Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

zWitam Wszystkich , jestem mężczyzną(32l) i proszę o poradę w miarę obiektywną ....

Zacznę od tego ,że jestem 2 lata po rozwodzie(7 lat małżeństwa)....Od 1,5 roku byłem w następnym związku z Kobietą(25l) 7 lat młodszą (wspólne mieszkanie, praca,obowiązki i oczywiście problemy). Niestety moja Wybranka nie wytrzymała "plecaka" jaki dźwigam i postanowiła wrócić do swojego domu rodzinnego--argumentując tym że nie da rady znieść dzielenia się mną i tego ,że zawsze będzie tą drugą (choć doskonale wiedziała jaka jest sytuacja tym bardziej ,że znaliśmy się przed rozwodem)...Oczywiście miłość po grób i zapewnienie ,że nigdy mnie nie zostawi ,że jest mega szczęśliwa ze mną ,że co ona by beze mnie zrobiła itd...
Oczywiście człowiek zaufał i wierzył w to bezgranicznie i naiwnie(tak teraz mi się wydaję)...Rozstaliśmy się w sposób kulturalny bez wyzwisk i wyrzutów kto komu zrobił krzywdę ( wspólna wyprowadzka ). Oczywiście złożyła wypowiedzenie z pracy ale kontakt nie urwał się ....Nadal pisze i mówi ,że Kocha ,martwi się , pisze smsy jak nie odpowiadam to ponawia w rozpaczy, jest zazdrosna .Do czego zmierzam....czuje się manipulowany jeśli chodzi o moje uczucia.... poprosiłem Ją o rękę w dowód miłości i tego że jest najważniejsza (ale powiedziała ,żebym dał jej czas ale nie chce mi go zabierać wiec jak chce to żebym układał sobie życie na nowo)....Więc czekałem...wiernie i z nadzieją na lepsze jutro (wspólna praca ułatwia nam kontakty)...Dziś mieliśmy się spotkać ale Jej matka krzywo coś powiedziała i spotkanie odwołała na to ja " czuje się jak śmieć i nie wierze w jej słowa ,że mnie kocha , że jej zależy ..... że to mi ciągle zależało .To ja chciałem żeby wróciła ,zamieszkała zemną ponownie . I to sądny dzień żeby Wszystko zakończyć raz na zawsze". Więc w odpowiedzi otrzymałem "Przyjedź proszę ! Daj mi szansę" wiec pojechałem zjedliśmy kolację pogadali i wyszło że to koniec że nie będzie zemną szczęśliwa ,że tak mnie Kocha aż nienawidzi .Zapytałem z jakiego to powodu mnie nienawidzi? Ona na to ,że za byłą żonę ,swoich rodziców i moich.... Teraz moje Pytanie o co w tym wszystkim chodzi?????? Czy powinienem dalej ciągnąć to coś co kiedyś było radosnym związkiem a stało się plątaniną uczuć ,płaczu, zawodu? Czy zamęczać siebie i Ją? Urwać definitywnie kontakt? (FB/kom/gg)........ Kocham Ją jak nigdy nikogo wcześniej ale czy warto ? bo jak mówi przysłowie "bo cały w tym ambaras żeby dwoje chciało na raz " wink

Przepraszam za chaos w mojej historii , mam nadzieję ,że odczytacie sens;)
Zaznaczam ,że to mój pierwszy raz na Forum w życiu

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?
FlapJack napisał/a:

...Zapytałem z jakiego to powodu mnie nienawidzi? Ona na to ,że za byłą żonę ,swoich rodziców i moich.... Teraz moje Pytanie o co w tym wszystkim chodzi?????? Czy powinienem dalej ciągnąć to coś co kiedyś było radosnym związkiem a stało się plątaniną uczuć ,płaczu, zawodu? Czy zamęczać siebie i Ją? Urwać definitywnie kontakt? (FB/kom/gg)........ Kocham Ją jak nigdy nikogo wcześniej ale czy warto ? bo jak mówi przysłowie "bo cały w tym ambaras żeby dwoje chciało na raz " wink

Przepraszam za chaos w mojej historii , mam nadzieję ,że odczytacie sens;)
Zaznaczam ,że to mój pierwszy raz na Forum w życiu

