Zostawil mnie facet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawil mnie facet

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez Samotna19 (2014-03-08 16:05:29)

Temat: Zostawil mnie facet

Hej,

Jestem nowa na tym forum i potrzebuje jakiegos wsparcia. Mieszkam za granica od kilku lat i tam wlasnie poznalam mojego juz bylego faceta. Bylismy ze soba 2 lata i od ostatniego pol roku bardzo sie nam nie ukladalo. Bylam i jestem dalej w nim zakochana po uszy, swiata poza nim nie widze, ale wiem ze to i tak nie ma sensu. Mieszkalismy oddzielnie, ja mieszkam w wiosce oddalonej 15 km od jego miasta. Kiedy wszystko nam sie ukladalo..szkola, praca, wspolne wakacje, plany na przyszlosci..on nagle zaczol sie oddalac. Na poczatku byly to male sygnaly typu: w klotni nie chcial o mnie zabiegac, nawet jak to byla jego wina. Widzialam tez ze mnie oklamuje, nie byly to niewiadomo jakie klamstwa, ale wtedy bolaly. Wszystko stalo sie tak nagle..wielce zakochani, on swiata poza mna nie widzial a ja poza nim i nagle wszystko zaczelo sie walic. Ja mialam duzo na glowie, szkola, praca, obowiazki..nie mialam juz dla niego tyle czasu, moze to tez sie przyczynilo do jego zmiany. Kiedy on juz o mnie nie zabiegal, nie wiedzialam co mam robic..przestawal sie starac, ciagle mnie oklamywal, nie chcial mnie widywac. Wariowalam..zapadalam sie pod ziemie, bylam wrakiem. On mial sytuacje rodzinna bardzo ciezka i trudno mu sobie bylo z tym poradzic. Ja nie potrawilam bez niego zyc, nie moglam wytrzymac bez niego dlugo.. caly czas plakalam, trzeslam sie, nie moglam sie koncetrowac, nie chcialo mi sie nic. Wtedy do niego jezdzilam, latalam za nim. Blagalam o rozmowe.. nie chcial. Na poczatku jeszcze chcial, cieszyl sie ze sama wyciagalam reke..wtedy sobie pomyslalam ze moze mu o to chodzi.. ze chcial zobaczyc czy mi na nim zalezy i ze on nie bedzie za kazdym razem za mna latal przez klotnie o bzdety. Wtedy postanowilam sobie ze to ja sie zmienie, ze to ja bede bardziej wyrozumiala i mniej dzialala impulsywnie. Robialam tak, dawalam z siebie wszystko.. staralam sie jak glupia. A on co zrobil?? Zaczynal robic sam klotnie z niczego, odwracal sie na piecie i szedl..potrafil sie nie odzywac tygodniami. Telefonow nie odbieral, jak za czesto wydzwanialam to wylaczal telefon. Wyzywal mnie, wgl nie szanowal, wymyslal jakies chore bajki na moj temat, wmawial sobie bardzo duzo zeczy. Jak juz miedzy klotniami bylo dobrze, bylismy ze sb max 2 tygodnie, wtedy on mowil ze przeprasza ze nie chce tak zyc bezemnie..ze popenil bledy ale zaluje..ze juz bedzie okej. I tak bylo zawsze az do nastepnej klotni. Od czasu kiedy to wszystko sie zaczelo zaczol duzo palic i tez weszly w gre inne uzywki, to prawdopodobnie go tak zmienilo. Chlopak zmieniony na gorsze o 180 stopni. Ze wspanialego chlopaka zrobil sie totalny dran. Teraz ostatnim razem bylismy ze soba 2 tygodnie, obiecal ze zmieni wszystko na lepsze, ze nie bedzie klamal, ze bedzie robil wszystko dla nas.. kiedy dowiedzialam sie ze z pewna kwestia mnie oklamal on zamiast przeprosic to ze mna zerwal i zaczol jeszcze po mnie bezczelnie jechac, ze jestem suka i inne zeczy. Dla mnie to jest chore.. bardzo szybko sie denerwuje i nie zdaje sobie sprawy z tego co pisze czy mowi. Chcialam mu pomoc ..isc z nim do psychologa, prosilam zeby skonczyl z uzywkami. On mnie zapewnial ze nie jest od niczego uzalezniony i ze to nie przez to. Wystarczyl maly problem a on juz robil z tego afere i lecial do kolegi wiadomo po co. Powiedzial mi ze nie bedzie mnie nachodzil ( nie stara sie o mnie od pol roku, wiec to mnie nie dziwi) i ze nie bedzie do mnie pisal. Niewiem czy tak bedzie, bo zawsze jak ja juz nie pisalam wiecej niz tydzien to od zaraz pisal do mnie albo dzownil z prywatnego..nie byly to mile smsy, ale byly.. mowil ze nie potrafi bezemnie. Wiec moim zdaniem to wyglada na takiego psa ogrodnika, boi sie ze kogos innego znajde i widocznie lubi jak ja o niego zabiegalam.. albo przez uzywki i problemy mu sie pomieszalo w glowie i sam niewie czego chce.. albo jak zamilkne calkowicie na dlugi czas, nie bede dawala znaku zycia to moze wtedy bedzie mial czas na glebsze przemyslenie. Niewiem czy jeszcze sie do mnie odezwie, jestem zalamana ze wczesniej nie bylam tak silna zeby mu pokazac ze robi zle bo teraz to ja go nauczylam ze ma mnie w garsci.

