Czy mnie zdradzała? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mnie zdradzała?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Czy mnie zdradzała?

Ciężko mi o tym pisać, ale myślę, że kobieta, która była ze mną mnie zdradzała i do teraz nie daje mi to spokoju.

Otóż nie uważam się za nadzwyczajne przystojnego, ale również do tych "niezadbanych mężczyzn nie należę", jestem wysportowany i sprawny fizycznie. Piszę to dlatego, ponieważ moja była ciągle dużą uwagę zwracała na innych mężczyzn niekoniecznie przystojnych. Wymieniała spojrzenia, wiem, że całowała się z innym facetem (przyznała się do tego dopiero po rozstaniu i kiedy jej to powiedziałem, że wiem). Moje podejrzenia były od momentu, kiedy byłem w niej i czułem luz. Rozmawiałem z nią na ten temat, ale powiedziała, że nie umiała by tego zrobić i nie robi i nie zrobi. Po jakimś czasie znowu czułem odpowiednie tarcie i widziałem jak ona na to reaguje, było normalnie i przyjemnie dla obojgu. Niestety ta sytuacja się powtarzała i przeważnie jak się nie widzieliśmy 3,4 dni (od razu zaznaczam, że wcześniej jak się nie widzieliśmy nawet tydzień, bądź dwa, to czułem tak jak wcześniej, odpowiednie tarcie), albo pokłóciliśmy. Straciłem przez to pewność siebie i miałem problemy, których nigdy wcześniej nie zaznałem.

Nasuwają mi się dwa pytania skierowane głównie do kobiet. Czy jak uprawiałyście seks z dwoma facetami w przybliżonym czasie czułyście takie różnice? i...czemu kobieta się nigdy nie przyzna do tego nawet, kiedy to zrobiła?  Dodam, że mój sprzęt jest normalny, przeciętna wielkość Kowalskiego. Nie jest to moja pierwsza kobieta z innymi nie miałem nigdy takiego problemu. Będę wdzięczny za każdą rzetelną odpowiedz i pomoc.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Czy mnie zdradzała?

czemu kobieta się nigdy nie przyzna do tego nawet, kiedy to zrobiła?

Na to Ci odpowiem jako facet - za kobietą nie nadążysz. Poza tym mają twardszą psychikę niż faceci. Chłop się złamie i się przyzna przyparty do muru, kobieta nawet jak ją będziesz żelazem przypalał to się zaprze

3

Odp: Czy mnie zdradzała?

"Moje podejrzenia były od momentu, kiedy byłem w niej i czułem luz"

Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli

4

Odp: Czy mnie zdradzała?

Wątłusz, właśnie mnie to przeraża, potrafiłbym się przyznać, przeprosić, a nie brnąc w kłamstwa, które do niczego nie doprowadzą.

LonelyM - dziwnie to zabrzmi, ale jakby w niej był ktoś większy

5 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2014-10-24 10:23:03)

Odp: Czy mnie zdradzała?
Tomot napisał/a:

Wątłusz, właśnie mnie to przeraża, potrafiłbym się przyznać, przeprosić, a nie brnąc w kłamstwa, które do niczego nie doprowadzą.

Masz rację. Taka sytuacja do niczego nie prowadzi ale odpowiedz też sobie na pytanie - do czego Ci ta wiedza potrzebna skoro już i tak nie jesteście razem? W czym Ci to pomoże?

Mnie tez zawsze przeraża to, jak kobiety potrafią ukrywać takie rzeczy i nie przyznawać się do prawdy kłamiąc prosto w oczy. O tym problemie można by grube tomy napisać a i tak nie doszłoby się chyba do żadnych wniosków

6

Odp: Czy mnie zdradzała?

Autor uważa, moim zdaniem, że jego była spała z innym tuż przed seksem z nim.
Odnoszę wrażenie, że chodzi mu o "powiększoną" przez szczodrzej obdarzonego kochanka średnicę pochwy, a może uważa nawet, że jego penis ślizgał się na spermie kochanka.

7

Odp: Czy mnie zdradzała?
Wątłusz_Pierwszy napisał/a:
Tomot napisał/a:

Wątłusz, właśnie mnie to przeraża, potrafiłbym się przyznać, przeprosić, a nie brnąc w kłamstwa, które do niczego nie doprowadzą.

Masz rację. Taka sytuacja do niczego nie prowadzi ale odpowiedz też sobie na pytanie - do czego Ci ta wiedza potrzebna skoro już i tak nie jesteście razem? W czym Ci to pomoże?

Mnie tez zawsze przeraża to, jak kobiety potrafią ukrywać takie rzeczy i nie przyznawać się do prawdy kłamiąc prosto w oczy. O tym problemie można by grube tomy napisać a i tak nie doszłoby się chyba do żadnych wniosków

Chcę się uczyć na własnych błędach.


Excop napisał/a:

Autor uważa, moim zdaniem, że jego była spała z innym tuż przed seksem z nim.
Odnoszę wrażenie, że chodzi mu o "powiększoną" przez szczodrzej obdarzonego kochanka średnicę pochwy, a może uważa nawet, że jego penis ślizgał się na spermie kochanka.

