Gdzie spotkać wolnego mężczyznę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Strony Poprzednia 1 … 473 474 475 476 477 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30,811 do 30,875 z 31,052 ]

30,811

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
PaniRedaktor napisał/a:

Każdy człowiek radzi sobie lepiej w życiu, jeśli ma kogoś bliskiego obok siebie. Tworzenie udanego związku to- moim zdaniem- m.in. wspieranie się nawzajem w trudnych chwilach, które każdy z nas ma, choćby nie wiadomo jak był silny.

Dla silnej kobiety potrzebny jest odpowiedni mężczyzna- taki, który sie nie boi i potrafi zrozumieć, kiedy kobieta gra, z konieczności odgrywa jakąś rolę, bo tego wymaga od niej sytuacja. Taki mądry facet potrafi taką kobietę "wyrwać" z jej środowiska i lepiej poznać na neutralnym gruncie, gdzie niczego nie musi udawać. Gdy ja się spotykam z kimś na randce od razu pokazuję to swoje drugie oblicze, co by facet miał jasność sytuacji z kim w istocie ma do czynienia.

I jako przedstawiciel plci brzydkiej na tym forum plci pieknej stwierdzam, ze to jest normalne podejscie i skutkuje znalezieniem drugiej polowki:) I tego Wam zycze:)

Zobacz podobne tematy :

30,812

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Myślę, że nie tyle problem jest ze znalezieniem, ale z podtrzymaniem znajomości i pozwoleniem jej na rozwinięcie się... bo często w trakcie tego rozwijania się wychodzą różne rzeczy - on jednak kogoś ma... on szuka na poważnie innej, a z tobą chce tylko "tak spotykać się". I bywa, że ludzie idą na jakieś kompromisy - nie zawsze udane, żeby jednak nie stracić tej drugiej osoby.

30,813

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Mężczyźni nie boją się większości kobiet, w odróżnieniu od tego co ciągle czytam w internecie.
Jak to niby mężczyźni boją się samodzielnych niezależnych kobiet. Zacznijmy od tego co to jest ta samodzielność, masz pracę, robisz sama zakupy, załatwiasz coś w urzędzie?. Czyli robisz to samo co około 80% dorosłej populacji, więc gdzie tu ta mityczna samodzielność?
Większość Panów jeżeli już kogoś szuka to zwyczajnych normalnych kobiet, ale teraz po wpisach wygląda że dostępne są tylko te mitycznie: niezależne, samodzielnie, dodatkowo posiadające jeszcze masę pasji.
Jeżeli kobieta tak chwali tę swoją niezależność oraz samodzielność, dużej ilości mężczyzn, zapala się czerwone światełko "ok to taka która będzie siedzieć po 12h dziennie w pracy aby zdobyć upragniony tytuł managera"

Niestety demografia tak się poplątała że obecnie w dużych miastach jest większa populacja kobiet niż mężczyzn, poza tym w wieku +40 większa śmiertelność wśród Panów dodatkowo zwiększa tę dysproporcję. Koniec patriarchatu oprócz wielu oczywistych korzyści dla Pań, przyniósł też pewne negatywne skutki mianowicie zwiększył ilość samotnych kobiet.
Mężczyzna nie musi teraz dla seksu (który jest bardzo ważny dla większości) żenić się czy szukać partnerki na stałe.
Przy tak dużej populacji samotnych kobiet może skakać z kwiatka na kwiatek - nie oceniam czy to jest dobre czy nie, stwierdzam tylko fakt że taka sytuacja istnieje i jest całkiem powszechna.
Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
najłatwiej w środowisku w którym się pracuje, lub w internecie zdaje sobie sprawę że jeżeli chodzi o internet, to jest tam mnóstwo napalonych zboczeńców, dlatego wymaga to dużo cierpliwości oraz samozaparcia, oraz w wielu kwestiach przejęcia inicjatywy, no ale przecież to żadna niedogodność dla tak samodzielnych i niezależnych kobiet.

30,814

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Jak się szuka po barach i imprezach to nie można się dziwić, że coś potem nie wychodzi. Najlepiej jest poznać kogoś przez znajomych na jakimś spotkaniu, spacerze itp.

30,815

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Dreptak- Twoja uszczypliwość i ironia nie jest tu potrzebna. Po raz kolejny- dlaczego utożsamiamy niezależność i pewność siebie li tylko z pracą, do jasnej? Ja nie pracuję w korpo ani nie aspiruję do stanowiska managera. Jestem dziennikarką- wolnym strzelcem i spełnianie się w pracy nie ma nic wspólnego w moim przypadku z hierarchią, walką o stołek czy stanowiskiem kierowniczym. Praca to moja pasja i potrafię o niej opowiadać w innym kontekście, niż "korporacyjny". Nie oznacza to również, że poza pracą nic nie widzę, bo mam pełno zainteresowań, które łączą się z różnymi dziedzinami życia, np. sport i książki.

Generalnie zgadzam się z Tobą- z tym, że jest nadwyżka wolnych kobiet na poziomie i mężczyźni nie muszą się starać. To mnie trochę martwi, nie powiem. W swojej pracy poznaję od cholery mężczyzn, gdyż ekipy telewizyjne to PRZEWAŻNIE sami mężczyźni. I co? I nic. Z ŻADNYM z nich nie chciałabym mieć bliżej do czynienia. Większość jest a) niedojrzała; b) zajęta; c) odstręczająca fizycznie (długie tłuste włosy, pomięte ciuchy ze sklepu dla nastolatków, ale nade wszystko d) nieciekawa i niemająca w sobie niczego, co by mogło przyciągnąć uwagę. No więc w pracy raczej nikogo nie spotkam. Koledzy dziennikarze to z kolei w dużej mierze zestresowani panowie z przeszłością, rozwodnicy z "bagażem życiowym" w postaci dzieci. Albo też beztroskie motylki, które skaczą z kwiatka na kwiatek. Ot, może w złym środowisku pracuję...

30,816

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

"Zacznijmy od tego co to jest ta samodzielność, masz pracę, robisz sama zakupy, załatwiasz coś w urzędzie?. Czyli robisz to samo co około 80% dorosłej populacji, więc gdzie tu ta mityczna samodzielność"

Nie widzę abym ograniczał niezależność tylko do pracą.
Jeżeli mój post był pełen uszczypliwości i ironii, przepraszam, moim celem była tylko łagodna ich forma.
Po prostu jak kolejny raz się czyta jakie to niezależne i samodzielne są obecne kobiety to aż włosy się jeżą  smile
Tak większość kobiet jest niezależna i samodzielna - tak samo jak większość mężczyzn. Ludzie w tym aspekcie raczej nie wybijają się ponad przeciętność, więc nie rozumiem tego manifestowanie takich cech.
Co do reszty tak jak pisałem praca, internet, Aniusia82 dopisała znajomych, aby znaleźć tego kogoś trzeba dużo samozaparcia i sporo szczęścia.Czy to się nam podoba, czy nie kobiety muszą brać w tym coraz bardziej aktywną rolę.
Akurat w Pani przypadku (PaniRedaktor) widzę że zakładałaś kilka wątków proponując wspólne wyjścia. Fajnie że robisz takie rzeczy

30,817

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Autorka postu pisząc go zapewne nie spodziewała się,że będzie aż takie zainteresowanie tematem smile. Ponad 30 tys odpowiedzi, ponad 800 stron postów zwrotnych wink. Ładny wynik. Widocznie na tym forum aż roi się od singli do których również się zaliczam smile

30,818

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

I- jak widac- temat nieustannie aktualny smile.

