Czy warto w życiu być uczciwym ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy warto w życiu być uczciwym ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-06-07 20:30:22)

Temat: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Witam Was Wszystkich,

Do założenia tego wątku zbierałam się już jakiś czas, a że akurat mam wolną chwilę przejdę od razu do rzeczy.

Otóż interesuje mnie Wasze zdanie na temat uczciwości w życiu codziennym. Kilka wydarzeń z mojego osobistego życia udowodniło  mi, że czasem zbytnia uczciwość nie popłaca ( mimo tego,że  zostałam wychowana i nauczana w taki sposób,że uczciwość jest w życiu bardzo ważna) - z tego powodu bywa mi ciężko a z racji swojego impulsywnego charakteru często takie sytuacje doprowadzają do małych awantur.

Sytuacja z dzieciństwa która bardzo boleśnie odczułam - podstawówka, wycieczka szkolna kilka dni przed zakończeniem roku szkolnego. Pojechaliśmy w góry, wiadomo , pełno pamiątek,kramikarzy itd. Jeden z kolegów chyba  żeby zaszpanować przed klasą postanowił pokraść kilka pamiątek (a uzbierało się tego naaaprawde sporo ?łupów?). Później w drodze powrotnej jako dobry kolega dawał koleżankom i kolegom ?prezenty? w postaci ukradzionych rzeczy ?na swoje nieszczęście przyjełam od niego malutkiego słonika na kamyczku, wartego jakieś 2 zł, ale to nie jest istotne?Powrót do szkoły ?wybuch bomby, ktoś poskarżył pedagogowi i wychowawczyni, akcja na całego, chodziliśmy dwójkami na dywanik do pedagoga by wyjaśnic te sprawe .Poszłam z koleżanką,pytanie było ?czy kradłaś ?odpowiedziałam zgodnie z prawdą że nie.-czy wzięłaś coś od X kradzionego ??odpowiedziałam zgodnie z prawdą że tak bo mi dał tego słonia czy tam kotka mniejsza o tokoleżanka tak samo odpowiedziała jak ja. Co się okazało ? Że mimo tego że ta osoba która poskarżyła nauczycielowi powiedziałą że niemal wszyscy z klasy brali te ukradzione zabawki to tylko ja i koleżanka się przyznałam do tego,a co najlepsze, tylko mi obniżyli zachowanie z bardzo dobrego do dobrego i poinformowali mnie o tym dzień po radzie pedagogicznej a dzień przed końcem szkoły ( nie chcę się chwalić czy co, ale należałam do tych osób co kończyły rok szkolny z paskiem, zatem z racji obniżenia zachowania mogłam się z nim pożegnać). Absolutnie siebie nie usprawiedliwiam, wiem że źle zrobiłam biorąc te figurke i że teraz choćby się paliło i waliło nie powtórzyłabym tego -  jednak zostałam typowym kozłem ofiarnym  a dla niektórych z klasy stałam się idealnym obiektem do złośliwych pstryczków odnośnie tego ?ze byłąm frajerką mogłam się nie przyznawać?ale było,minęło, chociaż  negatywne emocje pozostały


Inna sytuacja ? Juwenalia, chodze sobie po stadionie po czym znajduje całkiem fajną mp3 Sony na ziemi. Wszyscy ?o wow masz szczęście no myślę sobie cóż, jak znalazłam to biore. W domu podłączam ją do kompa by podładować i w ogóle ją włączyć po czym wyświetlają mi się pliki w pamięci tego urządzenia i co znajduje ?czyjąś pracę licencjacką?cóż, skoro znam imie i nazwisko osoby która prawdopodobnie jest właścicielem nieuczciwe byłoby bym zostawiła ja sobie (miałam swoją, nie widziałam sensu by dodatkowa sobie przywłaszczać zwłaszcza że ta czyjaś praca licencjacka mi chodziła po głowie)-na fejsie znajduje chłopaka prawdopodobnie właściciela, pisze do niego z pytaniem czy przypadkiem czegoś nie zgubił, on ucieszony że chce mu oddać mp3,umawiamy się pod moją uczelnia w nastepny dzien, daje mu nr telefonu by się jak co kontaktował ?czekam 5 minut,10,15,20,pisze do niego,dzwonie,nie odbiera. wkurzyłam się i wracam do siebie, napisałam mu czego się nie zjawił a on na to że był i czekał..ja piszę mu że jak był skoro nawet nie odebrał Tel ani nie odpisał a on że kasty nie miał. Wkurzyłam się i napisałam że na odebranie tel nie trzeba kasy i że po prostu wystawił mnie do wiatru i ja co teraz niech się potrudzi i osobiście u mnie się zjawi po odbiór na co on? odpisuje że ma mnie gdzieś i że ma tyyle kasy że jak będzie chciał kupi sobie nową a tą mogę wywalić albo sobie zostawić? nie musze dodawać jak się wtedy czułam.

To tylko takie dwie pierwsze z brzegu sytuacje które dały mi niezłego kopa życiowego, udowadniając że nie warto być uczciwym. Z drugiej strony nie mogę też tak tlyko z jednej strony cisnąc, gdyż kilkakrotnie np. w sklepie gdy raz pani pomyliła się i chciała wydać mi o jakieś 20 zł za dużo i po zwróceniu jej uwagi bardzo mi dziękowała czy raz idąc ulicą dziewczyna wyciągała z tylnej kieszeni pieniądze i 50 zł jej wypadło, na co podbiegłam i oddałam jej pieniądze a ona w szoku bo miała jakieś rachunki zapłacić? Nie jest z tym tak do końca źle;) W rodzinie niektórzy  mówią mi że wszytsko się kręci do pewnego czasu, i jeśli ktoś jest uczciwy ma czyste sumienie a to w życiu jest ważne, bo uczciwość to fundament.

Chciałabym poznać Wasze zdanie i opinie na temat zawarty w temacie?

Pozdrawiam !

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Nie za fajnie tyle razy się sparzyć.
Ja też się kilkakrotnie sparzyłam, ale nie o tym chce napisać.
Uważam przeciwnie. Jasię cieszę, że jestem uczciwa, pomimo wszystko, bo to co robię, robię w zgodzie z sobą i swoim sumieniem.
Nie obraź się, ale moim zdaniem oczywiście, za bardzo się przejmujesz opinią innych.
W pierwszym przykładzie piszesz (nie umiem profesjonalnie jeszcze zacytować więc wklejam tylko) smile
"byłam frajerką mogłam się nie przyznawać?
Nie kochanie nie byłaś frajerką, ty dałaś sobie wmówić pod presją innych osób że nią jesteś, a to różnica.
W drugim przykładzie podobnie -jakiś burak chciał twoją osobą podnieść sobie swoje marne ego, a ty wzięłaś to znów do siebie.
"odpisuje że ma mnie gdzieś i że ma tyyle kasy że jak będzie chciał kupi sobie nową a tą mogę wywalić albo sobie zostawić? nie musze dodawać jak się wtedy czułam."
Tak naprawdę świat jest zły, na ile mu pozwalamy być złym. Jakby każdy człowiek na ziemi przestałby być uczciwy to zapanowałaby anarchia big_smile tak pół żartem... smile

