Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anajamii (2010-08-23 20:58:30)

Temat: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

PROSZĘ O POMOC!!Witam mam pytanie wczoraj poroniłam dziecko będę szła na badania genetyczne czy czasem nie mamy niezgodności genetycznej z moim chłopakiem, ale chciałam się zapytać co może znaczyć takie a nie inne zachowanie...więc wyszłam dziś ze szpitala przyszłam do domu a mój chłopak powiedział ze jest mu ciężko ze nie możemy mieć dzieci i ze musi być sam przez jakiś czas. Ja się rozpłakałam  to było za dużo..Przyjechała moja mama i powiedzieli mi oboje ze na razie mam przyjechać do rodziców, ja powiedziałam ze nie chce, ale potem rozwiałam z nim sam na sam. Powiedział ze on mnie nie zostawia ze mnie kocha ze chce być ze mną, że nie pozwoli żebym wzięła wszystkie rzeczy z domu, że mam wziąć tylko trochę bielizny i parę ciuchów, że będzie dobrze, że będziemy się spotykać codziennie tylko na razie nie będziemy razem mieszkać..Ale boje się ze mnie zostawi ze się zawiódł ze nie urodziłam dziecka ze tak tylko mówił żebym się całkiem nie załamała. Przytulam mnie całował mówił ze naprawdę będzie dobrze ale ja się boje błagałam żeby powiedział prawdę powiedział ze mówi cały czas..Ale jak słyszę ze zobaczymy jak będzie itp to jeszcze ze mną gorzej...jeśli mnie wszyscy okłamują do okola to jeśli to później wyjdzie to będzie ze mną jeszcze gorzej niż jest...co mam o ty myśleć i czy po tygodniu mogę już mu powiedzieć ze chce wrócić do niego ze chce znowu z nim mieszkać??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Wrocić do niego, znowu z nim mieszkać?

Dla mnie to chore, zamiast wspierać Cię po tej trudnej sytuacji to on co robi? Wywala Cię do rodziców?

Współczuję Ci. Jestem w szoku, że można się tak zachować!!! Powinnaś z nim porozmawiać, powiedzieć, że potrzebujesz jego wsparcia i zwrócić uwagę na to jak się zachował.

3 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-08-23 20:44:48)

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

nie wiem co robic jestem zalaman chce mu jutro powiedziec ze ciezko mi bez niego ze chce do niego wrocic ale nie chce na niego naciskac bo moze to bedzie jeszcze gorzej...

ludzie ja na prawde potrzebuje rady czy juztro mam mu powiedziec kochanie ja nie umiem bez ciebie chce wrocic juz teraz bo nie umiem inaczej czy odczekac ( choc nie wiem czy wytrzymam ) no 3 dni i dopiero wtedy powiedziec ze juz nie chce byc bez niego

4

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Powinnas jednak z nim porozmawiac,,Ja rozumiem ze jest załamany po Twoim poroneniu ale nie wolno zostawac samym w takiej sytuacji.On osobno cierpi Ty osobno cierpisz przeciez to jest bez sensu..
Moze faktycznie chce wyciszenia,,zagłuszyc swoje zranione emocje ale we dwoje było by wam lepiej i lzej to przetrwac.
Pogadaj z nim nawet gdyby nie chciał,,powinnas wiedziec co jest grane..

5

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Anajamii, przede wszystkim nie pisz posta pod postem! Tego zabrania nasz regulamin.

Poza tym na forum netkobiet prosimy o stosowanie się do zasad poprawnej polszczyzny i interpunkcji- nie czyta się dobrze wypowiedzi bez wielkich liter, przecinków a przede wszystkim z błędami ortograficznymi!

Moderatorka Noelle

6

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Czyli uważacie, że powinnam już jutro jak do mnie przyjedzie powiedzieć mu, że nie chce być bez niego, i że chce już do niego wrócić.?Nie przestrarsze go tym?

7

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Tak powinnas mu o tym powiedziec a przede wszystkim dowiedziec sie co sie stało ze taką podjął decyzje..
Skoro sie przestraszy to najwidoczniej stchórzył i zostawił Cie z problemem samą..

8

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

"Nie przestrasze go tym?"

Kobieto ogarnij się. On powinien być Twoim wsparciem i podporą! A Ty się boisz do niego odezwać, żeby go nie przestraszyć?

Powiedz mu co czujesz, nie możesz bać się mówić o swoich uczuciach, bo ja rozumiem, że on też przeżył traumę, ale jednak to w Tobie było to maleństwo, byłaś mocniej z nim związana i on powinien Cię wspierać.