30,819

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
RomanTyczny napisał/a:

Autorka postu pisząc go zapewne nie spodziewała się,że będzie aż takie zainteresowanie tematem smile. Ponad 30 tys odpowiedzi, ponad 800 stron postów zwrotnych wink. Ładny wynik. Widocznie na tym forum aż roi się od singli do których również się zaliczam smile

Skoro jest tyle samotnych osób to dlaczego kobiety szukają mężczyzn, a mężczyźni szukają kobiet ? smile Czy to nie jest tak, że każdy czeka na "gwiazdkę" z nieba ? Na to że ta druga strona zrobi pierwszy krok ? smile

30,820

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
PaniRedaktor napisał/a:

I- jak widac- temat nieustannie aktualny smile.

Choć ze zmienioną ekipą. tongue

30,821

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Bart.k napisał/a:
RomanTyczny napisał/a:

Autorka postu pisząc go zapewne nie spodziewała się,że będzie aż takie zainteresowanie tematem smile. Ponad 30 tys odpowiedzi, ponad 800 stron postów zwrotnych wink. Ładny wynik. Widocznie na tym forum aż roi się od singli do których również się zaliczam smile

Skoro jest tyle samotnych osób to dlaczego kobiety szukają mężczyzn, a mężczyźni szukają kobiet ? smile Czy to nie jest tak, że każdy czeka na "gwiazdkę" z nieba ? Na to że ta druga strona zrobi pierwszy krok ? smile

Jak już pisałam- ja nie czekam, tylko robię pierwszy krok. Jak na razie- z mizernym skutkiem. Ale jak już mi się uda, to również nie gram w żadne gierki i od razu daję do zrozumienia, czy z relacji będzie coś więcej, czy "zostaniemy tylko przyjaciółmi". Uważam, że ludzie dorośli powinni grać ze sobą w otwarte karty, żeby nie marnować wzajemnie swojego czasu. Takiej samej postawy oczekuje od drugiej strony.

A czy czekam na gwiazdkę z nieba? Tak bym tego nie określiła, choć nie zamierzam się zadowalać "pierwszymi lepszymi portkami", jak mawiała moja babcia. I zupełnie nie rozumiem takiej postawy, że jak dziewczyna ma jakieś wymagania intelektualno- estetyczne wobec mężczyzny, to jest od razu "królewną", która chce nie wiadomo czego, a sama pewnie nie ma zbyt wiele do zaoferowania...

30,822

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

ach.  temat zrobił się długi a byłem na jego początku.  Może nie każdy da się poszukać??  byle portki? no ja mówiłem dla mnie się taka jeszcze nie urodziła. Potem się jakaś pojawiła, gdzieś to opisałem a nadal jestem sam  i już tak pozostanie.  Szukając kogoś na wyjazd urlopowy to już też nie ma nikogo bo bo bo...

30,823

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Trudno nie być samemu...
Byłam na portalu randkowym...odpuściłam sobie...jakaś masakra...
Koleżanka po rozwodzie związała się z wieloletnim przyjacielem rodziny...są szczęśliwi
Druga koleżanka po rozwodzie poznała swojego obecnego mężczyznę na jakiejś większej imprezie ...przez wspólnych znajomych
Trzecia...portal randkowy...ale jeżdżą od paru lat do siebie, bo on w Anglii, a ona w Polsce...
Wszystkie kobitki po 40tce, więc są wolni panowie...da się poznać...zakochać...
Zazdroszczę troszkę

30,824

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Ja też zazdroszczę.

Mam teraz bardzo aktywny zawodowo okres w życiu. Niesamowicie dużo się dzieje, co mnie- rzecz jasna- bardzo cieszy i pozytywnie nakręca, ale gdy wracam do domu, to bardzo mi brakuje kogoś, do kogo bym się mogła przytulić, porozmawiać. Ot, po prostu ciepła drugiego, bliskiego człowieka. Staram się "być silna", jak to się mówi, i nie rozczulać nad sobą. Ale serce nie sługa...

Również mam na koncie doświadczenia z portalem randkowym i również potwierdzam- to jakaś totalna porażka. Albo zaczepiają mnie mężczyźni kompletnie nie w moim typie, albo zbieram propozycje seksu bez zobowiązań. Nikogo, z kim można byłoby się po prostu umówić na kawę, a kto jednocześnie nie wyglądałby jak kierowca tira (bez urazy wobec tychże wink).

30,825

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Dobra, drogie panie, jadę dzisiaj w góry Sam big_smile będę zagadywał wiec bądźcie gotowe i nie spuszczanie mnie od razu na drzewo big_smile

30,826 Ostatnio edytowany przez chęć poznania (2015-08-02 06:14:39)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Witam i kolejny facet wolny 37 letni pracujący nie mieszkający z rodzicami smile Chętnie poznam miłą Panią
jeśli ktoś chętny zapraszam do pisania chętnie odpowiem...
mpytlasinski78@gmail.com lub na tym portalu
Jestem nowy nie wiem jak się za to zabrać,nigdy nie pisałem na takich portalach.Pozdrawiam wszystkich smile

30,827

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

No i jestem sam w tych gorach. Na razie kompletna porazka, same pary wszedzie, piekni licealni, az mi bardziej smutno niz przed urlopem hmm

30,828

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Ha, miałem to samo. Byłem tydzień na wakacjach - sam - i było tak sobie.

30,829

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Jak ja Wam panowie zazdroszczę...samotne wczasy...święty spokój..eh marzenie

30,830

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Dzień dobry, jestem tu nowa smile 
Zadaję sobie to pytanie i próbuję coś wykombinować. Może ktoś z Was mnie natchnie?                        Rzecz w tym, że przekroczyłam dwukrotnie pełnoletność (z kawałkiem) i wydaje mi się, że moi męscy rówieśnicy zupełnie zniknęli z powierzchni ziemi...  I takie optymistyczne porady z początków tej dyskusji - że można ich spotkać wszędzie - wcale nie są takie przydatne...

30,831

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

czesc,czytam wasze posty i mysle ,ze my kobiety 3X  18 mamy przechlapane.Niby madre,zadbane,finansowo zabezpieczone.i tu klops.Oni nas sie boja .Moj obecny(no prawie) powiedzial ,ze go przerazam.Ale oczywiscie kocha.Tylko,ze wczoraj uslyszalam jak zaprasza inna na nocny spacer?!!

