Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Witam !
Mam  24 lata  wyjechalam za granice dla mojego Kamila   z dnia na dzien  spakowalam walizki  wynioslam sie z domu  zucilam prace i zamieszkalam z nim za granica . Na początku bylo cudownie  a teraz poprostu mam dosc  od roku mieszkamy razem  i w sumie  nie duzo wiecej jestesmy para  ale znamy sie juz 7 lat .

Chcialabym porozmawiac z nim  o glupotach  czy o naszej przyszlosci czy planach czy poprostu problemach ale on gdy zaczynam jakikolwiek temat udaje ze spi . Albo dzwonie do niego tylko raz  dziennie  a nie ma go w domu od 7 ano  do 19 . Wczoraj np  zadzwonilam bo przyszla paczka itp i cos nas  rozlaczylo i zadzwonilam jeszce raz odrazu  i powiedzialam "  cos nas rozłaczylo Kocham Cie milego dnia :)" a on  odpowiedzial -" Jestes pojebana dzwonisz do mnie kórwa po Huj  jak ja kórwa nie mam czasu  i zawracasz mi  głowe  byle gównem " Rozłączyłam sie nic nie mówiac . Po powrocie do domu on byl obrazony nawet sie nie przywital  wiec ja tez  nic sie nie odzywalam . Czasem beknol  gdzie to dalas i tyle z naszych pieszczotliwych rozmów . Mial zly chumor wiec   wyszlam zeby ochlonol  wrocilam po  godzinie  moze 2  napisalam mu smsa  gdzie jestem zeby  sie nie martwil a on mi odpisal i  po co to piszesz  rob sobie co chcesz .  Po powrocie  ogladal film poprosilam go o rozmowe  byl strasznie nie mily  powiedzialam ze mi przykro ze go kocham  i ze  chcialabym zeby  inaczej mnie traktowal    to udawal ze spi  , zaczelam dalej mówic  czy nawet mnie nie przeprosi bo zle sie  ztym czuje jak mnie traktuje   to zaczol krzyczec  ze  jestem pojebaa i znowu chce  rozmawiac z nim kiedy jest zajety  i oglada film . wiec zapytalam kiedy bd  miec  czas to poczekam   powiedzial ze nie wie  ze jutro ni e pojutrze nie   w niedziele nie  i ze  w poniedizlalek jeszce nie wie  co bd robil  ale  ze  chce sie  ze znajomymi zobaczyc .  powiedzialam mu ze jak bd  tak  traktowal wszystkich ze swojego otoczenia  to  bd  sam i  chyba  w tedy bedzie sam ze soba szczesliwy  on odpowiedzial kto wie czy nie !  Wzielam kaudre i poszlam spac na ziemie do 2 pokoju  ale nie dawalo mi to spokoju wiec wrocilam spowrotem i zapytalam czy powiedzial to serio i czy chce byc sam  on ze nie  i zalozyl słuchawki . Zdjelam mu je  i  mowie ze jest dorosly i czeba  to wytlmaczyc   i zaczol znów krzyczec   o nic w sumie   poprosilam  zeby przestall bo ja mowie  spokojnie  a on Bo CO!   wiec   poszlam spac  dalej na ziemie i   dzis  sie nie porzegnal nie  przyszedl nawet po mnie zebym spala na luzku spalam na panelach  jak rano wstalam go juz nie bylo dzis   powiedzial  bratu ze wroci dzisiaj o 22-23  bo musi w pracy dluzej zostac .

Nie wiem co mam z nim zrobic   czasem jest kochany  a czasem   poprostu mu odbija  iczuje sie  bezradna  bo prubowalam juz byc słodka w tedy , byc jedza czy wychodzilam do kolezanki na noc  ale to nic nie daje  !

Problem jest w tym ze go kocham i poswiecilam dla niego wczesniejsze zycie  i teraz w sumie poswiecam caly czas  zmysla o nim zeby mial posprztane ugotowane zrobione zakupy  nawet ja sama sciany maluje bo on   tego nie bd  robil  . M jestesmy w trakcie  remontu i wiekszosc sama robie     od 3 tygodni montuje 1 listwe ktora zajmie mu  okolo 10min czasu   gdy o to prosze mowi ze mu wiecznie zycie  organizuje i od kad mieszkamy  to ciagle kaze mu cos robic na mieszkaniu i czuje sie wykorzystywany prze zemnie a  taka prawda ze od kad  tu mieszkamy lezy i pije piwo po pracy siedzi na necie  czy oglada filmy ale  nigdy nie natrafiam na moment kiedy mozemy pogadac  bo ponoc ja jestem dziwna wdlg  niego :(.

