chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

witam, otoz moj problem jest taki, ze jestem CHOROBLIWIE ZAZDROSNA..wiele osob juz mi to mowiło, w tym moj facet.Musze cos z tym zrobic, bo wiem, ze przez zazdrosc czesto sie związki rozpadaja ,bo facet ma po prostu dosyc tego napiecia i ciągłego czepiania sie o byle co-bo to,to ja potrafie i sama nie wiem czemu tak się dzieje. Z regłuły mowi sie, ze zazdrosc nie oznacza, ze ktos komus nie ufa ,tylko boi sie ,ze starci ukochana osobe- i tak chyba jest z moim przypadku. Kocham swojego faceta i to jak, ufac tez mu ufam przynajmniej mi sie tak wydaje. Ale problem jest taki, ze on jest u siebie ja u siebie(mieszkamy w innych miejscowowsciach) no i on mi on mi pisze, ze idzie na piwo w kolegami to juz cos we mnie pęka,i wyobrazam sobie nie wiem co??ze on tam jest ,wypije pare piw za duzo i bedzie podrywał inne?albo nie odp mi na sms,tojuz mam wrazenie jakby byl czyms lub kims zajety... tysiace mysli mi przez głowe przechodzi,czasami nawet mam sny w ktorych mnie zdradza,to juz jest koszmar...tez jak idziemy przez miasto razem,to sie oglada za innymi,albo dowali teks mi na złość,ze "ale laska poszła, fajny ma tyłeczek itp)a pozniej sie smieje i mowi,ze mi na złosc tak robi i zapewnia ,ze mnie tylko kocha,ale wlasnie przez takie cos ja sie jeszcze bardziej nakręcam.
kocham go i widze nasza przyszłosc wspolna, dlatego zalezy mi ,zeby mu pokazac ,ze na prawde mu ufam.. Tylko nie wiem jak sie wyzbyc tej mojej chorej zazdrosci ? w przyszłym miesiącu mamy razem zamieszkac juz dawno to planowalismym,ale dopiero teraz jest taka możliwość-to mnie troche uspokaja, bo wiem,ze bede go miała na codzien przy sobie i moze wtedy miną te moje chore sceny zazdrosci.. Jak myslicie czy to jest normalne czy moze ze mna jest cos nie tak ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??
valentinetine napisał/a:

no i on mi on mi pisze, ze idzie na piwo w kolegami to juz cos we mnie pęka,i wyobrazam sobie nie wiem co??ze on tam jest ,wypije pare piw za duzo i bedzie podrywał inne?

Piszesz, że mu ufasz, ale jednak jak gdzieś wychodzi to sobie wyobrażasz, że podrywa inne dziewczyny. Może to bardziej tak, że jemu ufasz, ale nie ufasz jego koleżankom? U mnie w związku jest podobnie, tylko odwrotnie wink Mój chłopak mi ufa, ale jak mam np. zjazd i nie odpiszę mu na smsa przez pół godziny, to dla niego oznacza, że wdałam się w upojny romans z jakimś kolegą z roku. Mnie to strasznie denerwuje, podejrzewam, że twojego chłopaka również. Jeśli nie masz powodów do zazdrości, jeśli on cię zapewnia, że ty i tylko ty, to postaraj się tę zazdrość jakoś stłumić. Nie pokazuj mu na każdym kroku tego. Może trochę to "duś" w sobie, wygadaj się komuś, napisz tu na forum, ale jemu daj odpocząć od zarzutów smile

valentinetine napisał/a:

w przyszłym miesiącu mamy razem zamieszkac juz dawno to planowalismym,ale dopiero teraz jest taka możliwość-to mnie troche uspokaja, bo wiem,ze bede go miała na codzien przy sobie i moze wtedy miną te moje chore sceny zazdrosci...

Może miną, może nie. A co, jeśli wyjdzie z kolegami na piwo, a ty zostaniesz sama na mieszkaniu? Nie będziesz już zazdrosna, bo będziesz wiedziała, że wróci za parę godzin?