Zatem witaj na forum.
Chciałoby się jakoś pomóc, ale ciężko będzie rzec coś optymistycznego.
Otóż przeszłości nie zmienisz. Zatem elementu za który Cię nienawidzi nie usuniesz, bo jak?
Zauroczenie i pierwsze zakochanie minęło i zaczęła się proza życia, której panienka nie udźwignęła. Myślę, że jeżeli dziewczyna naprawdę Cię kocha to zatęskni i może zmieni myślenie. Wszak "widziały gały, co brały". Jednak do tego potrzebne są radykalne rozwiązania - żadne tam pozorowane kroki. Tylko całkowity brak kontaktu może dać szansę na dogłębne przemyślenia i i poczucie braku.
Kiedyś na tym forum ktoś miał w sygnaturce : "jeśli kochasz to puść to wolno, jak wróci to jest twoje, jeżeli nie - to nigdy nie było"  (mniej więcej). Nie podtrzymuj tego na siłę, bo widzisz, że nic z tego nie wynika. Żyj swoim życiem - Que sera, sera...

3

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Dziękuję za odpowiedź/poradę ...............:).
Chyba żyłem złudzeniami i w toksycznej miłości.......

4

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

"Niestety moja Wybranka nie wytrzymała "plecaka" jaki dźwigam i postanowiła wrócić do swojego domu rodzinnego--argumentując tym że nie da rady znieść dzielenia się mną i tego ,że zawsze będzie tą drugą"

Czytając Twoje słowa nasuwają mi się pewne pytania:
Co konkretnie masz na myśli mówiąc "plecak"?
Czy poza rozwodem masz jaszcze jakieś inne zobowiązania?
O co chodzi z tym "dzieleniem się"? Czy spotykasz się nadal ze swoją ex żoną?
Czego spodziewałeś się od dziewczyny która jest od Ciebie o 7 lat młodsza? Że będzie dojrzalsza od Ciebie?

Podsumowując: Uważam, że ona jest równie zaangażowana uczuciowo jak i Ty. Samo stwierdzenie, że Cię kocha tak mocno jak nienawidzi jest dowodem, że kocha Cię ale się boi tej miłości (co jest normalne w jej wieku). Na pewno zastanawia się czy skoro porzuciłeś poprzednią żonę - czy teraz nie porzucisz jej. Ciężko jest zbudować zaufanie w nowym związku jeśli wciąż powracamy myślami i słowami do przeszłości, do tego dochodzą jeszcze "dobre rady" rodziny..
Zamiast wspominać to co było - myślę, że powinniście zacząć od nowa budować Wasz związek, zapomnieć o tym co było .. cieszyć się tym uczuciem które jest w was i żyć przede wszystkim teraźniejszością. Czasem sama świadomość obecności kogoś bliskiego daje nam dużo więcej niż słowa. Jeśli ją kochasz to nie zrywaj kontaktu, bądź cierpliwy, wysłuchaj ją i nie odrzucaj- daj jej czas na zastanowienie się co dalej. Okaż, że może na Tobie polegać.

5 Ostatnio edytowany przez FlapJack (2012-01-08 20:32:35)

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Plecak to była żona z którą tylko utrzymywałem kontakt mailowy odnośnie córki(7l) moja A miała swobodny dostęp do mojej korespondencji .... Oczywiście nie chce żyć przeszłością ale moja A. nie potrafi już inaczej myśleć . Dzielenie się mną polega pewnie na spotykaniu się z córką którą równie kocham z oczywistych  powodów ( spotkania odbywały się raz na 2 tyg po 4 godziny ).
Myślę że duży problem polega na Toksycznej miłości matki do mojej Partnerki (zawsze była presja mamusi bo ja Agnostyk po rozwodzie jak tak można). Partnerka jeszcze nie "odcięła pępowiny" i nie potrafi się odnaleźć w życiu.....zawsze uciekała pod skrzydła mamy jak tylko "zyski stawały się mniejsze niż koszty".

6

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Ona ma więc na myśli Twoje kontakty z żoną i córką.. cóż - nie jest to więc bezpodstawne czcze gadanie małolaty tylko fakty.
Rozumiem, że córka i żona są dla Ciebie nadal ważne. Być może nawet porównujesz obie panie do siebie - nie jest to jednak równa miara (z jedną z nich spędziłeś 7 lat z drugą 1,5 roku). No i jeszcze ta różnica wieku... przy tym wszystkim kobieta o której piszesz na pewno w podsumowaniu wypada blado i ma tego świadomość, być może nawet czasem /lub częściej niż myślisz/ nieświadomie jej to wypominasz - stąd reakcja o jakiej napisałeś w pierwszym poście.

