czesc dziewczyny znalazlam to forum i postanowilam rowniez sie tu zalogowac.
Chcialbym napisac moja historie choc nie wiem czy jest to dobre miejsce.
Chodzi o to ze na pewnej imprezie wypilalm za duzo alkoholu pod wplywem impulsu
przespalam sie z facetem(wiem pewnie pomyslicie ze jestem szmata bo sama mianowicie sie tak czuje)
wiedzialam ze on ma zone.
Bylo ok mielismy dlugi kontakt ale w penym momencie przestal ze mna sie kontaktowac
po tym jak mu powiedzialam troche pare nie milych slow.
Czy dobrze zrobilam czy moze powod tego ze przetstal sie odyzwac jest inny.
1 2011-03-04 21:59:46 Ostatnio edytowany przez Delicious (2011-03-06 17:04:33)
2 2011-03-04 22:16:22 Ostatnio edytowany przez Doris2727 (2011-03-04 22:19:09)
witaj
widzisz swój błąd, uważasz że to jest złe... i nagle chciałabyś nadal utrzymywac kontakt?
Zastanowiłas się nad tym co ten facet sobą prezentuje?
jakie wyznaje zasady?
kim jest??
Skoro mając żonę spędził z Tobą noc..
Jak ty byś się poczuła gdyby ktoś komu powiedziałaś na całe życie -tak ...przespał się z inną?
Jak wynika z twojego postu masz do siebie większy żal iż powiedziałaś mu pare niemiłych słów i on się nie oddzywa niż to że przespałaś się z żonatym facetem
Jakiej rady ty chcesz?
ja mam nadzieję iż facet się opamietał.. /chodz i tak za pózno/ i zrozumiał co traci
jak myślisz kim dla niego jesteś?
Chwilową odskocznią...
relaksem..
Wiesz mam rowniez zal wogole ze do tego doszlo.
Nie chodzi moze o te rzeczy co powiedzialam tylko o to jak on sie miedzy innymi tez zachowal.
Żal musisz miec też do siebie..
Ty też na to pozwoliłaś...
wiedząc iż ten facet ma żonę...
Oliwia przepraszam że tak w prost nie chce cię obrazić mam pytanie jesteś głupia czy tylko naiwna ? oczekujesz od żonatego faceta że po jednej nocy będzie non-stop z tobą rozmawiał...?
Oliwia przepraszam że tak w prost nie chce cię obrazić mam pytanie jesteś głupia czy tylko naiwna ? oczekujesz od żonatego faceta że po jednej nocy będzie non-stop z tobą rozmawiał...?
nie rozumiem pytania do autorki....a po kilku nocach będzie????
Dziewczyno daj sobie spokój - nie niszcz rodziny...
Daj sobie spokój.a po co ci on? jego kontakt? smsy czy coś tam. on jest żonaty i przespał się z tobą, czyli jednym słowem frajer. I czego oczekujesz w zamian? A wiesz czemu przestał się odzywać? Bo spędził z tobą jedną noc, byłaś dla niego zwykła odskocznią.
Powiem tak on nie byl na jedna noc (chodzi o to ze znamy sie kilka ladnych lat)
bylismy jak przyjaciele i obrot o 180 stopni
przyjaznilismy sie zawsze chodzilismy razem wszedzie .
wiem ze to glupie ale tak bylo.
Powiem tak on nie byl na jedna noc (chodzi o to ze znamy sie kilka ladnych lat)
bylismy jak przyjaciele i obrot o 180 stopni
przyjaznilismy sie zawsze chodzilismy razem wszedzie .
wiem ze to glupie ale tak bylo.
Ale czy ty rozumiesz iz On wybrał inna kobietę na swoją żonę???
uszanuj to!!!
i skoro on jest dupkiem..ty przynajmniej zachowaj się jak dojrzała kobieta
Ale szanuje to **
Ale szanuje to **
zastanów się nad tymi słowami..
gdybyś nie pozwoliła na to...nie byłoby tych sytuacji..
wszystko zależało i zależy od ciebie..
Ale miedzy innymi tez on prowokowal wiesz czuje sie winna
owszem ale uwazam ze on tez jest winny.