3

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

NIEUCZCIWOŚĆ, podobnie jak powietrze, którym oddychamy, jest wszechobecna. Ludzie kłamią, zawyżają rachunki, kradną, nie spłacają długów, chełpią się bezpardonowymi i oszukańczymi praktykami w interesach. W takim otoczeniu nasza uczciwość często jest wystawiana na próbę.
Musisz sama sobie odpowiedzieć na pytanie jaka chcesz być i jakimi wartościami będziesz kierować się w życiu. Rodzice dali Ci dobry początek. W dyskusji zdania zapewne będą podzielone. Wielu ludzi po prostu mówi " znalezione - nie kradzione" i dalej uważają się za uczciwych. Ale gdyby odwrócić sytuację to gdy my coś gubimy to chcielibyśmy, żeby nam ktoś oddal - czyli liczymy na czyjąś uczciwość.
Zachęcam Cię do życia zgodnego ze złotą regułą podaną przez Jezusa:
?Dlatego wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie"

4

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
LadyButterfly napisał/a:

Nie za fajnie tyle razy się sparzyć.
Ja też się kilkakrotnie sparzyłam, ale nie o tym chce napisać.
Uważam przeciwnie. Jasię cieszę, że jestem uczciwa, pomimo wszystko, bo to co robię, robię w zgodzie z sobą i swoim sumieniem.
Nie obraź się, ale moim zdaniem oczywiście, za bardzo się przejmujesz opinią innych.
W pierwszym przykładzie piszesz (nie umiem profesjonalnie jeszcze zacytować więc wklejam tylko) smile
"byłam frajerką mogłam się nie przyznawać?
Nie kochanie nie byłaś frajerką, ty dałaś sobie wmówić pod presją innych osób że nią jesteś, a to różnica.
W drugim przykładzie podobnie -jakiś burak chciał twoją osobą podnieść sobie swoje marne ego, a ty wzięłaś to znów do siebie.
"odpisuje że ma mnie gdzieś i że ma tyyle kasy że jak będzie chciał kupi sobie nową a tą mogę wywalić albo sobie zostawić? nie musze dodawać jak się wtedy czułam."
Tak naprawdę świat jest zły, na ile mu pozwalamy być złym. Jakby każdy człowiek na ziemi przestałby być uczciwy to zapanowałaby anarchia big_smile tak pół żartem... smile

tak, to prawda że byłam -i po części nadal jestem- wrażliwa osobą przejmującą się( może nie do końca pokazującą po sobie emocje) tym, co inni świadomie lub mniej świadomie "kłapią" ; )

z perspektywy czasu już troche na chłodno oceniam to co się zdarzyło, te wydarzenia były bardzo nieprzyjemne dla mnie, stąd być może takie wrażenie że się strasznie przejmuje- tak,nie zaprzeczę,  na początku przez jakiś czas negatywne emocje czy  smutek we mnie siedziały, jednak po pewnym czasie staram się wyciągnąc wnioski z danej sytuacji i po prostu żyć dalej;)

5

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
Picea napisał/a:

NIEUCZCIWOŚĆ, podobnie jak powietrze, którym oddychamy, jest wszechobecna. Ludzie kłamią, zawyżają rachunki, kradną, nie spłacają długów, chełpią się bezpardonowymi i oszukańczymi praktykami w interesach. W takim otoczeniu nasza uczciwość często jest wystawiana na próbę.
Musisz sama sobie odpowiedzieć na pytanie jaka chcesz być i jakimi wartościami będziesz kierować się w życiu. Rodzice dali Ci dobry początek. W dyskusji zdania zapewne będą podzielone. Wielu ludzi po prostu mówi " znalezione - nie kradzione" i dalej uważają się za uczciwych. Ale gdyby odwrócić sytuację to gdy my coś gubimy to chcielibyśmy, żeby nam ktoś oddal - czyli liczymy na czyjąś uczciwość.
Zachęcam Cię do życia zgodnego ze złotą regułą podaną przez Jezusa:
?Dlatego wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie"

Podpisuję się po tym obiema rękoma smile

6

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Picea- rzeczywiście,bardzo fajnie to ujęłaś;)

Pamiętam,że moja siostra często mówiła że np w sytuacji gdyby znalazła czyiś telefon to by nie szukała właścicela, jednak po tym,jak sama w tramwaju zgubiła telefon i jakaś uczciwa osoba zaniosła go do na zajezdnię do punktu mpk zmieniła podejście do znalezionych rzeczy;)

7

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Ja uważam, że są sytuacje, gdzie nie warto nadstawiać karku dla uświęconej idei, czy też ludzi, którzy mogą mieć mnie w dupie. Są takie sytuacje, w których bycie szczerym i uczciwym zwyczajnie się nie opłaca i wtedy nie mam oporów przed tym żeby kłamać i manipulować ludźmi. Nie będę ukrywać, że korzyść moja i bliskich mi osób jest dla mnie ważna. Są sprawy, w których nigdy nie skłamię i nie postąpię nieuczciwie, ale dotyczy to naprawdę ważnych spraw.

8

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

"Czy warto w życiu być uczciwym"?

   WARTO.

9

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Sarenko1990, mamy już na forum wątek na ten temat http://www.netkobiety.pl/t44190.html Twój rozwinął się na tyle, że przerwanie dyskusji w tym miejscu uważam za niewskazane, dlatego wyjątkowo go zostawię, ale bardzo proszę, abyś przed założeniem kolejnego najpierw skorzystała z wyszukiwarki. Nie tylko zaoszczędzi nam to pracy, ale też zapobiegnie łamaniu Regulaminu Forum. Z góry dziękuję.
Z pozdrowieniami, Mod. Olinka

10

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Jeśli chodzi o mnie to do 16roku życia byłem najbardziej uczciwą osoba na tej planecie lecz życie pokazało mi że uczciwość to obce słowo na tym świecie.

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o mnie to do 16roku życia byłem najbardziej uczciwą osoba na tej planecie lecz życie pokazało mi że uczciwość to obce słowo na tym świecie.

Stanie się pustym słowem, gdy do tego dopuścimy. A dopuścić nie możemy.
WitchQueen nigdy nie rozpatrywałem/nie rozpatruję uczciwości i szczerości w aspekcie opłacalności.

12 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-06-08 07:46:48)

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
WitchQueen napisał/a:

Ja uważam, że są sytuacje, gdzie nie warto nadstawiać karku dla uświęconej idei, czy też ludzi, którzy mogą mieć mnie w dupie. Są takie sytuacje, w których bycie szczerym i uczciwym zwyczajnie się nie opłaca i wtedy nie mam oporów przed tym żeby kłamać i manipulować ludźmi. Nie będę ukrywać, że korzyść moja i bliskich mi osób jest dla mnie ważna. Są sprawy, w których nigdy nie skłamię i nie postąpię nieuczciwie, ale dotyczy to naprawdę ważnych spraw.

Hm a czy mogłabyś dać przykład sytuacji w których nie masz oporów by kłąmać i manipulować ? w jaki sposób manipulujesz wówczas tymi ludźmi ?

