Brak ochoty na seks... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2013-11-22 19:40:58

Roszpunka
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: Prawie 30- stka
Zarejestrowany: 2011-06-02
Posty: 332

Brak ochoty na seks...

Mój problem polega na braku ochoty na seks, a właściwie to problem ma mój mąż. Niestety od jakiegoś czasu seks może dla mnie nie istnieć. Było by wszystko ok gdyby nie pretensje męża. Dziś nawet zapytał mnie czy kogoś mam sad  Zrobiło mi się bardzo przykro. Powiedziałam mu, że jeśli nie ma do mnie zaufania to nie ma przed nami przyszłości. Nie przyjmuje  do świadomości tego, że mam problemy z hormonami. Wg. niego kobieta 30 letnia powinna ciągle mieć ochotę na seks. Już nie mam do tego siły. Bardzo go kocham, jesteśmy udanym i zgodnym małżeństwem, ale ta sprawa nas dzieli. Nie mam zamiaru robić coś na siłę, wbrew sobie, ale z drugiej strony nie wiem już jak mam z nim rozmawiać. W ogóle nie chce mi się mu tego tłumaczyć...
Wiem, że pewnie nie pomożecie mi w tej sprawie, ale po prostu nie mam się komu wygadać, a bardzo chciałam to z siebie wyrzucić ;(


Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde

Offline

 

#2 2013-11-22 19:45:47

NinaLafairy
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-20
Posty: 2833

Re: Brak ochoty na seks...

Idź do lekarza do seksuologa, albo zbadaj hormony i napraw to co się dzieje.
Nie dziwie się, że mąż podejrzewa , że go zdradzasz.
Czy Ciebie w ogóle interesuje co on czuje? W ogóle nie chce Ci się nic robić z tym, nawet nie chce Ci się jemu tłumaczyć.
Mieliście życie seksualne, a nagle sobie wyobrażasz, że oznajmisz mu 'sorry ale nie chce już seksu i nie będziemy go już uprawiać'. Zamierzasz decydować za niego w tak ważnej sprawie?
Masz postawe bardzo egoistyczna i chyba Tobie się wydaje, że wszystko byłoby super gdyby nie to, że mąż zawadza.

"Wg. niego kobieta 30 letnia powinna ciągle mieć ochotę na seks."

Bo powinna

A co o problemów z hormonami to robisz coś z tym ?


Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

Offline

 

#3 2013-11-22 21:24:39

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

NinaLafairy napisał:

"Wg. niego kobieta 30 letnia powinna ciągle mieć ochotę na seks."

Bo powinna

Wcale nie powinna. Nie można powiedzieć, że ktoś coś "powinien", bo co, bo ktoś inny ustalił jakieś normy, że 30-letnia kobieta powinna ciągle mieć ochotę na seks? Jeśli nie ma ochoty i jej z tym dobrze to wszystko jest w porządku. Polecam któryś z rozdziałów z książki (jak i całą książkę) pt. Porozmawiajmy o seksie, gdzie Katarzyna Miller świetnie wyjaśnia tę kwestię. Jesteśmy przekonani, że wszyscy wokół mają super seks i my też POWINNIŚMY. A właśnie guzik prawda, nic nie powinniśmy.

Offline

 

#4 2013-11-22 22:11:02

mar3
Net-Facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-10-14
Posty: 458

Re: Brak ochoty na seks...

A wlasnie ze powinnismy miec super sex tylko ze go nie wszyscy maja wiec nie mow lasouris ze czegos sie nie powinno miec. I faktem jest ze normalnei zdrowa kobieta w takim wieku powinna miec ochote na sex nie mowie sie codizeneni ale miec powinna bo czlowiek ma jakis pociag sexualny chyba ze ma problemy z organizmem wtetdy trzeba cos z tym robic , i nie ma si eco dziwic ze facet roznie mysli soebi zwlaszca jak nie dostaje wytlumaczenia.

Offline

 

#5 2013-11-22 22:35:46

takijedenfacet820
Net-facet
Zarejestrowany: 2013-03-09
Posty: 865

Re: Brak ochoty na seks...

