Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;( - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-02-21 02:54:39

Samotna89
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 10

Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Seksoholizm... nie wiem czy choruje na to. Bo nie wiem czy można nazwać człowieka seksoholikiem, kiedy kocha seks ale za bardzo siebie szanuje by uprawiac to z kazdym i wszedzie. Chodzi o to że mam chore myśli. O seksie myślę bardzo często, w godzine kilka takich myśli, fantazjowania. Podnieca mnie wszystko, seks starszych ludzi z mlodszymi, seks ze zwierzętami, seks pedałow, lesbijek... Orgie, ból , krew czyli sado maso ..  Nigdy seks moj mnie nie zadowalał, ponieważ partner musi panowac na demną, dawać klapsy, ciagać za włosy, lekko podpalać tylko tak bym poczula lekki bol.. posiąśc mnie i zucic na luzko... Nie wyzywajcie mnie od psycholek itp bo sama zdaje sobie z tego sprawe ze to chore i to bardzo. Nie bylam taka wczesniej. Wszystko zaczelo sie kiedy przeszlam w swoim zyciu najgorszy koszmar .. Stalam sie po tym biseksualna. To mnie męczy i nie wiem co z tym zrobic , mam takie fantazje ze przy tym filmy porno to komedia.. No wlasnie te filmy, byl taki moment ze przez kilka miesiecy ogladalam je przy tym sie masturbujac.. od nie dawna wchodze na zoofilie i przy tym sie masturbuje... to jest kur*** chore sad  .. Do tego stalam sie bardzo agresywna, kiedy wpadne w biala gorączke to nie panuje nad sobą.. moja starsza siostra sie juz o tym przekonala i juz nie doprowadza mnie do tego stanu.. Czy ja powoli dochodze do utraty rozumu ??

Offline

 

#2 2011-02-21 09:36:16

Dr.Menel
Net-Facet
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2011-01-17
Posty: 322

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

nie jestes ani chora ani psychol. po prostu kumulacja problemow + pewnie samotność+ specyficzny temperament w pewnym momencie stracilas kontrole i zapedzilas sie troche za daleko.

nie przejmoj sie taki stan jest odwracalny, sama zadecyduj co w sobie akceptujesz co nie i walcz z tym, rodzina i przyjaciele sa niezbedni.


[...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...]

Offline

 

#3 2011-02-21 10:07:03

gossipgirl
Netbabeczka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 442

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

"Osoby uzależnione od seksu mają skłonność do nadawania seksualnego znaczenia ludziom, sytuacjom, do odnajdywania skojarzeń seksualnych w najzwyklejszych zdarzeniach czy uwagach, spędzają wiele czasu i wydają dużo pieniędzy na pogoń za zdobyczą....Podobnie jak w alkoholizmie i narkomanii nałogowe zachowania seksualne wiążą się ze zniekształconym myśleniem, racjonalizowaniem, bronieniem siebie, uzasadnianiem swojego zachowania i obwinianiem innych za powodowanie trudności."

Nie stawiam oczywiście Ci diagnozy bo nie jestem od tego ale może spróbuj porozmawiać z psychologiem. W sumie wydaje mi się że nałogowcy zazwyczaj nie widzą swojego problemu a Ty go widzisz..ale często sie mówi że zauważenie problemu to pierwszy krok do wyleczenia..


"You know You love me. X.O.X.O. GossipGirl"

Offline

 

#4 2011-02-21 10:27:30

caameron
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 11841

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

zoofilię uważam za chorobę. Jeśli podniecają Cię takie rzeczy to chyba masz problem. Moim zdaniem powinnaś zgłosić się do psychologa. Nie żeby przestać myśleć o seksie ale po to byś nauczyła się nad tym panować. Jeśli to zlekceważysz to może zajść za daleko zanim się spostrzeżesz. nie załamuj się i nie miej do siebie obrzydzenia. Po prostu poproś o pomoc specjalistę, który pomoże Ci zrozumieć dlaczego potrzebujesz aż tak silnych doznać by poczuć zaspokojenie. Zrób to zanim całkowicie przestaniesz nad tym panować. Trzymam kciuki


Nasz Skarb Krystianek  ur.27.07.2011r.  g.13:45  3490g, 54cm  smile

Offline

 

#5 2011-02-21 11:12:21

daria1968
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-02
Posty: 1251

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Piszesz o koszmarze - pewnie będzie bardzo bolało ale musisz się tym zająć tj nie musisz ale warto by było o tym opowiedzieć komuś zaufanemu,komuś kto pomógłby Ci wypowiedzieć o tym zranieniu ,bólu i upokorzeniu.Jakaś część Ciebie woła o ratunek...
Katowanie siebie nie wiele pomoże.Otocz siebie miłością i obiecaj sobie pomóc.Serdecznie pozdrawiam.

