Ja czekam na mojego chłopaka od lutego czyli 5 miesiąc leci i dopiero zobaczymy się za 3 tygodnie... Wiadomo,że trudno jest wgl no ale jak trzeba tyle wytrzymać no to inne opcjii nie ma...
Zobaczysz szybko Ci minie,nie obejrzysz się a już Go bd miała przy sb ![]()
Pozdrawiam;))
7,281 2014-06-03 10:58:46
7,282 2014-06-03 18:58:06
Landryna jak dałaś sobie z tym radę ? właśnie ja na swojego czekam podobnie co ty czekałaś .Jak czas ? Szybko ci zleciał ?
U mnie zaczyna się drugi miesiąc
Pozdrawiam
7,283 2014-06-04 18:39:49
Cześć dziś dołączam do grona zrozpaczonych, jutro miłość mojego życia jedzie do LONDYNU a ja zostaje. Ja mam prace tu a on jedzie w poszukiwaniu jej tam. Jesteśmy razem 2,5 roku bywały gorsze jak i lepsze chwile chyba jak w każdym związku. Własnie wróciłam do domu od niego... i ta pustka w moim domu jest okropna. Jeszcze nie wyjechal a ja już wylałam ocean łez. Boje się jutra. Jedyne co mnie powstrzymuje od położenia się i załamania to to że ide do pracy na 22... a następnie na 9 rano i musze jakoś wygladać. Jedzie wstepnie na 5 msc... ale raczej na dłużej. W listopadzie jednak mogę do niego dojechać, ale kurcze boje się sama nie wiem czego. Ufam mu... bardzo. Boje się chyba tego że mialam go codziennie a teraz taka pustka. Wiem że najgorszy bedzie pierwszy tydzień później już z górki jednak postanowiłam się tu odezwać może ktoś mi coś doradzi jak się ogarnąć. Jeśli wytrzymam do listopada to wiem że już nic nas nie zniszczy.
7,284 2014-06-04 23:06:56
Wredna Kobietko
hehe Twój chłopak jedzie tam ciemno ? Odważny krok. Zna chociaż język ?
7,285 2014-06-05 11:06:40
Wyjeżdżam dziewczyny do USA, a więc straaaaaaasznie daleko od mojego będę. Znaczy to takie jeszcze na 90% pewne, ponieważ nie mam kasy na bilet i cały czas kombinuję żeby wyjechać np. z koleżanką gdzieś do Anglii, byłoby bliżej i taniej ![]()
7,286 2014-06-05 13:00:04
Nemezis no bilety drogie moj maz ma bliska rodzine w usa ale bilet w jedna strone to koszt ponad 1000 zl. A patrzylas z przesiadkami? Wiem ze taniej to wtedy wychodzi no i niestety kolo pazdziernika bilety ida dopiero w dol :-)
Witam wredna kobiete:-) nie powiem ze zleci mi leci tylko ja nie mam na co czekac bo tydzien z mezem co 3 miesiace to ciagle dla mnie zart:-) jak poukladatwoj wszystko kto jedz a czego sie bac moj mowi ze tam roboty bez liku tylki warunki zeby byly ok juz trudniej:-) a jedzie przez agencje tak? A do czego na magazyn? Bedziecie rozmawiac i z czasem sie przyzwyczaisz masz prace wiec szybko ci zleci dzien za dniem:-)
U nas ok nic nowego w sumie:-) maz pracuje ja zajmuje sie dzieckiem codziennie rozmawiamy z godzine wiecej nie chce bo miliczymy bo o czym tu gadac jak nic sie nie dzieje:-) mam ostatnio straszne sny ze jestem w ciazy mam nadzieje ze to nie prorocze sny bo sie zalamie. No i czekam do konca sierpnia tym razem przyleci na roczek. Ucze sie angielskiego,zlozylismy wniosek na rodzinne w anglii mysleze za rok o tej poze bedziemy tam razem mieszkac w koncu
7,287 2014-06-05 17:15:27
Joasia, no to super!!! Już przynajmniej ruszyliście w tym kierunku, wiecie, że za rok, może troszkę dłużej będziecie już razem ![]()
A ja oczywiście, że z przesiadkami polecę, ale to i tak koszt ok 2500 zł w dwie strony.
Gdyby mój chłopak chciał i mógł wyjechać na wakacje, to pojechalibyśmy gdzieś do Europy, no ale stanie pewnie na tym, że sama do USA polecę...
7,288 2014-06-05 18:31:03
Nemezys, a co bedziesz tam robic ? ![]()
7,289 2014-06-05 19:40:51
Dopiero tam na miejscu będę szukać pracy, pewnie sprzątanie itp jak zawsze ![]()
Mnie depresja bierze znowu wrrrr
7,290 2014-06-05 23:11:26
Tak jedzie w ciemno i nie przez agencje... Ja mam zamiar tam jechac jak skonczy mi sie umowa czyli w październiku. Dziś sie zegnalismy jestem wyniszczona, ale z drugiej strony jakas spokojna czekam aż odezwie sie jak dojedzie i licze ze bedzie sie czesto odzywać. A co do języka to daje sobie rade
ja troche gorzej ale mysle ze jak pojade to jakos sobie poradze
7,291 2014-06-06 00:05:23
My mieliśmy dzisiaj poważną rozmowę, swoją drogą już kolejną poważną, no i postanowiliśmy, że za rok, jak skończę studia, to wyjedziemy gdzieś za granicę.
