Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 96 ]

Temat: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Starzenie się jest nieuniknione, prędzej czy później każda z nas będzie musiała się z nim zmierzyć. Czy uważacie, że jest coś takiego, jak "godne" starzenie się i co to dla Was oznacza? Czy w pewnym wieku nie wypada już ubierać się/zachowywać tak, jak wcześniej? Co myślicie o 45-letniej kobiecie ubranej identycznie jak jej córka? O piosenkarkach poddających się wciąż nowym operacjom plastycznym?

A jaki Wy macie pomysł na siebie za 10-20-30-40 lat?

Porozmawiajmy o tym, jak fajnie się zestarzeć smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Ja mam 41 lat i szczerze powiem  dołuje mnie ten wiek, bo nie czuje się na tyle lat ani chyba nawet nie zachowuję tak jak na ten wiek przystaje....
Ubieram się tak jak mi wygodnie, sportowo- elegancko.... pisze maile, na gg rozmawiam, zachowuje się jak 30-latka...boje się zestarzeć....

3

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Jak chcę się zestarzeć? Pogodnie. smile
Chcę być człowiekiem przyjemnym dla innych, serdecznym, życzliwym.
Zachowywanie się "godne" jest antonimem dla sformułowania "dzidzia-piernik" i "słodka idiotka" tongue
Zaś operacje plastyczne proponuję zostawić... osobom naprawdę ich potrzebującym, czyli ofiarom wypadków/chorym.

Edit:
Starości się nie boję. Śmierci też nie. smile

4

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Dla mnie dziwnie wygląda kobieta 40- lub 50-letnia np. w mini. Wydaje mi się, że tego typu stroje są zarezerwowane dla młodszych kobiet. Nie mówię, że kobiety w dojrzalszym wieku mają się ubrać w wory pokutne, niech się ubierają ładnie, nawet w dopasowane ciuchy, po prostu problem najczęściej polega na tym, że ciało nie wygląda już najlepiej, czy to przez tracącą jędrność skórę, czy przez zaniedbanie się i przytycie. W sumie młoda, ale gruba dziewczyna też moim zdaniem nie powinna nosić mini. Każdy ma swoje mankamenty urody i chyba cała sztuka polega na tym, by je ukrywać, a nie pokazywać.

Osobiście będę się starała utrzymać ciało w dobrej formie jak długo się da. Zapewne więc zrezygnuję z bardziej wyzywających strojów jak zauważę, że nie prezentuję się w nich już tak dobrze jak kiedyś. Nie wyobrażam sobie czegokolwiek poprawiać, odsysać tłuszcz, redukować zmarszczki. Może bym się zdecydowała na podniesienie biustu, jeśli mi klapnie po ciąży, ale poza tym nic. Bez przesady, każdy się przecież starzeje i o ile się nie ma o wiele młodszego partnera to chyba nie ma powodu, by czuć się staro i nieatrakcyjnie z powodu kilku zmarszczek.

5

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

I jeszcze jedno.
Jestem postrzeloną i zwariowaną. Mam nadzieję, iż cechy te, wraz z wiekiem, nie zanikną i nie stanę się zgryźliwą staruszką mającą "zazłe". big_smile

6

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

A ja mimo swojego "podstarzalego"wieku nie czuje sie gorsza,bo na wszystko przyjdzie swoj czas,wszystko przemija,najlepiej zachowac siebie taka jaka  sie jest:) Nie mam problemu z ubiorem,nie czuje potrzeby ubierania sie jak nastolatka,najwazniejszym byc mlodym duchem big_smile potrafie nawiazac  rozmowe z mlodszym pokoleniem,ale nie na sile,bo wszystko ma swoj kres.........ja juz "prawie "wszystko przezylam i jest luzik!!! big_smile

7

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Ja będę wytatuowaną, opiercingowaną, ekscentrycznie ubraną babą. Nie mogę się doczekać, kiedy całkowicie osiwieję, wtedy wreszcie ufarbuję włosy na wymarzony wściekły rudy i obetnę je na krótko - siwe kosmyki są ponoć sztywniejsze, więc jest szansa, że zaczną mi się układać (lepiej późno niż wcale). Ciało zawsze traktowałam jak pamiętnik, więc nie przerażają mnie zmarszczki, blizny, fałdy i zwisy. Mam tylko nadzieję, że dopisze mi zdrowie, zarówno fizyczne jak i umysłowe, bo zamierzam być staruszką aktywną. Uniwersytet III Wieku, podróże, spotkania z koleżankami na ploty, papieroska i kielicha, prostytutki na telefon big_smile

8

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Mnie też zmarszczki nie przerażają: one są znakiem, że człowiek coś przeżył, zdobył doświadczenie.
Raczej nie poddam się zabiegom odmładzającym, wolę dziś zadbać o dietę i ruch. Bez przesady, ale mieć na względzie swoje zdrowie.

Natomiast nie rażą mnie "babcie" hasające w spódniczkach czy legginsach, albo topless na plaży: młodzi ludzie nie mają większych praw,  plaże nie są wyłącznie dla nich. I dobrze.
Chociaż mam dopiero 30 lat, duchem czuję się znacznie młodsza, tak na 20. Świetnie dogaduję się z młodzieżą i nie wyobrażam sobie, by to się kiedyś zmieniło smile

9

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Babo Twoja wizja dotycząca wyglądu staruszki bardzo mi się podoba. Też tak chcę wink Szczególnie mam chrapkę na te płomienne włosy w przyszłości. Też mam problem z układaniem, więc wzmianka o wyższości siwych w tym aspekcie bardzo mnie cieszy.

Mam nadzieję, że dam radę utrzymać pogodę ducha, ciekawość ludzi i świata do końca moich dni. Chcę być towarzyska, aktywna, więc mam nadzieję, że zdrowie nie pokrzyżuje mi planów.

No i zamierzam zamiast na wózku inwalidzkim jeździć na moto do końca moich dni tongue

10

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Mam nadzieję starzeć się tak, jakbym się... nie starzała wink. Na tę chwilę wciąż tarzam się z synem po podłodze, słucham bardzo głośno muzyki, zachowuję spontanicznie i robię przeróżne rzeczy, na które moja mama w moim wieku nigdy sobie nie pozwalała. Daleko mi do statecznej, dojrzałej pani - tak wizerunkowo, jak i mentalnie. Co prawda bardzo krótkich spódniczek już nie noszę, ale w każdej sytuacji staram się wyglądać dobrze i kobieco. Natomiast porażają mnie tak zwane ryczące czterdziestki, które na siłę chcą się odmłodzić, a przy tym robią to w taki sposób, że skutek jest po prostu żałosny. Dbam o siebie tak, jak mogę, a czego zmienić nie mogę, bo nie mam na to wpływu, to staram się akceptować.

11

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Haha taa ryczące 40-tki, które pragną na siłę się odmłodzić- nasłuchałam się o nich od znajomej 44-latki, która co jakiś czas uczestniczy w spotkaniach klasowych. Mówi, że punktem programu jest (ale nie dla niej) wyrwanie 20-25-latka na jedną noc, a własciwie nocą to ciężko nazwać, bo rzecz odbywa się w ubikacji danego lokalu big_smile

12

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Catwoman napisał/a:

Haha taa ryczące 40-tki, które pragną na siłę się odmłodzić- nasłuchałam się o nich od znajomej 44-latki, która co jakiś czas uczestniczy w spotkaniach klasowych. Mówi, że punktem programu jest (ale nie dla niej) wyrwanie 20-25-latka na jedną noc, a własciwie nocą to ciężko nazwać, bo rzecz odbywa się w ubikacji danego lokalu big_smile

Jak usiłuję sobie to wyobrazić, to aż mi niedobrze big_smile big_smile.