Ale miedzy innymi tez on prowokowal wiesz czuje sie winna
owszem ale uwazam ze on tez jest winny.
tak jak napisałam wina leży po dwóch stronach...ale teraz to ty powinnas już dać sobie spokój...
skoro wiesz że to było złe..po co nadal chcesz to kontynuoowac?
Nie nie chce konytynowac
z nim tego bo wiem ze nie ma sensu najmijszego.
co napisałem to wiadomo jak to jest ma się żonę, dzieci to czasem się stuknie małolate na boku ale trzeba szybko zerwać znajomości żeby później nie było scen.
co napisałem to wiadomo jak to jest ma się żonę, dzieci to czasem się stuknie małolate na boku ale trzeba szybko zerwać znajomości żeby później nie było scen.
Przeraża mnie twoje słownictwo..współczuje kiedyś Twojej żonie...
co za brak dojrzałości a do tego czyste chamstwo
Ja rowniez wspulczuje jego zonie kiedys
Masakra jakie słownictwo szok*
A ja wspolczuje jego dziewczynie... :stuknąć małolate", a Ty to przepraszam dorosly jestes? gowniarz i tyle
Oliwio, nie bede Cie oceniala, sama zle sie czujesz z tym co sie stalo. Wina lezy po obu stronach, a wiem ze nad emocjami czasem trudno jest zapanowac. Sa sytuacje w zyciu kiedy niestety nie potrafimy nad nimi zapanowac, a potem zbierami ich zniwo.
Mysle ze dobrze sie stalo, ze zerwal z Toba kontakt. Powiedzialas mu kilka przykrych slow? Świetnie! Facet nie jest wart ani twojej uwagi ani swojej żony. Chcialabys takiego w przyszlosci? Mieliscie swietny kontakt i pewnie Ci go brak, ale pomysl, umialabys z nim tak beztrosko gadac jak dawniej? Pewne zdazenia psuja relacje ludzi bezpowrotnie i tak sie stalo w Twoim przypadku. Musisz wyciagnac wnioski z tej niemilej lekcji i odciac sie od goscia raz na zawsze inaczej bedziesz sie zastanawiac, dumać, gdybać i sie zameczac. Lepiej szukac szczescia daleko od takich jak on;) Dasz rade dziewczyno;)
Tak to prawda kontakt byl ale powiedzialam mu cos co raczej slyszec nie chcial
ale nie zaluje tego.
To prawda zle sie z tym czuje.
Ale wiesz raczej gadac z nim nie umim tak normalnie ale jest tez problem
mamy wspolnych znajomych (nawet nam sie bedzie szykowala impreza spotkanie klasowe
bo bylismy z jednej klasy ale odmowilam)
ten sam wątek co emilia22 - facet dostal co chcial i moze kiepsko wyszlo i juz nie chce:) Kilroy uzyl słow prawdopodobnie jakich sam sprawca aktu by uzył
"stuknalem ją ale dosc problemow narobi, zona się dowie" .. sluchalam nie raz takich tekstów .. nie udawajcie ze nie wiecie w jaki sposob faceci mowia o kobietach.. nie mowie tu o gentelmenach tylko wlasnie o takich szczurach jak ten ..
Ten szczur jest jedyny w swoimi rodzaju
ja tylko wspolczuje jego zonie kiedys.
kilroy uzyl potocznego języka panow - tak rozmawiają o panienkach, o kobietach do ktorych mają szacunek raczej nie:) .. szczur - tyczylo to pana ktory się z Tobą zabawial mając zonę:)
23 2011-03-06 12:06:27 Ostatnio edytowany przez Kilroy666 (2011-03-06 12:12:44)
Kilroy666 napisał/a:co napisałem to wiadomo jak to jest ma się żonę, dzieci to czasem się stuknie małolate na boku ale trzeba szybko zerwać znajomości żeby później nie było scen.
Przeraża mnie twoje słownictwo..współczuje kiedyś Twojej żonie...
co za brak dojrzałości a do tego czyste chamstwo
nie powiedziałem że tak robię bo nigdy nie zdradziłem i nie zamierzam zdradzić kobiety...(chociaż już doświadczyłem zdrady z tym że kiedy zdradza kobieta to zawsze można powiedzieć "facet ją zaniedbywał") ale zawsze kiedy się wypowiadam podchodzę realistycznie i obiektywnie do sprawy... nawet jeśli dotyczy ona samego mnie. Zawsze!
kilroy uzyl potocznego języka panow - tak rozmawiają o panienkach, o kobietach do ktorych mają szacunek raczej nie:) .. szczur - tyczylo to pana ktory się z Tobą zabawial mając zonę:)
ale ona zachowała się jak fachowa dziewczyna przespała się z żonatym facetem co za szczur... jak on mógł.
ps.Wiem że szczerość czasem boli to prawda dlatego najlepiej przespać się z żonatym facetem i nie mówić prawdy bo ona boli...
