Witam.
Miałam dzisiaj jechać do swojego chłopaka do domu , później mieliśmy jechać na wakacje, ale niestety nie doszło to do skutku z przyczyny nie wiadomo jakiej twierdzi , ze jeszcze nie skończył w domu remontu i nie może i nawet nie raczyl tego powiedzieć tylko sama musiałam to od niego wysięgnic....
Nie mam pojęcia czy on od początku wiedział , ze nie pojedzie ze mną na wakacje? co o tym sadzicie?
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
Hmmm mało w sumie napisałaś o tej sytuacji... wydaje mi się że skoro miał remont to mógł wiedzieć mniej więcej ile mu z tym zejdzie... no ale po co by się wtedy na wakacje umawiał... no nie wiem, za mało szczegółów jak dla mnie żeby oceniać.
Wydaje mi się że Cię nie oszukał tylko coś mu wypadło i chyba mało związane z tym remontem a może ktoś mu coś powiedział albo odradził wyjazdu z Tobą.Też nie znam całej sprawy dokładnie więc nie wiem co napisać.
W sumie nic więcej nie ma do napisania. oglnie jakieś czas sie umawialiśmy mi już mija 2 tydzień urlopu i czekam i nic. Dzisiaj miał zadzwonić o 10 i sie ze mna umówić w sprawie o której dzisiaj mam przyjechać jak do tej pory nie zadzwonił jak dla kompletnie mnie olał. Bedzie lepiej dla mnie jak sobie go odpuszczę... Wy co o tym sadzicie?
Ale jak długo już jesteście razem? no wiesz, może olał ale moglo mu też coś wypaść nagłego albo ma jakiś problem i stara sie go rozwiązać i to mu zaprząta teraz uwagę. No nie wiem, pogadać na pewno trzeba.
Nie cały rok jesteśmy razem. Twierdzi ,ze remont i nie wiedział , ze tak wyjdzie i jak przyjade do niego to nawet nie wiadomo czy gdzieś pojedziemy i będę sie tylko nudzić u niego... to nie rozumiem po co wczoraj mówił ze na pewno przyjadę.
Mała jak się można nudzić u chłopaka?
On tak stwierdzil, ze bede sie nudzic. Wiec nie wiem czy sobie go juz odpuscic on chyba mnie powaznie nie traktuje?
Tak dziwne ma zachowanie. Ale nic konkretnego nie można stwierdzić. Prawie rok razem to nie jest tak mało. Może naprawdę ma dużo zajęć tylko skoro tak to po co się z Tobą umawiał nie rozumiem. Najlepiej dać sobie spokój albo może odczekaj trochę nie odzywaj się do niego przez jakiś czas i zobaczysz czy sam to zrobi. Jeśli nie to sytuacja jest jasna.
No rok prawie to całkiem sporo, bo wiesz jeśli by się facet tak zaczął zachowywać po miesiącu chodzenia np to dla mnie było by jasne że się znudził i nie wie jak zerwać i od razu bym mówiła olej go, ale wy jesteście dłużej razem i raczej tak nie jest. Może troszkę odpuść narazie, zajmij się czymś innym i troszkę mniej się odzywaj do niego, zobaczysz jak zareaguje, może wtedy coś zaskoczy i pogadacie w końcu o tej sytuacji.
Dobry wieczór.
Nasza znajomość ( była jest) trochę burzliwa szybko wszystko się potoczyło pierwsze wyznania, byliśmy razem na wakacjach i niby wszytko w porządku po jakiś nie całym tygodniu do wiedziałam się , ze pisał do jakieś dziewczyny i nadal maja kontakt i nawet chciał się znia spotkać ( i jej nie powiedział ze ma dziewczynę ) , ale to tego nie doszło.
Powiedziałam mu , ze znia zerwał kontakt skoro nic dla niego nie znaczy, przecież ja jestem jego dziewczyna nie ona, on na to , ze w takim razie nikogo nie wypiera ,ze będzie sam.
Bolało mnie to strasznie jak tak mógł zrobić?
