Martucha, Izulka -brawo. Maluszki -witamy :-)
Minia super ze aktualizujesz listę :-)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mamusie listopadowo - grudniowe 2015 :)
Strony Poprzednia 1 … 33 34 35 36 37 … 46 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Martucha, Izulka -brawo. Maluszki -witamy :-)
Minia super ze aktualizujesz listę :-)
Aktualizując listę widac która z nas jest na jakim etapie ![]()
I pomyśleć, że listopadówki za miesiąc będą już wprawionymi mamusiami a my grudniówki będziemy odliczać czas do rozwiązania ![]()
Jak się czują świeżo upieczone mamusie?? Jak Wasze maluszki? Jak pierwsze chwile w domu??
A Wy ciężąróweczki? Jak się czujecie??
Ja to strasznie słaba jestem.. pocę się okropnie.. męczę się szybko ![]()
Torby spakowane?? Ja jeszcze w rozsypce jestem..
Izulka gratulacje!
U nas w ciagu dnia jest całkiem ok, za to w nocy sie zaczyna
ale zdarza się że mała prześpi 5 h
Poki co o wszytko sie martwię, jak płacze, jak temperatura sie zmienia etc.
Ale z czasem mam nadzieje będzie troszkę lepiej.
Całuje dziewczyny!
Minia ja też w rozsypce jeszcze. Nic nie przygotowane. Torba niespakowana. Nawet produktów do niej brak. Ale muszę powiedzieć, że zaczynam czuc lekką presję czasu dlatego na poważnie biorę sie do roboty.
Izulka gratulacje. ! Ale maluszek z tej twojej córeczki
ucałuj ją od nas ![]()
Hej dziewczyny. No my mamy jeszcze tydzień do terminu.
Tosik ogólnie czuję się ok. A wizytę teraz mam aż 19. Jedynie ktg w piątek aż.
Ale po cichutku mam nadzieję ze coś się rozwinie; )
Hej dziewczyny:-) my juz dzisiaj do domku:-)
Madzikson trzymam kciuki:-)
hej mamusie i ciężarówki ![]()
gratulki dla mamuś, które już mają pociechy przy sobie ![]()
moje samopoczucie jest co raz gorsze
ostatnio mam nerwy na wszystko i wszystkich
jak tak czytam jak Wy już do domku wychodzicie i myślę sobie że to wszystko jeszcze przede mną to mi się płakać chce
a ten czas się tak wlecze, że zgroza ![]()
mam manię przestawiania mebli
i właśnie od jakiegoś czasu mam na takie przestawianie ochotę, ale sama niestety nie mogę ![]()
witam ![]()
martucha11 super ze juz do domku (zazdroszczę) .... mamusie poproszę fotkę waszych pociech
LeeBee nie jesteś sama ja też nie mam spakowanej torby chociaż co nie co już mam... dzisiaj poprałam ciuszki jutro poprasuje...
Teraz widzę co mam i stwierdziłam ze nic już nie kupuje jedynie to łóżeczko z pościelą .... widziałam promocje 300 całe z wyposażeniem (dlatego ze z wystawki ale co tam upiorę i brodzie git)
Bwini ja też mam nerwa i do tego aż mnie czasami na płacz zbiera
...
A co tam dziewczyny u Was ??
hej. ja powoli dochodze do siebie. malutka jak na razie grzeczna (odpukac) jest ok. szwy juz mniej bola bo wczoraj tragedia! jakby mialo mnie rozerwac normalnie.. ale jest coraz lepiej ![]()
dziś odebrałam wynik z GBS i jest ujemny
tak że przynajmniej jedna pocieszająca wiadomość ![]()
Hej dziewczyny jestem tu nowa:) dopiero teraz zobaczyłam forum:) przeczytałam wszystkie witam was i gratuluję wszystkim ja mam planowane na grudzień między 18- 24 lekarz dokładnie nie powiedzial. Wszystkich serdecznie witam
Zapomniałam napisać ze be
Będzie synek Igor
Hej martusia.
Oj dziewczyny zaczynam wam zazdrościć że już po jesteście. U mnie cisza choć do terminu 5 dni.
