.mam 3 letniego synka z facetem z ktorym rozstalam sie w marcu po 8 latach....w maju zaczelam spotykac sie ze znajomymi odzylam i znow stalam sie soba a teraz moj eks nie jestesmy po slubie bardzo chce wrocic bo zrozumial ze nigdy nikogo juz tak nie pokocha chce slubu normalnej rodziny ze zycia sobie beze mnie nie wyobraza.....ze jak nie ja to juz zadna a powiem spotykam sie z kims...od pierwszego spotkania cos miedzy nami zaiskrzylo i trwa do tej pory 4 msc tyle ze juz chyba niedlugo bo facet nie ma juz sily bo sama nie wiem czego chce.czy chce wrocic do przeszlosci czy isc do przodu i zaczac nowe zycie....naprawde mam taki metlik w glowie.....mojego eks znam moze naprawde sie zmienil a moze znow przy pierwszej klotni znow bedzie tak jak bylo..wypominanie i dokuczanie sobie...juz sama nie wiem czy probowac....
1 2011-08-29 11:07:33 Ostatnio edytowany przez rudzielec1 (2011-08-29 12:51:38)
Zastanów się dobrze nad własnym życiem. Nie rozstałaś się z ex dla zabawy tylko był jakiś poważniejszy powód zwłaszcza ze macie dziecko i znacie sie kupe lat. Odpowiedz sobie na pytania: który daje Ci więcej szczęście? Którego jesteś bardziej pewna? Z którym będziesz szczęśliwa? Tak naprawdę ludzie się nie zmieniają, a wydaje mi się, że Twój ex poczuł rywala i chce wrócić, bo wydaje mu się, że mu się należysz. To, że on nigdy nikogo nie pokocha i nikogo sobie nie znajdzie to chyba nie jest Twój problem? Ważne jest co Ty chce i co czujesz.
A mogę wiedzieć z jakiego powodu się rozstaliście i czyja to była decyzja?
Muszisz to przeanalizowac pod różnymi względami. Zawsze będą plusy i minusy. MY na forum niewiele Ci pomożemy. Musisz sama zastanowić się co będzie dla Ciebie lepsze.
Tak jak zostało napisane powyżej ważne są powody z których rozpadło się wasze małżeństwo. Ludzie często popadają w dawne schematy, popełniają te same błędy.. Może czasem lepiej zamknąć przeszłość. Sama mówisz, że odżyłaś, że w Twoim życiu jest lepiej. Czy nie dlatego On wraca, żeby ten Twój spokój zaburzyć?
Jak wcześniej napisano nie rozstałaś się z ex bez powodu, czy wracać sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie, my możemy tylko wyrazić swoje poglądy, wiem że trudno podjąć decyzję samemu, ale tak na prawdę Tylko Ty znasz wszystkie za i przeciw. byłam w podobnej sytuacji ja wróciłam i często tego żałuję
a teraz po wielu latach jest jeszcze trudniej. Usłyszałam kiedyś <nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki > i jak napisałaś w tytule cofać się? czy iść do przodu.! podejmij decyzję dobrą dla Siebie.
.
Mysle ze powinnas sie zastanowic nad tymi slowami moga byc dla ciebie odpowiedzia :
''w maju zaczelam spotykac sie ze znajomymi odzylam i znow stalam sie soba''
3mam kciuki obys trafnie wybrala ![]()
7 2011-09-01 23:21:30 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-01 23:22:00)
(...)naprawde mam taki metlik w glowie.....mojego eks znam moze naprawde sie zmienil a moze znow przy pierwszej klotni znow bedzie tak jak bylo..wypominanie i dokuczanie sobie...juz sama nie wiem czy probowac....
Zastanawiasz się nad ewentualnym powrotem swego eks.
Podejrzewasz, że się zmienił.
Tymczasem wczoraj, w innym wątku, napisałaś o tym samym mężczyźnie tak:
(...)bylo ciezko nawet cholernie dziecko na 6 do złobka 6 30 praca do 14 30 o 15 mlody ze zloba zabawa kapiel spanie i tak w kolko az do maja gdzie poznalam fajnego chlopaka wyjechalismy na week majowy i wtedy sie zaczelo....ex ublizal wyzywal nachodzil...a ja przyzekalam sobie ze nigdy po takich wyzwiskach nie bede z nim...mimo jego zapewnoen i znow na jakis czas dal spokoj....aza do wakacji postanowilam ze ze wzgledu na mlodego spedzimy je ze znajomymi razem nad morzem 14 dni...i to byla MASAKRA.codzienne awantury klotnie picie ...przyjaciel przyjechal poi mnie i dziecko po 10 dniach i znow przyzeklam sobie ze juz nigdy z nim nie bede....az do teraz....bo moj eks robi mi wode z mozgu jak nigdy nie chcial slubu to teraz moze go wziasc nawet teraz jak nigdzie nie chcial ze mna wychodzic(domator)to teraz chce chodzic wzesniej....bardzo mnie kocha teskni pragnoie zycia sobie beze mnie nie wyobraza.....a ja????? gdzies w glebi serca cos do niego nadal czuje ale to na pewno nie jest milosc ,i sama nie wiem co powinnam zrobic...nadal spotykam sie z tym kolegA choc juz tez go odtracam bo nie moge tak dluzej.W GŁOWIE MAM WOJNE MIEDZY SERCEM A ROZUMEM!!!!!!!!z jednej strony chce z drugiej nie bo wiem ze przy pierwszej lepszej okazji znow beda wyzwiska i wypominanie..nie mam juz sily..(...)
Na tym polega zmiana?
Chcesz wrócić do takiego piekła?
Dlaczego sama siebie oszukujesz?
Przemyśl to co napisała wyżej Teo,bo to bardzo mądre i pytania naprowadzające.
Najważniejsza jest szczerość wobec siebie samej.
Jeśli Twój ex (a na to wygląda) był takim tyranem, to dlaczego dziewczyno po tym jak się pozbierałaś chcesz do niego wracać? Wiesz co niektórzy faceci, żeby odzyskać "swoją własność" zrobiĄ WSZYSTKO, ale kiedy dostaną ją spowrotem nie licz na slub i zmiany. Bez terapii tacy ludzie się nie zmieniają . Jeśli poznałaś fajnego faceta to oczywiste, że ex się denerwuje i uświadomił sobie, że może CIę nigdy nie odzyskać. pytanie, po co? Po co brnąć w coś co było toksyczne, skoro masz przed sobą perspektywę bycia z kimś normalnym? Kochana. Jestem pewna, że byłaś kobietą kochającą za bardzo, poświęcałaś się, stanęłaś na nogi a teraz dasz się ściągnąć na dno?