Co mam zrobic  zeby go zmienic  chce poprostu zeby szanowal me i moja prace i  juz nie mowie o kwiatach czy wyjsciu bo tego nie ma nawet na walentynki czy dzien kobiet czy  rocznice ktora mielismy niedawno   marze o  tym ale priorytet  to zeby  mnie sznowal .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Prosze pomozcie mi mam straszna depresje jestem tu sama nawet nie mam z kim pogadac o tym sad

3

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

czy Ty przeczytałaś to, co sama napisałaś ? kobieto, jesteś młoda, nie daj się, kopnij go w dupę. bo tak nie może być. szacunek jest jedną z najważniejszych rzeczy w związku i ewidentnie go Wam brakuje. nie ma co... serio...

4

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

uciekaj od niego jak najdalej! ten zwiazek nie ma szans. z czasem będzie coraz gorzej, bedziesz się czuła bezwartościowa a on cię bedzie wyniszczał. kochasz go, ale z czasem będzie ci coraz trudniej odejść, a przyszłości z takim człowiekiem nie będzie. niestety taka jest prawda i im szybciej to sobie uświadomisz tym lepiej dla ciebie. on nigdy cię nie będzie szanował, lepiej uciec od niego i poszukać kogoś kto na ciebie zasługuje a nie żyć złudzeniami

5

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
anetaklaudia7 napisał/a:

czy Ty przeczytałaś to, co sama napisałaś ? kobieto, jesteś młoda, nie daj się, kopnij go w dupę. bo tak nie może być. szacunek jest jedną z najważniejszych rzeczy w związku i ewidentnie go Wam brakuje. nie ma co... serio...

Ale nie wiem czy potrafie  zec bez niego kocham  go bardzo bylam wczesnie  w innym zwiazku  5 lat byl calkiem inny od tego    ale nie ma co porównywac kazdy jest inny łatwiej by bylo gdybym byla w polsce a do domu nie mam juz powrotu  i gdzie pujde mieszkac   wszystkie pieniadze zainwestowalam w mieszkanie i  sprzet do pracy  .

Nawt nie  o to chodzi po prostu  jest moim swiatem  . Czasem zastanawiam sie czy ze mna jest cos nie tak  czasem poprostu juz ma  tak glupie mysli ze moze jak bym miala wypadek czy nie wiem w koncu zawal w tak mlodym wieku przez niego to zrozumie co robi   . Ale to  zwykle debilne gadanie  ..  chce poprostu go zmienic ale nie wiem jak to zrobic . Nie chce od niego odchodzic  bo naprawde mi na nim zalezy . I kop w jego dupe   znisczy mnie ja o tym wiem .  Da sie zrobic  cos zeby on w koncu zabiegal o mnie ?? I zaczol mnie szanowac ? Nigdy mnie nie udezyl ale niszczy mnie psychicznie

6

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

nigdy nie poswieca sie dla faceta wszystkiego, NIGDY a Ty sie poswiecilas sama, on ci k****ami rzuca przez tel a Ty panu po powrocie jeszcze mowisz ze go kochasz? przestan mu pieskowac bo jak nie to sie szybciutko ten zwiazek rozleci. rozumiem ze on pracuje a Ty nie? dlaczego tak jest? nie pozwalaj sie nie szanowac!

7

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Tak będzie wyglądało całe twoje życie z nim:

Jestes pojebana dzwonisz do mnie kórwa po Huj  jak ja kórwa nie mam czasu  i zawracasz mi  głowe  byle gównem

Rozwiązaniem jest odejście od niego.

8

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

i ta sie juz duzo zmienilo   wczesniej bylo jeszce troche gorzej  niby sie poprawia  ale mam wrazenie ze on chyba  jest pewny ze  co nie zrobi i tak z nim bd . Moj dzien polega na tym zeby  zrobic prace ogarnac system i czekac na niego raz zostalam tu sama bo wyjechal do domu    czulam sie jak by mi serce  wyrwali  wogole moj dzien nie mial sensu . Pracowalam bo musialam  sprzatalm  zeby nie zyc w chlewie   nawet nie gotowalam bo nie mialam do kogo na koniec sleczalam przy laptopie  i szlam spac  zeby rano obudzic sie sama  sad

9

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Przecież mamy XXI wiek dziewczyno!! Wyjdź z domu i rozejrzyj się dokładnie i nie rozmyślaj bo będziesz tyrana w myślach tylko bronić.. wiem to z autopsji. Czytaj co Ci szczerze ludzie piszą.. daj dyla jak najdalej!! Inaczej przepadłaś.

10

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
Tegan napisał/a:

nigdy nie poswieca sie dla faceta wszystkiego, NIGDY a Ty sie poswiecilas sama, on ci k****ami rzuca przez tel a Ty panu po powrocie jeszcze mowisz ze go kochasz? przestan mu pieskowac bo jak nie to sie szybciutko ten zwiazek rozleci. rozumiem ze on pracuje a Ty nie? dlaczego tak jest? nie pozwalaj sie nie szanowac!

