Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Pewnie już większość się spotyka i love niedługo będzie, tylko ja i Kardamon będziemy ciągnąć wątek, bo my samotnicy, cóż trzeba w wódeczkę się zaopatrzyć
Nie przesadzaj,ja też czasami wpadam,a wódeczką też nie pogardzę,a zwłaszcza z tonikiem lodem i cytryną
1. Zamarzam w pracy. 2. Zmieniam oficjalnie rezerwację, robaczki. Więcej info na maila. 3. Wesołego karpia! 4. Starkowie przewidzieli śnieg na Wielkanoc! 5. Jak i w każdej dziedzinie życia 6. Kardamon dałeś się odnaleźć? 7. Dzisiaj SPA day:cool: 8. W sumie to mi smutno. 9. Bez powodu~! 10. Lovka Ty wiesz, że ktoś szastał tu propozycją podania Twojego maila?
Czy ten temat wciąż jest aktualny, czy służy klice do pisania dyrdymałów? Próbowałem się czegoś dowiedzieć, z czystej ciekawości sprawdzić, jakich rad udzielą kobiety kobiecie, zamiast tego oglądam zdjęcia płynów do kąpieli, kremów, dowiaduję się, że ktoś w innym temacie pytał o ciążę, jest też coś o wypożyczalni rowerów w stolicy etc. Bando dzieciaków, spiknijcie się na GG czy gdziekolwiek indziej i przestańcie zaśmiecać to forum.
Pewnie już większość się spotyka i love niedługo będzie, tylko ja i Kardamon będziemy ciągnąć wątek, bo my samotnicy, cóż trzeba w wódeczkę się zaopatrzyć
Ja na serio mało piję
Lovelko. a jak to inaczej tłumaczyć, skoro zapadłaś na dłuugo się pod ziemię?
Aeni, nie smutaj I tak, dałem się odnaleźć - co wcale łatwe nie było. Znalazła mnie na ostatniej stronie
Ujawniony, a co u Ciebie słychać?
Obietnico, to czekam na opis. Ale jak to wymigałaś się z drugiej randki? A jeśli chodzi i sport, to wiesz... Zostają nam te skoki na bungee A winko się załatwi
Tadaaam, koniec sprzątania. Za to jutro rozpoczynam nowe wyzwanie. Tym razem kulinarne Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie to niezła inauguracja (już druga ) mojego bloga.
Azzo jestem dzieckiem, jak na Blair Waldorf przystało, więc uciekaj z mojego kółeczka wzajemnej adoracji . Wolni mężczyźni są tam, gdzie nikt ich nie szuka.
Kardamonku, no już nie jest mi smutno, rano musiałam wstać i pracować, więc było . Jestem na jakimś pograniczu między choro-jeszcze-nie-choro
Jeszcze nie ma nowych odcinków . Płyny i kremy, to bardzo przydatna rzecz, nota bene. Dlatego, że aby wyrwać faceta, trzeba najpierw zainwestować w siebie, drogi Azzo. Tak na pożegnanie.
Lejdi nie działo się nic, czego mogłabyś żałować Wątek zdycha, bo rozmawiamy prywatnie, a nawet się spotykamy niedługo, więc sądzę, ze przywieje w nim tylko tych, którym się wydało, że wciąż nie wyczerpali tematu wolnych mężczyzn. Jeśli chcesz utrzymać kontakt, to tylko priv.
Czy to, że dzisiaj zrezygnowałam z randki i zamiast na nią poszłam na samotny spacer kwalifikuje mnie do klubu samotnika?
Hmm, bardziej miałem na myśli osoby które są już wiele lat samotne no ale po starej znajomości mogę cię przyjąć
ObietnicaPoranka napisał/a:
Nie wiem co to MMA . A już wiem - odpada, bo mi buźkę uszkodzą
Przecież nawet by cię nie trafili, wierzę w twoje umiejętności
ObietnicaPoranka napisał/a:
Czyli dla Toma wódeczka, dla Kardamona desperadosy, a dla mnie winko
E, ja myślę, że spokojnie odżyje. Póki co trochę nam się konwersacje rozpraszają na rozmowy na fb, smsowe i na żywo. Tom, Ty jesteś na fb?