Hahah rozbawiła mnie Twoja wypowiedź, szczególnie druga część. Do pierwszej, to mniej więcej tak uważam, tylko nie chwilę przed.

8

Odp: Czy mnie zdradzała?
Tomot napisał/a:

Wątłusz, właśnie mnie to przeraża, potrafiłbym się przyznać, przeprosić, a nie brnąc w kłamstwa, które do niczego nie doprowadzą.

LonelyM - dziwnie to zabrzmi, ale jakby w niej był ktoś większy

No tak to zrozumiałam, ale nie mogłam uwierzyć, że to masz na myśli.
W takim razie odpowiedzi poparte doświadczeniem mogą dać Ci wyłącznie panowie

9

Odp: Czy mnie zdradzała?
Excop napisał/a:

Autor uważa, moim zdaniem, że jego była spała z innym tuż przed seksem z nim.
Odnoszę wrażenie, że chodzi mu o "powiększoną" przez szczodrzej obdarzonego kochanka średnicę pochwy, a może uważa nawet, że jego penis ślizgał się na spermie kochanka.

Uff, a myślałam, że moja wyobraźnia płata mi figle i widzę jakiś dziwny tekst i dziwacznie go rozumiem.
Nie, to chyba nie jest możliwe, zresztą Wy faceci będziecie wiedzieć najlepiej

Z szacunku do autora staram zachować się powagę, ale..... wink

No dobra, temat mnie przerósł, nie umiem doradzić, ani nic sensownego napisać

10

Odp: Czy mnie zdradzała?

"i...czemu kobieta się nigdy nie przyzna do tego nawet, kiedy to zrobiła? "

Skąd taka statystyka, że nigdy?
Nie mierz wszystkich kobiet miarą jednej

11

Odp: Czy mnie zdradzała?
LonelyM napisał/a:

"i...czemu kobieta się nigdy nie przyzna do tego nawet, kiedy to zrobiła? "

Skąd taka statystyka, że nigdy?
Nie mierz wszystkich kobiet miarą jednej

Wybacz jeżeli Cię uraziłem, uogólniałem.

Wcześniejsze Twoje wypowiedzi sugerują, pisząc delikatnie, że wygłupiłem się. Ale pomyśl jeżeli trafiłem na taką k.....ę, która nie ma żadnej moralności i przyszła do mnie chwilę po stosunku z kimś innym? Wiem, że może być to śmieszna wypowiedz, natomiast nie wiesz jak się poczułem i czuje dalej. Dlatego postanowiłem zapytać tutaj, żeby się czegoś więcej dowiedzieć.

Dziękuję za Twoje wypowiedzi i jeszcze raz przepraszam za złe dopasowanie słów pisząc o kobietach, zamiast o jednym przypadku.

12

Odp: Czy mnie zdradzała?
Tomot napisał/a:
LonelyM napisał/a:

"i...czemu kobieta się nigdy nie przyzna do tego nawet, kiedy to zrobiła? "

Skąd taka statystyka, że nigdy?
Nie mierz wszystkich kobiet miarą jednej

Wybacz jeżeli Cię uraziłem, uogólniałem.

Wcześniejsze Twoje wypowiedzi sugerują, pisząc delikatnie, że wygłupiłem się. Ale pomyśl jeżeli trafiłem na taką k.....ę, która nie ma żadnej moralności i przyszła do mnie chwilę po stosunku z kimś innym? Wiem, że może być to śmieszna wypowiedz, natomiast nie wiesz jak się poczułem i czuje dalej. Dlatego postanowiłem zapytać tutaj, żeby się czegoś więcej dowiedzieć.

Dziękuję za Twoje wypowiedzi i jeszcze raz przepraszam za złe dopasowanie słów pisząc o kobietach, zamiast o jednym przypadku.

Nie uraziłeś mnie, bo nie ma czym
Nie, nie wygłupiłeś się, mimo, że jest to lekko, że tak powiem "śmieszne" pytanie, ale nie ma głupich pytań. Mogę je zrozumieć.
Nie wydaje mi się, żeby ktoś ją tak "rozciągnął" a czy jest osobą, która potrafi z jednego łóżka wskoczyc w drugie to trudno odpowiedziec i miec taka pewność, ludzie są bardzo różni.

Jeśli nie jesteście razem, nie zaprzątaj sobie tym głowy, bo to nie ma sensu i nie warto. Trafisz na odpowiednią, którą pokochasz i zaufasz

13 Ostatnio edytowany przez robert247 (2014-10-24 11:30:50)

Odp: Czy mnie zdradzała?

Tak kobieta się nie przyzna,tzn. większosć kobiet..taka psychika,ba one nie przyznają sie do dużo bardziej błachych motywów.
Mniej więcej 5 lat temu z moją obecną długoletnią dziewczyną miałem mały kryzys. Nie wdając się w szczegóły powiem tylko że zupełnie przypadkiem dowiedziałem się  że ona się spotkała ze swoim byłym facetem(potem wyszło jednak że to spotkanie było przypadkowe),ot w knajpie nikt nic nie zawinił.
Ale postanowiłęm wykorzystać ten mały motyw do poddania próbie moją partnerkę.
Powiedziałem jej  ze musimy powaznie pogadać:)..pojechaliśmy za miasto i pytam:
-Czy ty się spotykasz z innymi facetami?
-Nie..
Czy spotkałaś sie ostatnio z jakimś?
-Nie..
-Na pewno nie?
-No na pewno,no coś ty...
-A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami..możesz powiedzieć to nic złego..
-Nie nie spotkałam sie od 4 lat z żadnym byłym z żadnymi byłymi ani nieznajomymi...dlaczego naciskasz?
-Bo mnie teraz okłamujesz:)
-Nie okłamuje no coś ty...co ty gadasz?