Ja tez pracuje   czasem nawet wiecej od niego    .nie jestem od niego zalezna finansowo  dzielimy mieszkanie na pol on rozlicza mnie  do   1 euro   na  co juz  regowalam  i niby  to pojol ale ostatnio znow wyskoczy ze jestem mu winna jeszce 21   jak juz by nie mogl sobie tego 1 darowac  wiem ze to zalosne  z  mojej strony tez . Ale byl czas kiedy   naprawde nie mialam pieniedzy i placil za mnie czynsz  nie kazal mi oddac    ale idac do sklepu czeka az ja zaplace

11

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

jestes od niego uzalezniona po prostu a to juz jest problem psychologiczny z ktorym ja tez sie borykalam przeczytaj watek "Grupa wsparcia dla kobiet kochajacych za bardzo" na tym forum, da Ci do myslenia, potrzebujesz zajac sie soba. Nie wiem tylko czy Wasz zwiazek ma sens jeszcze ale na pewno ma sens abys Ty sie ogarnela.

12

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
Tegan napisał/a:

jestes od niego uzalezniona po prostu a to juz jest problem psychologiczny z ktorym ja tez sie borykalam przeczytaj watek "Grupa wsparcia dla kobiet kochajacych za bardzo" na tym forum, da Ci do myslenia, potrzebujesz zajac sie soba. Nie wiem tylko czy Wasz zwiazek ma sens jeszcze ale na pewno ma sens abys Ty sie ogarnela.

Wiem ze kazdy dobrze mi radzi w pewnym sesnsie to  ogarniam . Juz raz   sie spakowalam   mialm odejsc ale obydwoje plakalismy .  I  ja sama wiedzialam ze nie chce tego zrobic w koncu mnie przytulil i glaskal  zebym sie uspokoila  jemu tez lecialy grochy z oczu . I nie bylam na tyle twarda zeby to zrobic  .Jeszcze chce powalczyc . Moze on musi sam do tego dojrzec i zrozumiec ze zle robi nie wiem sad

13

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Czy moglabys mi podeslac linka do Grupa wsparcia dla kobiet kochajacych za bardzo    nie moge tego znalesc

14

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
Kompromis napisał/a:

Wiem ze kazdy dobrze mi radzi w pewnym sesnsie to  ogarniam . Juz raz   sie spakowalam   mialm odejsc ale obydwoje plakalismy .  I  ja sama wiedzialam ze nie chce tego zrobic w koncu mnie przytulil i glaskal  zebym sie uspokoila  jemu tez lecialy grochy z oczu . I nie bylam na tyle twarda zeby to zrobic  .Jeszcze chce powalczyc . Moze on musi sam do tego dojrzec i zrozumiec ze zle robi nie wiem sad

dziewczyny,
co wy wszystkie macie z tym " Walczeniem "?

Co rusz , to czytam o jakims walczeniu...
o milosc, zwiazek sie nie walczy. Ona albo jest, albo jej nie ma.

Z tym spakowanie i "odejsciem ", czy to przypadkiem nie byl taki , jak ja na to mowie " Kasperletheater"?,
taki teatrzyk ? dla jednego widza w tym przypadku

15

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kompromis napisał/a:

Wiem ze kazdy dobrze mi radzi w pewnym sesnsie to  ogarniam . Juz raz   sie spakowalam   mialm odejsc ale obydwoje plakalismy .  I  ja sama wiedzialam ze nie chce tego zrobic w koncu mnie przytulil i glaskal  zebym sie uspokoila  jemu tez lecialy grochy z oczu . I nie bylam na tyle twarda zeby to zrobic  .Jeszcze chce powalczyc . Moze on musi sam do tego dojrzec i zrozumiec ze zle robi nie wiem sad

dziewczyny,
co wy wszystkie macie z tym " Walczeniem "?

Co rusz , to czytam o jakims walczeniu...
o milosc, zwiazek sie nie walczy. Ona albo jest, albo jej nie ma.

Z tym spakowanie i "odejsciem ", czy to przypadkiem nie byl taki , jak ja na to mowie " Kasperletheater"?,
taki teatrzyk ? dla jednego widza w tym przypadku

Akurat w tedy nie   to byl taki 1 jedyny raz  2dni mieszkalam po za domem i w koncu przyszlam po rzeczy  i znim porozmawiac bo mnie prosil . Sama nie chcialm tego  tak naprawde  ale  zaraz po tej klutni bylo ok przez jakis czas  on gdy czuje ze ma mnie  juz tak na 100%  to jest masakra . A ja  mimo to ze wiem ze nie powinnam  mu tego pokazywaz robie to nawet nieswiadomie

16 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2013-08-09 11:42:56)

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
Kompromis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kompromis napisał/a:

Wiem ze kazdy dobrze mi radzi w pewnym sesnsie to  ogarniam . Juz raz   sie spakowalam   mialm odejsc ale obydwoje plakalismy .  I  ja sama wiedzialam ze nie chce tego zrobic w koncu mnie przytulil i glaskal  zebym sie uspokoila  jemu tez lecialy grochy z oczu . I nie bylam na tyle twarda zeby to zrobic  .Jeszcze chce powalczyc . Moze on musi sam do tego dojrzec i zrozumiec ze zle robi nie wiem sad

dziewczyny,
co wy wszystkie macie z tym " Walczeniem "?