No i gitara a na zagryzkę mogę przyjąć desperadosy i owe winko
Tak jestem na fejsie, mogę cię dodać do znajomych
ObietnicaPoranka napisał/a:
Zimno mi A w ogóle to połowę miasta dzisiaj pieszo przeszłam i odkryłam, że ten sposób przemieszczania się przypomina survival i to taki level hard
Mam coś lepszego. Zakupy w biedronce po godzinie 19 przed świętami. Uff, no normalnie ludzie chcieli mi koszyk zabrać bo w mojej biedrze owych koszyków jest tyle co kot napłakał, to jest niezłe przetrwanie
O, ja uwielbiam sałatki z Biedronki . I takie desery musy czy jak to tam się zwie Dobra to podeślij mi swój profil mailem, a ja Ci zaraz wyślę zaproszenie, bo do mnie nie wolno wysyłać
O, ja uwielbiam sałatki z Biedronki . I takie desery musy czy jak to tam się zwie Dobra to podeślij mi swój profil mailem, a ja Ci zaraz wyślę zaproszenie, bo do mnie nie wolno wysyłać
A wiem o jakie ci desery chodzi, też je lubię, nawet udało mi się dwa kupić co jest dużym wyczynem dziś
Lejdi, właśnie ostatnio tutaj mało co się dzieje. Ale to chyba taka kolej rzeczy, heh. Lepiej napisz co u Ciebie. Jak tam w pracy? Już się ułożyło?
Aeni, no tak, to rozumiem. Mi wczoraj fuksem udało się na dzisiaj wolne załatwić. I nie choruj noo... Wystarczę ja
Tom, to się dogadamy
Obietnico, wiem Trening się rozpocznie, jak przeżyję nadchodzący weekend Jeszcze nie odkryłaś, że to miasto to jeden wielki survival? A Pan od zaproszenia na Święta... Chyba się nie wypowiem Ale pochwal się lepiej co ugotowałaś.
No tak pewnie i tak się nie przyzna nikt na forum jak u kogoś jakieś zmiany:))))
U mnie praca i tak leci czas:) W weekendy zakupy, sprzątanie, czasem z kimś znajomym się spotkam:) Już nie wiem co odstawić żeby jeszcze mieć czas wyjść jakiś ludzi poznawać:) Chyba net mi nadal zajmuje sporo czasu, w sensie, że sporo czytam i oglądam też filmy bo na nic nie mam sił już po pracy i ćwiczeniach:)
No tak pewnie i tak się nie przyzna nikt naforum jak u kogoś jakieś zmiany:)))) U mnie praca i tak leci czas:) W weekendy zakupy, sprzątanie, czasem z kimś znajomym się spotkam:) Już nie wiem co odstawić żeby jeszcze mieć czas wyjść jakiś ludzi poznawać:) Chyba net mi nadal zajmuje sporo czasu, w sensie, że sporo czytam i oglądam też filmy bo na nic nie mam sił już po pracy i ćwiczeniach:)
U nikogo z nas nic się nie zmieniło oprócz Arcanii, której nie ma . Tyle się zmieniło, że się spotykamy.
Obietnico, wiem Trening się rozpocznie, jak przeżyję nadchodzący weekend Jeszcze nie odkryłaś, że to miasto to jeden wielki survival? A Pan od zaproszenia na Święta... Chyba się nie wypowiem Ale pochwal się lepiej co ugotowałaś.
