Sun on cloudless sky napisał/a:To tylko Twoja opinia ale hipokrytka jesteś bo w innym temacie pisałaś,ze nie akceptujesz facetów , którzy byli w agencji t. jako potencjalnych partnerów.
Sama nie wiem, czy nie akceptuję. Raczej zniechęca mnie świadomość, że interesujący mnie facet z tego korzystał, z wielu wymienionych już na forum powodów. Na obecną chwilę jestem raczej wrogiem prostytucji, ale przyznaję, że moje odczucia zależą również od motywów faceta. Prawiczek, który osiąga nowy poziom desperacji jest dla mnie antymęski w 100%.
Sun on cloudless sky napisał/a:Świrem? .....czyli kim??? Psychopatów i chorych psychicznie nie uwzględniam bo są nie zdolni do wchodzenia w związki.
Wspomniałeś o zaburzeniach emocjonalnych i takich tam. To z reguły wychodzi na wierzch, a nie ma związku tylko z seksem.
Sun on cloudless sky napisał/a:busiu napisał/a:Sama odrzucałam facetów, którzy byli zbyt podekscytowani moim dziewictwem. Potem okazywało się, że mają zaniżoną samoocenę, kompleksy na każdym kroku i własne zaburzenia, z którymi sobie nie radzą.
Rozumiem,że uczuciowo byli Ci obojętni. Jeśli tak to bardzo dobrze, ze ich pogoniłaś i seksu nie było. Jak Ty później sprawdzałaś co im dolega?
Nie, nie byli mi uczuciowo obojętni. Po prostu za bardzo się cieszyli, a ja nie zamierzałam być niczyim trofeum, nagrodą, czy pożywką dla ego.
Sun on cloudless sky napisał/a:Oprócz tych chorych powodów do zapatrywania się na dziewice są też zdrowe powody. Pisałem już wcześniej ale się powtórzę:
A dlaczego panowie chcą być tymi pierwszymi ciągle? No z prostej przyczyny...chcą fizycznie doświadczyć tego,że są wyjątkowi dla danej kobiety.
Już to zdanie brzmi irytująco. Co to znaczy "fizycznie doświadczyć"? Znaczy- przebić się przez błonę? Nie ma w tym nic przyjemnego, przynajmniej z tego co ja pamiętam. Ból, ból, ból. Jakiego idiotę może cieszyć zadawanie bólu ukochanej? Mój chłopak bardzo zadbał o atmosferę, a mimo to pierwszego razu nie wspominam dobrze, właśnie przez ból.
Sun on cloudless sky napisał/a:Kobieca psychika jest tak skonstruowana, ze kobieta chce stracić cnotę z kimś wyjątkowym. To się razem wiąże...on chce pierwszeństwa bo te jest dla wyjątkowych a ona chce wyjątkowego bo dla kobiety pierwszy raz jest wyjątkowy.
To zależy od kobiety. Ja na początku czekałam na kogoś "wyjątkowego", dopóki nie zrozumiałam, że to wynik toksyczności moich rodziców. Oni zawsze wpajali mi zasady pt. "nie rozmieniaj się na drobne" (sic!!). Dopiero kiedy wyjechałam na studia i uwolniłam się od ich wpływów zrozumiałam, że nie czekałam dlatego, że chciałam. Po prostu czułabym się winna, gdybym to zrobiła. A tyle czasu, okazji zmarnowanych...! I jeszcze teraz męcz się z ciekawością, jak to jest z innymi. Trochę jak zmarnowane życie, tylko seksualne.
Sun on cloudless sky napisał/a:Psycholodzy ewolucyjni podają jeszcze jeden powód. W razie zajścia w ciąże dziewica daje gwarancje ,że to jego geny będzie miało potomstwo tej dziewicy.
To już jest zdrowo walnięte. Rozumiem, że to mechanizm z zamierzchłych czasów i w średniowieczu miał swoje, nawet solidne, uzasadnienie. Ale dziś, kiedy mamy antykoncepcję w każdej aptece i można być władcą swojej płodności? Relikt.
Sun on cloudless sky napisał/a:Zaraz mi napiszecie,ze nie wszyscy panowie tak maja. Zgadza się, bo ten mechanizm zapisany jest w podświadomości i uaktywnia się u tych panów , którzy mieli mało partnerek bądź wcale a tym samym nie ma szans bądź są małe ,ze przekazali swoje geny potomstwu.
Czyli co, mała liczba partnerek też jest problemem. A później padają pytania- dlaczego kobiety nie chcą prawiczków?
Sun on cloudless sky napisał/a:busiu napisał/a:Teraz jestem z facetem, który to dziewictwo ze mnie zdjął. I nie cieszył się, nie czuł się wyróżniony. Dlaczego? Bo kawałek błony nie jest najlepszą rzeczą, jaką mogłam mu zaoferować. Cieszyłam się, że ten fakt nie jest jakąś pożywką dla jego ego. Natomiast z checią kopnę w dupę każdego, któremu moja przeszłość się nie spodoba.
A miłość istnieje czy to tylko halucynacja?
Tego nie skumałam. Miłość to nie jest zauroczenie czy zakochanie. To się tworzy latami, dojrzewa, ustala zasady. Można zauroczyć się niewłaściwym gościem i dojść do wniosku, że na chwilę straciło się rozum. Myślę, że mnie "otrzeźwiłaby" radość bądź zawód spowodowany liczbą moich partnerów. Dla mnie to jest sygnał, że z gościem jest coś nie tak i należy wyostrzyć zmysły i obserwować.
Sun on cloudless sky napisał/a:sam22 napisał/a:Jak dziewczyna ma ochotę na seks to niech czerpie przyjemność z życia zamiast toczyć boje filozoficzne. Całe szczęście, że czasy się zmieniły.
Pod warunkiem ,ze są to ludzie w wieloletnim związku.
Jak dobrze, że to nie Ty ustalasz zasady gry. 