W tym momencie rozmowy wyjawiłęm moje zródło informacjii że mój kolega ich widział w knajpie jak rozmawiali...

Jej odpowiedz:

Oczywiscie spaliła buraka przy tym,oczy rozbiegane...AAAA o tym mówisz..? No tak widziałam sie z nim(byłym,dawna historia),ale to przypadkiem zupełnie,ja przeciez wiesz ze byłam w knajpie z kolezanką a on tam po prostu sie pojkawił przypadkowo i pogadaliśmy 10 minut nic wiecej....
Więc kłamałaś!
Nie po prostu nei wiedziałam ze tobie o to chodzi...no wiesz..ja do tego nei przywiązałam wagi...

Oczywiscie ona nie wiedziała o co chodzi hehehehee i to jest ta ściema kobiet,wie dobrze ale bedzie do końća grać.
Koniec rozmowy.


Także kobieta idzie w zaparte nawet w sytuacjii kiedy generalnie nic nei zawiniła ale sytuacja jest niejednoznaczna:) taka psychika

Odp: Czy mnie zdradzała?
Tomot napisał/a:

Ciężko mi o tym pisać, ale myślę, że kobieta, która była ze mną mnie zdradzała i do teraz nie daje mi to spokoju.

Otóż nie uważam się za nadzwyczajne przystojnego, ale również do tych "niezadbanych mężczyzn nie należę", jestem wysportowany i sprawny fizycznie. Piszę to dlatego, ponieważ moja była ciągle dużą uwagę zwracała na innych mężczyzn niekoniecznie przystojnych. Wymieniała spojrzenia, wiem, że całowała się z innym facetem (przyznała się do tego dopiero po rozstaniu i kiedy jej to powiedziałem, że wiem). Moje podejrzenia były od momentu, kiedy byłem w niej i czułem luz. Rozmawiałem z nią na ten temat, ale powiedziała, że nie umiała by tego zrobić i nie robi i nie zrobi. Po jakimś czasie znowu czułem odpowiednie tarcie i widziałem jak ona na to reaguje, było normalnie i przyjemnie dla obojgu. Niestety ta sytuacja się powtarzała i przeważnie jak się nie widzieliśmy 3,4 dni (od razu zaznaczam, że wcześniej jak się nie widzieliśmy nawet tydzień, bądź dwa, to czułem tak jak wcześniej, odpowiednie tarcie), albo pokłóciliśmy. Straciłem przez to pewność siebie i miałem problemy, których nigdy wcześniej nie zaznałem.

Nasuwają mi się dwa pytania skierowane głównie do kobiet. Czy jak uprawiałyście seks z dwoma facetami w przybliżonym czasie czułyście takie różnice? i...czemu kobieta się nigdy nie przyzna do tego nawet, kiedy to zrobiła?  Dodam, że mój sprzęt jest normalny, przeciętna wielkość Kowalskiego. Nie jest to moja pierwsza kobieta z innymi nie miałem nigdy takiego problemu. Będę wdzięczny za każdą rzetelną odpowiedz i pomoc.

Oj faceci faceci wy to macie pojecie , pytanie faktycznie doscz zabawne.

Otoz odpowiem ci jako 100% kobieta:

Nie ma luznych kobiet sa tylko za male sprzety u facetow smile))))))

A tak na powaznie kobieta przechodzi przez tak zwany 28-30 dniowy cykl miesieczny zalezy u ktorej jak dlugi Taki cykl zazwyczaj rozpoczyna sie miesiaczka ktroe trwa od 3-5 dni poniej pojawiaja sie okresy plodnosci nieplodnosci jajeczkowanie itd i tak wkolko znow miesiaczka.


Jesli twoja kobiete czules luzniej jak to nazwales calkiem mozliwe ze byla  Wlasnie w takim okresie jaK plodny gdzie wydZielanie sie sluzu jest obfitsze a co za tym idzie jest slistsza heheh:) czyli wchodzi jak w przyslowieowe Maslo:)))))


Podniecenie do teg tez odgrywa duza role bo jesli nie jest odpowiednio podniecona , nie ma sluzu wiec jest tarcie logiczne

A na koniec ,budowa kobiety, kazda z nas jest inna jedna ma szersza szparke inna wezsza dokladnie jak u was jeden ma duzego inny krzywego a jeszcze inny malego.

