Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Witam
Na 5 miesięcy przed ślubem kościelnym dostałam napadów lęku. Nie umiałam sobie z tym poradzić (psycholog, wyjazd do rodziców) postanowilam ( za zgodą narzeczonego) ze najpierw ślub cywilny, a póżniej kościelny. Odwołaliśmy ślub kościelny. Cały czas zapewnialiśmy się o swojej miłości. Na swoje usprawiedliwieni dodam,że mam zaburzenia adaptacyjne i zawsze przed ważnymi życiowo decyzjami mam silne lęki. Tak było już w przeszłości i on o tym wiedział. Dodtakowo jakis czas temu moi rodzice się rozwiedli w kiepskim klimacie. Bałam się , że mnie też ktoś skrzywdzi, ale nie bałam się mojego narzeczonego. Bałam się tak iracjonalnie, na zapas. Bardzo chciałam to pokonać, bo chcialam z nim być. Dlatego pomyślałam, ze zacznę od małych kroczków.On przed decyją powiedział ze nie ważne jak byle razem. Pózniej troche był zły za to odwołanie ślubu koscielnego. Zaznaczę że nie jesteśmy zbyt religijni, mieszkaliśmy razem 4 lata.  Na 2 miesiące przed  ślubem zerwał ze mną ,ówiąc że już nie kocha mnie tak jak wcześniej. Jeszcze na tydzień przed zerwanie mówił, że kocha. Cały czas spaliśmy razem , była czułość, kocham itd. Na początku nie wiedziałam co się stało, byłam tak zaskoczono... Po jakimś czasie okazało się że jest z inna, którą poznał na 2 tyg przed zerwaniem. Po miesiącu od zerwania ze mną wyznali sobie miłość. Pogubilam się.

Napiszcie proszę, czy te zawirowania z tym ślubem mogły to spowodować? Bo mi wydaje się że mozna być złym,nawet zerwać , ale czy można się tak szybko zakochać jak się chciało jeszcze 5 miesięcy temu wziąć ślub? Mam wyrzuty sumienia za ten ślub, obwiniam się. Ja cierpie , a on spi z inną.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Może to dobrze, że tak się stało...
Małżeństwo to związek na dobre i na złe a twój niedoszły mąż już na samym wstępie się poddał. Po za tym wydaje mi się, że on tak naprawdę niedojrzał do małżeństwa z tobą i nie kochał Cię tak naprawdę.

3

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Moim zdaniem nie masz się za co obwiniać. Skoro facet najpierw zakłada, że "nie ważne jak byle razem", potem nagle się odkochuje a jeszcze potem okazuje się, że jest jakaś inna, to jakiś niepoważny gościu.

4 Ostatnio edytowany przez bags (2012-07-24 00:34:59)

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Witaj,

Nie pozostaje mi nic innego - słowem wstępu oczywiście - jak poprzeć moje poprzedniczki.
A teraz do rzeczy - z mojego męskiego punktu widzenia - wczuwając się w rolę Twojego eks.

mala12 napisał/a:

... mam zaburzenia adaptacyjne i zawsze przed ważnymi życiowo decyzjami mam silne lęki. Tak było już w przeszłości i on o tym wiedział... Bałam się , że mnie też ktoś skrzywdzi, ale nie bałam się mojego narzeczonego... booooo... On przed decyją powiedział ze nie ważne jak byle razem.

Zbagatelizuje tutaj trochę te Twoje zaburzenia adaptacyjno - lękowe przed dokonaniem ważnych życiowych wyborów.
Z jednej strony to prawidłowe podejście do życia i ważnych wyborów jako pełnej kalkulacji wszelkich "za i przeciw" Decyzja o ślubie bez względu na jego formę jest poważną decyzją na dalsze życie i tutaj Twoje obawy są  na plus dla Ciebie.   
Z drugiej jednak strony doszukiwałbym się w Twoich problemach natury psychologicznej - mając na myśli zaburzenia - jakieś traumy wywołanej przez rozwód rodziców jak również ich podłoża z czasów młodości czy też dzieciństwa.
Tutaj pokusiłbym się na Twoim miejscu o własną terapię z psychologiem - fachowcem, specjalistą a nie kimś z "ogłoszenia" co to robi terapie taśmowo "na odwal". (Centrum pomocy rodzinie, poradnia rodzinna - niekiedy funkcjonuje przy parafiach)

mala12 napisał/a:

Pózniej troche był zły za to odwołanie ślubu koscielnego... Na 2 miesiące przed  ślubem zerwał ze mną ,mówiąc że już nie kocha mnie tak jak wcześniej. Jeszcze na tydzień przed zerwanie mówił, że kocha. Cały czas spaliśmy razem , była czułość, kocham itd. Na początku nie wiedziałam co się stało, byłam tak zaskoczono... Po jakimś czasie okazało się że jest z inna, którą poznał na 2 tyg przed zerwaniem. Po miesiącu od zerwania ze mną wyznali sobie miłość. Pogubilam się...

Niedojrzały emocjonalnie gówniarz - nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu - Wiedział na co się decyduje i kogo bierze sobie za żonę, 4 lata związku to nie w kij dmuchał tylko szmat czasu wyrwany z życiorysu. Potem nagle zły o odwołanie ślubu - no moment, chwila... najpierw był pewny i świadomy swojej decyzji a tu nagle wiadomość "zonk" dla partnerki?
To co się okazało po pewnym czasie, że ma kogoś za Twoimi plecami, to zastanowiłbym się czy nie działał na dwa fronty od pewnego czasu wstecz jak byliście razem - nic nie dostrzegłaś niepokojącego w jego zachowaniu?

Reasumując - on uciekł od problemu pod tytułem ślub i wspólna przyszłość zamiast się z nim zmierzyć jak na faceta przystało. Podjął zdecydowaną decyzję, że "niech się pali, niech się wali a ja i tak ognisko pod wodą rozpalę" i mimo przeciwności losu będziemy razem a za moment chowa głowę w piasek jak struś. Ciamajda nie facet. Jeszcze mogę zrozumieć, że kobieta zwątpi i się podda w tej ślubnej materii, ale facet... śmiech na sali. Bez urazy.
Zastanów się, jak widzisz swoje małżeństwo z nim za te 10, 20 lat skoro on teraz - pomijając Twoje problemy - zachowuje się jak dziecko. Małżeństwo, dziecko i mąż też jak dziecko. Dorosła kobieta i dwójka dzieci w związku, z czego jedne to mąż??
Bez urazy i szczerze - ciemno to widzę.

EDIT

Teoretycznie zakochać się i odkochać można bardzo szybko. Ja jestem przykładem gdzie partnerka  po 9 m-cach po ślubie dokonała tego - co prawda pewnie pod wpływem matki - w trybie ekspresowym yikes  Praktyka bywa niekiedy mocno zdumiewająca.

5

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

jak czytam Twoją historie do zaczynam wątpić w męzczyzn,dobrze ze zrobił to przed koscielnym,nie masz za co sie obwiniać,kawał łajdaka

6

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Czytając wątek spodziewałem się takich reakcji - niedojrzały gówniarz, autorka bez winy. W innym wątku, w którym to kobieta chciała się rozstać na miesiąc przed ślubem (a nie było innego faceta) większość jej przyklasnęła, że dobrze robi.

Zdajcie sobie ludzie sprawę, że serce nie sługa. Facet byłby niedojrzałym dupkiem, gdyby po prostu zdradził. Ale tego nie zrobił, prawda? Zachował się w związku z tym uczciwie. Nie da się zmusić serca do miłości. Uczucia tego typu to nie jest coś, nad czym można zapanować.

Dlaczego tak się stało? Nie ma na to pytanie odpowiedzi. Po prostu stało się i już. Nie ma sensu się tym zadręczać, doszukiwać się winy w sobie lub w nim. Podziękują sobie w duchu za wasz wspólny czas. Podziękuj za jego szczerość, że nie zdradził. Podziękuj, że stało się to przed, a nie po ślubie.