Pytam się, gdyż nie traktuje bycia uczciwym jako nadstawianie karku  (bardziej traktuję ją  w taki sposób w jaki przedstawił tu Wielbiciel)-sytuacje które przeżyłam owszem,szczególnie ta pierwsza mogą tak trochę wyglądać ale dla mnie powiedzenie czegoś zgodnie z prawdą jak było -póki co do tej pory jest tak samo-było tak naturalne jak to że oddycham, w życiu nie pomyślałam że zostane ukarana za przyzwoitość i prawdomównośc ale to już inna bajka wink

Olinka - bardzo przepraszam za swoja nieuwagę i założenie nowego wątku, obiecuje na przyszłość większą roztropność, pozdrawiam wink

13

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
WitchQueen napisał/a:

Ja uważam, że są sytuacje, gdzie nie warto nadstawiać karku dla uświęconej idei, czy też ludzi, którzy mogą mieć mnie w dupie. Są takie sytuacje, w których bycie szczerym i uczciwym zwyczajnie się nie opłaca i wtedy nie mam oporów przed tym żeby kłamać i manipulować ludźmi. Nie będę ukrywać, że korzyść moja i bliskich mi osób jest dla mnie ważna. Są sprawy, w których nigdy nie skłamię i nie postąpię nieuczciwie, ale dotyczy to naprawdę ważnych spraw.

TYLKO czy aby taka postawa to nie dulszczyzna i dwulicowość? Bo granice TYCH spraw co do których nie mogłabym... może sie PRZESUWAĆ w nieskończoność. Ponoć teraz nosi to nazwę PRZYZWOLENIA...
Bycie uczciwym TYLKO gdy się TO opłaca to nie żadna uczciwość... Ale każdy patrzy SAM na swe oblicze w lustrze, jeśli nie przeszkadza mu posiadanie takich cech jak dwulicowość czy podwójna moralność TO jego rzecz. MNIE by było niekomfortowo wink

14

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

"Kto w drobnej rzeczy jest wierny ,ten i w wielkiej będzie wierny.A kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy ,ten i wielkiej nieuczciwy będzie."
Ludzie często nie wyjawiają prawdy,ponieważ chcą uniknąć kary za złe postępowanie. Taką pokusę może odczuwać każdy człowiek, dlatego bardzo ważne jest ,aby być szczerym wobec siebie i analizować swoje postępowanie.Bardzo łatwo stracić zaufanie innych.
Bycie uczciwym w każdej sytuacji może czasem wiele kosztować, ale czyste sumienie jest cenniejsze znacznie więcej.

15

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

sarenka1990 - w sytuacjach, gdy bycie szczerym i rozmownym na pewne tematy oznaczałoby, że sprawy potoczą się nie po mojej myśli, a skłamanie lub przemilczenie czegoś przyniesie mi korzyści.
Jak manipuluję? A to już zależy od konkretnego człowieka - różni ludzie są podatni na różne rodzaje manipulacji. Generalnie należy ludziom mówić to, co chcą usłyszeć, albo mówić im to czego usłyszeć nie chcą w taki sposób żeby wydawało im się zupełnie co innego. Ja nie robię tego jakoś z wielkim planem itd. Po prostu zwykle samo z siebie spontanicznie mi to wychodzi.

Na przykład nagminnie kłamię i oszukuję w przychodni sportowo-lekarskiej żeby się jakoś wcisnąć bez rejestracji i kolejek na badania. W zasadzie prawie zawsze się udaje.

Anhedonia - Nazywaj to jak chcesz. Dla mnie uczciwość dla samej uczciwości i możliwości uznanie siebie za człowieka uczciwego przed lustrem jest mało sensowna. Nie okłamuję przyjaciół i nie manipuluję nimi, to samo dotyczy rodziny, ale wobec obcych osób zwyczajnie nie czuję takiego obowiązku. Jeżeli odrobina sprytu może sprawić, że w jakiejś ważnej sprawie będzie po mojemu, to nierozsądnie byłoby nie skorzystać z okazji.

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
WitchQueen napisał/a:

sarenka1990 - w sytuacjach, gdy bycie szczerym i rozmownym na pewne tematy oznaczałoby, że sprawy potoczą się nie po mojej myśli, a skłamanie lub przemilczenie czegoś przyniesie mi korzyści.
Jak manipuluję? A to już zależy od konkretnego człowieka - różni ludzie są podatni na różne rodzaje manipulacji. Generalnie należy ludziom mówić to, co chcą usłyszeć, albo mówić im to czego usłyszeć nie chcą w taki sposób żeby wydawało im się zupełnie co innego. Ja nie robię tego jakoś z wielkim planem itd. Po prostu zwykle samo z siebie spontanicznie mi to wychodzi.

Na przykład nagminnie kłamię i oszukuję w przychodni sportowo-lekarskiej żeby się jakoś wcisnąć bez rejestracji i kolejek na badania. W zasadzie prawie zawsze się udaje.

Anhedonia - Nazywaj to jak chcesz. Dla mnie uczciwość dla samej uczciwości i możliwości uznanie siebie za człowieka uczciwego przed lustrem jest mało sensowna. Nie okłamuję przyjaciół i nie manipuluję nimi, to samo dotyczy rodziny, ale wobec obcych osób zwyczajnie nie czuję takiego obowiązku. Jeżeli odrobina sprytu może sprawić, że w jakiejś ważnej sprawie będzie po mojemu, to nierozsądnie byłoby nie skorzystać z okazji.

Dla mojej skromnej osoby uczciwość jest niepodzielną i uniwersalną wartością. Czuję się w obowiązku być uczciwym wobec każdego. W tym osób, które sprawiły mi przykrość/skrzywdziły etc.
Pięknie o tych sprawach napisała Anhedonia.

17 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-06-09 09:54:34)

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
WitchQueen napisał/a:

Anhedonia - Nazywaj to jak chcesz. Dla mnie uczciwość dla samej uczciwości i możliwości uznanie siebie za człowieka uczciwego przed lustrem jest mało sensowna.
...
Jeżeli odrobina sprytu może sprawić, że w jakiejś ważnej sprawie będzie po mojemu, to nierozsądnie byłoby nie skorzystać z okazji.

OK.
Nazwę jeszcze: OBŁUDA
Gdyby wszyscy kierowali się analogicznymi przesłankami, to w dalszym ciągu naparzalibyśmy się maczugami by INNEMU zabrać to co dla nas korzystne... Jakoś mi to dziwnie przypomina postawę polityków? Czyżby TO był powód braku satysfakcjonujących zmian w tym kraju...? BO skoro korzyści same w ręce się pchają na niektórych stanowiskach - to czemu krzywdzić siebie i najbliższych "byciem uczciwym dla samej uczciwości" wink
Jestem naiwniaczka, niestety. Sprytu za grosz sad wyżej cenię ludzi niż są tego warci...? Ale zapewne taka już umrę. I raczej taka wolę wink

18

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Anhedonia - uważasz, że to, iż wyszliśmy z jaskiń i nie naparzamy się już maczugami osiągnęliśmy dzięki wzajemnej uczciwości? Radzę się obudzić.
Ludzie nadal się naparzają, tylko wynaleźli do tego lepsze narzędzia - żaden inny gatunek nie wynalazł nigdy tylu sposobów zabijania co człowiek.
Rywalizacja jest motorem ewolucji i rozwoju cywilizacyjnego, a uczciwość jakoś tak niezbyt.
Uważam, że pewne zasady trzeba w życiu mieć, ale całkowita prawdomówność i uczciwość niezależnie od okoliczności i ewentualnych skutków to jest nierozsądny brak dyplomacji.