Co rusz , to czytam o jakims walczeniu...
o milosc, zwiazek sie nie walczy. Ona albo jest, albo jej nie ma.

Z tym spakowanie i "odejsciem ", czy to przypadkiem nie byl taki , jak ja na to mowie " Kasperletheater"?,
taki teatrzyk ? dla jednego widza w tym przypadku

Akurat w tedy nie   to byl taki 1 jedyny raz  2dni mieszkalam po za domem i w koncu przyszlam po rzeczy  i znim porozmawiac bo mnie prosil . Sama nie chcialm tego  tak naprawde  ale  zaraz po tej klutni bylo ok przez jakis czas  on gdy czuje ze ma mnie  juz tak na 100%  to jest masakra . A ja  mimo to ze wiem ze nie powinnam  mu tego pokazywaz robie to nawet nieswiadomie

tak sie dzieje, kochana, bo Ty przyjmujesz wzgledem niego pozycje KOMPLETNIE ulegla.czytaj tutaj:

Kompromis napisał/a:

(...)Po powrocie  ogladal film poprosilam go o rozmowe  byl strasznie nie mily  powiedzialam ze mi przykro ze go kocham  i ze  chcialabym zeby  inaczej mnie traktowal    to udawal ze spi  , zaczelam dalej mówic  czy nawet mnie nie przeprosi bo zle sie  ztym czuje jak mnie traktuje   to zaczol krzyczec  ze  jestem pojebaa i znowu chce  rozmawiac z nim kiedy jest zajety  i oglada film . wiec zapytalam kiedy bd  miec  czas to poczekam

??????? BOSZSZSZ! POCZEKAM??????

ponadto reagujesz na jego brak szacunku w zupelnie niezrozumialy dla mnie  sposob, czytaj tutaj:

   

Kompromis napisał/a:

(...)t  powiedzial ze nie wie  ze jutro ni e pojutrze nie   w niedziele nie  i ze  w poniedizlalek jeszce nie wie  co bd robil  ale  ze  chce sie  ze znajomymi zobaczyc .  powiedzialam mu ze jak bd  tak  traktowal wszystkich ze swojego otoczenia  to  bd  sam i  chyba  w tedy bedzie sam ze soba szczesliwy  on odpowiedzial kto wie czy nie !  Wzielam kaudre i poszlam spac na ziemie do 2 pokoju  ale nie dawalo mi to spokoju wiec wrocilam spowrotem i zapytalam czy powiedzial to serio i czy chce byc sam  on ze nie  i zalozyl słuchawki .

co chcesz przez to osiagnac?

17

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
pomaranczowa 1 napisał/a:
Kompromis napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

dziewczyny,
co wy wszystkie macie z tym " Walczeniem "?

Co rusz , to czytam o jakims walczeniu...
o milosc, zwiazek sie nie walczy. Ona albo jest, albo jej nie ma.

Z tym spakowanie i "odejsciem ", czy to przypadkiem nie byl taki , jak ja na to mowie " Kasperletheater"?,
taki teatrzyk ? dla jednego widza w tym przypadku

Akurat w tedy nie   to byl taki 1 jedyny raz  2dni mieszkalam po za domem i w koncu przyszlam po rzeczy  i znim porozmawiac bo mnie prosil . Sama nie chcialm tego  tak naprawde  ale  zaraz po tej klutni bylo ok przez jakis czas  on gdy czuje ze ma mnie  juz tak na 100%  to jest masakra . A ja  mimo to ze wiem ze nie powinnam  mu tego pokazywaz robie to nawet nieswiadomie

tak sie dzieje, kochana, bo Ty przyjmujesz wzgledem niego pozycje KOMPLETNIE ulegla.Tutaj:

Kompromis napisał/a:

(...)Po powrocie  ogladal film poprosilam go o rozmowe  byl strasznie nie mily  powiedzialam ze mi przykro ze go kocham  i ze  chcialabym zeby  inaczej mnie traktowal    to udawal ze spi  , zaczelam dalej mówic  czy nawet mnie nie przeprosi bo zle sie  ztym czuje jak mnie traktuje   to zaczol krzyczec  ze  jestem pojebaa i znowu chce  rozmawiac z nim kiedy jest zajety  i oglada film . wiec zapytalam kiedy bd  miec  czas to poczekam