13

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Z relacji dowiedziałam się, że kobiety, które tak robią są.... zgorzkniałe. Nie, właśnie nie są przebojowe, nowoczesne, szalone, ale żałośnie zgorzkniałe: uprzednio się rozwiodły by coś zmienić w swoim życiu, by wreszcie mężczyźnie powiedzieć :"Koniec matkowania, prania, sprzątania, "BO JESTEM TEGO WARTA" smile

14

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Wielokropek napisał/a:

I jeszcze jedno.
Jestem postrzeloną i zwariowaną. Mam nadzieję, iż cechy te, wraz z wiekiem, nie zanikną i nie stanę się zgryźliwą staruszką mającą "zazłe". big_smile

Moja mama jest o dwa lata młodsza od Ciebie, Wielokropku.
Jest postrzelona i zwariowana.
Uwielbiam to w niej i wydaje mi się, że z wiekiem te cechy nie zanikają, co mi- jej córce strasznie odpowiada.

Więc na pytanie, jak siebie widzę za 10-20-30-...x lat, odpowiem, że chciałabym być taka, jak moja mama.
Czyli zawsze piękna, zwariowana i postrzelona smile.

15

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

O. Ba smile
Najważniejsze to nie robić z siebie pośmiewiska wink
kobieta z poczuciem humoru, posiadająca i używająca lustro (i poczucia samokrytyki) nie musi obawiać się, że będzie dziwacznie wyglądać... chyba, że CELOWO chce zwrócić na siebie uwagę wink
Przeważnie Ci, którzy nie akceptują przemijania, bez względu na płeć, powodują konsternację otoczenia... bo szokują brakiem samokrytycyzmu (łysy grubas w kabriolecie lub na motocyklu, czy spódniczka mini - wsio rawno wink )
Osoba która akceptuje siebie jest przeważnie wyluzowana i MA wiele ciekawszych rzeczy i zajęć, niż zajmowanie się wyłącznie swym wizerunkiem (a przynajmniej nie robi z tego największego celu swego życia)... mam wrażenie - jakoś samo im tak wychodzi, gdy patrzę z przyjemnością na eleganckie panie w "późniejszym" dojrzałym wieku smile
Uśmiech i zrównoważenie też dodaje uroku smile tak mogę się zestarzeć. big_smile Z przyjemnością...

16

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Anhedonia napisał/a:

Najważniejsze to nie robić z siebie pośmiewiska wink
Przeważnie Ci, którzy nie akceptują przemijania, bez względu na płeć, powodują konsternację otoczenia... bo szokują brakiem samokrytycyzmu (łysy grubas w kabriolecie lub na motocyklu, czy spódniczka mini - wsio rawno wink )

To grubas w Twoim wieku nie może już jeździć kabrioletem, ani motocyklem roll roll roll?
Co to ma do robienia z siebie wariata?

17

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Catwoman napisał/a:

Haha taa ryczące 40-tki, które pragną na siłę się odmłodzić- nasłuchałam się o nich od znajomej 44-latki, która co jakiś czas uczestniczy w spotkaniach klasowych. Mówi, że punktem programu jest (ale nie dla niej) wyrwanie 20-25-latka na jedną noc, a własciwie nocą to ciężko nazwać, bo rzecz odbywa się w ubikacji danego lokalu.
Z relacji dowiedziałam się, że kobiety, które tak robią są.... zgorzkniałe. Nie, właśnie nie są przebojowe, nowoczesne, szalone, ale żałośnie zgorzkniałe: uprzednio się rozwiodły by coś zmienić w swoim życiu, by wreszcie mężczyźnie powiedzieć :"Koniec matkowania, prania, sprzątania, "BO JESTEM TEGO WARTA".

Cat: opisujesz kobiety, które spotkałem w zeszłym roku, gdy usiłowałem poznać wolną równolatkę big_smile sad.
Dodaj jeszcze parcie na zagraniczne, dalekie wyjazdy i motto: "po nas choćby potop" big_smile.

Jaga smile: obiecałaś poznać mnie ze swoją mamą big_smile.

18

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Anhedonia napisał/a:

Najważniejsze to nie robić z siebie pośmiewiska wink

To jest trafne.
Nie widzę przeszkód aby starsze kobiety ubierały się z fantazją, byle z umiarem.
Okropny jest widok dzidzi-piernik.

19

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
YOGI bear napisał/a:

Cat: opisujesz kobiety, które spotkałem w zeszłym roku, gdy usiłowałem poznać wolną równolatkę big_smile sad.
Dodaj jeszcze parcie na zagraniczne, dalekie wyjazdy i motto: "po nas choćby potop" big_smile.

Zdarza mi się obserwować (zwykle w klubach) takie przedstawicielki płci żeńskiej, które wyraźnie usiłując coś sobie udowodnić, rzucają się niemal na wszystko co się rusza, nosi spodnie i na nie chociaż spojrzy. To jest dopiero smutny widok, ale przy tym niezły obiekt do obserwacji i przeprowadzenia studium psychologicznego big_smile.

20

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Olinka napisał/a:

Zdarza mi się obserwować (zwykle w klubach) takie przedstawicielki płci żeńskiej, które wyraźnie usiłując coś sobie udowodnić, rzucają się niemal na wszystko co się rusza, nosi spodnie i na nie chociaż spojrzy. To jest dopiero smutny widok, ale przy tym niezły obiekt do obserwacji i przeprowadzenia studium psychologicznego big_smile.

Ale po co one to robią?
Przecież w ten sposób skutecznie odstraszają (rzadkich) wolnych równolatków, a potem narzekają, że nas tylko młodsze interesują sad.

21

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Yogi, ja myślę, że to taki żeński odpowiednik męskiego kryzysu wieku średniego - rozpaczliwa (!) próba udowodnienia sobie samej, a być może także otoczeniu, że wciąż jest się atrakcyjną. Atrakcyjność w tym kontekście ma oznaczać, że kobieta wciąż podoba się i działa na mężczyzn, przy czym nieważne są tutaj środki, ważne, aby cel został osiągnięty. Jasne, że jest to żenujące, ale widocznie ta potrzeba jest tak silna, że przesłania wszystko inne, nawet za cenę śmieszności.

22

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
YOGI bear napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

... bo szokują brakiem samokrytycyzmu (łysy grubas w kabriolecie lub na motocyklu, czy spódniczka mini - wsio rawno wink )

To grubas w Twoim wieku nie może już jeździć kabrioletem, ani motocyklem roll roll roll?
Co to ma do robienia z siebie wariata?

