Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 213 z 213 ]

196

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
dorota.f napisał/a:
Remi napisał/a:

Myślę, że stały partner to taki z kim wiąże się przyszłość na lata, nie na miesiąc, rok czy 2. Jeśli dziewicą kobieta, to nie wie, czy czynność owa jest dla niej przyjemną, może być ale nie musi. Nawet będąc w związku i o ślubie nie myśleć, warto poczekać niż od razu dostać wszystko jak na talerzu zupkę smile

Ktoś, kto po 2, 3 miesiącach zakłada związek na lata, po prostu nie zna życia. Pewności na żyli długo i szczęśliwie nie da się nabrać w kilka miesięcy. Na to potrzeba 2,3 lat.

Po 2, 3 latach, a nawet po 20 nie masz pewności, czy związek przetrwa. Poza tym, czy po 2, 3latach da się przewidzieć, co będzie za 10 lat.

dorota.f napisał/a:

Nie wyobrażam sobie więc czekać tyle, by zdobyć pewność.

dorota.f napisał/a:

Nie rozumiem argumentu z czekaniem. Jak ktoś ma potrzebę, proszę bardzo. Wyznaję jednak zasadę, że nie ma się co powstrzymywać i odcinać od czegoś tak przyjemnego.

W moim pierwszym związku można powiedzieć, że nie poczekałam i...rozsypało się szybko. Ja byłam zakochana, on mówił, że mu zależy i nagle przestał się odzywać. Wtedy doszłam do wniosku, że gdy znajdę tego, do którego poczuję chemię, nie pójdę z nim po miesiącu do łóżka. Minęło półtora roku od naszego poznania, gdy skonsumowaliśmy związek lub inaczej- gdy doszło do penetracji, bo zanim do niej doszło poznawaliśmy swoje ciała poprzez wzajemne pieszczoty.
Warto było poczekać.
Nie jestem wyznawcą KK, ani żadnej innej wiary.
Nie uważam, żeby dziewictwo było jakąś szczególną wartością dziewczyny. I czy warto zachować do ślubu? A po co?
Po prostu czasem warto się spieszyć powoli.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Jaga Baba07 napisał/a:
dorota.f napisał/a:

Ktoś, kto po 2, 3 miesiącach zakłada związek na lata, po prostu nie zna życia. Pewności na żyli długo i szczęśliwie nie da się nabrać w kilka miesięcy. Na to potrzeba 2,3 lat.

Po 2, 3 latach, a nawet po 20 nie masz pewności, czy związek przetrwa. Poza tym, czy po 2, 3latach da się przewidzieć, co będzie za 10 lat.

Jak brać to słowo "pewność" jako pochodną "pewnika" to oczywiście, że nie ma. Chodziło mi o to, co sobie myślisz, zakładasz i planujesz. Tak jak pisałam, gwarancji na to nie ma.

Jaga Baba07 napisał/a:

W moim pierwszym związku można powiedzieć, że nie poczekałam i...rozsypało się szybko. Ja byłam zakochana, on mówił, że mu zależy i nagle przestał się odzywać. Wtedy doszłam do wniosku, że gdy znajdę tego, do którego poczuję chemię, nie pójdę z nim po miesiącu do łóżka. Minęło półtora roku od naszego poznania, gdy skonsumowaliśmy związek lub inaczej- gdy doszło do penetracji, bo zanim do niej doszło poznawaliśmy swoje ciała poprzez wzajemne pieszczoty.
Warto było poczekać.

Czego to dowodzi? Tylko tego, że każdy przypisuje sobie swoim historiom życiowym scenariusz, jaki mu się żywnie podoba.
Jak mi udowodnisz, że czekanie vs. nieczekanie było zmienną, która wpłynęła na jakość związku?

Przecież ja Ci mogę zaraz podać odwrotną historię: poszłam do łóżka z facetem po tygodniu znajomości. Teraz jest moim mężem i prawdziwą miłością. Z poprzednim partnerem czekałam znacznie dłużej, ale się rozstaliśmy po kilku latach nieszczęśliwego związku.

