Mój chłopak zostawił mnie dla innej ,,, byliśmy razem 2 i pol roku i wydawało mi się ze wszystko jest między nami świetnie,, ale wrócił do swojej byłej która w przeszłości go zraniła nie rozumiem więc dlaczego, tak dobrze nam się układało ;( Powiedzial że nadal ją kocha
Spóźniał mi się okres o 2 tygodnie zrobiłam więc wczoraj test ciązowy i wyszedl pozytywny , czy to możliwe że test się pomylil?? Oprocz braku okresu nie mam innych objawów czuję się świetnie, nawet schudłam, okres moglby mi się spozniać od stresu ktorego ostatnio mialam dużo, Zdażyło mi się z 3 razy z bylym chlopakiem stosunek przerywany..
Jeśli jednak jestem w ciązy to co robić ? Przecież zostanę z tym calkiem sama
Nie pros by wrocil. Idz do lekarza,jak potwierdzi ciaze powiedz mu o niej. Niech placi alimenty i interesuje dzieckiem. Dasz sobie rade.
cisowianka ma rację.
Widocznie chłopak zakochany w swojej byłej był cały czas, mimo tego, że się układało, wciąż miał do niej słabość,
dlatego do niej wrócił, pomimo tego, że ona go raniła.
To jest miłość...i nie staniesz na ich drodze.
Zajmij się sobą, idź do lekarza, są na pewno wśród Ciebie wspaniali ludzie, którzy będą Ci pomagać.:)
Nie trać wiary.
Popieram przedmowczynie z ta roznica, ze ja bym wstrzymal sie jeszcze z komunikowaniem mu o ciazy. Informowanie go od razu moze spowodowac ze wroci, ale w tym zlym znaczeniu. Wroci z obowiazku, ktory go przerosnie potem i zamieni zycie kobiety w hustawke.
Nie będę go prosić żeby wracał, ale jak ja sobie poradzę ? lepiej żebym pozbyla się dziecka? nie wiem co robić nie chce mi się żyć
Nie będę go prosić żeby wracał, ale jak ja sobie poradzę ? lepiej żebym pozbyla się dziecka? nie wiem co robić nie chce mi się żyć
To Twoja decyzja, ale przemyśl ją dobrze. Najpierw warto potwierdzić ciążę u ginekologa.
Następnie warto o niej komuś powiedzieć. Żeby mieć wsparcie. A potem podjąć decyzję.
Będzie dobrze.
1) Po pierwsze nie pros zeby wrócił, nawet jeżeli by wrócił to skąd wiesz ze nie tylko dla dziecka, po co być z człowiekiem który Cie nie kocha, znajdziesz kogos wspaniałego który zaopiekuje się Toba i dzieckiem
2) Nie usuwaj ciąży poradzisz sobie, masz na pewno bliskich pomogą Ci, będzie dobrze!:)
3) Skontaktuj się z byłym w sprawie ustalenia alimentów, a jeżeli będzie się wypierał dziecka to po narodzinach zróbcie badania genetyczne
ja nie rozumiem, jak młoda dziewczyna, która nie ma planów związanych z macierzyństwem, może być w ciązy, bo stosowała stosunek przerywany
głupota i tyle
to jest problem a nie niedojrzały chłopak, który cię zostawił
niedojrzałośc bije po oczach i brak odpowiedzialności z dwóch stron
zostawił mnie, a ja jestem w ciąży
no wybacz
tak mi sie ciążunia trafiła...
nie chciałam, ale się stało
o ja biedna co ja pocznę dziecko przyjdzie na świat i na pewno ';zniszczy" mi zycie
och...
posluchaj idz do lekarza,potwierdz ciaze i nawet tak nie pisz ze ''moze pozbyłabym sie dziecka'' a chcesz miec traume do konca zycia ?