Ja wiem ze zle sie zachowalam nie powinnam
ale nie powod abys sie tak odzywal
Moze i tak prawda boli nie zaprzeczam.
25 2011-03-06 12:28:41 Ostatnio edytowany przez Kilroy666 (2011-03-06 12:30:41)
Ja wiem ze zle sie zachowalam nie powinnam
ale nie powod abys sie tak odzywal
Moze i tak prawda boli nie zaprzeczam.
Czyli cię obraziłem przepraszam... nie chciałem wyrazić swojej opinii a przynajmniej nie w realistyczny sposób teraz wyrażę w inny... taki podkolorowany i troszkę ironiczny. Żonaty szczur przespał się z biedną kobietą która oczekiwała że odejdzie od żony biedna ;( a ten szczur nawet nie zadzwoni... jaki nie dobry biedna
tylko nie wiem komu chciałaś pomóc a komu zrobić krzywdę bo wychodzi na to że facet był biedny i nie doceniony w związku przez żonę której chciałaś go odbić a teraz zrobiłaś zwrot 180... i facet jest zły a nie żona.
pozdrawiam trzymaj się ciepło i nie puszczaj za często... : /
oliwia nie martw się nie jestesmy bez wad i święci, tylko ze ciut starsi ale w mlodosci tez popelnialam błędy
wiesz ktos mi powiedzial kiedys
nie ma ludzi idealnych nikt nie jest idealem
28 2011-03-06 12:47:56 Ostatnio edytowany przez Kilroy666 (2011-03-06 12:48:35)
teraz tak doczytałem posta czyli byłaś na imprezie z żonatym facetem...? i żeby nie było że tylko ja jestem nie dojrzały... co mu powiedziałaś po tym jak się z nim przespałaś "niemiłe słowa" można różnie zinterpretować? bo to może być powód...
co napisałem to wiadomo jak to jest ma się żonę, dzieci to czasem się stuknie małolate na boku ale trzeba szybko zerwać znajomości żeby później nie było scen.
Dobrze napisał - ujął kwintesencję sprawy z sarkazmem.
Nie licz, że on się odezwie.
Nie licze na to ze sie odezwie
po prostu powiedzialam co myslalam .
31 2011-03-06 13:06:02 Ostatnio edytowany przez Kilroy666 (2011-03-06 13:07:43)
powiedziałaś co myślałaś on zrobił co uważał to co takiego się stało
? bo na początku czytając twoje posty martwiłem się że masz wyrzuty sumienia.
ps. Już kiedyś poruszałem ten temat... pij pij będziesz łatwiejsza, mądrzejsza...? nie nie grozi ci to.
Kilroy-badboy:) fakt faktem nie tknęłabym zonatego, kazalabym mu "sp.. do domu" zresztą nie umialabym go tknąć bo bym się nim brzydzila, co innego tam pogaduchy smiechy do pewnej granicy ale dotyk.. doszlo do tego ze sprawdzam na facebooku czy faktycznie jest wolny bo moze łgać:D
pij pij będziesz łatwiejsza, mądrzejsza...? nie nie grozi ci to.
Wiesz ty idz po rozum do glowy zaczynasz mnie wkurzac
Kilroy-badboy:) fakt faktem nie tknęłabym zonatego, kazalabym mu "sp.. do domu" zresztą nie umialabym go tknąć bo bym się nim brzydzila, co innego tam pogaduchy smiechy do pewnej granicy ale dotyk.. doszlo do tego ze sprawdzam na facebooku czy faktycznie jest wolny bo moze łgać:D
troszkę zaufania
albo weź przykład od specjalistki impuls, alkohol i nie ważne czy żonaty ![]()
a teraz odnośnie tematu fakty są takie przespaliście się po czym powiedziałaś mu co myślałaś on zrobił podobnie ty nie masz wyrzutów sumienia, on wrócił do żony i wszystko okey... nie do końca ale jednak tyle w temacie z mojej strony baw się tak dalej pozdrawiam.