7,292 2014-06-06 15:10:09
WrednaKobieta Według mnie wyjazd w ciemno to głupota, no ale każdy ma inne zdanie w tym temacie. Oby mu się udało znaleźć uczciwego pracodawcę ![]()
7,293 2014-06-06 22:23:11
Czy ja wiem czy glupota? Jego znajomy pojechał i po 1 dniu mial już prace. W Londynie jest cała masa pracy i chętnie biorą Polaków. Jak ktoś chce to znajdzie bez problemu. Lepsze to niż jechanie przez agencje ktora zabierze 50% i to w dobrym wypadku
7,294 2014-06-06 22:24:19
Btw wlasnie czekam na skype na niego bo powinien niedługo dojechać ;-) dam znac czy znalazl bez problemów
7,295 2014-06-07 17:10:55
WrednaKobieta Ja tak uwazam jak napisalam wyzej, nie odbierz tego jako atak. Po prostu ja na taki krok bym sienie zdecydowala, przez agencje nie ma sensu, jedynie przez znajomych
Ale oczywiscie niech Twojemu chlopakowi sie uda jak najszybciej znalezc prace ![]()
7,296 2014-06-07 22:44:21
Ktoś musi zaryzykować żeby inni mogli dołączyć tak sie sklaa że sa tam jego znajomi:) w ciemno mialam na mysli ze nie ma zalatwionej pracy:) I nie traktuje to jako atak masz prawo do wlasnego zdania ja bym pewni nie wyjechala tak bo jestem cykor:) ale do odwaznych świat należy juz dzwonił do mnie i wiem że jakos to ogarne
dobrze ze ktoś wymyslil skype;D
7,297 2014-06-08 12:26:19
WrednaKobieta Eee to spoko, jak ma tam znajomych to fajnie
) Ja myslalam, ze pojechal tam bez mieszkania/znajomych.
7,298 2014-06-09 12:03:09
Jak ma tak jakiekolwiek zaczepienie, to już jest ok. Ważne, żeby ktoś przyjął na te chociaż 2 tygodnie i raz czy dwa oprowadził po terenie dając wskazówki gdzie szukać pracy i jak. Później, jak człowiek ogarnięty to już jakoś sobie poradzi. Chociaż podziwiam takich ludzi, dla mnie to odwaga. Sama miałam w planie tak jechać do Anglii, ale stwierdziłam, że brak mi jednak odwagi
Z chłopakiem to już zupełnie inaczej, ale sama...
7,299 2014-06-09 13:03:43
Hej mineły prawie 4 dni jakoś daje rade, ale już kombinuje jak tu szybciej do niego dołączyć, na razie mamy dość kiepski kontakt. Czekam aż znajdą mieszkanie i bedą mieć neta to pomyslimy o skype na razie pozostaje nam tel wczoraj mnie złapał i za 1s zaplaciłam 2,89 chyba ciekawa jestem ile jego kosztuje takie polączenie do PL ![]()
7,300 2014-06-09 20:19:54
DZIEWCZYNY, MAM PROBLEM. OTOŻ NIE WIEM CO ZROBIC, SKONCZYLAM STUDIA I MAM MOZLIWOSC ZAROBKU DOSC DOBREGO ZAROBKU, DOKLADNIE TO WYJECHANIA DO ANGLII DO ZNAJOMYCH NA WAKACJE BY MOC SOBIE DOROBIC. NIGDY NIE MIALAM TAKIEJ OKAZJI, NIE PRACOWALAM Z TEGO WZGLEDU,ZE STUDIA NIESTETY MI NA TO NIE POZWALALY I ZAWSZE MIALAM NA WAKACJACH MIESIECZNE PRAKTYKI, TERAZ NIE MAM ZADNYCH PRAKTYK,SKONCZYLAM 3 LATA I JEST TO DLA MNIE OKAZJA. CHCIALABYM JECHAC,ZAROBIC COS I MOC WYJECHAC NA WAKACJE Z MOIM CHLOPAKIEM, ALE PROBLEM POLEGA NA TYM,ZE ON MA TUTAJ STALA PRACE I NIE POJEDZIE ZE MNA TAM.. NIE PODOBA SIE MU TEN POMYSL BO POJECHALABYM NA MINIMUM 2 MIESIACE, MOZE 3,ALE TEZ NIE CHCE BYC EGOISTYCZNA, CHCE ZEBY WIEDZIAL,ZE LICZE SIE Z JEGO ZDANIEM, Z KOLEI TO JEST OKAZJA NA PRAWDE FAJNA I DZIEKI TEMU MOGLIBYSMY JECHAC PIERWSZY RAZ ZA GRANICE NA WAKACJE WE WRZESNIU, NIGDY NIE BYLISMY RAZEM ZA GRANICA. CO ROBIC? TUTAJ SA POTWORNE WARUNKI, 4 ZL ZA GODZINE... TO NIE ODLOZE NA PRAWDE NIC :< PROSZE O RADY BO NIE WIEM CO ROBIC NIE CHCE CZEGOS ZEPSUC
7,301 2014-06-10 11:10:32
Jak ja bym była w Twojej sytuacji to bym pojechała sama ;-) No on ma tu stałą prace to z niej nie zrezygnuje to normalne, no chyba że chcielibyście tam zostać na dłuzej i dorobić, bo jak zrezygnuje tu z pracy to nie wiadomo czy po powrocie coś znajdzie, a z drugiej strony tu ty zostawać skoro nie masz jakiejś korzystnej pracy? bezsensnu. U mnie jest identyczna sytuacja on pojechal bo nie mial tu pracy ja mam prace z której jestem zadowolona i nie chce z niej rezygnować, bo później już ktoś inny zajął by moje miejsce cieżko jest nie pdoobało mi się to ale mamy się na skype a w październiku już sie widzimy
skoro mowisz ze to tylko na 2-3 msc to nic strasznego. Jesli CI ufa a Ty jemu nie widze przeszkód
7,302 2014-06-11 16:02:39
Cześć dziewczyny,
Mój chłopak już wrócił z zagranicy w poniedziałek i jestem mega szczęśliwa. Mamy w planach, że z nim tam pojadę, ale jak o tym powiedziałam rodzicom to się kategorycznie nie zgodzili na mój wyjazd. Mówią, że ja sobie tam sama nie poradzę i bardzo mnie zniechęcają. Nie wiem co robić, czy pojechać, czy zostać. Dodam jeszcze, że nie mam pracy w Polsce, i żadnych perspektyw na znalezienie czegokolwiek. Nie chce jechać wbrew woli rodziców ale zostać też nie chce. I mam do was pytanie, co wy byście zrobiły na moim miejscu? Posłuchały rodziców czy własnego rozumu?