Witaj martusia
Madżikson i Ty się doczekasz, współczuję Ci, bo wiem, że to czekanie jest najgorsze.
Bwini to super że masz dobry wynik GBS. Tobie się wlecze czas a mnie zleciało nie wiem kiedy, nie liczyłam, że wyrobię się w terminie i do tej pory jestem w szoku, że jestem już po porodzie.
My po kontroli z synkiem. Tymek nadal ma żółtaczkę ale jest już ciut lepiej, zaczyna przybierać na wadze.
Mam pytanie do mam po porodzie. Jak u Was z krwawieniem po porodzie? U mnie ustało całkowicie w 6 dobie po porodzie i się trochę martwię, bo czytam w necie, że to nie jest normalne
Witaj martusia
Cześć wszystkim rozpakowanym i w dwupaku. Czytam cały czas ale pisać trochę nie mam kiedy.
U na całkiem dobrze. Wczoraj byłam z Olegim w przychodni zapisać go i od razu zaliczyliśmy kontrol. Już przybiera na wadze i zoltaczka mu zeszła więc jestem zadowolona.
Olivier na razie jakoś akceptuje braciszka i mam nadzieję że nie będzie tak zle.
Co do połogu to jestem teraz w 8 dobie po porodzievi przez dzień nie miałam żadnych krwawień, plamien itp ale potem się znowu pojawiły. Przyznam jednak ze polug po drugim porodzie znacznie mniej daje mi się we znaki niż po pierwszym. Wcześniej to było ponad 6 tyg męki. Teraz wszystko jest szybciej. Chociaż pierwsze 4 dni po przy karmieniu to z bólu brzucha aż się skręcałam. Położna jednak mi powiedziała że to akurat normalne. Ze po drugim porodzie połóg może trwać dużo krócej ale i boli bardziej bo macica jest już bardziej wycwiczona i wszystko sprawniej przebiega.
Oleg ciągle wisi na piersi. Może już nieco się przestawia. Zaczyna troszke dłużej spać i dłużej i więcej jeść. Więc istnieje nadzieja ze niedługo jakiś schemat wypracujemy.
W niedzielę moja mama wraca do domu na 2 dni a potem wraca do nas i do końca listopada zostanie. Będzie to dla nas próba sił i organizacji. W sumie ciakawa jestem jak sobie poradzę z dwójką maluchów sama :-D póki co korzystam jak mogę z pomocy. Przynajmniej troszkę odpoczne.
Madzikson te czekanie w ostatnich dniach to najgorsze...
Barbie ja krwawie raz mniej raz wiecej..
A szwy mnie ciagna strasznie.
Dzisiaj bylismy zarejstrowac mala i urlop macierzynski zalatwic, w poniedzialek pojde zapisac mala do przychodni i chyba juz bedzie czas zeby zdjac szwy. A nie zalatwialam jeszcze poloznej. Mam nadzieje ze to sie uda jakos od razu zalatwic.
A no i z pokarmem mam problem. Karmie modyfikowanym. Dostawiam do piersi ale juz mnie bola strasznie sutki, odciagam laktatorem ale wychodzi tylko jakoes 5ml. Wiec walczymy o ten pokarm. Zobaczymy jak to bedzie
Martucha sutki i mnie bolą. Choć teraz już mniej. Z Olivierem było dużo gorzej.
Snaruj po karmieniu takim żelem purelan 100 od Medela. I nakładki na sutki też z medeli mogę Ci polecić. Mi pomogło choć łatwo nie było. Krew się lała na początku i płakałam prawie z bólu ale wygraliśmy
Caro od wczoraj mam nawal pokarmu ale sie okazalo ze mala juz niechce go jesc. Piersi bola strasznie. Odciagam co jakis czas zeby ulzylo ale i tak slabo to pomaga:'(
Hej dziewczyny ![]()
U mnie tragedia mam dwa zewnętrzne hemoroidy boże chodzić nie mogę leżeć tez a siedzieć tym bardziej .... co mam zrobić ??
czopki nie pomagają maść tez .... dzisiaj chyba podjadę do apteki i kupię inne ... wyć się chce
martucha11 kurcze masz problem z tym pokarmem .... może jeszcze mała załapie cyca..