Na prawdę nie ma sensu dumać i spuszczać się nad tym dziewictwem, seksem i pierwszym pierwszym razem oraz kolejnym pierwszym razem z nowym partnerem.
Myśleć i działać wedle własnych upodobań i instynktów.

198

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
dorota.f napisał/a:

Przecież ja Ci mogę zaraz podać odwrotną historię: poszłam do łóżka z facetem po tygodniu znajomości. Teraz jest moim mężem i prawdziwą miłością. Z poprzednim partnerem czekałam znacznie dłużej, ale się rozstaliśmy po kilku latach nieszczęśliwego związku.

To jest właśnie różnica między Kobietą a dziewczynką.

ps.: mówisz Stany na motorze? - weź męża bo pupcia Ci skamienieje i ktoś będzie musiał ją rozmasować.

199

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Bullitt napisał/a:
dorota.f napisał/a:

Przecież ja Ci mogę zaraz podać odwrotną historię: poszłam do łóżka z facetem po tygodniu znajomości. Teraz jest moim mężem i prawdziwą miłością. Z poprzednim partnerem czekałam znacznie dłużej, ale się rozstaliśmy po kilku latach nieszczęśliwego związku.

To jest właśnie różnica między Kobietą a dziewczynką.

Tiaa. Smutna prawda, że młode dziewczyny asekurują się, dorabiając "gębę" temu wczesnemu seksowi.
Zresztą sama kiedyś miałam trochę mniej oliwy w głowie, bo pojawiały się w niej jakieś opcje związane z niechcianą ciążą.
Im jestem starsza i dojrzalsza, tym bardziej się lubię wink

Bullitt napisał/a:

ps.: mówisz Stany na motorze? - weź męża bo pupcia Ci skamienieje i ktoś będzie musiał ją rozmasować.

Dopowiadając (bo już część w tamtym wątku napisałam), o swoją pupę od biedy mogę zadbać sama. Choć we dwójkę będzie przyjemniej.
Za to potrzebuję męża na pewno do dźwigania kufrów i pomocy przy smarowaniu łańcucha tongue

200 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-10-31 00:22:09)

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?

Nie mam poglądów konserwatywnych na ten temat, wręcz odwrotnie. Nigdy nie zamierzałam czekać z dziewictwem aż do ślubu. I z moich znajomych nie znam nikogo, kto by z tym czekał.

dorota.f napisał/a:

Czego to dowodzi? Tylko tego, że każdy przypisuje sobie swoim historiom życiowym scenariusz, jaki mu się żywnie podoba.
Jak mi udowodnisz, że czekanie vs. nieczekanie było zmienną, która wpłynęła na jakość związku?

Oczywiście, przecież każdy jest aktorem na swojej własnej scenie. Prawda jest taka, że postępujemy wedle swoich doświadczeń.
Nie mam zamiaru udowadniać, że czekanie, czy nieczekanie było zmienną wpływającą na jakość, ponieważ całokształt zachowań wobec drugiej osoby wpływa na jakość.
Mogę być świetną kochanką, ale beznadziejną jako partnerka życiowa.
Chciałam napisać, że sparzyłam się, oczekiwałam niewiadomo czego. Może księcia z bajki? I w kolejnym związku, w którym jestem do dzisiaj zmieniłam nieco postępowanie- stałam się osobą świadomą swoich potrzeb, jak i potrzeb partnera. Seks jest w naszym związku przyjemnym dodatkiem, jednocześnie bardzo ważnym.

dorota.f napisał/a:

Przecież ja Ci mogę zaraz podać odwrotną historię: poszłam do łóżka z facetem po tygodniu znajomości. Teraz jest moim mężem i prawdziwą miłością. Z poprzednim partnerem czekałam znacznie dłużej, ale się rozstaliśmy po kilku latach nieszczęśliwego związku.

