Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 130 ]

Temat: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Zmarł David Goodall: 104-latek poddał się eutanazji w Szwajcarii. Nie był śmiertelnie chory, nie trapiły go żadne poważne dolegliwości, ale nie chciał już dalej żyć. Najstarszy australijski naukowiec, 104-letni botanik i ekolog David Goodall, zmarł 10 maja około godz. 12.30 w klinice w Bazylei w wyniku eutanazji. Jego kontrowersyjna decyzja wywołała ogromne poruszenie na całym świecie. [...]

– Miałem dobre życie. Jeszcze do dziewięćdziesiątki cieszyłem się, że żyję, ale teraz nie czerpię już z tego żadnej radości – powiedział podczas ostatniej w życiu konferencji prasowej David Goodall,  jeden z najbardziej znanych australijskich obrońców „prawa do śmierci”. W ostatnich latach pogorszył się jego wzrok, miał problemy z poruszaniem się, a jego komfort życia znacznie się zmniejszył.  [...]

Goodall był ekologiem i botanikiem, a także wieloletnim członkiem Exit International, organizacji walczącej o możliwość decydowania o poddaniu się eutanazji. W Australii jest ona nielegalna, za co David Goodall wielokrotnie krytykował władze (sam przeszedł wcześniej nieudane próby samobójcze).[...]Jego decyzja wywołała spore oburzenie na całym świecie. Zwłaszcza ze względu na głośne sprawy przymusowej eutanazji dzieci wbrew woli rodziców (w przypadku Alfiego Evansa i Charliego Garda). (Radio Zet).

Czy starsi ludzie powinni mieć prawo do eutanazji?Jeśli ktoś nie widzi sensu dalszego życia i nie czerpie z niego żadnej radości może je świadomie zakończyć? Czy może raczej czekać aż się samo zakończy?

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Każdy powinien mieć prawo wyboru. Zdrowi i tak je mają, bo nikt ich nie powstrzyma przed np. skoczeniem z okna lub powieszeniem się. Ale niedołężni, niepełnosprawni bywa, że nie mają takiej możliwości, a nie chcą już żyć. Czują się więźniami własnego ciała i nie mają możliwości dokonania wyboru. To swojego rodzaju okrucieństwo.

3

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Jestem za prawem do eutanazji w przypadku nieuleczalnych ciężkich chorób, przez które człowiek nie jest w stanie być samodzielny i nie ma szans na poprawę. Ale jestem za ograniczeniem tego prawa, w takim sensie, żeby dopuszczane to było po odpowiedniej ilości badań lekarskich i psychiatrycznych.
Niektórzy są w stanie w swojej niepełnosprawności znaleźć plusy i żyć prawie normalnie, inni nie są i męczą się każdego dnia, bo nie widzą pozytywów. I nie widzę powodów, dla których taki ktoś, kto jest w pełni władz umysłowych nie mógłby zadecydować sam o sobie po przekroczeniu jakiejś ustalonej wcześniej granicy wieku.
Piszę specjalnie o tej pełni władz umysłowych, bo z tego co wiem, to w Szwajcarii właśnie są/były kliniki, w których ludzie śmiertelnie chorzy mogli poddać się eutanazji, a czytałam o sfałszowaniu wyników badań przez kobietę z depresją, która po prostu chciała umrzeć.
Więc po wykluczeniu depresji i chorób psychicznych.

W gruncie rzeczy to zależy od człowieka. Taki 104 latek sam jest świadomy tego, że długo nie pociągnie i woli po prostu umrzeć na swoich zasadach niż patrzeć, jak wnuki zmieniają mu pampersy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-11 11:44:04)

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Oczywiscie, że miał prawo.

Chcemy prawa do aborcji, prawa do decydowania o dołączeniu od aparatury bliskich, a mielibyśmy odebrać prawo do decydowania o wlasnym życiu i smierci?

Posunę się jeszcze dalej: prawo do eutanazji powinien mieć kazdy, bez żadnych ograniczeń, poza barierą czasową, by mieć pewność, że nie jest to decyzja pod wpływem impulsu.