9 Ostatnio edytowany przez Anajamii (2010-08-23 21:38:52)

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Powiem mu jutrom, że ja bez niego nie mogę. Że mi strasznie ciężko bez niego, i że chcę już wracać do domu, naszego domu!!!
Co tym myślicie, czy ktoś ma inne zdanie na ten temat??

10

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Nie Ty nie masz sie nad nim rozczulac mówiąc mu ze chcesz juz wracac bo nie umiesz bez niego..
Masz mu powiedziec jasno i klarownie czy mu sie to podoba czy nie wracasz spowrotem..
Bo to nie było tylko Twoje dziecko to było wasze dziecko i wspólnie musicie sie wspierac..
Pozatym co to jest za sens skoro dziennie do Ciebie jezdzi a na noc jestescie osobno...

11

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

No a po cholere wychodziłas z domu jezeli TO TWOJ DOM I TWOJEGO CHLOPAKA,chyba ze to jego mieszkanie?
Ja mysle ze on dobrze wie co czujesz,ze go kochasz,ze cierpisz,ale faceci to inne stworzenia i nie wiedomo co oni mysla w takich sytuacjach?
My chcemy byc przytu;lane,głaskane,a oni moze potrzebuja spokoju? moze on potrzebuje sie wypłakac,opić,a przy tobie nie bedzie mógł?

12

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Witaj Anajami.Wiem co czujesz,bo miałam podobna sytuacje.Tylko ze ja zostałam całkiem z tym sama,zostawił mnie, zanim poroniłam.Naprawde nie rozumiem Twojego mezczyzny,jak on juz tak podchodzi co bedzie dalej.Razem powinniscie przez to przejsc,rozmawiac wypłakac sie,to jest jedyny sposób zeby było wam lzej bo razem stworzyliscie zycie i je straciliscie i razem powinniscie przez tak ciezkie chwile przechodzic.Twój mezczyzna widze ze nie jest uswiadomiony przez co kobieta przechodzi po stracie dziecka------to jest poczatek,nie chce Cie straszyc ale bedzie gorzej,on powinien byc przy Tobie.Straciłas czesc siebie ,tWOJA DUSZA cierpi,czujesz ze tracisz jego,upada Twoje poczucie wartosci,bezpieczenstwa------tak nie moze byc.Przepraszam Cie ale ja przeszłam przez to piekło,płakałam po nocach sama,nikt nie wiedział nic o moim cierpieniu,a im starsza jestem tym bardziej to odczuwam i boli.Ja nie dała bym za wygrana,nie pozwoliłabym zeby mnie tak zostawił,uswiadomiłabym mu jakos co robi,i do czego doprowadza.Walcz kobieto i uswiadom mu ze musicie byc teraz razem.

13

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Współczuję i Tobie i jemu. Może on nie dał po prostu rady, wiem, że ty chcesz jego wsparcia, ale on okazał się za słaby na taką próbę. Dlaczego myślisz, że on Cię chce porzucić, nic o tym nie świadczy, chyba że przed tą całą sytuacją były jakieś sygnały z jego strony? Daj mu czas, może jak dojdzie do siebie, wynagrodzi Ci ten czas... Skoncentruj się na sobie, aby opłakać dziecko i wyjść z tego doświadczenia nie załamana psychicznie. Jest tam ktoś z Tobą, kto Cię wspiera?

14 Ostatnio edytowany przez Anajamii (2010-08-24 14:04:06)

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Dziś z nim pisałam, powiedziałam mu, że mi bez niego ciężko, że chce wrócić najpóźniej jutro do domu i wszystko zrozumiałam...to moja mam go przekonała do tego, że mam zostać na razie z nimi...Bo napisał, że obiecał mojej mamie, że na razie będę u nich...ale ja porozmawiam dziś z rodzicami i już jutro jadę do domu do mojego chłopaka...nie wiem czy on tego chce bo mi nie napisał ani tak ani nie ale napisał tylko ok jak powiedziałam, że będę rozmawiać z rodzicami...Problem jest taki, że moja matka jest zawzięta nigdy nie miałam z nią dobrego kontaktu a nie chcę żeby się to zakończyło awanturą bo dopiero co zaakceptowali mojego partnera a trwało to 5 lat...Nie wiem czy to "ok" z jego strony to oznacza zgodę??nie wiem ma podobno dziś do mnie przyjechać to poczekam może na niego z rozmową??..

15

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

W ogóle nie rozumiem sytuacji, w której się znalazłaś. Nie rozumiem dlaczego Twoi rodzice chcieli żebyś przeniosła się na jakiś czas do nich. Przecież masz chłopaka, z którym mieszkasz. Z całym szacunkiem do Twoich rodziców, ale poronienie to sprawa Twoja i Twojego chłopaka. Strata dziecka, nawet nienarodzonego, jest bardzo bolesnym przeżyciem, z którym musisz się zmierzyć wspólnie z partnerem. Razem będzie Wam łatwiej przez to przejść. Ta rozłąka na pewno nie poprawi Twojego samopoczucia. Mam nadzieję, że wrócisz do domu, do chłopaka i razem przez to przejdziecie. Życzę powodzenia.