Caro jak sobie radzisz bez mamy ?? pewnie jest ok
Dziewczyny poradźcie cis na te hemoroidy proszę ![]()
Dziewczyny a gdzie zdjęcia pociech ???
ładnie proszę ![]()
Prosze tosik. https://m.facebook.com/home.php
Niestety na hemoroidy nie wiem co..
Cos sie zle wkleilo. Zaraz poprawie https://m.facebook.com/photo.php?fbid=9 … ;source=48
Hej dziewczyny.
Tosik może poradz się lekarza swojego. Ja nigdy nie miałam takiego problemu więc nie jestem w stanie Ci pomóc
A ja od wczoraj przyjaźnie się ze skurczami
Byliśmy wieczorem w szpitalu bo martwilam się ze Jasio mało się ruszaj cały dzień. Podlaczyli ktg. Serduszko pracuje jak trzeba i widocznie młody miał lenia wczoraj
Ale przy okazji wyszły dość spore skurcze. Niestety reszta jest nie przygotowana jeszcze i dalej czekamy ![]()
Madżikson trzymam kciuki może powoli się zaczyna ![]()
Na hemoroidy bez recepty to chyba posterisan tylko wart uwagi. A jeżeli jest na prawdę zle to lekarz może coś poradzi ale nie wiem bo w ciąży i potem przy karmieniu wiele nie można. Są jeszcze takie tabletki cyklo3 coś tam. Nie pamiętam nazwy. Przy karmieniu brałam to tak też chyba można.
U mnie ok. Dziś jest mąż a jutro będę sama z obydwoma maluchami. Zobaczymy :-)
Martucha to mala jadła i przestała? Hmm może nie odpowiada jej że tak leci ci teraz mleczko bo się krztusi? Spróbuj po lekkim odciagnieciu ja przystawic. Albo może coś jesz specyficznego co smak mleka trochę zmienia?. Ja też miałam przez 2 dni problem bo mały nie chciał złapać piersi. Ale jakoś poszło. Teraz wcina jak szalony.
Martucha jeżeli chcesz karmić piersią to nie powinnaś dokarmiać butelką bo to z reguły zwiastuje koniec. Na nawał polecam liście bialej kapusty. Powaznie. Mnie one ratowały gdy miałam wrażenie, że piersi mi eksplodują. Trzeba rozbić, schłodzić i okładac nimi piersi. Faktycznie działa. A co do zdjęcia to nie wiem czy to specjalnie czy niechcący, ale mnie się jakiś tyłek otwiera
Co do laktatora to ja ci powiem, że ja miałam bardzo dużo pokarmu a mimo to laktatorem często nie umiałam ściągnąć nic. Laktator nie dziecko i często mama ma jakąś taką psychiczną blokadę. Później opanowałam ręczne ściąganie.
Tosik biedna kurcze nie pomogę na hemoroidy.
Madzikson pewnie lada moment pojdzie :-)
Po kapuste moj juz poszedl :-)
Mi normalnie pod poprawionym linkiem otwiera. Nie wiem czemu Wam wyskakuje co innego..
Madzikson jak tam ??
Jutro mnie odwiedzi polozna, wkoncu pozbede sie szwow. Ciagna jak cholera.
I niestety od dzisiaj zaczelam przyjmowac tabletki na wysuszenie pokarmu
Mala niestety go nie chce przyjmowac.
Oj martucha przykro mi że mala nie chce ssac. U nas na szczęście jakoś idzie karmienie.
Szwy mam same rozpuszczalne. Dziś sami jesteśmy w domu. Ja i 2 lobuzy. Myślałam że będzie gorzej. Największy problem to wyskoczyć po zakupy.... Muszę spróbować i zobaczymy jak to będzie. Nie byłam jeszcze na spacerze z Olegiem. Tak się czaje...
Caro podziwiam. Musisz byc zorganizowana.
