nie doceniałem swojej zonki wsumie to nie szanowałem jej odeszła z dzieckiem do rodziców obarcza mnie cała winą tylko ze ona tez nie była w porządku wobec mnie nie umie rozmawiac ze mną a ostatnio nawed nie odbiera tel jak pytam czy chce'sie roztac to mówi ze złoscą ze tak oddłuszego czasu nie okazywała mi uczucia a ja kocham ją tak bardzo czy to naprawde koniec nie umiem sie z tym pogodzic morze poznała kogos
Tak to już jest że doceniamy nagle to co stracimy .
A czy to koniec na to pytanie tylko Ona zna odpowiedź .
Nie zawsze jest tak że kobieta odchodzi do kogoś innego , wtedy łatwiej rozgrzeszyć siebie za własnej winy za rozerwane więzy .
Braku szacunku nie każda kobieta jest w stanie wybaczyć bo to że nie docenia się jej starań to chyba ostatnio jakaś norma u niektórych panów ,z tym akurat da się żyć ale boli na pewno .
Odeszła bo - nie doceniałem jej, więc nie szanowałem jej, a to bo nie umiała ze mną rozmawiać, ale ją kocham.
Zacznij jej słuchać, a potem na każdym kroku udowadniaj jak bardzo Ci na niej zależy i to nie przez miesiąc, aż będzie dobrze, ale baaaaaaardzo długo. Wtedy powie - że kocha Cię nad życie.
Jestem facetem, takie me zdanie, nie obraź się za wpis.
Pzdr.
jestem kierowca długo pracuje sirednio wyjdzie 16h na dobe resza to załadunki towaru na których sie schodz no i czas w domu zonka mówi ze nie poswiecałem jej czasu nie interesowałem sie nia itp. Z czasem dla rodziny faktyczni miałem krucho ale mamy dziecko i tylko ja pracowałem a po 6latach wyprowadza sie i wypomina mi błedy a swoich nie widzi czy ja ją odzyskam cieszko mi bez niej tym bardziej ze nawed tel nie odbiera jak mam to wszystko naprawić
Polecam film - Ognioodporny. Jest na YT. Krok po kroku, co w sumie robić. I to nie są jaja.
Jak się coś w aucie popsuje to zawsze idzie naprawić je. W życiu tak samo. Daj odpocząć kobiecie i żeby nie wiem co mówiła - nie kłóć się nigdy z nią. Potem krok po kroku zacznij robić gesty jakie się robiło kiedyś. To zawsze działa. Banał - wyślij jej czerwoną różę. Pomyśli - on chce mnie przekupić różą. Niech się ... i wywali. Spoko, ale gest jest. Potem coś innego, napisz jej smsa choćby - gdy ostatnim razem cię widziałem, miałaś śliczne włosy... Wierz mi, że w końcu przeczyta, dojdzie też do wniosku, że zgłupiałeś, ale się ucieszy. Takie małe gesty powoli utorują drogę do czegoś więcej. I nie ma co się poddawać, bo wszystko jest do naprawienia. Zaskakuj ją na plus - żadna się takiemu dziwnemu na pozór zachowaniu nie oprze. Wyprowadziła do rodziców - hmm - może zrób coś dla nich. I powoli wszystko, bez tłumaczenia się dlaczego, bez rozmawiania jakiegoś. Tu nie ma czasu na wstyd, na to co ktoś powie, na to co ktoś pomyśli - tu jest czas na to by kogoś odzyskać. A wtedy robi się co można zrobić. I to jest piękne.
holera zona w tyłku ma ten zwjazek jakiegos tyrana zemnie chce zrobic szkoda ze sama nie zauwaza co mówi i robi chyba musze zapomniec 6 lat tylko jakim cudem i synek co bede odwiedzał synusia w dni które sobie za zyczy ona nie prubuje nawed mnie zrozumiec
holera zona w tyłku ma ten zwjazek jakiegos tyrana zemnie chce zrobic szkoda ze sama nie zauwaza co mówi i robi chyba musze zapomniec 6 lat tylko jakim cudem i synek co bede odwiedzał synusia w dni które sobie za zyczy ona nie prubuje nawed mnie zrozumiec
Niemadry napawde ciezko czytac taki stos bledow ortograficznych
Cholera, zwiazek, ze mnie, zazyczy, probuje, nawet!!!!!
Widac zona jest na ciebie wsciekla, moze lepiej to przeczekac, a potem na spokojnie sprobuj z nia porozmawiac. Widac, ze od dawna jej nie sluchales, skoro zupelnie nie wiesz o co jej chodzi. Miarka sie przebrala i ona juz nie chce ciebie zrozumiec
Kontakty z synem mozesz ustalic na drodze sadowej.