Roszpunka napisał:

Mój problem polega na braku ochoty na seks, a właściwie to problem ma mój mąż. Niestety od jakiegoś czasu seks może dla mnie nie istnieć. Było by wszystko ok gdyby nie pretensje męża. Dziś nawet zapytał mnie czy kogoś mam sad  Zrobiło mi się bardzo przykro. Powiedziałam mu, że jeśli nie ma do mnie zaufania to nie ma przed nami przyszłości. Nie przyjmuje  do świadomości tego, że mam problemy z hormonami. Wg. niego kobieta 30 letnia powinna ciągle mieć ochotę na seks. Już nie mam do tego siły. Bardzo go kocham, jesteśmy udanym i zgodnym małżeństwem, ale ta sprawa nas dzieli. Nie mam zamiaru robić coś na siłę, wbrew sobie, ale z drugiej strony nie wiem już jak mam z nim rozmawiać. W ogóle nie chce mi się mu tego tłumaczyć...
Wiem, że pewnie nie pomożecie mi w tej sprawie, ale po prostu nie mam się komu wygadać, a bardzo chciałam to z siebie wyrzucić ;(

Z tego co opisujesz, to "jesteś sobą" w sytuacji gdy masz problem z hormonami? To nie jest normalny stan, i właśnie nie jesteś sobą!
Jesteś świadoma swojego stanu, wiesz jakie potrzeby ma Twój mąż. Czy nie byłoby lepiej gdybyś robiła coś celowo dla niego? Może ostry przykład, ale nie zawsze masz ochotę na sprzątanie mieszkania, ale to robisz bo kieruje Tobą jakiś cel. Wylecz się, rób celowo póki co i wszystko jakoś wróci do normy.

Offline

 

#6 2013-11-23 01:06:58

NinaLafairy
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-20
Posty: 2833

Re: Brak ochoty na seks...

Ale Ty lasouris chcialas miec seks, musialas to pragnienie usunac ziółkami.
I mąż autorki miał seks i nadal go chce. Dlatego, że tego potrzebuje, a nie bo powinien.
Ja życia sobie bez seksu nie wyobrażam. Sorry.  I mam prawo.


Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

Offline

 

#7 2013-11-23 01:23:29

xYxAngelxYx
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 608

Re: Brak ochoty na seks...

Popieram NinaLafairy każdy ma prawo do seksu.
Jeżeli mąż ma ochotę to sorry,ale autorko zachowujesz się strasznie egoistycznie bo Ty nie chcesz i już,tylko to się liczy.
W związku powinno się dbać o potrzeby drugiej osoby.
Nie dziwię się także że mąż podejrzewa Cię o zdradę,bo kto by tak nie myślał...

Offline

 

#8 2013-11-23 01:46:40

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12211

Re: Brak ochoty na seks...

Zgadzam się, spróbuj wczuć się w sytuację męża. Teraz chce często seksu, a nagle przychodzi dzień, że seksu nie chce w ogóle, mówi, żebyś nie naciskała, bo taki po prostu jest. Nie wydawałaby Ci się podejrzana ta zmiana i nie myślałabyś, że może Cię zdradza, skoro nawet nie chce nic z tym zrobić? Nie wiem jak Twój mąż z Tobą o tym rozmawia, ale zrozum, że to dla niego trudna sytuacja. Nie chodzi o to, byś do czegokolwiek się zmuszała, ale żebyś zainteresowała się problemem, bo problemem jest, skoro tak nagle się to zmieniło.

Istotne są tu wszystkie czynniki: od jak dawna nie masz ochoty na seks, czy zmieniło się coś w Twoim życiu np ciąża, może urodzenie dziecka albo jakieś problemy w pracy albo inne osobiste, czy między Tobą a Twoim mężem ogólnie jest ok, jak się dogadujecie. Seksualność kobiety jest bardzo złożona. Myślę, że warto odpowiedzieć sobie dokładnie na te pytania plus odwiedzić na początek lekarza, porobić badania hormonalne, bo to też może mieć niemały wpływ.


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#9 2013-11-23 07:39:22

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

Czyli rozumiem, że wszystkie tutaj uważacie, że macie większą wiedzę psychologiczną, niż p. Katarzyna Miller, którą bardzo sobie cenię... :P Właśnie po przeczytaniu wyżej wspomnianej książki parę miesięcy temu inaczej spojrzałam na seks w naszym małżeństwie i od tej pory kłócę się z mężem najwyżej raz-dwa razy na miesiąc, i to o rzeczy typu telewizor albo budżet domowy :P

Cytat: <<Każdemu wolno się kochać lub nie. Nie mamy prawa nikomu powiedzieć: „jak ty się z tym seksem nie wyrabiasz, to powinnaś iść na terapię” >>

Tak więc autorko biegnij do księgarni albo biblioteki, kup tę książkę lub wypożycz, i nie daj sobie wmówić, że cokolwiek MUSISZ albo chociażby POWINNAŚ.