Moja mala to dzis siostra wziela na krotki spacer jakies 15-20 min. I od 14 spi. :-)
hej dziewczyny ale cisza tu u nas
powoli wracam do żywych kupiłam maść i 5 czopków koszt masakra 47 zł ale ważne se pomagają. .... Dzisiaj pakuje torbę do szpitala a co tam mam nadzieje ze porodu nie wywoła
Martucha11 szkoda ze mała nie chce cycusia
ale ważne żeby rosła
Caro super ze się organizujesz sama fajnie mieć kogoś do pomocy ale też musisz wiedzieć jak to jest samej sobie radzić .... pamiętam swoje wybiory z dzieciaczkami do sklepu ciekawie czasami było
mamusie zdjęć nie ma
Martucha u mnie też coś dziwnego się otwiera
grudniówki co u Was ??
mamusie jak pierwsze dni w domku ??
Madżikson może Ty juz po ?? ![]()
Hej tosik. Dobrze ze coś pomogło Ci.
Ja niestety nadal w dwupaku i podobno jeszcze pochodzę a jutro termin. Po wczorajszej wizycie normalnie dola zlapalam.
Kolejna noc nie spana. Jestem zmęczona i fizycznie i psychicznie ![]()
hej dziewczyny ![]()
Tosik cisza na forum bo te co urodziły czasu nie mają pisać
a te co czekają szykują wyprawki ![]()
też wczoraj miałam wizytę i u mnie wszystko w porządku
żadnych badań już nie mam tylko wizyty co tydzień
tak że jeszcze dwie wizyty i będę znała termin cesarki
lekarz powiedział że cesarki ustalają na 39 tydzień bo podobno wtedy jest najlepszy czas tak że skoro termin mam na 15 grudnia to cesarkę zrobią prawdopodobnie 7 lub 8 grudnia
fajnie bo mój syn dostanie brata na urodziny, bo sam się urodził 7 grudnia ![]()
co do wyprawki to pampersy już kupiłam choć u nas w szpitalu nie trzeba mieć swoich bo sami dają, chusteczki nawilżane też kupiłam, pieluchy tetrowe, podkłady poporodowe ale jeszcze kilka rzeczy muszę kupić ![]()
Madżikson współczuję Ci takiego czekania bo sama chciałabym żeby już był 6 grudnia i mój czas
ale głowa do góry cycki do przodu jak to mówi moje chłopie
ja przy poprzednich porodach tak się bałam ze chciałam żeby się odwlekły jak najdalej w przyszłość więc mi się tak nie dłuzyło ![]()
Ja dziś miałam wizytę. Wszystko bez zmian. Oddalam wymaz do badania gbs i mam nadzieje, że tym razem wyjdzie negatywny. No ale dwa tygodnie muszę czekać na wynik. Nadal musze brać nospe i tardyferon no i aplikować sobie luteine ( co mnie wkurza).
Wyprawkę po mału kupue. Dziś np. kupilam pampersy. Miałam kupować na allegro ale stwierdziłam, że sensu nie ma. Musze kupić jeszcze te gigapodpaski i pieluchy tetrowe.
Kupilam za to poduszkę antywstrząsową do wózka z LaMilou i kocyk bambusowy z LullaLove a raczej otulacz,w który będę zawijać małą bo rożków nie lubie.
Dziś dla syna przyjeżdża łóżko. Właśnie oczekuje kuriera. Ale trochę jestem zła bo na materac trzeba czekać. Niby sprzedawca z zamówienia go wycofał, ale póki co nie chce mi tego potwierdzić mailowo, więc mam związane ręce.
Bwini ja się nie boję porodu. Ja boję się przenoszenia
. A właściwie to że będą jakieś komplikacje z Jasiem. W czwartek będę rozmawiać z lekarzem i powiem o swoich obawach.
Ja właśnie po wizycie położnej
ale fajnie było usłyszeć bicie serduszka .... Dziewczyny u mnie jak na razie położenie poprzeczne i dość wysoko bo serduszko na wysokości pępka
Jutro wizyta u lekarza Dzisiaj jest 34 tyg i 4 dni jeszcze niby ma czas
Mi już tylko brakuje pampersów i chusteczek nawilżonych czekam na promocję a i łóżeczka ale to w grudniu po 15-nastym kupimy.