Poza tym naparzanie się z kim popadnie ze sprytem ma niewiele wspólnego, bo niesie ze sobą pewne konsekwencje, więc przykład mało udany.

19

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
WitchQueen napisał/a:

Anhedonia - uważasz, że to, iż wyszliśmy z jaskiń i nie naparzamy się już maczugami osiągnęliśmy dzięki wzajemnej uczciwości? Radzę się obudzić.
Ludzie nadal się naparzają, tylko wynaleźli do tego lepsze narzędzia - żaden inny gatunek nie wynalazł nigdy tylu sposobów zabijania co człowiek.
Rywalizacja jest motorem ewolucji i rozwoju cywilizacyjnego, a uczciwość jakoś tak niezbyt.
Uważam, że pewne zasady trzeba w życiu mieć, ale całkowita prawdomówność i uczciwość niezależnie od okoliczności i ewentualnych skutków to jest nierozsądny brak dyplomacji.

Poza tym naparzanie się z kim popadnie ze sprytem ma niewiele wspólnego, bo niesie ze sobą pewne konsekwencje, więc przykład mało udany.

a czy  rywalizacja nie może być fair play wink ?

20

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
sarenka1990 napisał/a:

a czy  rywalizacja nie może być fair play wink ?

Jeżeli chodzi na przykład o zawody sportowe - uważam, że powinna być. Sama jestem sportowcem i w tym wypadku oszustwo nie dałoby mi żadnej satysfakcji, bo tu chodzi o coś innego, o udowodnienie sobie, że można, że się potrafi. Chodzi o przekraczanie własnych granic.

21

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Ja każdy przypadek analizuję osobno, ale wyznacznikiem tego czy warto będzie to jak się z tym będę czuła, czy w porządku czy nie. Bardzo rzadko np. kłamię bliskim. Dwóch najbliższych przyjaciółek chyba nigdy nie okłamałam, a mamę to jak smarkulą byłam. Ale np. komuś obcemu? Już takich skrupułów nie mam. Np. bez problemu skłamię szefowi albo wykladowcy, że stałam w korku a nie zaspałam, chyba, że wiem, że to akurat taki typ, co to zaspanie zrozumie.

Co do znalezionych rzeczy - jak mam nazwisko i namiar to raczej proponuję odesłanie za koszt przesyłki plus piwo. Ja kiedyś miałam taki numer, że znalazłam torebkę babki z zakupami i portfelem, ale bez kasy. Umówiłam się, oddałam, a ta na mnie naskoczyła, że pewnie ja jej kasę zabrałam. Ale i tak oddaję jak mogę, mnie też obcy nie raz nie dwa jakoś pomagali chociaż nie musieli.

Ja ogólnie mam dość rozwinięte poczucie sprawiedliwości społecznej i staram sie traktować ludzi jak sama chcę być traktowana. No chyba, że się na kimś przejadę, to wtedy traktuję go jak on mnie - z wzajemnością.

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
WitchQueen napisał/a:

Anhedonia - uważasz, że to, iż wyszliśmy z jaskiń i nie naparzamy się już maczugami osiągnęliśmy dzięki wzajemnej uczciwości? Radzę się obudzić.
Ludzie nadal się naparzają, tylko wynaleźli do tego lepsze narzędzia - żaden inny gatunek nie wynalazł nigdy tylu sposobów zabijania co człowiek.
Rywalizacja jest motorem ewolucji i rozwoju cywilizacyjnego, a uczciwość jakoś tak niezbyt.
Uważam, że pewne zasady trzeba w życiu mieć, ale całkowita prawdomówność i uczciwość niezależnie od okoliczności i ewentualnych skutków to jest nierozsądny brak dyplomacji.

Poza tym naparzanie się z kim popadnie ze sprytem ma niewiele wspólnego, bo niesie ze sobą pewne konsekwencje, więc przykład mało udany.

Z coraz większym smutkiem czytam Twoje posty w tym wątku. Czy uczciwość należy wyrzucać ze swojego życia, jak parę zbędnych kaloszy? Ponieważ nie popycha naprzód rozwoju cywilizacyjnego? Podobnie jak empatia, altruizm etc. To rozwój cywilizacji powinien dopasowywać się do uczciwości, a nie ona do niego.

23

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
sarenka1990 napisał/a:

daje mu nr telefonu by się jak co kontaktował ?czekam 5 minut,10,15,20,pisze do niego,dzwonie,nie odbiera. wkurzyłam się i wracam do siebie, napisałam mu czego się nie zjawił a on na to że był i czekał..ja piszę mu że jak był skoro nawet nie odebrał Tel ani nie odpisał a on że kasty nie miał. Wkurzyłam się i napisałam że na odebranie tel nie trzeba kasy i że po prostu wystawił mnie do wiatru i ja co teraz niech się potrudzi i osobiście u mnie się zjawi po odbiór na co on? odpisuje że ma mnie gdzieś i że ma tyyle kasy że jak będzie chciał kupi sobie nową a tą mogę wywalić albo sobie zostawić? nie musze dodawać jak się wtedy czułam.

nie trzeba było czekać aż tyle.

24

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Wielbicielu, ale ja podejrzewam, że z Wiedźmą się możecie trochę nie rozumieć.

Czytałam kiedyś o psychologicznym eksperymencie - bodajże badaczka przez tydzień mówiła hardkorowo prawdę, w ogóle nie kłamała. Efekt - po tygodniu była pokłócona ze wszystkimi wliczając w to własną mamę, sąsiada, ekspedientki w sklepach etc etc. WSZYSTKIMI.

Ja z kolei dostałam jakoś we wczesnej podstawówce lekcję, bo też miałam taki etap, że próbowałam W OGÓLE nie kłamać, bo jestem już duża (miałam z 10 lat big_smile ), odpowiadam za swoje wybory etc etc. Poważne przemyślenia miałam na ten temat. No i wpadłam z brakiem pracy domowej z matmy. Nauczycielka sie mnie pyta, czemu nie zrobiłam, a ja zgodnie z prawdą mówię, że mi się nie chciało i liczyłam, że mi się upiecze. Dostałam dodatkowo 1-kę za bezczelność.

Teraz np. w kółko kłamię znajomym o nastroju, bo nie sądzę, żeby ktoś, kto zna mnie relatywnie słabo chciał słuchać, że teraz mam doła, bo coś tam. Więc bez żalu kłamię, uśmiecham się i mówię - wszystko ok!

A komu się zdarzyło podkolorować siebie na rozmowie kwalifikacyjnej? Mnie tak. Ba - tego się od ludzi oczekuje, że podkreślą swoje zalety, ukryją wady.

