MĄŻ OD 3 LAT ZDRADZA MNIE Z KOBIETĄ KTÓRA KOCHA TYLKO SIEBIE I NASZE PIENIĄDZE,OD 2 LAT MIESZKA Z NIĄ.TA PANI POZBYŁA SIĘ SWOJEGO MĘŻA ODDAJĄC DO HOSPICJUM,I CZEKAJĄ NA ŚMIERĆ JEGO I MOJĄ.3 DNI TEMU MIAŁAM URODZINY NAWET ŻYCZEŃ MI NIE ZŁOŻYŁ,ŚWIĘTA SPĘDZAM Z PSEM I KOTEM PO RAZ TRZECI.PRACOWAŁAM 37 LAT,TYLE ZUS MI ZALICZYŁ ALE EMERYTURĘ OTRZYMAM ZA ROK PO UKOŃCZENIU 60 LAT. ZARABIAŁAM ZAWSZE O 70% WIĘCEJ,A TERAZ ŁASKĘ MI ROBI ŻE DAJE MARNE GROSZE.NIE WIEM CO DALEJ '
No cóż. Może po prostu się z nim rozwiedź? Konieczne z jego winy, musiałabyś tylko udowodnić mu zdradę. Jesteście małżeństwem, macie wspólnotę majątkową, mąż nie może ot tak sobie zostawiać ciebie bez środków do życia i wasze wspólne pieniądze wydawać zabawiając się z tą panią. Idź koniecznie do prawnika po poradę.
A te marne grosze które Ci daje są zasądzone , czy robi to z łaski ? Należą Ci się alimenty .
Wiem , że żadne pieniądze nie wynagrodzą Ci Twojego upokorzenia , ale przynajmniej pozwolą godnie żyć , korzystać z małych przyjemności dzięki którym choć na chwilę zapomnisz o swojej sytuacji , pozwolą by czas mijał szybciej , a ten niestety jest jedynym lekarstwem w takich sytuacjach. I wiesz może to będzie śmieszne co napiszę , ale cieszę się ,że masz przy sobie zwierzaki . Mi moje pupile nie raz pomogły przetrwać trudne chwile , o nic nie pytają , nigdy nie zawodzą a ich spojrzenie bezcenne. Powodzenia , głowa do góry i nie poddawaj się .
Witam
Zarejestrowalam sie na forum poniewz szukam pomocy i podpowiedzi co mam robic. Jestesmy malzenstwem 35 lat, maz zdradza mnie juz prawie 3 lata, klamie, oszukuje
ze to tylko jego przyjaciolko-kolezanka. Jest to kobieta mezatka mlodsza bardzo duzo od niego wiem napewno ze sie spotykaja pozatym
wydaje na telefony do niej mase pieniedzy nie wspominam o prezencikach. Rozmawialam z nia telefonicznie, powiedzialam co o tym mysle
probowalam rozmowy z jej mezem, przedstawilam mu bilingi rozmow meza do niej ale on stwierdzil ze moj maz jest tylko dobrym znajomym
jego zony a co do rozmow przez telefon to on do niej wydzwania a nie ona do niego. Co ja mam dalej robic czuje sie bezsilna zagrozilam
ze podam sprawe o rozwod lub seperacje powiedzial ze to moja decyzja on placil nie bedzie a winy mu nie udowodnie bo sms i rozmowy
telef. to zadny dowod.
prosze niech mi ktos podpowie co dalej mam robic
Możesz wynająć prywatnego detektywa i w ten sposób zebrać dowody zdrady. Wtedy będziesz mogła wystąpić o rozwód z orzekaniem o winie męża. A jego teksty, że winy mu nie udowodnisz i że nie będzie płacił to może sobie twój jeszcze mężulek między bajki włożyć. Jeśli cię zdradza, to detektyw dostarczy piękne zdjęcia, nagrania itp., a to wszystko plus bilingi będzie dowodem go obciążającym. Jeśli rozwód będzie z orzekaniem o jego winie, to koszty sądowe w całości poniesie on - 4 lata temu to było ok. 600 zł. Do tego jeśli w skutek rozwodu pogorszy się twoja sytuacja materialna, to możesz go pozwać o alimenty dla siebie. I pamiętaj, że przy podziale majątku jego połowa jest twoja! Głowa do góry i działaj
!
Dziekuje za podpowiedz ja myslalam wlasnie zeby wynajac jakiegos detektywa ale powiem szczerze nie mam pojecia ile taka usluga by kosztowala mysle ze jak wybiore sie do adwokata to cos podpowie.
Jest jeszcze jeden dylemat on powiedzial ze mowy niema zeby wyprowadzil sie z domu polowa mieszkania jest jego /a mamy tylko 1 pokoj i kuchnie mieszkamy w bloku/ i mozesz sobie wyobrazic jaka mam "przyjemnosc" mieszkac z osoba ktora jest tak podla wobec mnie. Ta kobieta calkiem przytkala mu mozg bo odwrocil sie od calej rodziny na ten czas zostala mu tylko ona i jej maz ktory prawdopodobnie nic nie kapuje albo tak mocno wierzy swojej zonie ktora go zapewnia ze nic ja nie laczy z tym facetem procz przyjazni, a ja wariatka wymyslam gruszki na
wierzbie.