uspokoj sie i pomysl teraz jedynie o tym ze jestes w ciazy i musisz o siebie dbac.Ja jestem w podobnej sytuacji jak Ty,tyle ze moj ex zostawil mnie w 4 miechu ciazy i tez nie bylo mi latwo,mozna powiedziec ze tez przez swoja byla dziewczyne,teraz jestem sama,nie mam juz z nim kontaktu poł roku,czekam na swoje dziecko za tydzien rodze i jakos sobie poradzilam,okropnie bylo ciezko ale moim drugim imieniem jest do teraz ''walka'' i powiedzialam ze sobie poradze ! A jesli chodzi o objawy,ja je mialam ale nie kazda kobieta musi je miec,piszesz ze schudlas to nic nie znaczy ja na poczatku ciazy schudlam 6kg.
Zrob te badania i mysl tylko i wylacznie o dziecku,mysle ze test nie mogl sie pomylic...
dbaj o siebie i nawet niech Ci przez mysl nie przychodzi usuwanie,uwierz mi duzo nas takich samotnych i jakos sobie radzimy i Ty tez dasz rade !
3maj sie !
Traumę, to ona będzie miała, jak urodzi niechciane dziecko... Krzywda dla malucha, tyle.
Dlatego niech to dobrze przemyśli.
no jesli ona go nie chce to tak,a jesli zrobilaby to tylko dlatego ze zostawil ja facet to byłaby glupia...
usunac i po prau latach sobie o tym przypomniec i wpasc w depresje nie jest trudno...
a jak juz stalo sie tak jak sie stalo,to niech da zycie i odda do domu dziecka jak nie chce,przynajmniej bedzie miala pewnosc ze nie zrobila zadnego glupstwa a dziecko bedzie sobie żyło.
mysle ze kazda kobieta w takiej sytuacji jest w szoku i nie wie co zrobic ale pomoc kogos bliskiego i wsparcie duzo daje i wtedy nie robi sie niczego pod wplywem emocji.
u mnie ex tez proponowal tabletke,ale ja jednak postawilam na swoim !
To jest jej decyzja, musi ją podjąć sama. Bo chodzi o jej przyszłość.
no pewnie ze tak ![]()
Witaj
Jesli będziesz już wiedziała że jesteś w ciąży to nie panikuj.
Porozmawiaj z mamą o tym a jak nie to z kimś bliskim i nie myśl o usunięciu maleństwa !
daj mu to życie w pełni bo możesz je oddać rodzinie zastępczej.
Jest wiele par które chcą mieć dziecko ale nie mogą--jeśli nie przywiążesz się do dziecka w czasie ciąży i po porodzie to spraw komuś radość. Jedni mają dzieci i zabijają a inni ich mieć nie mogą i muszą z tym żyć.
Jest wiele par które chcą mieć dziecko ale nie mogą--jeśli nie przywiążesz się do dziecka w czasie ciąży i po porodzie to spraw komuś radość. Jedni mają dzieci i zabijają a inni ich mieć nie mogą i muszą z tym żyć.
Sorry, ale takie wypowiedzi są trochę nie na miejscu. To nie jest wina Autorki, że ktoś tam nie może mieć dzieci.
25.anowi, byłaś kiedyś w ciąży, znasz to uczucie? Rodziłaś?
Ja uważam, że jeśli już nosić dziecko pod sercem, urodzić, to już nie oddać, tylko wychować.
25.anowi napisał/a:Jest wiele par które chcą mieć dziecko ale nie mogą--jeśli nie przywiążesz się do dziecka w czasie ciąży i po porodzie to spraw komuś radość. Jedni mają dzieci i zabijają a inni ich mieć nie mogą i muszą z tym żyć.
Sorry, ale takie wypowiedzi są trochę nie na miejscu. To nie jest wina Autorki, że ktoś tam nie może mieć dzieci.
25.anowi, byłaś kiedyś w ciąży, znasz to uczucie? Rodziłaś?Ja uważam, że jeśli już nosić dziecko pod sercem, urodzić, to już nie oddać, tylko wychować.
Masz dzieci? Rodzilas?