No, a ja myślałam, że nasze plany treningowe są wystarczającą motywacją dla Ciebie do tego, żeby przeżyć nadchodzący weekend . Noo, ale dzisiaj szłam trasą, którą już dawno nie szłam i na nowo wszystko mnie zaskoczyło . A ugotowałam (ale proszę się nie śmiać z moich dań ) - na śniadanie owsiankę z rodzynkami i wiórkami kokosowymi - na obiad sałatkę: miks sałat, kalarepa, kukurydza, słonecznik i parówki. Wyglądało pięknie, aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia
Lejdilejdi napisał/a:
No tak pewnie i tak się nie przyzna nikt na forum jak u kogoś jakieś zmiany:))))
U mnie praca i tak leci czas:) W weekendy zakupy, sprzątanie, czasem z kimś znajomym się spotkam:) Już nie wiem co odstawić żeby jeszcze mieć czas wyjść jakiś ludzi poznawać:) Chyba net mi nadal zajmuje sporo czasu, w sensie, że sporo czytam i oglądam też filmy bo na nic nie mam sił już po pracy i ćwiczeniach:)
No pewnie. Wszyscy jesteśmy w związkach, zaręczeni, planujemy śluby. Ale się nie przyznamy, tylko jeszcze nie wymyśliłam, z jakiego powodu. Nie wiem, o co chodzi z tymi teoriami spiskowymi
Lejdi, a może Ty ukrywasz prawdę? Ej, poważnie, w jakim Ty trybie pracujesz? Przychodź do nas, a nie się wymigujesz
No ja wyjeżdzam z domu po 6stej a wracam koło 17stej. Coś zjem , ugotuję na jutro to już jest 18sta , potem ćwiczę 19sta no i czytanie różnych książek i filmy to schodzi mi 21-22 i już czas do spania:) Jak nie ćwiczę to mam lekcje angielskiego jeszcze w tygodniu. Dlatego się pytam jak wy to wszystko ogarniacie aby mieć czas na poznawanie ludzi jeszcze:)
Obietnico to kupujesz gotowe dania czy zamawiasz? Ja gotuję trochę bo staram się jako taką dietę mieć do tych ćwiczeń. W weekend zakupy, odkurzanie, sprzątanie, w niedzielę robię zadania z angielskiego, czasem koleżanka wpadnie albo klikam z znajomymi na fb i tez zaraz wieczór się robi:) No jedynie jakbym kompa nie włączyła cały weekend to pewno się zrobi kilka godzin wolnych:)
Lejdi, jak fajnie, że się odzywasz Jaki masz rytm, jak w wojsku. Pochwalę się, że i ja od tygodnia ćwiczę, ale nie codziennie i na razie krótko. Nie wyobrażam sobie jednak poświęcać życie prywatne na codzienne godzinne ćwiczenia, zwłaszcza, że już zaraz dojdzie rower, a to to już mogę i sama, i grupowo. Poznałam teraz w pracy dziewczynę, która ćwiczy 1-1,5h 6 dni w tygodniu, dla mnie to szok
Obietnico - zdjęcia butów być nie może, bo kupiłam to w sklepie bez strony internetowej. Poza tym są czerwone i nie chcę, żeby mnie ktoś rozpoznał
a jaki Ty masz tryb pracy Obietnico:)? To fajnie że ćwiczysz white:) eeee ja jakoś dużo na to czasu nie poświęcam na ćwiczenia, przeważnie jest to 40minut więc za ten czas nawet bym nie zdążyła dojechać gdzieś do centrum na spotkanie:) Tak jak pisałam najwięcej mi godzin schodzi na neta:/, więc nawet ograniczyłam pisanie godzinami na forum:) teraz mam włączone od 7mej różne strony, a w sumie nic nie zrobiłam konkretnego i czas minął:)
Raczej miałam na myśli w moim pytaniu o czas na całkiem nowe grupy i ludzi..ze znajomymi mam kontakt na fb albo w weekend czasem ktoś wpada do mnie Ja ostatnio pisałam w soboty do koleżanek aby gdzieś wyjść na rower, ale ludzie mają jeszcze mniej czasu, i odkładamy cały czas;-) Obietnico dzięki za pomysły, może pomyślę aby prosto po pracy gdzieś chodzić na zajęcia sportowe do ludzi zamiast w domu ćwiczyć..Znajomi kończą niestety jeszcze później pracę, około 17stej, 18stej w innych częściach miasta:)
Lejdi - ja ostatnio poznaję ludzi w ilościach hurtowych poszłam np. za jedną Twoją radą i chodzę na spotkania klubu językowego. Wyszukuję sporo wydarzeń i stawiam przed sobą nowe wyzwania, dzięki czemu fajnie spędzam czas, nie ciągle w tym samym sosie, więc są i nowe twarze, nowe tematy, inna atmosfera, nowe bodźce dla mózgu
A możesz white napisać jakieś szczegóły bo nie byłam długo na forum? i jak to wszystko organizujesz czasowo?po pracy czy weekendy? bywasz na imprezach? Ja myślałam, że w nowej pracy poznam jakieś nowe ekipy ale narazie kiepsko z tym, raczej każdy leci z pracy do domu do rodziny i obowiązków:)
Jeden dzień w tygodniu kończę jak na mnie wcześniej, bo o 19, więc wtedy idę zaraz po pracy. Też w piątek-niedzielę, bo tak to nie mam czasu. Na imprezach na razie nie byłam żadnych, bo część znajomych wierząca i w post nie chodzi, ale niedługo się pewnie wyskoczy A jak z Twoimi szkoleniami? Na nich się pewnie sporo osób nowych przewija?