Pozdrawiam
7,303 2014-06-11 18:48:12
Lawena Ja bym pojechała na Twoim miejscu. To zrozumiałe, że rodzice się martwią o Ciebie, ale z nimi przez życie nie pójdziesz. Jeśli jeszcze nie masz pracy, skończyłaś szkołę, nic Cię tutaj nie trzyma to jedź. Z rodzicami porozmawiaj na spokojnie. Ja jak wyjeżdżałam za granice to też wbrew woli mamy, a później relacje same się poukładały ![]()
7,304 2014-06-11 20:50:30
Lawena Ja bym pojechała na Twoim miejscu. To zrozumiałe, że rodzice się martwią o Ciebie, ale z nimi przez życie nie pójdziesz. Jeśli jeszcze nie masz pracy, skończyłaś szkołę, nic Cię tutaj nie trzyma to jedź. Z rodzicami porozmawiaj na spokojnie. Ja jak wyjeżdżałam za granice to też wbrew woli mamy, a później relacje same się poukładały
Dziękuje za odpowiedź, z moją mamą da się porozmawiać na spokojnie, ale z tatą nie jest tak łatwo. Jest zawzięty, nie słucha innych wydaje mu się zawsze, że to on ma rację. Jak z nim dziś chciałam pogadać, to się niestety nie dało. Jeszcze użył w stosunku do mnie takich słów, że sobie je zapamiętam do końca życia. No cóż skoro on się nie zgadza to trudno. Pozdrawiam Cię ciepło.
7,305 2014-06-12 21:13:02
LadyAnette napisał/a:Lawena Ja bym pojechała na Twoim miejscu. To zrozumiałe, że rodzice się martwią o Ciebie, ale z nimi przez życie nie pójdziesz. Jeśli jeszcze nie masz pracy, skończyłaś szkołę, nic Cię tutaj nie trzyma to jedź. Z rodzicami porozmawiaj na spokojnie. Ja jak wyjeżdżałam za granice to też wbrew woli mamy, a później relacje same się poukładały
Dziękuje za odpowiedź, z moją mamą da się porozmawiać na spokojnie, ale z tatą nie jest tak łatwo. Jest zawzięty, nie słucha innych wydaje mu się zawsze, że to on ma rację. Jak z nim dziś chciałam pogadać, to się niestety nie dało. Jeszcze użył w stosunku do mnie takich słów, że sobie je zapamiętam do końca życia. No cóż skoro on się nie zgadza to trudno. Pozdrawiam Cię ciepło.
Dobrze, że chociaż z mamą możesz porozmawiać na spokojnie. Co do taty, no cóż, taki charakter, nie zmienisz tego. Masz już 22 lata, nie 15 więc zrób to co uważasz, a tata z czasem na pewno się z tym pogodzi. Gorzkie słowa od rodzica, no tak... Wiem coś o tym
Ściskam Cię i daj znać co i jak !
Mój wyjeżdża w sobotę wieczorem, kiepsko to widzę ![]()
7,306 2014-06-14 22:12:20
Lawena napisał/a:LadyAnette napisał/a:Lawena Ja bym pojechała na Twoim miejscu. To zrozumiałe, że rodzice się martwią o Ciebie, ale z nimi przez życie nie pójdziesz. Jeśli jeszcze nie masz pracy, skończyłaś szkołę, nic Cię tutaj nie trzyma to jedź. Z rodzicami porozmawiaj na spokojnie. Ja jak wyjeżdżałam za granice to też wbrew woli mamy, a później relacje same się poukładały
Dziękuje za odpowiedź, z moją mamą da się porozmawiać na spokojnie, ale z tatą nie jest tak łatwo. Jest zawzięty, nie słucha innych wydaje mu się zawsze, że to on ma rację. Jak z nim dziś chciałam pogadać, to się niestety nie dało. Jeszcze użył w stosunku do mnie takich słów, że sobie je zapamiętam do końca życia. No cóż skoro on się nie zgadza to trudno. Pozdrawiam Cię ciepło.
