Ojejku........współczuje, naprawde.....
Szkoda, ze wielkie milosci zawsze spotykaja przeszkody...nigdy tego nie zrozumiem:(
Jeśli moge spytac jaki to jest nowotwór - czyzby bialaczka???????????
Ja mysle, ze powinnas byc przy nim -jesli jestes silna i faktycznie go kochasz i wiesz ze bedziesz w stanie wytrzymac to wszystko i patrezc na jego cierpienie.............
On napewno potrzebuje kogos silnego a juz napewno silniejszego od niego samego - to jest bardzo trudne zadanie, bo czesto trzeba udawac.
Wiesz ludzie ktorzy kochaja naprwde chca dla tej drugiej osoby jak najlepiej, stad mysle slowa twojego ukochanego.Jednak najczesciej jest tak ze im bardziej ktos kogos odpycha to znaczy ze tym bardziej kogos potrzbuje........On po prostu nie chce widziec Cie smutnej, zatroskanej......
Osobiscie uwazam ze powinnas po prostu z nim byc, nie rozmawiac o przyszlosci, ale o tym co jest teraz -moze wspomnienia odciagna Was od rzeczywistosci i wprowadza w inny nastroj????
Jesli chodzi o kolegow i zadrosc - ja mysle ze to normalne. On zdaje sobie sparwe ze nie jest wstanie dac ci tego co inni moga i pewnie go to rani. Jesli go to drazni to moze sprobuj nie doprowadzac do sytacji kiedy bedzie mial okazje widziec Ciebie z innym.........napewno widok ciebie zadowlonej z innymi pogarsza jego nastroj, bardziej widzi swoje cierpienie i niemoc. Mysle, ze powinnas, jesli juz, wyciagac go do swoich znajomych, zapoznawac. Mysle, ze waszej jakze trudnej sytacji, nalezy zyc jaby codziennoscia, zwyklymi sprawami, chociazby po to zeby na chwilke zapomniec o istnieniu choroby..............aczkolwiek wiem, ze o bedzie cholernie trudne
Ciezko jest mi doradzac nie znajac Was, Waszych charkterow czy satanu zdrowia twojego chlopaka
Wiesz co mysle sobie tez ze moze on sie tak zachowuje, bo chce Cie do siebie zrazic.....ludzie w takich sytacjach czasami robia wszystko zeby zniechecic innych do siebie i zdaja sie chcec samotnosci ale zapewniam Ciebie ze jest zupelani na odwrot.Twoj chlopak bywal wczesnie zazdrosny o Ciebie?????????? ]
Ponadto uwazam, ze musi Cie on bardzo kochac skoro pozwala Ci odejsc - to tez wymaga odwagi i............milosci
Życze Wam wszystkiego najlepszego, Tobie wytrwalosci a Jemu duzo zdrowka........
Moze powinniscie isc do Kosciolka (o ile juz nie byliscie)??????
Ja chodze od niedawna regularnie i musze powiedziec, ze odkad uwierzyłam w Boga jest mi ze wszystkim 2 razy lzej, a uwierz mi ostatnimi czasy spotkalo mnie wiele cierpienia................wiesz czasem modlitwa moze zdzialac cuda i tego tez Wam mocno zycze. Powodzenia.