Ostatnio edytowany przez lasouris (2013-11-23 07:39:39)

Offline

 

#10 2013-11-23 07:51:20

wont
Net-facet
Wiek: jeszcze trójka z przodu
Zarejestrowany: 2013-04-03
Posty: 378

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Tak więc autorko biegnij do księgarni albo biblioteki, kup tę książkę lub wypożycz, i nie daj sobie wmówić, że cokolwiek MUSISZ albo chociażby POWINNAŚ.

To wszystko jest bardzo dobre pod jednym warunkiem - że mąż zaakceptuje brak seksu w małżeństwie. Istnieje jednak ryzyko, że mąż w końcu zrozumie, że w takim "małżeństwie" to on niczego nie MUSI ani chociażby nie POWINIEN. I odejdzie do innej.

Offline

 

#11 2013-11-23 07:55:18

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

Mąż też niech przeczyta ;) Wszystko jest do przepracowania, ale do tego trzeba obydwu stron, a nie, że teraz autorka wpędzi się w poczucie winy, że coś z nią jest nie tak. A jeśli jej bez tego seksu jest dobrze i jest zadowolona (no fakt, nie do końca, bo mąż marudzi nad uchem - ale to rzecz do obgadania :P), to wszystko jest ok.

Offline

 

#12 2013-11-23 08:00:58

Cynicznahipo
Przyjaciółka Forum
Wiek: Odpowiedni
Zarejestrowany: 2012-07-27
Posty: 7395

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Mąż też niech przeczyta wink Wszystko jest do przepracowania, ale do tego trzeba obydwu stron, a nie, że teraz autorka wpędzi się w poczucie winy, że coś z nią jest nie tak. A jeśli jej bez tego seksu jest dobrze i jest zadowolona (no fakt, nie do końca, bo mąż marudzi nad uchem - ale to rzecz do obgadania tongue), to wszystko jest ok.

lasouris, ale z Autorką coś jest nie tak - ma problem z hormonami.
Wyreguluje to i prawdopodobnie wszystko wróci do normy.
Tylko, że czytanie książki nie zastąpi wizyty u specjalisty.


Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))

Offline

 

#13 2013-11-23 08:05:22

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

Toteż jak napisałam - jeżeli jej z tym dobrze, to ok. Jeżeli to kwestia zaburzeń hormonalnych i nie jest jej z tym dobrze, to inna sprawa.

Offline

 

#14 2013-11-23 08:48:15

wont
Net-facet
Wiek: jeszcze trójka z przodu
Zarejestrowany: 2013-04-03
Posty: 378

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Toteż jak napisałam - jeżeli jej z tym dobrze, to ok. Jeżeli to kwestia zaburzeń hormonalnych i nie jest jej z tym dobrze, to inna sprawa.

Ale to może być kwestia zaburzeń hormonalnych, z którą, pod wpływem tych zaburzeń, jest jej dobrze. Jak się przebada i doprowadzi hormony do normy, to też będzie jej dobrze. Ale, przy okazji, dobrze będzie także jej mężowi.

Offline

 

#15 2013-11-23 08:52:08

wont
Net-facet
Wiek: jeszcze trójka z przodu
Zarejestrowany: 2013-04-03
Posty: 378

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Mąż też niech przeczyta wink Wszystko jest do przepracowania, ale do tego trzeba obydwu stron, a nie, że teraz autorka wpędzi się w poczucie winy, że coś z nią jest nie tak. A jeśli jej bez tego seksu jest dobrze i jest zadowolona (no fakt, nie do końca, bo mąż marudzi nad uchem - ale to rzecz do obgadania tongue), to wszystko jest ok.

Mąż to niech się wyprowadzi na jakiś czas z domu i zajmie swoim życiem, jeśli autorka odmawia nawet przebadania hormonów. Duża szansa, że chęć do uprawiania seksu nagle, jakimś cudem, wróci. Albo przynajmniej elementarna chęć do naprawienia związku (przebadania się), jeśli na związku naprawdę jej zależy.

Offline

 

#16 2013-11-23 09:06:12

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

Póki co, ja tu widzę jedynie, że ten mąż wpędza ją w poczucie winy. Więc faktycznie niech się wyprowadzi, bo tak najprościej przecież i szuka zadowolenia poza związkiem.... Żeby tylko nie wpadł z deszczu pod rynnę, zawsze może być gorzej.