3

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

To jest nieuleczalne. Zazdrość widać w oczach -- jak zimną nienawiść do ukochanej osoby. Zazdrość zabija. Możesz to stłumić, postaraj się ograniczyć skutki bycia zazdrosną. Pewnie dobrze byłoby iść do fachowców. Przeczytaj wątki na tym forum o chorobliwej zazdrości.

Na początek:

-- jak jesteś zazdrosna (myślisz co on robi bo nie odbiera telefonu), to się czymś zajmij co pochłania twój umysł
-- jak jesteś na imprezie i on gada z koleżanką, to się odwróć, abyś tego nie widziała, nie patrz, nie analizuj; idź do jakiegoś faceta rozmawiać, tańczyć
-- nie rozliczaj go z jego humorów, wszystkie uśmiechy traktuj jak skierowane do Ciebie

4

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

Ja tu widzę problem w Twoim facecie,jak można oglądać się za inną panienką i mówić o jej zgrabnym tyłku,żeby zrobić na złość osobie,którą się rzekomo kocha.Z jednej strony piszesz,że ma dość scen zazdrości a z drugiej je podsyca to niewiadomo właściwie o co mu chodzi i kto tutaj ma kłopot z psychiką.

5 Ostatnio edytowany przez valentinetine (2014-06-24 19:43:18)

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??
Gary napisał/a:

To jest nieuleczalne. Zazdrość widać w oczach -- jak zimną nienawiść do ukochanej osoby. Zazdrość zabija. Możesz to stłumić, postaraj się ograniczyć skutki bycia zazdrosną. Pewnie dobrze byłoby iść do fachowców. Przeczytaj wątki na tym forum o chorobliwej zazdrości.

Na początek:

-- jak jesteś zazdrosna (myślisz co on robi bo nie odbiera telefonu), to się czymś zajmij co pochłania twój umysł
-- jak jesteś na imprezie i on gada z koleżanką, to się odwróć, abyś tego nie widziała, nie patrz, nie analizuj; idź do jakiegoś faceta rozmawiać, tańczyć
-- nie rozliczaj go z jego humorów, wszystkie uśmiechy traktuj jak skierowane do Ciebie