Dobrze, że chociaż z mamą możesz porozmawiać na spokojnie. Co do taty, no cóż, taki charakter, nie zmienisz tego. Masz już 22 lata, nie 15 więc zrób to co uważasz, a tata z czasem na pewno się z tym pogodzi. Gorzkie słowa od rodzica, no tak... Wiem coś o tym
Ściskam Cię i daj znać co i jak !
Mój wyjeżdża w sobotę wieczorem, kiepsko to widzę
Hej,
Mój tata w końcu się pogodził z moją decyzją wyjazdu, więc za ok 2 tyg. już wyjeżdżam.
Współczuje Ci, że już Twój wyjechał. A na ile czasu? Pozdrawiam Cię cieplutko, trzymaj się:)
7,307 2014-06-15 15:55:08
LadyAnette napisał/a:Lawena napisał/a:Dziękuje za odpowiedź, z moją mamą da się porozmawiać na spokojnie, ale z tatą nie jest tak łatwo. Jest zawzięty, nie słucha innych wydaje mu się zawsze, że to on ma rację. Jak z nim dziś chciałam pogadać, to się niestety nie dało. Jeszcze użył w stosunku do mnie takich słów, że sobie je zapamiętam do końca życia. No cóż skoro on się nie zgadza to trudno. Pozdrawiam Cię ciepło.
Dobrze, że chociaż z mamą możesz porozmawiać na spokojnie. Co do taty, no cóż, taki charakter, nie zmienisz tego. Masz już 22 lata, nie 15 więc zrób to co uważasz, a tata z czasem na pewno się z tym pogodzi. Gorzkie słowa od rodzica, no tak... Wiem coś o tym
Ściskam Cię i daj znać co i jak !
Mój wyjeżdża w sobotę wieczorem, kiepsko to widzę
Hej,
Mój tata w końcu się pogodził z moją decyzją wyjazdu, więc za ok 2 tyg. już wyjeżdżam.
Współczuje Ci, że już Twój wyjechał. A na ile czasu? Pozdrawiam Cię cieplutko, trzymaj się:)
Okazało się, że jednak nigdzie nie pojechał bo facet z którym miał jechać nie wrócił na czas z innego państwa. No to super, mówiłam, że zaakceptuje to. A gdzie wyjeżdżasz ? ![]()
7,308 2014-06-16 16:43:37
Lawena napisał/a:LadyAnette napisał/a:Dobrze, że chociaż z mamą możesz porozmawiać na spokojnie. Co do taty, no cóż, taki charakter, nie zmienisz tego. Masz już 22 lata, nie 15 więc zrób to co uważasz, a tata z czasem na pewno się z tym pogodzi. Gorzkie słowa od rodzica, no tak... Wiem coś o tym
Ściskam Cię i daj znać co i jak !
Mój wyjeżdża w sobotę wieczorem, kiepsko to widzę
Hej,
Mój tata w końcu się pogodził z moją decyzją wyjazdu, więc za ok 2 tyg. już wyjeżdżam.
Współczuje Ci, że już Twój wyjechał. A na ile czasu? Pozdrawiam Cię cieplutko, trzymaj się:)
Okazało się, że jednak nigdzie nie pojechał bo facet z którym miał jechać nie wrócił na czas z innego państwa. No to super, mówiłam, że zaakceptuje to. A gdzie wyjeżdżasz ?
Ooo to fajnie, że możecie spędzić jeszcze troszkę czasu razem. Ja wyjeżdżam do Holandii. Choć dziś się dowiedziałam, że będę oddalona o 200 km od mojego chłopaka, niestety moja praca będzie dalej niż przypuszczałam, a o mieszkaniu z moim chłopakiem to sobie mogę jedynie pomarzyć. No trudno jak się już zdecydowałam, to trzeba jechać.
7,309 2014-06-16 22:40:22
Hejka,
Mój facet właśnie wyjechał dokładnie w piątek ja już mam dość czekania na telefon czy sms od niego no bo wiadome tęsknię za nim, brakuje mi go, jesteśmy ze sobą jakieś 7 miesięcy i dzisiaj się dowiedziałam że warunkiem jego wujka ( jest księdzem) abym ja do niego przyjechała jest ślub kościelny na który oboje nie mamy kasy po za tym żeby go otrzymać to nauki przed małżeńskie itp. ogólnie to ja chce żeby on był moim mężem no ale jeśli ja umieram i usycham już z tęsknoty to co będzie za rok tym bardziej że nie wiem kiedy on do mnie przyjedzie. Nie ma co nic tylko się powieść na suchej gałęzi jednym słowem!
7,310 2014-06-16 22:49:42
Widze ze dol nie dotknol tylko mnie. Ja mam wszystkiego dosc ostatnio nawet gadac mi sie z mezem nie chce i tak mnie nie rozumie. Mam dosc gadania znajomych oj jak ty dajesz rade sama z malym dzieckiem i no masakra przyjezdza co 3 miesiace i tak dalej. No w ogole dzieki za wsparcie kurcze bez ich gadania wystarczajaco mi ciezko. Nie wiem juz co robic czasem mam mysli zeby sie spakowac z mala i jechac do niego a reszta juz sie jakos pouklada, ja sie boje ze to sie nigdy nie skonczy zawsze na cos bedziemy czekac a znajac mojego meza i jego ruchy wieki bedzie nas tam sciagal. A jak tam u was?