Mial ktos moze podobnie?? Bardzo mi na tym zalezy, chce poprostu zrozumiec dlaczego tak sie dzieje.

Przepraszam za bledy ortograficzne, nie miszkam od dziecka w Polsce.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zostawil mnie facet

Z tego co wyczytalam w twoim poscie odnosze wrazenie, ze postawilas go na pierwszym miejscu razem z jego nalogami, problemami.

''Kiedy on juz o mnie nie zabiegal, nie wiedzialam co mam robic..przestawal sie starac, ciagle mnie oklamywal, nie chcial mnie widywac. Wariowalam..zapadalam sie pod ziemie, bylam wrakiem. On mial sytuacje rodzinna bardzo ciezka i trudno mu sobie bylo z tym poradzic. Ja nie potrawilam bez niego zyc, nie moglam wytrzymac bez niego dlugo.. caly czas plakalam, trzeslam sie, nie moglam sie koncetrowac, nie chcialo mi sie nic. Wtedy do niego jezdzilam, latalam za nim. Blagalam o rozmowe.. nie chcial. Na poczatku jeszcze chcial, cieszyl sie ze sama wyciagalam reke..wtedy sobie pomyslalam ze moze mu o to chodzi.. ze chcial zobaczyc czy mi na nim zalezy i ze on nie bedzie za kazdym razem za mna latal przez klotnie o bzdety. Wtedy postanowilam sobie ze to ja sie zmienie, ze to ja bede bardziej wyrozumiala i mniej dzialala impulsywnie. Robialam tak, dawalam z siebie wszystko.. staralam sie jak glupia. A on co zrobil?? Zaczynal robic sam klotnie z niczego, odwracal sie na piecie i szedl..potrafil sie nie odzywac tygodniami. Telefonow nie odbieral, jak za czesto wydzwanialam to wylaczal telefon. Wyzywal mnie, wgl nie szanowal, wymyslal jakies chore bajki na moj temat, wmawial sobie bardzo duzo zeczy.''

Widze, ze robilas wszystko zeby to uratowac. Jednak traci mi tu syndromem kobiety, ktora kocha za bardzo, osoby wspoluzaleznionej. Chcialas go ratowac z nalogu, chcialas zeby sie zmienil, chcialas prowadzic do psychologa. Ludzie sie nie zmieniaja, nie licz na to, ze skoro sie uzaleznil to rzuci to z milosci do ciebie. Sama napisalas, ze po klotni lecial do kumpla wiadomo po co. Zastanow sie, na co Ci taki zwiazek? Co takiego dobrego wynioslas z tego zwiazku? Czy ciagle chcesz sie tak czuc. Jezeli on sie od ciebie odgania jak od natretnej muchy to zacznij sie szanowac kobieto i zaakceptuj fakt, ze chyba juz raczej z tego niewiele wyniknie. No chyba, ze chcesz to ciagnac w nieskonczonosc az sie wykonczysz psychicznie. Wszystko ma swoje granice a ty jestes najwazniejsza, nie jakis koles ktory pije, cpa i traktuje cie jak powietrze, jeszcze do tego cie obraza.

