GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 300 ]

1

Temat: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Zakladam ten watek z mysla o tych wszystkich (zarowno dziewczynach, zonach jak i chlopakach i mezach), ktorzy przechodza ciche dni w zwiazkach i nie potrafia sobie z tym poradzic, ktorzy potrzebuja wsparcia i rad innych...

Wiec jesli chcecie sie wygadac - ZAPRASZAMY!!! big_smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

no temat idealny dla mnie...juz 3 dzień z tych cichych...brak kontaktu...powiedzial ze moge pisac do niego ale żebym nie oczekiwała odpowiedzi...na początku postanowiłam sobie że tez bede milczała ale nie umiem...rano pisze smsa na dzien dobry a przed snem chociaz dobranoc...czasem ta cisza zabiera wszystko...szczerze to odzywam sie do niego bo sie boje...boje sie ze zrobi cos głupiego...teraz powinnam byc przy nim...niestety jest to niemozliwe....chociaz tymi słowami go wspieram...moze poczuc ze jestem, ze jestem jego wsparciem...wiem ja tez teraz tego potrzebuje...moze żle robie, nie wiem...nic nie wiem...za duzo mysli w mojej głowie

3

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Chyba każdy miewa ciche dni, więc na pewno wsparcie się przyda. Dlatego ten wątek będzie pewnie jak Jekyll i Hyde - od smutku po wielką radość. Szczególnie tej radości wszystkim życzę. Jak będzie trzeba to się do wspierania dołączę. smile

4

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

no to ja poprosze o wsparcie...

5

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Kumo, a co poszlo?? Ostre spiecie? Czesto sie klocicie? Chyba jeszcze sie nie uodpornilas... Ale powiedz sobie: nie, nie bede sie do Ciebie odzywac pierwsza, nie zasluzylam sobie na takie traktowanie, jesli mnie naprawde kochasz, pierwszy wyciagniesz reke... To pomaga... Zobaczysz, ze jesli on zauwazy, ze milczysz, zacznie sie zastanawiac, co jest grane... I nie przelam sie - wiem, jakie to jest trudne, bo ostatnio tez to przechodzilam, ale uwierz mi - warto!! Wiec od dzis zacisniej mocno zeby i czekaj na jego reakcje.

6

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

oj warto warto:)

7

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Kumo! Jak dobrze Cię widzieć aktywną(nie wiem czy mnie kojarzysz wink ale bardzo mi pomogłaś więc może i ja się będę mogła zrewanżować). Odezwij się czym prędzej... Pamiętam że chyba od długiego czasu masz ze swoim problemy... Coś poradzimy tu wszyscy obecni smile

8

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

zui:) pewnie ze pamietam:) dziekuje ze jestescie:)
moze warto poczekac az sam wyciagnie reke ale on tez tak moze myslec...w sumie to za bardzo pozwoliłam mu na wiele, na ta swobode, na to cze nauczylam go tego ze zawsze czekam i wybaczam...ale tym razem podwinal ogon i zamilkł...i to boli najbardziej a za kilka dni miał byc juz ze mna...po tylu miesiacach czekania, przezywania...i znowu sie wycofał...a mowil ze jest juz pewny...:( 3 dzien bez niego...bez jakiegokolwiek kontaktu...nie chce go wymazywac ze swojego zycia...jako człowieka, nie umiem...bardzo go kocham i wiem ze po tylu latach to on jest moja wielka miloscia

9

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Kumo, a czy nie uważasz, że za długo ciągnie się ten Twój koszmar? Ja rozumiem, że kochasz ale chyba za wiele już wycierpiałaś przez niego. Jeśli on nie wie czego chce(twierdze to po tym że nie odzywa się), to chyba jego uczucia nie są tak silne jak Twoje. To facet powinien się starać o kobietę a nie kobieta o faceta. Pokazując mu, że bardzo Ci na nim zależy on może się wystraszyć. Wiem, że może łatwo mówić, ale musisz być silna. Nam możesz płakać ile tylko chcesz ale przed nim udawaj twardą. Powiedz raz to co myślisz i nie powtarzaj się. Za miast do niego, pisz tutaj. Niech on w końcu zrozumie, że Ty wiecznie walczyć nie będziesz.