Być może "zyski zbyt często stawały się mniejsze niż koszty"..
Mam wrażenie że wymagasz od Twojej kobiety posłuszeństwa i ustępstw tylko dlatego, że wiedziała wcześniej że masz zobowiązania. To jakaś paranoja.
To, że byłeś żonaty i masz dziecko - nie wymusza na niej automatycznego zejścia na drugi plan.
Odpowiedz nie na forum ale sam sobie:
Kto jest dla Ciebie na prawdę ważny?
Potrafisz wymienić w kolejności?
Na którym miejscu jest Ona?
Czy chciałbyś być na tym samym miejscu na jej liście najważniejszych osób?

Nikt nie chciałby zapełniać tylko tła do życia z "byłą żoną".

7 Ostatnio edytowany przez FlapJack (2012-01-08 22:02:46)

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Oczywiście ,że Ona tak naprawde podjąłem decyzję o rozwodzie dla Niej Właśnie............ z Twojej wypowiedzi wynika abym zupełnie odciął się od Córki ? ma 7 lat nie decyduję o swoim życiu i tylko w taki sposób poprzez jej matkę mogę uzgodnić widzenia...... Zawsze pytałem czy to jej przeszkadza ....zawsze słyszałem zapewnienie ,że nie (teraz wiem że to Ją bolało) . W związku oczekuje rozmowy i jeszcze raz rozmowy tak aby nie było niedomówień.

Myślę ,żę w tym całym Ambarasie każdy ma rację..................... Tylko jakie wnioski z tego płyną?

8

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Porozmawiaj z nią raz jeszcze - ale nie daj się zbyć romantycznymi bzdetami o nienawiści z miłości.
Przecież nie da się odkochać w ciągu kilku dni/miesięcy - zresztą po co skoro oboje czujecie do siebie to samo. Jesteś inteligentny - sam wiesz najlepiej jak powinna wyglądać Wasza rozmowa.
Zapytaj jakie ona widzi wyjście z tej sytuacji?
Co wg niej powinno się zmienić w Waszym związku, aby było jak kiedyś?
Jeśli będzie tego potrzebowała daj jej czas na przemyślenie - tyle możesz zrobić.

9

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Dziękuję za przemyślane odpowiedzi ............. myślę ,że czas jest tu najlepszym lekarstwem........trzeba się nauczyć życia samym z sobą żeby umieć żyć w związku...Pozdrawiam i dziękuję za poświęcony czas.

10

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Kobiety są skomplikowane, dla nas nie wszystko jest takie oczywiste i proste jak dla Was. Myślę, ze nie powinieneś rezygnować jeśli ją kochasz, ale nie rób nic na siłę, daj jej troszkę czasu, niech przemyśli, odpocznie, może...musi zrozumieć co czuje. Powinna też zrozumieć, ze masz córkę, córka nie jest niczemu winna, tata jest jej potrzebny. Życzę wytrwałości i cierpliwości.

11 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2012-01-09 00:22:36)

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

FlapJack,
czytając Twoją opowieść mam wrażenie zamętu - nic nie jest do końca jasne, wszystko może się nagle odmienić - i tak jak Ty chcę zapytać "O co w tym wszystkim chodzi?". Myślę, że oddaje to sytuację między Wami. Kontynuowanie tego związku na obecnych zasadach - żadne z Was nie jest do końca szczere, ukrywacie pretensje, zmieniacie dopiero co podjęte decyzje - nie jest możliwe.

Nad każdą trudnością (brak akceptcji dla bagażu przeszłości partnera, trudne związki z rodzicami, zazdrość) można pracować. Pytanie brzmi jednak: czy chcecie? Choć uczucia i emocje mogą być trudne i burzliwe, od dwóch dorosłych osób można oczekiwać odpowiedzialnej deklaracji i decyzji - kim jest dla mnie partner, czego potrzebuję, do czego dążę, ile jestem gotów zainwestować w związek, jak będę radzić sobie z trudnościami i wątpliwościami, które będą powracać. Jeśli podejmujecie decyzję o rozstaniu, również warto odpowiedzialnie przedyskutować jej zasady - w jaki sposób zamknięcie dotychczasowe wspólne sprawy, jakie formy utrzymywania kontaktu są dopuszczalne. Czy chcecie podjąć ostateczną decyzję teraz, czy dać sobie czas przerwy (czas z góry ustalony czy nie?) i powrócić do rozmowy.