30,832

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
e14 napisał/a:

czesc,czytam wasze posty i mysle ,ze my kobiety 3X  18 mamy przechlapane.Niby madre,zadbane,finansowo zabezpieczone.i tu klops.Oni nas sie boja .Moj obecny(no prawie) powiedzial ,ze go przerazam.Ale oczywiscie kocha.Tylko,ze wczoraj uslyszalam jak zaprasza inna na nocny spacer?!!

Jedyne czego się w tym momencie boję, to Twojej interpunkcji.

30,833

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

witaj, zwykle po pierwszej rozmowie poznaje sie jak ktos zauwaza czy się klei czy nie. Jesli masz chec pogadac o tym wiecej to zapraszam na moja poczte. pozdrawia Marcin

30,834

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Cześć Wam,


wszyscy po trochu macie racje smile

30,835

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Hej, ja tu pierwszy raz...ale dyskusja bardzo ciekawa, od miesięcy  zastanawiam się nad tym pytaniem Gdzie go poznać? Od dwóch miesięcy jestem sama,

przez 5 lat byłam zakochana do szaleństwa i wciąż jestem. Mój jedyny odkochał się, coś w nim pękło, coś się zmieniło, tak powiedział. Mam 38 lat, gdy go

poznałam, myślałam, że to już on....niestety.Nie mam dzieci i nie mogę ich mieć.Czy jest szansa dla kobiety w moim wieku, która nie może zapomnieć i długo nie

zapomni, a ewentualnemu chętnemu dzieci nie urodzi?Ehhh

30,836

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Powiem ci jedna rzecz jak mawia moja mama " Kazda zmora znajdzie..." wiec glowa do gory. Mnie spotkalo wielkie chamstwo ze strony ex jak na razie daje sb dzielnie rade sama. Ale zobaczymy co to bd za tydzien jak mi samotnosc da w kosc:(

30,837

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Skarg napisał/a:

Dobra, drogie panie, jadę dzisiaj w góry Sam big_smile będę zagadywał wiec bądźcie gotowe i nie spuszczanie mnie od razu na drzewo big_smile

No żesz!... że też nie trafiłam na ten post w lipcu kiedy też sama wybrałam się w ukochane Tatry to byśmy się na wzajem nie spuścili na drzewo tongue Czemu ludzie samotnie łażący po szlakach nie nawiązują kontaktu z innym samotnymi, przecież w grupie zawsze raźniej i przyjemniej ... nie czaję tego. Na swoim koncie mam tylko 1 taki wyjazd tegoroczny, który z pewnością powtórze bo odkryłam niesamowitą satysfakcje w pokonywaniu lęków przed nieznanym ...w górach wysokich. A jaka jest radość gdy nieznajomy poda rękę na szlaku !!! Nie znałam tego uczucia wink

30,838

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Minęło sporo czasu, może nawet i dwa lata, od czasu, gdy ostatnio wypowiadałem się w tym temacie.
Okazuje się, że żadne obawy do niczego nie prowadzą, a gdy coś ma się udać, to się po prostu udaje smile Właściwa osoba zaakceptuje wszystko.
Gdzie spotkać wolnego mężczyznę? Tam, gdzie zazwyczaj są ludzie. Mnie spotkano tam, gdzie znajduję się regularnie od jakichś 10 lat.

30,839 Ostatnio edytowany przez Vision34 (2016-12-15 22:19:15)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Znalazłem ten temat przypadkiem przez google i nie mogę uwierzyć, że istnieją kobiety, które są fajne. Cały czas myślałem, że trzeba się starać i w nagrodę dostać trochę atencji razem z kaprysem i poniżeniem zależnym od jego...  teraz wiem, że po prostu trafiłem na "wieczne" dziewczynki.  zaangażowanie musi być zawsze obustronne. Dzięki!

30,840

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Najważniejszych dla siebie ludzi, chyba najczęściej spotykamy w najmniej spodziewanych miejscach i to zazwyczaj wtetdy kiedy się tego nie spodziewamy.

Vision34 napisał/a:

nie mogę uwierzyć, że istnieją kobiety, które są fajne

Kobiety, mają często taki sam pogląd w stosunku do facetów ;-)

I chyba właśnie dlatego, że żadna ze stron nie potrafi otwarcie wyrazić swoich emocji, myśli, mamy błędny pogląd na to jak jesteśmy odbierani przez innych.
Tyle ludzi jest samotnych i wystaczyło by tylko, by Samotni nawiązali kontakt ze sobą, żeby nawzajem móc obdarować się największym darem jaki można dać drugiemu człowiekowi, siebie.
No właśnie TYLKO.... w tym TYLKO tkwi największa trudność.

30,841

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Też tutaj pisałam jakieś 2 lata temu. Nic się u mnie nie zmieniło. Co prawda miałam kogoś przez rok czasu ale okazał się (znowu) totalnym dupkiem. Także nic nie ma pewnego nawet po roku związku, znów nie mam siły. Poznać właściwą osobę to jak wygrać w totolotka.

30,842

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Witam wszystkich serdecznie. smile

Jestem tu pierwszy raz i trafiłam tu po nitce do kłębka - konkretnie do tego wątku.
Jak wielu z was mnie też zaskakuje, że niby tyle jest wolnych osób, a jednocześnie trafić na nikogo nie możemy. smile
Ktoś tu napisał, że być może osoby samotne mają zbyt duże wymagania. Może coś w tym jest,a  może im człowiek starszy tym lepiej wie czego (kogo) chce,a  czego (kogo) nie? Może ta świadomość jest znacznie większa? Może już nie łapiemy pierwszej lepszej okazji, która nam się trafi, bo ona wcale nie musi oznaczać, że to jest własnie to czego pragniemy.
No i wreszcie, czy fakt, że jesteśmy samotni oznacza, że nie możemy mieć absolutnie żadnych oczekiwań? Tylko mamy "brać" co jest i nie marudzić?
Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, że tego właśnie oczekuje ode mnie otoczenie.
Tylko, że nierzadko takie związki na zasadzie "byle z kimś być" często są nieudane, bo oboje do siebie nie pasują, bo różnice charakteru są zbyt mocne, bo...milion innych powodów.