???????BOSZSZSZ!

ponadto reagujesz na jego brak szacunku w zupelnie niezrozumialy dla mnie  sposob:
   

Kompromis napisał/a:

(...)t  powiedzial ze nie wie  ze jutro ni e pojutrze nie   w niedziele nie  i ze  w poniedizlalek jeszce nie wie  co bd robil  ale  ze  chce sie  ze znajomymi zobaczyc .  powiedzialam mu ze jak bd  tak  traktowal wszystkich ze swojego otoczenia  to  bd  sam i  chyba  w tedy bedzie sam ze soba szczesliwy  on odpowiedzial kto wie czy nie !  Wzielam kaudre i poszlam spac na ziemie do 2 pokoju  ale nie dawalo mi to spokoju wiec wrocilam spowrotem i zapytalam czy powiedzial to serio i czy chce byc sam  on ze nie  i zalozyl słuchawki .

co chcesz przez to osiagnac?

w jakis  głupi sposob mysle ze zalagodze sytuacje  chce normalnego domu sad

18 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2013-08-09 11:26:11)

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

masz racje ! ten sposob jest glupi.

Jak masz szacunek do siebie, Twoj partner czuje to , widzi to . kazde jego stykniecie z Toba "mowi " mu to. Rozumiesz?

To , jaka ty jestes. Nic wiecej. Nie musisz byc ulegla. Skad wogole ten pomysl?
Jak mi kto nie odpowiada ( zle mnie traktuje , nie ma szacunku , jest chamem) -niczego z nim nie zaczynam.

Ile milosci / szacunku/ jakiego traktowania  potrzebujesz - pokazujesz kazdemu SAMA.
Swoim zachowaniem, kazdym slowem , gestem.
I wedlug tego ludzie Cie traktuja.

Tak naprawde jest.

19 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2013-08-09 11:55:06)

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

i co mi sie jeszcze nasunelo.napisalas:

 

Kompromis napisał/a:

..."ze zalagodze sytuacje"...

zwiazki wymagaja stanowczosci-nie lagodzenia

lagodzenie jest jak ...nieprawdziwosc

20

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Tu Tobie wszyscy dobrze radzą. Jak znika szacunek w związku to tylko czekać aż on posunie się dalej...

21

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Wróciłabym szybciutko od takiego karalucha. Kochana popracuj nad swoją wartością. Nie czekaj na jego oklaski tylko rób rzeczy z którym sama będziesz dumna. Jak on zobaczy że Ty się szanujesz to on też Ciebie będzie.

22

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

http://www.netkobiety.pl/t17705.html

Jest co czytać.

23

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Wiej kobieto, bo będzie Ci coraz trudniej podjąć decyzję, aż przyjdzie moment, że on Ci wystawi rzeczy za próg.
Z tego, co opisałaś wnioskuję, że on Ciebie nie kocha.
Ma sprzątaczkę i kochankę za darmo. Resztę przecie z nim rozliczasz.
Król Dzidziuś nie zmieni się nigdy.... nie licz na to, że swoją miłością coś zadziałasz sad

24

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Uciekaj od Niego! On jest wart takiego poświęcenia? Przecież Ty mu swoje życie darujesz. Jak szuka służącej to niech da ogłoszenie do gazety! Jak szuka darmowego ruchania to idzie do burdelu. Szanuj siebie dziewczyno! Spakuj zabawki i zakończ ten cyrk! Pokaż mu, że jesteś silna! że stać Cię na taki krok, bo on pewnie myśli - że Ty sobie bez niego nie dasz rady. Jeśli on mieszka za granicą, tym lepiej! Co z oczu - to z serca. Wróć do Polski, do rodziny, przyjaciół, szybciej i łatwiej zapomnisz o tym draniu.

25

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Każdej z nas łatwo mówić mimo że przeżyła coś podobnego ale uwież że odejście będzie bardzo dobre dla Ciebie...On nie ma czty szacunku dla Ciebie.   Jak umie drzec tylko jape za nic na Ciebie to niech spier... Od Twojej osoby.
Niech sam se robi w chacie bo jest od tego jak dupa od sr...!

Nic nie rób przez jakich czas to może doceni Cię idiota a jak nie to wtedy wiej i nie patrz na to że kochasz bo on niekoniecznie już musi.ALBO SZANUJE CIĘ ALBO NIECH GOŚCIU ZOSTAJE SAM A POTEM ŻAŁUJĘ TEGO CO ZROBIŁ choć wątpię.