MOŻE sobie jeździć (mój kuzyn jeździ i żadnej sensacji nie wzbudza) - CO ma nie móc???
Ale ci żądni jej wzbudzenia, czyż nie zdają sobie sprawy, że ZAMIAST podziwu wzbudzają inne uczucia? (gdy towarzyszy temu muzyka - umpa, umpa, dyskoteka na full głośności)...
JEŻELI chodzi WYŁĄCZNIE o zasadę z reklamy - "nieważne czy mówią dobrze czy źle - ważne BY mówili" - to OCZYWIŚCIE cel zostaje osiągnięty smile
Przecież nie wszyscy używający w/w sprzętów jeżdżących używają ich w celu ZWRÓCENIA na siebie uwagi - niektórzy używają bez podtekstów - różnica sama RZUCA się w oczy smile

23

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
romantyczkapl napisał/a:

Ja mam 41 lat i szczerze powiem  dołuje mnie ten wiek, bo nie czuje się na tyle lat ani chyba nawet nie zachowuję tak jak na ten wiek przystaje....
Ubieram się tak jak mi wygodnie, sportowo- elegancko.... pisze maile, na gg rozmawiam, zachowuje się jak 30-latka...boje się zestarzeć....

Hihihi ja mam podobnie. Do tego moje ADHD, staram się ćwiczyć, uprawiać sporty jak mam czas, ale czuję w kościach, że wiek już nie ten.

24

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Ja mam tylko nadzieję, że nie ma żadnej magicznej granicy wieku, po przekroczeniu której wkłada się na głowę beret z moheru a na siebie jesionkę w jodełkę.

25

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Jak czytam powyzsze posty to ciesze sie z kazdym zdaniem coraz bardziej, ze wywialo mnie za morza do dalekich landow. Takiej bacznej krytyki innych jaka obserwuje wsrod Polakow to jeszcze nigdzie nie widzialam. Starszne zainteresowanie tym co kto na siebie wlozy, jak usiadzie, co mowi, jak stoi - czy to jest najwazniejsze w tej drugiej osobie?

I co to za bzdury z tymi ryczacymi 40-tkami? Idiotyczne okreslenie tak na poczatek, bo rycza to zwykle 1-5 latki. Natomiast pajace z siebie najczesciej robia dorastajace panny i wygladem i nierzadko zachowaniem w miejscach publicznych - to sa dopiero ryki, podkrecane na maks kiedy w zasiegu wzroku pojawia sie jakis samiec.

Tez mam 40+ i w zadnym wypadku nie uwazam sie za cos ryczacego. Ubierac bede sie tak jak mi sie zywnie podoba, bez wzgledu na opinie setek oczu zza firanek. Dzis mam na sobie krotkie szorty i opiety T-shirt, bo mam przyjemnosc i zaszczyt poruszac sie do pracy i z powrotem na rowerze, co daje mi przy okazji sposob na utrzymanie ladnej sylwetki. I przykro mi, ale w "godnej" spodnicy w gerbery oraz bluzce z falbanami taki sposob poruszania sie jest dosc niewygodny.

Mam nadal krotkie sukienki, raczej na lato niz na inne pory roku, a poniewaz przy ww. sporcie udalo mi sie zachowac nadal dlugie, zgrabne i aktualnie niezle opalone nogi, to nie widze powodu, zeby je w garsonkach za kolano chowac.

Jak sie pomarszcze , utyje i zbrzydne to zaczne sie kryc za roznymi szatami, poki co korzystam z dobrodziejstw jakimi natura mnie obdarzyla.

Aha, dla przeciwniczek operacji - ja sobie poprawilam biust w tym roku i efekt jest piorunujacy. Nie widze w tym nic zlego, bo od tej pory moge spokojnie zakladac co chce i nie garbic sie z powodu wielkich misek. Co w tym zlego? Na lifting jeszcze sie nie wybieram, ale jak bede miala takie widzimisie to nie wykluczam. To zaden grzech starac sie wygladac ladnie na rozne sposoby, uprawiac sporty, dbac o sylwetke, o skore, o dobra diete, wlosy, oczy - jednym slowem nie uznaje zasady, ze poloz sie i czekaj az cie dzdzownice zaczna ogryzac.

40 lat to drogie panie piekny wiek - polowa zycia dopiero. Odliczajac gowniarskie lata od 0 do ok. 15 , 40-latka ma za soba dopiero 25 lat w miare doroslego zycia za soba. I co, ma juz zaczac zdrowaski odmawiac?

Wiec temat mialby sens, gdyby zaczynal sie od liczby 60 a nie 40.

26

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Zgadzam się Mussuką.

Poza tym, nie rozumiem, czemu, gdy się przekroczy próg 40., to już się mówi, że powoli leci z górki?

Gdy obserwuję znajomych mamy lub mamy moich koleżanek, to przyznam, że wiele z nich wygląda lepiej, niż ich córki.
Zadbane, dobrze ubrane, ładnie pomalowane (czyli nie makijaż a la dziunia z dyskoteki).
Zapewne im nie leci z górki big_smile.

Obserwuję też moją mamę, która wygląda na co najmniej 10 lat młodszą.
Często stwierdzam, że jest lepiej ubrana ode mnie (bo ma zmysł do mody), a mi zabrakło polotu.
Wtedy lecę się szybko przebrać, ale i tak później stwierdzam, że mama lepiej wygląda. Nie chciałabym, żeby ubierała się "stosownie do swojego wieku". W ogóle co to znaczy ubierać się stosownie?
Głupie określenie.
Chodzi regularnie do kosmetyczki. Lata ze mną po lumpeksach (sama wypatruje ciuchów dla mnie, bo ma oko), jeździ ze mną na rowerze. Jest moją kumpelą.
Na dodatek moje koleżanki ją lubią, bo mogą z nią pogadać, pośmiać się.
Aaa, i robi teraz prawo jazdy- ponoć jeździ, jak rycząca szesnastka big_smile.

Poza tym jeżeli odziedziczyłam geny młodości po moich dwóch babciach i mamie, to pewnie będę w wieku 50+ lepiej wyglądać, niż teraz.

A smutne jest to, gdy ktoś mając lat 50 myśli, że jest babcią, że nic już z życia nie pozostało. Zaniedbuje się i ubiera "stosownie do wieku". Często zbyt stosownie. O kosmetyczce nie wspomnę, bo to wręcz temat tabu.

27

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Catwoman napisał/a:

Mówi, że punktem programu jest (ale nie dla niej) wyrwanie 20-25-latka na jedną noc, a własciwie nocą to ciężko nazwać, bo rzecz odbywa się w ubikacji danego lokalu big_smile

Nie wyskubać trzech stówek na fajny hotel? Trochę smutne... No chyba że ktoś tak szaleje co tydzień, to jest 1200zł/miesiąc, czyli pewnie z 10 tys rocznie.


Dla mnie dziwnie wygląda kobieta 40- lub 50-letnia np. w mini. .... że ciało nie wygląda już najlepiej, czy to przez tracącą jędrność skórę, czy przez zaniedbanie się i przytycie.

Dla mnie nie dziwnie. Jak to jeden młodzik pytał "Czy wy też tak macie, że porządacie starszych kobiet w wieku 30-55?". Bardziej chodzi o zaniedbanie. Jak młoda laska jest zaniedbana, to jej uchodzi. A jak starsza to już wygląda źle. Ale czasem zadbana starsza wygląda lepiej niż ta młoda. Czyli nie ma jasnych reguł.