Może jednak warto trochę powybrzydzać a potem cieszyć się z bycia z kimś, kto jest ucieleśnieniem naszych marzeń? smile
Po prostu - by być szczęśliwym? smile

Wiem, wiem - za dużo znaków zapytania, ale musiałam się uzewnętrznić. smile

30,843

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Hej, piszę jeszcze raz smile
Tak się fajnie rozpisałem i wszystko na nic, bo dostałem takiego maila:

Twój post z wątku "Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?"
musiałam niestety usunąć. Zgodnie z regulaminem nie jestesmy forum
randkowym, a post jednoznacznie wskazywał na taki cel.
Oczywiście jak najbardziej możesz za naszym pośrednictwem próbowac
kogoś poznać, ale proszę, abyś nie robił tego w tak wyraźny sposób
wink
Z pozdrowieniami,
Olinka

Nawiązując do tematu. Samotnych facetów jest na pęczki (również na tym forum). Niektórzy dziwaczeją, inni idą w alkohol. Są też tacy, którym jest strasznie przykro i takich szukajcie smile  Oni Was docenią smile

Pozdrawiam smile
tomasz_nh[at].poczta.fm jeżeli ktoś by chciał porozmawiać na privie

30,844

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Pewnie Tomek ma rację,że wolnych mężczyzn jest dużo, ale logistycznie trudno to ogarnąć...chodzi mi o to,że stojąc w kolejce, leżąc na plaży, biegając po parku spotykam mężczyzn, ale nie wiadomo który wolny i zainteresowany...nie siedzę w domu, nawet do kina nieraz sama jadę, na basen...ale przecież nie będę pytać, czy ktoś jest wolny, bo brak obrączki też o niczym nie świadczy....z tego samego powodu pewnie też nikt mnie nie zagaja, bo podobno jestem osobą atrakcyjną i może być błędne założenie,że jestem zajęta...i tak to się toczy:)

30,845

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Wolnych ludzie jest mnóstwo, problem jest taki że ludzie się rozleniwili i zaczęli korzystać z internetu żeby kogoś poznać, tam się przejechali i odpuścili. Ja osobiście zostałem wyśmiany w twarz kiedy próbowałem poderwać dziewczynę i odpuściłem całkowicie rwanie w realu(tesco i carrefour też odpada;P), chociaż są takie które się ładnie do mnie uśmiechają...
W sieci też już odpuściłem... jedynie Tindera przeglądam, fajne zjawisko tam jest... niektóre siedzą tam samotne już ponad 2lata(mam pamięc do twarzy) ale wciąż same, inne klikną na "Like" i od razu usuną...

30,846 Ostatnio edytowany przez Tomek z Krakowa (2016-12-30 01:59:15)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

PolnyMotylku, piszesz, że "nikt nie zagaja", ale zobacz na to, co napisał Paradoks: "zostałem wyśmiany w twarz kiedy próbowałem poderwać dziewczynę".
Kobiety często nie mają skrupułów, a później dziwota, że faceci nie zagadują. Ja ze swojej strony nie wyobrażam sobie, żebym tak potraktował dziewczynę, nawet jeśli by mi się nie podobała.

I teraz tak - piszesz, że jesteś atrakcyjna. Tu wcale nie musi być założenia, że jesteś zajęta, tylko, że za wysokie progi na moje nogi - a wszystko przez takie akcje, jak ta, o której pisał Paradoks.

I jeszcze inna rzecz - posłużę się cytatem z facebooka, gdzie jedna z niewiast krytykuje na fanepage'u jeden z krakowskich klubów: "Ale i tak nic nie przebije faktu że napruty frajer zaczepia kobietę po czym zaczyna ją popychać" - uderzają mnie tu dwa słowa, mianowicie "frajer" oraz "kobieta". To znaczy co? Kobieta jest jakimś nadczłowiekiem, kimś lepszym, a facet to jakiś dodatek, jakiś frajer, jakieś nic? A jak patrzę na profil tej osoby, która zamieściła ten komentarz, to widzę, że małolata nic nie wnosząca do życia, ale mniemanie jest, bo jest przecież K O B I E T Ą. Założę się, że jakby facet był popchnięty, to nie byłoby takiego oburzenia z jej strony. Ech to wszystko zaszło za daleko. Drogie Panie, my też potrafimy być wrażliwi, też cierpimy, mamy uczucia...

Ale podobno Słowaczki są mniej hop do przodu. Może to chociaż jest jakieś pocieszenie wink

30,847

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Tomku, szkoda że jesteś z Krakowa:) i pewnie sporo młodszy ode mnie, bo ja bym Cię nie wyśmiała:) a tak na poważnie, to masz trochę racji, ale wnioskuję,że piszesz o jakiś gowniarach na które wpadaliście z przedmówcą, a nie o KOBIETACH. Wierz mi , to osobny gatunek. Ja jestem tak wychowana albo z takiego pokolenia,że nawet jak odmawiam, to tak, aby nikogo nie skrzywdzić i nie zdarzyła mi się w zyciu żadna przykra sytuacja w tym temacie....mieszkam w małym miasteczku, pracuję na wsi i kobiety w moim otoczeniu są zupełnie inne niż te z portali, z tv i z okładek, naprawdę.
A co do mojej atrakcyjności, to nie tak,że za wysokie progi, bez przesady, nie jestem niedostepna, po prostu mężczyżni mogą zakładać,że w moim wieku i w miarę jako takim wyglądem, pewnie jestem zajęta...i też się boję wyśmiania, bo mogę wyjść na jakąś desperatkę łowiącą facetów, dlatego rzadko zagajam:)

30,848

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

PolnyMotylku, mam 32 lata wink

30,849 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 12:58:50)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:

I jeszcze inna rzecz - posłużę się cytatem z facebooka, gdzie jedna z niewiast krytykuje na fanepage'u jeden z krakowskich klubów: "Ale i tak nic nie przebije faktu że napruty frajer zaczepia kobietę po czym zaczyna ją popychać" - uderzają mnie tu dwa słowa, mianowicie "frajer" oraz "kobieta". To znaczy co? Kobieta jest jakimś nadczłowiekiem, kimś lepszym, a facet to jakiś dodatek, jakiś frajer, jakieś nic?

Napruty facet, usiłujący poderwać kobietę, popychając ją, niestety jest frajerem i nic tego nie zmieni. Tak samo, jak faktu, że kobieta jest kobietą - nie jakimś "nadczłowiekiem", ale zwykłym człowiekiem, któremu należy się szacunek, a nie popychanie przez naprutych frajerów.
Uderza Cię słowo "frajer" - a "napruty facet popycha kobietę" jest w porządku???

30,850 Ostatnio edytowany przez Tomek z Krakowa (2016-12-30 13:10:55)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Nie, nie jest w porządku.

PS: zawsze myślałem, że "frajer" to człowiek naiwny, łatwo dający się oszukać. Ludzie nadużywają tego słowa, zapominając o jego pierwotnym znaczeniu.
Taki mały off-topic.

30,851

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Tomku, a ja 38:) i nie wykluczam Internetu, oczywiście ,że nie...rok po rozstaniu zalogowałam się na 2 portale, byłam na kilku randkach.Owszem, każdy z mężczyzn był ok. naprawdę nie było się do czego przyczepić, chociaz wiadomo, to były kilkugodzinne spotkania...ja jednak niczego nie poczułam, nic nie iskrzyło, no nic nie poradzę, nie myślałam z tęsknotą o żadnym, nie czułam nic...dobrzy koledzy, tam bym ich wrzuciła, niestety...a zmuszać się? To krzywda dla drugiej osoby...jedni zakochują się od razu, od razu coś wiedzą, a ja jestem takim typem,że wącham, wącham, lubię, gadam, przebywam, przekonuję się, bardzo lubię, zakochuję...trudna sprawa:(

30,852 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 16:45:10)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Tomek z Krakowa napisał/a:

PS: zawsze myślałem, że "frajer" to człowiek naiwny, łatwo dający się oszukać. Ludzie nadużywają tego słowa, zapominając o jego pierwotnym znaczeniu.
Taki mały off-topic.