a propos, ostanio byla taka sytuacja w markecie stalismy w kolejce nagle zauważył przy wyjsciu swoją znajomą(tez ją znam),no i patrze a ten mnie przy kasie zostawił i do niej podszedł coś tam gada, wtedy zauważyłam albo mi sie wydawalo, ze gapił jej sie prosto w dekold! To jak mogłam to zignorowac i nie robic scen? oczywiście żadnej awantury nie zrobiłam po prostu wyszłam z marketu i zostawiłam go tam jak sobie z nią gadaał, po 2 minutach biegnie za mna i mowi, ze przesadzam, ze juz się obrażam, bo on sobie ze znajoma rozmawiał .
Druga sytuacja była mniej wiecej taka; miałam spotkanie klasowe taka mała imprezka,ja nie piłam alkoholu,bo obecnie nie moge,ale znajomi tak nalegali ,zebym wpadła chociaz na soczek,wiec pytam mojego faceta czy pojdziemy on, ze mu sie nie chce, zebym odmówiła, w koncu sie zgodził jak go moja znajoma namowiła, ze kazda bedzie z męzem albo facetem to on tez powinien ze mna byc,no to sie zgodził ,ale mowi godz ,dwie i idziemy do domu,bo jesyem zmeczony no i poszlismy.
Jak juz dotarlismy do tego klubu,no to na początku wszystko niby ok, po jakies godz był juz lekko wypity,ale nie był pijany.I zaczął rozmawiac z moją znajomą(akurat ona jedna była bez swojego faceta,bo kilka dni przed sie rozstali) no i wszystko ok gdyby nie to ,ze ja byłam w ogole ingorowana,a jak juz sie odezwał to jakis głupi zart w moim kierunku,co mnie bardzo denrewowalo, ale jeszcze bardziej zdenerwałao mnie to, ze do mnie sie nie odzywal, nawet nie usiadl koło mnie tylko gadał z moja znajoma o tym o tamtym i cały czas wzrok na niej miał skupiony.Ona widac zdecydowanie pokazaywała,ze nie zwraca na niego uwagi a jak juz cos ja spytał to mu odpowiedziała i tyle, bardzo mi sie to spodobało, bo ja ich tylko z boku obserwowalam i według mnie zachowała się w porządku,potem gdy za kazdym razem wychodziła na fajke on szedł za nią, ja nie wychodziłam,bo tez nie pale,..do tego jak szła do lazienki to zauważyła,ze on w tym samym czasie tez chodzi,toalety były wspolne wiec na pewno sie tam zetkneli. i tak jak na początku chciał byc tylko godz to minęły 2,5 godz a widzialam,ze jemu sie zaczyna podobwac i wcale do domu mu sie nie spieszy.
I Tak siedziałam zboku i patrzyłam na to juz miałam łzy w oczach, ze nie rozmwiał ze mna ,nawet nie usiadł koło mnie, w koncu nie wytrzymałam ,muslalam ,ze zaraz wybuchne płaczem i mowie do niego, ze idziemy juz bo sie zle czuje, to jakos specajlnie musz sie nie spieszyło mialam wrazenie jakbym była totalnie olewana... cała droge sie nie odzywałam, spalismy osobno i tak pol nocy przepłakałam,bo było mi po prstu przykro... dopiero na drugi dzien byłam w stanie wydusic to z siebie, dlaczego jestem zła,bo on oczywiscie nie wiedział o co chodzi,to mu powiedziałam ktorko,ze mi sie przykro zrobilo, w ogole ze mna nie rozmwiaał, tylko bardziej się zajął moimi kolezankami. to powiedział mi tak, ze nie chcial isc ,ale prosilam to podeszł, a to ze rozmwiał z moja znajoma to chyba dobrze,bo co miał siedziec cicho,to by wyszedł na durnia i mowi wiecznie,ze sie czepiam o to co nie trzeba . wiec prosze powiedzcie mi czy to jest normalne zachowanie z mojej strony ?

6

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

No to teraz myślę,  że nie jesteś chorobliwie zazdrosna... Teraz mam tylko telefon,  ale jak będę przy kompie to napisze więcej.

7

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??
valentinetine napisał/a:

a propos, ostanio byla taka sytuacja w markecie stalismy w kolejce nagle zauważył przy wyjsciu swoją znajomą(tez ją znam),no i patrze a ten mnie przy kasie zostawił i do niej podszedł coś tam gada, wtedy zauważyłam albo mi sie wydawalo, ze gapił jej sie prosto w dekold! To jak mogłam to zignorowac i nie robic scen? oczywiście żadnej awantury nie zrobiłam po prostu wyszłam z marketu i zostawiłam go tam jak sobie z nią gadaał, po 2 minutach biegnie za mna i mowi, ze przesadzam, ze juz się obrażam, bo on sobie ze znajoma rozmawiał .

Ma chłopak rację. Bo stoicie przy kasach, wyszła gdzieś-tam znajoma, to podszedł do niej porozmawiać. Czy to grzech? Zdrada? Tak bardzo się musiałaś poświęcić pakując zakupy?

W dekold się patrzył? Naprawdę? A Ty analizowałaś gdzie on się patrzy i czy się uśmiecha tylko trochę czy za bardzo, czy stoi od niej w regulaminowej odległości, czy może za blisko?

Oj źle się zachowałaś. Trzeba było wziąć zakupy, zapłacić, podejść do koleżanki, przywitać się z nią, powiedzieć do chłopaka "To ja czekam w aucie. " i iść do auta. Poczekać na niego... jak go kochasz, to wypada poczekać jak on rozmawia z koleżanką.