Offline

 

#17 2013-11-23 09:20:07

wont
Net-facet
Wiek: jeszcze trójka z przodu
Zarejestrowany: 2013-04-03
Posty: 378

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Żeby tylko nie wpadł z deszczu pod rynnę, zawsze może być gorzej.

No, gorzej chyba to już nie może być. Chyba, że liczbę zbliżeń w miesiącu można liczyć w wartościach ujemnych. Ale jak się wtedy żalić kolegom przy piwie?
- Wiesz stary, jest naprawdę źle. Ja, z moją Krychą, to kochaliśmy się w tym miesiącu minus dwa razy...
- Eeetam, to i tak masz raj. Ja z moją Zochą kochałem się minus pięć razy!

Offline

 

#18 2013-11-23 09:23:22

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

Zapewniam cię, że może. Tak sobie czasem czytam o tych różnych "problemach" na forum, śmiać mi się chce i myślę: "No jak to są problemy, to chyba naprawdę nie macie poważniejszych zmartwień"...

I jeszcze cytat z K. Miller:

"Można być szczęśliwym, nie kochając się, zwłaszcza jeśli nie odczuwa się pożądania, podniecenia i nie ma się ochoty, żeby odczuwać. Bo czemu mam cierpieć z powodu braku czegoś, o czym w ogóle nie pamiętam? O wiele więcej ludzi, niż nam się wydaje, żyje bez seksu. Tyle że się z tym nie obnoszą. Są też w życiu różne okresy. Z jednym mężem mamy seksu więcej, a z drugim tyle, co kot napłakał. Dlatego że pierwszego wybrałyśmy, bo podniecał, a drugiego przeciwnie, żeby było przy nim bezpiecznie. Przy takim mężu można również poczuć się w pełni akceptowaną, nie starając się być seksualnie atrakcyjną. Kobieta wtedy nie wyrzeka: „on myśli w kółko o jednym, widzi we mnie tylko ciało!”. Ale mało kto się do tego przyzna, że bez seksu jest mu dobrze albo że wręcz seksu nie lubi, bo nasza kultura faworyzuje osoby seksualne. Kiedyś wstyd było być puszczalską, a teraz wstyd nią nie być."

Dla mnie ta kobieta jest świetna i trafia w samo sedno.

Ostatnio edytowany przez lasouris (2013-11-23 09:25:53)

Offline

 

#19 2013-11-23 09:27:19

niki71
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2012-03-30
Posty: 304

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris owszem nikt nic nie musi ,ale jak się jest w związku to chyba trzeba się liczyć z drugą stroną.Gdyby mąż mi nagle powiedział że seks go przestał interesować i po prostu nie będzie , a nie musi się tłumaczyć to bym się wkurzyła.  A poza tym  jakie proponujesz rozwiązania  oprócz tego żeby mąż się wyprowadził, może doradzisz .Może oglądanie pornosów i sam się zaspokoi.Autorka jest zwykłą egoistką .Liczy się dla niej tylko to co ona chce albo nie chce. Eh co w tym dziwnego że jest tyle rozwodów  skoro każdy myśli tylko o sobie nie licząc się z partnerem.

Offline

 

#20 2013-11-23 09:34:35

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

niki71 napisał:

lasouris owszem nikt nic nie musi ,ale jak się jest w związku to chyba trzeba się liczyć z drugą stroną.Gdyby mąż mi nagle powiedział że seks go przestał interesować i po prostu nie będzie , a nie musi się tłumaczyć to bym się wkurzyła.  A poza tym  jakie proponujesz rozwiązania  oprócz tego żeby mąż się wyprowadził, może doradzisz .Może oglądanie pornosów i sam się zaspokoi.Autorka jest zwykłą egoistką .Liczy się dla niej tylko to co ona chce albo nie chce. Eh co w tym dziwnego że jest tyle rozwodów  skoro każdy myśli tylko o sobie nie licząc się z partnerem.

Z wyprowadzką akurat ironizuję, ale być może nie wszyscy dostrzegają, że to ironia :P

Ciekawe, że ja widzę to inaczej: mąż autorki jest zwykłym egoistą. Liczy się dla niego tylko to co on chce albo nie chce. Eh co w tym dziwnego że jest tyle rozwodów skoro każdy myśli tylko o sobie nie licząc się z partnerem. Więc:

- niech się zaspokaja sam i zaakceptuje tę sytuację, przestanie na nią naciskać i robić jej wyrzuty, a wtedy ona prawdopodobnie w końcu odetchnie i przestanie czuć się osaczana i zaszczuta i powoli, powoli sytuacja dojdzie do normy, nikt nie mówi, że nastąpi to szybko;

albo:

- niech się wyprowadzi i poszuka sobie wulkanu seksu, tylko żeby potem nie wrócił z płaczem, jak się okaże, że z kolejną panią ma znacznie gorzej...