Offline

 

#6 2011-02-21 15:23:06

Samotna89
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 10

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Dzięki za te komentarze. Ja tego problemu wczesniej nie widziałam , zauwarzylam gdy zaczeło się pogarszać np. zauroczenie bratem ciotecznym, albo zainteresowanie zoofilią (dobrze ze to tylko mnie podnieca a nie zacheca samej sprubowac ).. nie mogę z nikim o tym pogadać , bo jestem za bardzo skryta i nie śmiała.. o swojej samotności z nikim nie rozmawiam to co powiedzieć o tym co się dzieje teraz ze mną. Do psychologa nie pujdę, bo szkoda mi pieniędzy a i tak mi nie pomoże... sparzyłam się co do psychologów, wiem że nie każdy taki jest. Ale ja już mam swoją wizję wyrobioną co do nich. Chcą tylko kasy niż nieść pomoc. Przestałam ufać ludziom i mam co do tego powody. Nie raz ktoś mnie zawiudl, zdradzil, zranił. nie potrafie mowic o swoich problemach, dlatego net jest w tym przypadku dla mnie bardzo pomocny. tutaj bez problemu mogę się wyżalić, powiedziec co mnie trapi.

''...nie przejmoj sie taki stan jest odwracalny, sama zadecyduj co w sobie akceptujesz co nie i walcz z tym, rodzina i przyjaciele sa niezbedni....''

przyjaciól nie mam, moje najlepsze kumpele chca tylko mojej pomocy ale gdy ja jej potrzebuje to nie moge liczyc.. nie interesuja sie co sie dzieje ze mna i tu wcale nie przesadzam. Tym bardziej ze zawsze bylam osoba ktora o wszystkich sie troszczy, jesli cos sie dzialo wczoraj z kim to dzis napisze czy lepiej sie czuje... takze tu nie ma takiego czegos ze ludzie nie interesuja sie mna bo ja sie nie interesuje.. Co do rodziny, tez nie jest kolorowo.. nie chce pomocy od siostr ktore maja mnie za zero, za nieudacznice... ok mam 22 lata, nie mam wyksztalcenia sredniego( za rok bede miala jako takie, lecz bez matury ) nie mam pracy.. ale one wiedza jaka jestem.. nie znajde pracy bo boje sie rozmawiac z ludzmi a po zatym jestem typową zodiakalna rybą ktora nie zyje w realnym swiecie tylko ma swoj i po za swoj swiat boi sie wychodzic.. mnie wszystko dreczy na tym swiecie, gwalty, zabojstwa, ponizanie innych, znecanie sie.. w moim swiecie tego nie ma.. tak wogole sory ze odbieglam od mojego glownego problemu.. ale musze sie wygadac komus ;((

Offline

 

#7 2011-02-21 19:43:55

daria1968
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-02
Posty: 1251

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

" nie znajde pracy bo boje sie rozmawiac z ludzmi" - też się bałam ale wszystko zaczyna się zmieniać .Bo ja się zmieniam.
  Było tak zle że kiedy chciałam kupić sobie kupić jakiś kosmetyk to rezygnowałam z zakupu kiedy za ladą w sklepie widziałam ładną kobietę.Od kiedy zmieniłam stosunek do samej siebie jest o niebo lepiej - i ludzie są bardziej serdeczni,uśmiechają się,powiedzą coś miłego.Będzie dobrze .