Naawiazujac do twojego pytania pochwa kobiety jest dosc elastyczna i nie zmienia sie pod wplywem bycia w niej wiekszego penisa smile


Mam nadziej ze Jakos CI POMOGLAM:

Odp: Czy mnie zdradzała?
robert247 napisał/a:

Tak kobieta się nie przyzna,tzn. większosć kobiet..taka psychika,ba one nie przyznają sie do dużo bardziej błachych motywów.
Mniej więcej 5 lat temu z moją obecną długoletnią dziewczyną miałem mały kryzys. Nie wdając się w szczegóły powiem tylko że zupełnie przypadkiem dowiedziałem się  że ona się spotkała ze swoim byłym facetem(potem wyszło jednak że to spotkanie było przypadkowe),ot w knajpie nikt nic nie zawinił.
Ale postanowiłęm wykorzystać ten mały motyw do poddania próbie moją partnerkę.
Powiedziałem jej  ze musimy powaznie pogadać:)..pojechaliśmy za miasto i pytam:
-Czy ty się spotykasz z innymi facetami?
-Nie..
Czy spotkałaś sie ostatnio z jakimś?
-Nie..
-Na pewno nie?
-No na pewno,no coś ty...
-A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami..możesz powiedzieć to nic złego..
-Nie nie spotkałam sie od 4 lat z żadnym byłym z żadnymi byłymi ani nieznajomymi...dlaczego naciskasz?
-Bo mnie teraz okłamujesz:)
-Nie okłamuje no coś ty...co ty gadasz?

W tym momencie rozmowy wyjawiłęm moje zródło informacjii że mój kolega ich widział w knajpie jak rozmawiali...


Jej odpowiedz:

Oczywiscie spaliła buraka przy tym,oczy rozbiegane...AAAA o tym mówisz..? No tak widziałam sie z nim(byłym,dawna historia),ale to przypadkiem zupełnie,ja przeciez wiesz ze byłam w knajpie z kolezanką a on tam po prostu sie pojkawił przypadkowo i pogadaliśmy 10 minut nic wiecej....
Więc kłamałaś!
Nie po prostu nei wiedziałam ze tobie o to chodzi...no wiesz..ja do tego nei przywiązałam wagi...

Oczywiscie ona nie wiedziała o co chodzi hehehehee i to jest ta ściema kobiet,wie dobrze ale bedzie do końća grać.
Koniec rozmowy.


Także kobieta idzie w zaparte nawet w sytuacjii kiedy generalnie nic nei zawiniła ale sytuacja jest niejednoznaczna:) taka psychika

Rozumowanie orangutana z buszu sorry nie gniewaj sie ale twoja Laska cie nie oklamala.

Ty sie pytasz czy sie spotyka z bylymi umawia itd przy podonej sytuacji tez bym odpowiedziala nie , bo jesli kogos spotykam przypadkiem w knajpy to nie jest to celowe umawianie sie z Kims a czysty przypadek , i wybacz ale co miala zrobic wedlug ciebie nie odezwac sie do niego slowem????

16 Ostatnio edytowany przez robert247 (2014-10-24 11:59:28)

Odp: Czy mnie zdradzała?
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Rozumowanie orangutana z buszu sorry nie gniewaj sie ale twoja Laska cie nie oklamala.

Ty sie pytasz czy sie spotyka z bylymi umawia itd przy podonej sytuacji tez bym odpowiedziala nie , bo jesli kogos spotykam przypadkiem w knajpy to nie jest to celowe umawianie sie z Kims a czysty przypadek , i wybacz ale co miala zrobic wedlug ciebie nie odezwac sie do niego slowem????

Widze że w ogóle nie zrozumiałas kontekstu w jakim pisałem swój post i przytoczonego dialogu:)

Chodzi o to ze jeśli jest się w związku to nie powinno się podsycać niepewności partnera(jeśli ma jakies obawy),a powinno się te wątpliwości rozwiewać,po to by związek był partnerski a nie rywalizacyjny kto wiecej zabierze drugiemu z psychiki. Ona wiedziała dobrze o co pyatm..ale robiła z siebie i ze mnie durnia,po co? w imie czego? co takei zachowanie daje oprócz pozniejszego braku zaufania? Oczywiście ze okłamała i to swiadomie z premedytacją,nawet potem przyparta do muru  niezbitym dowodem....kręciła ze to nei tak itd. Ja nie kontrolowałem nigdy wczesniej..ani potem mojej partnerki ale gdzieś tam iskierka braku zaufania pozostała...a wszystko przez durne i niepotzrebne upieranie się przy kłamstwie.
a wystarczyło na pyatnie ,,czy spoptkałaś sie przypadkiem ostatnio ze swoim byłym?,, odpowiedziec - Tak spotkałam sie w knajpie zupełnie przypadkiem..jak byłam wtedy no wiesz... I koniec. Takie to trudne?
pozdrawiam

ps. za orangutana sie nie obrażę:) bo jakiś tam nik z internetu nie jest w stanie mnie obrazić:)

17 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2014-10-24 11:58:43)

Odp: Czy mnie zdradzała?

Szczerze to wiadomo, że uogólnianie jest złe ale ostatnio życie mi podsunęło takie sytuacje wśród znajomych, że na prawdę zaczynam myśleć, że kobiety mają psychikę tak skonstruowaną, że nawet na torturach nie przyznają się do zdrady. Chyba ogólnie tracę ostatnio wiarę w ludzi


Ona wiedziała dobrze o co pyatm..ale robiła z siebie i ze mnie durnia

Pewnie, że wiedziała. Tylko idiotka by w takim momencie pomyślała "no to było przypadkowe spotkanie to się nie liczy". No proszę Was... miejsce litość

Odp: Czy mnie zdradzała?