Offline

 

#21 2013-11-23 15:53:06

takijedenfacet820
Net-facet
Zarejestrowany: 2013-03-09
Posty: 865

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Zapewniam cię, że może. Tak sobie czasem czytam o tych różnych "problemach" na forum, śmiać mi się chce i myślę: "No jak to są problemy, to chyba naprawdę nie macie poważniejszych zmartwień"...

I jeszcze cytat z K. Miller:

"Można być szczęśliwym, nie kochając się, zwłaszcza jeśli nie odczuwa się pożądania, podniecenia i nie ma się ochoty, żeby odczuwać. Bo czemu mam cierpieć z powodu braku czegoś, o czym w ogóle nie pamiętam? O wiele więcej ludzi, niż nam się wydaje, żyje bez seksu. Tyle że się z tym nie obnoszą. Są też w życiu różne okresy. Z jednym mężem mamy seksu więcej, a z drugim tyle, co kot napłakał. Dlatego że pierwszego wybrałyśmy, bo podniecał, a drugiego przeciwnie, żeby było przy nim bezpiecznie. Przy takim mężu można również poczuć się w pełni akceptowaną, nie starając się być seksualnie atrakcyjną. Kobieta wtedy nie wyrzeka: „on myśli w kółko o jednym, widzi we mnie tylko ciało!”. Ale mało kto się do tego przyzna, że bez seksu jest mu dobrze albo że wręcz seksu nie lubi, bo nasza kultura faworyzuje osoby seksualne. Kiedyś wstyd było być puszczalską, a teraz wstyd nią nie być."

Dla mnie ta kobieta jest świetna i trafia w samo sedno.

Możesz podać namiar na biografię K. Miller?

Offline

 

#22 2013-11-23 15:57:55

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

To nie jest biografia, pisałam wyżej. Książka ma tytuł Porozmawiajmy o seksie i ukazała się nakładem wydawnictwa Zwierciadło. Zawiera rozmowy z psycholożkami – Katarzyną Miller i Olgą Haller o seksualnej sferze życia człowieka.

Offline

 

#23 2013-11-23 16:34:51

takijedenfacet820
Net-facet
Zarejestrowany: 2013-03-09
Posty: 865

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

To nie jest biografia, pisałam wyżej. Książka ma tytuł Porozmawiajmy o seksie i ukazała się nakładem wydawnictwa Zwierciadło. Zawiera rozmowy z psycholożkami – Katarzyną Miller i Olgą Haller o seksualnej sferze życia człowieka.

Wiem, ale o chodzi mi o jej biografię smile

Offline

 

#24 2013-11-23 16:36:03

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

takijedenfacet820 napisał:

Wiem, ale o chodzi mi o jej biografię :)

Z tym niestety Ci nie pomogę, bo nic mi nie wiadomo, czy takowa istnieje ;)

Offline

 

#25 2013-11-23 16:45:42

takijedenfacet820
Net-facet
Zarejestrowany: 2013-03-09
Posty: 865

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

takijedenfacet820 napisał:

Wiem, ale o chodzi mi o jej biografię smile

Z tym niestety Ci nie pomogę, bo nic mi nie wiadomo, czy takowa istnieje wink

Wybacz podstęp, chciałem ustalić ile razy K. Miller brała rozwód lub w ilu związkach była.

Czy postawa jaką przedstawia/promuje cytowany fragment nie jest na wskroś samolubna?

Offline

 

#26 2013-11-23 16:53:24

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

Nie uważam tak, dla mnie ta kobieta jest fenomenalna właśnie przez to, że nie powtarza bezmyślnie tego, co wszyscy, ale odważnie wygłasza swoje zdanie - i jest to nierzadko zdanie większości, tylko nikt nie chce się głośno przyznać - że seks może być dla kogoś nudny/męczący/czy co tam jeszcze, i ta osoba MA PRAWO tak to odczuwać - bo to takie niepopularne przecież i zostanie się uznanym za kosmitę.... Bo przecież każdy MUSI to lubić, bo jak nie lubi, to coś z nim nie tak i MUSI iść się leczyć...