Offline

 

#8 2011-02-22 00:13:30

koletta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2011-01-27
Posty: 27

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Samotna,
Skoro szkoda Ci kasy na psychologa a boisz sie rozmawiac z ludzmi tym samym nie mozesz znalezc pracy  bardzo polecam Ci jakis wolontariat, najlepiej z ludzmi ktorzy maja takie same problemy jak Ty, bedziesz miala z kim porozmawiac i tez bedziesz mogla nauczyc sie duzo od innych jesli juz nie ufasz psycholgom a rodzina sie tak zachowuje a nie inaczej to jest jedno z wyjsc ale najbardziej Ci je polecam ,jest wiele takich osrodkow w ktorym pomaga sie ludziom!
Jesli chodzi o rodzine to nie mozesz ich juz w tym momencie winic to jest tzw faza wyparcia ,jesli ludzie widza ze sie "staczasz" lub masz problemy i Ci pomagaja a Ty dalej nie robisz tak jak oni by chcieli to zaczynaja sie od Ciebie oddalac bo mysla ze jak zostawiac Cie sama sobie to w koncu "zmadrzejesz" lub zrozumiesz ze oni tego nie akceptuja co kaze Ci sie zmienic-to jest oczywiscie nieprawda ale  tak sie ludzie bliscy zachowuja najczesciej (mysla ze pomagaja a nie wiedza ze bardzo szkodza)
Jesli chodzi o kolezanki to radzilabym Ci tak czy inaczej im tego nie mowic bo wystarczy ze ktoras nie zrozumie i pusci jakas plotke i  ludzie nie dadza Ci spokoju -wiem ze tak nie powinnam pisac ale obcym ludziom (tzw znajomym) na ogol nie warto ufac w takich ciezkich sprawach .
Niestety ale wszystko w Twoich rekach bo nikt Ci tutaj nie pomoze jesli nie bedziesz tego chciala sama ,dokladnie tak jak z alkoholizmem.
Moim zdaniem jestes przykladem autodestrukcji posredniej idacej akurat w strone masochizmu i biernej zoofilii  bo to Ci daje rozladowanie stresu a ponadto podnosi Twoje poczucie wlasniej wartosci bo jest cos gorszego niz Ty robisz a jednoczesnie kazesz sie za to ze jestes taka beznadziejna (co nie jest prawda!!!!!!!) - to jest bardzo grozne dla Twojej psychiki i moze sie zle skonczyc dlatego jak najszybciej radze Ci cos z tym zrobic bo skoro sama to widzisz to znaczy ze to jest faza poczatkowa.
Myslalas kiedys o tym kim chcialabys byc w zyciu?? Co chcialabys robic??
Moim zdaniem strasznie sie zagubilas jak sama piszesz nie masz skonczonej szkoly ,kolezanki tylko ciagna pomoc to znaczy ze Cie wykorzystuja, a Rodzina sie odunela bo widzi jak sie niby marnujesz i tym samym daje do zrozumienia zrob cos ze soba ale nie zdaje sobie sprawy ze Cie tym rani.
Potrzebujesz ogromniej zmiany przede wszystkim jesli chcesz byc samodzielna musisz miec wykształcenie ,jesli zaczniesz sie uczyc zobaczysz ze od razu bliscy zaczna patrzec na Ciebie inaczej, idz na jakies zajecia ktore Cie interesuja nie wiem jakis taniec czy muzyka czy rysowanie czy nie wiem nie znam Cie ale cos na pewno wymyslisz to pomoze Ci sie otworzyc troche na ludzi nie boj sie ich oni nie wiedza o czym myslisz i nie musza wiedziec a moga pomoc Ci wrocic do zycia jakie bys chciala miec:) a i bardzo wazne ten wolontariat polecam Ci albo ludzi ktorzy maja podobne problemy jak juz pisalam albo cos co pozwoli Ci zrozumiec ze masz zycie i sama je niszczysz a inni bardzo by je chcieli miec ale juz powli traca np dzieci chore na bialaczke ,mozesz pomoc innym a jednoczesnie tez sobie tym sposobem- bo problem niestety tkwi w Tobie wiec sama bedziesz musiala w wiekszej mierze sobie pomoc.
Jesli chodzi o przeszlosc -rozumiem ze jest dla Ciebie ciezka ale musisz ja przezwyciezyc bo inaczej przyszlosc bedzie dla Ciebie jeszcze ciezsza jesli bedziesz szla w zlym kierunku i wszyscy sie od Ciebie odwroca-czasem trzeba po prostu zacisnac piesci i isc do przodu i nie ma niestety na to zadnego magicznego leku albo dasz sobie rade z psychika albo nie...
Jesli potrzebujesz to wygadac to pisz na forum i tak nikt przeciez Cie nie zna i moze ludzie beda osadzac ale to sa obcy ludzie wiec niech sobie pisza bo tak jak juz pisalam jesli nie masz nikogo komu wiesz na 100% ze mozesz zaufac to lepiej nie ryzykowac rozmowa!!
Ogolnie to mam do Ciebie mnostwo pytan moze napisze w punktach:
1.Jak postrzegasz siebie pod wzgledem wygladu??
2.Czy zaznalas kiedys milosci??
3.Czy mialas stalego partnera czy to co tam pisalas to byly przypadkowe przygody??
4.Od kiedy zaczely sie te napady leku i stresu i samo rozladowanie przez ogladanie takich rzeczy??
5.Dlaczego boisz sie rozmawiac z ludzmi??
6.Dlaczego szkola Ci tak slabo idzie ??Czy masz problem z sama nauka czy ludzie Cie nie akceptuja czy ogolnie co jest nie tak?
7.Jak wyglada Twoje zycie rodzinne?-tak opisz cos o kazdym czlonku rodziny od siebie tak cos z serca co myslisz a nie jakies utarte slogany
8.Dlaczego zostalas bisexualna??
9.Czy doznalas gwaltu lub jakiegos upokorzenia na tle sexualnym??
Ogolnie mam na mysli mnostwo pytan ale nie chcialabym Cie juz zameczac wiec po prostu napisz o sobie jak najwiecej i to co Cie przeraza i to co bys chciala ,cos o swoim dziecinstwie i o zyciu ogolnie o zwiazkach o rodzinie o szkole no o wszystkim  a ja postaram sie cos wiecej Ci poradzic bo tak to troche strzelam slepakami wink