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

No właśnie - czy jest coś takiego jak prawo do samobójstwa ? No nie ma ale kazdy może to zrobić o ile ma siły. Tak samo chciałbym mieć taką możliwość gdy zostanę bezsilny. W tym celu musze sieumówić z kumplem bo inaczej to sie nie da

Reklama

6

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Piotr Introwertyk napisał/a:

No właśnie - czy jest coś takiego jak prawo do samobójstwa ? No nie ma ale kazdy może to zrobić o ile ma siły. Tak samo chciałbym mieć taką możliwość gdy zostanę bezsilny. W tym celu musze sieumówić z kumplem bo inaczej to sie nie da

Tylko, że kumpel niestety za spełnienie Twojego życzenia pójdzie do więzienia, więc nie bardzo mu się to kalkuluje.

7

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Z samobójstwem jest tak, że może nie wyjść. 
Powiesisz się  - ktoś zauważy i odetnie.
Skoczysz z okna - zamiast się zabić, uszkodzisz kregoslup.(albo, co gorsza, zlamiesz kregoslup przypadkowemu przechodniowi)
Sprobujesz się otruc -  rozwalisz wątrobę, ale przezyjesz.

Eutanazja jest przynajmniej pewna i skuteczna.

8 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-05-11 12:05:16)

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

nieudane proby samobojcze?  Myslalam, ze zabic sie jest prosto a to jak widac nie taka bulka z masłem.
Eutanazja jak najbardziej dla tych, ktorzy sa ciezko i nieuleczalnie chorzy, starzy i ich zycie to wegetacja, wiec chcą to zakończyć.. Nie wiem dlaczego "jego decyzja wywołała spore oburzenie na całym świecie". Czyżby ludze traktowali życie jako przymus? Można się oburzac, ale nie każdy ma priorytet żyć jak najdłużej. Dla mnie tez liczy się jakość życia a nie długość. Chce żyć tak długo dopóki będę w stanie sama sobie tyłek podetrzec i miec jakakolwiek radość z tego, ze zyje, bo jeśli mam leżeć w pampersach, być ciężarem dla rodziny i czekać, może kilka lat, aż sama wyzione ducha, albo nie kontaktowac to dziękuje. Mój dziadek żył długo bo prawie 100 lat, z tym ze ostatnie lata swego życia był juz malo kontaktujaca roślina, która trzeba było karmić, przewijac, kąpać i dbac, zeby odlezyn nie bylo. Co to za życie? Nawet gdyby chciał to juz nie był w stanie świadomie odejść z tego świata. Leżał, jęczał, stękał aż zal było patrzeć.

9

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
adiaphora napisał/a:

nieudane proby samobojcze?  Myslalam, ze zabic sie jest prosto a to jak widac nie taka bulka z masłem.

Osobiscie zdarzylo mi się dzwonić po pogodowie dla kogos po tabletkach. Mimo, ze znalazłam tę osobę po ponad godzinie od zazycia, mimo, ze pogorowie nie moglo dojechac w 5 min osoba nie odniosła zadnego uszczerbku na zdrowiu, poniewaz przypadkowo wziela kilka rodzajow tabletek (wszystkie, jakie byly w domu) i jedne z nich zneutralizowaly dzialanie pozostalych (albo odwrotnie).

Tak że wiesz...

10 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-05-11 13:04:41)

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Iceni napisał/a:
adiaphora napisał/a:

nieudane proby samobojcze?  Myslalam, ze zabic sie jest prosto a to jak widac nie taka bulka z masłem.

Osobiscie zdarzylo mi się dzwonić po pogodowie dla kogos po tabletkach. Mimo, ze znalazłam tę osobę po ponad godzinie od zazycia, mimo, ze pogorowie nie moglo dojechac w 5 min osoba nie odniosła zadnego uszczerbku na zdrowiu, poniewaz przypadkowo wziela kilka rodzajow tabletek (wszystkie, jakie byly w domu) i jedne z nich zneutralizowaly dzialanie pozostalych (albo odwrotnie).