Ta tyle ze jego zona o tym nie wie
zreszta kazdy facet taki sam.
Ta tyle ze jego zona o tym nie wie
zreszta kazdy facet taki sam.
Równie dobrze można by powiedzieć, że każda pana jest taka sama i sypia z żonatym/zajetym facetem. Uważam wątek za zamknięty - nie masz wyrzutów sumienia, nie chcesz, żeby się odzywał. Pytałaś dlaczego się nie odzywa - dostałaś bardzo dosadną odpowiedź. I tyle. Pamiętaj tylko, że zło, które czynisz wraca do Ciebie. Ciekawe czy gdyby Twój mąż odstawił Ci taką akcję to przyjęłabyś wyjaśnienie, że to alkohol i "tak jakoś wyszło"?
To tyle, żegnam.
Oj Oliwia22 nie płacz, nie placz, skoro każdy taki sam, to bez problemu znajdziesz następnego.
Kilroy dobrze prawi - nie bulwersuj się że nie znasz takiego języka. Jak widać zrozumiały dla wszystkich, nawet dla mnie - a zważ że jestem ze dwa razy starsza od kolegi.
Dziewczyny niepotrzebnie na Ciebie naskakują, odwalasz kawał dobrej roboty.
Niczym herbicyd, panie tego. Wyrwij chwasta! - oto motto.
No i dlaczego ta biedna żona nic nie wie? No dlaczego pytam?! Może fajna z niej kobitka, ułożyłaby sobie życie bez pacana. Ach jak cudnie by sobie ułożyła - rozwód z orzekaniem o winie - mężuś się puszcza na imprezach. Wieloletnio się puszcza. Alimenciki - ciach! Och zadzwoń do niego koniecznie Oliwko miła. Może Cię zechce na dłużej - bo wiesz...do alimencików przecież mogłabyś się z racji wieloletniego bzykanka dorzucić. No, nie bądź taka, przecież się tak świetnie rozumieliście. Ah tam palnęłaś coś w gniewie - zwal na alkohol. Na pewno umiesz facetowi nietakt wynagrodzić.
A teraz pomoc mu się od Ciebie należy. W związku to wiesz - trzeba się wspierać. On jurny, Ty jurna, na pewno będziecie zgodnie kaskę na alimenciki zarabiać.
Hmmm... Dzieciaczki są? No bo jak są to już wogóle superekstra pełen wypas, mam nadzieję że zdolne bystrzachy i będą się kształcić do 28 roku życia! Może jakie Harvardy czy Sorbony?
Ale byś się przyczyniła do wzrostu procetu inteligencji w narodzie! Może by medal dostała? Weź się zastanów...
A żonka? Ja na jej miejscu utonęłabym w rozpaczy... Szybciutko do specjalisty...możeby posmarować i orzekliby załamanie? Niezdolność do pracy? Ahhh jakby było cudnie... Alimenciki - aby sobie biedaczka żyła dokładnie na takim poziomie jak podczas małżeństwa, a może i lepiej - no bo uszczerbek na zdrowiu...sanatorium by się przydało jak nic. Oliwia - dzwoń do niego koniecznie! Żona (już była) będzie Cię za jakiś czas na rękach nosić!
nie kilroy:) wszystko jedno byle ciepły i żywy iruchliwy ale wolny! ![]()
ja się was czasami boje
a wczoraj na imprezie kolega mi mówił coś co może ci się przydać Oliwka podobno jak nie będziesz naga czyli zostaniesz w skarpetkach... to się nie liczy a jak by coś nie tak było to możesz powiedzieć w sądzie że cię rozebrał tylko tak żeby się dostać tam gdzie trzeba i wykorzystał.
zasstanow sie co ty do mnie piszesz bedzie najlepiej
Olivia ja wiem że już kupę czasu minęło i moż etu już nawet nie zaglądasz- napiszesz jak się sprawa potoczyła? macie kontakt w końcu? Masz do niego żal że się przestał odzywać? Sex sexem ale mówiłaś że się przyjaźniliście, rozmawialiscie dużo i spędzaliście ze sobą dużo czasu tak bez podtekstów- ciężko pewnie znieść zerwnie takiej znajomości. Jak sobie poradziłaś?