Offline

 

#9 2011-02-23 17:45:24

Samotna89
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 10

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Jeśli chodzi o wolontariat, bardzo ale to bardzo bym chciala. Kocham pomagać.. bylam w jednej placowce u nas, no ale wyszlo jak wyszlo . Ale ja chciala bym do schroniska dla zwierząt, bo zwierzęta mi bardziej szkoda .. ( to wyda sie dziwne heh paradoks, kreci mnie zoofilia, filmiki .. ale kocham zwierzeta miloscia normalna jak kazdy z nas.. Nie moge zniesc widoku maltretowanych zwierząt sad Lecę do stanow za jakis czas, i tam napewno cos poszukam. Pisałass bym sie czyms zajela, muzyka, tancem ... wlasnie to robie, ucze sie w szkole prywatniej.. tam mamy muzyke, taniec, teatr, instrumenty... i troche pomoga mi sie otworzyc, z teatru to byla katastrofa nic na lekcjach nie robilam balam sie nawet sprubiowac a dzis jestem juz w 3 kl nie jest rewelacyjnie ale teraz taran sie probiwac wyjdzie jak wyjdzie.
Co tu jeszcze napisać, całe moje życie to byl koszmar.. ludzie obrzucali blotem, chlopcy smiali sie ze mnie gdy dowiadywali sie ze sa moimi obiektami milosnymi .. przyjaciolki mnie zdradzaly. Kiedyś bardzo duzo sie cielam i mialam sporo prob samobojczych co skonczylo sie szpitalem psychiatrycznym. No ale jedna rzecz jest pozytywna, bo przez to wszystko zycie mnie duzo nauczylo.
Zapytałas mnie co bym chciala w zyciu robić. Ja wiem czego chce i bede do tego dązyc mimo tego co sie dzieje ze mną. Chce miec swoj zespol rockowy, szalec na scenie ( bo w muzyce sie otwieram, gdy spiewam jestem inna osobą ) Z muzyka wiaze cale swoje zycie. A na ''starość '' chce mieszkac na wsi i hodowac ukochane zwierzeta czyli konie. Przyroda jest dla mnie bardzo wazna, nie jestem mieszczuchem. To jest piekne uczucie, gdy chodzisz sobie rankiem po lesie, wszedzie rosa slychac ptaki .. normalnie kocham to uczucie i sie wtedy wyciszam.