7,311 2014-06-16 23:11:14
Mnie tylko szlak trafia bez mojego nusiaczka bo nie wiem kiedy przyjedzie i to trzeba przeżyć, a ty Joasia pogadaj z mężem na ten temat bo ja wiem jak to jest mieć ojca światowca.
7,312 2014-06-17 08:34:17
Tez mialam tak, ze jak moj facet byl za granica to czasami mi sie nawet gadac z nim nie chcialo... Ostatnio to w ogole cos burzowy okres mamy. Dziewczyny uwazacie, ze zrobienie czegos na prosbe kobiety tylko dlatego zeby poczula sie dobrze jest egoistyczne i dziecinne ? Przykladowo raz odmowienia sobie wypicia. Jestem ciekawa opinii.
7,313 2014-06-17 21:02:33
ja mojego delikatnie mówiąc zmusiłam do zmiany trybu życia z imprezowego do normalnego i z "kumplami" wychodził 2 razy w tygodniu jak był w polsce
7,314 2014-06-20 18:19:09
Hej dziewczyny
Lawenda, miłego pobytu tam, mimo, że oddalona od chłopaka, ale może będą możliwości, aby się widzieć! ![]()
Joasia, musisz na prawdę pogadać z mężem... Taki związek na dłuższą metę nie ma sensu... ![]()
7,315 2014-06-20 22:19:25
Co tam u was? Moj maz kupuje auto w anglii bo chce robic nadgodziny a nie ma dojazdu. A pozatym corka szaleje nocami w dzien sobie odsypia niedlugo wpadne w depresje. Jutro jade do tesciow trzeba ich odwiedzac niestety. Ja juz niewiem czy tylko ja sie nad soba uzalam w sumie nie mam na co czekac w sierpniu przyleci na tydzien i znowu poleci to tak jabym meza nie miala. On jakos lepiej to znosi jestem jednak slaba psychicznie
7,316 2014-06-21 00:39:31 Ostatnio edytowany przez Lawena (2014-06-21 00:40:11)
Hej dziewczyny
Lawenda, miłego pobytu tam, mimo, że oddalona od chłopaka, ale może będą możliwości, aby się widzieć!
Joasia, musisz na prawdę pogadać z mężem... Taki związek na dłuższą metę nie ma sensu...
Dziękuje
Pozdrawiam was dziewczyny
7,317 2014-06-22 19:19:43
Joasia, musisz być silniejsza i czekać aż w końcu was mąż tam zaprosi. A skoro chce kupić auto, brać nadgodziny, to chyba nad tym myśli coraz bardziej na serio.
Ja 4 lipca lecę do USA, na 3 miesiące. Więc znowu będę w związku na odległość...
7,318 2014-06-22 21:39:24
Witam wszystkich na tym wątku.
Moja sytuacja jest pogmatwana. Od 3 tygodni umawiam się z marynarzem. Ja się poznaliśmy nie wiedziałam do końca czym się zajmuje. Nigdy wcześniej nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia. Tutaj totalnie mnie wcięło.
Mój luby wypływa na 6 miesięcy już za tydzień.
Mówi, że jego wcześniejsze związki rozpadały się za każdym razem gdy był w rejsach.
Teraz nie chce żadnych deklaracji i obietnic bo niby wie, że i tak może nie mieć do czego wracać.
Ja "wpadłam jak śliwka w kompot" chcę na niego czekać. Boję się tylko,że jestem naiwna i ja będę tak czekała a on zapomni o mnie jak tylko wypłynie z portu.
Potrzebuję wsparcia i otuchy. Źle mi.
Czuję całą sobą "że to jest właśnie to". Nigdy tak nie miałam i przeraża mnie to.
Na co dzień jestem osobą bardzo konkretną, analityczną, nie kieruję się porywami serca a zdrowym rozsądkiem. Byłam już w kilku związkach i nigdy nie podejrzewałabym siebie o to, że mogę tak "oszaleć" na czyims punkcie. Przecież krótko się zanmy itp.
7,319 2014-06-23 10:18:16
NelaGin, czas pokaże. Czy będziecie mieć jakiś kontakt? Czy zamierza do ciebie dzwonić? Pół roku to strasznie dużo. I przez te pół roku się pewnie wszystko okaże... ![]()
Ja miałam wujka marynarza, wyjazdy na pół roku zdarzały się rzadko, przeważnie to było min. 9 miesięcy, niestety...
7,320 2014-06-30 00:38:33
Hej dziewczyny,
Niestety z moich planów nic nie wyszło, mój chłopak wyjeżdża dziś o 14, a ja tu muszę jeszcze zostać na jakiś czas. Myślałam, że agencja pracy znajdzie dla mnie jakąś pracę a tu lipa. Czuje smutek, bo mój chłopak powiedział mi, że chce zostać w Holandii co najmniej do listopada, bo mu się nie opłaci wracać, jeśli nie znajdą mi pracy tam, to nie wiem jak ja wytrzymam bez niego taki długo okres czasu. Nigdy w życiu chyba tak nie płakałam:( ![]()
7,321 2014-06-30 00:43:45
Witam wszystkich na tym wątku.