No i jeszcze jest taki efekt, że starszy facet (np. w wieku 45) nie odróżnia 35-latki od 25-latki. Młody facet (np. 25 lat) może mieć problemy z rozróżnieniem 35-latki od 45-latki. I wiem to od takich co się przyznali.

28

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Mussuka, to nie dbanie o siebie robi z kobiety ryczącą czterdziestkę. Ja też o siebie dbam - uprawiam sport, dbam o sylwetkę, o skórę, dobrze się odżywiam, nie wychodzę na ulicę bez makijażu, ubieram się kobieco, zalotnie, starannie dobieram to, co mam na sobie, często gęsto chodzę na wysokich obcasach, w opiętych jeansach, na wycieczki zakładam szorty, ale... to nie o to chodzi w stylu ryczącej czterdziestki wink. Rycząca czterdziestka to stan umysłu i sposób zachowania, nie dbałość o siebie i o swój wygląd, a rozpaczliwa próba pogoni za młodością i zwrócenia na siebie uwagi - taka próba, która czyni kobietę śmieszną, pozbawioną samokrytycyzmu i klasy.

Natomiast piszę o tym przedziale wiekowym, bo ten jest mi najbliższy i to w tym wieku można już wyglądać jak zapuszczony moher o tępym spojrzeniu (przepraszam za to stereotypowe określenie) lub być atrakcyjną, świadomą siebie kobietą.

29

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Olinka napisał/a:

Mussuka, to nie dbanie o siebie robi z kobiety ryczącą czterdziestkę. Ja też o siebie dbam - uprawiam sport, dbam o sylwetkę, o skórę, dobrze się odżywiam, nie wychodzę na ulicę bez makijażu, ubieram się kobieco, zalotnie, starannie dobieram to, co mam na sobie, często gęsto chodzę na wysokich obcasach, w opiętych jeansach, na wycieczki zakładam szorty, ale... to nie o to chodzi w stylu ryczącej czterdziestki wink. Rycząca czterdziestka to stan umysłu i sposób zachowania, nie dbałość o siebie i o swój wygląd, a rozpaczliwa próba pogoni za młodością i zwrócenia na siebie uwagi - taka próba, która czyni kobietę śmieszną, pozbawioną samokrytycyzmu i klasy.

Natomiast piszę o tym przedziale wiekowym, bo ten jest mi najbliższy i to w tym wieku można już wyglądać jak zapuszczony moher o tępym spojrzeniu (przepraszam za to stereotypowe określenie) lub być atrakcyjną, świadomą siebie kobietą.

W takim razie ryczace moga byc tez dwudziestki czy trzydziestki, jesli tylko o brak dbalosci i stan umyslu chodzi. Rozpaczliwych prob zwrocenia na siebie uwagi obserwuje wiecej wsrod nastolatek, wrzeszczacych jak opetane np. w autobusach czy przesiadujacych w galeriach niz wsrod 40-tek.
Poza tym niezadbana i moherowata kobieta rzadko kiedy bedzie "gonila" za mlodoscia czy starala sie zwrocic na siebie uwage.
Chyba to zjawisko o jakim piszemy, to nie jest zaden okreslony danym wiekiem ewenement tylko zwykly brak gustu. Bo jak dla mnie 18-tka o ksztaltach wieloryba paradujaca w mikro z lycry we fluorescencyjnym kolorze to takie samo przykre stworzenie jak bacia 60+ w podkolanowkach i z doklejonymi rzesami.

30 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-12 12:11:42)

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Mussuka napisał/a:

dla mnie 18-tka o ksztaltach wieloryba paradujaca w mikro z lycry we fluorescencyjnym kolorze to takie samo przykre stworzenie jak bacia 60+ w podkolanowkach i z doklejonymi rzesami.

A mi się tłuściutka 18-nastka podoba big_smile (byleby nie chodziła z gołym brzuchem wypuszczonym na spodnie roll).
I nie wiem dlaczego 40-sto latka nie miałaby nosić mini. Z przyjemnością patrzę na 40-stki w kusym, gustownym ubranku smile.

31

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

dla mnie 18-tka o ksztaltach wieloryba paradujaca w mikro z lycry we fluorescencyjnym kolorze to takie samo przykre stworzenie jak bacia 60+ w podkolanowkach i z doklejonymi rzesami.

A mi się tłuściutka 18-nastka podoba big_smile (byleby nie chodziła z gołym brzuchem wypuszczonym na spodnie roll).

no wlasnie o to "byleby" mi chodzilo:) wypuszczony brzuch jak i tlusty wylewajacy sie z tego mikro tylek (o scierajacych sie i galaretowatych udach nie wspomne) to malo apetyczne widoki.


YOGI bear napisał/a:

I nie wiem dlaczego 40-sto latka nie miałaby nosić mini. Z przyjemnością patrzę na 40-stki w kusym, gustownym ubranku smile.

tez nie wiem:) jakas zasciankowosc z nas wylazi, skoro kobieta w kwiecie wieku powinna w chuscie na glowie i pasiastej zapasce paradowac.

32

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Mussuka napisał/a:

W takim razie ryczace moga byc tez dwudziestki czy trzydziestki, jesli tylko o brak dbalosci i stan umyslu chodzi. Rozpaczliwych prob zwrocenia na siebie uwagi obserwuje wiecej wsrod nastolatek, wrzeszczacych jak opetane np. w autobusach czy przesiadujacych w galeriach niz wsrod 40-tek.
Poza tym niezadbana i moherowata kobieta rzadko kiedy bedzie "gonila" za mlodoscia czy starala sie zwrocic na siebie uwage.
Chyba to zjawisko o jakim piszemy, to nie jest zaden okreslony danym wiekiem ewenement tylko zwykly brak gustu. Bo jak dla mnie 18-tka o ksztaltach wieloryba paradujaca w mikro z lycry we fluorescencyjnym kolorze to takie samo przykre stworzenie jak bacia 60+ w podkolanowkach i z doklejonymi rzesami.

Dokładnie tak - to jest brak gustu, samokrytycyzmu i klasy. Niemniej i tak to, co wypada małolacie z racji jej nieokrzesania i nieukształtowania - ten wiek jednak rządzi się swoimi prawami, u dojrzałej kobiety robi się żałosne - od niej można już wymagać pewnego rodzaju wyczucia, które przychodzi (a raczej powinno przyjść) wraz z wiekiem.

Mussuka napisał/a:

tez nie wiem:) jakas zasciankowosc z nas wylazi, skoro kobieta w kwiecie wieku powinna w chuscie na glowie i pasiastej zapasce paradowac.

Nigdy w życiu czegoś takiego nie napisałam yikes i mam nadzieję nie napisać. Tym bardziej, że dopóki mogę sobie na to pozwolić, to sama chętnie to i owo pokazuję, za to mam taką granicę, której za nic nie przekroczę.

33

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

I znowu się zgodzę z Mussuką.

Chociaż o ile "ryczącym" 18-tkom, czy 20-tkom można wybaczyć ich śmieszność, bo są młode i głupie, to już "ryczące" 40- tki są komiczne.

Tzn. termin "rycząca ...(tu wpisz sobie dowolny wiek)" według mnie odnosi się nie do zaniedbanych kobiet, a raczej do dziewcząt i pań, które są przekolorowane. Przy czym przekolorowanie dotyczy nie tylko stroju, lecz także zachowania, które ma skupić uwagę innych. Oczywiście skupiają uwagę, lecz w sposób negatywny.