Tak że wiesz...

no wiem, wiem, sama będąc podlotkiem miałam probe samobójczą bo nalykalam się tabletek,  tyle, ze nie tych, co trzeba, wiec żyje, z czego bardzo się cieszę. Wtedy byłam młoda i głupia i tak naprawdę wcale nie chodziło mi o to, aby odchodzić z tego świata. Ale próbowałam tylko raz. Kilkukrotne próby to cos nie teges. Trzeba być wyjątkową fujarą albo mieć naprawdę wyjątkowego pecha czy szczęście, zależy od perspektywy obserwatora wink
Dzisiaj, gdybym naprawde chciała popełnić samobójstwo, bylabym zdeterminowana, to byłoby ono skuteczne. Przede wszystkim nikomu nie mowilabym o tym. Zdobyć naprawdę skuteczne tabsy to żaden problem. Bo skakanie z wieżowca czy rzucanie się pod pociąg tudzież podcinanie sobie żył to nie dla mnie. Zostaje jeszcze powieszenie się, bardzo skuteczne i chyba z tego powodu najczęściej u nas wybierane (70% samobojcow wybiera te metode; mój znajomy tez postanowił w ten sposób rozstać się ze światem, z powodzeniem)  ale jednak dla mnie tez zbyt drastyczne.

11

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Jestem ZA prawem do eutanazji. Tak samo zresztą jak za innymi prawami i swobodami obywatelskimi, które maksymalizują szczęście i minimalizują cierpienie. Dajmy ludziom wolny wybór dopóki nikogo nie krzywdzą.

12

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

No, dobrze, jesteście za prawem do eutanazji a co zrobilibyście dla człowieka chorego na raka, który nie chce już żyć? Wszelkie próby ułatwienia samobójstwa są karane przez polskie prawo, karane jest też nieudzielenie choremu pomocy. Zgodnie z zapisami Kodeksu Etyki Lekarskiej, lekarzowi nie wolno stosować eutanazji, jak również nie może on uczestniczyć w samym akcie pozbawienia życia człowieka.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

13

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Summerka napisał/a:

W Australii jest ona nielegalna, za co David Goodall wielokrotnie krytykował władze

I w końcu przy stanowieniu prawa do eutanazji zawsze będzie trzeba odpowiedzieć na pytanie:
co ważniejsze -  możliwość decydowania o swoim jestestwie, czy ochrona niektórych jednostek przed potencjalnymi nadużyciami. Moim zdaniem głosy o pozbywaniu się ludzi starych i chorych pod pretekstem "dobrowolnej" eutanazji, czyli po prostu pokątnym mordowaniu ich w krajach Europy Zachodniej mają wiele wspólnego z prawdą.

14

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Mirko_81 napisał/a:
Summerka napisał/a:

W Australii jest ona nielegalna, za co David Goodall wielokrotnie krytykował władze

I w końcu przy stanowieniu prawa do eutanazji zawsze będzie trzeba odpowiedzieć na pytanie:
co ważniejsze -  możliwość decydowania o swoim jestestwie, czy ochrona niektórych jednostek przed potencjalnymi nadużyciami. Moim zdaniem głosy o pozbywaniu się ludzi starych i chorych pod pretekstem "dobrowolnej" eutanazji, czyli po prostu pokątnym mordowaniu ich w krajach Europy Zachodniej mają wiele wspólnego z prawdą.

Nadużycia będą zawsze jeśli prawo będzie kulawe. Mirko, sam  ten stary człowiek jeśli odczuje, że rodzina go nie chce, będzie chciał umrzeć. Samotność jest o wiele gorsza.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

15

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Pisałem o ludziach, którzy umierać wcale nie chcą, ale ktoś chce się ich pozbyć z różnych powodów. Majątek do odziedziczenia to tylko jeden z przykładów.
Nawet, jeżeli przesadzone są doniesienia o kilku tysiącach rocznie nieszczęśników w Holandii, Belgii i Luxemburgu, którzy rozstają sie z tym światem bez wyraźnego życzenia, to ten problem musi istnieć, a skala nie jest mała. Czy prawo tam jest kulawe? Nie wiem, po prostu, jeżeli jest możliwość, to ktoś je nagnie dla swojego celu i właśnie tam to jest uskuteczniane.