7

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

O tych stanach lekowych mowilas wczesniej, ale czy je mialas i widzial jak wygladaja? Moze sie przestraszyl ze ma sie zwiazac jednak z kims takim? A poza tym, teraz to juz pozamiatane odpusc go sobie bo on Ciebie odpuscil jak widac duzo wczesniej.

8

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Mala, napisałaś ze przed slubem miałas lęki (miałaś prawo do tego) a twój niedoszły mógł to odczytać jako brak pewnosci ze ty chcesz byc jego zoną, moze sądził ze jest "zapchaj dziurą", ze bojsz sie zostać sama i on jest wyjściem tymczasowym, uraziło to jego  dume i miłosć własną i zaczął sie rozglądać za innymi (mężczyźni to istoty o bardzo kruchym ego).
Może jego miłość do ciebie była za mała, moze tez bał sie slubu tylko o tym nie mówił, ale to tylko takie "gdybanie" bo nikt nie wie co czaiło sie pod jego czachą, powinnas dla własnego spokoju poproscić o wyjaśnienia.

Te dziewczyne pozanł wczesniej niz 2 tyg przed zerwaniem.

9

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Te dziewczyne pozanł wczesniej niz 2 tyg przed zerwaniem.

Bo?

10

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Ja to myślę, że może twój były znał tą kobietę już wcześniej a twoja decyzja o odwołaniu ślubu kościelnego mogła mu tylko pomóc w tym żeby odejść. Nie wiem... Tak tylko pomyślałam. Ale lepiej, że to stało się teraz niż miało się stać po ślubie. Widać twój było jest mało stały w uczuciach skoro raz mówi, że kocha a za tydzień kończy 4 letni związek. Współczuję jego teraźniejszej dziewczynie.

11

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem
yoghurt007 napisał/a:

Dlaczego tak się stało? Nie ma na to pytanie odpowiedzi. Po prostu stało się i już. Nie ma sensu się tym zadręczać, doszukiwać się winy w sobie lub w nim. Podziękują sobie w duchu za wasz wspólny czas. Podziękuj za jego szczerość, że nie zdradził. Podziękuj, że stało się to przed, a nie po ślubie.

Podpisuję się pod ostatnim zdaniem:) wiem, że teraz jest Ci trudno ale myślę, że z perspektywy czasu będziesz zadowolona, że tak właśnie się to skończyło. Pomyśl sobie, że wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą i postaraj się postawić "do pionu" zajmij się swoją psychiką, wyznacz sobie priorytety i zacznij realizować własne plany i marzenia a nowa prawdziwa miłość sama przyjdzie nawet się nie zorientujesz kiedy.
Dramatem byłoby gdyby zostawił Cię po ślubie, zdradził albo gdyby Wasze  małżeństwo nie byłoby szczęśliwe, to co się stało to najlepsze co mógł dla Ciebie zrobić:) uwierz mi!

Ps. znam to z autopsji:)

12

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem
yoghurt007 napisał/a:

Te dziewczyne pozanł wczesniej niz 2 tyg przed zerwaniem.

Bo?

".......2 miesiace przed ślubiem zerwał ze mną mówiac, ze juz mnie nie kocha tak jak wczesniej"
Sam pomyśl; planują ślub, oboje tym aabsorbowani- samych ślubnych gadzetów jest masa, rodzinka funkcjonuje na adrealince, poznaje babke- ok moze byc naprawde niezła laska i 2 tyg potem długoletniej narzeczonej mówi; żegnam.
Mocno naciągane, znał ja wczesniej , znajomosc skonsumowano , wachania autorki były mu mocno na reke i utwierdziły go tylko w przekonaniu.

PS.Masz fajniejszy opis smile .

13 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-24 11:47:10)

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

http://www.netkobiety.pl/t40838.html
Praktycznie identyczna sytuacja tylko z tej drugiej strony.


