Zdradził i co dalej... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradził i co dalej...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Zdradził i co dalej...

Kilka dni temu dowiedziałam się,że mój partner mnie zdradza...szok!!! Ale od początku; Znamy się od 10 lat, żyjemy razem od 6 lat, mamy dziecko. On jest od kilku lat po rozwodzie-zdradzał żone bo ona go zdradzała(to był ciężki związek mimo to bardzo ją kochał). Nasz związek opiera się na wielkiej miłości i przyjaźni.Rozumiemy się doskonale,potrafimy ze sobą rozmawiać,zgraliśmy się jeśli chodzi o seks (uprawiamy seks często nawet dwa razy dziennie).Kochamy się ponad wszystko i co? Stało się! Średnio raz w m-cu On musi wyjeżdżać na 3-5 dni do innego miasta (odrabia czynsz u najemcy mieszkania) i tam poznał JĄ! Trwało to pół roku zanim się dowiedziałam. Ona samotna matka,uświadomiona przez niego,że On ma rodzinę,którą bardzo kocha i nie zostawi rodziny dla Niej...mimo to zakochała się w nim,a może i On też w Niej choć temu zaprzecza...Gdy z Nią rozmawiałam (spokojnie, gdyż myślę ze to On jest najbardziej winny bo jeśli nie Ona to pewnie byłaby inna, być może taka jest jego natura?),Ona prosiła mnie żebym Go nie zostawiała bo to Go zabije(!-i co z tego!!!),że Ona nigdy nie była między nami...On mówił mi to samo,czyli prawda,że chyba jeszcze mnie kocha,ale reszta tłumaczenia to pasmo kłamstw! Powiedział,że znają się od 2m-cy,że nie spał z Nią bo mu "nie staje",że Ona go nie podnieca,że chciał z Nią już dawno skończyć ale(niby) nie umiał,że ona Go szantażowała...Dowiedziałam się też,że ma klucze do jej mieszkania aby mógł o każdej porze ją odwiedzić!!!W Walentynki o 7.00 rano jechał odrabiać czynsz(a na pewno mógł jechać dzień później aby Ten Dzień spędzić ze mną),więc po pracy spędził Święto Zakochanych z Nią nie ze mną!Po tym wszystkim Ona odpuszcza(okaże sie z czasem),że to nie jest na jej siły!!!(ale póki się nie wydało to było na jej siły!!!).On przeprosił mnie i chce ratować związek...Przebaczyłam...Ale myśli krążą w głowie,wyobrażam sobie jak się spotykali,całowali,pieścili.....to tak strasznie boli....chcę spróbować jeszcze raz ale nie wiem czy wytrwam w tym związku...Najgorsze i najdziwniejsze jest to,że pragnę kochać się z nim kilka razy dziennie i pomimo że chodzę jak struta, nie rozmawiamy zbyt wiele to już kilka razy się kochaliśmy!Pragne,gdy tylko wróci z pracy aby mnie mocno przytulił i tak trzymał wieczność.Dodam jeszcze,że podczas trwania tego romansu nie zaszła zmiana w Jego zachowaniu.Zawsze śpimy splątani sobą,prawie codziennie seks,czułości, piękne słowa, więc skąd wzięła się Ona? Nie ładna nie brzydka...On, nie potrafi podać mi powodu zdrady. Doszukuje się jakiejś bezsensownej i bezpodstawnej mojej winy.Co robić,czy On nie dopuści się znowu zdrady skoro wie,że bardzo Go kocham i trudno będzie mi odejść?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdradził i co dalej...