Naiwnym jest ten, kto myśli, że kobieta będzie wniebowzięta, jak on chwiejąc się na nogach, będzie ją podrywał, a po grzecznej odmowie lub braku reakcji popychał (dla lepszego efektu?) big_smile teraz pasuje?

Przy czym słowo "frajer" ma też inne znaczenia, nie tylko to, które wymieniłeś smile A pierwotne znaczenie tego słowa to akurat "zalotnik" wink
Napruty zalotnik -  lepiej? big_smile

30,853

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

To da się wogóle dobrze poderwać po pijaku, tak przewrotnie spytam?

30,854

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Pewnie się da... Nawet pewnie i popychając... Zależy od wybranego celu...
Ale nie należy oczekiwać, że absolutnie wszystkim kobietom będzie się to podobać. Wprost przeciwnie raczej wink

Chodzi mi jedynie o to, że nie rozumiem oburzenia, że danej kobiecie taki sposób podrywu się nie podoba. A co, miała może dać na mszę dziękczynną, żeby nie robić z siebie "nadczłowieka"?

30,855

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Santa pietruszka w sam punkt , poza tym tak sobie myślę no np. podchodzę hipotetycznie do panienki, i odrazu oznajmiam że ja nie napruty tylko się chwieje z wrażenia i musiałem się wspomagać alko.... big_smile, jeśli mnie rozumiesz co mam na myśli

30,856 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 17:16:37)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Przemuś napisał/a:

Santa pietruszka w sam punkt , poza tym tak sobie myślę no np. podchodzę hipotetycznie do panienki, i odrazu oznajmiam że ja nie napruty tylko się chwieje z wrażenia i musiałem się wspomagać alko.... big_smile, jeśli mnie rozumiesz co mam na myśli

Co innego jest wesprzeć się jednym browarkiem na odwagę w okolicznościach przyrody, które do tego pasują - typu klub, pub itd. - a co innego podpełzać do kobiety po browarkach paru czy parunastu i mrocznie twierdzić, że jej urok powala na kolana... big_smile jeśli mnie rozumiesz tongue

30,857

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

rozumię, rozumię, he he big_smile

30,858

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Moim prywatnym zdaniem, mniej ważne jest miejsce ( chociaż również odgrywa istotną rolę - choćby na polu potencjalnych wspólnych zainteresowań) a większą rolę odgrywa otwartość i umiejętność ( bądz nieumiejętność) postępowania z ludzmi.
Dla przykładu, można być bardzo zadbanym, fajnym i wesołym mężczyzną, chodzić latami np na siłownię... ale jednocześnie nie zwracać specjalnej uwagi na ludzi wokół. Co za tym idzie, nie szukać, nie dostrzegać i nie umieć poprawnie zinterpretować sygnałów wysyłanych potencjalnie przez kobiety. Idąc dalej, samemu nie wyjść z żadną inicjatywą i nie spróbować zagadać do interesującej (podobającej się) kobiety.

Z żeńskiej perspektywy wygląda to całkiem podobnie. Można mijać atrakcyjnych mężczyzn: na siłowni, w sklepie, na dworcu, w parku, w klubie itd. Jednak jeśli kobieta nie potrafi przytrzymać spojrzenia, uśmiechnąć się... albo co najczęstsze ( moim zdaniem)  właściwie zareagować na kulturalną "zaczepkę" to nie spotka "właściwego" mężczyzny. Generalnie utrudnia to również poznawanie nowych, ciekawych ludzi. Dlatego moim zdaniem problem leży nie tyle w miejscach gdzie potencjalnie można spotkać swoją drugą połówkę a w psychice i nastawieniu.

Poniekąd też dlatego ( w mojej opinii)  nie można generalizować, że klub to kiepskie miejsce na poznawanie ludzi a filharmonia jest super. W obu miejscach można spotkać świetnych ludzi i w obu można trafić na buców. Tyle, że od tego mamy rozum aby umieć ocenić czy mamy kierować się pierwszym wrażeniem czy powinniśmy spróbować zajrzeć nieco dalej. Rozbija się też to poniekąd o to czy wiemy czego chcemy od życia, co możemy zaakceptować u naszego przyszłego partnera... jak również co możemy wnieść do nowej relacji.

Ale to moje skromne zdanie. smile

30,859

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Właśnie wybieram się w nowym roku na ściankę wspinaczkową, mam nadzieję że będa tam jakieś fajne osoby, może i fajne dziewczyny, wydaje mi się że nie odstraszam aparycją i nie będą ode mnie uciekać jak od zombi w "walking dead", Ważna sprawa z tą otwartością na innych , kurde jak to przeskoczyć aby zostać zaakceptowanym ?

30,860 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 21:04:57)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Alberto Salazar napisał/a:

W obu miejscach można spotkać świetnych ludzi i w obu można trafić na buców. Tyle, że od tego mamy rozum aby umieć ocenić czy mamy kierować się pierwszym wrażeniem czy powinniśmy spróbować zajrzeć nieco dalej. Rozbija się też to poniekąd o to czy wiemy czego chcemy od życia, co możemy zaakceptować u naszego przyszłego partnera... jak również co możemy wnieść do nowej relacji.

Miejsce jest tak naprawdę totalnie nieistotne, bo na interesującego dla nas człowieka możemy wjechać samochodem (znam przykład z życia, nie mojego, ale jednak), wpaść w bibliotece, do której nigdy nie chodzimy, ale kolega poprosił o zapytanie, czy jest jakaś książka, potknąć się o niego na schodach czy też poznać go odpisując grzecznie na pomyłkowy sms (przykład z życia, akurat mojego, naprawdę się zdarza). I w wielu innych sytuacjach.
Ewentualnych problemów upatrywałabym właśnie w reakcjach na takie zdarzenia. Czy się ucieknie, czy otworzy na nową znajomość.

Przemuś napisał/a:

Właśnie wybieram się w nowym roku na ściankę wspinaczkową, mam nadzieję że będa tam jakieś fajne osoby, może i fajne dziewczyny, wydaje mi się że nie odstraszam aparycją i nie będą ode mnie uciekać jak od zombi w "walking dead", Ważna sprawa z tą otwartością na innych , kurde jak to przeskoczyć aby zostać zaakceptowanym ?