Mam wrażenie, że Twojej partnerce brakuje dojrzałości i odpowiedzialności... w Tobie jednak jest jej aż nadto. Choć rozsądek jest cenną zaletą, w sferze uczuć i relacji nadmiar racjonalności i konkretów może być zgubny. Ostatni czas w Twoim życiu zapewne nie był łatwy. Jakie emocje się z tym wiążą? Co czujesz? Co podpowiada Ci intuicja? Z czym masz trudność? Czego potrzebujesz? Nie tylko w kontekście relacji z kobietą, o której piszesz, ale - o sobie, dla siebie, ze sobą.

12 Ostatnio edytowany przez FlapJack (2012-01-09 21:38:44)

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Czego oczekuję od życia .........................

Związku opartego na szczerości i zaufaniu.....
założenia "gniazda" do którego po pracy mógłbym przyjść i zapomnieć o trudnym dniu....(dobrego słowa od kochanej osoby i zwykłego przytulenia).
Dzielenia obowiązków dnia codziennego (partnerstwa).
Poczucia bycia kimś ważnym dla drugiej osoby............
Tak naprawdę zdrowej Miłości która nie zwija się z mojego życia kiedy problemy zaczynają wkradać się w szarość życia...


Oczywiście nie zamykam postu wszelkie uwagi cenię i analizuję .Tak więc zachęcam do dalszej dyskusji wink

13

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

To jest śmieszne.
Oczekujesz szczerości, miłości, a czy to dałeś swojej żonie?
Przecież, przez twoją obecną dziewczynę rozstałeś się z żoną. Zostawiłeś córkę i żonę. A spotkania z dzieckiem co 2 tyg po 4 godziny - śmieszne.
Sam nie byłeś wcześniej szczery.
Śmieszą mnie tacy faceci jak ty.
A może jest trochę prawdy w powiedzeniu, że na cudzym nieszczęściu nie zbudujesz szczęścia.....

14 Ostatnio edytowany przez FlapJack (2012-01-30 20:14:25)

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Nie wiem co w tym jest śmiesznego?
Po czym wnioskujesz? z jakiej przyczyny doszło do rozwodu? jaki miał przebieg? jaka była postawa małżonki?
Strasznie szybko wyciągnęłaś wnioski smile
Śmieszą mnie takie kobiety jak ty które oceniają subiektywnie (pewnie według własnych doświadczeń).
a może jest trochę prawdy w powiedzeniu, że nie dzieje się nic bez przyczyny wink

15

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Znasz takie stwierdzenie, że najpierw jest akcja (czyli ty i twoja kochanka) a później reakcja (czyli ból twojej żony i jej emocje związane z twoim zachowaniem). Wydaje mi się, że faceci, którzy zdradzają swoje żony czy partnerki bardzo łatwo chcą się wybielić i zrzucić winę na żonę. Doskonale sobie zdaję sprawę, że nikt z nas nie jest doskonały, każdy popełnia błędy. Ale zdrada i porzucenie żony z małym dzieckiem to jest świństwo. Takie jest moje zdanie.

16

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

I jeszcze jedno. Powiedz mi jak możesz odciąć się od swojej córki. Jak możesz mówić, że twoją kochanicę bolały twoje wizyty z dzieckiem. Przecież wiedziała na co się decyduje wiążąc się z tobą. Czy ty tego nie widzisz, że to jest standardowe zachowanie takich panienek, które chcą zagarnąć faceta tylko dla siebie, odciąć od dziecka? Trzeba być naprawdę ślepym.

17

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?
anija75 napisał/a:

To jest śmieszne.
Oczekujesz szczerości, miłości, a czy to dałeś swojej żonie?
Przecież, przez twoją obecną dziewczynę rozstałeś się z żoną. Zostawiłeś córkę i żonę. A spotkania z dzieckiem co 2 tyg po 4 godziny - śmieszne.
Sam nie byłeś wcześniej szczery.
Śmieszą mnie tacy faceci jak ty.
A może jest trochę prawdy w powiedzeniu, że na cudzym nieszczęściu nie zbudujesz szczęścia.....