Na dodatek powiedział ze nic mi nie obiecywał mówił ze mnie kocha teraz nic to nie znaczy? puste słowa bez pokrycia? a teraz jestem w ciąży on twierdzi, ze w takim układzie będzie znowu razem.
Jak on to sobie wyobraża? Twierdzi ze może miłość przyjdzie z czasem bo on w sumie teraz nie wie czym jest miłość.... Co mam robić? Przepraszam za taki chaos.
Offline
Dobry wieczór.
Nasza znajomość ( była jest) trochę burzliwa szybko wszystko się potoczyło pierwsze wyznania, byliśmy razem na wakacjach i niby wszytko w porządku po jakiś nie całym tygodniu do wiedziałam się , ze pisał do jakieś dziewczyny i nadal maja kontakt i nawet chciał się znia spotkać ( i jej nie powiedział ze ma dziewczynę ) , ale to tego nie doszło.
Powiedziałam mu , ze znia zerwał kontakt skoro nic dla niego nie znaczy, przecież ja jestem jego dziewczyna nie ona, on na to , ze w takim razie nikogo nie wypiera ,ze będzie sam.
Bolało mnie to strasznie jak tak mógł zrobić?
Na dodatek powiedział ze nic mi nie obiecywał mówił ze mnie kocha teraz nic to nie znaczy? puste słowa bez pokrycia? a teraz jestem w ciąży on twierdzi, ze w takim układzie będzie znowu razem.
Jak on to sobie wyobraża? Twierdzi ze może miłość przyjdzie z czasem bo on w sumie teraz nie wie czym jest miłość.... Co mam robić? Przepraszam za taki chaos.Offline
Troll??
Witam.
Miałam dzisiaj jechać do swojego chłopaka do domu , później mieliśmy jechać na wakacje, ale niestety nie doszło to do skutku z przyczyny nie wiadomo jakiej twierdzi , ze jeszcze nie skończył w domu remontu i nie może i nawet nie raczyl tego powiedzieć tylko sama musiałam to od niego wysięgnic....
Nie mam pojęcia czy on od początku wiedział , ze nie pojedzie ze mną na wakacje? co o tym sadzicie?
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
Oj na to pytanie, to chyba nikt na forum Ci nie odpowie. Przecież nie wiemy nic o Twoim chłopaku. Nie znamy jego sytuacji. Powiedz dlaczego posądzasz go o to, że Cię od początku okłamywał? Masz jakieś podstawy by tak twierdzić? Może ma jakieś problemy? Może finansowo się z czymś nie zmieścił w remoncie i nie starczyło na wakacje? Możliwości jest bardzo dużo i myślę, że nie ma sensu zakładać, że od początku Cię okłamywał.
Tylko sprawa wakacji została już wyjaśniona. Poniżej jest nowy post.
Dobry wieczór.
Nasza znajomość ( była jest) trochę burzliwa szybko wszystko się potoczyło pierwsze wyznania, byliśmy razem na wakacjach i niby wszytko w porządku po jakiś nie całym tygodniu do wiedziałam się , ze pisał do jakieś dziewczyny i nadal maja kontakt i nawet chciał się znia spotkać ( i jej nie powiedział ze ma dziewczynę ) , ale to tego nie doszło.
Powiedziałam mu , ze znia zerwał kontakt skoro nic dla niego nie znaczy, przecież ja jestem jego dziewczyna nie ona, on na to , ze w takim razie nikogo nie wypiera ,ze będzie sam.
Bolało mnie to strasznie jak tak mógł zrobić?
Na dodatek powiedział ze nic mi nie obiecywał mówił ze mnie kocha teraz nic to nie znaczy? puste słowa bez pokrycia? a teraz jestem w ciąży on twierdzi, ze w takim układzie będzie znowu razem.
Jak on to sobie wyobraża? Twierdzi ze może miłość przyjdzie z czasem bo on w sumie teraz nie wie czym jest miłość.... Co mam robić? Przepraszam za taki chaos.