Jestem ciekawa ile lat ma autorka.powinna potwierdzic ciaze,potem jak jest uzalezniona finannsowo od rodzicow,porozmawiac z nimi czy pomoga. Usuniecie ciazy to wielki ciezar,dla psychiki.organizmu i moze skutkowac bezplodnoscia lub urodzeniem nastepnego chorego dziecka. Ale autorki sumienie. Zawsze jest wyjscie.
ja nie rozumiem, jak młoda dziewczyna, która nie ma planów związanych z macierzyństwem, może być w ciązy, bo stosowała stosunek przerywany
głupota i tyleto jest problem a nie niedojrzały chłopak, który cię zostawił
niedojrzałośc bije po oczach i brak odpowiedzialności z dwóch stron
zostawił mnie, a ja jestem w ciąży
no wybacz
tak mi sie ciążunia trafiła...
nie chciałam, ale się stało
o ja biedna co ja pocznę dziecko przyjdzie na świat i na pewno ';zniszczy" mi zycieoch...
Robisz się coraz gorsza Endi... wyłazi z Ciebie stara, zgnuśniała baba...
19 2014-07-11 11:37:53 Ostatnio edytowany przez nastka28 (2014-07-11 11:39:27)
Zgadzam sie z Toba i mysle ze zawsze jest jakies wyjscie ! Ja tez nie mialam pewnosci czy ktos mi pomoze,czy zostane z tym sama,ale w zyciu nie posunelabym sie do usuniecia i ucieczki od odpowiedzialnosci !
Usuniecie ciazy nie jest takie proste,ile moze wiazac sie z tym problemow w pozniejszym czasie a juz nie mowie o tym jak psychika to odbiera
maskara.
zawsze jest jakies wyjscie !
dajmy wypowiedziec sie autorce i niech ona to wszystko przemysli,ale napewno najprostszy sposob nie jest zawsze najlepszy !
Jestem ciekawa ile lat ma autorka.powinna potwierdzic ciaze,potem jak jest uzalezniona finannsowo od rodzicow,porozmawiac z nimi czy pomoga. Usuniecie ciazy to wielki ciezar,dla psychiki.organizmu i moze skutkowac bezplodnoscia lub urodzeniem nastepnego chorego dziecka. Ale autorki sumienie. Zawsze jest wyjscie.
Tak Nastka:) watpliwosci sa podczas ciazy gdy sytuacja nie jest zbyt klarowna ale jak juz sie dziecko rodzi to wszyscy bardzo sie ciesza,mama, dziadkowie a i tatus byc moze sie nawroci. Potem zycia bez dziecka nie mozna sobie wyobrazic.
ja sobie nie wyobrazam tego jak moglabym np usunac.Mam juz kilka dni do porodu,jestem sama.Ex ma wszystko w du*** nie mam z nim kontaktu i sie ciesze bo jakos sobie radze i nie moge doczekac sie mojego Maleństwa ! ![]()
było mi okropnie ciezko ale mam dla kogo zyc i dziecko nawet w brzuchu daje taka siłe ze nie da sie tego opisac ! ![]()
wiem ze jeszcze bedzie ciezko ale ciagle z tym walcze i wiem ze bede najszczesliwsza mama na swiecie ! ![]()
ja sobie nie wyobrazam tego jak moglabym np usunac.Mam juz kilka dni do porodu,jestem sama.Ex ma wszystko w du*** nie mam z nim kontaktu i sie ciesze bo jakos sobie radze i nie moge doczekac sie mojego Maleństwa !
było mi okropnie ciezko ale mam dla kogo zyc i dziecko nawet w brzuchu daje taka siłe ze nie da sie tego opisac !
wiem ze jeszcze bedzie ciezko ale ciagle z tym walcze i wiem ze bede najszczesliwsza mama na swiecie !