16 Ostatnio edytowany przez Anajamii (2010-08-24 14:56:48)

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Nie wiem czy mam czekać aż on przyjedzie z tą rozmową czy mam już porozmawiać sama z mamą i powiedzieć jej, że jutro wracam do mojego domu..Nie wiem cze,u ale zawsze bałam się mojej matki

17

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Oj.. to tutaj mamy bardziej złożoną sprawę..
..boisz się matki?


Na pewno nie wpłynie to dobrze na Twój związek i życie. Odetnij się od niej w końcu - jesteś dorosła, masz swoje życie.

18

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Nie rozumiem już nic raz pisze że "ok" raz, że to może za wcześnie żebym wróciła raz, że mam zapytać mamy a raz, że może jednak jeszcze nie...właśnie na niego czekam ma być u mnie to z nim porozmawiam i w końcu się dowiem czy mam wrócić jutro do domu czy jeszcze nie...mam dość jestem przygaszona z nikim nie rozmawiam nie umiem nic jeść nie śpię...

19

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Masz 27 lat a piszesz i zachowujesz sie jak bys miała 17!!
Piszesz ze wracasz do MOJEGO domu,ale to nie jest TWÓJ DOM tylko twojego chłopaka,to raz.
Widać ze chłopak nie chce zebyś wracała,chce byc sam,to dwa
a po trzecie to my Ci nie pomozemy i nie podejmiemy za Ciebie decyzji.
Jesteś dorosła,wiec postępuj jak dorosła. Nie pisz do chłopaka sms tylko zadzwoń i zapytaj wprost CO DALEJ Z NAMI BEDZIE?
Co mama ma do tego?Chyba ze jestes na jej utrzymaniu?

20

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

No niestety odniosłam identyczne wrażenie jak Kobietka48 - Anajamii, zachowujesz się jak zagubione dziecko. Masz 27 lat - najwyższy czas zacząć żyć własnym życiem i odciąć się od rodziny, która wydaje mi się mocno toksyczna. Rozumiem, że teraz przechodzisz ciężkie chwile, ale jakoś nie widzę w Twoich postach wielkiego bólu po stracie nienarodzonego dziecka (przepraszam, jeśli Cię to uraziło - ale takie jest moje subiektywne zdanie), widać za to straszne zagubienie między rodzicami, chłopakiem... A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty? To Ty poniosłaś największą stratę i powinnaś zrobić wszystko, żebyś TY jak najmniej w tej sytuacji cierpiała. Może to dla Ciebie powinna być okazja do przeanalizowania sensu Waszego związku? Co to za mężczyzna, który w obliczu trudności, zamiast wspierać kobietę - chowa głowę w piasek i każe jej siedzieć u mamusi?

21

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Rozmawiałam z nim i stwierdził, że dopóki będę robić badania to mam być u mamy a on potrzebuje być sam i pomyśleć odpocząć...

22

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

A Ty to co? Twoje potrzeby się nie liczą? Anajamii, przykro to mówić, ale przypominam sobie Twój wątek, gdzie zastanawiałaś się, którego z dwóch chłopaków wybrać i jakoś mi się narzuca, że wybrałaś niewłaściwie...

Napisz coś o swojej zależności od rodziców. Jaki oni mają wpływ na Wasze/Twoje życie obecnie? Czy jesteś od nich zależna finansowo? Dlaczego rodzice i Twój chłopak decydują za Ciebie?

23

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...
Anajamii napisał/a:

Rozmawiałam z nim i stwierdził, że dopóki będę robić badania to mam być u mamy a on potrzebuje być sam i pomyśleć odpocząć...

No i trudno.wyraznie powiedział czego chce. To ze chce zostac sam nie znaczy że cie nie kocha.Bardzo czesto dwoje ludzi oddala sie od siebie gdy przeżyją jakieś dramatyczne wydarzenie i nie dla tego ze sie przestali kochaclae dla tego ze każdy na swój sposób przeżywa traume.
Daj mu czas.Ja na Twoim miejscu NAWET BYM JEDNEGO SMSA NIE WYSLALA,nie mówiąc juz o dzwonieniu.Jak chce opocząć niech opoczywa,moze za trzy dni zateskni za toba.