Mussuka napisał/a:

Bo jak dla mnie 18-tka o ksztaltach wieloryba paradujaca w mikro z lycry we fluorescencyjnym kolorze to takie samo przykre stworzenie jak bacia 60+ w podkolanowkach i z doklejonymi rzesami.

Wydaje mi się, że 18- tka o kształtach wieloryba jest bardziej przykrym widokiem.
Bo rzęsy zagęścić można u kosmetyczki i nie podpadnie, ale otyła nastolatka rzuci się w oczy wszystkim.
No i problem jest też taki, że często gęsto obserwuję młode, zaniedbane, grube fleje, które nijak nie mogą się równać z zadbanymi, świadomymi i pięknymi paniami 40+.
Smutne, ale gdy czekałam na mamę w ośrodku egzaminacyjnym, to właśnie dziewczyny, które przychodziły zdawać prawo jazdy, czyli osiemnastolatki lub nieco starsze licealistki były w większości tłuściutkie i wręcz brzydkie. Przeszła też pani, która planuje egzaminy (na moje oko była po 50.)- zadbana, dobrze ubrana, szczupła.
Szepnęłam do mamy, że gdybym była facetem, to wolałabym pójść do łóżka z tamtą panią, a nie z młódką, która wygląda, jak "pożal się Boże".

34

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Olinka napisał/a:

Dokładnie tak - to jest brak gustu, samokrytycyzmu i klasy. Niemniej i tak to, co wypada małolacie z racji jej nieokrzesania i nieukształtowania - ten wiek jednak rządzi się swoimi prawami, u dojrzałej kobiety robi się żałosne - od niej można już wymagać pewnego rodzaju wyczucia, które przychodzi (a raczej powinno przyjść) wraz z wiekiem.

A ja wymagam i od jednej i od drugiej czy trzeciej generacji pewnej samokrytyki i spogladania w lustro, uwaznego spogladania. Zgadzam sie, ze zalosnie wyglada starsza babka podgrywajaca uczennice gimnazjum ale wcale nie mniej zalosnie wyglada ta uczennica robiaca sie na Barbie pomimo wagi, ksztaltow bardziej nadajacych sie do czegos ciut mniej wyzywajacego. Wiek wiekiem ale lustro w domu wisi a i mamy albo kolezanki warto zapytac ew. o opinie. Zreszta to wlasnie z takich bezkrytycznych nastolatek wyrastaja pozniej zalosne staruszki.

Mussuka napisał/a:

tez nie wiem:) jakas zasciankowosc z nas wylazi, skoro kobieta w kwiecie wieku powinna w chuscie na glowie i pasiastej zapasce paradowac.

Olinka napisał/a:

Nigdy w życiu czegoś takiego nie napisałam yikes i mam nadzieję nie napisać. Tym bardziej, że skoro mam co pokazywać, to sama chętnie pokazuję, za to mam taką granicę, której za nic nie przekroczę.

Nie o Twojej opini pisalam:) Ogolnie, o opini spoleczenstwa polskiego wzgledem kobiet po 40-tce. Jakas magiczna liczba, po ktorej nic tylko na nieszpory pomykac i w garach sie zamknac. W adekwatnym do tego stroju, zeby ksiedza, wojta i wiekszosci parafianek nie gorszyc;)

35

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Ja bym chciała być jak Danuta Szaflarska, jak Vanessa Redgrave albo Angela Lansbury.
To są dla mnie fajnie wyglądające kobiety, i podoba mi się to, że nie są na emeryturze.
Zdecydowanie źle moim zdaniem do wieku wygląda Brigitte Bardot, ten makijaż już po prostu nie pasuje. I uczesanie.
Albo Sophia Loren widać nie pogodzona z wiekiem, wstrętnie opalona , strasznie ubrana i umalowana.
Audrey Hepburn dobrze wyglądała jako starszawa już kobieta.
Kim Catrall ma całkiem ładne ciało.

Ja siebie widzę chyba pracującą aż do śmierci, jako starsza kobieta chciałabym uczyć.

36 Ostatnio edytowany przez nikandra (2013-06-12 13:32:06)

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

a ja tam bym chciała być Forever Young big_smile
dobrze że za marzenia nie karają hahahah

ale kochane obecne 40stki to już nie te z epoki naszych staruszków
czasem nie rozpoznasz że ta właśnie Kobieta ma lat 40 smile
np ja jestem tego żywym dowodem big_smile nie skromnie pisząc

Catherine Deneuve jeśli już podajemy przykłady.

37

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Przeczytałam całą dyskusję dokładnie i powiem, że jestem z niesmaczona. Ja masuje i wiem dobrze jak wygląda ciało w każdym wieku. I jeżeli ktoś o swoje ciało dba to może je pokazywać w każdym wieku. I myślę, że powinyśmy częściej patrzeć do lustra, bo bez guście niestety panuje i wśród kobiet dojrzałych jak i wśród młodych dziewczyn. Dziwię się bardzo jak starsza kobieta po piędziesiądce może zakładać stringi? I młoda a gruba też powinna się zastanowić czy ładnie w nich wygląda. A tak naprawdę to myślę, że każdy ma na co zasłużył. I kto wyznaczył wiek w którym się zakłada mocherowy beret? Znam młode kobietki a nie ustąpiły by w mocherach starszym kobietą. I wcale nie chodzi tu o ryczące lub nie.

38

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

ja mogłabym wyglądać tak, jak Małgorzata Braunek - widziałam ją niedawno na żywo, w wersji "saute" i moim zdaniem jest czego zazdrościć. Owszem, ma zmarszczki itp. ale zachowała klasę, pogodę, jest kobieca mimo tego że tą kobiecością nie epatuje.

Dodam jeszcze, że widziałam ostatnio w metrze panią (sądząc z buzi) ok. 65 r. ż. Bardzo modnie ubraną, w mocne kolory (dzinsy plus szafirowy i szmaragdowy kolor), z fajnie obciętymi włosami i fajnymi dodatkami. Nie wyglądała jak dzidzi piernik a wręcz przeciwnie- miała swój styl i wyglądała lepiej od wielu przestrojonych młódek, które wyglądają jak klony - na chwilę obecną wszystkie z kreskami na powiece, uróżowanymi policzkami i koczkami na czubku głowy a la mała Mi (niezależnie od tego, czy którejś to pasuje czy też nie).

39

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

A czy nie uważacie, że Polki zbyt wielką wagę przykładają do wyglądu? Jak pomyślę o innych nacjach, jak np.Angielki, Niemki, to chyba tam takiej presji nie ma.

40

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Jaga Baba07 napisał/a:

Tzn. termin "rycząca ...(tu wpisz sobie dowolny wiek)" według mnie odnosi się nie do zaniedbanych kobiet, a raczej do dziewcząt i pań, które są przekolorowane. Przy czym przekolorowanie dotyczy nie tylko stroju, lecz także zachowania, które ma skupić uwagę innych. Oczywiście skupiają uwagę, lecz w sposób negatywny.

Wiesz... One na prawdę ryczą big_smile, tzn. w towarzystwie zachowują się bardzo hałaśliwie sad.

