busiu napisał/a:Wolisz opinie specjalistów z papilota, mhm...
Akurat są w dużej mierze prawdziwe. Nie autor a przekaz się liczy. ja nawet z niektórymi poglądami KK się zgadzam mimo ,ze jestem skrajnym lewakiem
busiu napisał/a:Ja nie mam bujnej przeszłości, a mimo to stoję na stanowisku, że przeszłość seksualna to to, co mnie interesuje w człowieku najmniej. Jak ktoś jest świrem, to prawdopodobnie dowiem się tego z codziennej obserwacji i obcowania z tą osobą, a nie z liczby partnerów; a jak się dobrze maskuje, to i z liczby partnerów, i z kart tarota się nie domyślę.
To tylko Twoja opinia ale hipokrytka jesteś bo w innym temacie pisałaś,ze nie akceptujesz facetów , którzy byli w agencji t. jako potencjalnych partnerów.
Świrem? .....czyli kim??? Psychopatów i chorych psychicznie nie uwzględniam bo są nie zdolni do wchodzenia w związki.
busiu napisał/a:Sama odrzucałam facetów, którzy byli zbyt podekscytowani moim dziewictwem. Potem okazywało się, że mają zaniżoną samoocenę, kompleksy na każdym kroku i własne zaburzenia, z którymi sobie nie radzą.
Rozumiem,że uczuciowo byli Ci obojętni. Jeśli tak to bardzo dobrze, ze ich pogoniłaś i seksu nie było. Jak Ty później sprawdzałaś co im dolega?
busiu napisał/a:Z resztą widać to na tym forum- większość gości, którzy plują się o przeszłość partnerki (a to nie są jakieś kosmiczne liczby) mają obawy dlatego, że boją się porównania, którego sami często nie posiadają. Nie ma tu motywacji religijnej, "moralności" (fuj!), tylko strach, złość i zazdrość, że ona wie więcej niż on.
To są przypadki do gabinetu psychiatry albo psychoterapeuty. Oprócz tych chorych powodów do zapatrywania się na dziewice są też zdrowe powody. Pisałem już wcześniej ale się powtórzę:
A dlaczego panowie chcą być tymi pierwszymi ciągle? No z prostej przyczyny...chcą fizycznie doświadczyć tego,że są wyjątkowi dla danej kobiety. Kobieca psychika jest tak skonstruowana, ze kobieta chce stracić cnotę z kimś wyjątkowym. To się razem wiąże...on chce pierwszeństwa bo te jest dla wyjątkowych a ona chce wyjątkowego bo dla kobiety pierwszy raz jest wyjątkowy. Psycholodzy ewolucyjni podają jeszcze jeden powód. W razie zajścia w ciąże dziewica daje gwarancje ,że to jego geny będzie miało potomstwo tej dziewicy. Zaraz mi napiszecie,ze nie wszyscy panowie tak maja. Zgadza się, bo ten mechanizm zapisany jest w podświadomości i uaktywnia się u tych panów , którzy mieli mało partnerek bądź wcale a tym samym nie ma szans bądź są małe ,ze przekazali swoje geny potomstwu.
busiu napisał/a:Teraz jestem z facetem, który to dziewictwo ze mnie zdjął. I nie cieszył się, nie czuł się wyróżniony. Dlaczego? Bo kawałek błony nie jest najlepszą rzeczą, jaką mogłam mu zaoferować. Cieszyłam się, że ten fakt nie jest jakąś pożywką dla jego ego. Natomiast z checią kopnę w dupę każdego, któremu moja przeszłość się nie spodoba.
A miłość istnieje czy to tylko halucynacja?
TwilightSparkle napisał/a:Faceci z "kuku na muniu" o dziewictwo to jak widać z powyższych wywodów paru takich osoby ciężko upośledzone osobowościowo.Jedni tłumaczą to sobie za pomocą quasi-dogmatów religijnych inni 'opiniami' ekspertów z brukowców.
A z jakich brukowców bo nie mogę się doszukać??