10

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

ale juz tez tak postepowałam...tez zamikłam miesiac temu...powiedzialam ze mam dosc....wtedy on na kolanach błagał o wybaczenie...poprawiło sie... i znowu zawiódł...teraz on jest zraniony i ja...mnie zranił tym ze znowu ozukał i wycofał sie a ja ze powiedzialam wszystkim w jego rodzinie cala prawde, o tych kłamstwach...myslalam ze mnie to oczysci...niestety nie jest mi lepiej....

a co u Ciebie?

11

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

A on czym zraniony? Tym, że powiedziałaś całą prawdę? Prawda boli. A jemu pewnie wstyd przed rodziną, dla tego teraz nie chce przyjechać. A rodzina poszła za Tobą? Znając życie, za raz jak powiedziałaś wszystko,  to było wielkie oburzenie ale nie długo pewnie przyznają Ci rację i nie będziesz sama w tym wszystkim (zwłaszcza fizycznie i psychicznie na żywo). On pewnie teraz czuje się jak zbity pies, a Ty nie powinnaś wyciągać pierwsza ręki. O NIE! To on zostawił Cie tu samą pod pretekstem, że musi przemyśleć. Tak nie robi osoba, która mówi że kocha.

U mnie wszystko w porządku. Dziękuję, że pytasz. Może będzie to dość dziwne i zbyt szybkie (dziś wiem, że mówienie iż się kogoś kocha zbyt szybko jest zwykłym zauroczeniem a do tego jest płytkie <zwłaszcza w wykonaniu tamtego palanta...>, świat jest zakręcony.) ale poznałam bardzo fajnego faceta. Po moich przejściach jestem zarąbiście ostrożna. On wie o wszystkim. A poznałam go przez mojego dobrego kolegę. Szczerze mówiąc jestem szczęśliwa i to bardzo. Wiadomo, początki etc... Ale naprawdę czuję się dopiero teraz doceniana, szanowana. To ON się stara bardziej niż ja. I o to chodzi smile niech powalczy. Chciała bym, aby wszystkie kobietki które zostały zranione trafiły na takiego jak on: faceta, który potrafi docenić kobietę.

12

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...
kumo napisał/a:

ale juz tez tak postepowałam...tez zamikłam miesiac temu...powiedzialam ze mam dosc....wtedy on na kolanach błagał o wybaczenie...poprawiło sie...

Poprawilo sie wtedy, poprawi sie i tym razem!! Nie pisz do niego, nie dzwon, on zacznie sie zastanawiac, dlaczego Ty tak postepujesz... Ze skoro Ty sie nie odzywasz, moze Tobie przestalo zalezec... I wtedy zacznie sie bac, ze moze Cie stracic!! Ale teraz: obiecaj nam, ze nie bedziesz pierwsza sie do niego odzywac - to jest pierwszy krok do tego, aby bylo lepiej. Wiem, co mowie ;-)

13

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Dokładnie! Popieram EBę smile "nie bedziesz pierwsza sie do niego odzywac - to jest pierwszy krok do tego, aby bylo lepiej." Na facetów to działa! smile

14

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

no dobra...od tej chwili milknę...nie bede pisała...niestety przez te ostatnie 3 dni to robiłam...
a jego rodzina raczej zadowolona ze poznala prawde, mysla ze pozbyli sie mnie bo o to im chodzilo:(

15

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

my się Ciebie nie pozbędziemy smile

Człowiek popełnia błędy, ale jest tylko człowiekiem więc ma prawo. Niech on trochę też się wysili.

16

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

masz racje...jednak zaczynam watpic w ta jego miłość...chyba nie dorósł do tego wszystkiego...za duzo naraz ... szkoda tylko ze nie pomyslał o tym jak wszedl w nasze zycie...teraz krzywdzi tym moja coreczke

17

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Zależy ile lat ma Twoja Córeczka ale na pewno jest mądrą dziewczynką. Jest sporo facetów którzy są w stanie pokochać Was obie. Świat nie kończy się na jednym. Dorosły i odpowiedzialny mężczyzna, który mówi że kocha nie postępuje tak jak on. Nie ucieka się od problemu, tylko stara się go rozwiązać. On do rozwiązania nie dąży w ogóle.

Przemyśl kochana czy w ogóle jest sens jeszcze czekać na to aż się odezwie. Na pewno Ty nie rób pierwsza kroku w jego stronę!

18 Ostatnio edytowany przez kumo (2009-10-27 22:33:03)

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

eh...ja głupia czekam...ale zamilkłam...posłucham sie Was...moze macie racje

a mała już do szkoły zaczeła chodzic w tym roku...duza pannica...