Moja sytuacja jest pogmatwana. Od 3 tygodni umawiam się z marynarzem. Ja się poznaliśmy nie wiedziałam do końca czym się zajmuje. Nigdy wcześniej nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia. Tutaj totalnie mnie wcięło.
Mój luby wypływa na 6 miesięcy już za tydzień.
Mówi, że jego wcześniejsze związki rozpadały się za każdym razem gdy był w rejsach.
Teraz nie chce żadnych deklaracji i obietnic bo niby wie, że i tak może nie mieć do czego wracać.
Ja "wpadłam jak śliwka w kompot" chcę na niego czekać. Boję się tylko,że jestem naiwna i ja będę tak czekała a on zapomni o mnie jak tylko wypłynie z portu.
Potrzebuję wsparcia i otuchy. Źle mi.
Czuję całą sobą "że to jest właśnie to". Nigdy tak nie miałam i przeraża mnie to.
Na co dzień jestem osobą bardzo konkretną, analityczną, nie kieruję się porywami serca a zdrowym rozsądkiem. Byłam już w kilku związkach i nigdy nie podejrzewałabym siebie o to, że mogę tak "oszaleć" na czyims punkcie. Przecież krótko się zanmy itp.
Witaj,
Jeśli on myśli o Tobie poważnie to nie zapomni o Tobie, wszystko się jakoś poukłada, jeśli będzie chciał mieć z Tobą kontakt to na pewno znajdzie na to sposób. Trzymam za Was kciuki, pozdrawiam
7,322 2014-06-30 22:54:56
A CO JA MAM ZROBIĆ MOI DRODZY? JECHAĆ JAK MAM SZANSE NA TE 2 MIESIACE CZY ZOSTAC?
7,323 2014-06-30 23:09:04
A CO JA MAM ZROBIĆ MOI DRODZY? JECHAĆ JAK MAM SZANSE NA TE 2 MIESIACE CZY ZOSTAC?
Witaj, jeśli masz taką szansę to jedź, 2 miesiące szybko zlecą, wiem co mówię
Pozdrawiam;)
7,324 2014-07-01 09:58:42
Pewnie, że jeśli masz okazję, a w Polsce oprócz chłopaka nie trzyma cię nic - jedź! ![]()
7,325 2014-07-02 11:11:41
w takim razie jade! dzieki za rady :*
7,326 2014-07-02 19:19:14
kurcze ja się zrobiłam zazdrosna o mojego jak sama ch.... i delikatnie mówiąc świruje powoli bez niego jest tam już 2 tygodnie, a teraz na dodatek śni mi się w nocy raz tak jak zawsze kochany dowcipny trochu wredny, potem jak mnie zdradza , potem jak ja go zabijam, i tak w kółko.
Jak nie nawadze angielskiego tak zaczęłam się go uczyć skutecznie,na dodatek moja szwagierka przyszła ma nowy plan odwiedzić go w listopadzie na 3 dni ja wiem że będę zdychać z tęsknoty potem dla tego nie chcę jechać. Jak wy sobie radzicie z tym?
7,327 2014-07-02 22:47:29
kurcze ja się zrobiłam zazdrosna o mojego jak sama ch.... i delikatnie mówiąc świruje powoli bez niego jest tam już 2 tygodnie, a teraz na dodatek śni mi się w nocy raz tak jak zawsze kochany dowcipny trochu wredny, potem jak mnie zdradza , potem jak ja go zabijam, i tak w kółko.
Jak nie nawadze angielskiego tak zaczęłam się go uczyć skutecznie,na dodatek moja szwagierka przyszła ma nowy plan odwiedzić go w listopadzie na 3 dni ja wiem że będę zdychać z tęsknoty potem dla tego nie chcę jechać. Jak wy sobie radzicie z tym?
Nie radzę sobie. Mojego nie ma od poniedziałku, a ja się czuje bardzo samotna, nie wiem co ze sobą zrobić, choć nie tracę nadziei, że w końcu do niego dojadę (czekam na ofertę pracy). Nie wyobrażam sobie jak bym miała wytrzymać bez niego do listopada chyba by mi serce pękło. Jak pierwszy raz mój wyjechał zagranicę też mi się śnił dość często. Staram się w ogóle nie płakać bo mogłabym tak wyć do jego powrotu, więc wole nie zaczynać ![]()
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny ![]()
7,328 2014-07-04 11:18:54
To i ja się muszę na nowo dołączyć... zbieram się na lotnisko, jeszcze tam mam się zobaczyć z chłopakiem, a ja teraz zamiast się dopakowywać to siedzę i płaczę... eh te rozstania. Na szczęście powroty są przepiękne, więc warto wytrzymać ![]()
7,329 2014-07-04 14:49:15
Nemezys udanego wyjazdu ! ![]()
7,330 2014-07-04 22:31:29
Hejka,
Mój facet właśnie wyjechał dokładnie w piątek ja już mam dość czekania na telefon czy sms od niego no bo wiadome tęsknię za nim, brakuje mi go, jesteśmy ze sobą jakieś 7 miesięcy i dzisiaj się dowiedziałam że warunkiem jego wujka ( jest księdzem) abym ja do niego przyjechała jest ślub kościelny na który oboje nie mamy kasy po za tym żeby go otrzymać to nauki przed małżeńskie itp. ogólnie to ja chce żeby on był moim mężem no ale jeśli ja umieram i usycham już z tęsknoty to co będzie za rok tym bardziej że nie wiem kiedy on do mnie przyjedzie. Nie ma co nic tylko się powieść na suchej gałęzi jednym słowem!