a no to fajnie masz:-) Ja pamiętam jak pracowałam na popołudnia do 20stej, to też miałam powera chodzić wieczorem, bo potem szłam spać o 1-2 w nocy:) Chyba mnie jednak rozwala teraz to wstawanie o świcie bo ja tzw sowa;-) co do szkoleń to już nie mam teraz żadnych, jedynie jezykowe, tam z ludzi każdy ma rodzinę już:)
Mnie to bliżej jednak do skowronka. Rzadko po nocach siedzę. Jak jesteś sową, to faktycznie takie wstawanie o 6 musi być męką. Chciałabym zaczynać pracę rano
Co dokładnie kryje się głęboko w Tobie? : http://filing.pl/co-masz-tam-w-srodku/?fb_ref=Default
U mnie: "Jesteś jak wampir. Spokojny i opanowany do momentu, gdy czegoś nie zapragniesz. Wtedy jesteś prawdziwą bestią"
No nieźle, ale właściwie to tak jakby się zgadza
I jeszcze jeden:
Jaka jest twoja piosenka z lat 60-tych? : http://pl.what-character-are-you.com/d/pl/1065/result/6037.html
U mnie: "Twoja piosenka lat 60-tych to ?Sounds of Silence? (Simon & Garfunkel) Ta piosenka opisuje problemy, jakie mają ludzie z utrzymaniem między sobą więzi emocjonalnych we współczesnym społeczeństwie. To doskonale pasuje do Twojego analitycznego myślenia. Patrzysz na świat krytycznym okiem i nie dajesz się zwieść pozorom. Z tego powodu jesteś zawsze o krok przed innymi"
a na jakie sporty chodzisz Obietnico? No własnie u mnie to jest tak, że ułożyłam sobie z pracą od jesieni, ale odstawiłam wtedy na parę miesięcy randki, zajmowanie się koleżankami, wyszukiwanie eventów. A właściwie samo się trochę tak stało, bo z mojej paczki teraz dziewczyny w ciąży itd, więc za bardzo nie mają głowy na wspólne wypady. Teraz chciałabym sobie osobiste życie poukładać, ale tu chyba nie działa odstawienie i skupienie się na tym no bo właściwe co miałabym robić Chyba, że w każdy week z netu się umawiać ale nie ciągnie mnie w ogóle:)
Lejdi, no jakoś się udaje to wszystko zgrać. Ale bez limitów czasowych ciężko by było zaglądać i na forum i robić kilka jeszcze innych rzeczy. Wiesz, chyba jednak pewne sprawy trzeba zostawić jednak swojemu własnemu biegowi. A już na pewno, nie warto robić nic na siłę.
Ćwiczenia są fajne - sam źle się czuję, jak nie wykonam dziennej normy.
Obietnico, jestem dumny Swoją drogą, trening zaczynam już jutro, więc wiesz Twój link nie działa specjalnie Próbowałem go wstawić, ale ni huhu.
Co się we mnie kryje:
Czarodziej Masz w sobie magię, której nikt inny prócz Ciebie nie potrafi opanować. Pomagasz innym, ale i zarazem niesiesz ze sobą skryte niebezpieczeństwo.
Twoja piosenka lat 60-tych to ?Atlantis? (Donovan) Ta piosenka opisuje podwodny świat pełen cudów i wspaniałości. Pasuje idealnie do osób o filozoficznym usposobieniu, takich jak Ty. Nigdy nie odczuwasz zadowolenia z tego, co świat Ci podarował ? zawsze chcesz wyznaczać nowe ścieżki i strategie. Tym samym wielcy myśliciele minionych czasów stają się dla Ciebie inspiracją.
