Nie wiem od czego zacząć nawet , nie umiem sama sobie z tym wszystkim poradzić .. nie wiem z kim rozmawiać i w ogóle , ciężko mi bo mam problem z moim chłopakiem ..
Od jakiegoś czasu jest wszystko źle , ciągłe kłótnie i to z byle powodu , traktuje mnie jak jakąś niewolnice , chce się spotkać ze starymi przyjaciółmi robi mi o to awantury a on wszędzie sobie chodzi sam beze mnie , na ogniska , na imprezy , dyskoteki ,teraz nad morze wyjeżdża ze znajomymi beze mnie ... niby mi zaproponował tzn powiedział , że jak chce to mogę jechać .. i to dopiero 3 tygodnie po tym jak on już pdojął decyzję .. nie jedną noc przez niego już płakałam .. na początku było wspaniale , starał się o mnie , okazywał na każdym kroku zainteresowanie a teraz ? teraz dla niego liczy się praca i nic więcej , praktycznie mam go tylko w weekendy , wczoraj po pracy zadzwonił powiedział , że do mnie przyjedzie , jak zwykle się wyszykowałam i na marne , od jakiegoś czasu tak robi , nie przyjechał , powiedział że jest zmęczony i w ogóle , rozmawiałam z nim przez telefon , słyszałam jak z kimś pisał na Komunikatorze Gadu Gadu , z ciekawości zapytałam z kim piszę to odpowiedział , że przyjaciółka chce się z nim spotkać i zapytał czy nie mam nic przeciwko no to jak to ja powiedziałam , że to jest jego sprawa i że mu nie zabraniam , pojechał do niej nie odzywał się przez jakiś czas to zastosowałam tą samą taktykę , nie odpisywałam , chciałam żeby zobaczył jak ja się czuję , znowu się pokłóciliśmy bo okazało się , że potem pojechał sobie na jakieś ognisko i w ogóle nic nie pisał , nie wiem z kim był nic nie wiem , i jak z nim później rozmawiałam był bardzo nie miły , jak zwykle mówił , że robię problemy a mnie takie rzeczy bolą jestem takim typem człowieka , że wszystko biorę do siebie i potem cierpię , za bardzo ufam ludziom ... przez to wszystko mam problemy ze zdrowiem , serce coraz częściej daje się we znaki , omdlenia , bolesne miesiączki , że praktycznie przez 4 dni jestem przykuta do łóżka , bo wstać nie mogę , bo mdleje , tracę na wadzę , nie wiem ile ważę , po prostu znikam w oczach , teraz bd robiła badania .. moja mam starała się mi pomóc bo widziała , że mnie to wykańcza , sugerowała , żebym się rozstała ale nie potrafię nie chce bo go kocham , wiem , że to może mnie wykończyć ale ja już nie wiem co mam robić , to wszystko jest chore ... staczam się po prostu ...
Miało być tak pięknie ...
;(