1.Jak postrzegasz siebie pod wzgledem wygladu??
- nie czuję się ładna ani atrakcyjna.. mimo że jestem na diecie. Każdy widzi jak schudłam tylko nie ja.
2.Czy zaznalas kiedys milosci??
- tak zaznałam. Skończyło się to glupotą ukochanego, poszedł do pierdla na 15 lat. Po 2-3 latach znów się zakochałam, może nie tak jak w tamtym, ale tez coś sporego. Niestety mnie zostawił nie wiadomo dlaczego, wogole nawet nie uprzedzajac że zrywa.
3.Czy mialas stalego partnera czy to co tam pisalas to byly przypadkowe przygody??
- mój najdłuższy związek trwał 8 miesięcy. No niestety nie mam szczęścia do facetów.
4.Od kiedy zaczely sie te napady leku i stresu i samo rozladowanie przez ogladanie takich rzeczy??
- napady lęku i stresu, nie pamietam kiedy to sie zaczeło.. chyba w podstawowce, ale nie jestem pewna. A ten problem z seksem itp, mam od 2007-2008, po tej aferze z ukochanym ( ale musze to opowiedziec w skrocie) Ja bylam tez w to zamieszana, choc nie zrobilam nic, probowalam go powstrzymac ale jednak nie udalo sie i zabil go. Trafilismy na dołek, to bylo takie straszne sad treumatyczne przezycie.. gdy prokuratura pozwolila mi wyjsc na drugi dzien, to w domu dowiedzialam sie ze dziadek moja najukochansza osoba zmarla ( pisząc to mam w oczach lzy, on byl dla mnie najwazniejszy ) a przed jego smiercia bylismy pokluceni ;( a po miesiacu dowiedzialan sie ze jestem w ciazy ( poronilam po jakims czasie przez ten stres)
5.Dlaczego boisz sie rozmawiac z ludzmi??
- ponieważ już od początku pierwszej klasy podst. nie bylam zabardzo akceptowana.. dzieci sie smialy ze mnie gdy juz bylam w 4 kl podstw... znecali sie psychicznie na demną, dzien  w dzien przez 3 lata... nawet wymyslili zabawę ze kto mnie dotknie ma syfa czy cos.. czasem specjalnie popychali siebie na mnie i oddawali sobie '' od (moje nazwiko) nie przyjmuje.. dlatego... nigdy nie mialam powodow by ufac ludziom.. moja najlepsza przyjaciolka wygadala moja tajemnice z ciazą a to male miasteczko, kazdy kazdego zna chocby z widzenia. Zrazilam sie do ludzi. Przez to co przeszlam, wogole siebie nie akceptuje, nie potrafie sie wyslowic ale tylko dlatego ze boje sie mowic, nie czuje konfortu...
6.Dlaczego szkola Ci tak slabo idzie ??Czy masz problem z sama nauka czy ludzie Cie nie akceptuja czy ogolnie co jest nie tak?
- w szkole nigdy mnie nikt nie akceptowal.. zaczynajac od podst do sredniej. Teraz jestem w prywatniej, i jest nawet ok,  jak nigdy.
7.Jak wyglada Twoje zycie rodzinne?-tak opisz cos o kazdym czlonku rodziny od siebie tak cos z serca co myslisz a nie jakies utarte slogany
Mama i dwie siostry - strasznie nerwowe osoby , gdy dochodzi do zwyklej sprzeczki o byle glupote to szybko wpadaja w zlosc i siostry wtedy wyzywaja mnie, kiedys od grubasow a teraz od zer.. Tylko mama stara sie jezyk pochamowac, tylko raz w zyciu powiedziala mi cos przykrego. No ale musze przyznac, ze mimo to moge na siostry liczyc , zawsze pomogą .. ale boli mnie te ich chamstwo.
Tata, kochany czlowiek, tylko go nie ma... bo siedzi na granica i jest u nas tylko w swieta wielkanocne, bozonarodzeniowe i troche wakacji.
9.Czy doznalas gwaltu lub jakiegos upokorzenia na tle sexualnym??
- nie wiem czy to mozna nazwac gwatlem.. kolega mojego bylego ( w tamtym momencie byl obecnym chlopakiem ) zaprosil mnie nba domowke, ale nie wiem co sie stalo bo wypilam jedno piwo i sie strasznie zamulilam siedzielismy i on zaczal gadac ze mnie nikt nie kocha, ze moj chlopak mnie nie chce itp .. mowilam ze nie chce ale nie mialam sil sie bronic.. nie wiem dlaczego tak szybko jedno piwo mnie dziwnie zmulilo. Oczywiscie tamtej sie dowiedzial, zerwal mial mnie za najgorszą i cale jego osiedle o tym wiedzialo .
8.Dlaczego zostalas bisexualna??
- ciezko mi odp. na to pytanie.. kreca mnie dziewczyny ale nie wiem skad to sie wzielo.. kiedys mnie to obrzydzalo ..