Robert pozwol ze przytocze to co sam napisales:


-Czy ty się spotykasz z innymi facetami?
-Nie..
Czy spotkałaś sie ostatnio z jakimś?
-Nie..
-Na pewno nie?
-No na pewno,no coś ty...
-A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami..możesz powiedzieć to nic złego..
-Nie nie spotkałam sie od 4 lat z żadnym byłym z żadnymi byłymi ani nieznajomymi...dlaczego naciskasz?
-Bo mnie teraz okłamujesz:)
-Nie okłamuje no coś ty...co ty gadasz?

W tym momencie rozmowy wyjawiłęm moje zródło informacjii że mój kolega ich widział w knajpie jak rozmawiali...

Przepraszam ale gdzie ty tu zapytales cyt"czy spoptkałaś sie przypadkiem ostatnio ze swoim byłym?,, BO JA TEGO NIE WIDZE!!!!!!!!!!!!!

Jak juz cos komentuje na Forum to uwierz mi czytam dokladnie smile))

19

Odp: Czy mnie zdradzała?
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Robert pozwol ze przytocze to co sam napisales:


-Czy ty się spotykasz z innymi facetami?
-Nie..
Czy spotkałaś sie ostatnio z jakimś?
-Nie..
-Na pewno nie?
-No na pewno,no coś ty...
-A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami..możesz powiedzieć to nic złego..
-Nie nie spotkałam sie od 4 lat z żadnym byłym z żadnymi byłymi ani nieznajomymi...dlaczego naciskasz?
-Bo mnie teraz okłamujesz:)
-Nie okłamuje no coś ty...co ty gadasz?

W tym momencie rozmowy wyjawiłęm moje zródło informacjii że mój kolega ich widział w knajpie jak rozmawiali...

Przepraszam ale gdzie ty tu zapytales cyt"czy spoptkałaś sie przypadkiem ostatnio ze swoim byłym?,, BO JA TEGO NIE WIDZE!!!!!!!!!!!!!

Jak juz cos komentuje na Forum to uwierz mi czytam dokladnie smile))

I tutaj się zgadzam
Faceci kontra kobiety mówią i rozumieją co prawda jednym językiem, ale chyba każda z grup z innym dialektem wink

Pytania z niedomówieniami i potencjalne kłamstwo gotowe

Oczywiście są i sytuacje gdzie celowo ktoś odwraca kota ogonem, a z drugiej strony rozumiem, że pewne fakty pomija się tylko dlatego, bo znając daną osobę wiemy, że naszą odpowiedź i tak przetłumaczy sobie na swój wygodny sposób

20

Odp: Czy mnie zdradzała?
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Robert pozwol ze przytocze to co sam napisales:


-Czy ty się spotykasz z innymi facetami?
-Nie..
Czy spotkałaś sie ostatnio z jakimś?
-Nie..
-Na pewno nie?
-No na pewno,no coś ty...
-A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami..możesz powiedzieć to nic złego..
-Nie nie spotkałam sie od 4 lat z żadnym byłym z żadnymi byłymi ani nieznajomymi...dlaczego naciskasz?
-Bo mnie teraz okłamujesz:)
-Nie okłamuje no coś ty...co ty gadasz?

W tym momencie rozmowy wyjawiłęm moje zródło informacjii że mój kolega ich widział w knajpie jak rozmawiali...

Przepraszam ale gdzie ty tu zapytales cyt"czy spoptkałaś sie przypadkiem ostatnio ze swoim byłym?,, BO JA TEGO NIE WIDZE!!!!!!!!!!!!!

Jak juz cos komentuje na Forum to uwierz mi czytam dokladnie smile))

Zgadzam się.
Wszystkie pytania, Robercie, które jej zadawałeś, sugerowały, że umówiła się z innym mężczyzną   z a
T w o i m i   p l e c  a m i.
Czyli w celu, który  nie spodobałby się Tobie.
Według logiki, powiedziała prawdę.
Na jej miejscu również nie przyznałbym się do tego przypadkowego spotkania.
Bo ona widocznie Cię zna i choćby się domyśliła Twojego sensu tych pytań - zaprzeczyła, bo wiedziała, że zrobisz z igły widły.

21

Odp: Czy mnie zdradzała?
robert247 napisał/a:

dziewczyną miałem mały kryzys.

Ogolne napiecie miedzy wami ale trzeba podgrzać atmosferę

robert247 napisał/a:

Powiedziałem jej  ze musimy poważnie pogadać:

i przesłuchanie

robert247 napisał/a:

..pojechaliśmy za miasto i pytam:
-Czy ty się spotykasz z innymi facetami?
-Nie..
Czy spotkałaś sie ostatnio z jakimś?
-Nie..
-Na pewno nie?
-No na pewno,no coś ty...
-A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami..możesz powiedzieć to nic złego..
-Nie nie spotkałam sie od 4 lat z żadnym byłym z żadnymi byłymi ani nieznajomymi...dlaczego naciskasz?
-Bo mnie teraz okłamujesz:)
-Nie okłamuje no coś ty...co ty gadasz?