... miałam spotkanie klasowe taka mała imprezka,... faceta czy pojdziemy on, ze mu sie nie chce, zebym odmówiła, w koncu sie zgodził ... I zaczął rozmawiac z moją znajomą ... wszystko ok gdyby nie to ,ze ja byłam w ogole ingorowana,a jak juz sie odezwał to jakis głupi zart w moim kierunku,co mnie bardzo denrewowalo,

Fatalnie się zachował. Skoro idzie z Tobą na imprezę aby Ci towarzyszyć, to raczej powinien być przy Tobie, a nie z innymi gadać godzinami. Moja żona też ma o to pretensje -- jak chwilę z kimś porozmawiam, to potem strzela focha. Przyzwyczaiłem się...


,..do tego jak szła do lazienki to zauważyła,ze on w tym samym czasie tez chodzi,toalety były wspolne wiec na pewno sie tam zetkneli.

I to też znam z autopsji... tylko w gorszym wydaniu -- coś sobie ubzdurała, że wychodzę do toalety z kobietą, z k?órą nawet dużo nie rozmawiałem. Wyluzuj dziewczyno, bo przez takie fochy wszystko zepsujesz. Nie jest facet zaangażowany, to poluźnij relację i zobacz czy mu zależy. Przeczytaj kssiążkę "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy".


... cała droge sie nie odzywałam, spalismy osobno i tak pol nocy przepłakałam,bo było mi po prstu przykro... dopiero na drugi dzien byłam w stanie wydusic to z siebie, dlaczego jestem zła,bo on oczywiscie nie wiedział o co chodzi,to mu powiedziałam ktorko,ze mi sie przykro zrobilo, w ogole ze mna nie rozmwiaał, tylko bardziej się zajął moimi kolezankami. to powiedział mi tak, ze nie chcial isc ,ale prosilam to podeszł, a to ze rozmwiał z moja znajoma to chyba dobrze,bo co miał siedziec cicho,to by wyszedł na durnia i mowi wiecznie,ze sie czepiam o to co nie trzeba . wiec prosze powiedzcie mi czy to jest normalne zachowanie z mojej strony ?

Ktoś tu przesadza... albo Ty jesteś przewrażliwiona, albo on zlewa kobietę, z którą jest w związku. Trzeba znaleźć złoty środek. A najlepiej gdybyś w takiej sytuacji zaczęła się bawić z kolegami, a nie kontrolowała swojego chłopaka... czy rozmawia, czy się gapi, czy wychodzi razem z nią... Więcej luzu. Zazdrość naprawdę wyniszcza.

8

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

O dziwo, zgadzam się z tym co piszę Gary. Jesteś przewrażliwiona. Na tej imprezie ty rozmawiałaś z koleżankami/kolegami czy cały czas patrzyłaś na chłopaka co on robi?
Też czasami jestem zazdrosna o chłopaka, jak zobaczy koleżankę i "za bardzo" się z nią wita, tzn "Heeeej jak fajnie cię widzieć, super, ach" itd. Ale zaciskam zęby i też się witam, a nie odchodzę gdzieś na bok i czekam aż skończy rozmawiać.

9

Odp: chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

Ależ histeria... Zachowujesz się tak strasznie, że dziwię się, że on Cię jeszcze nie kopnął w 4 litery.

Sklepu nie skomentuje, bo ja bym Cię na parkingu zostawiła...

To było TWOJE spotkanie klasowe i co, nie miałaś z kim gadać? Nie było znajomych, starych przyjaciół? Z NIKIM nie mogłaś porozmawiać?! Tylko siedziałaś jak królewna oczekując, że Twój sługa będzie Ci towarzystwa dotrzymywał, zabawiał i czcił! A on ŚMIAŁ rozmawiać z innymi! Do fosy z nim!

Jak po 2 godzinach chciałaś wyjść to trzeba było wyjść, a nie siedzieć i ryczeć, bo Cię Twój chłopak nie zabawia...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » chorobliwa zazdrosć-jak sie jej pozbyc??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024