Offline

 

#10 2011-02-26 05:47:58

Samotna89
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 10

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

wiem że to nikogo nie obchodzi... ale po raz pierwszy od smierci dziadka i zarazem straty przyszlego meza, pocielam sie.. tak mi teraz dobrze jak widze krew ;((( taka reka wydaje sie ciepla ..... k***wa jak mi sie odechcialo juz na maksa zyc ;((( myslalam ze jestem silna ze wyleczylam sie z tego ;((( a znow wrocilam do Cięcia się ;((((

Offline

 

#11 2011-02-26 13:14:57

Dussia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2011-02-24
Posty: 648

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Dlaczego Ty to robisz?  Dlaczego tak bardzo siebie krzywdzisz? Twój dziadek chyba nie chciał by tego. Bardzo mi Ciebie szkoda, że nie masz nikogo bliskiego kto by mógł cię wspierać w tych twoich najgorszych chwilach. Potrzebujesz pomocy.


przygarnij kropka...

Offline

 

#12 2011-02-26 13:57:50

amore
Przyjaciółka Forum
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2010-11-25
Posty: 616

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Samotna89 napisał:

wiem że to nikogo nie obchodzi... ale po raz pierwszy od smierci dziadka i zarazem straty przyszlego meza, pocielam sie.. tak mi teraz dobrze jak widze krew ;((( taka reka wydaje sie ciepla ..... k***wa jak mi sie odechcialo juz na maksa zyc ;((( myslalam ze jestem silna ze wyleczylam sie z tego ;((( a znow wrocilam do Cięcia się ;((((

Nie prawda ,że nikogo nie obchodzi to co robisz. Wiem ,że jest Ci trudno ,ale Twoi bliscy napewno nie chcieli by abyś się cieła.Spróbuj zasięgnąc porady specjalisty.Pozdrawiam.

Offline

 

#13 2011-02-26 19:36:44

Samotna89
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 10

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Wiem doskonale o tym że potrzebuję pomocy, ale ja do psychologa nie pujde nawet jesli powoli sie wykanczam . Mam nadzieje ze uda mi sie nie wrocic, ze to ze sie wczoraj pociachalam to tylko pierwszy i ostatni . Bo wiem jak bylo kiedys jak wpadlam w ten cholerny nalug ehh Niedawno mialam urodZiny , a siostra byla w domu nawet zyczen mi nie zlozyla ;((mam juz jej dosc , wiem ze to moja siostra ale ona mnie rani ;((

Offline

 

#14 2011-02-27 01:35:54

Dussia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2011-02-24
Posty: 648

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Strasznie przykre to co piszesz. piszesz ze to pierwszy i ostatni raz, ale to przecież nie prawda. oszukujesz sama siebie. radze zaczerpnac porady psychologa, moze innego  niz do ktorego chodzilas do tej pory. Nie piszesz dlaczego w szkole i wszędzie traktowali Cię źle. Co bylo tego przyczyną ?


przygarnij kropka...

Offline

 

#15 2011-02-28 01:01:55

Samotna89
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 10

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Sama sobie zadaje to pytanie, dlaczego kazdy sie ode mnie odsuwał .. Np. w sredniej probowalam zagadywac oczywiscie nie z desperacji , bo nigdy na sile nie probowalam sie nikomu przypodobac .. mimo to dziewczyny tego samego nie robily, nawet gdy podpieralam sama sciany . Ja nie wieze w psychologów, kazdy chce jedynie kasy .. bylam raz, zwierzylam sie z tego co mnie boli , to co przeszlam ( jestem skryta wiec to sprawilo mi naprawde duzy problem ) psycholog nic.. nie dal nawet zadnej rady ani nawet nie ocenil dlaczego tak sie dzieje czy moj stan sie pogorszyl . Bo gdy lezalam w psychiatryku stwierdzono ze mam zaburzenia emocjonalne i objawy depresji . Oczywiscie szpital byl przed smiercia dziadka ..a tamten psycholog po .... Na dzien dzisiejszy czuje ze stan mi sie pogorszyl.