Hej, prywatny detektyw kosztuje sporo.
Na śląsku to 600zł lub 1200zł za samo otwarcie zlecenia (w zależności od charakteru sprawy i danych które same mu damy na tacy), 45zł za godzinę pracy detektywa w terenie, 29groszy za każdy przejechany kilometr + vat od wszystkiego 23%. Ja za 1 dzień zapłaciłam 771zł.
Drogo nie drogo, ale spróbować warto. Przynajmniej będzie pewność czy mąż wierny jest czy niewierny. No i dowód zdrady będzie, a potem wreszcie spokój od wiarołomnego.
Pewnie, po dochodzeniu dostaje się sprawozdanie, które można wykorzystać w sądzie. Jednak czasem trzeba kilku dni, tygodnia i więcej, by mieć konkretne dowody (samo np. spotkanie w kawiarni nic nie wnosi), a wtedy koszty idą w tysiące.
zazdroszczę tym, którzy taką kasę na taki cel mogą przeznaczyć.
To bardzo drogo u mnie pewno tez takie ceny albo nawet wieksze ja jestem z duzego miasta to ceny wysokie. Pewno to nie bedzie wchodzic w gre zobacze co powie adwokat, mysle ze jakies wyjscie z tej sytuacji musi byc. Boje sie tylko ze same bilingi na ktorych sa rozmowy i smsy tylko prawie do niej moga nie wystarczyc. Moj jeszcze maz chcialby zeby z nia ukladalo mu sie super i w domu tez bylo ok. czyli ja powinnam zaakceptowac ten uklad. Moj chlop zupelnie zwariowal ale tak to juz jest jak starszy facet pozna duzo mlodsza od siebie d....
wtedy on sam mysli tez tylko ta czescia ciala. Ja teraz zazartowalam ale naprawde moja sytuacja nie jest do smiechu chce sie czasami wyc. Nigdy wczesniej bym sie tego niespodziewala ze moj maz moze mi wykrecic taki numer bylismy naprawde zgodnym i szczesliwym malzenstwem spadlo to na mnie jak grom z jasnego nieba.
Hej, to mój o tyle lepszy, że chce odejść, tyle, że zanim to nastąpi ja mam dla dobra dzieci przejść nad tym do porządku dziennego i przyjąć rozstanie jak zużycie się butów, nie te to inne, żaden problem...
. Mam być uśmiechnięta i na luzie jakby się nic nie stało, przecież miłość jest, potem odchodzi...
To bardzo drogo u mnie pewno tez takie ceny albo nawet wieksze ja jestem z duzego miasta to ceny wysokie. Pewno to nie bedzie wchodzic w gre zobacze co powie adwokat, mysle ze jakies wyjscie z tej sytuacji musi byc. Boje sie tylko ze same bilingi na ktorych sa rozmowy i smsy tylko prawie do niej moga nie wystarczyc. Moj jeszcze maz chcialby zeby z nia ukladalo mu sie super i w domu tez bylo ok. czyli ja powinnam zaakceptowac ten uklad. Moj chlop zupelnie zwariowal ale tak to juz jest jak starszy facet pozna duzo mlodsza od siebie d....
wtedy on sam mysli tez tylko ta czescia ciala. Ja teraz zazartowalam ale naprawde moja sytuacja nie jest do smiechu chce sie czasami wyc. Nigdy wczesniej bym sie tego niespodziewala ze moj maz moze mi wykrecic taki numer bylismy naprawde zgodnym i szczesliwym malzenstwem spadlo to na mnie jak grom z jasnego nieba.
Witaj Reni
Dobra rada: Nie informuj go, jakie dowody posiadasz i co wiesz.
A także o tym co zamierzasz zrobić.
Bo w ten sposób dajesz mu szanse na opracowanie linii obrony i uzgodnienie wersji z kochanką.
Nie popełniaj już więcej takich błędów.
Bagatelizuje, jest taki pewniacha?
To go nie strasz, tylko złóż pozew z orzeczeniem o jego winie.
Zobaczysz jak szybko wytrzeźwieje i zniknie uśmiech z jego teraz zadowolonej twarzy.
Bardzo szybko też mu się zmieni stosunek do Ciebie jak i jego tok rozumowania.
Pewnie padną jak to zwykle bywa deklarację o jego miłości do Ciebie i że to był jego największy błąd życia
maz zdradza mnie juz prawie 3 lata, klamie, oszukuje. ze to tylko jego przyjaciolko-kolezanka. Jest to kobieta mezatka mlodsza bardzo duzo od niego wiem napewno ze sie spotykaja pozatym
Czego oczekujesz od zdrajcy?
Że powie Tobie prawdę?
On będzie kłamał do samego końca.
To taki podręcznikowy standard przy zdradzie- kłamstwo mające na celu uśpienie czujności ofiary.