Madzikson w sumie jutro termin wiem że juz byś chciała ale spokojnie ![]()
Bwini kurcze to juz na dniach mozna powiedzieć fajnie a dzidzia jakie ma ułożenie ?? i przypomnij mi dlaczego cesarka bo zapomniałam (przepraszam)
Leebee widzę pełną gotowość juz prawie ![]()
Tosik u mnie położenie główką w dół
a cesarka przez połamanie miednicy przed kilkoma laty ![]()
Madżikson właśnie dlatego że się nie boisz porodu Ci się wlecze
a że chciałabyś już być po to tym bardziej
nie martw się i nie nakręcaj na zapas bo zobaczysz wszystko będzie w porządku
ja pierwsze dziecko przenosiłam 2 tygodnie i urodził się zdrowy
będzie dobrze ![]()
jeszcze w ten czwartek mam wywiadówkę w szkole u syna (strach pomyśleć jakie oceny zobaczę
) i pewno w przyszłym tygodniu u córki (tam już dużo lepiej
)
Cześć Dziewczyny :-) Nie pisałam ale czytałam.Mamusie czekamy na zdjęcia pociech.Może powiecie jak porody przebiegaly ...czy nie chcecie nas straszyć ;-)
Teraz kolejna będzie Madzikson i Bwini 81(już grudnioweczka) A my mamy we trzy termin przed swietami-ciekawe jak to u nas pójdzie. Miesiąc został -z jednej strony mi się dluzy,a za chwilę mi się wydaje ze to już tuz-tuz :-P.
Torbą jeszcze nie spakowana, ale składniki już sa-u nas dobrze bo tylko to co dla siebie biorę i do dziecka na wyjście,a w szpitalu dają swoje podklady ,pieluszki ,ubranka.
Przywiozlam już lozeczko od Siostry ale się wstrzymuje z rozkladaniem, taki mały pokój się zrobi.
Leebe ciekawe czy Pawelek będzie chciał spać w swoim łóżku, może akurat poczuje się "dorosły" i Mu się spodoba.
Tosik ja też w tej ciąży mam hemoroidy, kupiłam posterisan (4 dychy-wrr) ale właściwie nie używam bo mi nie dokuczaja -na szczęście.
Lilijeczka u mnie porod w miare. Bolalo bo bolalo. Musialo. Ale nastawialam sie ze bedzie gorzej. 1 faza 7.5h druga 53min. Tak mam w ksiazeczce bo sama to nie pamietam. U nas nie bylo znieczulenia wiec jedyne co dostalam to paracetamol ktory wyciszyl skurcze na pare godzin. A jak sie zaczely parte to myslalam ze umre z bolu ale poszlo szybko. Na koncowce dostalam oxy zeby skurcze byly czestsze bo inaczej bym rodzila 3 godz dluzej.
Ogolnie nie bylo tragedii. Dacie rade dziewczyny :-) a i dobrze byc z kims. Sama za nic w swiecie bym nie urodzila.
Hej.
Ja na moment, bo nie mam swojego kompa. Wróciłam od gina.. Miałam ktg-wszystko w porządku. Młody waży juz 3 kg
I na dzień dzisiejszy cesarka, bo młody znowu dupką do dołu
NHie spodziewałam się tego... i bardzo się boję
![]()
Całuję Was, ściskam świeże mamuśki i dzieciaczki i trzymam kciuki za ciężarówki!!
U mnie poród po oxso pierwsza faza 3,5 godziny a druga faza 10 min :-D także kobieta błyskawica :-P na 30 min weszłam do wanny i jak wychodziłam to już położna krzyczała żeby fotel rozkładać bo ja już urodze. Mam 2 szwy rozpuszczalne. Tego samego dnia normalnie chodziłam. Na poporodowej śmiały się pielęgniarki ze ze mnie taki szczygielek co przyszedł po dziecko bo jak poloznica to się nie zachowuje
minia to Ci Hubert psikusa zrobił. No ale może jeszcze się przekręci. No a jak nie to będzie co ma być. Na to wpływu nie masz.
Lilijeczka myślę, że Pawłowi łóżko się spodoba. On mi ładnie śpi. Wieczorem sam zasypia, a w nocy nie wstaje. Czasem się kręci, ale to łóżko ma barierkę także myślę, że nie wyleci. To masz fajnie w szpitalu, że dają wszystko. W szpitalu, w którym rodziłam też tak było, a teraz muszę mieć wszystko swoje także waliza ze mną pojedzie jak nic.