Zycze powodzenia i w miare " bezbolesnego" porodu! Takim odwaznym kobietom powinni dawac medale;) pozdrawiam Cie
Tak Nastka:) watpliwosci sa podczas ciazy gdy sytuacja nie jest zbyt klarowna ale jak juz sie dziecko rodzi to wszyscy bardzo sie ciesza,mama, dziadkowie a i tatus byc moze sie nawroci. Potem zycia bez dziecka nie mozna sobie wyobrazic.
Wszyscy się cieszą zawsze? Jest kolorowo i radośnie? Żyjesz w ciekawej, alternatywnej rzeczywistości ![]()
Lalka lalka napisał/a:Tak Nastka:) watpliwosci sa podczas ciazy gdy sytuacja nie jest zbyt klarowna ale jak juz sie dziecko rodzi to wszyscy bardzo sie ciesza,mama, dziadkowie a i tatus byc moze sie nawroci. Potem zycia bez dziecka nie mozna sobie wyobrazic.
Wszyscy się cieszą zawsze? Jest kolorowo i radośnie? Żyjesz w ciekawej, alternatywnej rzeczywistości
A tu jestes rozbujniku ty.ciebie sluchac to nic tylko szubiennica. Tak ciesza sie. Normalni ludzie sie ciesza z dziecka zawsze. Skad u ciebie tyle negatywnych uczuc? Jestes niespelniona jako kobieta,matka,zona,kochanka,,lekkie kompleksy? A raczej wielkie??? Lobuziaro ty:)
Teo napisał/a:Lalka lalka napisał/a:Tak Nastka:) watpliwosci sa podczas ciazy gdy sytuacja nie jest zbyt klarowna ale jak juz sie dziecko rodzi to wszyscy bardzo sie ciesza,mama, dziadkowie a i tatus byc moze sie nawroci. Potem zycia bez dziecka nie mozna sobie wyobrazic.
Wszyscy się cieszą zawsze? Jest kolorowo i radośnie? Żyjesz w ciekawej, alternatywnej rzeczywistości
A tu jestes rozbujniku ty.ciebie sluchac to nic tylko szubiennica. Tak ciesza sie. Normalni ludzie sie ciesza z dziecka zawsze. Skad u ciebie tyle negatywnych uczuc? Jestes niespelniona jako kobieta,matka,zona,kochanka,,lekkie kompleksy? A raczej wielkie??? Lobuziaro ty:)
Normalni ludzie... hmm... zdefiniuj normalność i pokaż dowody, że ludzie, którzy otaczają Autorkę są normalni ![]()
Tego nie wiem,dlatego pytalam o wiek,o syt rodzinna itp. Proponuje czytac ze zrozumieniem,jak to innym radzisz.
End_aluzja napisał/a:ja nie rozumiem, jak młoda dziewczyna, która nie ma planów związanych z macierzyństwem, może być w ciązy, bo stosowała stosunek przerywany
głupota i tyleto jest problem a nie niedojrzały chłopak, który cię zostawił
niedojrzałośc bije po oczach i brak odpowiedzialności z dwóch stron
zostawił mnie, a ja jestem w ciąży
no wybacz
tak mi sie ciążunia trafiła...
nie chciałam, ale się stało
o ja biedna co ja pocznę dziecko przyjdzie na świat i na pewno ';zniszczy" mi zycieoch...
Robisz się coraz gorsza Endi... wyłazi z Ciebie stara, zgnuśniała baba...
bo ty teo, jako młoda i dynamiczna współczesna kobieta absolutnie uważasz, że ciąża jest czymś przypadkowym, co się zdarza, a stosunek przerywany jest zupełnie symptatyczną formą zabawy we dwoje? rozumiem, że kobiety młode, z twojego pokolenia zakłądają wpadkę po kazdym razie, a martwi je to tylko wtedy, gdy facet zwinie żagle?
no faktycznie, nie dorastam juz do zrozumienia tego młodego pokolenia...