Chyba cie grubo ponioslo. Nie wieszaj psów na każdym facecie i nie podciągaj każdego rozwodu do osobistych przezyć i doświadczeń.
Nie każdy rozwód kończy się z powodu zdrady męża!!! Wyjdź ze swoich chorych schematów. Kobiety tez są często tak beznadziejne w roli matki,żony i partnerki, że facet mimo iż ma dziecko decyduje się odejści by nie zyć w męczarni do końca swoich dni i ma do tego prawo.  Poza tym on rozszedł się z matka a nie z córką. Nie opóścił corki!!! Warto w końcu to zrozumiec i wbić sobie do głowy. To, że facet odchodzi od żony albo obydwoje decyduja sie na rozwód nie znaczy, że odchodzi od dziecka. To często te byłe zony blokuja ojcom kontakty z dziecmi a potem psiocza jacy to sa źli.

FlapJack życie z człowiekie, który ma taki "bagaż" jak ty nie jest proste, dla młodej kobiety bez takiego doświadczenia. Wiem to z wlasnego doświadczenia. Jak chces zpogadac to napisz na prw. Tutaj ci po niektóre, byłe żonki wrzucających wszytkich byłych męzów i ich obecne żony do jednego wora kochanków (no bo inaczej byc przeciez nie mogło bo samoocena by spadła), zaraz rzucą się do ataku i wyplucia jadu  za swoje porażki.

18

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Shedir, wcale mnie nie poniosło.
Przykro mi, że tak uważasz i nie wrzucam wszystkich do jednego wora.
To autor tego wątku napisał, że to jego partnerka obecna nie radzi sobie z wizytami jego u dziecka, więc to ona ma duży problem i nie radzi sobie z emocjami, jak wiele kobiet w jej sytuacji. To on zostawił żonę dla niej, więc wydaje mi się,że gdy się tak dusił z żoną to powinien odejść zanim sobie znalazł wyjście awaryjne. I to byłoby uczciwe.
Ty też nie wiesz jaka jest jego żona. A spotkania z dzieckiem co 2 tyg po 4 godz to stanowczo za mało.

19

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

To zupełnie nie tak....anija75... nie wiem dlaczego tak atakujesz na oślep??
A nie przyszło Ci do głowy ,że sąd wyznaczył takie widzenia ? a gdy ja dzwoniłem pisałem to Ex miała w nosie tylko po to żeby póżniej mówic wokoło jaki to zemnie "tatuś"? Nigdy z dziecka nie zrezygnuję i nie zrezygnowałem smile Jeżeli chodzi o rozwód to nie był z przyczyny (znalezienia sobie nowej Kobiety) choć tak to wygląda .Nie wiem czy gloryfikujesz takie małżeństwa "bo jakoś to będzie" ciągle walczyłem przez 7 lat o normalność o szacunek o sex o wypominaniu mieszkania (miałem się ciągle wyprowadzać bo teść dał pieniądze). Nie ukrywam ,że decyzję ułatwił mi nowy związek i wizyta u psychologa przed podjęciem decyzji o wyprowadzeniu się i rozwodzie.....nic nie było łatwo i nie jest ale nie jestem typem człowieka który będzie dał się pomiatać w imię dobra ogółu bo tak trzeba bo to po chrześcijańsku i po polskiemu.....

Może to wszystko nieskładnie napisane ale pod wpływem emocji ......

20

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Pokarzcie mi dorosłego człowieka, który nie jest po jakichkolwiek przejściach. Znacie kogoś powiedzmy po 25 roku życia, który nie był z żadnym związku? A każdy zakończony związek jest jakimś tam bagażem.

eFlapJack, piszesz, że kochasz córkę ale kochasz też dziewczynę. Zdajesz sobie sprawę, że miłość jest podstawą związku, ale nie jest wystarczająca, by ten związek był takim, o jakim marzysz?
Czy między Wami był też szacunek, zrozumienie i  akceptacja? Niepokojące dla mnie jest, że Twoja dziewczyna nie akceptuje bagażu jakim jest córka. Akurat wiem bardzo dobrze jak cierpią dzieci w takich sytuacjach. Moje córki, od czasu gdy ich ojciec związał się a nową kobieta, widują się z nim w tajemnicy. Fakt, on jest idiotą że godzi się od kilku lat na to, żeby jego partnerka zabraniała mu kontaktów z nimi. Ale  cierpią i to bardzo córki. Psycholog radził im zerwać z ojcem kontakty, kontynuować terapię DDD i może po kilku latach odbudować relacje, ale one ojca kochają, tęsknią i nawet na te ukradkowe, rzadkie (młodsza córka widuje się z nim co 2-3 miesiące, starsza co pół roku) spotkania czekają.
To Ty musisz określić kto i co jest dla ciebie ważne i jak chcesz żyć.