Nie wierz w nic co teraz Tobie mówi i co robi. On będzie kłamał, kłamał i jeszcze raz kłamał.
Rozmawialam z nia telefonicznie, powiedzialam co o tym myślę
Pytam, po co?
ze podam sprawe o rozwod lub seperacje powiedzial ze to moja decyzja on placil nie bedzie a winy mu nie udowodnie bo sms i rozmowy telef. to zadny dowod.
Twój małżonek grubo się myli. To jest dowód.
I tylko i wyłącznie od decyzji sądu zależy, czy zostanie dopuszczony w postępowaniu dowodowym.
Raczej wątpię by sąd je odrzucił
Możesz także już w trakcie postępowania, wq dowolnym jego momencie, zażądać bilingów połączeń, dostępu do archiwum komunikatorów, jego poczty a także dołączyć nowe materiały dowodowe.
Zainstaluj keyloggera na komputer.
Skonfigurowany będzie na twoją pocztę wysyłał wszystko, co Twój jm na nim robi plus uzyskasz wiele bezcennych źródeł dodatkowych informacji:
jego hasła, konta pocztowe i konta GG, FB i temu podobne.
Uzyskasz wgląd w jego pocztę internetową, zapisy z GG czy innych komunizatorów.
Te wszystkie informacje dobrze zabezpiecz!
Co prawda od sądu zależy, czy dopuści te materiały dowodowe, ale raczej nie sądzę, by odmówił.
Jest orzecznictwo Sadu Najwyższego w tym temacie.
Może wtedy nie będziesz musiała wynajmować detektywa.
Co do detektywa.
Owszem, jest to wysoki koszt ale może się okazać, że "inwestycja" w jego wynajęcie szybko się zwróci.
I pewnie wcale nie będzie musiał długo pracować.
Mogą już wystarczyć mu trzy- cztery dni pracy.
W moim przypadku był to tydzień czasu jego owocnej pracy.
Dzięki temu nie płacę na utrzymanie mojej ex.
Pozwolę sobie tutaj wstawić fragmenty tego co napisałem jensenie z innego watku:
Żyjemy długo złudzeniami, że może jednak przyjdzie opamiętanie naszego partnera.
Niestety, ono nie przychodzi.
Bo my na to pozwalamy, biorąc na swoje i tak już osłabione barki ratowanie związku, bojąc się panicznie tematu: pozew rozwodowy.
I zamiast tym p.....ć ostro zdradzacza w rozgrzaną łepetynę, upadlamy się, płaszczymy się i poniżamy przed zdrajcą, zabijając tym samym szacunek do siebie i poczucie własnej wartości.
Zasada jest prosta w takich sytuacjach- ze zdrajcą, podobnie jak z terrorystą, nie negocjujemy.
To my ustalamy zasady i reguły ich kapitulacji- jak się nie zgadza- likwidujemy- czytaj rozwód z orzeczeniem o winie zdradzacza.Widzisz, zdradzający to taki pasożyt, wykorzystujący cynicznie fakt, że my kochamy i ufamy bezgranicznie- Nie zabija nas od razu, bo gdyby to zrobił- straciłby poczucie bezpieczeństwa i stabilności, pozwalającej mu w razie wpadki wykorzystać fakt, ze my tak mocno kochamy, że jesteśmy w stanie zdradę wybaczyć.
I dopiero jak jest pewien, że nowy związek będzie stabilny - wysysa z nas ostanie soki, niszcząc nas dokumentnie, niejako nas zabijając.Skoro kogoś kochamy, to nigdy nie zdradzimy.
Skoro kochamy, to nie pozwolimy zniszczyć zaufania do siebie.
Skoro kochamy, to nie potrafimy zadawać bólu mojej zonie, mojemu mężowi czy też partnerowi
Skoro kochamy, wiemy, jakiej granicy nie wolno nam przekroczyć.Wiesz już, że jesteś na wojnie.
Masz walczyć perfidnie, brutalnie i podstępnie.
............nie obowiązują Ciebie jakiekolwiek reguły i zasady!To Ty określasz gdzie, kiedy i o której godzinie uderzysz.
Pozdrawiam Mark
Ankaline masz racje chyba lepszy bo chociaz chce sie wyprowadzic mysle ze tez bedzie bolalo ale chociaz nie bedziez musiala patrzec jak snuje sie po domu mruczac cos pod nosem niby do siebie ale cobym slyszala. Powiem wam ze sama sie zastanawiam i tak chyba juz jest ze jezeli w zyciu sie jakos uklada to tylko patrzec jak cos spadnie na glowe i to tak zeby czlowiek nie byl w stanie sie podniesc.
Ja tylko jestem ciekawa jezeli kiedys moj maz bedzie potrzebowal pomocy czy "przyjaciolka" mu pomoze, narazie jest sprawnym facetem
ale roznie w zyciu bywa dzis jest ok. a jutro niewiadomo, ale coz zawsze zyl dniem dzisiejszym o wszystkim innym myslalam ja, to teraz mam zaplate po 35 latach malzenstwa.