Czy To źle, że partner autorki zrobił to PRZED ślubem a nie PO?

I szczerze powiem, że ja odebrałabym te wątpliwości wcale nie tak z uśmiechem na twarzy.

Gdyby to Mężczyzna tak postąpił /miał wątpliwości/ to na 90% większość osób tutaj skoczyłoby mu "do gardła" i uświadamiało autorce, że MIAŁ 4 LATA żeby się na to przygotować. Czy On Cię kocha?

Nie byłoby tak? wink

14

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

A ja napisze tak...
Jeśli miał zerwać, to i tak by zerwał, dobrze że 2 miesiące przed ślubem, a nie 2 miesiące po nim.
Może to trochę brutalnie brzmi, ale taka jest prawda.
Jeśli Twoje wahania i nerwowa atmosfera przygotowań sprawiły że zerwał z Tobą, to każda inna nerwowa atmosfera po ślubie mogłaby go do tego samego skłonić...

15 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-07-24 12:41:38)

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem
NiobeXXX napisał/a:

".......2 miesiace przed ślubiem zerwał ze mną mówiac, ze juz mnie nie kocha tak jak wczesniej"
Sam pomyśl; planują ślub, oboje tym aabsorbowani- samych ślubnych gadzetów jest masa, rodzinka funkcjonuje na adrealince, poznaje babke- ok moze byc naprawde niezła laska i 2 tyg potem długoletniej narzeczonej mówi; żegnam.
Mocno naciągane, znał ja wczesniej , znajomosc skonsumowano , wachania autorki były mu mocno na reke i utwierdziły go tylko w przekonaniu.

PS.Masz fajniejszy opis smile .

Wiesz znam sytuację z autopsji takiego niespodziewanego zakochania. Wystarczyło jedno, przypadkowe spotkanie...

Leila01 - o tym samym wątku wspominałem w jednym z poprzednich postów. Sytuacja wypisz-wymaluj taka sama, tylko po drugiej stronie barykady, ale ocena sytuacji już drastycznie inna....

NiobeXXX - dzięki smile

16

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Dzieki za wszystkie wypowiedzi! Najgorsze jest to ze ja go ciagle kocham i na ta chwile mam wrazenie ze nikogo takiego juz nie spotkam. Przez te lata naprawde sie kochalismy i niekiedy nawet mowili ze on bardziej niz ja... a tu niespodzianka pomimo moich lęków okazalo sie ze ja go kocham naprawde. Tej dziewczyny nie znal wczesniej poznal na wyjezdzie na ktory sama go wyslalam:(. Czy on naprawde mnie kochal te 5 mies temu jak chcial brac slub pomijajac juz to pozniejsze odwolanie koscielnego. Bo mi wydaje ze jak ktos chce wziac slub to nie odkochuje sie w 3 mies.( czas od poczatku moich leków do zerwania dla innej).