W tym momencie rozmowy wyjawiłęm moje zródło informacjii że mój kolega ich widział w knajpie jak rozmawiali...

Jej odpowiedz:

Oczywiscie spaliła buraka przy tym,oczy rozbiegane...AAAA o tym mówisz..? No tak widziałam sie z nim(byłym,dawna historia),ale to przypadkiem zupełnie,ja przeciez wiesz ze byłam w knajpie z kolezanką a on tam po prostu sie pojkawił przypadkowo i pogadaliśmy 10 minut nic wiecej....
Więc kłamałaś!
Nie po prostu nei wiedziałam ze tobie o to chodzi...no wiesz..ja do tego nei przywiązałam wagi...


Oczywiscie ona nie wiedziała o co chodzi hehehehee i to jest ta ściema kobiet,wie dobrze ale bedzie do końća grać.
Koniec rozmowy.

Byłam w bardzo podobnej sytuacji i uwierz mi nie była to ściema ze nie wiem o co chodzi .  Sama forma kierowania w ten sposób rozmowa ( przesłuchanie ) sprawia ze człowiek doszukuje sie bóg wie czego w swojej głowie a tak naprawdę chodzi o głupie przypadkowe 5 min spotkanie.

22

Odp: Czy mnie zdradzała?

nie wierzę w to co czytam !
ślizgałeś się ... matko jedyna człowieku- znasz kobiecy orgaznizm? Chyba raczej nie smile
A może tak było bo ją bardziej podnieciłeś niż zwykle ? I raczej tutaj upatrywałabym się przyczyny poślizgu ...
Tarcie ... hmmm... za mało podniecenia?

i jeszcze jedno : kobiety nie są zbiornikami do przenoszenia spermy w okresie kilku dni!!! matko i córko!

i najważniejsze : a co Cię to teraz w ogóle obchodzi , jeżeli to jest Twoja BYŁA dziewczyna? Olej to i skup się na sobie a nie na rozkminianiu tego co było z BYŁĄ

powodzenia smile

23

Odp: Czy mnie zdradzała?

Wiem, że najlepiej dać sobie spokój, ale czym więcej o tym myślałem to sprawdziłem później kilka sytuacji i doszedłem do wniosku, że raczej jestem etatowym rogaczem. Raczej, bo nigdy się nie przyznała do tych zdarzeń, ale jestem tego pewien, niestety. Nie daje mi to spokoju, nie czuje się z tym dobrze. Również wiem, że takie użalanie się nad sobą i wypisywania nie jest dobrym sposobem, ale jest mi po prostu ogromnie wstyd. Na dodatek pisze do mnie, że się we mnie zakochała, potrzebuje mnie i nie chce skasować mojego numeru. Uważam, że jej było przy mnie dobrze pod względem finansowym i to mnie tez dobija, bo myśli, że jestem taki głupi.

W kwestii dalszych rozważań pojawia się w mojej głowie pytanie: Jak sprawić żeby się przyznała i dała mi spokój?

Może jest to kolejny smieszny aspekt mojego problemy, ale niestety rzeczywisty.

24

Odp: Czy mnie zdradzała?

Jesli ona chce do ciebie wrocic to badz pewien ze sie nie przyzna.

25 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-10-24 16:32:43)

Odp: Czy mnie zdradzała?

Kobieta moze nigdy sie nie przyznac do tego co robila wiec "usilne" dazenie do poznania tego moze po prostu nic nie dac. A co mysli kobieta jak uprawia seks z drugim? Nie jestem kobieta ale moge ci odpowiedziec. Bardzo podobnie co czuje mezczyzna z tym ze zwykle jest to bardziej emocjonalne i latwiej do takiej dotrzec "innymi drogami". Jesli sie rozstaliscie to własciwie dociekanie nie ma sensu. To wyjdzie lub nie z czasem. Nie ma sensu tez przenoszenie tego na siebie. EW. zdrada nie jest skorelowana z charakterem, atrakcyjnoscia czy wiernoscia malzonka. Odnosi sie raczej do osoby zdradzajacej niz zdradzanej. I nie zrozumialem kto ma Ci dac spokoj? Ona czy mysli w Twojej glowie? Jesli to drugie to juz zalezy tylko od Ciebie. Moze poczucie wartosci spada jesli rzeczywiscie byly takie akcje jak piszesz ale to naprawde nie ma zwiazku z osoba zdradzanej osoby. Pobudki do takich rzeczy moga byc nawet nieracjonalne z punktu widzenia osoby zdradzanej. Bylo, i tylko sie cieszyc ze nie musisz sie z taka osoba meczyc. Chyba ze uwazasz ze powinienes to wtedy masz problem. Nie mozna zerwac z przeszloscia jednoczesnie usilnie branc w nia dalej. To sprzeczne, wzajemnie wykluczajace sie dazenia.