TwilightSparkle napisał/a:Zwał jak zwał a obraz jest jasny i klarowny. Każdej normalnej kobiecie od razu powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza kiedy spotyka takiego kogoś i natychmiast odwrócić się na pięcie i odejść. Jakakolwiek znajomość z takim osobnikiem będzie dla Niej destrukcyjna i zmarnuje Jej czas w którym mogłaby poznać kogoś naprawdę interesującego i na poziomie.
Dlaczego jak tylko napisałem parę swoich wypowiedzi zaraz pojawiło trochę cynicznych i absurdalnych wypowiedzi?? Jeśli ktoś preferuje dziewice , to nie może być interesujący i taktowny?? Czym to poprzesz?
TwilightSparkle napisał/a:Z seksem jest jak z każdą powtarzalną czynnością, doświadczenia i umiejętności nabiera się z czasem. Jeśli ktoś twierdzi, że warto czekać na ten magiczny pierwszy raz z wyśnionym partnerem to sama wystawia sobie świadectwo.
Osoby inteligentne nie potrzebują czasu.
TwilightSparkle napisał/a:W seksie trzeba umieć brać i dawać ale jak można dawać nie mając nic?, to tak jak przelewać z pustego naczynia.
Jak to można nie mieć nic jeśli chodzi o seks?
sam22 napisał/a:Jak dziewczyna ma ochotę na seks to niech czerpie przyjemność z życia zamiast toczyć boje filozoficzne. Całe szczęście, że czasy się zmieniły.
Pod warunkiem ,ze są to ludzie w wieloletnim związku.
Z tej zmiany cieszą się i zarazem smucą psychoterapeuci i psychologowie. Cieszą się bo na brak pacjentów nie mogą narzekać ale z drugiej strony włosy "im dęba stają" jaka jest skala rozwiązłości i problemów z tym związanych. Linków nie będę wklejał bo nie wolno a lektóra ta sama. " Charaktery" i "Psychologia dziś"
NiobeXXX napisał/a:Sun on cloudless sky napisał/a:NiobeXXX napisał/a:Fajnie napisane
Zawsze sądziłam, że mężczyźni "orędownicy dziewictwa u kobiet" to tak naprawde zamarynowani w swych kompleksach mali chłopcy w ciałach dorosłych meżczyzn, oni maja w nosie (lub innej częsci ciała) dziewictwo jako dowód czystosci, nieskalanosci kobiety tylko fakt, ze on będzie pierwszy i nie ma rywali ( taki jednoosobowy wyścig, niewazne jak biegnie i tak bedzie pierwszy) co jest tez dowodem egoizmu a czasem fałszu- napuszone słowa "chce być pierwszym, jedynym" do momentu az nabiore nieco doswiadczenia i pewnosci siebie by posmakować trawki na innym podwórku (tak tez bywa, chca w końcu nadrobić lata poszczenia i najeść sie do syta).
Z tego co ja wiem , to chęć bycia pierwszym jest zapisana w męskiej podświadomości a tylko ujawnia się u tych facetów o których piszesz. Ujawnia się z powodów na które oni sami nie maja wpływu.
Rozumiem ,ze jakiś Cię wykorzystał ale piszesz rzeczy oderwane od rzeczywistości i przy okazji szufladkujesz.
Brawo- cóż za wnikliwa analiza.
Bezchmurny daj sobie spokój z tanią psychologią, nie musze być zgwałcona by żadać ostrzejszych kar dla gwałcicieli, nie musze byc bita przez meżczyzn by walczyć z przemocą wobec kobiet, nie musze być napastowana seksualnie by potępiać takie zachowania meżczyzn wobec kobiet i nie musze być wykorzystana lub zraniona by móc napisać co myśle (konstytucja mi to gwarantuje).
Ponadto zauważyłam, ze gdy pojawił sie juz jeden ortodoksyjny oredownik błon dziewiczej i zwolennik teorii, że "porządnośc" kobiety zalezy jedynie od obecności niewielkiej , zbudowanej z tkanki łącznej błony między jej nogami to już nie bedzie fajna dyskusja ani wymiana poglądów tylko regularna pyskówka i obrażanie innych forumowiczów.
PS.Do twojej wypowiedzi pasuje jak ulał przysłowie "uderz w stół a odezwą sie nożyce" nożyce sie odezwały
(taki mój prztyczek w twój nosek).