16 Ostatnio edytowany przez Summerka (2018-05-11 16:17:49)

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Mirko_81 napisał/a:

Nawet, jeżeli przesadzone są doniesienia o kilku tysiącach rocznie nieszczęśników w Holandii, Belgii i Luxemburgu, którzy rozstają sie z tym światem bez wyraźnego życzenia, to ten problem musi istnieć, a skala nie jest mała. Czy prawo tam jest kulawe? Nie wiem, po prostu, jeżeli jest możliwość, to ktoś je nagnie dla swojego celu i właśnie tam to jest uskuteczniane.

W Szwajcarii sam człowiek sięga po kroplówkę ze środkiem nasennym, nikt za niego tego nie zrobi. A czy z niektórymi samobójstwami to nie jest tak, że ktoś życzliwy pomaga?

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

17

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Jeśli chodzi o mnie to ja jestem za tym aby eutanazja była możliwa dla każdej osoby i to w każdym wieku.
Tylko problem jest taki że gdyby to wprowadzić do Polski to nasza ludność uszczuplała by pewnie o kilka milionów osób a co za tym idzie Państwo by straciło dużo pieniędzy więc wiadomo że tego nie wprowadzą.

18

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o mnie to ja jestem za tym aby eutanazja była możliwa dla każdej osoby i to w każdym wieku.
Tylko problem jest taki że gdyby to wprowadzić do Polski to nasza ludność uszczuplała by pewnie o kilka milionów osób a co za tym idzie Państwo by straciło dużo pieniędzy więc wiadomo że tego nie wprowadzą.

Eutanazja tak dużo nie kosztuje.
A skąd wiesz, że byłoby dużo chętnych?

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.
Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
wilczysko napisał/a:
Piotr Introwertyk napisał/a:

No właśnie - czy jest coś takiego jak prawo do samobójstwa ? No nie ma ale kazdy może to zrobić o ile ma siły. Tak samo chciałbym mieć taką możliwość gdy zostanę bezsilny. W tym celu musze sieumówić z kumplem bo inaczej to sie nie da

Tylko, że kumpel niestety za spełnienie Twojego życzenia pójdzie do więzienia, więc nie bardzo mu się to kalkuluje.

Spokojnie Wilku smile to jest precyzyjny plan  a nie na łapu capu wink

20

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Uważam, że każda pełnoletnia i zdrowa psychicznie osoba powinna mieć prawo do zdecydowania o swoim życiu lub śmierci.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

21

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Ogólnie popieram prawo do eutanazji - w przypadkach ciężkich chorób, całkowitej niepełnosprawności, nieprzemijającego bólu itp. Ale w przypadku człowieka w tym wieku jest to trochę dziwne. Miał 104 lata, już mu wiele nie zostało - nie mógł poczekać na naturalny koniec?

22

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
CatLady napisał/a:

Ogólnie popieram prawo do eutanazji - w przypadkach ciężkich chorób, całkowitej niepełnosprawności, nieprzemijającego bólu itp. Ale w przypadku człowieka w tym wieku jest to trochę dziwne. Miał 104 lata, już mu wiele nie zostało - nie mógł poczekać na naturalny koniec?

Jakość jego życia się pogorszyła i nic go już nie cieszyło. Chyba nie chciał się dłużej męczyć.  Jego postawa to jeden wielki protest przeciwko zakazowi eutanazji w jego kraju. Może się wydać dziwne, ze będąc zdrowym bez poważniejszych problemów, marzył o śmierci. Jednak wcześniej podejmował próby samobójstwa, więc nie był to kaprys sędziwego człowieka.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