I co, to takie złe? Niemoralne? Dla mnie zwykłe, ludzkie.

25 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-06-10 14:00:16)

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
Vian napisał/a:

...Czytałam kiedyś o psychologicznym eksperymencie - bodajże badaczka przez tydzień mówiła hardkorowo prawdę, w ogóle nie kłamała. Efekt - po tygodniu była pokłócona ze wszystkimi wliczając w to własną mamę, sąsiada, ekspedientki w sklepach etc etc. WSZYSTKIMI.
...
A komu się zdarzyło podkolorować siebie na rozmowie kwalifikacyjnej? Mnie tak. Ba - tego się od ludzi oczekuje, że podkreślą swoje zalety, ukryją wady.

I co, to takie złe? Niemoralne? Dla mnie zwykłe, ludzkie.

Ze się wtrącę... Jest chyba różnica pomiędzy uczciwością a waleniem prawdy w oczy (bądź koloryzowaniem co do własnej osoby, wszak nie jesteśmy tu obiektywni)? - bez względu czy ktoś się pyta o zdanie czy nie? Można swoją opinię zachować dla siebie? bądź BYĆ NEUTRALNYM?
TU była mowa o podejściu: "Jestem uczciwy gdy mam z tego korzyść" a to chyba(?) zalatuje jednak HIPOKRYZJĄ???
Bo jaka to uczciwość?
Chodzi o samo podejście do zjawiska...
Takie podejście, jak dla mnie, dewaluuje w ogóle SENS tego słowa i zjawiska  wink BEZ wciągania w to rywalizacji... choć jak widać AKURAT w sporcie uczciwość jest OCZEKIWANA, to już w życiu codziennym, nie mówiąc o politycznym TO CZYSTE FRAJERSTWO? No nie wink ? Polska mentalność zdobywania "spod lady" mi się przypomina... Jak ktoś  w ten sposób uczciwy, to i w tę stronę zmierza społeczeństwo z takich osób się składające. BO GRABIE grabią DO SIEBIE
Poczytajcie Mussakę i jej opis funkcjonowania społeczeństw skandynawskich. Czy ICH "uczciwość" jest podobnie obłudna i dwulicowa... choćby w dziedzinie płacenia podatków? Wszak NIKT nie płaci ich dlatego, że są dla niego szaloną korzyścią czy przyjemnością wink
Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... gdy tymczasem mowa o uniwersalnej wartości... Czy może ONA już nie istnieje?

26

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Anhedonio, a czemu nie odniosłaś się do tej części o 1-ce z matematyki? Moim zdaniem to nieźle obrazuje to co pisała WitchQueen (o ile ją dobrze zrozumiałam).

Może mi coś umknęło, ale nie zauważyłam, żeby dziewczyna namawiała do np. migania się od podatków, raczej mówiła o prostych, codziennych kwestiach jak kolejka w przychodni.

27

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
Vian napisał/a:

Anhedonio, a czemu nie odniosłaś się do tej części o 1-ce z matematyki? Moim zdaniem to nieźle obrazuje to co pisała WitchQueen (o ile ją dobrze zrozumiałam).

Może mi coś umknęło, ale nie zauważyłam, żeby dziewczyna namawiała do np. migania się od podatków, raczej mówiła o prostych, codziennych kwestiach jak kolejka w przychodni.

Vian, a co z osobami które czekają w kolejce kilka godzin na swoja kolej a nagle ktoś wpada i  bez kolejki chce sobie ot tak zalatwić wizyte ?

Moim zdaniem tu chodzi o fakt że ktoś próbuje sobie załatwić coś dobrego kosztem innych, a tego nie ukrywam nie toleruje .

WitchQueen postępuje tak jak uważa za stosowne, to jej życie i jej decyzje, jednak nie chciałabym by taka osoba kiedykolwiek "wepchnęła się do kolejki" czy załatwiła coś z korzyścia dla siebie moim kosztem wink

28

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Wiesz, Sarenko, moja znajoma ze studiów miała kiedyś zapalenie mięśnia czworogłowego, tego w udzie, ból niesamowity, o chodzeniu nie mogło być mowy. Zawieźli ją na pogotowie, gdzie czekała 6 godzin, a przed nią były panie z takimi problemami typu pogryzienia przez meszki.

Zastanawiam się, czy gdybyś była na jej miejscu, to wolalabyś być z kreatywnie moralną Wiedźmą, czy np. z uczciwszą Anhedonią. Nie musisz odpowiadać, pytanie retoryczne. smile

Ja ogólnie tę kwestię widzę mniej więcej tak:

Moją ogromną przywarą jest niepohamowana dobroć. Ja po prostu muszę czynić dobro. Jestem jednak rozsądnym krasnoludem i wiem, że wszystkim wyświadczyć dobra nie zdołam. Gdybym próbował być dobry dla wszystkich , dla całego świata i wszystkich zamieszkujących go istot, byłaby to kropelka pitnej wody w słonym morzu, innymi słowy: stracony wysiłek. Postanowiłem zatem czynić dobro konkretne. Jestem dobry dla siebie i dla mojego bezpośredniego otoczenia.
Zlotan Chivay, "Chrzest ognia", Andrzej Sapkowski

29 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-06-10 21:42:17)

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
Vian napisał/a:

Wiesz, Sarenko, moja znajoma ze studiów miała kiedyś zapalenie mięśnia czworogłowego, tego w udzie, ból niesamowity, o chodzeniu nie mogło być mowy. Zawieźli ją na pogotowie, gdzie czekała 6 godzin, a przed nią były panie z takimi problemami typu pogryzienia przez meszki.

Zastanawiam się, czy gdybyś była na jej miejscu, to wolalabyś być z kreatywnie moralną Wiedźmą, czy np. z uczciwszą Anhedonią. Nie musisz odpowiadać, pytanie retoryczne. smile

Ja ogólnie tę kwestię widzę mniej więcej tak:

Moją ogromną przywarą jest niepohamowana dobroć. Ja po prostu muszę czynić dobro. Jestem jednak rozsądnym krasnoludem i wiem, że wszystkim wyświadczyć dobra nie zdołam. Gdybym próbował być dobry dla wszystkich , dla całego świata i wszystkich zamieszkujących go istot, byłaby to kropelka pitnej wody w słonym morzu, innymi słowy: stracony wysiłek. Postanowiłem zatem czynić dobro konkretne. Jestem dobry dla siebie i dla mojego bezpośredniego otoczenia.
Zlotan Chivay, "Chrzest ognia", Andrzej Sapkowski

ja Ci powiem tak:

to chyba nie chodzi o kim bym chciała być bo sytuacja która opisujesz to raczej wina nieudolnego systemu  i katastrofalnego stanu systemu opieki zdrowotnej.