Offline

 

#16 2011-03-14 02:18:49

koletta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2011-01-27
Posty: 27

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Witaj.
To nie prawda ze nikogo nie obchodzisz.Przepraszam ze moze dlugo sie nie odzywalam ,ale bylam za granica i niestety nie mialam dostepu do internetu.
Z ludzmi czesto jest tak ze nie akceptuja odmiennych ludzi od siebie i tu nie chodzi o wyglad tylko o indywidualnosc.
Twoje zaburzenia sa bardzo niepokojace i co tu duzo ukrywac wszystko jest w Twoich rekach.
Znalam kiedys dziewczyne ktora sie ciela i miala dosc podobne zaburzenia do Ciebie, moze sporobuj zalatwic sobie jakis oboz mlodziezowy polaczony z praca dla osob ktore maja problemy z samookaleczaniem ,mowisz ze jedziesz za granice wiem ze tam na pewno sa takie obozy ,nie wiem jak to jest w Polsce bo ta wlasnie dziewczyna o podobnych problemach byla na takim obozie w USA bo tam mieszkal jej ojciec.
Przede wszystkim nie mozesz czuc sie i zachowywac jak odmieniec uwierz mi ze ludzie by tego nie wiedzieli jesli bys tego nie pokazywala.Ludzie to niestety bardzo glupie istoty i boja sie tego co inne ,nieznane lub dla nich niezrozumiale.
To bardzo zle ze strony Twojej rodziny ze spisala Cie na straty bo z tego co piszesz na pewno nie jestes zadnym zerem po prostu masz bardzo slaba psychike ale skoro juz jestes zdana sama na siebie to musisz walczyc sama!!! Ja wierze ze Ci sie uda.
Jesli masz taka mozliwosc to opusc to glupie miasteczko na jakis czas w ktorym zostalas napietnowala przez niewiernosc swojej pseudo kolezanki (nie wiem moze popros tate czy mozesz z nim pomieszkac- musisz jednak bardzo uwazac, na pewno nie uciekaj bo nie bedziesz miala z czego zyc i poniewaz jestes slaba psychicznie i z pewnoscia masz depresje nie poradzisz sobie na pewno rzucajac sie od razu na gleboka wode bo po prostu sobie nie poradzisz tak od razu przygotuj sie do tego powoli zaplanuj wszystko nie postepuj pochopnie bo mozesz tylko pogorszyc sytuacje)  i daj odetchnac przede wszystkim sobie bo wydaje mi sie ze rodzina nie tyle spisala CIe na straty co poprzez odrzucenie Twojej osoby probuje Ci narzucic zmiane cos w stylu : wez sie dziewczyno ogarnij bo marnujesz sobie zycie -tylko w Twoim przypadku Cie tym bardzo krzywdza bo nie zdaja sobie sprawy ze tak bardzo Cie rania, powinnas im o tym powiedziec- musisz sie nauczyc mowic o tym co czujesz a nie tlamsic to w sobie bo to poteguje Twoja ochote do ciecia ciala to Ci daje ulge psychiczna ,ale niestety nie tedy droga !!! Ja osobiscie Ci zycze zebys miala swoj zespol rockowy ale nic nie przychodzi od razu wiec oprocz tego musisz sobie znalezc jakies zrodlo dochodu zebys mogla stanac na nogi. Napisze wiecej jak bede juz w domu.Trzymaj sie i glowa do gory:)

Offline

 

#17 2011-03-20 03:31:24

paulidoll
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-01-14
Posty: 57

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

MOJA DROGA SAMONTA89 dziewczyno.
Mam tendencje do gadulstwa wiec postaram sie streścić bo bardzo chciałabym Ci pomóc.
Na początek... Jestem w Twoim wieku, tez mam 22lata. Od  3 gimnazjum chodze do świetnej (!) psychoterapeutki za darmo - można sobie to załatwić bez wielkich trudności. Pociełam sie pare razy w życiu...to tez się moze stać nałogiem gdy ból psychiczny człowiek chce zabic bólem fizycznym... Do tej pory mam blizny. Nie jestm z nich dumna. W podstawówce i gimnazjum miałam przesrane, byłam i jestem troche inna niz wszyscy  (nie to że niepełnosprawna czy coś, nie) wiec ludzie odrzucali mnie od siebie...bali sie mnie nawet bo mnie nie rozumieli... Moja świadomośc seksualna zaczeła sie dość wczesnie wiec z tego tytułu też na tym polu miałam i mam problemy, jestem fetyszystką, ale nie w az takim stopniu jak Ty. Długo miałam przewlekłą depresje i duzo złych mysli, ale za bardzo kocham zycie żeby sie tak łatwo poddawać.