23

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Też jestem za prawem do eutanazji. Mam brata w ośrodku, w stanie wegetatywnym od 9 lat, całkowicie sparaliżowany, nie widzi, z tak uszkodzonym kręgosłupem szyjnym, że nawet gdyby był przytomny, nie kontrolowałby ruchów, ale odczuwa wszystko, nie wiemy tylko czy cokolwiek do niego dociera... ciągłe stany zapalne, odleżyny, nic tylko cierpi. Moi rodzice pewnie nie podjęli by tej decyzji, nawet gdyby była możliwa. Ale moim zdaniem możliwość powinna być. Tym bardziej, jeśli człowiek miałby sam decydować za siebie. Samobójstwa w młodym wieku nie są spowodowane chęcią skończenia życia, a chęcią jego poprawy - w celu zakończenia cierpienia, i w ich przypadku jest to możliwe, więc należy im się pomoc. Jeśli ktoś jest stary, schorowany, od 20 lat żyje w ciągłym bólu i samotności, i nie ma szans na poprawę stanu, zniesienie cierpienia - to powinno się to cierpienie wyeliminować dając im właśnie taki wybór. I to jest miłosierdzie, i to jest szanowanie człowieka.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

24 Ostatnio edytowany przez Summerka (2018-05-11 22:23:42)

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Monoceros napisał/a:

Też jestem za prawem do eutanazji. Mam brata w ośrodku, w stanie wegetatywnym od 9 lat, całkowicie sparaliżowany, nie widzi, z tak uszkodzonym kręgosłupem szyjnym, że nawet gdyby był przytomny, nie kontrolowałby ruchów, ale odczuwa wszystko, nie wiemy tylko czy cokolwiek do niego dociera... ciągłe stany zapalne, odleżyny, nic tylko cierpi. Moi rodzice pewnie nie podjęli by tej decyzji, nawet gdyby była możliwa. Ale moim zdaniem możliwość powinna być. Tym bardziej, jeśli człowiek miałby sam decydować za siebie. Samobójstwa w młodym wieku nie są spowodowane chęcią skończenia życia, a chęcią jego poprawy - w celu zakończenia cierpienia, i w ich przypadku jest to możliwe, więc należy im się pomoc. Jeśli ktoś jest stary, schorowany, od 20 lat żyje w ciągłym bólu i samotności, i nie ma szans na poprawę stanu, zniesienie cierpienia - to powinno się to cierpienie wyeliminować dając im właśnie taki wybór. I to jest miłosierdzie, i to jest szanowanie człowieka.

Strasznie mi przykro z powodu stanu Twojego brata.

Nie wiem czy w naszym kraju kiedykolwiek doczekamy prawa do eutanazji.

Edytuję. Inna sprawa to przekonania, które nie pozwalają na dokonanie eutanazji. Przypominam sobie, że kiedyś głośno było o rodzicach, którzy chcieli eutanazji dla swojego niepełnosprawnego syna, bo nie chcieli dłużej patrzeć na jego cierpienie. Nie wiem czy byli wierzący, ale na pewno bardzo zdesperowani.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

25

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Summerka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o mnie to ja jestem za tym aby eutanazja była możliwa dla każdej osoby i to w każdym wieku.
Tylko problem jest taki że gdyby to wprowadzić do Polski to nasza ludność uszczuplała by pewnie o kilka milionów osób a co za tym idzie Państwo by straciło dużo pieniędzy więc wiadomo że tego nie wprowadzą.

Eutanazja tak dużo nie kosztuje.
A skąd wiesz, że byłoby dużo chętnych?

Skąd wiem?
Sytuacja ekonomiczna oraz kulturowa, w naszym kraju ginie więcej osób śmiercią samobójczą niż na drogach a podejrzewam że osób depresją jest dużo więcej ale najpewniej albo boją się zrobić ostateczny krok albo robią go nieudolnie.

26

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem eutanazji, choć wcale nie z osobistego zamiłowania do sadyzmu i skazywania ludzi na cierpienie, ale z powodów czysto praktycznych. Potrafię sobie wyobrazić nadużycia o których pisał Mirko i sytuację, w której dość zamożny aczkolwiek już zniedołężniały i natrętny dziadziuś czy babcia będący balastem podejmują "dobrowolną" decyzję o przedwczesnym odejściu z tego świata. I nie ma co się łudzić, że tych nadużyć nie będzie, bo będą, jak w każdej innej kwestii dozwolonej przez prawo.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

27

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

dajcie sobie spokoj z tymi nadużyciami
to nie jest powod zeby czegos nie wprowadzac badz zakazywac

ludzie naduzywaja samochodow, lekow, ulg podatkowych, alkoholu i calej masy innych rzeczy. a jakoś nikt nie mysli, zeby ich zakazywac.

