Zaczne od samego poczatku z moim partkener jestesmy razem od 5 lat (mam 22 lata a on 21) jak to z kazdym zwiazku mielismy swoje zwloty i upadki, zdazaly sie rowniez zdrady. w grudniu ubieglego roku zaszlam w ciaze. aktualanie jestem w 24 tyg. ciazy. pierwsza wiadomosc o tym byl wielkim szokiem pojawily sie nawet lzy i mysli co to dalej bedzie lecz ku mojemu zdziwieniu pierwsze miesiace byly cudowne, wspolne wizyty u ginekologo, ciagle chwile razem nie wierzylam w to ze moge byc taka szczesliwa lecz niestety moje sczescie nie trwalo wiecznie od 2 miesiecy moje zycie to jakis koszmar, nie ma dnia bez klotni, a jestem osoba bardzo wrazliwa i z kazda z klotni pojawiaja sie moje lzy 2 razy przez to wystzko wyladowalam w szpitalu. partner nie ma dla mnie czasu ciagle prosze zbey do mnie przyjechal, slysze tylko obietnice bez pokrycia tak przyjade po czym czekam caly dzien i na moim czekaniu sie konczy. Ostanio mialam powaznie spiecie z moim ''tesciem'' (ktory ma problem z alkoholem) zostalam przez niego wyzwana i wybieglam od niego z placzem
powiedizlam ze juz nigdy moja noga nie postanie w jego domu. cala ta sytacja jaka chlopak ma w domu odbija sie na nas dziecko w drodze a on nie ma pracy i czasem mam wrazenie ze sam nauzywa alkoholu i obwinia za wszystako mnie. chcialbym sie tym wystzkim nie przejomwac ale nie ma chwili zebym o tym nie mysla i plaka a wiem ze to wystzko ma wplyw na rozowoj dziecka
ale to jest silniejsze ode mnie juz nie wiem co robic . caly czas czekam na sms od niego caly czas cisza
wczoraj dostalam od niego sms o tym zbeym spakowala jego rzeczy, niedawno wspiminal ze dostalal propozycje pracy w szkocji i czuje ze chce tam wyjechac
boje sie tego co bedzie dalej mieszkam z dziadkami ktory nie maja juz sily i zdrowia
zostalam z tym wystzkim sama ...:(
alimenty bedzie placil jak sie dzieco urodzi, a ty sie wez w garsc a nie aby placzki.
jest wiele instytucji ktore pomagaja takim jak TY.
po za tym zdardzal a Ty zaszlas w ciaze hm, wiec wiedzialas ze on nie jest dosc odpowiedzialny do takiej roli jak OJCIEC.
Jestem podobnego zdania jak cisowianka.
Teraz najważniejsze powinno być Twoje dziecko, bo czasu nie cofniesz i nie zmienisz tego, że jesteś w ciąży. Pomyśl przede wszystkim o przyszłości Twojej i dziecka. Wiem, że może być Ci ciężko, bo sama z natury jestem cholernie wrażliwa i wiele rzeczy też tak przeżywam, łzy itd., ale życzę żebyś wzięła się tak w garść porządnie, bo na pewno na wiele Cię stać (nawet jeśli jeszcze wydaje Ci się, że tak nie jest, że jesteś słaba itp.). Na pewno dasz sobie radę! ![]()
jasne..instytucje.sama jestem z dzieckiem,koles mnie zostawil po porodzie.byla data slubu,mieszkanie itd..mowil kocham cie nigdy nie zostawie.i 1 sms-to nie jest zycie jakiego chcialem.i poszedl dran!!moje dziecko ma juz 5 lat.i drania nie ma od 5 lat.fajnie,ciesze sie to byl alkoholik jak i jego ojciec.
dziwczyno.ciesz sie ze nie uwalisz zycia sobie z pijakiem!!teraz placzesz bo boisz sie co zrobisz sama,ze nie dasz rady..masz racje,jest trdno samej z dzieckiem,baaardzo.ale dasz rade!!!a za nim plakac nie bedziesz,wyleczysz sie z niego.bedziesz plakac,tesknic itd.ale przejdzie z czasem.dasz rade wychowac i ulozyc sobie zycie!!!on ci je tylko spiepszy.uwierz mi!!mialam podobnie
5 2012-05-29 11:11:18 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2012-05-29 11:18:27)
Instytucje... zdaje sie, ze nie mialas z zadna do czynienia...