Dla mnie ten miesiąc to strasznie krótko się wydaje, pewnie dlatego, że boję się porodu.
martucha a miałaś bóle krzyżowe czy z brzucha? Ja miałam tylko krzyżowe i to pod koniec pierwszej fazy było straszne.
Madżikson nie stresuj się. Wszystko będzie dobrze.
Ja byłam dziś z Pawłem na szczepieniu. Dobrze, że to już ostatnie to tyle stresu co one mnie kosztują to masakra. Niczego się nie boję bardziej niż poważnych powikłań. Już miałam schizę, bo zaczął płakać przez sen i jakiś mi się zimny wydał. Wzięłam termometr, a ten pokazuje 33,5 stopnia. Już na pogotowie chciałam dzwonić, ale zorientowałam się, że termometr był przestawiony na mierzenie temperatury pomieszczenia. ![]()
Witajcie
Tak czytam Was grudnióweczki i sobie myślę, że niedawno ja byłam na takim etapie pakowania torby, kupowania brakujących rzeczy do wyprawki i wydawało mi się, że do mojego porodu jeszcze wieki. Tymczasem mój synek ma już 2 tygodnie! Wam też tak szybko zleci, zwłaszcza, że za niedługo wpadniemy w wir przygotowań świątecznych.
Co do porodu to był mój trzeci poród i zarazem najkrótszy i najbardziej bolesny. Zaczęło się od sączenia się w wód 10 dni przed terminem. Przez to musiałam dostać antybiotyk przed porodem. Po podaniu oksytocyny nic się nie działo przez jakieś 3 godziny, potem pojawiły się bardzo bolesne skurcze ale krótkie, które zaczęły rozwierać szyjkę macicy. Przez większość porodu myślałam, że skończy się cc, bo najpierw był problem z szyjką, która była gruba, nieskrócona a potem okazało się, że główka dziecka jest za wysoko aby mogło się urodzić, ale na szczęście miałam super położne, które kontrolowały wszystko na każdym etapie. Robiły masaż szyjki, pokazywały co robić aby zepchnąć główkę niżej, podały mi gaz, który u mnie niestety nie zadziałał. Ogólnie myślę, ze poszło sprawnie. Mam wpisane, ze poród trwał I faza 5 godzin, druga 10 minut ale tak naprawdę bolało mnie od 15tej a urodziłam o 17.25. Nie miałam ani jednego szwu, nie pękłam i nie byłam nacinana więc uważam się za szczęściarę. No i nie miałam tym razem bóli krzyżowych. Po porodzie byłam pełna energii, wzięłam prysznic, umyłam głowę i nie mogłam usnąć. Dopiero wczoraj tak naprawdę odczułam zmęczenie pierwszy raz
cisza ......
Ja jestem po wizycie ale dopiero za tydzień mam usg. ogólnie dzisiaj do dup... się czuje a jeszcze wieczornica mnie czeka u córki na 18
a co tam u was ??
jak dzieciaczki ??
Madżikson co u ciebie jak tam Jaś? ?
Cześć dziewczyny!!
Minia to duży już Synek-mi we wtorek lekarz przeliczy ile Mała waży. Jutro idę na badanie krwi i moczu,no i mam do odebrania gbs.
Leebe to dobrze masz jak Pawelek sam
zasypia.Ja jeszcze przy Martynie muszę siedzieć,no i w nocy raz albo dwa razy mleko woła(dostaje takie krowie). A kladziesz jeszcze Małego na drzemkę?
Mamuski to ładnie Wam porody poszły. Caro,Barbie rzeczywiście błyskawice. Żebym ja też do takich należała. Wogóle sobie siebie nie wyobrażam na porodowce B-) -dla mnie to całkiem nowość. Choć jako tak nie schizuje ze strachu i jestem pozytywnie nastawiona...a i tak mam jakieś przeczucie ze cesarka się skończy ;-)
A
A Izulka i Anna.paris jak miaalyscie cc to całkowite znieczulenie czy bylyscie świadome?