Hej..
będzie ok..
są sposoby na tanie rozmowy np. powiedz facetowi żeby zainstalował na fonie Smartgroschen, Ty też zainstaluj.. aplikacja za darmo. Jakość rozmowy super, a będziecie mogli rozmawiać za free, byle by był internet.. a jak będziesz chciała zadzwonić na komórkę to też możesz i jest o wiele taniej niż przez jakieś karty z kiosku.. a on nie płaci. Więc się nie wymiga ;-))
Daj znać czy pomogło..
:-* Buźka..
7,331 2014-07-09 22:50:36
No i jestem za oceanem. Najgorsza jest ta roznica czasu, nie mam kiedy z chlopakiem pogadac na skype. Ja mam internet w telefonie, on nie ma... Jakos trzeba bedzie rozwiazac ten problem.
7,332 2014-07-10 21:47:29
Niemezys i jak tam jest jaj w filmach :-) ? A co bedziesz tam robic?
Co do dziewczyn teskniacych ja sie przylanczam tez tesknie, dzisiaj zdalam sobie sprawe ze w przeciagu pol roku spedzilam z mezem tydzien czasu to smutne jednak. Mam dola on mowi jeszcze troche ja nie wieze ze to sie skonczy i tak w kolko najgorsze te dni kazdy mam taki sam identyczny szalu idzie dostac
7,333 2014-07-11 04:12:34
Joasia, ja jestem tu juz 5 raz wiec dla mnie szalu nie ma
Ledwo przyjechalam - poszlam do pracy na sprzatanie domow - najlatwiejszy zarobek ![]()
Nie dziwie sie, ze szlag cie trafia. Najgorsze chyba jest to, ze nie mozesz tak po prostu powiedziec "daje ci czas do listopada", bo jesli do tego przykladowego listopada nic sie nie zmieni, to co wtedy? Ale nie zalamuj sie, maz tez chce miec cie przy sobie i na pewno w koncu staniecie na swoim za granica! ![]()
7,334 2014-07-17 15:16:16
mhjh333 napisał/a:Hejka,
Mój facet właśnie wyjechał dokładnie w piątek ja już mam dość czekania na telefon czy sms od niego no bo wiadome tęsknię za nim, brakuje mi go, jesteśmy ze sobą jakieś 7 miesięcy i dzisiaj się dowiedziałam że warunkiem jego wujka ( jest księdzem) abym ja do niego przyjechała jest ślub kościelny na który oboje nie mamy kasy po za tym żeby go otrzymać to nauki przed małżeńskie itp. ogólnie to ja chce żeby on był moim mężem no ale jeśli ja umieram i usycham już z tęsknoty to co będzie za rok tym bardziej że nie wiem kiedy on do mnie przyjedzie. Nie ma co nic tylko się powieść na suchej gałęzi jednym słowem!
Hej..
będzie ok..są sposoby na tanie rozmowy np. powiedz facetowi żeby zainstalował na fonie Smartgroschen, Ty też zainstaluj.. aplikacja za darmo. Jakość rozmowy super, a będziecie mogli rozmawiać za free, byle by był internet.. a jak będziesz chciała zadzwonić na komórkę to też możesz i jest o wiele taniej niż przez jakieś karty z kiosku.. a on nie płaci. Więc się nie wymiga ;-))
Daj znać czy pomogło..
:-* Buźka..
Gadać to i gadamy przez telefon ale co to za życie jak na razie przyzwyczaiłam się do tego ze go nie ma ale i tak szlak mnie trafia jak sobie pomyślę że mógł by być koło mnie blisko. No ale tak to jest, teoretycznie ma przyjechać dopiero w grudniu na święta na całe 2 tygodnie znając życie to u mnie spędzi tylko 1 dzień a potem to tu to tam bo trzeba odwiedzić itp. Ogólnie zajęłam się nauką angielskiego bo to nigdy nie zginie.
7,335 2014-07-17 16:05:15
teoretycznie ma przyjechać dopiero w grudniu na święta na całe 2 tygodnie znając życie to u mnie spędzi tylko 1 dzień a potem to tu to tam bo trzeba odwiedzić itp.
Jak to? To razem z toba odwiedzac nie moze?
7,336 2014-07-17 21:33:09
5 raz:-) jejku to to swiatowa dziewczyna:-)
Mhjh ile wy jestescie razem ? W grudniu to slabo bardzo, pewnie wiecej czasu z toba spedzi ale ja to mam zle doswiadczenia moj byly mnie zostawil zachlysna sie kasa jaka tam zarabia i po kilku miesiacach jak drugi raz przyjechal stwidzil ze jestem ciezarem:-) moj maz byl w angli juz 5 lat wiec chocias tego sie nie boje. Ja na twoim miejsciu bym nie robila mu wyzutow faceci tego nie lubia a naciskiem nie sprawisz ze wiecej czasu z oba spedzi.