Przeczytaj mój wątek ... gdzie sens? gdzie logika? w tym samym dziale. To niestety dzieje się wszędzie. Aktualnie jesteśmy na podobnym etapie ale ty jesteś kobietą,  a ja mężczyzną. Nie ma logicznego wyjaśnienia. Jedyne co wydaje się logiczne to to że było mu za dobrze z tobą, szukał wrażeń, odskoczni, emocji, których niestety nie potrafiłaś mu dać. Mówiac dosłownie szukał czego świeżego. I nie chodzi o to że jesteś nudna, brzydka, słaba czy kiepska. Chodzi o to że tamta była inna, nowa, zainteresowana, zaciekawiona, chciała go poznawać. Bardzo mądrze określiły to osoby w komentarzach w mojej sprawie. Całe to zakłamanie, obłuda, ilość włożonego wysiłku w zdradę, brak wyrzutów po prostu przeraża mnie i pewnie też i Ciebie. Jak można jechać do niej i potem z uśmiechem na twarzy wrócić do domu na kolację? Pewnie nie ma złotego środka na to co czujemy. Ja mimo tego  co zrobiła moja żona to też ciągle chcę z nią uprawiać seks. Może to lekarstwo? A może jednak ucieczka, że jeżeli ktoś oddaje ci to co najcenniejsze to znów się dla niego liczycz? Że jednak będzie dobrze? Może po prostu tak jest łatwiej. A może jest to zastępstwo czegoś czego nawet nie umiem na tym etapie określić.  Ja mam tysiące pytań, na które dzień w dzień pojawiają się nowe, inne odpowiedzi. Pozdrawiam i musisz być silna!

3

Odp: Zdradził i co dalej...

Gdy jest powód to łatwiej jest sobie samemu wyjaśnić... być może naprawić... nie powielać błędów... a tutaj ... sama jestem w szoku...
Jedyne co mogę powiedzieć to osobowość socjopaty, który nie widzi w swoim postępowaniu konsekwencji i nie rozumie, że w ten sposób krzywdzi innych... mowi, że rozumie, ale jego czyny mowią coś innego, szuka usprawiedliwienia, ale nie poprawy...
współczuję...

4

Odp: Zdradził i co dalej...

Fakt.... sytuacja jest cholernie zakłamana i pełna dodatkowo wielu niedomówień.
Czy to jest taka w pełnym słowa znaczeniu osobowość socjopaty?.....no nie wiem.
Ale na pewno facet ma skopana psychikę,bo już jego małżeństwo było "co najmniej dziwne" i nie jestem taka pewna czy to co on ci mówił na ten temat jest prawdą.
Odnoszę wrażenie,że on ma problemy z pewnego rodzaju seksoholizmem czego ty nie chcesz chyba dostrzec.
Nie rozumiem sytuacji,w której jeszcze do końca nie masz pewności czy ciągnąć ten związek po tej zdradzie a potrafisz kochać sie z nim bez żadnych oporów.Czy to jest prawdziwe uczucie czy uzależnienie od seksu?.....jakoś trudno mi to zrozumieć.
I do póki sama sobie na to pytanie tak szczerze nie odpowiesz przeprowadzając z nim wiele rozmów,to nigdy nie będziesz miała pewności,że zdrada się nie powtórzy.
Bo wydaje mi się,że jego psychika nie rejestruje takiego zachowania jako zdrady.

5

Odp: Zdradził i co dalej...

Po tych kilku dniach wiele się wyjaśniło."Wydusiłam" prawdę z jego kochanki bo on sam niewiele miał do powiedzenia i....odchodzę,jestem w 100% przekonana,że nie chcę być z nim.On,upija się codziennie bo już wie,że nie ma szansy na odbudowę związku...dzisiaj nawet uderzył mnie w twarz, bo nie chciałam aby nasz 3 letni syn wyszedł z nim pijanym...od wczoraj nie można z nim w miarę normalnie porozmawiać,zachowuje się tak jakbym to ja jego zdradziła,od samego początku robił z siebie ofiarę....po tym jak mnie uderzył poszedł wściekły do kuchni a ja za nim-nie płakałam,byłam spokojna i opanowana i zrobiłam coś co go totalnie "rozwaliło".....przytuliłam go i mówiłam żeby się opanował,prosiłam o spokój bo mamy synka który strasznie to przeżywa,który nie rozumie tego co się dzieje od kilku dni,tego że tatuś uderzył mamę...a on mój/nie mój wielki twardziel załamał się,prawie się rozpłakał...chciałabym odejść już teraz, w tej chwili ale najgorsze jest to,że nie mieszkamy w kraju,to potrwa zanim się wyprowadzę,muszę tu wszystko pozałatwiać,pozamykać...a potem jeszcze gorsze, walka z nim aby pozwolił mi odejść,nie będzie to takie proste...

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradził i co dalej...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024