A co masz teraz zrobić:
Metoda 34 - i pełna konsekwencja w jej realizacji.
Jest cholernie trudna, ale i bardzo skuteczną.
Bo ona jest nakierowana wyłącznie na Ciebie. Pozwoli na odbudowanie Twojego poczucia wartości i samooceny.
przeczytaj uważnie punkt po punkcie i zastosuj się do tego:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj mężą. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silną, otwarta i atrakcyjną.
14. Nie siedź i nie czekaj na męża ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z mężem (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robił w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowy żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwa czy oziębła ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj mężowi jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy mąż zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwa
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie mąż
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiona.
31. Rozmawiając z mężem, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.
A tutaj coś na poprawę humoru:
Instrukcja obsługi męża
Mąż - to zaobrączkowany osobnik płci męskiej z możliwością do przystosowania w niewoli. Odnosząc się do sytuacji w domu, od razu zaczyna szukać jedzenia i miejsca do spania. Trzeba pamiętać, że jest on bardzo daleki od ideału, dlatego wymaga nieustannej opieki i pielęgnacji. Męża należy trzymać w ciepłym i dobrze przewietrzonym pomieszczeniu.
Należy męża wyprowadzać na spacer raz dziennie na smyczy, ponieważ może ujawnić się instynkt do uciekania. Nawet najlepiej wytresowani mężowie zostawieni bez opieki mogą nie znaleźć albo nie będą chcieli znaleźć drogi powrotnej.
Niestety urzędy zajmujące się wydaniem i rejestracją mężów tak zwane Urzędy Stanu Cywilnego, nie dają żadnej gwarancji oraz nie odpowiadają za zaginięcie lub ucieczkę męża.
Należy pamiętać, że okres udomowienia męża źle wpływa na jego naturalne funkcjonowanie - u niektórych pojawia się chęć ciągłych ucieczek, a niektórzy z czasem stają się niepotrzebną i nieestetyczną rzeczą w domu, o którą należy się ciągle opiekować. Lecz przy dobrej technice tresowania, mąż może stać się pożyteczny.
Zastosowanie:
Należy ustalić po co kobiecie, która świetnie daje sobie radę, komplikować sobie życie nabywając męża. W najprostszym użyciu tego osobnika, mąż jest potrzebny do zapłodnienia, lecz przy odpowiednim wytrenowaniu może być użyteczny również w innych sferach życiowych, takich jak: poprawienie sytuacji materialnej, w ciężkich pracach domowych, itd.
Użycie:
Każdy osobnik płci męskiej pasący się na wolności może być potencjalnym mężem. Zainteresować mężczyznę można czymkolwiek - rozpoczynając od butelki, kończąc górnolotną frazą, którą on wcale nie musi zrozumieć. Lecz należy pamiętać, że, jeżeli mężczyzna oddzielił się od stada i poszedł za kobietą, to najczęściej dlatego żeby doznać jednorazowej przyjemności i zaspokoić swój pierwotny instynkt.
Celem kobiety jest doprowadzić mężczyznę do kompletnego niezrozumienia swych czynów, bowiem tylko w takim stanie jest możliwe zaobrączkowanie, co jest głównym celem kobiety. Po zaobrączkowaniu najczęściej jest zaplanowane wesele, które ma spowodować, żeby mężczyzna jeszcze dłużej nie mógłby zrozumieć, co się stało.
Niektóre kobiety uważają, że mąż po zaobrączkowaniu, już nigdzie nie ucieknie. Niestety, to kompletna bzdura. Po zaobrączkowaniu należy zająć się procesem tresowania.
Tresowanie:
Po nabyciu męża należy od razu przystąpić do tresowania. Należy pamiętać, że nietresowany mąż jest niebezpieczny dla kobiety, jak również dla całego społeczeństwa. Każdy, nawet najbardziej otępiały mąż poddaje się tresowaniu, należy tylko go regularnie żywić i mieć dużo cierpliwości.
Tak samo jak w przypadku tresowania psów tak i w przypadku tresowania męża należy zacząć od podstawowych komend, takich jak: "siadać", "leżeć", "obok" itd. Lecz komendy należy dawać nie w sposób dyrektywny, lecz miło: "Kochanie usiądź, chcę na Ciebie popatrzeć", "Kochanie połóż się, na pewno jesteś zmęczony", "Kochanie chodź bliżej, lubię jak jesteś obok mnie". Przy prawidłowym wykonaniu komend należy podkarmić albo pochwalić, żeby ukształcił się odpowiedni refleks przy usłyszeniu komend. Po przekonaniu, że dobrze są oswojone podstawowe komendy, należy przystąpić do tresowania bardziej skomplikowanych komend, takich jak: "przynieś", "podaj", "pozamiataj", "kup mi", "oddaj wypłatę", "pomóż mojej mamie", itd.
Mądre słowa mark21.
Ja przez 3 miesiące walczyłam, trudno powiedzieć czy to długo czy krótko. Z perspektywy czasu widzę, że było to upokarzanie się. Nie jest mi lekko, wręcz przeciwnie, ale chodzę z podniesioną głową i sama z sobą czuję się znacznie lepiej.