Moj kupil auto ktore nas zbankrutuje to jakis koszmar jak ubespieczenie moze kosztowac tyle kasy? Jakies podatki drogowe? To jest koszmar on twierdzi ze mu potszebne no oby robil te nadgodziny bo inaczej niech mi sie nie pokazuje. Przylatuje 8 sierpnia czyli za 3 tygodnie :-)
7,337 2014-07-18 00:29:24
No i jestem za oceanem. Najgorsza jest ta roznica czasu, nie mam kiedy z chlopakiem pogadac na skype. Ja mam internet w telefonie, on nie ma... Jakos trzeba bedzie rozwiazac ten problem.
Nemezys miłego pobytu ![]()
7,338 2014-07-20 19:43:47
Witajcie po przerwie.
Kiedyś wspominałam Wam, że spotykam się z pewnym zaborczym facetem.
Historia źle się skończyła. Facet okazał się totalnym świrem. Odeszłam i zerwałam kontakt.
Minęło 6 miesięcy i poznałam kogoś.
I co? Ten na pewno świrem nie jest, ale to żołnierz, w dodatku częste wyjazdy będą na porządku dziennym.
Mamy się spotkać za 5 dni a ja już wariuję z tęsknoty. Nie widzieliśmy się już miesiąc.
Tęsknie.
Mam co robić. Dużo zajęć itp. Ale dziś kryzys mnie dopadł:(
7,339 2014-07-21 15:45:00
Witajcie po przerwie.
Kiedyś wspominałam Wam, że spotykam się z pewnym zaborczym facetem.
Historia źle się skończyła. Facet okazał się totalnym świrem. Odeszłam i zerwałam kontakt.Minęło 6 miesięcy i poznałam kogoś.
I co? Ten na pewno świrem nie jest, ale to żołnierz, w dodatku częste wyjazdy będą na porządku dziennym.Mamy się spotkać za 5 dni a ja już wariuję z tęsknoty. Nie widzieliśmy się już miesiąc.
Tęsknie.
Mam co robić. Dużo zajęć itp. Ale dziś kryzys mnie dopadł:(
Witaj,
Pięć dni szybko minie, nie martw się na pewno dasz radę. ![]()
Pozdrawiam
7,340 2014-07-21 19:22:53
Hej dziewczyny... Mój chłopak jedzie do pracy dzisiaj w nocy. Nie będzie go przez 5 tygodni, przyjedzie na parę dni i znowu wyjedzie
Jesteśmy razem 2 lata, to będzie nasze najdłuższe rozstanie
Nie wiem co robić... Jak mam się skupić na innych rzeczach niż tylko myślenie o nim? We wrześniu mam egzamin, który przełożyłam i muszę się uczyć- boję się, że nie będę umiała... Pomóżcie, jak Wy dajecie sobie radę? Jak to wszystko zrobić? ![]()
7,341 2014-07-21 19:43:49
Candey
Pierwsze dni będę ciężkie ale potem się przyzwyczaisz.
5 tygodni to na prawdę nie jest taki długi czas.
Wyznacz sobie zadania i je realizuj!
7,342 2014-07-22 15:20:50
Witajcie! ![]()
Joasia, moze rzeczywiscie auto jest mu niezbedne?
Lawena dziekuje! ![]()
Ja dopiero ponad 2 tygodnie za granica, a wydaje mi sie, jakbym tu byla od zawsze... W Polsce za duzo zlego sie ostatnio dzialo, dlatego z latwoscia przerzucialam sie na tutajesze zycie i nic a nic mi sie poki co za krajem nie teskni. Za chlopakiem tesknie, ale nie tak bardzo. Odpoczynek od siebie doskonale na mnie wplywa... tak pozytywnie. Nie wiem czy to jest normalne?
7,343 2014-07-22 22:00:52
Candey dasz rade 5 tygodni to szybko minie :-) ja no sie juz przyzwyczailam w sumie ale przyznam od lutego czas mija mi szybciutko juz lipiec dopiero co byl mam wrazenie w maju a juz za lekko ponad 2 tygodnie i bedzie znowu:-) w planch mam kiedys do niego leciec na tydzien, dwa bez malej.
Nemezys super ze ci sie tam wiedzie a moze zostaniesz tam na dluzej? A no tak jest ze sie czasem teskni bardzo a innego dnia wcale:-) moj jak mnie wkurzy to pare dni nie mam ochoty gadac a co dopiero widziec:-) no jedzie dzisiaj na pierwsze nadgodziny wiec mam nadzieje ze bedzie tego wiecej i auto sie zwroci:-)
7,344 2014-07-23 09:56:55
Ja odliczam godziny, mój ma być w piątek.
Cały czas drżę, aby dowódca mu nie cofnął urlopu.....
Cholera trzymajcie kciuki bo mi już szajba odbija !
Nemezys
Mi się wydaje, że jeśli w Pl miałaś ostatnio ciężej, to to naturalne, że na obczyźnie czujesz się dużo lepiej. Ciesz się tym stanem i pozytywną energią!
Joasia ana
Jak czas szybko płynie to ogólnie człowiekowi jest lżej!
7,345 2014-07-23 22:29:55
Przeprosila, dzis meza :-). Dzisiaj robil nadgodziny od czwartku 3 dni z rzedu jedzie wczeniej i robi po12 godzin. On naprawde kupil auto zeby jezdzic na nadgodziny a ja na niegi najechalam jednak jestem zolza:-) on chce wiecej zarabiac odkladac a ja mu takie co jak przyjedzie za dwa tygodnie musze pozadnie go przeprosic:-)
A co u was?