I to dowodzi tego, że każdy ma inne doświadczenia. Ja byłam z facetem dwa miesiące i była to pomyłka, a jutro będę obchodzić trzecią rocznicę z moim obecnym chłopakiem, z którym planujemy wspólną przyszłość. Za pierwszym razem się sparzyłam, ale nie rozdrabniałam tego na czynniki pierwsze. Ot, po prostu tak się stało. Bolało, ale nie "spuszczałam" się nad tym. Nie ten, to następny.
Za to mogę powiedzieć, że drugi partner to była moja dojrzała decyzja. W łóżku wylądowaliśmy na drugim spotkaniu, lecz zawsze kończyło się na seksie oralnym. I fajne to były czasy, chętnie do tego wracamy.

dorota.f napisał/a:

Na prawdę nie ma sensu dumać i spuszczać się nad tym dziewictwem, seksem i pierwszym pierwszym razem oraz kolejnym pierwszym razem z nowym partnerem.
Myśleć i działać wedle własnych upodobań i instynktów.

Otóż to, zgadzam się z tym.

Bullitt napisał/a:

To jest właśnie różnica między Kobietą a dziewczynką.

Chcesz powiedzieć Bullitt, że czekanie jest pewną formą niedojrzałości?


Bo wiecie, znam 40- letnią dziewicę, która gdy miała swoje pierwsze doświadczenie w łóżku, od napływu emocji wylądowała w szpitalu ze stanem przedzawałowym. Także czekanie przez tyle lat nie jest dobre.

201

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Sun on cloudless sky napisał/a:

To tylko Twoja opinia ale hipokrytka jesteś bo w innym temacie pisałaś,ze nie akceptujesz facetów , którzy byli w agencji t.  jako potencjalnych partnerów.

Sama nie wiem, czy nie akceptuję. Raczej zniechęca mnie świadomość, że interesujący mnie facet z tego korzystał, z wielu wymienionych już na forum powodów. Na obecną chwilę jestem raczej wrogiem prostytucji, ale przyznaję, że moje odczucia zależą również od motywów faceta. Prawiczek, który osiąga nowy poziom desperacji jest dla mnie antymęski w 100%.

Sun on cloudless sky napisał/a:

Świrem? .....czyli kim??? Psychopatów i chorych psychicznie nie uwzględniam bo są nie zdolni do wchodzenia w związki.

Wspomniałeś o zaburzeniach emocjonalnych i takich tam. To z reguły wychodzi na wierzch, a nie ma związku tylko z seksem.

Sun on cloudless sky napisał/a:
busiu napisał/a:

Sama odrzucałam facetów, którzy byli zbyt podekscytowani moim dziewictwem. Potem okazywało się, że mają zaniżoną samoocenę, kompleksy na każdym kroku i własne zaburzenia, z którymi sobie nie radzą.

Rozumiem,że uczuciowo byli Ci obojętni. Jeśli tak to bardzo dobrze, ze ich pogoniłaś i seksu nie było. Jak Ty później sprawdzałaś co im dolega?

Nie, nie byli mi uczuciowo obojętni. Po prostu za bardzo się cieszyli, a ja nie zamierzałam być niczyim trofeum, nagrodą, czy pożywką dla ego.

Sun on cloudless sky napisał/a:

Oprócz tych chorych powodów do zapatrywania się na dziewice są też zdrowe powody. Pisałem już wcześniej ale się powtórzę:

A dlaczego panowie chcą być tymi pierwszymi ciągle? No z prostej przyczyny...chcą fizycznie doświadczyć tego,że są wyjątkowi dla danej kobiety.

Już to zdanie brzmi irytująco. Co to znaczy "fizycznie doświadczyć"? Znaczy- przebić się przez błonę? Nie ma w tym nic przyjemnego, przynajmniej z tego co ja pamiętam. Ból, ból, ból. Jakiego idiotę może cieszyć zadawanie bólu ukochanej? Mój chłopak bardzo zadbał o atmosferę, a mimo to pierwszego razu nie wspominam dobrze, właśnie przez ból.