Mądre słowa mark21.
Ja przez 3 miesiące walczyłam, trudno powiedzieć czy to długo czy krótko. Z perspektywy czasu widzę, że było to upokarzanie się. Nie jest mi lekko, wręcz przeciwnie, ale chodzę z podniesioną głową i sama z sobą czuję się znacznie lepiej.
Witaj, wiem że lekko Tobie nie jest, ale z szacunku właśnie dla siebie musisz być konsekwentną i nie odpuścić gnojowi w żadnym miejscu.
Chodzisz teraz z podniesioną dumnie głową- tak trzymaj- jest symbolem odzyskania szacunku do siebie samej ![]()
3maj się, w poniedziałek, jak Tobie pisałem trzymam mocno kciuki.
Mark dziekuje za dobre wskazowki ja naprawde jestem zalamana cale moje zycie poszlo na marne, ciezko bedzie mi nawet isc do adwokata opowiadac z bolem serca o wszystkich jego brudach dla mnie to nastepny stres, chociaz ja wiem ze oszukuje i klamie jak z nut nas juz nic nie laczy od jakiegos czasu coraz bardziej sie od siebie oddalamy. Mysle ze dawna milosc juz sie wypalila teraz dla niego liczy sie tylko ona, musial tak bardzo sie zaangazowac uczuciowo, boi sie tylko zebym jej nienarobila jakiegos swinstwa, zeby ja nie zranic. Dowiedzialam sie wlasnie dzisiaj ze na moj temat opowiada niesamowite historie, m/n jaki to on jest nieszczesliwy. Tak sie zastanawiam jak ta kobieta musi byc perfidna majac meza corke juz dorosla /ktora zna dobrego "wujka"' / co ta matka mowi jak sie tlumaczy przeciez taka dziewczyna dobrze wie kim jest moj maz dla jej mamusi.
19 2012-12-01 20:18:42 Ostatnio edytowany przez krystle (2012-12-01 20:19:26)
MARK dzięki za instrukcję obsługi męża nieźle się ubawiłam, na inne Twe wskazówki u mnie już niestety za późno, może gdybym trafiła na metodę 34 jakieś pół roku temu...
Mark dziekuje za dobre wskazowki ja naprawde jestem zalamana cale moje zycie poszlo na marne, ciezko bedzie mi nawet isc do adwokata opowiadac z bolem serca o wszystkich jego brudach dla mnie to nastepny stres, chociaz ja wiem ze oszukuje i klamie jak z nut nas juz nic nie laczy od jakiegos czasu coraz bardziej sie od siebie oddalamy. Mysle ze dawna milosc juz sie wypalila teraz dla niego liczy sie tylko ona, musial tak bardzo sie zaangazowac uczuciowo, boi sie tylko zebym jej nienarobila jakiegos swinstwa, zeby ja nie zranic. Dowiedzialam sie wlasnie dzisiaj ze na moj temat opowiada niesamowite historie, m/n jaki to on jest nieszczesliwy. Tak sie zastanawiam jak ta kobieta musi byc perfidna majac meza corke juz dorosla /ktora zna dobrego "wujka"' / co ta matka mowi jak sie tlumaczy przeciez taka dziewczyna dobrze wie kim jest moj maz dla jej mamusi.
Reni, wiem że jest Tobie cholernie ciężko.
Tych wspólnych lat nie da się przecież od razu wymazać z pamięci.
Ja to doskonale wiem.
Ale
Nie analizuj, nie doszukuj się winy u siebie.
Nie szukaj również dlaczego on to zrobił.
Jedno jest pewne- dlatego że jest zwykłym padalcem, tchórzem i squ.....em.
I tyle.
Nie dociekaj, jak perfidną jest kochanka.
To co on opowiada na twoj temat, świadczy o jednym.
Szuka dla siebie alibi, dlaczego tak zrobił
Skup się wyłącznie na sobie i swoich potrzebach.
Ty i Twoje poczucie dumy i wartości jest w tym wszystkim najważniejsze.
Bo od tego momentu Ty jesteś osobą numer jeden.
I jak pisałem, żadnych oznak słabości i litości wobec niego.
Masz być silna dumną, znającą swoją wartość kobietą.
Trzymaj się
21 2012-12-01 20:38:26 Ostatnio edytowany przez mark21 (2012-12-01 22:48:35)
MARK dzięki za instrukcję obsługi męża nieźle się ubawiłam, na inne Twe wskazówki u mnie już niestety za późno, może gdybym trafiła na metodę 34 jakieś pół roku temu...
Na nic nie jest za późno, jeżeli chodzi o odbudowę dumy z siebie i poczucia własnej wartości.
Uwierz mi, warto pomimo tego co twój palant zrobił, być dumną z siebie kobietą, znającą swoją wartość i chodzić z wysoko podniesioną głową.
Bo to jest oznaką szacunku do Siebie i poczucia własnej wartości.
