jestem mężatką od 3 lat. Mamy kilkumiesięczna córeczkę. Od dłuzszego czasu zauważyłam że mój mąż ma w stosunku do mnie bardzo chłodne podejście. Prawie wcale nie rozmawiamy. Syczy cały czas do mnie. W jego oczach nie mam ani jednej zalety, wszystko robię nie tak. Nie pracowałam- wypominał że musi mnie utrzymywać, teraz pracuję - wypomina że nie mam czasu zająć się dzieckiem i że mała mnie nie interesuję, że liczy się tylko praca ( co jest nie prawdą bo mała jest całym moim światem). Dzisiaj powiedział mi prosto w oczy że mnie nie kocha i podoba mu się inna kobieta. Strasznie boli bo on jest miłością mojego życia nie umiem się z tym pogodzić. Błagam pomóżcie. Tylko proszę nie piszcie żebym go zostawiła bo tego nie zrobię z 2 powodów. Po pierwsze bardzo Go kocham a po drugie jest najwspanialszym ojcem pod słońcem, córka jest całym jego światem i nie chce tego niszczyć..... Błagam o poradę... Dodam tylko, że wyzywa mnie od najgorszych ( zwłaszcza po pijanemu)
Czy robi to przy Twoim dziecku? Wiesz co dzieje się z dzieckiem w domu, w którym jeden rodzic nie szanuje drugiego?
W przyszłości i ona poszuka sobie gościa, który jej będzie ubliżał, bowiem taki być może czerpie z Was wzorzec.
Ja jednak napiszę: nie byłabym z facetem, który mnie nie kocha, który mi ubliża i wiecznie krytykuje, a już wisienką na tym zgniłym torcie była informacja o innej kobiecie.
Wiem, że boli, bardzo ciężko się to czyta, współczuję i w życiu nie chciałabym być teraz w Twojej skórze.
Zastanów się co jest dla Ciebie najważniejsze.
I cóż Ci można poradzić? Można tylko współczuć. Czy rodzice męża nie mają na niego żadnego wpływu? Bo może u nich mogłabyś poszukać jakiegoś wsparcia w tej kryzysowej sytuacji, może oni mogliby potrząsnąć synem i przywołać go do porządku.
No więc napiszę tak jak sobie życzysz: NIE ZOSTAWIAJ GO.
Tylko przygotuj się na to, że w niedługim czasie staniesz się wrakiem człowieka, jak będziesz miała mniej szczęścia, a on okaże się postępującą patologią - będziesz bita, żeby "do Ciebie dotarło". I będzie na to patrzeć Wasze dziecko, które właśnie taki wzorzec rodziny i "miłości" zakoduje w swojej psychice.
Ah... jeszcze może stać się tak, że jak on już wykończy Cię psychicznie - będzie chciał ograniczyć Ci opiekę nad dzieckiem. Bo wiesz, matka-wariatka jednak nie jest najlepszą matką.
Oczywiście, że to czarny scenariusz. Ale wysoce prawdopodobny. WARTO?
Przeanalizuj w sobie ten jego "żal" w stosunku do Ciebie do Waszego życia czy aby ....
Jesteście ze sobą 3 lata wcześniej mu NIC nie przeszkadzało ?
Nie rozmawiacie ? dlaczego ? a jak rozmawiacie to pewnie o sprawach "służbowych" ?
syczy w jakich sytuacjach ?
Dzisiaj powiedział mi prosto w oczy że mnie nie kocha i podoba mu się inna kobieta
ZAPYTAJ JESZCZE RAZ I JAKA KOBIETA ?
Nie pracowałam- wypominał że musi mnie utrzymywać, teraz pracuję - wypomina że nie mam czasu zająć się dzieckiem ZBYT SKOMPLIKOWANE ![]()
wyzywa mnie od najgorszych ( zwłaszcza po pijanemu) A NA DRUGI DZIEŃ JAK JUŻ WYTRZEŹWIEJE WIE CO ROBI ? ŻAŁUJE ?
Podzielam opinie niekochana72
albo rybki albo rozmowa i ZMIANA relacji
Wiem co czujesz bo mnie spotkało coś podobnego 3 tygodnie temu. Tylko, że ja nie mam dziecka i nie usłyszałam, że nie kocha, ale nie może być ze mną z kilku powodów. Ale wiem jak ciężko jest zostawić kogoś, kogo kochasz najbardziej na świecie, kto jest miłością Twojego życia. Ale ja pozwoliłam odejść, bo kocham, a miłość nie polega na samym kochaniu, on ma być z Tobą szczęśliwy. Jeżeli on nie będzie z Tobą szczęśliwy to Wy też nie będziecie szczęśliwi. Decyzja oczywiście należy do Ciebie, ale mój eks pochodzi z domu gdzie matka próbowała ratować rodzinne ze względu na dzieci. On ją poniżał, sprowadzał sobie panienki, ale w koncu po 15 latach powiedziała dość. Na tym wszystkim ucierpiały dzieci, czyli miedzy innymi on. Nie potrafi zbudować z kobietami związku, doszło nawet do zdrady, ma ogromny żal do ojca.Uważa że taki przykład dał mu ojciec. Zastanów się czy warto..
Syczy na Ciebie bo podoba mu się inna, a Ty w tej chwili jesteś dla niego zbędnym balastem u nogi i co byś nie zrobiła będzie źle, porozmawiaj z nim o co mu chodzi, postaw twarde warunki, nie płacz, nie płaszcz się, bo naprawdę nie warto, widać z tego wyraźnie że mu się znudziłaś i sięgnął po inną zabawkę.
nawet jak facet zakocha sie w innej, to gdzies na dnie serca jest zona ![]()
nie odejdziesz bo sie boisz samotności, bo myslisz ze nikogo wiecej nie spotkasz.... jestescie 3 lata po slubie niemozliwe jest zebyscie sie razem zestarzeli gdy juz teraz sie toba nieintresuje , on jest przy tobie bp kocha corke, nie ciebie, masz prace moglabys utrzymac siebie i dziecko a on moglbybyc dalej dobrym ojcem dla niej. on bedzie cie zdradzal a ty bedziesz cierpiec i godzic sie na takie pieklo, bez wsparcia, bez seksu, bez rozmow.... BEZ MIŁOŚCI, jest mi przykro to pisac ale obcy ludzie widza z boku wicej niz ty, nie daj sie ponizać, uciekaj zanim corka bedzie cierpiala
Wiecie , jak pytałam go czy mnie kocha to opowiadał, że są rzeczy ekscytujace , które kocha we mnie , ale co do całosci nie był przekonany -haha