Ostatnio edytowany przez lasouris (2013-11-23 16:54:46)

Offline

 

#27 2013-11-23 17:19:34

xerxes
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-06-03
Posty: 247

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

"Można być szczęśliwym, nie kochając się, zwłaszcza jeśli nie odczuwa się pożądania, podniecenia i nie ma się ochoty, żeby odczuwać. Bo czemu mam cierpieć z powodu braku czegoś, o czym w ogóle nie pamiętam? O wiele więcej ludzi, niż nam się wydaje, żyje bez seksu. Tyle że się z tym nie obnoszą. Są też w życiu różne okresy. Z jednym mężem mamy seksu więcej, a z drugim tyle, co kot napłakał. Dlatego że pierwszego wybrałyśmy, bo podniecał, a drugiego przeciwnie, żeby było przy nim bezpiecznie. Przy takim mężu można również poczuć się w pełni akceptowaną, nie starając się być seksualnie atrakcyjną. Kobieta wtedy nie wyrzeka: „on myśli w kółko o jednym, widzi we mnie tylko ciało!”. Ale mało kto się do tego przyzna, że bez seksu jest mu dobrze albo że wręcz seksu nie lubi, bo nasza kultura faworyzuje osoby seksualne. Kiedyś wstyd było być puszczalską, a teraz wstyd nią nie być."

Czyli nie mozna wybrac meza podniecajacego i zapewniejacego bezpieczenstwo? Przeciez to jest smieszne, sugeruje ze to libido by bylo przy innym facecie

Moim zdaniem poped seksualny jest normalna i wazna sprawa w zwiazku, jak ktos ma z tym problem to niech wie, ze to nie bedzie przyjete z aprobata przez partnera, zna konsekwencje. Trzeba o tym rozmawiac w zwiazku i podjac decyzje o przyszlosci w zaleznosci od wiezi dwojga ludzi, przy calkowitej szczerosci

Offline

 

#28 2013-11-23 17:24:08

takijedenfacet820
Net-facet
Zarejestrowany: 2013-03-09
Posty: 865

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Nie uważam tak, dla mnie ta kobieta jest fenomenalna właśnie przez to, że nie powtarza bezmyślnie tego, co wszyscy, ale odważnie wygłasza swoje zdanie - i jest to nierzadko zdanie większości, tylko nikt nie chce się głośno przyznać - że seks może być dla kogoś nudny/męczący/czy co tam jeszcze, i ta osoba MA PRAWO tak to odczuwać - bo to takie niepopularne przecież i zostanie się uznanym za kosmitę.... Bo przecież każdy MUSI to lubić, bo jak nie lubi, to coś z nim nie tak i MUSI iść się leczyć...

Zgadzam się, że nie każdy musi to lubić. W takiej sytuacji nie powinien być w związku z kimś kto ma inne zdanie. Niech będzie sama. To się tyczy tak kobiet jak i mężczyzn.

Offline

 

#29 2013-11-23 17:24:53

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

xerxes napisał:

Moim zdaniem poped seksualny jest normalna i wazna sprawa w zwiazku

I to jest właśnie to typowe nasze myślenie: TO jest normalne, ale już TAMTO nie. MUSISZ lubić się bzykać, a jak nie chcesz i nie lubisz, to NIE JESTEŚ normalny - bo przecież WSZYSCY to lubią.

Offline

 

#30 2013-11-23 17:29:28

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

takijedenfacet820 napisał:

W takiej sytuacji nie powinien być w związku z kimś kto ma inne zdanie. Niech będzie sama. To się tyczy tak kobiet jak i mężczyzn.

A jeśli libido zmieni się w trakcie trwania związku, to co wtedy - należy takiego "wybrakowanego" partnera zostawić? Ja na przykład zawsze miałam libido +10, obecnie mam -10 i jest mi z tym ok, spokojniej, o wiele lepiej, niż kiedy było na plusie. Na całe szczęście mój mąż ma podobne, bo gdyby miał +10, to prawdopodobnie porzuciłby mnie dla innej :P

Offline

 

#31 2013-11-23 17:33:52

xerxes
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-06-03
Posty: 247

Re: Brak ochoty na seks...

jak nie lubisz to licz sie z konskewencjami, bo poped seksualny jest naturalny. Zdecydowana wiekszosc ludzi go posiada, wiec nie mozna skazywac partnera na bialy zwiazek i nie widziec problemu

Offline

 

#32 2013-11-23 21:53:47

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12211

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris napisał:

Zapewniam cię, że może. Tak sobie czasem czytam o tych różnych "problemach" na forum, śmiać mi się chce i myślę: "No jak to są problemy, to chyba naprawdę nie macie poważniejszych zmartwień"...