26

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

"Kompromis" czytając Twoją prośbę o pomoc i rady, musiałam się zarejestrować na to forum, żeby się wypowiedzieć, ponieważ od samego czytania o Twoim Mężczyźnie robi mi się słabo i przykro, bo wyobrażam sobie jak musisz się teraz czuć Dziewczyno!! Bezradna, opuszczona, samotna, rozżalona i pewnie w jakiś nieracjonalny sposób, czujesz się po części winna tej sytuacji.. Z tego co piszesz Twój chłopak Cię kompletnie nie szanuje.. Powinnaś usiąść, zaparzyć sobie herbatę, kupić ulubioną czekoladę i zastanowić się: Co ja takiego robię dla siebie z czego mogę być dumna? Czy zasługuję na szacunek? Co mogę dobrego zrobić dla siebie? - odpowiedź na te  pytania powinna być taka: Jestem z siebie dumna,bo jestem lojalną i zaradną kobietą, o dobrym sercu i jak każdy człowiek zasługuję na szacunek. zwłaszcza z ust i postawy mężczyzny, dla którego poświęciłam swoje życie w swoim kraju. Musisz być bardzo odważną kobietą.. bo nie każdy działał by tak szybko. Musisz uwierzyć w siebie i docenić to kim Ty jesteś. Bo jeśli sama siebie nie polubisz i nie będziesz szanować, to nikt tego nie zrobi, nawet Twój ukochany!! Tak jak tu poprzednia forumowiczka napisała, nie poświęca się całego życia dla jednej osoby, nawet ukochanego, bo związek nie polega na tym, by jedna osoba była podporządkowana drugiej i nie miała swojego życia. Jeśli mężczyzna naprawdę kocha kobietę to jest DUMNY z niej, z tego co ona robi dla siebie i dla związku i wspiera ją. W Twoim związku wsparcia nie ma.. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba się wziąć za siebię, bo TY jesteś NAJWAŻNIEJSZA w tym momencie i Twoje życie. Pomyśl co możesz zrobić żeby zadbać o siebie (nie chodzi mi tu o urodę), chodzi o komfort psychiczny, o poczucie bezpieczeństwa, którego nie masz, bo jeśli byś miała, nie bałabyś się odejść od niego. A jestem przekonana, że na pewno i bez niego byś sobie poradziła. Jeśli sama nie potrafisz sobie pomóc, może pomyśl o wizycie u psychologa? nie chodzi mi tu o terapię, tylko kilka spotkań, rozmów o tym, jak możesz zadbać o siebie, rozwijać się i sobie sama pomóc. Jeśli sama podniesiesz sobie poczucie własnej wartości, to dopiero wtedy odpowiesz sobie na pytanie czy warto być z takim człowiekiem? a może podejmiesz zupełnie nieoczekiwaną decyzje? kto wie, co się zdarzy.. Pozdrawiam Cię i mam nadzieję, że postarasz się coś zmienić :*

27

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje
Kompromis napisał/a:

Witam !
Mam  24 lata  wyjechalam za granice dla mojego Kamila   z dnia na dzien  spakowalam walizki  wynioslam sie z domu  zucilam prace i zamieszkalam z nim za granica . Na początku bylo cudownie  a teraz poprostu mam dosc  od roku mieszkamy razem  i w sumie  nie duzo wiecej jestesmy para  ale znamy sie juz 7 lat .

Chcialabym porozmawiac z nim  o glupotach  czy o naszej przyszlosci czy planach czy poprostu problemach ale on gdy zaczynam jakikolwiek temat udaje ze spi . Albo dzwonie do niego tylko raz  dziennie  a nie ma go w domu od 7 ano  do 19 . Wczoraj np  zadzwonilam bo przyszla paczka itp i cos nas  rozlaczylo i zadzwonilam jeszce raz odrazu  i powiedzialam "  cos nas rozłaczylo Kocham Cie milego dnia smile" a on  odpowiedzial -" Jestes pojebana dzwonisz do mnie kórwa po Huj  jak ja kórwa nie mam czasu  i zawracasz mi  głowe  byle gównem " Rozłączyłam sie nic nie mówiac . Po powrocie do domu on byl obrazony nawet sie nie przywital  wiec ja tez  nic sie nie odzywalam . Czasem beknol  gdzie to dalas i tyle z naszych pieszczotliwych rozmów . Mial zly chumor wiec   wyszlam zeby ochlonol  wrocilam po  godzinie  moze 2  napisalam mu smsa  gdzie jestem zeby  sie nie martwil a on mi odpisal i  po co to piszesz  rob sobie co chcesz .  Po powrocie  ogladal film poprosilam go o rozmowe  byl strasznie nie mily  powiedzialam ze mi przykro ze go kocham  i ze  chcialabym zeby  inaczej mnie traktowal    to udawal ze spi  , zaczelam dalej mówic  czy nawet mnie nie przeprosi bo zle sie  ztym czuje jak mnie traktuje   to zaczol krzyczec  ze  jestem pojebaa i znowu chce  rozmawiac z nim kiedy jest zajety  i oglada film . wiec zapytalam kiedy bd  miec  czas to poczekam   powiedzial ze nie wie  ze jutro ni e pojutrze nie   w niedziele nie  i ze  w poniedizlalek jeszce nie wie  co bd robil  ale  ze  chce sie  ze znajomymi zobaczyc .  powiedzialam mu ze jak bd  tak  traktowal wszystkich ze swojego otoczenia  to  bd  sam i  chyba  w tedy bedzie sam ze soba szczesliwy  on odpowiedzial kto wie czy nie !  Wzielam kaudre i poszlam spac na ziemie do 2 pokoju  ale nie dawalo mi to spokoju wiec wrocilam spowrotem i zapytalam czy powiedzial to serio i czy chce byc sam  on ze nie  i zalozyl słuchawki . Zdjelam mu je  i  mowie ze jest dorosly i czeba  to wytlmaczyc   i zaczol znów krzyczec   o nic w sumie   poprosilam  zeby przestall bo ja mowie  spokojnie  a on Bo CO!   wiec   poszlam spac  dalej na ziemie i   dzis  sie nie porzegnal nie  przyszedl nawet po mnie zebym spala na luzku spalam na panelach  jak rano wstalam go juz nie bylo dzis   powiedzial  bratu ze wroci dzisiaj o 22-23  bo musi w pracy dluzej zostac .