19

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Nie czekaj - wiem, latwo sie tylko mowi, ale chwile slabosci nachodza mysli... Ale pamietaj - na pewno niejeden raz szlas do niego i to Ty pierwsza wyciagalas reke, choc w niczym nie zawinilas. Nie daj sie wiecej ponizac, bo na to nie zaslugujesz. Wystaw go na probe, prawdziwa milosc przezwyciezy wszystko, przezwyciezy niepowodzenia. Jesli on Cie naprawde kocha, zabraknie u Ciebie, wyciagnie pierwszy reke, aby Was ratowac... Jesli tego nie zrobi - nie warto dluzej zyc z takim czlowiekiem... W kazdym zwiazku wczesniej czy pozniej pojawiaja sie problemy, ktore trzeba WSPOLNIE pokonac... Jesli on nie bedzie tego potrafil... No coz... Narazie jednak poczekamy na jego rekacje...
I pamietaj - NIE PRZYCHODZ ZNOW DO NIEGO PIERWSZA!!! BADZ TWARDA!!! PORADZISZ SOBIE!!! WIERZYMY W CIEBIE!!! :-)

20

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

dobrze...nie wyciagne pierwsza reki....kłade sie spac...bede silna
dziekuje Wam....do jutra

21

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Kumo ja trzymam kciuki za Ciebie abyś silna była! Bo jesteś! I nadal trzymamy się tego, że dasz radę i nie odezwiesz się pierwsza smile

22

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

wstałam...nie jest lepiej...ale milcze...on też...boję się że to wszystko strace...brak mi juz słów...boli mnie serce:(

23

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Jesli do niego pierwsza pojdziesz, niczego nie naprawisz... Jak to kiedys napisal nasz dobry kolega Don Pedro, nie pros sie o milosc do niego... Nie badz "zebrakiem szczescia"... Jesli on Cie kocha, zrozumie i wczesniej czy pozniej przyjdzie... Jesli nie - nie naprawisz tego na sile... Wiem, co czujesz, wiem jak jest cholernie ciezko to przetrwac, ale tylko dzieki temu mozesz go zmienic... Ile czasu juz trwaja te "ciche dni"? Trzymaj sie mocno i nie ugnij sie!!

24 Ostatnio edytowany przez zui (2009-10-28 10:55:44)

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

EBa NIC DODAĆ NIC UJĄĆ! smile popieram Twoje słowa.

Kumo jesteś dzielną kobietą. Zacznij myśleć w końcu też o sobie i córeczce. Ile razy można wyciągać rękę? Jeśli faktycznie kocha, to odezwie się. Tak jak postępuje on, nie robi człowiek który kocha.

25

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

zaczął się 4 dzień milczenia...wiem to niewiele...macie racje...jak zależy mu to sam się odezwie...nie będę prosić...bo o miłość nie powinno się prosic...

26

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Dokładnie Kumo. I tych słów się trzymaj. Jak przyjdzie czas to w końcu zostanie wynagrodzone Ci to, że cierpiałaś tyle czasu. Cierpliwość popłaca.

27

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

dziekuje...dobrze że jesteś..że jestescie tutaj...jak bedzie mi żle to bede pisała do Was...narazie czekam...

28

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Jedną radę na ten moment jaką mogę Ci dać, to nie siedź nad telefonem i nie módl się do niego aż zadzwoni... Bo to najgorzej człowieka może dobić. Jak masz ochotę coś napisać, pisz tutaj smile od tego jest to forum. A tym czasem zajmij się czymś. Zrób coś dla siebie. Jeśli jesteś w domu to włącz głośniej muzykę (np z linków "facetów") i zrób generalny porządek, jeśli w pracy to zrób coś co ciągle odkładasz na później. Nie siedź na pewno nad telefonem.

29

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Najlepszym sposobem byloby oddac telefon tymczasowo przyjaciolce, kolezankce, siostrze... Wtedy by Cie nie korcilo, aby ciagle zagladac lub bron Boze pisac lub dzwonic!

30

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

własnie zrobil sobie opis na gg: rozstrzaskane o kamień.
i na forum na ktorym admnistrujemy dzisiaj napisal na ogóle: dziekuje....

ja milcze nadal....