Teo napisał/a:End_aluzja napisał/a:ja nie rozumiem, jak młoda dziewczyna, która nie ma planów związanych z macierzyństwem, może być w ciązy, bo stosowała stosunek przerywany
głupota i tyleto jest problem a nie niedojrzały chłopak, który cię zostawił
niedojrzałośc bije po oczach i brak odpowiedzialności z dwóch stron
zostawił mnie, a ja jestem w ciąży
no wybacz
tak mi sie ciążunia trafiła...
nie chciałam, ale się stało
o ja biedna co ja pocznę dziecko przyjdzie na świat i na pewno ';zniszczy" mi zycieoch...
Robisz się coraz gorsza Endi... wyłazi z Ciebie stara, zgnuśniała baba...
bo ty teo, jako młoda i dynamiczna współczesna kobieta absolutnie uważasz, że ciąża jest czymś przypadkowym, co się zdarza, a stosunek przerywany jest zupełnie symptatyczną formą zabawy we dwoje? rozumiem, że kobiety młode, z twojego pokolenia zakłądają wpadkę po kazdym razie, a martwi je to tylko wtedy, gdy facet zwinie żagle?
no faktycznie, nie dorastam juz do zrozumienia tego młodego pokolenia...
Szczerze? Nie mam zielonego pojęcia, o co Ci chodzi... Wpadki się zdarzają w każdym wieku, stosunki przerywane również. Edukacja seksualna leży i kwiczy. Jeśli faktycznie jest już w ciąży, to przecież tego nie cofnie i takie mędrkowanie, że trzeba było pomyśleć wsześniej i jakim głupim się było, że stosowało stosunek przerywany, jest zwyczajnie takim zwykłym ględzeniem dla ględzenia, bo to ani rada, ani nic do dyskusji nie wnosi. Stało się, trudno, teraz trzeba pomyśleć co z tym zrobić, a dziecko może zrujnować życie, zwłaszcza to nieplanowane i w nieodpowiednim wieku. I tak, mogła pomyśleć wcześniej, ale nie pomyślała. Twoje wszystkie decyzje przez całe życie były takie rozważne? Błędu w życiu nie popełniłaś? Głupoty żadnej? Wątpię.
no tak, ale ten poziom edukacji, te decyzje dotyczące stisunku przerywanego przekłądają się na inne dziedziny zycia..
więc jesli juz jest w ciąży, to niech się zastanowi - DLACZEGo i niech podejmie decyzje ODPOWIEDZIALNIE
Szczerze? Nie mam zielonego pojęcia, o co Ci chodzi... Wpadki się zdarzają w każdym wieku, stosunki przerywane również. Edukacja seksualna leży i kwiczy. Jeśli faktycznie jest już w ciąży, to przecież tego nie cofnie i takie mędrkowanie, że trzeba było pomyśleć wsześniej i jakim głupim się było, że stosowało stosunek przerywany, jest zwyczajnie takim zwykłym ględzeniem dla ględzenia, bo to ani rada, ani nic do dyskusji nie wnosi. Stało się, trudno, teraz trzeba pomyśleć co z tym zrobić, a dziecko może zrujnować życie, zwłaszcza to nieplanowane i w nieodpowiednim wieku. I tak, mogła pomyśleć wcześniej, ale nie pomyślała. Twoje wszystkie decyzje przez całe życie były takie rozważne? Błędu w życiu nie popełniłaś? Głupoty żadnej? Wątpię.
Teo dziecko nie moze zrujnowac zycia. Zycie to mozna sobie zrujnowac samemu, mozna tez bedac rodzicem zrujnowac zycie dziecku. Ale dziecko nie jest w stanie nikomu zycia zrujnowac.
A to dlaczego nie mozna mowic do kogos ze byl glupi? Co to juz trzeba glaskac i pocieszac typu stalo sie, trudno. I zwalac wine na lezenie i kwiczenie edukacjii seksualnej. Jakkolwiek by nie kwiczala to chyba wszyscy wiedza, ze uprawiajac seks narazasz sie na niechciana ciaze.
Cynicznahipo napisał/a:25.anowi napisał/a:Jest wiele par które chcą mieć dziecko ale nie mogą--jeśli nie przywiążesz się do dziecka w czasie ciąży i po porodzie to spraw komuś radość. Jedni mają dzieci i zabijają a inni ich mieć nie mogą i muszą z tym żyć.