21

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

smile Problemem nie są kontakty z córką tylko ewentualne kontakty(zazdrość) z EX ....... nigdy moja Partnerka nie zabraniała mi spotkań z córka wręcz przeciwnie.....już wiem ,że problem tkwi w tym ,że przypadkiem będę miał kontakt z Ex....... rozumiem Partnerkę i stawiam się w jej sytuacji myślę ,że to kwestia zaufania....

22

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

I ta właśnie zazdrość twojej partnerki o ex pokazuje jaką niedojrzałą kobieta jest twoja obecna dziewczyna. Czy masz świadomość jaki będzie jej stosunek do twojej córki kiedy przyjdą na świat dzieci twoje i twojej dziewczyny. Prawdopodobnie wtedy zaczną się prawdziwe schody i zazdrość tym razem o twoją córkę.

23

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

A jeśli chodzi o twoje spotkania z córką to czy sami z ex nie mogliście ustalić jak będziecie się opiekować córką. Od wyroków sądowych są odwołania i to tylko od ciebie zależy jak często będziesz się widywał z córką i jakim będziesz ojcem.

24

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

NIe było możliwości ustalenia czegokolwiek z Ex (sam rozwód ciągnął się rok)..... zmieniła stosunek do moich widywań dopiero wtedy kiedy znalazła sobie partnera(Anglik)..poprostu jestem potrzebny do zostania z dzieckiem lub zabrania na weekend bo ma wyjazdy do Uk.....zresztą planuje wyjazd na stałe do Uk i tam ułożyć sobie życie....po  2 latach oddała mi resztę rzeczy (wczesniej twierdziła ,że je wyrzuciła)..ogólnie ciągłe złośliwości w małżeństwie i po...cóż taki typ człowieka ( nie chce nadawać na Ex ale jakby zostałem zmuszony do tego). Małżeństwo to już dla mnie przeszłość i dlatego nie poruszałem tego tematu na początku ........ Liczy się dla mnie to co jet teraz i co będzie.....Tak naprawdę mogę stwierdzić ,że jestem szczęśliwym człowiekiem pomimo "porażek" (traktuję to jako doświadczenia i możliwość unikania błędów z przeszłości).... Tak naprawdę przy obecnej pratnerce doświadczyłem co to Miłość ,Szacunek, Partnestwo....choć dopiero lub aż ma 25 lat.....Całość zagadnienia jakby uległa weryfikacji via czas...i głęboko wierze ,że nasze ponowne wspólne życie będzie pełne optymizmu i spokoju.......

Wiem ,że w tym wszystkim cierpi najbardziej Córka.....ale ileż to ludzi z NAs ma Ojca (w nierozbitej rodzinie) a jakoby go nigdy nie było lub nawet gorzej......staram spełniać swoje Ojcowskie obowiązki tak jak tylko mi na to czas i miejsce pozwala i pomomi weekendowego tatusia wiem ,że jestem lepszym ojcem niz nie jeden pełnoetatowy "OJCIEC".....

Znowu nieskładnie ale pisane z palca;)

25

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?
anija75 napisał/a:

I ta właśnie zazdrość twojej partnerki o ex pokazuje jaką niedojrzałą kobieta jest twoja obecna dziewczyna. Czy masz świadomość jaki będzie jej stosunek do twojej córki kiedy przyjdą na świat dzieci twoje i twojej dziewczyny. Prawdopodobnie wtedy zaczną się prawdziwe schody i zazdrość tym razem o twoją córkę.

