, działasz bardzo emocjonalnie, a do tego by coś zrobić potrzeba twardego racjonalnego podejścia.

Wywal drania na zbity pysk. A ty zajmij się sobą i swoim dzieckiem. I zrób badania, bo nie wiadomo czym ten prostak cie mógł zarazić.

12

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

"Jak mamy stworzyć rodzinę?  Na jakich podstawach? "
Gdybyś te pytania zadała sobie po udowodnieniu pierwszych zdrad, nie zmarnowałabyś kilku lat życia, nie byłabyś teraz z nim w ciąży i nie miała w perspektywie samotnego macierzyństwa. Nie stworzycie rodziny, bo z takim człowiekiem nie sposób, on się nie zmieni.
Całe szczęście, że jesteś niezależna materialnie i bytowo, czas popracować na uniezależnieniem się od tego typa.
Pomyśl, co czujesz wiedząc, że on systematycznie zabawia się z innymi panienkami, kłamie, nie szanuje i ma Cię gdzieś. Podejrzewam, że ma u Ciebie wikt i opierunek i to są główne przyczyny, dla których tkwi przy Tobie. Chcesz tak dalej żyć?

13

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

Nie twierdzę, że ja jestem jakimś chodzącym ideałem- miewam czasem paskudny charakter ale z ręką na sercu czyste sumienie. Nigdy nie zdradziłam i dawałam z siebie wszystko dla związku. Brakuje mi "jaj" żeby podjąć taką decyzję chyba sad dużo ludzi z naszego otoczenia trzyma jego stronę a mnie uważają za histeryczke. Czuje taki wstyd przez całą sytuację przed moja rodzina i wszystkimi. Materialnie sobie poradzę jako samotna matka ale nie wiem czy psychicznie mi się uda sad

14

Odp: Zdradza mnie od czterech lat...

"psychicznie mi się uda" ?!

To znaczy ze przeciwstawiając samodzielne zycia obecnej ponizajacej Cie sytuacji masz wątpliwości? Ale czego one dotycza, te wątpliwości? Chodzi o samotność? Z doświadczenia Ci powiem ze zycie ma rozne etapy. Może się jeszcze wiele rzeczy zdarzyć. Ale trzeba prezentować okreslona postawe bo "biednej" nikt nie przygarnie naprawdę jak tylko dla seksu. Skoro wiec już okreslilas swoje granice tolerancji, wiesz na czym stoisz, nie zostaje nic innego jak konsekwentne działania a zal czy smutek sa jak najbardziej dozwolone, przez jakiś czas. Nie możesz przewidzieć jak się będziesz czula za np. pol roku, jeśli nie zrobisz pierwszego kroku. Z reguly wygląda to tak ze przechodzi się przez dol a potem już tylko do góry bo nie ma innej opcji. Wiele osob miało tak samo i nadal zyja. Nic im się takiego nie stało.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradza mnie od czterech lat...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024