Duzo sie o tym mowi, troszke robi, ale reszta to pierdoly bez pokrycia, albo rzeczy nie do wykonania. Nie bede sie nad tym rozwodzic, bo na same wspomnienia dostaje gesiej skory...
Masz 22 lata, troche malo jak na dzisiejsze czasy aby miec dziecko. Gdy ja mialam 20 to mowiono, ze to zbyt pozno na pierwsze dziecko. Wtedy 18 to byla swego rodzaju norma na posiadanie dziecka...
Nie martw sie na zapas. Teraz zadbaj o to, abys byla troszke spokojniejsza, wychodz na dlugie, ale nie meczace spacery. Rozladujesz emocje i bedzie nieco lzej.
Postaraj sie zajac sobie czyms czas i nie czekaj na jego sms, polaczenie telefoniczne czy inne oznaki zainteresowania. Sytuacja go przerosla i bidulek chce jakos zawrocic czas.
Niech jedzie gdzie chce i robi co chce. Podaj go do sadu o alimenty, nawet teraz, jeszcze w ciazy, masz do nich prawo do czasu porodu i pozniej takze. Jesli nie zechce placic to dostaniesz je z funduszu alimentacyjnego, ale troche to potrwa-ok 3 miesiace wisi wszystko u komornika zanim dostanie sie pieniadze.
Zacznij teraz, bedziesz miala mniej czasu na myslenie o facecie. Juz teraz dopytaj o becikowe i inne zapomogi, ktore na poczatku ulatwiaja zycie. Wiedz jednak, ze do wszystkiego beda brane zarobki wszystkich mieszkancow, warunki bytowe i inne rzeczy, ktore dla Ciebei nie maja znaczenia za to czesto utrudniaja otrzymanie pomocy.
Nie poddawaj sie jednak a wszystko sie ulozy. Bedziesz mama i musisz walczyc o normalne zycie nie tylko dla siebie ale i dla dziecka.
Ja tez bylam samotna matka i dalam sobie rade, wiele nocy przeplakalam, gdyz instytucje wyspiely na mnie swoj zadek, nikt nie chcial mi pomoc, bo PRZEPISY... Dla patologii, miedzy ktora wtedy mieszkalam byla pomoc, bo przeciez alkoholizm to choroba spoleczna, a ze ja nie mialam zamiaru sie stoczyc, wiec proponowali mi... dom dziecka. Zawzielam sie, powoli odbilam od dna, znalazlam prace, skonczylam studia i zycie zaczelo wygladac lepiej. Az niedobrze mi sie robi na samo wspomnienie tych czasow...
6 2015-02-20 12:36:30 Ostatnio edytowany przez onaanglia (2015-02-20 12:38:50)
Hej!czy ktos tu jeszcze zaglada?jestem w 11tyg ciąży. Moj partner zerwal ze mna I wyrzucil mnie z mieszkania.ja dla niego zostawilam wszystko. Dom.prace przeprowadzilam sie do innego miasta gdzie nie mam znajomych. ..nie wiem co robic.moja sytuacja jest beznadziejna. Nie mam pieniędzy na pokój. Mieszkanie. Przez noego ppklocilam sie z rodziną. ..czy ktos moze mial podobny przypadek?mieszkam w uk..moze sa jakies osrodki ktore mogą mi pomóc? Z gory Dziękuję za odp. Dodam ze mam 30 lat a moj ex 38