Powiem ci coś szczerze. W takich związkach zazdrośc zawsze jest tylko jedni sie przyznają, a inni ukrywaja lepiej albo gorzej. I jeśli nie ma się doświadczenia w byciu w takim związku to raczej na sucho nie powinno się wyciągac wniosków. Bo mówić można wszytko, a w praktyce jest zawsze inaczej. Otóż niezaleznie czy jego partnerka ma 25, 30 czy 40 lat a nie ma takiego "bagażu" jak on, to oznacza ze zawsze będzie niedojrzała do takiego związku. Malo tego, wiele kobiet z "bagażem" równiez będa niedojrzałe. Wiesz, tu nie chodzi o zazdrośc o jego ex, w sensie jego powrotu do niej. chodzi o zupełnie inny typ zazdrości i zupełnie cos innego jest jej podstawą. Ale przechodzi z czasem.
Natomiast zazdrośc ta nie musi miec nic wspólnego z dzieckiem partnera. Sama tez miała przez wiele czasu problem z zazdrościa jeżeli wogóle można to tak nazwac. Dokładnie taki jak ma partnerka FlapJack'a ale nie wpłyneło to na córkę mojego męża, ani kontakty z nia. Mało tego teraz kkiedy mamy wspólne dziecko i córa m i nas syn mają świetny kontakt, a nasza wspólna rodzinka jest dużo bardziej zgrana. I jak przyszlo na świat nasze wspólne dziecko, to nie zmieniło się moje podejście do jego córki na negarywne bo" ja teraz mam własne dziecko" wręcz przciwnie. A dodam, że córka m od lat mieszka już z nami pół każdego miesiąca.
Jedyny problem pojawia się kiedy to mamusia czyli ex próbuje nadstawić córke przeciwko nam, kiedy dochodzi do wniosku, że mamy za dobre kontakty. Dlaczego...no cóż to juz lezy w sferze jej psychiki i mało kto może to odgadnąć. Oczywiście pomijam fakt, że ona ma sie za wspaniałą matke, bez skazy, a wszytko co złe to ojciec młodej i ja.

anija75 napisał/a:

A jeśli chodzi o twoje spotkania z córką to czy sami z ex nie mogliście ustalić jak będziecie się opiekować córką. Od wyroków sądowych są odwołania i to tylko od ciebie zależy jak często będziesz się widywał z córką i jakim będziesz ojcem..

Nie wiem, czy żyjesz w Polsce ale po tym co piszesz chyba mało wiesz na temat opieki ojca nad dzieckiem. Jeśli matka nie jest patologią, nie ćpa, nie pije, nie puszcza się albo nie chce oddac dziecka to ojciec w zasadzie nie ma szans na przejęcie opieki nad dzieckiem.
Mój m prowadzi juz kolejny bój o córkę i nadal jest to bardzo odległe jeżeli wogóle możliwe. Prawnik daje nam 30% szans. A wiesz dlaczego...mimo, że jest świetnym ojcem, zapewnia dziecku stabilne warunki rozwoju, większe możliwości, lepsza i ciagłą opieke to walczy o nia juz kolejny rok tylko dlatego, że nie jest matką!! Tak usłyszal w sadzie. I tak jest w Polskich sądach. Nawet najlepszy ojciec będzie gorszy od najgorszej matki.

26

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Witam ponownie ....

Chciałbym aby ten post był przestrogą dla innych ........ otóż Kobieta z którą byłem zostawiła mnie ponownie (pomimo zapewnień ,że jest "zaklepana" moja i ,że będziemy znowu razem żyć.......... po prostu dałem się nabić w butelkę i mam za swoje...... podobno przeraża ja dorosłe życie itp... Więc prawdziwe okazało się przysłowie ,Ze na cudzym nieszczęściu szczęścia nie zbudujesz..... bije się w piersi i przyznaje ,ze jestem frajerem i chyba jednak zbyt dobrym dla innych ....

Pozdrawiam Was Wszystkich życzliwych i nieżyczliwych .

27

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Chciałabym, żeby ten wątek przeczytał mój jeszcze mąż, który zostawił mnie pięć miesięcy temu z dwójką dzieci ( w tym jedno miało miesiąc) i rozpoczął nowe życie u boku jakiejś tam pani (dla mnie zdesperowanej kobiety, która łapie okazję - przystojny z samochodem, lubiący imprezować...) A teraz wymaga ode mnie, żebym dostosowywała się do niego, bo on chce właśnie dziś zobaczysz się z dziećmi, bo ma czas. Nie myśląc, co będzie za rok, dwa.