Jaga Baba07 napisał/a:

Szepnęłam do mamy, że gdybym była facetem, to wolałabym pójść do łóżka z tamtą panią, a nie z młódką, która wygląda, jak "pożal się Boże".

Ja jestem tolerancyjnym demokratą big_smile.
Żadnej bym z łózka nie przegonił big_smile.
Młódka może się jeszcze "wyrobić" smile, a głupia 40-stka już raczej nie sad.

41

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Catwoman napisał/a:

A czy nie uważacie, że Polki zbyt wielką wagę przykładają do wyglądu? Jak pomyślę o innych nacjach, jak np.Angielki, Niemki, to chyba tam takiej presji nie ma.

Potwierdzam! I pisalam o tym niejednokrotnie. Nie mylic tego nalezy z uroda, ktora na szczescie natura dosc szczodrze Polki obdarzyla.

Ale faktem jest, ze tyle ile przecietna Polka zuzywa czasu, energii i kasy na ciuchy, kosmetyki, kosmetyczki, fryzjera, buty, torebunie , bizuterie i wszystko co ma ja uslicznic w jeden miesiac to moje tubylczynie przez rok nie potrafia. W domu bida z nedza piszcza ale na nowe buty kasa musi sie znalezc. I cale to fiokowanie, malowanie, odchudzanie, solariumowanie to juz jest jakas paranoja.

Kobieta tu gdzie mieszkam chce byc przede wszystkim zdrowa, co za tym idzie w miare szczupla. A ubieraja sie..coz, praktycznie i wygodnie choc nie zawsze ladnie. Natomiast zamiast na wyglad modelki bardziej stawiaja na samospelnienie i realizacje marzen zawodowych i spolecznych. Czyli ksztalca sie, zdobywaja zawod, prace, zakladaja rodziny. W Polsce czesto obserwuje taka zaleznosc: musze byc ladna (ladniejsza niz konkurencja) zeby zdobyc meza, jak nie zdobede meza, to kto mnie utrzyma?

Tego w Polkach nie lubie - uzaleznienia sie od meskiego ramienia i portfela. I po to cale to strojenie sie w piorka jak pawie. Mniej tej zaleznosci i stresu zwiazanego z "lapaniem meza" i tez dalybysmy sobie na luz z lataniem po galeriach jak wsciekle osy:)

42

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Mnie również ta presja nie odpowiada. Zdecydowanie stawiam na zdrowie.

43

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Catwoman napisał/a:

A czy nie uważacie, że Polki zbyt wielką wagę przykładają do wyglądu? Jak pomyślę o innych nacjach, jak np.Angielki, Niemki, to chyba tam takiej presji nie ma.

Nie wiem jak tam Angielki ale w Niemczech żadnej presji nie ma- obawiam się też, że nigdy nie było big_smile big_smile
W Niemczech gdy idziesz ulicą i  natkniesz się na dobrze ubraną Kobietę to pomijając kolor skóry od razu wiesz że to cudzoziemka smile
Zatem tu problem nie istnieje a to że Polki zbyt dużą uwagę ....no troszkę może wink

44

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Mussuka napisał/a:

Kobieta tu gdzie mieszkam chce byc przede wszystkim zdrowa, co za tym idzie w miare szczupla. A ubieraja sie..coz, praktycznie i wygodnie choc nie zawsze ladnie. Natomiast zamiast na wyglad modelki bardziej stawiaja na samospelnienie i realizacje marzen zawodowych i spolecznych. Czyli ksztalca sie, zdobywaja zawod, prace, zakladaja rodziny. W Polsce czesto obserwuje taka zaleznosc: musze byc ladna (ladniejsza niz konkurencja) zeby zdobyc meza, jak nie zdobede meza, to kto mnie utrzyma?

Tego w Polkach nie lubie - uzaleznienia sie od meskiego ramienia i portfela. I po to cale to strojenie sie w piorka jak pawie. Mniej tej zaleznosci i stresu zwiazanego z "lapaniem meza" i tez dalybysmy sobie na luz z lataniem po galeriach jak wsciekle osy:)

Gdyby po wojnie zamiast komuny nastąpiła od razu demokracja pewnie obecne życie wyglądałoby tak jak opisujesz.
Natomiast co mnie wkurza w Niemkach to to iż posiadają fundusze wyglądają jak kocmołuchy.
To dopiero jest paranoja!
Bo z gó...a zrobić coś nie każdy potrafi.
Inna sprawa to ,że nie lubię zbytniej przesady w wyglądzie która  niestety aż nazbyt często cechuje nasze rodaczki.

45

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Dobrą tu sprawę Mussuka poruszyłaś: gdy się zastanawiałam nad tym tematem, do tych samych wniosków doszłam: Polki (na szczęście nie wszystkie) kierują się zasadą jaskiniową: "muszę wyglądać ładnie, by się spodobać samcowi, a potem już będę miała święty spokój".
I coś innego: kobiety podobno stroją się dla innych kobiet smile Dlaczego zatem Polki nie starają się pokazać własnego intelektu i tym zabłysnąć , a "odbiorczynie" zwracać uwagę na intelekt innych kobiet, za to zwracają uwagę na wygląd?

46

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Ja nie lubie przesady w zadna strone, ani takiej, ktora z kobiety ma stworzyc dwunogie bozyszcze dla meskiego oka, a w rezultacie robi jakas pudernice od malego do starego ani tez takiej, kiedy niewiasta wylazi (doslownie) z domu na zasadzie "jak ja Pan Bog stworzyl. To nie znaczy, ze nago tylko z koltunem na lbie, bez kapki makijazu i w pogniecionym tygodniowym dresie. I koniecznie z poobryzanymi pazurami i zwisajacym petem w ustach.

Zloty srodek jest zawsze najlepszy:)

47

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Co myślicie o 45-letniej kobiecie ubranej identycznie jak jej córka?

Moja mama ma 60 i ubiera się jak ja. Nie waży 120kg, idealnej figury nie ma, normalną taką. Mini nie nosi, aczkolwiek jakby miała nogi jak Isabele Adjani to pewnie by nosiła. Słucha też takiej muzyki jak ja, chodzi na trip-hopowe i progresywne koncerty, gdzie 90% publiczności jest 3-krotnie młodsza od niej i nikomu to nie przeszkadza, wręcz powiedziałabym, że jest fajnie odbierana przez moich znajomych, czasem sporo młodszych nawet ode mnie. Z drugiej strony nie jest jakaś fafarafa hop-do-przodu, nie ma piercingu, nie ma czerwonych włosów, tatuaży, normalna jest, tylko się nie ubiera jak stara baba - w powłóczyste spódnice do ziemi i jakieś bluzeczki a la "pani na poczcie". Zresztą mało kto by jej dał 60-tkę. Spotykała się z młodszym facetem, dokładnie 17 lat młodszym i to nie ona jego wyrwała, a on ją.

Sposób mówienia też ma raczej młodzieżowy (jedno z jej ulubionych słówek to "hajs" ^^ ), ale to też nikogo nie razi, bo robi to zupełnie niewymuszenie. Z drugiej strony nie znosi przekleństw łącznie z "zajebiście".