Nie wiem co mam z nim zrobic   czasem jest kochany  a czasem   poprostu mu odbija  iczuje sie  bezradna  bo prubowalam juz byc słodka w tedy , byc jedza czy wychodzilam do kolezanki na noc  ale to nic nie daje  !

Problem jest w tym ze go kocham i poswiecilam dla niego wczesniejsze zycie  i teraz w sumie poswiecam caly czas  zmysla o nim zeby mial posprztane ugotowane zrobione zakupy  nawet ja sama sciany maluje bo on   tego nie bd  robil  . M jestesmy w trakcie  remontu i wiekszosc sama robie     od 3 tygodni montuje 1 listwe ktora zajmie mu  okolo 10min czasu   gdy o to prosze mowi ze mu wiecznie zycie  organizuje i od kad mieszkamy  to ciagle kaze mu cos robic na mieszkaniu i czuje sie wykorzystywany prze zemnie a  taka prawda ze od kad  tu mieszkamy lezy i pije piwo po pracy siedzi na necie  czy oglada filmy ale  nigdy nie natrafiam na moment kiedy mozemy pogadac  bo ponoc ja jestem dziwna wdlg  niego sad.

Co mam zrobic  zeby go zmienic  chce poprostu zeby szanowal me i moja prace i  juz nie mowie o kwiatach czy wyjsciu bo tego nie ma nawet na walentynki czy dzien kobiet czy  rocznice ktora mielismy niedawno   marze o  tym ale priorytet  to zeby  mnie sznowal .

Witaj. Bardzo Ci współczuje ale dobrze wiem co przeżywasz bo ja mam podobnie ;-(mój mąż też mnie nie szanuje, ani mojego zdania.uważa że tylko on wie co dla mnie dobre, moje potrzeby się nie liczą. W nerwach wyzywa od najgorszych. bez żadnego powodu ;-(
A więc tak, zaczną od tego, że mam 27 lat, mój mąż jest w tym samym wieku. Małżeństwem jesteśmy od 2 lat, jednak znamy się od 6 lat.
Mój mąż zabrania mi wszystkiego:
- nie moge iść do pracy, on jest rolnikiem i zmusza mnie żebym też była i pracowała w polu z jego rodzicami, którzy nie doceniaja tego co robie i ciągle wyzywają od nierobów!!! a ja tyle im pomagam, pracuje z polu po 12 godzin dziennienie, w deszczu i w słońcu, kopie dziury na ogrodzenie, naciągam siatkę, przybijam skoble, chodzę z haką, sypie nawóz który noszę w wielkiej misce która waży chyba ze 20 kg!!kiedy ja sama waże tylko 50kg. (ale ja nie chcem tego robić, nie po to studiowałam, żeby ryć w ziemii ;-(ja się po prostu do tego nie nadaję
- nie moge spotykać się z koleżankami,(mam tylko 2 ze względu na to, że mieszkamy blisko jego rodziców, ja nie znam tu nikogo, ja pochodze z innego miasta)czasami pozwala mi iść na godzinkę do koleżanki , raz na kilka miesięcy,ale to tylko pod warunkiem że nie ma jej męża w domu. niestety jak wracam po tej godzinie to musze się spowiadać z każdego zdania mojego i mojej koleżanki, o czym gadałyśmy, czy piłam kawe, herbate czy może nie daj boże wino! najlepiej jakbym wzieła dyktafon i wszystko nagrywała, strasznie mnie to męczy,
- nie mogę farbować włosów, chodzić do fryzjera ich ściąć, bo przecież jego mamusia może mi podciąć włosy.
- nie mogę jeździć sama do domu, do babci, cioci, sióstr i braci, bo mąż mówi że dobra żona nie wychodzi nigdzie bez męża, moge tylko jeździć z nim, tyle, że ja czasami chciałabym porozmawiać z rodziną sam na sam, czy z siostrą poplotkować o babskich sprawach i niekoniecznie chcem żeby on stał i słuchał
- ale on tego nie rozumie bo on nie utrzymuje zadnych kontaktów ze swoja rodziną, jedynymi osobami z którymi się spotyka są jego rodzice.
- mąż przeglada mi telefon, jak tylko dostanę sms to juz jest przy mnie i czyta,
- tak samo jest z siedzeniem na komputerze, jak tylko nie ma mnie w pobliżu to przeglada historię przeglądania stron internetowych,
- jak dzwoni do mnie telefon to chce żebym brała na głośnik bo uwaza że jesli jest moim mężem to ma prawo słyszeć co ktos mówi,
a jeśli tego nie robie to muszę wszystko ze szczegółami opowiadać jak na spowiedzi,
- jesli jesteśmy u mojej rodziny i mąż chce iść spać to ja też muszę iść, nie mogę zostać z rodziną i porozmawiać sam na sam,
- ja mam juz dosyć siedzenia z nim 24/h ,jak nie w domu to razem w polu z jego rodzicami, przeciez człowiek potrzebuje troche odpoczynku od tej drugiej osoby.