17

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Tak jak napisał wyżej yoghurt007 "Po prostu stało się i już. Nie ma sensu się tym zadręczać, doszukiwać się winy w sobie lub w nim".
Nie zastanawiaj się i nie zadręczaj się pytaniami na które nigdy nie poznasz odpowiedzi. Uwierz mi, że to najlepsze co Cię mogło spotkać smile Ja byłam kiedyś w podobnej sytuacji, facet odszedł na moje życzenie co prawda ale gdyby mnie kochał to by tego nie zrobił. Tkwiłam w związku, który z roku na rok wyglądał gorzej, nie rozwijał się, zupełnie nie posuwaliśmy się do przodu, pomimo że go kochałam zrobiłam rzecz strasznie trudną - "rachunek sumienia". Spisałam na kartce wszystkie "Za" i "przeciw" i zrobiłam sobie wycieczkę w przyszłość:) wyobraziłam sobie, siebie z nim za lat 10, 20. Wyobraziłam sobie najczarniejszy scenariusz naszego życia, jestem chora, mamy dwójkę dzieci, nie mamy pieniędzy.......wyszło mi, że facet zupełnie by mnie nie wspierał. Bo skoro przed ślubem to ja myślałam za nas dwoje o wszystkim o rachunkach, usterkach domowych, rozwiązywaniu każdego bieżącego problemu to na pewno po ślubie nie byłoby inaczej. Zdecydowałam, że nie chcę spędzić reszty życia z facetem, który ciągle narzeka, nic nie robi i na dodatek mnie nie szanuje. Przeprowadziliśmy poważną rozmowę, bez łez i krzyków. Powiedziałam jak wyobrażam sobie nasze przyszłe życie (to idealne) i że tego, które prowadzimy teraz ja już znieść nie mogę. Dałam wybór albo facet zmienia siebie i próbuje aktywnie angażować się w codzienność albo się wyprowadza - zgadnij co wybrał?
Kochałam go ale wolałam być sama niż być nieszczęśliwą w związku. Paradoksalnie w trzy miesiące później poznałam mojego obecnego męża, rok później wzięliśmy ślub a w kolejnym roku urodziłam pierwsze dziecko. Jestem szczęśliwa i nawet przez chwilę nie żałuję tamtej decyzji. Już po rozstaniu kiedy mój eks dzwonił i rozmawialiśmy, podziękowałam mu za tą jego decyzję bo to najlepszy prezent i jedyny zresztą jaki od niego dostałam:)  Mój mąż jest typem mężczyzny na który nie zwróciłabym nigdy wcześniej uwagi, gdyby nie to, że podczas tej mojej "burzy mózgu" po rozstaniu nie dotarło do mnie, jaki typ mężczyzn zawsze wybieram i że popełniam zasadniczy błąd ciągle i niezmiennie ten sam. Zmieniłam spojrzenie na życie na mężczyzn i trafiłam na tego jedynego idealnego:) Nie rozpamiętuj, pomyśl o tym co najgorsze i najgłupsze w Twoim eks:P na pewno miał jakieś wady a to pozwoli Ci się trochę zdystansować i odkochać, mój miał ich dużo więc było mi łatwo:)
"Kiedy się cze­goś prag­nie, wte­dy cały wszechświat sprzy­sięga się, byśmy mog­li spełnić nasze marzenie" tego się trzymaj!

18

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Wiem że jedyne co pozostało to pogodzić się z tym, tak mówi rozum, ale serce ciągle ma nadzieję że może jednak uświadomi sobie że mnie kocha nadal - masakra co? Wiem że dałam ciała z tym strachem przed ślubem, wiem że mógł się zniechęcić, poczuć urażony,odrzucony.Przepraszałam go za to, prosiłam żeby wybaczył, ze to nie dotyczy jego że to są moje problemy.Chcę tylko wiedzieć czy on naprawdę chciał tego ślubu, czy naprawdę chciał być moim mężem... Bo jeśli nie to koniec z obwinianiem że ja zabiłam jego miłość. A po drugie dobrze by było wiedzieć czy naprawdę mnie kochał przed odwołaniem? Bo jeśli nie na długo przed to tylko dziękować za to że do tego ślubu nie doszło...

19

Odp: Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Wiem że jedyne co pozostało to pogodzić się z tym, tak mówi rozum, ale serce ciągle ma nadzieję że może jednak uświadomi sobie że mnie kocha nadal - masakra co? Wiem że dałam ciała z tym strachem przed ślubem, wiem że mógł się zniechęcić, poczuć urażony,odrzucony.Przepraszałam go za to, prosiłam żeby wybaczył, ze to nie dotyczy jego że to są moje problemy.Chcę tylko wiedzieć czy on naprawdę chciał tego ślubu, czy naprawdę chciał być moim mężem... Bo jeśli nie to koniec z obwinianiem że ja zabiłam jego miłość. A po drugie dobrze by było wiedzieć czy naprawdę mnie kochał przed odwołaniem? Bo jeśli nie na długo przed to tylko dziękować za to że do tego ślubu nie doszło...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie przed ślubem...nic nie rozumiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024