Życie jest zbyt krótkim, aby je marnować i rozpaczać po kimś kto jest zwykła gnidą.
Nie jest to jedyny mężczyzna na tej planecie. To nie jest bezludna wyspa ![]()
Trzymaj się
Dziekuje Mark podniosles mnie na duchu masz racje jest beznadziejnym draniem ja jutro sie wypacykuje /niech widzi/ i wychodze z domu. Tak po prawdzie to my juz ze soba prawie nie rozmawiamy jezeli cos sie mnie pyta to moja odpowiedz jest zeby wykonal telefon do przyjaciolki ona mu doradzi, lub udaje ze nie slysze. Mark ja tylko sie boje tego ze on nigdy sie nie wyprowadzi bo gdzie oni wprawdzie maja dom ale jego nie przyjma pod dach, bo na co im starszy facet przeciez ona mieszka pod miastem tam wszyscy sie znaja udaje wspaniala zone i matke, wielka katoliczke jak to na wsi - wstretne.
23 2012-12-01 22:42:39 Ostatnio edytowany przez mark21 (2012-12-01 22:47:28)
Dziekuje Mark podniosles mnie na duchu masz racje jest beznadziejnym draniem ja jutro sie wypacykuje /niech widzi/ i wychodze z domu. Tak po prawdzie to my juz ze soba prawie nie rozmawiamy jezeli cos sie mnie pyta to moja odpowiedz jest zeby wykonal telefon do przyjaciolki ona mu doradzi, lub udaje ze nie slysze. Mark ja tylko sie boje tego ze on nigdy sie nie wyprowadzi bo gdzie oni wprawdzie maja dom ale jego nie przyjma pod dach, bo na co im starszy facet przeciez ona mieszka pod miastem tam wszyscy sie znaja udaje wspaniala zone i matke, wielka katoliczke jak to na wsi - wstretne.
Metoda 34 konsekwentnie.
Żadnych odstępstw.
To pozwoli Tobie odkryć siebie samą na nowo.
I pokaże gnojowi, że doskonale potrafisz sobie poradzić również bez niego.
Gdy będziesz wychodzić i on się zapyta gdzie.- nic mu nie odpowiadaj, pokaż mu tajemniczy uśmiech i po prostu wyjdź.
Efekt będzie zabójczy- a jego mina bezcenna- zrób mu zdjęcie- dostaniesz nagrodę Pulitzera.
Ty już teraz nic nie musisz,
Nie musisz się z niczego tłumaczyć-nie masz żadnych zobowiązań wobec niego.
Co najwyżej możesz, o ile będzie się Tobie chciało.
Tak trzymaj- dbaj o siebie, nowa fryzura, kosmetyczka i ciuchy.
Nic tak mocno nie wqrwia zdradzacza, jak widok zadowolonej i pewnej siebie, dumnej i znającej swoją wartość jego ofiary.
Bo on by chciał widzieć Ciebie upokorzoną, poniżającą się i błagającą jego na kolanach o powrót.
Pokaż mu, że nigdy na to się nie doczeka.
Na razie to go elegancko spakuj, wymień zamki i niech w...a do swojej lali lub swojej mamuśki.
To już jego problem, gdzie zamieszka.
Bo z Tobą już na pewno nie!
Tylko uważaj- musisz się pilnować, aby on Tobie nie mógł niczego zarzucić. Wiesz co mam na myśli .
Witam
Dzieki Mark ty naprawde podnosisz mnie na duchu,wlasnie gnojek wrocil z pracy zrobil sobie sniadanko i poszedl spac. Ja juz jestem umowiona z kolezanka i po poludniu wybywam z domu. On juz mnie sie nie pyta gdzie wychodze i o ktorej wroce, na poczatku zadawal takie pytania poniewaz nie odpowiadalam to udaje ze go to nie inteesuje, ja tez go nie pytam gdzie idzie bo wiem ze sklamie. Ja juz chcialam go spakowc, wydaje mi sie ze to nic nie da on sie nie wyniesie a ja nie bede robic sensacji w bloku, lalunia potrzebuje go tylko na dobre chwile i zeby miec jakas korzysc, prezencik mile slowka i jakies pieniazki zawsze sie przydadza., a gupol chce sie posr..... byle go nie zostawila.
Witam
Dzieki Mark ty naprawde podnosisz mnie na duchu,wlasnie gnojek wrocil z pracy zrobil sobie sniadanko i poszedl spac. Ja juz jestem umowiona z kolezanka i po poludniu wybywam z domu. On juz mnie sie nie pyta gdzie wychodze i o ktorej wroce, na poczatku zadawal takie pytania poniewaz nie odpowiadalam to udaje ze go to nie inteesuje, ja tez go nie pytam gdzie idzie bo wiem ze sklamie. Ja juz chcialam go spakowc, wydaje mi sie ze to nic nie da on sie nie wyniesie a ja nie bede robic sensacji w bloku, lalunia potrzebuje go tylko na dobre chwile i zeby miec jakas korzysc, prezencik mile slowka i jakies pieniazki zawsze sie przydadza., a gupol chce sie posr..... byle go nie zostawila.