Wiesz co, po naszej gadce parę postów wyżej z ciekawości zerknęłam w Twoje dotychczasowe posty big_smile Jeśli naprawdę nie wyglądasz jak dzwonnik z Notre-Dame i zachowujesz się w realu podobnie jak na forum, to ja problemu nie widzę big_smile Tylko może do tej pory nie wpadłeś/wjechałeś na właściwą osobę albo ona nie spadła Ci na głowę po schodach big_smile
Przy czym nie mam nic do dzwonnika z Notre-Dame, żeby nie było. Tyle że on musiał postarać się bardziej big_smile

30,861

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Santapietruszka moje posty to stuprocentowy ja, tylko do końca nie wiem jak jestem odbierany w rzeczywistości, no coż widać nie wszedłem jeszcze na dość strome schody tongue he he, albo z tą ścianką spróbuje może tam na mnie spadnie ta osoba big_smile, dobra wystarczy tyle o sobie jak ktoś będzie chciał to spyta..

30,862 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 21:26:23)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Przemuś napisał/a:

z tą ścianką spróbuje może tam na mnie spadnie ta osoba big_smile

O widzisz. Dodam Cię/Was wtedy do mojej prywatnej listy interesujących przypadków, jeśli się zgodzisz. Ze ścianką jeszcze nie mam big_smile

Tylko nie połam się za bardzo, jeśli to Ty spadniesz na tą osobę. Rozumiem wzbudzenie zainteresowania, ale np. stłuczenie w zupełności wystarczy. Ewentualnie lekko złamana noga, żeby dziewczyna w ramach poczucia winy czuła się zobowiązana dostarczać Ci zakupy spożywcze (a w ramach rozwoju relacji - gotować z nich coś). Chociaż to z kolei może być wstępem do zupełnie innej znajomości, jak zamówisz zakupy spożywcze z Tesco czy coś i przywiezie całkiem niezła kurierka... itd. itp.

Ważna jest reakcja, nie samo miejsce i zdarzenie.

30,863

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Znaczy się jeśli chodzi o moją reakcje na takie zdarzenie to jestem otwarty, mam taką pracę że często poznaję nowych ludzi , przeważnie to mężczyzni ale wprawę mam , nie boję się, tylko musi być kontekst a nie że wyskoczę jak filip z konopii tongue, to wiadomo mało podchwyci temat,
obawiam zawsze reakcji z drugiej strony, spróbuje z tą scianką może tam się zdarzy coś niespodziewanego, chociaż przyznam nie pamiętam żebym w takich okolicznościach poznał jakąś dziewczynę..., pożyję zobaczę w styczniu chciałbym zacząć z tą scianką

30,864 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 22:03:11)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Ale skąd chcesz mieć kontekst, jak spadasz komuś na głowę czy włazisz pod samochód? Sęk w tym, żeby wykorzystać sytuację bez kontekstu...
Właśnie mój były mąż swoją drugą żonę poznał, jak wjechał w nią samochodem. Żeby uniknąć konsekwencji, zaprosił na kawę. W sumie ona już też jest dawno jego byłą żoną, powody nieważne, ale nie po jej stronie - inwencję jednak miał... I jeśli taki d.. jak on potrafi, to inni też potrafią. Tyle.

Reakcja drugiej strony może być różna, wiadomo. Ale jeśli dziewczyna nie załapie - to znaczy, że to nie ta big_smile

30,865

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Santa pietruszka mi chodziło o to że takie zdarzenie jak spadam komuś na głowę zmuszają  do odezwania się, a nie na zasadzie że sobie zagajam jak gdyby nigdy nic na ulicy a tam trakują mnie jak powietrze  to jest dla mnie kontekst, tak czy inaczej jestem otwarty na takie sytuacje, mniej lub bardziej niespodziewane

30,866

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

No bo na ulicy raczej nie zagaisz. Trochę to niebezpieczne dla kobiety w dzisiejszych czasach. Ja sama byłam zagajona dwa razy w życiu, o ile się nie mylę, to był ten sam facet w odstępie roku,zapraszał na spacer. Nawet nie w odludnym miejscu, jakieś parkingi to były. Wysiadałam z auta, trochę rzeczy miałam do zabrania, a on coś tam gadał. No ale nawet jeśli nie był tzw. zboczeńcem, to miejsce wybrał zdecydowanie źle, może i jestem czy byłam atrakcyjna, ale na spacer z nieznajomym nie pójdę...

Gdybym mu spadła na głowę na ściance wspinaczkowej, wlazła pod samochód czy też wpadłabym niechcący na niego na ulicy w sensie, że idę i nie myślę, a facet interesująco zagaja - kto wie...

30,867

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Właśnie z tego powodu na ulicy nie zagaduję i nie zagadywałem, dlatego bo jestem nieznajomy bo nikt nie zdąży nabrać zaufania,
Się zastanawiam jakby można było interesująco zagaić w takich niespodziewanych no i stwierdziłem że nie ma jednej wersji na dobre porozumienie, zależy co dana osoba uzna za intresujące, w sumie np. można powiedzieć po tym upadku na głowę do dziewczyny" ty to potrafisz zawrócić w głowie, dosłownie " he he tongue

30,868 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 23:07:15)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Przemuś napisał/a:

można powiedzieć po tym upadku na głowę do dziewczyny" ty to potrafisz zawrócić w głowie, dosłownie " he he tongue

O, no i widzisz, inwencję masz. Pod warunkiem, że po tym upadku nie doznasz amnezji...
A poważnie to recepty nie ma. Jak ktoś ogarnięty, to zawsze znajdzie pretekst. Pozostaje praca nad sobą, żeby się odważyć. Nawet jak się powie jakąś głupotę, a osoba jest odpowiednia, to dalej samo poleci.

30,869

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
santapietruszka napisał/a:

No bo na ulicy raczej nie zagaisz. Trochę to niebezpieczne dla kobiety w dzisiejszych czasach.

Tutaj się absolutnie nie zgodzę niestety. smile
Zgodzę się za to że zdarzają się popaprańcy. Znam wielu ogarniętych facetów, którzy przełamują swoją nieśmiałość i potrafią podejść kulturalnie na ulicy po czym przedstawić się i powiedzieć kobiecie że zwyczajnie mu się spodobała i miło by było z nią chwilę porozmawiać. Wiele tu zależy od miejsca i okoliczności, zgodzę się że Panowie czasem zachowują się z gracją słonia w składzie porcelany... zazwyczaj jednak kobieta rzuca jakimś banałem na odczepnego byle się delikwenta pozbyć - troszkę podobnie to wygląda jakby spławiała jakiegoś menela, który poprosić o złotówkę do piwa. Tu nawet nie tyle chodzi o to co się mówi a jak się to mówi. smile

Ze swojej strony powiedziałbym, że podejście do nieznajomej dziewczyny ( która się chłopakowi podoba) jest dla niego świetnym testem pewności siebie a przy okazji daniem sobie szansy, mało tego jest też świetnym testem pewności siebie dla kobiety do której się podchodzi. Masa dziewczyn w sieci narzeka że faceci "spizdzieli" i nie potrafią podejść i zagadać. Najbardziej osobiście bawi mnie to że większość kobiet, które w ten sposób narzeka - zazwyczaj na takie kulturalne zaczepki nie potrafi reagować... nieważne czy jest to sklep, klub czy dajmy na to kawiarnia. Od razu przeważnie lecą jakieś banały w stylu "mam chłopaka" tudzież "nie jestem zainteresowana. smile

Obiektywnie patrząc nikt nikomu nie każe na dzień dobry się umawiać - ale porozmawiać kulturalnie można, nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. A można praktycznie tylko zyskać moim zdaniem. smile
Niestety często ludzie, nie dając szansy innym nie dają jej sobie.