Nie napisałam jeszcze, że jestem w 11 tygodniu ciąży, myślałam, że jak już jestem w ciąży to coś się zmieni, ale wręcz przeciwnie, jest coraz gorzej. Doszły jeszcze wyzwiska i różne epiety. Dodam, że nigdy go nie zdradziłam i nigdy nie dałam mu nawet powodu do zazdrości, on po prostu taki jest i wydaje mi się, że jest to wyniesione z domu rodzinnego, w którym rodzice nie ruszają się jedno bez drugiego na krok, nie utrzymują kontaktu z rodziną i znajomymi, bo każda kobieta to ku.....a a każdy facet to cham. Jednym słowem żyją sobie w tym swoim małym świecie, ale ja taka nie jestem, mam braci i siostry i zawsze miałam z nimi dobry kontakt, jednak on nie rozumie, że nie można drugiemu człowiekowi zabraniać kontaktu z rodziną.
Poza tym wydaje mi się, że każdy normalny człowiek, wiedząc, że żona jest sama w mieście, gdzie nikogo nie zna, powinien sam zaproponować żebym pojechała do rodziny a nie siedziała w pustym mieszkaniu sama jak palec.

Ostatnio napisałam mu, że chcem pojechać do siostry do Gdańska, ona też jest w ciąży i siedzi w domu na chorobowym, i co usłyszałam? " że jeśli pojadę to on mi dziecko odbierze bo się na matkę nie nadaję, bo nie moge w domu usiedzieć! poza tym jadę tam pobzykac się z innymi bo wiem, że drugi raz nie zaskoczę! przecież to jakiś obłęd, jemu wszystko sprowadza się do jednego! Najbardziej martwi mnie to, że jeśli on już teraz takie rzeczy wygaduje, jak jeszcze dziecko się nie urodziło, to co będzie jak się urodzi? zamknie mnie w domu i zabroni gdziekolwiek samej z dzieckiem wyjść bo inaczej mi dziecko odbierze? to jest chore!juz kiedys mi powiedział, że jesli będziemy mieli dziecko to on nie pozwoli żebym sama pojechała z dzieckiem do rodziny, myślałam że żartuje, ale teraz jak juz jestem w ciąży widzę, że on mówił całkiem serio ;-(

28

Odp: Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

"Zrozpaczona" chyba sama w duszy odpowiedziałaś sobie, co powinnaś zrobić a Twój instynkt pewnie karze Ci uciekać - i to jest słuszne! Twój mąż po prostu stosuje psychiczną przemoc wobec Ciebie i Cię krzywdzi. Gdy dziecko się narodzi, sprawa się sama nie polepszy. Wątpię, żeby ten człowiek się zmienił, bo jego jedyne środowisko to toksyczni rodzice, więc będzie dokładnie tak się zachowywał. Jeśli masz rodzinę, która Cię kocha i wspiera, to uciekaj Dziewczyno!! I niech Cię tu nie straszy, że Ci dziecko odbierze, bo to bzdura. Sąd jest po stronie matki w 90 %. Nagraj po cichu jakąś awanture na wszelki wypadek, powiedz o tym swojej siostrze, i działaj. Walcz o siebie, ale przede wszystkim o swoje dziecko.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Opadam z sił prosze o Pomoc :( Mój mężczyzna wogóle mnie nie sznuje

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024