PS2. Właśnie dzięki takim facetom jak ty Pochmurny/Bezchmurny takie powodzenie mają gabinety chirugii intymnej, gdzie jednym z najpopularniejszych zabiegów jest przywracanie błony dziewiczej (przedtem to był zabieg modny jedynie w Japonii) (przytczek nr 2.)
Ja nigdzie nie pisałem , że tylko dziewice sa porządne. Gdzie dowody?? Po co te prztyczki ? Nie sprowokujesz mnie do awantury a jeśli bardzo chcesz to na priv.
Do tych gabinetów zgłaszają się kobiety o bogatym zyciu erotycznym.
Nie preferujące w przeszłości stałych związków
Kobiety wstydzące się swojej przeszłości seksualnej
Kobiety , które chciały by cofnąć czas
Zamiast rzucać we mnie prztyczki jakieś zapytaj specjalisty czy źle pisze.
NiobeXXX napisał/a:Dussia napisał/a:Remi napisał/a:Dziewictwo nie warto zachować do ślubu, za to warto mieć doświadczenia, by po ślubie lat kilka nie szukać i nie myśleć jak to by było z innymi.
Jak najbardziej podzielam zdanie. Nie warto czekać do ślubu, bo można sie zawieść po ślubie. Przecież w seksie też trzeba się dopasować- a jak po ślubie okaże się że jednak to nie jest to wtedy jest tragedia.....
Tragedia zdarza sie często, nawet gdy nie jest sie dziewicą/prawiczkiem to pierwszy seks z nowym partnerem moze nie być rewelacją ale wiadomo, że technike zawsze można dopasowac, tyle, ze po ślubie ta "tragedia" moze być silniej odczuwana- tyle czekania, wyobrażania sobie "jak to będzie", wyrzeczenia ( zakałdam, ze czują pociag seksulany do siebie ale sie opierają) a tu klapa i frustracja gotowa.
Poza tym po co czekać? Ja za bardzo w tym sensu nie widze i nikt chyba biorący udział w tej dyskusji poza agrumentami czysto ideologicznymi nie podał konkretnego.
argumenty naukowe:
- mit dopasowania w łóżku. Z tym mają problem pary , które tak na prawdę wcale się nie znają bo typ charakteru= poziom libido. Tego się nie da oszukać. Dla przykładu: najwyższe libido mają osoby z ADHD i cholerycy.
- zbyt wczesna , tak samo jak zbyt późna inicjacja seksualna może powodować zaburzenia (seksualne , bądź osobowości)
- zbyt pochopne rozpoczynanie współżycia będąc w związku może być przyczyną samotnego macierzyństwa.
- zbyt szybkie podjęcie współżycia z nowo poznanym partnerem jest często powodem dyskomfortu psychicznego. Chodzi o kobiety , które czują się wykorzystane i porzucone przez byłych partnerów.
Źródła podaje na priv bo linków nie wolno wrzucać
Remi napisał/a:Dziewictwo nie warto zachować do ślubu, za to warto mieć doświadczenia, by po ślubie lat kilka nie szukać i nie myśleć jak to by było z innymi.
Nie każdy myśli "jak to by było z innym/ą". Powstrzymam się od pisania od czego to zależy bo znowu się dowiem ,ze tanią psychologię rozsiewam.
A z cnota nie koniecznie musi chodzić o ślub....no każdy ten ślub chce brać. Bardziej chodzi po jakim czasie w związku dochodzi do współżycia. Granica psychologiczna gwarantująca spadek prawdopodobieństwa rozpadu związku to 4-6 lat. Dlaczego tyle , to na priv.
Dussia napisał/a:Remi napisał/a:Dziewictwo nie warto zachować do ślubu, za to warto mieć doświadczenia, by po ślubie lat kilka nie szukać i nie myśleć jak to by było z innymi.
Jak najbardziej podzielam zdanie. Nie warto czekać do ślubu, bo można sie zawieść po ślubie. Przecież w seksie też trzeba się dopasować- a jak po ślubie okaże się że jednak to nie jest to wtedy jest tragedia.....
Jak sobie bierzesz za męża flegmatyka , to się nie dziw ,że później wibratorem musisz sobie pomagać.