24 Ostatnio edytowany przez Anajamii (2010-08-25 13:32:12)

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Właśnie chodzi o to ze on się ze mną chce spotykać, mam pisać smsy i na gg,ale co to za spotkania jak on przejeżdża do mnie na godzinę albo mniej.. tylko mam zostać u mamy bo On musi pomyśleć jak się go pytam kiedy będę mogła wrócić to pisze, że nie wie jak będzie...zobaczymy...mnie by było prościej jak bym miała określony czas przynajmniej miałabym z czego wyliczać...a co do rodziców to już dawno się od nich odcięłam...nie akceptowali Olka aż do teraz,..Teraz nagle nagła zmiana mówią, że złego słowa o nim nie powiedzą, że mamy się spotykać, ale ja chcę jak najszybciej wrócić do domu bo u Olka jest mój dom..Wiem żeby na niego nie naciskać ale chce żeby się określił ile czasu mam tu być...A do tego w domu od matki cały czas słyszę jesteś brzydka, On się tobą znudził, nie rób sobie nadziei on cię zostawi kto by chciał być z takim kimś jak ty...i jak tu wierzyć, że będzie dobrze??Olo pisze, że będzie dobrze, że mam o tym nie myśleć, że mnie bardzo kocha i będzie dobrze ale ja już  nic nie wierze...zostałam z tym sama ze stratą dziecka...bo o tym już nie wspomnę po prostu moja psychika siadła...

25

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Anajamii---Widzę ze mimo Twoich prósb,,pytan on nie zmienil zdania..
Jedynie co usłyszałas to to ze masz zostac u rodziców,,wydaje mi sie ze on sam na chwile obecną niewie czego chce..
Tu Ci pisze ze niewie jak będzie ze zobaczymy a tu za chwile ze masz o tym nie myslec bo będzie dobrze..
Gdzie tutaj jest prawda ??a gdzie kłamstwo???
Bardzo Cie kocha a mimo to zwodzi Cię..

Pojedz do niego do domu i pogadaj z nim na spokojnie,,bo rozmowa przez sms-y ani przez gg nic nie da,,nie czekaj az on Ci powie wracaj drzwi mojego mieszkania stoją dla Ciebie otworem...
On usilnie chce abys została u rodziców a powiedział Ci chociaz jaki jest tego powód????Bo chce przemyslec???ale co???
Czy chce jeszcze z Tobą byc??Bo wydaje mi sie ze chyba tylko to chce przemyslec...

26

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Ja mam wrażenie, ze wszystko go to przerosło, pogubił się i też chowa głowę w piasek. Jak to mówią - co z oczu to z serca. Gdy Cię nie widzi, to jest mu lżej. Faceci przeżywają inaczej takie traumatyczne wydarzenia (wg mnie stracie dziecka, jest sporą traumą).

My kobiety chcemy to najczęściej wykrzyczeć całemu światu, bez końca to roztrząsamy, a faceci zamykają się i niektórym wydaje się, że spłynęło to po nich jak po kaczce. A to nieprawda, bo przeżywają to, ale na swój sposób.

Anajamii, na pewno musicie pogadać i musisz mu powiedzieć, że nie możesz wiecznie zostać u swoich rodziców. Spytaj się go dlaczego nie pozwala Ci do siebie wrócić.

Trzyma się mnie jeszcze taka myśl: może on chce sprowokować rozstanie? Chce się od Ciebie fizycznie i psychicznie odsunąć, by potem powiedzieć, że nic nie trzyma was razem.

27

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Powiedział, że mnie nie zostawia ale się załamał i musi odpocząć pobyć sam ze sobą i tyle słyszę...

28

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

No skoro tak Ci powiedział to musisz uszanowac jego decyje i dac mu czas..
Przeczekac,,byle nie za długo..

29

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Wysłałam Ci na skrzynke link moze on Ci pozmoze i Cie uspokoji..

30

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

A ja nie rozumiem tego w jaki sposób jest traktowana autorka wątku... Wszyscy decydują o niej tylko nie ona... Wysiedlana z miejsca na miejsce...Yyy... Coś jest nie tak... Chłopak kiedy chce eksmituje ją z mieszkania, mamusia wchodzi z buciorami w jej życie, ta się znowuż boi mamy i takie błędne koło...

31

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Anajamii
Jak na mój gust to Twój facet zachował się poniżej wszelkiej krytyki. Nawet nie ma co komentować, bo sprawa oczywista.

Ale jest jeszcze coś - Ty pozwalasz jemu się wyrzucić, matce się obrażać. Dziewczyno, trochę odwagi, stanowczości i zdrowego egoizmu. Nie dawaj sobą pomiatać...

32

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Jestem w szoku, że można się tak zachować!!! Powinnaś z nim porozmawiać

33

Odp: Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Nie rozumiem takich ludzi jak on. Boze, skad oni sie biora ?

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Straciłam dziecko, a on zamiast mnie wspierać "potrzebuje czasu"...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024