3

Odp: Zostawil mnie facet

Wiem, masz racje. Robilam bardzo zle, ze na to wszystko pozwalalam. Jezeli chodzi o cpanie to nie mialam na mysli zadnych twardych narkotykow tylko marihuana. Kiedys mial z tym dlugo do czynienia ale dla mnie zucil na dlugi okres, bo sam widzial ze to nie przynosi nic dobrego. Jednak jak zaczely sie wieksze problemy znowu zaczol palic, na poczatku male ilosci, pozniej juz nalogowo. Palenie na problemy ma bardzo zly wplyw na czlowieka, tylko ze ludzie palacy tego nie dostrzegaja. Jak sie rozstalismy ostatnio na prawie dwa miesiace to strasznie to przezywal, nie mogl sobie z tym poradzic. Ja powiedzialam ze to koniec bo juz nie moglam, na poczatku pisal do mnie po rozstaniu normalnie..ze mnie kocha, ze nie chce sie rozstawac, ze nie wyobraza sobie zycia bezemnie. Jednak po dluzszej ciszy zaczol bardziej sarkastycznie do tego podchodzic i zaczol pisac bardziej sarkastycznie. Co prawda zrobil sie z niego ''wrak'' zaniedbal sie calkowicie, nie chcialo mu sie zyc. Kiedy ja znowu nie wytrzymalam i sie z nim spotkalam on pierw zachowywal sie jakby mna gardzil ale po dluzjesz rozmowie juz zaczol plakac i mowic ze sobie z tym nie daje rady. Niewiem czy on ma dwie twarze czy po prostu udaje twardziela pokazujac mi ze mnie nienawidzi, ale od srodka go trzaska i juz nie wytrzymuje i zlosc opada. Jak wrocilismy do sobie po tych 2 miesiacach on przez pierwszy tydzien byl caly szczesliwy, nic mu nie bylo do szczescia potrzebne tylko ja.. pozniej nagle znowu zaczol sobie wkrecac historie i robil akcje z niczego. Teraz to on ze mna zerwal bo mnie oklamal i nie chcialo mu sie widocznie mnie przepraszac. Powiedzial ze on nie bedzie sie ze mna kontaktowal i ze ja tez mam nie pisac. Niewiem wlasnie na co on liczy. Na to ze ja nie wytrzymam i zaczne do niego pisac i przybiegne? Wydaje mi sie ze on jest tego bardziej niz pewny. A kiedy zobaczy ze tak jednak nie bedzie to wtedy znowu zacznie do mnie pisac. Poprostu bardzo ciezko mi jest w to wszystko uwierzyc. Strasznie mi zalezalo na tym zwiazku a kiedy widze juz ze to nie ma ZADNEGO sensu to mnie dusi okropnie.

4

Odp: Zostawil mnie facet

Witaj z doswiadczenia wiem, zwlaszcza po moim ostatnim zwiazku ze ludzie ktorzy jarali przez dluzszy okres sa jacys dziwni, przymuleni i nie kminia o co chodzi. Palenie jointow niszczy, perforuje mozg, kazdy odlot zabija kilkadziesiat komorek mozgowych, tak samo jest z alkoholem i innymi dragami. Poza tym troche sie wspoluzaleznilas od jego nalogu, zaczelas to kontrolowac. To juz niedobrze w takie cos wkrecaja sie partnerzy alkoholikow i narkomanow, wspoluzaleznienie niszczy ludzi. Na nastepny raz trzymaj sie z daleka od takich typow. Jezeli do ciebie zadzwoni nie odbieraj, tu mam nadzieje, ze nie bedzie cie nachodzil i przesladowal. Bo niestety po ludziach, ktorzy sa pod wplywem czegokolwiek wszystkiego mozna sie spodziewac. Chce ci tylko uswiadomic, ze ludzie z ktorymi wszystko jest okay, ktorzy sa szczesliwi nie potrzebuja sie odurzac. Odurzaja sie ci, ktorzy maja problemy, nie radza sobie a Ty moja droga uswiadom sobie, ze Matka Teresa byla tylko jedna smile Patrz na siebie i na swoje szczescie,bo masz do tego pelne prawo, nie musisz nikogo wybawiac z jego problemow. Trzymaj sie z daleka od ludzi, ktorzy naduzywaja czegokolwiek, bo to nie wrozy niczego dobrego na przyszlosc. Wyobraz sobie siebie za kilka lat z kims takim, wyobraz sobie ze z nim mieszkasz ....i teraz sama odpowiedz sobie na pytanie, co widzisz? Pozdrawiam.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawil mnie facet

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024