No hej, a co Ty się przejmujesz- jak on chce ekstremy, aby podnieść sobie adrenalinę, to mu ją zapewnij.
Ciekawe jak się wytłumaczy sąsiadom, dlaczego go żona z domu wypieprzyła.
Udanej zabawy ![]()
Miłej i mimo wszystko wesołej Niedzieli :
26 2012-12-02 14:32:58 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2012-12-02 14:34:26)
Dziewczyny Mark jest OK.
Dobrze radzi. Wiem co mówię, bo korzystam i korzystałem z Jego rad.
Zawsze było tak jak On mówił.
On jest naprawdę mądry, wytonowany facet z pewnym bagażem doświadczenia.
Ale najważniejsze jest to, że nie wylogował się z forum i został i radzi.
Marku wielkie dzięki, że jesteś ![]()
Witam
Mam dzisiaj okropnego dola - wczoraj po mile spedzonej niedzieli z kolezanka wrocilam do domu i wdalam sie niepotrzebnie w dyskusje
z moim mezem - on zaczol rozmowe, dowiezialam sie zebym nie liczyla na to ze sie wyprowadzi bo mieszkanie jest rowniez jego i bedzie mieszkal tu dozgonnie /jak chce zeby sie wyniosl to mam mu dac polowe pieniedzy wartosci mieszkania - tylko skad to wziasc/ a ja jak chce wydawac na adwokata to moja sprawa, swoja lalunie to on bardzo lubi a ze wydaje tyle pieniedzy na telefony do niej to jego sprawa ja za to nie place. Jutro lub w srode wybieram sie do adwokatki jestem ciekawa co ona mi powie musi byc jakies wyjscie z tej sytuacji, boje sie rowniez zebym ja nie musiala za niego splacac jakich dlugow bo widze ze zaczyna byc bezwzglednym wobec mnie. Mysle ze ona mu tez duzo podpowiada jak ma mnie dolowac wychowalam sobie przez 35 lat malzenstwa gnoja, klamce i oszusta.
Reni,
jakbym czytała o swoim, też nie moja sprawa, że rachunki za telefon takie, bo to jego telefon i jego kasa. Jeszcze dwa tygodnie temu mówił, że rozwód będzie z jego winy, że mi krzywdy nie zrobi, że o nas zadba. Teraz, gdy okazało się, że podrążyłam temat jego panienki i o wszystkim dowiedzieli się również jej rodzice, z którymi mieszka z mężem i córką, to nagle stał się bezwzględny, odpychający.
Wiecie napisałam mu dzisiaj, że nie chcę z nim już być. Że nakręcam się jeszcze przeszłością i dziećmi.
Bolesne tym bardziej, że nadal mieszkamy razem i momentami nie panuję nad swoimi emocjami ![]()
Ankaline to jestesmy juz dwie , narazie to oni trzymaja nad nami gore ja tylko jestem ciekawa co powie adwokatka, napewno bedzie mnie to tez kosztowalo duzo nerwow ale juz zdecydowalam napewno sie wybiore musze ytego gnoja jakos upokorzyc, cos mi doradzi, nie popuszcze szlak mnie trafia ze taka szel... ma sielanke w domu a jej glupi mezus wierzy ze znajomosc i telefony od mojego gnojka to niewinna przyjazn - jaki chlop naiwny.
krystle napisał/a:MARK dzięki za instrukcję obsługi męża nieźle się ubawiłam, na inne Twe wskazówki u mnie już niestety za późno, może gdybym trafiła na metodę 34 jakieś pół roku temu...
Na nic nie jest za późno, jeżeli chodzi o odbudowę dumy z siebie i poczucia własnej wartości.
Uwierz mi, warto pomimo tego co twój palant zrobił, być dumną z siebie kobietą, znającą swoją wartość i chodzić z wysoko podniesioną głową.
Bo to jest oznaką szacunku do Siebie i poczucia własnej wartości.
Życie jest zbyt krótkim, aby je marnować i rozpaczać po kimś kto jest zwykła gnidą.Nie jest to jedyny mężczyzna na tej planecie. To nie jest bezludna wyspa
Trzymaj się
Mark dzięki. Ja zostałam porzucona razem z 4 letnią córką, mąż przyznał się do zdrad ale nie podał żadnych szczegółów, już się wyprowadzał do wynajętego mieszkania, ale to ja postanowiłam przenieść się z dzieckiem do rodziców ze względu na duże koszty utrzymania się w naszym mieszkaniu. On ma wyrzuty na tyle duże, że chce wszystko zaczynać od nowa, ja chciałam mu nawet wybaczyć i żyć "obok" siebie dla dziecka ale się nie zgodził. Po prostu ma nas dość, żadnej walki o dziecko, daje mi pieniądze i mam mu głowy dzieckiem nie zawracać, po sprzedaży mieszkania będzie rozwód zdania już nie zmieni.