Natomiast jesli widzisz w tym powazniejszy zwiazek i masz uzasadnione watpliwosci (bo nie wiem z czego one wynikaja, to co opisales ew. moglo by byc, nie przecze ale przeciez moga byc inne wyjasnienia np. uzywanie tamponu, mastrubacje, itd.) to musisz to na wlasna reke sprawdzic. Masz pieniadze to wynajmij detektywa i tyle. Widze ze tez nie mieszkacie razem, nie za czesto sie spotykacie co jest dla mnie dziwne bo przeciez kobieta potrzebuje czesciej. Wiec albo jestescie bardzo mlodzi albo chyba nie do konca sprecyzowaliscie charakter waszej znajomosci, w tym sensie czy jest zobowiazujacy, czy ma do czegos powazniejszego prowadzic.

26 Ostatnio edytowany przez renesans (2014-10-24 16:45:19)

Odp: Czy mnie zdradzała?

Nie wiem czy to poważny problem, ale jeśli postrzegasz swoją atrakcyjność w sprzęcie jakim dysponujesz i portfelu to z pewnością nie jest tu mowa o wyższych wartościach i uczuciach.
Jak zabawia się Twoja była partnerka i z czego wynika środowisko w jej wnętrzu na tą chwilę powinieneś raczej ją zapytać może nawet taka rozmowa uatrakcyjniłaby ten akt smile
A jeśli już zakładasz że coś tam było przed Tobą to dlaczego był to kochanek a nie jakaś zabawka rozluźniająca i umilająca ( czyt. gra wstępna), Może tarcie które sprawiało Tobie frajdę nie było najmilszym doznaniem dla niej? Pytasz o czysto techniczne sprawy ...
W takich sprawach najlepiej edukować się w parze a nie odgrywać mistrza. To co sprawdza się z jedną dziewczyną dla innej może być dziwne i nie do przyjęcia.
U Was poczucie wartości i zaufanie to jakby pojęcia nieznane. A  co jeśli ona będąc z Tobą zastanawiała się czy w wolnych chwilach nie zaliczałeś innych panienek?

Uczucia i poczucie bezpieczeństwa musisz wypracować sam w sobie. To Ty stawiasz granice i wyznaczasz poziom ryzyka. Ocena sytuacji należy do Ciebie a nie osób z forum czy znajomych. A może dziewczyna jest Ci wierna?

27

Odp: Czy mnie zdradzała?
Tomot napisał/a:

Wiem, że najlepiej dać sobie spokój, ale czym więcej o tym myślałem to sprawdziłem później kilka sytuacji i doszedłem do wniosku, że raczej jestem etatowym rogaczem. Raczej, bo nigdy się nie przyznała do tych zdarzeń, ale jestem tego pewien, niestety. Nie daje mi to spokoju, nie czuje się z tym dobrze. Również wiem, że takie użalanie się nad sobą i wypisywania nie jest dobrym sposobem, ale jest mi po prostu ogromnie wstyd. Na dodatek pisze do mnie, że się we mnie zakochała, potrzebuje mnie i nie chce skasować mojego numeru. Uważam, że jej było przy mnie dobrze pod względem finansowym i to mnie tez dobija, bo myśli, że jestem taki głupi.

W kwestii dalszych rozważań pojawia się w mojej głowie pytanie: Jak sprawić żeby się przyznała i dała mi spokój?

Może jest to kolejny smieszny aspekt mojego problemy, ale niestety rzeczywisty.

Niezależnie od tego, kto zerwał, to nie czułabym się w obowiązku odpowiadać byłemu na tego typu pytania czy naciski - wnioskuję, że naciski, bo skoro dotąd się nie przyznała, a Ty chcesz ją zmusić... no to przykro mi, jesteś ex, nie muszę się poddawać przesłuchaniom. To Ty daj spokój jej. Takim męczeniem sugerujesz, że to dla Ciebie ważne ---> podchodzisz emocjonalnie ---> jeśli rzeczywiście jest zakochana, to daje jej to nadzieję.

Na jakiej podstawie uważasz, że ona się powinna przyznać? Dlaczego uważasz, że możesz ją zmusić do czegokolwiek? Ma jakieś zobowiązania wobec Ciebie? Nie. A jeśli rzeczywiście była w stanie regularnie Cię zdradzać, to myślisz, że będzie mieć skrupuły, jeśli chodzi o kłamstwa? Tak czy siak się rozstaliście, nie ma zobowiązań, nie ma obowiązku tłumaczenia się z czegokolwiek. Cokolwiek było - minęło, koniec.

28

Odp: Czy mnie zdradzała?

Macie rację, nie ma co już się zamartwiać i stresować, chociaż dalej to strasznie boli i upokarza jako mężczyznę, ale to przeszłość! Teraz tylko pozostaje wrócić na normalny tryb życia i myślenia o sobie bez negatywnych wspomnień. Na razie nie wiem co robić, ale zdałem sobie dzisiaj sprawę, że sam się tym dobijam, tak nie może być.


Bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi i pomoc. Potrzebowałem obiektywnej opinii, jaka by nie była. Dzięki...