I jeszcze cytat z K. Miller:

"Można być szczęśliwym, nie kochając się, zwłaszcza jeśli nie odczuwa się pożądania, podniecenia i nie ma się ochoty, żeby odczuwać. Bo czemu mam cierpieć z powodu braku czegoś, o czym w ogóle nie pamiętam? O wiele więcej ludzi, niż nam się wydaje, żyje bez seksu. Tyle że się z tym nie obnoszą. Są też w życiu różne okresy. Z jednym mężem mamy seksu więcej, a z drugim tyle, co kot napłakał. Dlatego że pierwszego wybrałyśmy, bo podniecał, a drugiego przeciwnie, żeby było przy nim bezpiecznie. Przy takim mężu można również poczuć się w pełni akceptowaną, nie starając się być seksualnie atrakcyjną. Kobieta wtedy nie wyrzeka: „on myśli w kółko o jednym, widzi we mnie tylko ciało!”. Ale mało kto się do tego przyzna, że bez seksu jest mu dobrze albo że wręcz seksu nie lubi, bo nasza kultura faworyzuje osoby seksualne. Kiedyś wstyd było być puszczalską, a teraz wstyd nią nie być."

Dla mnie ta kobieta jest świetna i trafia w samo sedno.

No tak, ale autorka jak wynika z postu kochała się wcześniej z mężem normalnie, odczuwała pożądanie, więc to, że teraz go nie czuje, to jednak wskazuje, że jest coś nie tak, że raczej coś tam się dzieje.


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#33 2013-11-23 21:58:56

lasouris
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 143

Re: Brak ochoty na seks...

truskaweczka19 napisał:

No tak, ale autorka jak wynika z postu kochała się wcześniej z mężem normalnie, odczuwała pożądanie, więc to, że teraz go nie czuje, to jednak wskazuje, że jest coś nie tak, że raczej coś tam się dzieje.

Ja kiedyś też lubiłam seks, z partnerem i solo, a obecnie nie odczuwam takiej potrzeby i jest mi z tym dobrze - co w takiej sytuacji? Bo ja nie widzę, żeby coś "było nie tak" czy żeby coś "się działo" :P

Offline

 

#34 2013-11-25 19:08:45

NinaLafairy
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-20
Posty: 2833

Re: Brak ochoty na seks...

lasouris Ty bys chciala dziewczyno seksu, chciala bys byc pożądana, chciałabyś często się kochać i namiętnie. Ale Twój mąż nie. Więc naczytałaś się mądrej książki i napiłaś herbaty z ziół obniżającej libido i wszędzie głosisz, że to bzdura , że seks jest ważny. Siebie chcesz przekonać do tego chyba najbardziej.
To tak jak się głosi, że pieniądze nie mają znaczenia, że uroda nie ma znaczenia.

Gdybym nagle została weganką i wyrzuciła wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego z lodówki i zakazała mężowi jeść tych rzeczy, to czy to byłoby ok?
Bo ja przeszłam nagłą przemianę serca do której mam prawo. Czy daje mi to prawo rządzić tym co ktoś inny ma zrobić.

Autorka jest w związku i nie musi niczego chcieć, ale nie oszukujmy się, że związek to nie powinności. Mi się też nie podoba, że muszę się liczyć z mężem, ale do cholery przecież mogłam żyć sama w takim razie.
Autorka niech weźmie rozwód jeśli stwierdza, że nie musi liczyć się z nim i jego uczuciami.

A wypowiadająca sie koleżanka nie rozumie pewnej rzeczy. Nie chcenie seksu nie stoi nad chceniem seksu.
W Twoim związku być może zdecydowałaś, że potrzeba Twojego męża jest ważniejsza od Twojej. Ale tak naprawdę są one równie wiele warte. Autorka ma problem z hormonami, a to jest coś co się leczy.


Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

Offline

 

#35 2013-11-28 12:51:57

Airuf
Net-facet
Zarejestrowany: 2013-02-10
Posty: 120

Re: Brak ochoty na seks...

hehehe, bardzo Ci dziękuję lasouris za tę porcję śmiechu smile

Podejmę się nawet próby wytłumaczenia Ci dlaczego nie masz racji i jak bardzo myli się w tym wypadku autorka tej Twojej książki-cudu ;]

Związek to dwie osoby, dobierają się na wielu różnych zasadach, ale zawsze w grę wchodzi spełnianie wzajemnych oczekiwań względem partnera - co jest chyba oczywiste. Seks jest bardzo często jedną z kwestii których te oczekiwania dotyczą.