31

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Kumo, on teraz chce wywołać w Tobie poczucie winy i chce w sumie na Tobie wymusić abyś pierwsza się odezwała bo zwykle Ty to robisz. Ale Ty jesteś silna! I nie odezwiesz się pierwsza o nie! I jeszcze coś doradzę Ci, że kiedy on się odezwie w końcu to Ty nie odpisuj mu od razu jeśli zrobi to smsem. Niech się wysili i zadzwoni. A na smsa odpisz mu po jakiś 15 minutach. Ciężkie to wszystko wiem, ale uwierz mi że działa. Nie zwracaj uwagi na jego opisy na gg. Tym czasowo skasuj jego numer, nie będzie Cię korciło. Na forum, nie zwracaj tez na niego uwagi. Ciężkie to wszystko cholernie- wiem. Ale jesteś silna. DASZ RADĘ!

32

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

wiem...spokojnie nie napiszę nic...to on ma sam sie odezwać...to ja przez ostatnie dni pisałam do niego smsy na które nie odpisywał...wie co czuję do niego, ze moze na mnie liczyć...ale to i tak sukces ze zaczyna cos robic...nie odzywanie sie działa:*

33

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

i będzie działać dalej smile zobaczysz jakie ma skutki. A mam pytanie, czy Wy rozmawiacie ze sobą w cztery oczy? Czy rozmowy odbywają się w beznadziejny sposób za pomocą smsów i rozmów na gg kiedy jest problem?

34

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

a może macie sposoby na faceta odpornego na rozmowy ??
gadanie go nudzi, nie można z nim poważnie pogadać o nurtujących mnie problemach np, chyba że jest już na tyle źle że się wszystko wali to dopiero wtedy rozmawia.

35

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...
zui napisał/a:

i będzie działać dalej smile zobaczysz jakie ma skutki. A mam pytanie, czy Wy rozmawiacie ze sobą w cztery oczy? Czy rozmowy odbywają się w beznadziejny sposób za pomocą smsów i rozmów na gg kiedy jest problem?

kochana teraz on jest w innym mieście wiec rozmawialiśmy ostatnio przez tel...ale bywał raz w tygodniu u mnie i wtedy gadaliśmy na zywo...teraz miał w ten weekend przepowadzic sie na stałe do mnie już...
jak sa problemy to staramy sie zawsze w cztery oczy lub bardzo długo przez telefon

36

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...
szirina napisał/a:

a może macie sposoby na faceta odpornego na rozmowy ??
gadanie go nudzi, nie można z nim poważnie pogadać o nurtujących mnie problemach np, chyba że jest już na tyle źle że się wszystko wali to dopiero wtedy rozmawia.

z nimi to tak jest że nie chętnie rozmawiaja o problemach, raczej staraja sie od nich uciekać...takie jest moje zdanie...nie lubia tez jak sie ich naciska, zmusza...ciezki gatunek

37

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...
kumo napisał/a:

kochana teraz on jest w innym mieście wiec rozmawialiśmy ostatnio przez tel...ale bywał raz w tygodniu u mnie i wtedy gadaliśmy na zywo...teraz miał w ten weekend przepowadzic sie na stałe do mnie już...
jak sa problemy to staramy sie zawsze w cztery oczy lub bardzo długo przez telefon

Ważne, że rozmawiacie głosem. Bo wiadomo że przez gg czy sms łatwiej powiedzieć. Także dobrze chociaż tyle ale i tak nie tłumaczy go to, że ma Cie teraz tak naprawdę gdzieś!

szirina napisał/a:

a może macie sposoby na faceta odpornego na rozmowy ??
gadanie go nudzi, nie można z nim poważnie pogadać o nurtujących mnie problemach np, chyba że jest już na tyle źle że się wszystko wali to dopiero wtedy rozmawia.

Szirina, na to nie ma rady. Ja byłam z takim jednym przez dwa i pół roku. Zapatrzona bez końca. Ale rozstałam się właśnie z tego względu, że nie rozmawiał ze mną. Kompletnie. Jak był problem, to po wkurzał się, zamykał się w sobie i tyle z tego było. W końcu zbuntowałam się, to była wielka rozpacz z jego strony i wielkie błaganie o wybaczenie bla bla bla. Na takich to chyba tylko ostre awantury działają. Ja przynajmniej tak miałam, tylko że ja tego dalej nie ciągnęłam już bo po prostu nie miałam siły.