Siedze teraz przy kompie patrze w okno a w glowie burza mysli co dalej bedzie, co powie adwokat, przeciez my juz nie jestesmy mlodzi zycie juz prawie za nami, ida swieta do tej pory spedzalismy je zawsze razem - jak to bedzie nie wiem, nic mi nie przychodzi do glowy, wiem ze napewno wigilii nie spedze z nim bo co mu moge zyczyc dzielac sie oplatkiem - zeby go nie opuscila lalunia? czy duzo milosci na nowej drodze zycia.
Reni, ja mojemu już zakomunikowałam, że na cały okres Świąt zabieram dziewczyny do moich rodziców. Dałam mu już prezent, który dla niego wcześniej kupiłam..., powiedział, że mogę mu dać w wigilię. Popatrzyłam jak na idiotę, bo de facto wychodzi na to, że nim jest i stwierdziłam chłodno, że Świąt razem przecież nie spędzamy.
Rodziców mam fantastycznych i nawet popłakać w Święta mi pozwolili; to tak pół żartem, pół serio ![]()
Ankalin cos ty jeszcze prezent ? a w zyciu nie dostanie niech mu lalunia kupi ma za co wydaje na nia kase to niech cos kupi lubemy
Ten prezent to tak na przekór temu wszystkiemu. To taki mały symbol naszych relacji kiedyś, zakupiony już jakiś czas temu, tani, ale cholernie wymowny...
Witam
siedze wlasnie sama w domu i rozmyslam jak ten swiat jest skonstruowany nigdy nie jest sie pewny nastepnego dnia, co mnie jeszcze czeka, juz wiem napewno ze nic dobrego od mojego meza a co jeszcze?
Dzisiaj wzielam sie troche za porzadki przedswiateczne jakos cienko mi to idzie, zupelnie bez polotu sprzatalam na sile, mnie nic nie cieszy. Acha znalazlam prezent ktory dostal od swojej laluni - zegarek mu dala na mikolaja, no mysle ze on tez cos, dlatego tez tak ja bardzo lubi wreszcie cos dostal od niej widocznie sie dobrze spisal staruszek
A tam, zegarek. Kobita nie ma inwencji, skoro mu taki oklepany prezent dała
. I co z tym zegarkiem, położysz w widocznym miejscu? Zapytasz, skąd go ma?
Witam zegarek przełożyłam w inne miejsce jak będzie chciał go założyć na ręke prawdopodobnie musi się zapytać czy nie
widziałam, zobaczymy co powie. Nie będę pytać skąd go ma bo i tak skłamie a co do jej inwencji to ona dla mnie jest prostaczką, co można myśleć o młodszej o 20 lat kobicie która wie że rozwaliła małżeństwo chwyciła się za starszego faceta, ona jest w wieku naszej córki.
Witam musze sie z wami podzielic moja sytuacja ktora na dzien dzisiejszy jest patowa. Bylam u adwokata w mojej sprawie, zamiast podniesc mnie na duchu wyszlam od niego z ta sama wiedza co mialam , mianowicie rozwod czy seperacja nic mi nie daje poniewz tak mieszkanie jak i samochod jest na nas obydwoje zapisane on sie nie wyprowadzi i mnie nie splaci nawet gdybym tego chciala, ja tez nie dysponuje taka gotowka zeby jego splacic wiec do konca zycia jestesmy zdani na siebie tzn. on bedzie nadal mieszkal. Mam tylko taka satysfakcje ze odsunelam go od wszystkiego, sam sobie robi zakupy, sam pierze, sam gotuje. Zyjemy pod jednym dachem niby razem ale calkiem osobno. Moze ktos z was mi podpowie co dalej, chyba tylko mi pozostalo czekac zeby noga im sie powinela i jej maz przepatrzyl na oczy, dotarlo do faceta ze to nie jest tylko niewinna przyjaźń.
Napiszcie co mam dalej robić
To dziwny ten adwokat. Podział majątku następuje podczas rozwodu, o ile jedna ze stron, najczęściej powód, o to wnosi. Sąd może na przykład nakazać sprzedać mieszkanie i podzielić między was gotówkę, tak by każde mogło sobie kupić nowe, tylko dla siebie. Nikt nie może cię zmusić do mieszkania razem z człowiekiem, który cię zdradza!
Witam Emilia zgadza sie co piszesz mozna sprzedac mieszkanie i podzielic sie gotowka ale za te pieniadze w tym miescie z ktorego ja pochodze nie jestem w stanie nic kupic, w moim wieku duzych kredytow juz nie daja to jakie ja mam wyjscie?.
Zdrowych, Szczeslowych Swiat Bozego Narodzenia oraz Szczesliwego i lepszego Nowego Roku dla wszystkich piszacych na forum
zyczy reni
Rozwód znajomej orzeczono rok temu, potem wniesiono sprawę o podział majątku, która trwa do dziś i końca nie widać...
Zdrowych, Szczeslowych Swiat Bozego Narodzenia oraz Szczesliwego i lepszego Nowego Roku dla wszystkich piszacych na forum
zyczy reni
Dziękuję i wzajemnie. I przede wszystkim Świąt spokojnych i wolnych od troski
.