Ja przy Martynce miałam zupełny odlot-Mała zobaczyłam dopiero na sali poporodowej. Chyba dlatego mi tak zrobili bo chcieli już ciąć a ja czułam ból, a ze zagrożenie to nie mogli czekać tylko szybko działać. I niemilo wspominam ten stan nieswiadomosci -brr jakbym już miała nie wrócić
Lilijeczka tak kładę jeszcze Pawła na jedną drzemkę w ciągu dnia. No i od kilku dni też zasypia w łóżeczku tylko w dzień musze przy nim siedzieć (wcześniej usypialam na rekach).
A u ciebie Martynka jeszcze śpi w dzień?
Ja usg mam dopiero za 2 tygodnie. Ostatnio jakaś strasznie senna jestem. W nocy śpię twardo i nawet jakoś sikać nie wstaję. Ale zmiany boków są straszne.
Ogarnęłam juz ciuszki dla małej. Dziś miałam prasowanie. Trochę tego bylo. No a jutro ruszamy znowu na Śląsk. Eh. Już tak mi się nie chce.... no ale trzeba
Mamusie jak tam wasze dzieciaczki? Chwalicie się nowym doświadczeniem ![]()
LeeBee mogę Ci piątkę przybić.. też dziś prasowałam.. poukładałam już w komodzie i nawet torbę spakowałam ![]()
Moja też jeszcze spi w dziem-godzine albo krócej. Wieczorami jak sama jestem to wyciszanie nam sprawniej idzie ,ale Mąż pracuje na trzy zmiany i Mała się rozregulowuje.
No no niezle jest teraz to zmienianie boków w nocy ;-) nie można się przeturlac tylko na lokciach podpierac. Ja też jeszcze się nie budze często na siku, ale wieczorem mrowienie w stopach mi doskwiera
Hej dziewczyny:) datę porodu mam na 21 grudnia więc mam nadzieję ze w święta mnie wypuszcza . Rodzic będę we Francji troszkę się stresuje bo nie umiem języka Ale o tyle jest pocieszające ze będę miała znieczulenie. Trochę zaczynam się już bać głupie sny ze sobie nie poradze. O tyle dobrze jest jednak ze będę miała osobny pokój to mój chłopak będzie mógł ze mną spać to trochę coś zrozumie ich Może... Torbę praktycznie mam spakowane jeszcze tylko troszkę dopakowac mam tego dużo bo tutaj wszystko trzeba mieć swoje . Pozdrawiam
Cześć wszystkim.
Właśnie siedzę i karmię Olega. Wczoraj zjadłam kabinowe smażone paluszki rybne. Całkiem zapomniałam że nie można a taką miałam ochotę. I czekam teraz na płacz a tu nic strasznego się nie dzieje.
Mamusie mam pewne odkrycie apteczne. Jeśli którejś maluch będzie potrzebował emolientow to polecam Latopic. Jest emulsja do smarowania i płyn do mycia albo żel już nie pamiętam. Polecam bo dobre i co też ważne TANIE. Za opakowanie 200 ml zapłaciłam 21 zl. W porównaniu z Olianami itp to prawie darmo. Firma polska. Pediatra mi saszetki kazała dawać do picia tej firmy Olivierowi. I zobaczyłam w aptece ze i kosmetyki mają. U nas działa póki co więc myślę że wart uwagi.
Byłam wczoraj na krótkim spacerze z obuma. Tak śmiesznie wyglądam z podwójnym wózkiem :-D
Witam ![]()
Lilijeczka, Leebee podziwiam Was dziewczyny. Jak Wy sobie dajecie radę z takimi maluchami będąc w 9 miesiącu ciąży? Ja w ostatnich tygodniach ciąży byłam tak obolała, zmęczona i ogólnie czułam się tak fatalnie, że zaraz po porodzie czułam się fizycznie lepiej niż przed. Teraz szybciutko wracam do formy, tracę na wadze ( co mnie cieszy niezmiernie). Dobrze, że ja się dobrze czuję i mam sporo siły, bo Mały ma niestety znowu antybiotyk na oczy, kolejny raz już ropieją. Jeśli tym razem nie pomoże dostaniemy skierowanie do okulisty, bo pediatra podejrzewa zatkane kanaliki łzowe. Pępek też mu się nie chce goić, pojawiła się ropa i jakby tego było mało to odparzyło mu pupkę i za cholerę nie umiem mu tego wygoić. Stosowałam już linomag zwykły i z cynkiem, sudocrem, myję mu pupę wodą z mydłem i nie stosuję chusteczek nawilżanych a mimo to nic nie pomaga. Może jakieś rady co z tym zrobić?