Przepraszam, że odpisuję z takim opóźnieniem ale w połowie odpowiedzi musiałam coś załatwić sad

38 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-28 18:57:14)

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...
zui napisał/a:

A na smsa odpisz mu po jakiś 15 minutach. Ciężkie to wszystko wiem, ale uwierz mi że działa.

Zui, nie po 15 min, najlepiej nastepnego dnia!! Niech mu da do myslenia... A z gg najlepiej go wyrzuc, na tamto forum narazie nie wchodz, bo gdy bedziesz widziec te opisy, to szybciej zmiekniesz, a tego chyba nie chcesz??? smile


Szirina... Na rozmawianie nie ma sily, facet albo rozmawia, albo nie... Zazwyczaj gdy tego nie potrafi, cala wine za wszystko zrzuca na Ciebie, zarzuca Ci, ze wszystko Twoja wina, bo Ty nic nie potrafisz i sie czepiasz...
Nie wiem,  moze powinnas wybrac odpowiedni moment, gdy on nie jest zmeczony albo zdenerwowany... Moze tez nie powinnas robic mu wyrzutow, tylko spokojnie usiasc kolo niego, przytulic sie i powiedziec, co Ci siedzi na sercu, ale tez wysluchac jego strony i jego argumentow, dac mu na to szanse... Zeby to wszystko bylo takie proste....

39

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...
EBa2308 napisał/a:

Zui, nie po 15 min, najlepiej nastepnego dnia!! Niech mu da do myslenia...

Masz EBa rację smile

40

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

najpierw to musi byc ten sms...jak bedzie to bedziemy czas odliczac do odpisywania...cisza w eterze

41

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Widocznie musi się z tym pogryźć, że to on teraz odezwać się ma. I prawidłowo. Pokaż mu, że wiecznie Ciebie na zawołanie mieć nie będzie.

Ale wesprę Cię i w tym, abyś nie myślała o tym aż za dużo. Co dziś robiłaś? smile Myślę, że to dobry sposób na to aby przez chwilę o tym nie myśleć.

42

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

dzisiaj nie wiele...od rana w pracy, zaraz wychodzę do domu...trochę muzyką zagłuszałam swoje myśli...

43 Ostatnio edytowany przez Marvie (2009-10-28 21:00:44)

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Ja jak mamy ciche dni, wsiadam do pociagu i jezdze tak tam i z powrotem, telefon zostawiam w domu... Oczy w dal, nos przyklejony do szyby... Najlepszy sposob, zeby zrobic sobie rachunek sumienia i zastanowic sie, co tak naprawde jest wazne smile

44

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Ciekawy to sposób, chyba zastosuję pewnego dnia jak będzie mi źle wink lubię myśleć.

P.S. Ładnie to zmieniać nick? wink

45 Ostatnio edytowany przez Marvie (2009-10-28 21:02:26)

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...
zui napisał/a:

P.S. Ładnie to zmieniać nick? wink

Z powodow bezpieczenstwa wink Maz sie zastanawia, dlaczego tyle czasu spedzam przy komputerze wink Nie musi wszystkiego wiedziec tongue

A myslenie jest chyba wrodzona wada wszystkich bab... Gdybysmy umialy sie tak odciac od swiata jak faceci i myslec tylko o czubku wlasnego nosa, zyloby sie nam duuuuzo prosciej.... Ale my musimy sie ciagle zamartwiac i rozwazac kazdy szczegol, kazdy gest... Ahhh... Tak to jest, jak sie kocha bezgranicznie...

46

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

aaaaaaa big_smile no to wszystko już jasne wink ale nie mąćmy w tym wątku smile

Ciekawe jak się trzyma nasza Kumo. Oby nie odważyła się po drodze napisać do niego.

47

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Zeby tylko sie nie poddala......