Ja wiążąc się z kobietą mam pewne oczekiwania względem związku, wiesz tak jak każdy, i u mnie to są na przykład takie proste rzeczy jak: będziemy potrafili znajdować kompromisy, wspierać się i takie tam różne banały...no i że będziemy mieć udane życie erotyczne (co jak podkreśla moja dziewczyna zawsze jest do zrobienia jak chęci są z obu stron).
I moja partnerka wie o takowych oczekiwaniach, rozmawiamy o tym (ja wiem o jej) i oczywiście w pełni się z nimi zgadzamy. To że nasze oczekiwania się pokrywają i zgadzamy się z ich zasadnością sprawia że oboje inwestujemy w ten związek energie bo wiemy że to jest coś co może być na całe życie (celowo oddzielam wątek miłości, uczuć - i opis może przypominać transakcje, ale chyba nikt nie chce być w związku w którym partner nie spełnia oczekiwań...)
A to pozwala mi tez wyrażać niezadowolenie, informować kiedy coś się zmieni - to nie egoizm. Mam tez oczywiście prawo oczekiwać że moja partnerka wspólnie ze mną będzie chciała przywrócić ten stan rzeczy do jakiego oboje dążyliśmy wcześniej.
Albo oznajmić jasno że się jej coś zmieniło, nie chce nic z tym robić i że ten związek już nie będzie spełniał moich oczekiwań względem seksu. to było by uczciwe - z jasną sytuacją można próbować podjąć decyzję czy chce się trwać w takim związku czy go zakończyć. Tym bardziej że brak chęci zmiany - pomimo świadomości że partnerowi na tym zależy, że został zapewniony że to będzie - chyba jasno świadczy o kwestii uczuć do tego partnera i o wadze jego potrzeb.

Offline

 

#36 2013-12-03 13:57:50

lilly25
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2013-07-29
Posty: 86

Re: Brak ochoty na seks...

Czemu umiecie patrzeć tylko z jednej perspektywy? Czemu jak jedna ze stron nie chce seksu, i odmawia go drugiej nazywacie jego/ją egoistą/stką, a jak jedna domaga się seksu od drugiej strony która nie chce to już jest wg was w porządku?

Offline

 

#37 2013-12-03 14:38:05

emi1182
Wróżka Bajuszka
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2010-11-03
Posty: 235

Re: Brak ochoty na seks...

Uważam, że w związku gdzie nie ma namiętności, nie ma miłości ... jak można mówić o uczuciach gdy nie spełniamy się w sypialni, miłości to nie tylko pojęcie metaforyczne to także miłość fizyczna. Między partnerami musi być pociąg fizycznym musi inaczej stajemy się przyjaciółmi, znajomymi którzy razem mieszkają .... Związek w którym nie ma seksu nie jest prawdziwy to chyba udawanie przed dziećmi, rodziną znajomymi, że jest się szczęśliwym na siłę. W związku musi grać we wszystkich sferach, skoro nie gra w sypali to trzeba szukać pomocy, można sobie mydlić oczy książkami, opiniami psychologów, terapeutów itp. zdrowy człowiek potrzebuje miłości fizycznej i nie ma co się oszukiwać taka jest nasza natura, ze chcemy się kochać i być kochanymi.
Rozumiem, że gdy przychodzi choroba to jest to usprawiedliwienie całej sytuacji, ale zdrowy 30-sto letni człowiek ma ochotę na seks może nie codziennie ale ma

Kiedyś też myślałam że bez seksu można żyć, to złudzenie, nie prawda, na szczęście opamiętałam się w porę i zaczęłam robić wszystko żeby w moim małżeństwie znowu zagościła namiętność .... dziś mam bardzo udane życie seksualne, kocham swojego męża i nigdy nie sadziłam, że będzie mam tak dobrze w łóżku jak dziś smile

Ostatnio edytowany przez emi1182 (2013-12-03 14:38:43)


Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia
  Janis Joplin
GG 48984653

Offline

 

#38 2013-12-03 15:29:22

ZrelaxowanaAnka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-12-03
Posty: 5

Re: Brak ochoty na seks...

możesz przez złą dietę masz niskie libido?
czy jesz jakieś fast foody czy słodkości w nadmiarze? to właśnie one mogą powodować brak chęci na cokolwiek i strasznie rozleniwić.


Tylko dla Kobiet!!

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013