Caro zazdroszczę spaceru. Nam pediatra kazał poczekać na pogodę z mniejszym wiatrem. Mieszkam na terenie podgórskim i wieje u nas strasznie więc czekam aż się trochę uspokoi. Nie chcę nowych problemów u Tymka.
Udało mi się załatwić becikowe, ale dokumentów przy tym od groma
Barbie co do oczek to masujesz mu też? Nam pediatra kazał masować. A to wielkie masowanie przesuwać palcem wzdłuż dolnej powieki od zewnętrznego do wewnętrznego kącika oka. Jak najczęściej.
Co do odparzeń to może pampersy musisz zmienić. Wietrz dupkę jak najczęściej. U nas sprawdzał się Bephanten maść, a teraz jak coś wiwcej wyskoczy to Alantan maść (ale ne wiem czy on tez może być stosowany u takich maluszków). Może wykąpać w krochmalu?
A z pępkiem coś robiłaś?
Caro a na co dajesz ten Latopic do picia? Pierwsze słyszę.
Latopic na uczulenia pokarmowe i na AZS można stosować ten do picia. Nawet przy podejrzeniu tylko. Na buzi ciągle miał delikatne uczulenie. Na cytrusy chyba i delikatne na nabiał. Kazała dawać pomocniczo żeby organizm się wzmocnił. Pomaga.
Emulsja też jest super.
Na Odparzenia to u każdego dziecka co innego powoduje i co innego pomaga. U nas króluje bepanthen maść, tormentiol albo zasypka. Nie myk w mydle bo wysusza i podraznia skórę. Sama woda albo z bardzo delikatnym emolientem sle też może nie pomóc.
Co do oczek to właśnie masaż czasem pomaga. Ale w razie czego sama upomnij się o skierowanie do okulisty. Im wcześniej tym lepiej bo różne terminy oczekiwania są. Czasem kilka miesięcy i wtedy pozostaje wizyta prywatna.
Hej dziewczyny. Ja w szpitalu od wczoraj. Na wizycie brzydki zapis ktg wyszedł i zostałam. Narazie nic się nie dzieje. Monitoruje tętno. Pewnie w następnym tygodniu czeka mnie oxy. I z dzisiejszego usg Jasio waży 4 kg.
Madżikson! Trzymaj się dzielnie w tym szpitalu! Jasiu spory chłopak!
Jak masz możliwość to informuj nas na bieżąco co u Ciebie ![]()
Grudniówki.. jak Wasza waga? Ile na plusie?
Babeczki tak Was czytam i czekam na te wasze porody, gratuluję mamom rozpakowanym i nierozpakowanym ![]()
Sama stresuję się wszystkim, ale jak Was czytam to mi trochę lepiej na sercu, że dajecie sobie radę i czujecie się dobrze, nie załamujecie się nieprzespanymi nocami. Trzymam za Was kciuki babeczki ![]()
barbie tez polecam krochmal.. nam tak polozna tlumaczyla.. mozesz sprobowac moze wam pomoze kapiel w krochmalu ![]()
ja tez was podczytuje, i tak sie zastanawiam czy jak zapowiada sie ze dziecko urodzi sie duze np 4kg i wiecej czy wtedy wykonuja cesarke? czy kaza rodzic sn?
Podpowiadam co na odparzenia pomogło u nas.
W dzień chusteczki normalnie używam pampers sensitive i mąka ( skrobia ) ziemniaczana, po kąpieli smaruje dużą ilością Oliwiki z Ziajki rano bez śladu. Wpadłam na tą oliwke ponieważ koleżanka była poparzona i musiała natluszczac spróbowałam i działa.
Strony Poprzednia 1 … 33 34 35 36 37 … 46 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mamusie listopadowo - grudniowe 2015 :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024