Sorry, ale takie wypowiedzi są trochę nie na miejscu. To nie jest wina Autorki, że ktoś tam nie może mieć dzieci.
25.anowi, byłaś kiedyś w ciąży, znasz to uczucie? Rodziłaś?Ja uważam, że jeśli już nosić dziecko pod sercem, urodzić, to już nie oddać, tylko wychować.
Masz dzieci? Rodzilas?
Tak, mam syna.
32 2014-07-11 16:48:41 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-07-11 17:31:23)
Ja tez mam.urodzony w bardzo mlodym wieku i nieplanowany i zycia mi nie zniszczyl.moze troche bylo problemow na poczatku ale to raczej z moja odpowiedzialnoscia wobec niego ale za pomoca pomocnego otoczenia dzis jestem dumna ze mam takiego przystojnego chlopa ktorego koledzy prosza zeby swoja siostre na impreze wzial( czyli mnie haha).. Wszystko zalezy od otoczenia,samej matki,rodziny, nastka jest przykladem ze mozna..bo najlepiej bylo by d.. Dawac na lewo i prawo a potem sie skrobac.. Dodam ze meza mialam ale takie zwiazki zawierane w tak mlodym wieku nie maja racji bytu..mialam duza pomoc ze strony rodzicow.
33 2014-07-11 17:05:11 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-07-11 17:05:34)
Każdy jest inny. Ty sobie poradziłaś, brawo. Ale przyjmij do wiadomości, że nie wszyscy sobie radzą.
Autorka, jak widać, decyzję już podjęła.
Mam 24 lata, mam prace, koncze studia , dziecko zmieni wszystko ;( nie wiem jak sobie poradzę ..
Zgodzilam się na stosunek przerywany bo myslalam wtedy " nawet jesli dziecko się by trafilo to nc nie szkodzi " bo myslalam że będę miala wsparcie w chlopaku, nie wiedzialam wtedy że mnie zostawi... on ma 28 lat, dobrą pracę, byliśmy razem dlugo planowaliśmy przyszosć, wszystko świetnie się ukladalo, więc gdybym zaszla w ciązę nie byloby wielkiej tragedii.. teraz jak jestem sama to jest ..
Nie wiem komu mialabym powiedzieć? Rodzice powiedzą że sama jestem sobie winna, znajomi to samo..
Trzeba probowac.to jest ostecznosc ktora odbije sie na calym zyciu jak nie teraz to za 10 lat..zycze jej dobrej decyzji.
Nie wiem co robić, usunąc się raczej nie odważę boję się komplikacji i wlasnie że będę tego żałować może nie teraz ale za kilkanaście lat? i co wtedy?
Nie mogę też sobie pozwolić na bycie samptną matką, chcę być szczęśliwa, też sobie kogoś znaleźć ..
Może dobrym wyjściem jest oddanie dziecka do adopcji? Kiedy mam powiedzieć bylemu chlopakowi w takim razie?
37 2014-07-11 17:23:56 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-07-11 17:33:42)
Nie wiem co robić, usunąc się raczej nie odważę boję się komplikacji i wlasnie że będę tego żałować może nie teraz ale za kilkanaście lat? i co wtedy?
Nie mogę też sobie pozwolić na bycie samptną matką, chcę być szczęśliwa, też sobie kogoś znaleźć ..
Może dobrym wyjściem jest oddanie dziecka do adopcji? Kiedy mam powiedzieć bylemu chlopakowi w takim razie?