Teraz studjuje, malarstwo... naprawde lubie to co robie...mam faceta i wiedzie mi sie niezle. psychoterapia postępuje powoli, ale skutecznie..widze ile sie zmienia i jak dobrze, że jest taka osoba która nie osądza, nie wartościuje Twoich zackowań, słucha, akceptuje i pomaga.
Nie zawsze tak było, tez raz się przejechałam na psychologu...ale psycholog a psychoterapeuta to tez różnica....
Grunt żeby szukać pomocy, bo sa pewne kwestie zyciowe ktorych sami nie podźwigniemy. Ja np. nigdy nie miałam orgazmu i mam problem z przeżywaniem przyjemności fizycznej.. mam dużą swiadomość (poprzez auto opserwacje i psychoterapie) tego czemu sie tak ze mną dzieje, ale to długi proces by to zmienic i trzeba byc cierpliwym. O swoim problemie długo nie rozmaiwiałam z psychot. aż w koncu obalając wstyd, małaymi kroczkami zaczełam się otwierać...dziś juz troche swobodniej moge o tym rozmawiać, ale problem sam nie zniknie trzeba czasu i cierpliwości. Ja do cierpliwych ludzi nie naleze wiec dodatkowej pomocy, rady zaczełam szukać na forach tak jak tutaj... ale w Twoim przypadku moja droga problemu to nie załatwi.....
Musisz sobie przewartościować, czy lepiej (nie łatwiej! lepiej...) wyniszczać sama siebie, sprawiać sobie ból , nieakceptować sie, wrecz mam wrarzenie nienawidzić  samej siebie, swoich potrzeb itd. czy lepiej jednak spróbować komuś zaufać, poprosić o pomoc, poszukać jej.
Ja nie mówie ze pierwszemu lepszemu człowiekowi masz sie wygadac z historii swojego życia... ale pomyśl, ja wiem ze to trudne, zaufaj teraz mi bo sama przez to przechodziłam i też mnie kręcą dziwne rzeczy z czym także mam problem, pomysl dziewczyno... tyle życia przed Toba, wielkich mozliwości....! Ty wewnetrzene błagasz i krzyczysz o pomoc, bo inaczej bys tu nie pisała...
Fakt, że robisz sobie krzywde, tzn. że masz takie potrzeby swiadczy o tym że się karzesz.... że czujesz się czemus winna, a ze kazdy czlowiek potrzebuje seksualnego rozładowania przenosisz tą autokrzywde na sfere seksu... nie wiem czy napewno, domyślam sie...

Widze w Tobie sporo schematów z siebie i tym bardziej Twój los jakoś teraz leży mi na sercu... ale uwierz mi prosze.. którakolwiek z nas cokolwiek by Ci napisała, w ten sposób nie rozwiązesz swojego problemu.
Potrzebuszesz pomocy specjalisty.
Jestes spewnościa wewnetrznie krucha i delikatna osoba... teraz jest czas zebys przytuliła siebie sama bardzo ale to bardzo mocno... skoro w najblizszym otoczeniu nie masz wsparcia sama musisz dbac o siebie... Jestes najdroższą sobie istota. Przestan robic sobie krzywde i poszukaj pomocy.

i sie rozpisałam... <:) Pisz co tam u Ciebie i jak Ci idzie. Postaram sie byc na bierząco.
Powodzenia! strasznie szczerze Ci tego życze!!!!

Offline

 

#18 2011-03-24 14:52:38

bober11
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-03-24
Posty: 7

Re: Wielki problem .. sama juz nie wiem co myslec. Męczy mnie to ;(

Też byłem uzależniony od porno ale teraz mi już się nie chę tego oglądać i wogóle nie chcę mi się tak często jak kiedyś masturbować. Tęsknię za tym uzależnieniem chociaż wiem jak wile straciłem przez to.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013