Ma też śmieszne akcje ze swoimi koleżankami, jeszcze ze szkoły. Dzwoni do niej jej przyjaciółka:
Przyjaciółka: K., pójdziesz z nami na koncert?
Mama: A jakiej kapeli..?
Przyjaciółka: K, zwariowałaś, jakiej kapeli! Chóru! W filharmonii!
Mama: ..... ^^'

48 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-06-12 16:22:03)

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

No to Vian, mamy podobne mamy, nawet z tym młodszymi facetami (do mojej uderzał 23 lata młodszy tongue), ale mama twierdzi, ze facet jest jej niepotrzebny ^^.
No, może oprócz tych przekleństw, bo czasem zaklnie.

Pamiętam, jak mnie wkręciła w muzykę Eminema, uwielbiała go big_smile. Przez nią w gimnazjum rapu zaczęłam słuchać.

Przyszła moja koleżanka i opowiadała o jakiejś kobiecie,którą określiła jako "starszą". Moja mama zapytała się:
-Starsza? To ile mogła mieć lat?
-No, tak ok. 50.
-Milena, co Ty pier..., chcesz chyba dostać w łeb. Ja jestem po pięćdziesiątce, a jestem młoda. Chyba, że tego nie widzisz, to już musisz okulary sobie kupić.
big_smile

YOGI bear napisał/a:

Wiesz... One na prawdę ryczą big_smile, tzn. w towarzystwie zachowują się bardzo hałaśliwie sad.

A, to prawda, Yogi big_smile.

YOGI bear napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

Szepnęłam do mamy, że gdybym była facetem, to wolałabym pójść do łóżka z tamtą panią, a nie z młódką, która wygląda, jak "pożal się Boże".

Ja jestem tolerancyjnym demokratą big_smile.
Żadnej bym z łózka nie przegonił big_smile.
Młódka może się jeszcze "wyrobić" smile, a głupia 40-stka już raczej nie sad.

No wiesz, ja mam tak, że niektóre osoby wydają mi się "niedomyte". Coś mnie w nich obrzydza.
I takich osób nie chciałabym mieć w łóżku tongue.

Dlaczego uważasz, że 40- tka nie może się już wyrobić?? Przecież do grobu się zwykle w takim wieku ludzie nie kładą?

49

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Przeszła też pani, która planuje egzaminy (na moje oko była po 50.)- zadbana, dobrze ubrana, szczupła.
Szepnęłam do mamy, że gdybym była facetem, to wolałabym pójść do łóżka z tamtą panią, a nie z młódką, która wygląda, jak "pożal się Boże".

No właśnie. Słuszne spostrzeżenie.

50 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-12 16:36:45)

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Jaga Baba07 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

Szepnęłam do mamy, że gdybym była facetem, to wolałabym pójść do łóżka z tamtą panią, a nie z młódką, która wygląda, jak "pożal się Boże".

Ja jestem tolerancyjnym demokratą big_smile.
Żadnej bym z łózka nie przegonił big_smile.
Młódka może się jeszcze "wyrobić" smile, a głupia 40-stka już raczej nie sad.

No wiesz, ja mam tak, że niektóre osoby wydają mi się "niedomyte". Coś mnie w nich obrzydza.
I takich osób nie chciałabym mieć w łóżku tongue.

Takich do łóżka po prostu nie wpuszczam big_smile (i w żartach i w realu smile), więc nie muszę dywagować nad ich przeganianiem smile.
Chodziło mi o młode, "niedopracowane' (pod względem makijażu, doboru ubrania itp.) dziewczyny. Czasami jest to tylko kwestia braku odpowiedniego wzorca i towarzystwa.

Jaga Baba07 napisał/a:

Dlaczego uważasz, że 40- tka nie może się już wyrobić?? Przecież do grobu się zwykle w takim wieku ludzie nie kładą?

A co ta 40-stka robiła przez ostatnie 30 lat? W tym wieku człowiek jest już mniej otwarty na nowinki (nie chodzi o ciekawość świata), jest bardziej stabilny. Jeżeli przez 30 lat jakaś osoba nie dopuściła do siebie informacji, że źle się ubiera i źle zachowuje, to wątpię, aby zauważyła to po 40-stce sad.

51

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Przyszła moja koleżanka i opowiadała o jakiejś kobiecie,którą określiła jako "starszą". Moja mama zapytała się:
-Starsza? To ile mogła mieć lat?
-No, tak ok. 50.
-Milena, co Ty pier..., chcesz chyba dostać w łeb. Ja jestem po pięćdziesiątce, a jestem młoda. Chyba, że tego nie widzisz, to już musisz okulary sobie kupić.

Mama tak miała dopóki nie zaczęła więcej czasu spędzać ze swoimi koleżankami z dawnej szkoły. Teraz dzieli kobiety na siebie i pozostałe ^^'

A co do oceniania swojego wieku to fajnie kiedyś pracy szukała. Przegląda ogłoszenia i czyta
- ... miłą panią po 30-tce... O, to dla mnie!
- No mama, co Ty, jak po 30-tce to dla ciebie...
- No co, 55 to jest PO 30-tce, nie?

^^

52

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Moja mama cudownie wygląda. Mój tata też,
Nigdy nie zapomnę jak szłam ulicą i koledzy taty myśleli, że jestem jego żoną (miałam 17 lat), albo jak wieeele razy ludzie nie mogli uwierzyć, że moja mama nie jest w moim wieku i jest moją matką.
Ja się ubieram jak pindzia elegancka i w porównaniu do wyluzowanego stylu mojej mamy , wyglądam sama czasem jak matka.

53

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Przede wszystkim nie przesadzac z makijazem. Po czterdziestce, albo nawet wczesniej, podklad zaczyna "osiadac" w zmarszczkach, co wyglada okropnie. Dobre kremy, zadbanie, dobre ciuchy, odpowiednia fryzura (naprawde, 50latki z dlugimi wlosami wygladaja zalosnie)- jest sie dama. Probowanie sie wcisnac w minowe neonowa, niewazne jaka ma sie figure, jest smutnym widokiem. Troche tak jak facet w srednim wieku, co za wszelka cene chce nosic obcisle dzinsy i skorzana kurtke.

A starzenia sie nie boje. Pokazuje jakie fajne, dlugie zycie prowadzilam.

54

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

A to zależy, czy ktoś po czterdziestce ma zmarszczki.

Obie moje babcie mają na karku 80-tkę, a zmarszczek praktycznie wcale.
To samo jest z mamą, czyli jak mniemam mnie też czeka bezmarszczkowe życie big_smile.

55

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Jaga, faktycznie zalezy, ale odrzuca mnie jak kobita ma tyle tapety, ze wyglada jakby ja lopata nakladala. Im czlek bardziej wiekowo zaawansowany tym lepiej wyglada dyskretny makijaz. Fajny, modny, ale z umiarem.

Z drugiej strony sa tez takie panie co po osiagnieciu 40 wskakuja w bezksztaltne wory (ktore zwia spodnicami i bluzkami), czego ja kompletnie nie rozumiem hmm Bycie starsza nie oznacza bycie aseksowna.