30,870 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-30 23:46:14)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Alberto Salazar napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

No bo na ulicy raczej nie zagaisz. Trochę to niebezpieczne dla kobiety w dzisiejszych czasach.

Tutaj się absolutnie nie zgodzę niestety. smile
Zgodzę się za to że zdarzają się popaprańcy. Znam wielu ogarniętych facetów, którzy przełamują swoją nieśmiałość i potrafią podejść kulturalnie na ulicy po czym przedstawić się i powiedzieć kobiecie że zwyczajnie mu się spodobała i miło by było z nią chwilę porozmawiać. Wiele tu zależy od miejsca i okoliczności, zgodzę się że Panowie czasem zachowują się z gracją słonia w składzie porcelany... zazwyczaj jednak kobieta rzuca jakimś banałem na odczepnego byle się delikwenta pozbyć - troszkę podobnie to wygląda jakby spławiała jakiegoś menela, który poprosić o złotówkę do piwa. Tu nawet nie tyle chodzi o to co się mówi a jak się to mówi. smile

No i tu się zgadzamy chyba. Za dużo meneli na ulicy w dzisiejszych czasach, żeby dało się naprawdę zabłysnąć...

Przyznam się szczerze, że w ogóle nie słucham już, jak ktoś do mnie na ulicy czy na parkingu zagaja. Wychodząc z założenia, że pewnie chce złotówkę i lepiej jak najszybciej uciec. Stąd być może Wasze niepowodzenia w podrywie na ulicy (nie, że wszyscy podrywacie akurat mnie, ale zakładam, że wszyscy jesteśmy inteligentni i rozumiemy przesłanie big_smile )

A co do banałów w stylu "mam chłopaka" - to źle? Ma się dać poderwać, bo Ty tak chcesz, mimo że ma? Rozumiem, że jak Ty będziesz "tym" chłopakiem, to nic złego, że Twoja dziewczyna o tym nie wspomni?

30,871

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
santapietruszka napisał/a:
Alberto Salazar napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

No bo na ulicy raczej nie zagaisz. Trochę to niebezpieczne dla kobiety w dzisiejszych czasach.

Tutaj się absolutnie nie zgodzę niestety. smile
Zgodzę się za to że zdarzają się popaprańcy. Znam wielu ogarniętych facetów, którzy przełamują swoją nieśmiałość i potrafią podejść kulturalnie na ulicy po czym przedstawić się i powiedzieć kobiecie że zwyczajnie mu się spodobała i miło by było z nią chwilę porozmawiać. Wiele tu zależy od miejsca i okoliczności, zgodzę się że Panowie czasem zachowują się z gracją słonia w składzie porcelany... zazwyczaj jednak kobieta rzuca jakimś banałem na odczepnego byle się delikwenta pozbyć - troszkę podobnie to wygląda jakby spławiała jakiegoś menela, który poprosić o złotówkę do piwa. Tu nawet nie tyle chodzi o to co się mówi a jak się to mówi. smile

No i tu się zgadzamy chyba. Za dużo meneli na ulicy w dzisiejszych czasach, żeby dało się naprawdę zabłysnąć...

Przyznam się szczerze, że w ogóle nie słucham już, jak ktoś do mnie na ulicy czy na parkingu zagaja. Wychodząc z założenia, że pewnie chce złotówkę i lepiej jak najszybciej uciec. Stąd być może Wasze niepowodzenia w podrywie na ulicy (nie, że wszyscy podrywacie akurat mnie, ale zakładam, że wszyscy jesteśmy inteligentni i rozumiemy przesłanie big_smile )

A co do banałów w stylu "mam chłopaka" - to źle? Ma się dać poderwać, bo Ty tak chcesz, mimo że ma? Rozumiem, że jak Ty będziesz "tym" chłopakiem, to nic złego, że Twoja dziewczyna o tym nie wspomni?

Myślę, że raczej nie do końca się zgadzamy bo o ile wiem, że zdarzają się popaprańcy to wiem również, że najczęściej są w zdecydowanej mniejszości. Ale to moje zdanie. Poza tym tu nie chodzi o to żeby zabłysnąć, tylko wyjść z inicjatywą tudzież umieć z takiej inicjatywy skorzystać. Tylko tyle i aż tyle.

Co do Twojego wychodzenia z założenia że "pewnie chcę złotówkę" to równie dobrze ja mógłbym wyjść z założenia że w Polsce nie ma już normalnych kobiet i może czas poszukać materiału na partnerkę na wschodzie? Skoro już lecimy stereotypami to po co się hamować? smile

Co do banałów, to chyba mnie nie zrozumiałaś. Powiedzenie chłopakowi, że "ma się chłopaka" jest jak najbardziej ok pod warunkiem, że rzeczywiście się go posiada a nie jest to tylko kłamstewko służące za wymówkę. Dokładnie to miałem na myśli pisząc o rzucaniu banałem na odczepnego. Kiedyś tego tekstu używały praktycznie tylko dziewczyny faktycznie będące w stałych związkach i było to jak najbardziej akceptowalne. Niestety w dzisiejszych czasach masa kobiet, używa sobie tego zwrotu jako sposobu jako środka na w miarę szybkie pozbycie się kogoś.

Miałem okazję poznać masę facetów, którzy usłyszeli rzeczoną frazę tyle razy, że statystyczną niemożliwością jest aby wszystkie te kobiety były zajęte... nie mówiąc już o tym, że kiedyś sam złapałem 3 zagadane dziewczyny na kłamstwie, bo okazało się że mamy wspólnych znajomych i sprawa przypadkowo się rypnęła. smile

30,872

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

to moze zastanów sie dlaczego fraza "mam chłopaka" jest tak częsta?

30,873

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Alberto Salazar napisał/a:

Myślę, że raczej nie do końca się zgadzamy bo o ile wiem, że zdarzają się popaprańcy to wiem również, że najczęściej są w zdecydowanej mniejszości. Ale to moje zdanie. Poza tym tu nie chodzi o to żeby zabłysnąć, tylko wyjść z inicjatywą tudzież umieć z takiej inicjatywy skorzystać. Tylko tyle i aż tyle.

Rozumiem, że Tobie nie zdarzają się popaprańcy, ale z tego, co zrozumiałam, kobietą nie jesteś?

Co do Twojego wychodzenia z założenia że "pewnie chcę złotówkę" to równie dobrze ja mógłbym wyjść z założenia że w Polsce nie ma już normalnych kobiet i może czas poszukać materiału na partnerkę na wschodzie? Skoro już lecimy stereotypami to po co się hamować? smile

A kto Ci broni??? Według Ciebie miłość polega na tym, że zakochać się można tylko w danej narodowości czy jak???