28

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
szakisz napisał/a:

Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem eutanazji, choć wcale nie z osobistego zamiłowania do sadyzmu i skazywania ludzi na cierpienie, ale z powodów czysto praktycznych. Potrafię sobie wyobrazić nadużycia o których pisał Mirko i sytuację, w której dość zamożny aczkolwiek już zniedołężniały i natrętny dziadziuś czy babcia będący balastem podejmują "dobrowolną" decyzję o przedwczesnym odejściu z tego świata. I nie ma co się łudzić, że tych nadużyć nie będzie, bo będą, jak w każdej innej kwestii dozwolonej przez prawo.

Czyli - Ty cierp w imię ludzkości, bo inni mogliby popełnić nadużycie?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
A przezroczysty napisał big_smile big_smile big_smile
A ty podobno jestes jakąś starą babą? (60 lat wtf??!). Nie wstyd ci? To jest niesmaczne jak takie stare cielsko wyzywa sie z małolatami.
Koledzy mówili, że jestes tu znana. Stara, tryskająca jadem samotna baba. To jest dopiero porażka życiowa.

29

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
_v_ napisał/a:

ludzie naduzywaja samochodow, lekow, ulg podatkowych, alkoholu i calej masy innych rzeczy. a jakoś nikt nie mysli, zeby ich zakazywac.

I bardzo dobrze. Wszystko jest dla ludzi. Ty sama możesz nawet walić sobie czaszką w ścianę jeżeli ci to poprawi humor. Natomiast legalizując eutanazję czy też dopuszczając ją do legalnego obrotu, twój głos nie decyduje już tylko za ciebie, ale też i za tych wszystkich eutanozjowanych ludzi.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

30

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
szakisz napisał/a:
_v_ napisał/a:

ludzie naduzywaja samochodow, lekow, ulg podatkowych, alkoholu i calej masy innych rzeczy. a jakoś nikt nie mysli, zeby ich zakazywac.

I bardzo dobrze. Wszystko jest dla ludzi. Ty sama możesz nawet walić sobie czaszką w ścianę jeżeli ci to poprawi humor. Natomiast legalizując eutanazję czy też dopuszczając ją do legalnego obrotu, twój głos nie decyduje już tylko za ciebie, ale też i za tych wszystkich eutanozjowanych ludzi.

W miejscach, w których eutanazja jest wykonywana, nie ma szans na takie nadużycia.
Zwykle wykonujesz to sam na sobie. Wystarczy poczytać o tych domach w Szwajcarii.
Poza tym jest to tak ograniczone, że wcześniej jest odpowiednia ilość konsultacji lekarskich.
Przy takich ograniczeniach jest to bardzo ciężko nadużywać. Praktycznie słyszałam tylko o jednym przypadku, tym z depresją, o którym pisałam wcześniej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

31

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
szakisz napisał/a:
_v_ napisał/a:

ludzie naduzywaja samochodow, lekow, ulg podatkowych, alkoholu i calej masy innych rzeczy. a jakoś nikt nie mysli, zeby ich zakazywac.

I bardzo dobrze. Wszystko jest dla ludzi. Ty sama możesz nawet walić sobie czaszką w ścianę jeżeli ci to poprawi humor. Natomiast legalizując eutanazję czy też dopuszczając ją do legalnego obrotu, twój głos nie decyduje już tylko za ciebie, ale też i za tych wszystkich eutanozjowanych ludzi.

no nie bardzo
bo np. nadużywajac samochodu moge kogos zabic, wiec nie wplywa to tylko na mnie, ale na innych uczestników ruchu drogowego
ode mnie zalezy ich zycie gdy npm rozpedze się i nie wyhamuje na przejściu

dlaczego wiec nie zakazac samochodow?
przeciez wypadków jest bez liku
ludzie traca zdrowie lub zycie i sa to osoby trzecie, których nikt o zdanie nie pyta