Jesteś niczym Elf. Skryty we własnym świecie z dala od innych. Typ samotnika. Przebywasz we własnym otoczeniu, a gdy ktoś wkracza na woje terytorium obserwujesz i gdy posunie się za daleko atakujesz.
Hihi, nieprawda, jestem zwierzęciem stadnym.
Twoja piosenka lat 60-tych to ?Sounds of Silence? (Simon & Garfunkel)
Tak, u mnie dzisiaj - stare piosenki, serial o studentach, porządki, później trochę popracuję. Tak właściwie to dobrze jest, lepiej niż się spodziewałam, że o tej porze roku mogłoby być
ObietnicaPoranka jeśli chodzi o sport,to ja polecam tenis stołowy,ja gram od dawna,co prawda z przerwami,ale daje mocno w kość i wiele stysfakcji,no i jest mała rywalizacja
Możecie mi wyjaśnić o co chodzi z tą majówką,bo chyba nie jestem w temacie... ?
Obietnico - pewnie je wezmę, zobaczymy jaka będzie pogoda Ja bym chciała jechać do jakiegoś lasu czy cuś, byle tam, gdzie zielono! W końcu jestem elfem.
Only - jedziemy razem na majówkę do najbardziej niemajówkowego miejsca, czyli do stolicy. Całe miasto nasze
Obietnico - pewnie je wezmę, zobaczymy jaka będzie pogoda Ja bym chciała jechać do jakiegoś lasu czy cuś, byle tam, gdzie zielono! W końcu jestem elfem.
Only - jedziemy razem na majówkę do najbardziej niemajówkowego miejsca, czyli do stolicy. Całe miasto nasze
Obietnico - pewnie je wezmę, zobaczymy jaka będzie pogoda Ja bym chciała jechać do jakiegoś lasu czy cuś, byle tam, gdzie zielono! W końcu jestem elfem.
Only - jedziemy razem na majówkę do najbardziej niemajówkowego miejsca, czyli do stolicy. Całe miasto nasze
Aha,a dokładniej gdzie i kiedy ?
Yyyy, majówka to tak jakby w w długi weekend majowy? Stolica = Warszawa? Zaczynamy 30 kwietnia, ja dojadę 1 maja, kończymy 3ciego jako grupa zombiaków.
http://pl.what-character-are-you.com/d/pl/1065/result/6033.html to moja piosenka
A jestem Czarodziejem! Nie mogło być inaczej. Ej, no wywiozę Was do lasu, spokojnie . Nie mam czerwonych butów, chyba że baleriny. Jak będzie ładnie to zabiorę. Jestem przecież jak Dorotka z Kansas
Anyway, jak zombiaki to całkiem dobre określenie a mazurek z powidłami śliwkowymi, nie pochwalę się, bo w lodówce już jest .
A ja właśnie film na wieczór sobie załatwiam. Już tyle lat się w to nie bawiłam, że musiałam poczytać jak scalić pliki rar w jeden, normalnie szok jaka porządna jestem O.o
Only - jedziemy razem na majówkę do najbardziej niemajówkowego miejsca, czyli do stolicy. Całe miasto nasze
Aha,a dokładniej gdzie i kiedy ?
Yyyy, majówka to tak jakby w w długi weekend majowy? Stolica = Warszawa?
white.pearl napisał/a:
Zaczynamy 30 kwietnia, ja dojadę 1 maja, kończymy 3ciego jako grupa zombiaków.
Oj tam,nie łap mnie za słówka miałem na myśli,czy macie na myśli jakiś konkretny hotel,bo sama stolica,no to ogromna jest i możemy się nie znaleźć Jakaś lista jest,kto jedzie ?
Only, no hotel to już na priv, nie chcemy tam żadnych paparazzich Będzie chyba 6 osób po ostatnich zmianach? Liczymy też, że Tom nas odwiedzi choć na kilka godzin. Negocjacje trwają.
theonly, sorry bro ale miejscówka jest już zaklepana, liczba miejsc też, wpłaty lecą, dogadujemy szczegóły już prywatnie, zmian ekipowo-planowo-miejscówkowych też nie planujemy więc sorry ale trochę późno się zgłosiłeś, maybe next time.