Co do banałów, to chyba mnie nie zrozumiałaś. Powiedzenie chłopakowi, że "ma się chłopaka" jest jak najbardziej ok pod warunkiem, że rzeczywiście się go posiada a nie jest to tylko kłamstewko służące za wymówkę. Dokładnie to miałem na myśli pisząc o rzucaniu banałem na odczepnego. Kiedyś tego tekstu używały praktycznie tylko dziewczyny faktycznie będące w stałych związkach i było to jak najbardziej akceptowalne. Niestety w dzisiejszych czasach masa kobiet, używa sobie tego zwrotu jako sposobu jako środka na w miarę szybkie pozbycie się kogoś.

Rozumiem, że zanim Ci jakaś kobieta wpadnie w oko, to już ją wyśledzisz np. w necie i wiesz lepiej od niej, czy ma chłopaka???
W miarę szybkie pozbycie się kogoś - sorry, jeśli nie siadasz komuś, to każdy pretekst jest dobry. Niby że powinna dziękować na kolanach, że ktoś do niej zagadał, a ona bezczelnie wyskakuje z tekstem, że ma chłopaka? Jesu, no, zabić taką, no... big_smile

Miałem okazję poznać masę facetów, którzy usłyszeli rzeczoną frazę tyle razy, że statystyczną niemożliwością jest aby wszystkie te kobiety były zajęte...

To niech się zastanowią, czemu. Może nie myją zębów?

nie mówiąc już o tym, że kiedyś sam złapałem 3 zagadane dziewczyny na kłamstwie, bo okazało się że mamy wspólnych znajomych i sprawa przypadkowo się rypnęła. smile

Widocznie nie zagadujesz tak inteligentnie, jak myślisz...

30,874

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
_v_ napisał/a:

to moze zastanów sie dlaczego fraza "mam chłopaka" jest tak częsta?

Może zamiast zastanawiać się, wolałbym posłuchać/ poczytać co Ty masz na ten temat do powiedzenia, hmm? smile

30,875

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
santapietruszka napisał/a:
Alberto Salazar napisał/a:

Myślę, że raczej nie do końca się zgadzamy bo o ile wiem, że zdarzają się popaprańcy to wiem również, że najczęściej są w zdecydowanej mniejszości. Ale to moje zdanie. Poza tym tu nie chodzi o to żeby zabłysnąć, tylko wyjść z inicjatywą tudzież umieć z takiej inicjatywy skorzystać. Tylko tyle i aż tyle.

Rozumiem, że Tobie nie zdarzają się popaprańcy, ale z tego, co zrozumiałam, kobietą nie jesteś?

Co do Twojego wychodzenia z założenia że "pewnie chcę złotówkę" to równie dobrze ja mógłbym wyjść z założenia że w Polsce nie ma już normalnych kobiet i może czas poszukać materiału na partnerkę na wschodzie? Skoro już lecimy stereotypami to po co się hamować? smile

A kto Ci broni??? Według Ciebie miłość polega na tym, że zakochać się można tylko w danej narodowości czy jak???

Co do banałów, to chyba mnie nie zrozumiałaś. Powiedzenie chłopakowi, że "ma się chłopaka" jest jak najbardziej ok pod warunkiem, że rzeczywiście się go posiada a nie jest to tylko kłamstewko służące za wymówkę. Dokładnie to miałem na myśli pisząc o rzucaniu banałem na odczepnego. Kiedyś tego tekstu używały praktycznie tylko dziewczyny faktycznie będące w stałych związkach i było to jak najbardziej akceptowalne. Niestety w dzisiejszych czasach masa kobiet, używa sobie tego zwrotu jako sposobu jako środka na w miarę szybkie pozbycie się kogoś.

Rozumiem, że zanim Ci jakaś kobieta wpadnie w oko, to już ją wyśledzisz np. w necie i wiesz lepiej od niej, czy ma chłopaka???
W miarę szybkie pozbycie się kogoś - sorry, jeśli nie siadasz komuś, to każdy pretekst jest dobry. Niby że powinna dziękować na kolanach, że ktoś do niej zagadał, a ona bezczelnie wyskakuje z tekstem, że ma chłopaka? Jesu, no, zabić taką, no... big_smile

Miałem okazję poznać masę facetów, którzy usłyszeli rzeczoną frazę tyle razy, że statystyczną niemożliwością jest aby wszystkie te kobiety były zajęte...

To niech się zastanowią, czemu. Może nie myją zębów?

nie mówiąc już o tym, że kiedyś sam złapałem 3 zagadane dziewczyny na kłamstwie, bo okazało się że mamy wspólnych znajomych i sprawa przypadkowo się rypnęła. smile

Widocznie nie zagadujesz tak inteligentnie, jak myślisz...

Może po kolei:
1. Owszem, zdarzają mi się popaprańcy - rzekłbym że najczęściej w okolicznościach służbowych - jednak byłbym bardzo ograniczonym mentalnie człowiekiem gdybym przez pryzmat takich "elementów" patrzył na każdego napotkanego człowieka.
2. Nikt mi nie broni. Prawdę mówiąc moja odpowiedz była jedynie luzną dygresją co nie zmienia faktu, że Twoja nadinterpretacja moich słów zadziwia mnie dosłownie.
3.  Ach te Twoje zdolności dedukcyjne, no po prostu wisienka na torcie. Wiesz, zabawne to się robi. Tak na marginesie - jeśli ma się wspólnych znajomych istnieje możliwość, że jak się pójdzie z nimi na imprezę, skutkiem czego siądzie się z nimi i rzeczoną Panią w loży to w toku humorystycznej rozmowy takie rzeczy mogą wyjść. No ale Ty wiesz lepiej, przecież. smile
Wspominasz, że każdy pretekst jest dobry. Rozumiem, że jak jakaś dziewczyna zdobyłaby się na zrobienie pierwszego kroku a nie "siadła mi" cytując Cie , to mogę jej rzucić prosto w twarz coś w stylu: "że daruj sobie", "że niby miałbym rozmawiać z takim pasztetem"albo zwyczajnie "spier...."?
Wszak cytując Ciebie każdy pretekst jest dobry, prawda?
Tylko widzisz, mam taką paskudną zasadę. Traktuję ludzi tak, jak sam chciałbym być traktowany i nie mam zwyczaju okłamywać ludzi albo być w stosunku do nich chamski jeśli na to nie zasługują.
4. Równie elokwentnie mógłbym odpowiedzieć wszystkim samotnym kobietom na pytanie: dlaczego nie potrafią znalezć sobie fajnego faceta.
5. Nie zagaduję i nie wyrywam, wiesz? Poznaję ludzi i kulturalnie z nimi rozmawiam, bo to zwyczajnie lubię. Ponad  zastanawianie się i domysły stawiam dialog.

Posty [ 30,811 do 30,875 z 31,052 ]

Strony Poprzednia 1 … 473 474 475 476 477 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024