32

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Każdy z nas „ma prawo” do samobójstwa, więc dlaczego nie pozwolić na to osobom, które z jakiś przyczyn nie mogą dokonać tego sami. Jeżeli osoba jest „poczytalna” i może decydować o sobie, uważam, że eutanazja powinna być legalna. Jako osoba, która porywa się z chronicznym bólem wiem jak wykańczające takie życie może być. Sama bym się na to nie zdecydowała, ale wiem, że są ludzie, którzy przez swoje choroby lub wiek cierpią znacznie bardziej. I nie powinni być zmuszeni do takiego cierpienia tylko dlatego, że rząd tak zadecydował.

"Jako nastolatka sądziła, że jeszcze zbyt wcześnie, by wybierać. Jako młoda kobieta była przekonana, że już zbyt późno, by cokolwiek zmienić."

33

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o mnie to ja jestem za tym aby eutanazja była możliwa dla każdej osoby i to w każdym wieku.
Tylko problem jest taki że gdyby to wprowadzić do Polski to nasza ludność uszczuplała by pewnie o kilka milionów osób a co za tym idzie Państwo by straciło dużo pieniędzy więc wiadomo że tego nie wprowadzą.


Nie do końca się zgadzam. Wyjmując spod tego prawa osoby mające zobowiązania: dzieci na karku do wychowania i utrzymania, kredyty do spłaty/etc. Rodziców, którzy się zestarzeją i którymi prędzej czy później dziecko powinno się zajmować, nie uwzględniam, bo w koncu oni zaprosili "ludzia" na świat z pobudek egoistycznych/instynktownych, winc... nie powinni w sumie mieć pretensji, zwłaszcza gdy dziecko wraz z przyjściem na swiat nie otrzymało w pakiecie mieszkania dla siebie w późniejszych latach/polisy/etc.

34 Ostatnio edytowany przez szakisz (2018-05-12 00:14:18)

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
_v_ napisał/a:

dlaczego wiec nie zakazac samochodow?
przeciez wypadków jest bez liku
ludzie traca zdrowie lub zycie i sa to osoby trzecie, których nikt o zdanie nie pyta

Czyli, że co? Tysiące ludzi ginie przez idiotów na drogach, więc Państwo ma teraz w ręce obywateli narzędzie, które pozwoli na legalne odbieranie życia, tym razem komuś kto jest dla nas balastem, tak? Bo taka jest twoja logika...

Lady Loka napisał/a:

W miejscach, w których eutanazja jest wykonywana, nie ma szans na takie nadużycia.

Niby nie ma szans, ale takie nadużycia są. Może nie w Szwajcarii, ale w Belgii czy Holandii szacuje się, że nawet 1/3 wszystkich eutanazji jest przeprowadzana bez wyraźnej zgody zainteresowanego (demencja, alzheimer, głęboka śpiączka i inne).

Mirirale napisał/a:

Każdy z nas „ma prawo” do samobójstwa, więc dlaczego nie pozwolić na to osobom, które z jakiś przyczyn nie mogą dokonać tego sami...

Nie ma czegoś takiego jak "prawo" do samobójstwa. Po prostu nic po śmierci cię już nie spotka. To jest błąd logiczny.

santapietruszka napisał/a:

Czyli - Ty cierp w imię ludzkości, bo inni mogliby popełnić nadużycie?

Dlaczego cierp? Ludzie nie rozumieją jednej podstawowej prawdy - zabronione przez prawo ≠ awykonalne. Tak jak z aborcją.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

35

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
szakisz napisał/a:
Mirirale napisał/a:

Każdy z nas „ma prawo” do samobójstwa, więc dlaczego nie pozwolić na to osobom, które z jakiś przyczyn nie mogą dokonać tego sami...

Nie ma czegoś takiego jak "prawo" do samobójstwa. Po prostu nic po śmierci cię już nie spotka. To jest błąd logiczny.

Hmm... może dlatego mój post wygląda w taki, a nie inny sposób? Nie użyłam cudzysłowu, żeby moja wypowiedź wyglądała fajniej, tylko z jakiegoś powodu. W tym przypadku, żeby nie brać każdego słowa dosłownie, bo tak możemy się bawić w nieskończoność.