48

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Ona jest silną kobietą. Na pewno sobie poradzi. Ja w nią wierzę smile

Tym czasem zmykam wink

3majcie się smile

49

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

nie napisałam....ale smutek wieczorny mnie dopada...kochane jestescie bo myslicie o mnie...wierzycie we mnie

50

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

No wierzymy, wierzymy i mamy nadzieje, ze sie na Tobie nie zawiedziemy smile
BADZ TWARDA!! Wiem, ze sie tak latwo nie poddasz, bo jestes silna!! My wszystkie jestesmy tu silne!! tongue
A on sie cos odzywa? Kontaktuje sie, probuje przynajmniej? Idz teraz wez kapiel, obejrzyj jakis film i probuj zasnac... Telefon wylacz, schowaj gleboko do torebki... Jutro bedzie nowy dzien, moze przyniesie jakies niespodzianki big_smile

51

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

najnowsze wieści...
ja: milcze, wykapana, słucham muzyki
on: zmienia co chwila opisy na gg - najpierw byl opis:"upadłem..." a teraz podal wspolrzedne geograficzne chyba miejsca gdzie jest

wydaje mi sie ze chce zwrócic na siebie uwage...bo przeciez ja milcze a on taki nieszczesliwy...

52

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

No i tutaj pojawia sie kompleksowosc umyslu meskiego... Skoro jest mu zle i "upada" i nie umie sobie poradzic... Dlaczego nie przyjdzie, nie porozmawia, nie probuje zmienic sytuscji??... Ale teraz powinno byc Ci lzej, gdy widzisz, ze jemu tez nie jest to wszystko obojetne, co? Wytrzymaj do konca!! Nie zlam sie!! Jestes gora, bo Ty nie dajesz nic po sobie poznac!! Tak trzymaj!! :-) Chmury niedlugo mina, zobaczysz big_smile

53

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

tak jest mi lepiej...bo wiem że cos czuje...ze cierpi ale na własne zyczenie, przeciez chciał zostać sam...

54

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

On potrzebuje czasu... Moj maz tez zawsze tak ma.... I tlumaczy mi potem, ze musi sobie wszystko przez te "ciche dni" poukladac, przemyslec... Na poczatku jest na siebie i na wszystko bardzo zly, ze w ogole do klotni doszlo, przeciez problemy mozna rozwiazywac w inny sposob... No a pozniej z dnia na dzien nerwy z niego "schodza"... Pewnie tak samo jest w Twoim przypadku... Daj mu jeszcze troche czasu. Widzisz, ze jest mu zle, ze sie meczy i na pewno przyjdzie do Ciebie niedugo... Tym bardziej, ze nie wie, co sie dzieje z Toba big_smile Czuje, ze lody niedlugo pekna tongue

55

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

oby...tylko nie wiem czy to cos zmieni...znowu beda suche obietnice...a czynow brak...moze sie opamięta...to juz moja ostatnia szansa...bo nie mam juz siły

56

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Dzień dobry

Kumo, tylko żeby Twoje słowa "to już ostatnia szansa" faktycznie przerodziły się w rzeczywistość. W końcu zrozumie, jeśli kocha, kogo może stracić. Ja trzymam bardzo mocno kciuki aby te lody pękły i żeby w końcu ułożyło się a jego obietnice nie były suche.

57

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Zui...dzień dobry...ja tez nadal zyje nadzieja to mnie chyba trzyma przy zyciu...zobaczymy jaki dzisiaj bedzie dzień...

a dla Was duzo usmiechu i trzymajcie kciuki abym nie pękła...

58

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

ja kciuki trzymam cały czas smile Ty silna Kobieta jesteś i dasz radę :)facet musi sobie poukładać w głowie. Daj mu tyle czasu ile potrzebuje. Zapewniam Cię, że krzywda mu się nie dzieje. Nie zdziwię się, jak przyjedzie w weekend do Ciebie ze swoimi rzeczami smile

59

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

własnie zadzwonil z zastrzezonego...nie wiedzialam ze to on...odebralam...pytał sie dlaczego zrobilam mu taka krzywde, czemu cala prawde o jego kłamstwach powiedzialam jego rodzinie...nie był miły, nie mowil ze załuje...sucha rozmowa i oczywiscie pretensja ze zamilklam...ze mi juz nie zalezy...ze nie wie jak to bedzie...eh...chcial zebym poczuła sie winna...