On powinien wiedziec teraz,zanim podejmiesz decyzje.zobaczysz co powie. To nie sredniowiecze ze samotna matka z dzieckiem ma problemy ze znalezieniem faceta. Jak urodzisz to ba 100 pr nie oddasz. P.s uwazasz ze nie poradzisz sobie bez faceta?? Myslalam ze masz w porywach do 18 lat ze sie wachasz..konczysz studia dobrze! Akurat urodzisz jak skonczysz.wszystko sie uzoly! Glowa do gory!:) bedziesz szczesliwa jak apzacznie brzuch rosnac:)
Byłam samotną matką 6 lat, możesz mi wierzyć, że nawet mając dziecko można znaleźć wspaniałego faceta. Owszem jest ciężko, człowiek jest zmęczony, ale gdy taki maluch Cię przytula, wszystko wynagrodzi. Gdy poznałam mojego drugiego męża zakochałam się w nim chyba przez moją córkę, bo serce mi miękło gdy patrzyłam jak on ją traktuje i jakim jest wspaniałym ojcem dla nie swojego dziecka. teraz ją przysposobił i wszystko jest tak, jak powinno być...
Jeden problem mnie nurtuje, dlaczego kobieta ma sama podjąć decyzje? sama się zapłodniła? tak to jej ciało, ale chyba decyzja leży po obu stronach dawcy genów.
Czemu ma nie powiedzieć? Powiedz mu, ale zaznacz i to dobitnie , że jak ma wrócić dla dziecka, to ok ja urodzę i jeśli ja nie zechce z nim być to bierzesz koleś totalną odpowiedzialność za to dziecko, jeśli ty je chcesz mieć a ja nie np. i wszystko notarialnie, nie na gołą gębę, taki kurna ze mnie praktyk ![]()
no tak, ale ten poziom edukacji, te decyzje dotyczące stisunku przerywanego przekłądają się na inne dziedziny zycia..
więc jesli juz jest w ciąży, to niech się zastanowi - DLACZEGo i niech podejmie decyzje ODPOWIEDZIALNIE
''jak się wyjdzie nim się dojdzie to się nie zajdzie''
taki tekst niedawno słyszałem.
i to nie był żart.
25.anowi napisał/a:Jest wiele par które chcą mieć dziecko ale nie mogą--jeśli nie przywiążesz się do dziecka w czasie ciąży i po porodzie to spraw komuś radość. Jedni mają dzieci i zabijają a inni ich mieć nie mogą i muszą z tym żyć.
Sorry, ale takie wypowiedzi są trochę nie na miejscu. To nie jest wina Autorki, że ktoś tam nie może mieć dzieci.
25.anowi, byłaś kiedyś w ciąży, znasz to uczucie? Rodziłaś?Ja uważam, że jeśli już nosić dziecko pod sercem, urodzić, to już nie oddać, tylko wychować.
Pardom cyniczna --ja jej nie powiedziałam ze ma oddać to dziecko. Raczej nie zrozumiałaś co miałam na myśli a to już Twój problem.
Nie mam dziecka! ale na pewno bym go nie oddała.
Zmuszacie matki do dzieci a potem dziw że dziecko ląduje w pojemniku. W Polsce króluje odwieczna bezsensowna opinia że matka ma być zawsze przy dziecku a facet wszystko może jak może to może a potem płacz....
Nie każda matka chce mieć dziecko sam znam osobę co nie miała tego instynktu a sad uznał że ma miec dziecko a ona przy sądzie powiedziała że nie będzie go karmiła oleje to już sad zmienił zdanie.
Zdecydowałam oddać dziecko do adopcji, nie jestem gotowa na bycie samotną matką.. teraz na dodatek jestem w strasznej depresji,
nie mogę jeść i spać, bardzo cierpię po rozstaniu a wiem że oni są szczęśliwi razem , nie mogę tego znieść caly świat mi się zawalił
44 2014-07-17 02:30:15 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-07-17 02:31:15)
Zobaczymy czy wytrwasz w decyzji po urodzeniu..mowilas mu o ciazy? Pozatym powinnas dbac o siebie a nie nie jesc i nie pic..wykaz sie odpoowiedzialnoscia dziewczyno,nie masz15 lat! Chcesz chyba wykonczyc swiadomie to dziecko..:( dorosla kobieta,studia itp a tu takie zeczy...