Chciałabym, żeby życie kopnęło go w d... tak jak Ciebie (wybacz za szczerość).

Mieliście problemy - czy próbowałeś na spokojnie usiąść i przyznać żonie - mamy kryzys, co dalej z nami będzie? Piszesz, że to Ty złożyłeś pozew, że rozwód trwał rok. Więc z pewnością żona tego rozwodu nie chciała. Piszesz, że nowa znajomość ułatwiła ci podjęcie decyzji.
No więc zakończenie jej też jest w miarę typowe.
Piszesz, że widujesz się z dzieckiem co dwa tygodnie, a za chwilę, że ex oddaje Ci dziecko tylko po to, żeby widywać się ze swoim nowym partnerem. Ty masz prawo kogoś mieć a ona nie?
Uważasz, że jesteś lepszym ojcem, niż niektórzy mieszkający w domu? Owszem, łatwo być fajnym kiedy nie widzi się problemów 24 na dobę. Piszesz, że dopiero w nowym związku doznałeś miłości, szacunku. A czy z żoną od początku było źle? To po co się żeniłeś?
och jak jestem zła na takich facetów, jak Ty.
Zastanów się czego oczekujesz?

28

Odp: Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?
klopsik napisał/a:

Mieliście problemy - czy próbowałeś na spokojnie usiąść i przyznać żonie - mamy kryzys, co dalej z nami będzie? Piszesz, że to Ty złożyłeś pozew, że rozwód trwał rok. Więc z pewnością żona tego rozwodu nie chciała. Piszesz, że nowa znajomość ułatwiła ci podjęcie decyzji.
No więc zakończenie jej też jest w miarę typowe.
Piszesz, że widujesz się z dzieckiem co dwa tygodnie, a za chwilę, że ex oddaje Ci dziecko tylko po to, żeby widywać się ze swoim nowym partnerem. Ty masz prawo kogoś mieć a ona nie?
Uważasz, że jesteś lepszym ojcem, niż niektórzy mieszkający w domu? Owszem, łatwo być fajnym kiedy nie widzi się problemów 24 na dobę. Piszesz, że dopiero w enowym związku doznałeś miłości, szacunku. A czy z żoną od początku było źle? To po co się żeniłeś?
och jak jestem zła na takich facetów, jak Ty.
Zastanów się czego oczekujesz?

Witam....tak próbowałem na spokojnie usiaść i przyznać ,że mamy kryzys......proponowalem psychologa, wspólne wyjścia......usłyszałem "pffffffff...sam se idź"..."jak Ci się nie podoba to sobie zmień"....."proszę wyprowadź się".... nie wiem jak ktoś by się czuł ??? ja czułem się niepotrzebny, niekochany, .... Ciągłe nieporozumienia co już myślałem ,że jest ok to szpila w plecy i odnowa.....zawsze wyciągałem rękę pierwszy bez znaczenia czy to Ona zawiniła czy ja??? A po co się żeniłem ..........? masz rację do tej pory zadaje sobie to pytanie???...... Moje małżeństwo to była ciągła walka o wszystko.....Pojawiła się ta Druga ..... długo odrzucałem myśli (nie wierzyłem w miłość...wierzyłem w Kobieta+Mężczyzna=praca,obowiązki,rachunki,zakupy) nic poza tym nie miałem..... Druga dała mi dużo więcej zobaczyłem ,że zwiazek dwojga ludzi może opierać się na partnerstwie i przyjaźni....NIestety nie uciągneła tego wszystkiego ...pomimo starań , prób......zapewne nie wie czego chce od życia , niedojrzałość , moja przeszłośc wszystko ja przerosło......emocje mi opadły i rozumiem ją ...tylko nie moge wybaczyć Tych zapewnień ,obietnic  i wielu miłych słów....

Naprawdę wiem w jakiej jesteś sytuacji .... emocjonalnej , fizycznej.......uwież tak samo On będzie Cierpiał jak Ty ( KARMA ona zawsze wraca i tylko ta zła niestety)...choć nie wykluczone ,że ułoży sobie życie i będzie szcześliwy bo znam również i takie przypadki.

Pozdrawiam Cie i życzę spokoju ducha ....a wszystko się ułoży

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozwód-nowy związek-rozstanie- co dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024