29

Odp: Czy mnie zdradzała?
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Robert pozwol ze przytocze to co sam napisales:


-Czy ty się spotykasz z innymi facetami?
-Nie..
Czy spotkałaś sie ostatnio z jakimś?
-Nie..
-Na pewno nie?
-No na pewno,no coś ty...
-A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami..możesz powiedzieć to nic złego..
-Nie nie spotkałam sie od 4 lat z żadnym byłym z żadnymi byłymi ani nieznajomymi...dlaczego naciskasz?
-Bo mnie teraz okłamujesz:)
-Nie okłamuje no coś ty...co ty gadasz?

W tym momencie rozmowy wyjawiłęm moje zródło informacjii że mój kolega ich widział w knajpie jak rozmawiali...

Przepraszam ale gdzie ty tu zapytales cyt"czy spoptkałaś sie przypadkiem ostatnio ze swoim byłym?,, BO JA TEGO NIE WIDZE!!!!!!!!!!!!!

Jak juz cos komentuje na Forum to uwierz mi czytam dokladnie smile))

A może jakies spotkanie z jakimiś byłymi facetami ?..możesz powiedzieć to nic złego..

Prosze uprzejmie masz powyżej:)

Chcesz mi wmówić że kobieta widzi sie ze swoim byłym po kilku latach...i zapytana wprost po 3 dniach od zdarzenia nie kojarzy ze sie z kimś spotkała?
To jest właśnie ta podwójna moralność...heheh smiać sie chce:) to jest własnie klasyczny przykład robienia z kogoś durnia.

Wiesz mogłem od razu bez zadawania pytań powiedziec ze wiem ze sie spotkała bo mam pewne info...ale chciałem tylko sprawdzić prawdomównosc,bo ja z tym ze ona sie spotkała absolutnie nie miałem  problemu,chodziło mi o to czy ona ma jakiś powód by takie coś spróbowac zataić.A że przypadek sprawił ze mi kolega powiedział,równie dobrze mógł mi nie mówić to bym nie wiedział i nie pytał...

30

Odp: Czy mnie zdradzała?

może ona miała ciebie serdecznie dosyć, tych wszystkich wymówek, podejrzeń, a teksty o seksie to już przegięcie to już nastolatki chyba więcej wiedza o seksie
dobrze dziewczyna zrobila ze nie jest z toba

31

Odp: Czy mnie zdradzała?
mariola856 napisał/a:

może ona miała ciebie serdecznie dosyć, tych wszystkich wymówek, podejrzeń, a teksty o seksie to już przegięcie to już nastolatki chyba więcej wiedza o seksie
dobrze dziewczyna zrobila ze nie jest z toba

Jakich wymówek? Podejrzeń? Kobieto nie wiesz o czym piszesz. Ta dziewczyna, której tak współczujesz nie ma żadnej moralności. Zdradziła mnie z dwoma facetami i jeszcze mówiła jak bardzo za mną szaleje i jakim to ważnym mężczyzna jestem w jej życiu. Kiedy zrobiła to za pierwszym razem, nawet nie zwróciłem uwagi, bo wiem, że wtedy zrobiła to trochę z mojej winy, ale za drugim razem już nie wytrzymałem i powiedziałem: gdzie, kiedy i z kim. Nie przyznała się w żywe oczy. A ty śmiesz mi napisać, że dobrze zrobiła, dziękuję.

Czy gdzieś są normalne kobiety, szczere, wierne i oddane??

Może napisałem wcześniej jak dziecko z gimnazjum, ale nie umiałem tego opisać, a tym bardziej było i jest mi wstyd całą tą sytuację. Nie potrafię w to uwierzyć, jak takie śliczne istoty mogą być aż tak perfidne, zakłamane i rozwiązłe?

32

Odp: Czy mnie zdradzała?

zdrady to sprawy miedzy wami, a alimenty na dziecko to inna sprawa, należą się dziecku i uwierz ze matka nie korzysta z tego, co to jest dzisiaj 400 zl,

33

Odp: Czy mnie zdradzała?
Tomot napisał/a:

Czy gdzieś są normalne kobiety, szczere, wierne i oddane??

Może napisałem wcześniej jak dziecko z gimnazjum, ale nie umiałem tego opisać, a tym bardziej było i jest mi wstyd całą tą sytuację. Nie potrafię w to uwierzyć, jak takie śliczne istoty mogą być aż tak perfidne, zakłamane i rozwiązłe?

No to w to uwierz:)...po prostu bierz to pod uwagę.Uczciwa kobieta najpierw by przyszła do ciebie zerwała z tobą,powiedziła ze jej nie kręcisz i chce innego,ale one potrzebują emocjii więc zdrada jest fajną sytuacją zeby sobie podniść dreszczyk emocjii...a ty cierp:).Tak to jest. Jedyna obrona przed zdradą to wyrobic sobie naweyk obojetnosci do kobiety i duże poczucie własnej wartosci.
pozdrawiam

34

Odp: Czy mnie zdradzała?
mariola856 napisał/a:

zdrady to sprawy miedzy wami, a alimenty na dziecko to inna sprawa, należą się dziecku i uwierz ze matka nie korzysta z tego, co to jest dzisiaj 400 zl,

Przepraszam pomyliłaś wątek? Jakie alimenty? Nie mieliśmy dzieci i już nie będziemy razem mieć!

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mnie zdradzała?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024