Jak ostatnio byłam na prześwietleniu ręki w sorze(kwalifikowało się jako nagły wypadek -prawdopodobieństwo pęknięcia kości) a przede mną było jakieś 15 osób -w tym pani do zmiany opatrunku (którą nawet pani w recepcji orzchaniła że z takim czymś nie powinna na oddział przychodzić tylko sama to zrobić albo udać się do lekarza 1 kontaktu)to niestety, też musiałam czekać, gdyż jeśli nie ma sytuacji zagrożenia życia, nie tryska krew dookoła   to lekarz dyżurujący na sorze przyjmuje według kolejności zgłaszających się osób (bo czekając przeczytałam sobie wszytskie dostępne ulotki leżące na poczekalni i tam takowe informacje wyczytałam;/)

co do cytatu - to co, jak np. przebywając za granicą   jeden dzień wraccająć znajde portfel  wypchany pieniędzmi z dokumentami to nie powinnam miec skrupułów by sobie go przywłaszczyć gdyż owa osoba nie należy do mojego bezpośredniego otoczenia?

30

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
sarenka1990 napisał/a:

Jak ostatnio byłam na prześwietleniu ręki w sorze(kwalifikowało się jako nagły wypadek -prawdopodobieństwo pęknięcia kości) a przede mną było jakieś 15 osób -w tym pani do zmiany opatrunku (którą nawet pani w recepcji orzchaniła że z takim czymś nie powinna na oddział przychodzić tylko sama to zrobić albo udać się do lekarza 1 kontaktu)to niestety, też musiałam czekać, gdyż jeśli nie ma sytuacji zagrożenia życia, nie tryska krew dookoła   to lekarz dyżurujący na sorze przyjmuje według kolejności zgłaszających się osób (bo czekając przeczytałam sobie wszytskie dostępne ulotki leżące na poczekalni i tam takowe informacje wyczytałam;/)

Co chcesz w ten sposób powiedzieć, bo nie jestem pewna? "Ja czekałam, to inni też mogą"?

co do cytatu - to co, jak np. przebywając za granicą   jeden dzień wraccająć znajde portfel  wypchany pieniędzmi z dokumentami to nie powinnam miec skrupułów by sobie go przywłaszczyć gdyż owa osoba nie należy do mojego bezpośredniego otoczenia?

Podejrzewam, że to już by zależało od sytuacji - jak bardzo byś tych pieniędzy potrzebowała. smile

31

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Odpowiadam na pierwsze pytanie:)  :

Chciałam powiedziec nie mniej nie więcej to że TAKI MAMY SYSTEM i że to nie jest koncert życzeń co ja bym chciała a co nie (co mają powiedziec ludzie którzy czekają po parę miesięcy na wizyte u specjalisty czy na jakąkolwiek operację:()?  Naprawdę uwierz, moja mama pracuje w szpitalu i  wyjątkowo być może  z tego powodu jestem wyczulona na pacjentów  na izbie przyjęć o jakich mi mamuśka wielokrotniee  opowiadała (właśnie takie "bo mi się należy", "ja nie będę czekać, w tej chwili już tu ma być na gwizdek wszystko po mojemu", co sie dzieje mam gdzieś innych ja musze być od razu przyjęta). Co ma zrobić personel jeśli jest 1 lekarz i 1 pielęgniarka  i w pakiecie pacjenci nie przestrzegający ani kolejki ani zasad rejestracji ?  To tak nie działa niestety.

Odpowiedź na 2 pytanie :
Gdy wyjeżdzam biorę tyle pieniędzy by mi starczyło i nie musiała potrzebować innego "źródła gotówki ". Dla mnie to jest prosta sprawa :portfel z dokumentami=zawartśoc ma właścicela=to nie jest moje, nie rusze choćbym nie miala ani grosza ze sobą w danej chwili i  miałą autostopem  wracać i żebrać na butelkę wody mineralnej. Takie mam już zasady (aczkolwiek szczerze Ci współczuje sytuacji gdy opisywałaś że zwróciłaś portfel a dostałaś jeszcze ochrzan ;/)

32

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Sarenko, ale jak sama napisałaś - to raczej wina nieudolności tego systemu i ciężko winić kogoś, kto z troski o bliskich próbuje go przepchnąć w kolejce, ew. siebie, bo cierpi. Ja np. nie cierpię szpitalnego łapówkarstwa, nie płacę bo się zawzięłam od czasu jak wręczałam gigantyczne łapówy za swoją umierającą babcię, a i tak została potraktowana per noga, bo stara i może umierać. Ale jak sama wylądowałam w szpitalu, to za mnie płaciła moja ówczesna dziewczyna, na dokładkę wiedząc, że potem jeszcze ode mnie zbierze za to cięgi. I co, łapówkarstwo złe. Nieuczciwe. Ale jak ktoś z Twoich najbliższych leje się przez ręce i serio z nim źle, to masz ważniejsze priorytety na głowie i to normalne, ludzkie jak dla mnie.

Co do tego portfela - miałam raczej na myśli takie sytuacje w rodzaju "mam ogólnie dość pieniędzy na życie, nie brakuje mi podstawowych rzeczy" a "nie mam co jeść" albo "zostało mi 100zł do 1-ego i mogę jeść tylko chleb i wodę". Chodziło mi po prostu o to, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mnie, jasne, przydałaby się zawsze na coś dodatkowa kasa, ale nie głoduję, mam się w co ubrać itd, więc jak znajduję czyjąś własność nawet nie myślę, żeby sobie przywłaszczyć, źle bym się z tym czuła. Ale jakbym nie miała co jeść to pewnie sytuacja byłaby odwrotna - nawet bym nie myślała o oddawaniu, a skakała z radości. smile

Nie chcę pisać za Wiedźmę, ale myślę, że mniej więcej to miała na myśli, a niekoniecznie cwaniaczkowanie na każdym kroku i po trupie każdego do celu.

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
Vian napisał/a:

Wiesz, Sarenko, moja znajoma ze studiów miała kiedyś zapalenie mięśnia czworogłowego, tego w udzie, ból niesamowity, o chodzeniu nie mogło być mowy. Zawieźli ją na pogotowie, gdzie czekała 6 godzin, a przed nią były panie z takimi problemami typu pogryzienia przez meszki.

Zastanawiam się, czy gdybyś była na jej miejscu, to wolalabyś być z kreatywnie moralną Wiedźmą, czy np. z uczciwszą Anhedonią. Nie musisz odpowiadać, pytanie retoryczne. smile

Ja ogólnie tę kwestię widzę mniej więcej tak:

Moją ogromną przywarą jest niepohamowana dobroć. Ja po prostu muszę czynić dobro. Jestem jednak rozsądnym krasnoludem i wiem, że wszystkim wyświadczyć dobra nie zdołam. Gdybym próbował być dobry dla wszystkich , dla całego świata i wszystkich zamieszkujących go istot, byłaby to kropelka pitnej wody w słonym morzu, innymi słowy: stracony wysiłek. Postanowiłem zatem czynić dobro konkretne. Jestem dobry dla siebie i dla mojego bezpośredniego otoczenia.
Zlotan Chivay, "Chrzest ognia", Andrzej Sapkowski

Vian, a ja z przyjemnością odpowiem na Twe pytanie retoryczne. Wolałbym być z uczciwszą Anhedonią. Jej sposób spoglądania na uczciwość mieści się w moich wzorcach moralnych/zapatrywaniach/refleksjach.