"Jako nastolatka sądziła, że jeszcze zbyt wcześnie, by wybierać. Jako młoda kobieta była przekonana, że już zbyt późno, by cokolwiek zmienić."

36 Ostatnio edytowany przez szakisz (2018-05-12 00:24:24)

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
Mirirale napisał/a:
szakisz napisał/a:
Mirirale napisał/a:

Każdy z nas „ma prawo” do samobójstwa, więc dlaczego nie pozwolić na to osobom, które z jakiś przyczyn nie mogą dokonać tego sami...

Nie ma czegoś takiego jak "prawo" do samobójstwa. Po prostu nic po śmierci cię już nie spotka. To jest błąd logiczny.

Hmm... może dlatego mój post wygląda w taki, a nie inny sposób? Nie użyłam cudzysłowu, żeby moja wypowiedź wyglądała fajniej, tylko z jakiegoś powodu. W tym przypadku, żeby nie brać każdego słowa dosłownie, bo tak możemy się bawić w nieskończoność.

Zwróciłem tylko uwagę na to, że to że weźmiesz coś w cudzysłowie, nie znaczy, że możesz napisać wszystko. Ktoś mógłby chleb wysmarowany psimi odchodami nazwać "kanapką". Czy to oznacza, że powinniśmy teraz wszyscy rozkoszować się nowym rarytasem, który zastąpi nam masło czekoladowe? Chyba nie tongue

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

37

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.
szakisz napisał/a:
Mirirale napisał/a:
szakisz napisał/a:

Nie ma czegoś takiego jak "prawo" do samobójstwa. Po prostu nic po śmierci cię już nie spotka. To jest błąd logiczny.

Hmm... może dlatego mój post wygląda w taki, a nie inny sposób? Nie użyłam cudzysłowu, żeby moja wypowiedź wyglądała fajniej, tylko z jakiegoś powodu. W tym przypadku, żeby nie brać każdego słowa dosłownie, bo tak możemy się bawić w nieskończoność.

Zwróciłem tylko uwagę na to, że to że weźmiesz coś w cudzysłowie, nie znaczy, że możesz napisać wszystko. Ktoś mógłby chleb wysmarowany psimi odchodami nazwać "kanapką". Czy to oznacza, że powinniśmy teraz wszyscy rozkoszować się nowym rarytasem, który zastąpi nam masło czekoladowe? Chyba nie tongue

Jest to znak umowny i każdy wie co oznacza. Możemy się czepiać stylistyki wypowiedzi nie zmieni ona jednak jej sensu, ani znaczenia. Jeżeli nie podejmujesz dyskusji, tym bardziej nie ma po co drążyć tematu cudzysłowu i nie rozumiem po co na siłę szukać problemu. Ależ oczywiście, że ktoś może to nazwać kanapką i na swój sposób będzie miał rację. Kwestia semantyki. Kanapka spleśniała dalej będzie kanapką. Czy mam zamiar to jeść? Nie, ani jednej, ani drugiej. big_smile

"Jako nastolatka sądziła, że jeszcze zbyt wcześnie, by wybierać. Jako młoda kobieta była przekonana, że już zbyt późno, by cokolwiek zmienić."

38

Odp: Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Nie mam tutaj jednoznacznego zdania. Rozumiem cierpienie ludzi i chęć skrócenia życia, gdy naprawdę nie ma szans na wyzdrowienie itp. Jednak ktoś eutanazję musi przeprowadzić i nie myślę źle o osobie, która to robi, ale gdybym miała sama to zrobić to chyba bym nie umiała. Łatwo przekroczyć granicę, dla mnie przesadą było to, że gdzieś chcieli wprowadzić możliwość eutanazji nastolatków i dzieci. No chyba, że to wyjątkowe sytuacje, bo dzieci też chorują i czasem nie ma szans na wyleczenie, ale jeżeli by to miało być nadużywane to też niedobrze.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Posty [ 1 do 38 z 130 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Prawo do eutanazji potrzebne czy nie? 104-latek nie chciał dalej żyć.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018