56

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

a co sądzicie o "wyrywaniu" młodej krwi ? big_smile

57

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Czemu nie. Mnie sie tam zdarzyl romans czy dwa z 20- letnimi chlopakami (jak sama mialam 30-33 lat). Przyjemne? A jakze smile

58 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-12 18:44:03)

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Ja tam  młodych nie lubię. I nie dogaduje się z nimi.
A co do długich włosów, to niekoniecznie prawda. Wiele jest kobiet z długimi włosami po 50, i ślicznie wyglądają. Krótkie nie każdemu pasują, a niektóre obcinają, żeby się pozbyć kobiecości, bo już stare.
Zgadzam się jednak co do makijażu, wystarczy spojrzeć na Danutę Szaflarską, którą już wymieniłam i Ninę Andrycz.

59

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Ja nie lubię młodszych, sama myśl mnie odrzuca. Ale potrafię zrozumieć, że dla kobiety 40-50 letniej zainteresowanie 20-latka może stanowić ogromny komplement.

60 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-06-12 19:44:12)

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
adlernewman napisał/a:

Jaga, faktycznie zalezy, ale odrzuca mnie jak kobita ma tyle tapety, ze wyglada jakby ja lopata nakladala. Im czlek bardziej wiekowo zaawansowany tym lepiej wyglada dyskretny makijaz. Fajny, modny, ale z umiarem.

Zgodzę się, ale to samo tyczy się nastolatek, dziewcząt krótko po dwudziestce, czy pań 30+, 40+, 50+, 60+, itd.
Makijaż zbyt mocny, tzw. tapeta jeszcze nikomu urody nie dodała.


Catwoman napisał/a:

A co sądzicie o "wyrywaniu" młodej krwi ?

A co sądzicie, gdy młoda krew "wyrywa" tą bardziej dojrzałą tongue?

Napisałam, że do mamy uderzał w tamtym roku chłopak przed trzydziestką, ja nie byłam zadowolona tongue. Ale z drugiej strony jestem dumna, że mama podoba się facetom w każdym wieku smile.
To przecież nic złego, jeśli obie strony są dorosłe, to mogą robić, co tylko chcą.

61

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Co jest fascynujace to to, ze jak mlode chlopaki do starszej kobiety uderzaja, to nie tyle jest to zafascynowanie uroda (a niektore 50 sa, ze z krzesla mozna spasc), ale charakterem, inteligencja, wyksztalceniem. Jakos sie strony wyrownuja.

62

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Mussuka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Dokładnie tak - to jest brak gustu, samokrytycyzmu i klasy. Niemniej i tak to, co wypada małolacie z racji jej nieokrzesania i nieukształtowania - ten wiek jednak rządzi się swoimi prawami, u dojrzałej kobiety robi się żałosne

Mussuka napisał/a:

tez nie wiem:) jakas zasciankowosc z nas wylazi, skoro kobieta w kwiecie wieku powinna w chuscie na glowie i pasiastej zapasce paradowac.

Olinka napisał/a:

Nigdy w życiu czegoś takiego nie napisałam yikes i mam nadzieję nie napisać. Tym bardziej, że dopóki mogę sobie na to pozwolić, to sama chętnie to i owo pokazuję, za to mam taką granicę, której za nic nie przekroczę.

Nie o Twojej opini pisalam:) Ogolnie, o opini spoleczenstwa polskiego wzgledem kobiet po 40-tce. Jakas magiczna liczba, po ktorej nic tylko na nieszpory pomykac i w garach sie zamknac. W adekwatnym do tego stroju, zeby ksiedza, wojta i wiekszosci parafianek nie gorszyc;)

Właśnie bardzo mnie zaciekawiło - skąd te wnioski o chuście i zaściankowości?
Bo, że nie o metrykę chodzi ogółowi, a o robienie żałosnego wrażenia na otoczeniu (mam wrażenie?) smile Teraz już ani 40 ani 50 nie jest żadna magiczną liczbą. Jak ktoś ma ZGRABNE i ponętne nogi, to sobie może nosić te mini do upojenia, dopóki sobie życzy i dobrze się z tym czuje.
Istnieje jednak niewymuszona elegancja czy smak, niepodążające za żadnym tłumem - i ani parafianie ani ksiądz dobrodziej nie są tu żadnym bodźcem. Jedynie fakt, że osoby te zdają sobie sprawę co im pasuje a w czym byłyby po prostu śmieszne. I to właśnie ta granica (?), o której pisze Olinka. WCALE nie metryka tongue I tyle smile
Jane Fonda mi się podoba smile

63

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Czescia jest figura/ uroda, czescia wiek. Dorosla kobieta, ktora zachowuje sie jak podfruwaja jest smieszna. Czterdziestolatka, ktora sie seksownie, eleganco ubiera i flirtuje- absolutnie nie.

64 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-06-12 20:50:03)

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Jestem jeszcze młodziutka, ale tak, czasem o tym myślę. Uważam, że nie do końca jest coś takiego co nie wypada. Owszem, są pewne kanony jak warto się ubierać, by podkreślać zalety, ale ja osobiście nie wyobrażam sobie np rezygnować z pewnych strojów z racji tego, że np czasem nie będę w nich dobrze wyglądać. Wiem też, że mogą mi nie pasować pewne kolory, ale i tak czasem je założę, bo lubię. Wtedy nie obchodzą mnie miny ludzi, bo przecież to my mamy czuć się komfortowo.
Tak samo myślę z dojrzałymi czy starszymi kobietami i np mini. Wiele osób nawet młodych ma mankamenty, ale jeśli lubią mini, to nie uważam, by powinny z tego rezygnować. Większość zwraca uwagę na estetykę, ale w sumie jak kobieta dobrze czuje się ze sobą, to nawet jak widoczne są mankamenty cellulit czy inne, najróżniejsze, to i tak może być piękna. Zwłaszcza właśnie wtedy gdy jest pewna i nie idzie skulona.

Choć w sumie boję się starości, odchodzenia, tego, że kiedyś nic po nas nie zostanie. Niestety trochę przeraża mnie to. No, ale mówi się, że każda zmarszczka to jakieś doświadczenie życiowe i na pewno tak jest smile

Co do samych operacji plastycznych to też myślę, że nie będę przeznaczać pieniędzy na taki wypadek. Większość takich jest inwazyjnych, a twarz wygląda nienaturalnie, niby wygląda się młodziej, ale za to sztucznie i mi się to nie podoba, wolę twarz ze zmarszczkami, serio. No bo nie wyglądają one zawsze źle, jest sporo sposobów na nie, a jeśli bardzo dokuczają są też mniej inwazyjne zabiegi z tego co wiem i to nie jest wtedy operacja plastyczna, to drobny, mało inwazyjny zabieg. Czemuś takiemu prędzej bym się poddała.

No, ale jak pisałam na dzień dzisiejszy: starość i śmierć mnie przerażą, dlatego wolę o tym wiele nie myśleć. Staram się traktować jako coś odległego. No, ale wiadomo, trzeba będzie zaakceptować. Choć ciężko mi zaakceptować, że czas biegnie jak szalony i że za jakiś czas nie będzie w lustrze tej samej dziewczyny co teraz. Chociaż, raczej tu nie chodzi najbardziej o zmieniający się wygląd, ale właśnie o to, że czas tak szybko leci i ciężko się nim nacieszyć niestety.

65

Odp: Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?
Anhedonia napisał/a:

Jane Fonda mi się podoba smile

Mnie też smile Szczególnie w "Sposobie na teściową" big_smile

Posty [ 1 do 65 z 96 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Z tyłu liceum, z przodu muzeum - jak chcemy się zestarzeć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024