34

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

No widzisz, a ja wolałabym być z Wiedźmą, bo moje wzorce moralne pasują bardziej do jej i nie czułabym się dobrze z kimś, kto by pozwolił mi cierpieć z poczucia sprawiedliwości. smile Tak samo jak wolałabym być z kimś, kto skłamie dla mojego bezpieczeństwa niż mnie z czymś tam wsypie z lojalności wobec obcych.

35

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Vian ale w sprawie tego cierpienia nie wiem czy Ty rozumiesz czy nie ale NA ODDZIALE NIKT CIE NIE PRZYJMIE POZA KOLEJNOŚCIĄ na szpitalnym oddziale ratunkowym (bo o tym cały czas piszę) , no chyba że zaistnieją przesłanki o jakich wcześniej wspominałam. Ja rozumiem że ludzie widząc cierpienie swoich najbliższych są w stanie wiele poświęcic i walczyć o ich dobro, jednak jak to sobie wyobrażasz -że ktoś wpada i krzyczy że w tym momencie tu nagła pomoc ma zostac udzielona bo coś złego sie dzieje ? Sam fakt pojawienia sie na izbie przyjęć jest oznaką ze coś sie dzieje nie tak z ogranizmem człowieka, a  stres, emocje czy krzyki nie pomoga w niczym a mogą zaszkodzić jeszcze bardziej
To jest okropnie przykre ale jesli jesteśmy już przy tym temacie to moja mamuska ostatnio była nawet w sądzie jako świadek, gdyż przyjęto  jakiegoś faceta który był agresywny i zaczął wyzywać  i klnąć na wszytskich na oddziale bo coś mu się nie podobało (był pod wpływem alkoholu) tak,że policja musiała sie pojawić by go uspokajać i spisywać zeznania.

To co opisywała Wiedźma dotyczyło wepchnięcie sie na badania czy na wizytę , widocznie trafiła na ludzi którzy czekali i nie protestowali zbytnio na jej udaną próbę wepchnięcia się i musiała miec dobrą nawijkę dodatkowo jesli pani z okienka/prz telefonie dała sie nabrać ; )

I na koniec -  ja wole żyć i postępować  w taki sposób by moje bezpieczeństwo nie było nigdy uzależnione od czyjegoś zdania/wsypywania/kłamstwa/prawdomówności.

I o to właśnie mi w głównej mierze chodził, by w życiu postępować tak bym nie musiała sie dygać i  martwić że moge zostać "wsypana" z jakiegokolwiek powodu wink

36

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Sarenko, może detale pozostawię Wiedźmie, ja akurat mam zerowe doświadczenia z wpychaniem się, a ona ma jakieś skuteczne, które może niekoniecznie polegają na wrzaskach i krzykach.

I o to właśnie mi w głównej mierze chodził, by w życiu postępować tak bym nie musiała sie dygać i  martwić że moge zostać "wsypana" z jakiegokolwiek powodu wink

Ja mam trochę inaczej - postępuję tak, żeby być w zgodzie ze sobą i swoim sumieniem, co niekoniecznie i nie zawsze oznacza w zgodzie z przyjętymi normami społeczno-prawnymi. W liceum się solidaryzowałam z Antygoną a nie Kreonem. ;-)

37 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-06-11 15:02:23)

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Vian - nie chce mi się rozdrabniać na drobne. Mnie tam wsio rawno czy rzecz jest o 1 z matematyki czy o płaceniu podatków. Uzależnianie własnej uczciwości od namacalnej korzyści, jak dla mnie jest ŻENUJĄCE.
Może to feler być frajerem, dającym się robić w trąbę różnego autoramentu cwaniaczkom, ale tak mnie (niestety) wychowano: "traktuj innych TAK jakbyś chciała sama być traktowana" ot i wsio... Myślę, że i tu jak w przypadku "silniejszego", każdy w końcu trafi na większego mistrza... cwańszego... I wtedy odczuje jaki to miód wink

Gdy patrzę na preferowane podejście do uczciwości, dochodzę do wniosku, że powinnam zacząć uczyć dzieci swoje NOWEJ koncepcji: "KORZYŚĆ tłumaczy niegodziwość - jak Ci się NIE OPŁACA - nie bądź uczciwy/wa..." BO Cię otoczenie bezlitośnie WYKORZYSTA! Czy to w przychodni, czy w interesach czy gdziekolwiek indziej. BO TAK jest cool/nowocześnie/sprytnie/zaradnie... wink Bleee...
Aż sama żałuję, że jeszcze nie "wyginęłam"
I po jakiego diabła, mnie ta matka, przywiozła do tego kraju...? nigdy już nie zrozumiem smile
Odmeldowuję się - ta dyskusja jest PONAD moje wyobrażenie...

38

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
Anhedonia napisał/a:

tak mnie (niestety) wychowano: "traktuj innych TAK jakbyś chciała sama być traktowana" ot i wsio...

Vian napisał/a:

Ja ogólnie mam dość rozwinięte poczucie sprawiedliwości społecznej i staram sie traktować ludzi jak sama chcę być traktowana. No chyba, że się na kimś przejadę, to wtedy traktuję go jak on mnie - z wzajemnością.

39

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Uczciwość się NIE OPŁACA i trochę mi szkoda osób które twierdzą inaczej
przykład podam najprostszy - ze szkoły
jest pewien przedmiot, fizyka. Osobiście go bardzo lubię ale, że nasz nauczyciel ma trochę nierówno pod sufitem to na lekcjach puszcza nam filmiki o jakiś katastrofach w czarnobylu itp. (o wiele bardziej historyczne niż czysta fizyka) a potem mamy z tego kartkówkę. Oczywiście filmik jest w internecie, tylko ile razy trzeba obejrzeć półtora godzinny film, żeby wszystko spamiętać? Bo pytał się o szczegóły niesamowite. Ja chodziłem do szkoły i mimo, że widziałem filmik 2-3 i tak dostawałem nędzną dwójkę (odpowiedziałem DWA na CZTERY pytania) a osoby które waksowały i wracały na następną? Zero konsekwencji mimo, że wychowawca nawija non stop o n-kach i chodzeniu do szkoły. Potem były pytane konkretnie z jednego tematu gdzie masz stronę-dwie do obkucia i 5. Napisałem spr i coś jeszcze na 5 no ale ostatecznie wyszło mi 4 (mimo, że mam cały materiał w jednym palcu) a takie ćwoki za przeproszeniem za praktycznie nic mają 5.
PS: Tak jestem zazdrosny i czuję zawiść bo to po prostu nie fair. Ale jak piszę uczciwość NIGDY się ni opłacała. Nie ważne kiedy w życiu byłem szczery nic z tego nie dostałem a osoby które leciały w "..." śmiały mi się w twarz. Dlaczego tak jest? Bo kłamstwo jest już wszechobecne i nikomu nie chce się tego tempić (albo nielicznym jednostkom) a szczerości nikt nie docenia -> tylko w pustych słowach bo jak przychodzi co do czego to każdy wypuszcza tylko najgorsze emocje i ma to gdzieś czy ktoś jest szczery