Sun on cloudless sky napisał/a:

Kobieca psychika jest tak skonstruowana, ze kobieta chce stracić cnotę z kimś wyjątkowym. To się razem wiąże...on chce pierwszeństwa bo te jest dla wyjątkowych a ona chce wyjątkowego bo dla kobiety pierwszy raz jest wyjątkowy.

To zależy od kobiety. Ja na początku czekałam na kogoś "wyjątkowego", dopóki nie zrozumiałam, że to wynik toksyczności moich rodziców. Oni zawsze wpajali mi zasady pt. "nie rozmieniaj się na drobne" (sic!!). Dopiero kiedy wyjechałam na studia i uwolniłam się od ich wpływów zrozumiałam, że nie czekałam dlatego, że chciałam. Po prostu czułabym się winna, gdybym to zrobiła. A tyle czasu, okazji zmarnowanych...! I jeszcze teraz męcz się z ciekawością, jak to jest z innymi. Trochę jak zmarnowane życie, tylko seksualne.

Sun on cloudless sky napisał/a:

Psycholodzy ewolucyjni podają jeszcze jeden powód. W razie zajścia w ciąże dziewica daje gwarancje ,że to jego geny będzie miało potomstwo tej dziewicy.

To już jest zdrowo walnięte. Rozumiem, że to mechanizm z zamierzchłych czasów i w średniowieczu miał swoje, nawet solidne, uzasadnienie. Ale dziś, kiedy mamy antykoncepcję w każdej aptece i można być władcą swojej płodności? Relikt.

Sun on cloudless sky napisał/a:

Zaraz mi napiszecie,ze nie wszyscy panowie tak maja. Zgadza się, bo ten mechanizm zapisany jest w podświadomości i uaktywnia się u tych panów , którzy mieli mało partnerek bądź wcale a tym samym nie ma szans bądź są małe ,ze przekazali swoje geny potomstwu.

Czyli co, mała liczba partnerek też jest problemem. A później padają pytania- dlaczego kobiety nie chcą prawiczków?

Sun on cloudless sky napisał/a:
busiu napisał/a:

Teraz jestem z facetem, który to dziewictwo ze mnie zdjął. I nie cieszył się, nie czuł się wyróżniony. Dlaczego? Bo kawałek błony nie jest najlepszą rzeczą, jaką mogłam mu zaoferować. Cieszyłam się, że ten fakt nie jest jakąś pożywką dla jego ego. Natomiast z checią kopnę w dupę każdego, któremu moja przeszłość się nie spodoba.

A miłość istnieje czy to tylko halucynacja?

Tego nie skumałam. Miłość to nie jest zauroczenie czy zakochanie. To się tworzy latami, dojrzewa, ustala zasady. Można zauroczyć się niewłaściwym gościem i dojść do wniosku, że na chwilę straciło się rozum. Myślę, że mnie "otrzeźwiłaby" radość bądź zawód spowodowany liczbą moich partnerów. Dla mnie to jest sygnał, że z gościem jest coś nie tak i należy wyostrzyć zmysły i obserwować.

Sun on cloudless sky napisał/a:
sam22 napisał/a:

Jak dziewczyna ma ochotę na seks to niech czerpie przyjemność z życia zamiast toczyć boje filozoficzne. Całe szczęście, że czasy się zmieniły.

Pod warunkiem ,ze są to ludzie w wieloletnim związku.

Jak dobrze, że to nie Ty ustalasz zasady gry. big_smile

202

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
busiu napisał/a:

I jeszcze teraz męcz się z ciekawością, jak to jest z innymi.

Masz 22 lata i już takie myśli. Przecież to prawie pewne, że ta ciekawość w końcu zwycięży.

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
dorota.f napisał/a:
Remi napisał/a:

Myślę, że stały partner to taki z kim wiąże się przyszłość na lata, nie na miesiąc, rok czy 2. Jeśli dziewicą kobieta, to nie wie, czy czynność owa jest dla niej przyjemną, może być ale nie musi. Nawet będąc w związku i o ślubie nie myśleć, warto poczekać niż od razu dostać wszystko jak na talerzu zupkę smile

Ktoś, kto po 2, 3 miesiącach zakłada związek na lata, po prostu nie zna życia.