60 Ostatnio edytowany przez Marvie (2009-10-29 12:24:06)

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Moim zdaniem w tym momencie powinniscie umowic sie na powazna rozmowe... I to w 4 oczy, nie przez tel... Zaproponuj mu to moze... Ale nie od razu dzis!!! Zadzwon do niego najlepiej dopiero JUTRO i zaproponuj termin za kilka dni i powiedz tez sucho, ze musisz jeszcze wiele rzeczy przemyslec... To bedzie na niego najlepszy sposob... Ale jak widac, nie wytrzymal, czyli tez go to wszystko strasznie meczy smile

61

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

masz racje...zadzwonie jutro...poprosze o spotkanie chociaz nie wiem czy bedzie chcial...teraz zwala wine na mnie...moje zdanie i uczucia zna...to on sie odciał a teraz ma pretensje... meczy go? raczej mysli o sobie cały czas, jaki to on jest nieszczesliwy...zawsze wzbudzał te uczucie we mnie, wspolczuja...a ja? ... dzisiaj mi chyba jeszcze gorzej z tym wszystkim...jestem rozbita...bo nie czuje ze jestem wazna...teraz wazne jest to co sie u niego dzieje...ze ponosi konsekwencje swoich czynow...ze ja przyczyniłam sie do tego a ja poprostu nie chcialam juz zyc w kłamstwie...nie moglam patrzec jak brnie w to wszystko...jak sie pograza...rani najblizszych...powiedzial ze nie poprawilam tym sytuacji a raczej pogorszyłam ja...

62

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Co za typ... Tchorz z niego, nie facet! I jak zwykle wszystkiemu winne sa te baby... Bo sami boja sie przyznac do swoich bledow... Dzisiaj milcz, chocby nawet Ci pisal i dzwonil - milcz! Po pracy najlepiej poloz sie, wez do reki jakas ksiazke i sprobuj sie na niej skoncentrowac - nie na nim... A jutro - najlepiej po poludniu zadzwon do niego i powiedz o spotkaniu... Tyle czasu wytrzymalas, wytrzymasz jeszcze troche. Tu chodzi o Ciebie - zebys byla szczesliwa! A on - jak wynika z jego zachowania - narazie nie jest Ciebie wart... Skoro sie tak zachowuje jak 5-letnie dziecko... Ahhh.... Tylko badz twarda!!

63

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

dobrze...tak zrobie... najwiekszy tchorz na swiecie...i egoista...dziekuje za ciepłe słowa...czasem chcialabym rano wstac i nie pamietac ze go znałam...
on podtekstami mowil ze to ja zepsułam wszystko i ja powinnam naprawic, ze sie nie staram....starałam sie tyle miesiecy...kocham tak mocno nadal...ale on nie docenia...chcial byc sam wiec spełniam znowu jego zachcianke

64

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Witam wszystkich..... chyba znam ta sytuacje.... jakbym patrzyla na swojego męża hmm robiąc źle nie widzi w tym swojej winy, wrecz przeciwnie to on jest pokrzywdzony. a jeśli w końcu zrozumie swój błąd to pokuta trwa bardzo krótko. to juz taki charakter, ciężki temat z takimi ludzmi. wiem to z doswiadczenia. wiele razy probowalam z nim "walczyc" zmieniac bez skutku sad niewiem czemu sie tak dzieje, nie znalazlam jeszcze rozwiązania. ale wracajac do tematu to według niego zrobiłaś mu wielką krzywdę i on nie wie jak mogłaś to zrobić... nie licz na to że cię zrozumie. zawsze pierwsza wyciagnelas reke do zgody a on sie do tego przyzwyczaił. tak jak napisala Marvie zachowuje sie jak 5-cio latek. nawet jak przeprosi to za jakis czas ta sytuacja wrocilaby do was. moge sie mylic ale w moim malzenstwie tak jest bardzo czesto sad pomimo ze moj maz ma 30 lat zachowuje sie jak wspomniany wczesniej dzieciak, a przecież na zdrowy rozum to on powinien być osoba bardziej racjonalna bioracpod uwage ze jest 8 lat starszy odemnie..... ale za duzo znow o mnie.... jestes miedzy młotem a kowadłem.... kochasz go- ale nie mozesz zniesc jego zachowania, braku zrozumienia... moze kiedys sie zmieni ale takie sytuacje moim zdaniem rzadko sie zdarzaja.... sad

65

Odp: GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Co za palant! W ogóle skąd się biorą tacy ludzie? Ciągle użala się nad sobą, jaki to on biedny i nieszczęśliwy, a gdzie Ty w tym wszystkim jesteś? Też tkwiłam w czymś takim i mama ciągle mi powtarzała: a gdzie Ty jesteś w Waszym związku? Miała rację. Jesteś dzielna Kumo. Dasz radę. Popieram każde słowo Marvie.

Posty [ 1 do 65 z 300 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » GRUPA WSPARCIA - ciche dni w zwiazkach...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024