40

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
dymitrop napisał/a:

Ale jak piszę uczciwość NIGDY się ni opłacała. Nie ważne kiedy w życiu byłem szczery nic z tego nie dostałem a osoby które leciały w "..." śmiały mi się w twarz. Dlaczego tak jest? Bo kłamstwo jest już wszechobecne i nikomu nie chce się tego tempić (albo nielicznym jednostkom) a szczerości nikt nie docenia -> tylko w pustych słowach bo jak przychodzi co do czego to każdy wypuszcza tylko najgorsze emocje i ma to gdzieś czy ktoś jest szczery

Jeśli Ci tak na ocenach zalezy to ucz się jak najwięcej a kombinacje innych zostaw w poważaniu, uczysz sie dla siebie czy dla jakiejś 5 czy 6?  Co Ciebie obchodza oceny innych ? Jesli Cie to tak boli to postępuj tak samo jesli o takie profity jak ocena Ci chodzi...

jeśli uczciwośc utożsamiasz z ewentualnymi profitami z tego powodu to owszem, czuj się rozczarowany.

Przykro mi że masz taki negatywny odbiór świata i ludzi, ale skoro tak żal Ci takiej osoby za jaką się uważam-czyli osoby uczciwej, no to nic już Ci nie doradzę.

41

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Uczciwość jest dobra do momentu, do kiedy nie sprowadza kogoś do roli ofiary.Poniżej tej linii to już tylko glupota.

42

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Piszecie ze uczciwosc sie nie oplaca.

"W zyciu sa rzeczy ktore sie nieoplacaja ale warto i takie ktore sie oplacaja ale nie warto"         W.Bartoszewski

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
emilbed napisał/a:

Piszecie ze uczciwosc sie nie oplaca.

"W zyciu sa rzeczy ktore sie nieoplacaja ale warto i takie ktore sie oplacaja ale nie warto"         W.Bartoszewski

Uważam, że przytoczony przez Ciebie cytat trafia w sedno sprawy. Dziękuję za niego.

44 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-02-04 16:41:00)

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Swoją opinię wypowiedziałam w tym temacie:http://www.netkobiety.pl/t44190.html:
"...I nie wiem czy uczciwość jest w cenie ale wiem jedno- ja się dobrze z uczciwością czuję:).Mój mąż miał dwa razy taką sytuację,że NFZ przelał dwukrotnie kwotę miesięcznego kontraktu- a sumka jest niebagatelna.Nie wyobrażam sobie byśmy mogli zatrzymać tę sumę.Niezależnie od tego czy pani w kiosku da mi przez pomyłkę dwie gazety a zapłacę za jedną,czy też pani w drogerii pomyli się w wydawaniu reszty o 100zł to normą jest to,że oddaję.
I powiem Wam mój najskrytszy sekret: może jestem naiwna ale spodziewam się po innych tego samego:)".

I taką mam nadal.Nie interesuje mnie dlaczego ktoś nie jest uczciwy.
Ja wiem jedno: z nieuczciwym w jakiejkowlwiek kwestii człowiekiem nie mam ochoty zamienić zdania.

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
gojka102 napisał/a:

I powiem Wam mój najskrytszy sekret: może jestem naiwna ale spodziewam się po innych tego samego:)

Właśnie to jest problem ludzi uczciwych, do których sama się zaliczam, że odbierają innych przez swój pryzmat. Ja jestem szczera i uczciwa więc myślę, że inni też są. Niestety na tym się przejechałam sromotnie. Osobę uczciwą łatwo wmanewrować w jakąś sytuację, zrobić z niej kozła ofiarnego itp. Z wiekiem oduczam się szczerości, lepiej przemilczeć lub dwa razy pomyśleć zanim coś się powie. Zwłaszcza, że jest wielu nielojalnych, którzy nie staną w twojej obronie jak będzie trzeba. Każdy swoją dupę chroni.

46

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

a może zwyczajnie (prosto) dla każdego uczciwość oznacza, co innego wink

47 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-02-04 17:41:23)

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
BłękitnyPacyfik napisał/a:
gojka102 napisał/a:

I powiem Wam mój najskrytszy sekret: może jestem naiwna ale spodziewam się po innych tego samego:)

Właśnie to jest problem ludzi uczciwych, do których sama się zaliczam, że odbierają innych przez swój pryzmat. Ja jestem szczera i uczciwa więc myślę, że inni też są. Niestety na tym się przejechałam sromotnie. Osobę uczciwą łatwo wmanewrować w jakąś sytuację, zrobić z niej kozła ofiarnego itp. Z wiekiem oduczam się szczerości, lepiej przemilczeć lub dwa razy pomyśleć zanim coś się powie. Zwłaszcza, że jest wielu nielojalnych, którzy nie staną w twojej obronie jak będzie trzeba. Każdy swoją dupę chroni.

szczerość nie wyklucza wstrzemięźliwości np w mówieniu big_smile

48

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
emilbed napisał/a:

Piszecie ze uczciwosc sie nie oplaca.

"W zyciu sa rzeczy ktore sie nieoplacaja ale warto i takie ktore sie oplacaja ale nie warto"         W.Bartoszewski

dokładny cytat: "warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto".

49

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

Warto być uczciwym, bo to nam się zwróci z nawiązką, a poza tym kłamstwo ma krótkie nogi

50

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?
sarenka1990 napisał/a:
dymitrop napisał/a:

Ale jak piszę uczciwość NIGDY się ni opłacała. Nie ważne kiedy w życiu byłem szczery nic z tego nie dostałem a osoby które leciały w "..." śmiały mi się w twarz. Dlaczego tak jest? Bo kłamstwo jest już wszechobecne i nikomu nie chce się tego tempić (albo nielicznym jednostkom) a szczerości nikt nie docenia -> tylko w pustych słowach bo jak przychodzi co do czego to każdy wypuszcza tylko najgorsze emocje i ma to gdzieś czy ktoś jest szczery

Jeśli Ci tak na ocenach zalezy to ucz się jak najwięcej a kombinacje innych zostaw w poważaniu, uczysz sie dla siebie czy dla jakiejś 5 czy 6?  Co Ciebie obchodza oceny innych ? Jesli Cie to tak boli to postępuj tak samo jesli o takie profity jak ocena Ci chodzi...

jeśli uczciwośc utożsamiasz z ewentualnymi profitami z tego powodu to owszem, czuj się rozczarowany.

Przykro mi że masz taki negatywny odbiór świata i ludzi, ale skoro tak żal Ci takiej osoby za jaką się uważam-czyli osoby uczciwej, no to nic już Ci nie doradzę.

nazwa tematu - "czy warto w życiu być uczciwym" - pewnie dlatego patrzyłem na kwestie opłaca/nie opłaca a nie w kwestii moralnej

51

Odp: Czy warto w życiu być uczciwym ?

To zależy z kim ta uczciwość miałaby być wymieniona jak z kimś uczciwym to ma sens.
Jak z kimś nieuczciwym to chyba nie ma sensu bo potem pretensje można mieć tylko do siebie.

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy warto w życiu być uczciwym ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024