To objaw niedojrzałości. GŁOWNIE




dorota.f napisał/a:

Nie rozumiem argumentu z czekaniem. Jak ktoś ma potrzebę, proszę bardzo. Wyznaję jednak zasadę, że nie ma się co powstrzymywać i odcinać od czegoś tak przyjemnego.

Piszesz jak typowa nimfa, wygłodniała orgazmów mimo ,ze je ma codziennie. Jak kiedyś poczujesz się wykorzystana przez faceta to zmienisz zdanie z czekaniem.

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Jaga Baba07 napisał/a:

Ot, po prostu tak się stało. Bolało, ale nie "spuszczałam" się nad tym. Nie ten, to następny.
.

a miłość to tylko halucynacja....

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
yumper napisał/a:
busiu napisał/a:

I jeszcze teraz męcz się z ciekawością, jak to jest z innymi.

Masz 22 lata i już takie myśli. Przecież to prawie pewne, że ta ciekawość w końcu zwycięży.

Ona żartuje

206

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Sun on cloudless sky napisał/a:
yumper napisał/a:
busiu napisał/a:

I jeszcze teraz męcz się z ciekawością, jak to jest z innymi.

Masz 22 lata i już takie myśli. Przecież to prawie pewne, że ta ciekawość w końcu zwycięży.

Ona żartuje

Ja nie żartuję. Jestem ciekawa, jak to jest z innymi. Przecież są różni ludzie, różne penisy, różne techniki i style. Dlaczego niby miałabym żartować?

207

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?

busiu, podejrzewam, że dlatego, że Sun on cloudless sky chciałby, aby każda kobieta posiadająca jednego partnera seksualnego była potwierdzeniem dla jego teorii.

208

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Sun on cloudless sky napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

Ot, po prostu tak się stało. Bolało, ale nie "spuszczałam" się nad tym. Nie ten, to następny.
.

a miłość to tylko halucynacja....

A napisałam coś o miłości? Czytaj ze zrozumieniem.

Halucynacje miałam po wódce zmieszanej z aspiryną.

209

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Sun on cloudless sky napisał/a:
dorota.f napisał/a:

Nie rozumiem argumentu z czekaniem. Jak ktoś ma potrzebę, proszę bardzo. Wyznaję jednak zasadę, że nie ma się co powstrzymywać i odcinać od czegoś tak przyjemnego.

Piszesz jak typowa nimfa, wygłodniała orgazmów mimo ,ze je ma codziennie. Jak kiedyś poczujesz się wykorzystana przez faceta to zmienisz zdanie z czekaniem.

Może jakieś wyjaśnienie, bo nie bardzo kumam, o co chodzi w tych Twoich poetyckich wypocinach. Jak można być wygłodniałą, skoro ma się orgazm codziennie...

Dlaczego mój mąż miałby mnie wykorzystać? Skoro czytasz z kuli, to podziel się, jaki los mnie czeka.

I jak właściwie czekanie ma kogoś uchronić przed wykorzystaniem?

210

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?

Siedze jak na filmie z popcornem i sei sasmiewam do lez big_smile

Fajne to to ten Sky cos tam
Czyta sie jak komedie big_smile

211

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Sadie napisał/a:

Siedze jak na filmie z popcornem i sei sasmiewam do lez big_smile

Fajne to to ten Sky cos tam
Czyta sie jak komedie big_smile

Moim zdaniem to tragifarsa wink

212

Odp: Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?
Bullitt napisał/a:
Sadie napisał/a:

Siedze jak na filmie z popcornem i sei sasmiewam do lez big_smile

Fajne to to ten Sky cos tam
Czyta sie jak komedie big_smile

Moim zdaniem to tragifarsa wink

Jesli sie nie bierze na powaznie to zostaje ci tylko sie posmiac big_smile

Posty [ 196 do 213 z 213 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewictwo - czy warto zachowac do slubu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024