I kto w końcu piszę tą wiki, że takie nieścisłości są?
Ja! więc tak czy siak przepraszaj
czekaj idę pogrzebać w notatkach i zaraz Ci wykres machnę ![]()
Metylku, ja wiem że my dla Ciebie inne Niunie
ale dziś awansowałam do białych kozaczków ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Strony Poprzednia 1 … 444 445 446 447 448 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
I kto w końcu piszę tą wiki, że takie nieścisłości są?
Ja! więc tak czy siak przepraszaj
czekaj idę pogrzebać w notatkach i zaraz Ci wykres machnę ![]()
Metylku, ja wiem że my dla Ciebie inne Niunie
ale dziś awansowałam do białych kozaczków ![]()
Arek, uśmiech uśmiechem, ale bierność potępiasz.
Arc ja też nie jestem żadną dziunią, niunią czy inną taką
Jestem drugą stroną medalu, jestem w 80% złożona z metafizyki, w 20% ogarniam normalne życie, ale z jakiegoś powodu kolega Metyl chce taki tercet
W końcu - wszystko zostaje w rodzinie ![]()
Pomyślałam, że jednak nie do końca mogę się zgodzić z dziewczynami w kwestii tego, że wiemy, z kim się wiążemy (:lol:), w sensie zawodowym, oczywiście. Bo tak, zgadzam się z tym, że są zawody bardzo specjalistyczne, że jeśli ktoś zostaje jego przedstawicielem to już jest nim na zawsze i pracuje w firmach podobnego typu, nawet jeśli sobie co pół roku zmienia pracę. I że ten tryb pracy jest dość podobny i taka osoba może powiedzieć, że pewnie i za 20 lat będzie prowadziła taki tryb. Ale moim zdaniem takie branże są w mniejszości (choć mogę się tutaj mylić). Tak czy inaczej jest wiele takich, które są ?płynne?. Tzn. dzisiaj ktoś pracuje w jakiejś firmie czy instytucji, ale korzystając z tej wiedzy, którą ma, np. za te wspomniane 5 lat może robić coś zupełnie innego. Może nawet nie planować ani nie przypuszczać, że taka zmiana nastąpi. Może myśleć, że już zawsze będzie robił to, co robi. Ale któregoś dnia może pojawić się coś na miarę życiowej szansy ? zmiana na coś, czego ktoś się nigdy nie spodziewał i co wywraca życie do góry nogami. Znam parę takich osób, które w jednej chwili zmieniły stabilną i uporządkowaną czasowo pracę na coś dość ekstremalnego w ich przypadku i są z tym szczęśliwe. I nie, takie zmiany nie następowały przed 30, ale w okolicy 40 lub nawet po. Nie zawsze jesteśmy w stanie zaplanować czy przewidzieć swoje życie.
Ujawniony ? odniosłeś się do mojego wpisu, który edytowałam. Nie dyskutujmy, o czymś, co nie istnieje
. Ale dodam tylko, że ja tam absolutnie nic o kalkulowaniu nie pisałam. Wręcz przeciwnie.
W tym co napisałeś do Arcani ? to nie chodziło o to, czy partner spełnia się zawodowo, czy nie. Chociaż dla mnie akurat to jest ważne, ale mniejsza o to. My tamtą poprzednią listę tworzyliśmy tak dla żartu. Chociaż z drugiej strony ? jeśli znasz wielu, bardzo wielu przedstawicieli jakiegoś zawodu (nie jednego!) i wśród nich nie spotkałeś ani jednej osoby, z którą byś się dogadał na poziomie związkowym czy koleżeńskim, to możesz przypuszczać, że z przedstawicielami tego zawodu (ogólnie) się nie dogadasz. Są zawody, które dość mocno określają sposób bycia ? jedne wymagają częstego uczestniczenia w różnych spotkaniach towarzyskich, bo podczas nich załatwiają wiele spraw zawodowych; inne wymagają dużo ciszy i spokoju, bo potrzebna jest maksymalna koncentracja, żeby wykonywać swoje obowiązki; jeszcze inne wymagają częstych podróży lub przeprowadzek; jeszcze inne dają dość dużą swobodę; a inne mocno ograniczają. I jeśli ktoś np. wie, że bardzo lubi co 2-3 miesiące wyjechać sobie na tydzień w góry czy nad morze i po prostu musi to robić, to jest taki element, bez którego sobie nie poradzi, a do tego chciałby, żeby jego partnerka robiła to z nim, to raczej nie powinien wiązać się np. z przedszkolanką lub nauczycielką, bo one tak spontanicznie w ciągu roku sobie nigdzie nie pojadą. Jeśli ktoś wie, że każdy weekend musi spędzić w domku za miastem, w na tyle odległym miejscu, że nie da się tam z miasta codziennie dojeżdżać, to nie powinien się wiązać np. z pracownikami szpitala, apteki, czy domu dziecka, którzy w niektóre weekendy jednak pracują. A jeśli ktoś np. jest freelancerem i lubi po otrzymaniu zlecenia wyjechać na pół roku na Mazury i tam w ciszy pracować, to nie powinien się wiązać z człowiekiem z etatową pracą. No tak już jest, że praca wymusza na nas określony styl życia i choćbyśmy nie wiem co robili, to pewnych spraw nie przeskoczymy. I możemy sobie stworzyć taki związek, możemy np. nie wysypiać się i chodzić z partnerem na jego firmowe imprezy, możemy próbować dojeżdżać na weekendy na te Mazury, nawet, jeśli mieszkamy we Wrocławiu i zajmuje nam to kupę czasu, możemy rezygnować z co weekendowych wyjazdów. Wszystko możemy, tylko jak długo tak damy radę? Weźcie pod uwagę, że w większości jesteśmy już w takim wieku, że mamy dobrze zakorzenione pewne przyzwyczajenia, potrzebujemy różnego rodzaju regeneracji po pracy, znamy siebie na tyle dobrze, że wiemy bez czego nie damy rady, a z czego możemy zrezygnować albo co dołączyć do swoich przyzwyczajeń, ale nie przeskoczymy samych siebie, nie poświęcimy się dla miłości. I jeśli ktoś wie, że nie przeprowadzi się ze swojego miasta, to dla dobra wszystkich nie wiąże się z osobą z innego. Jeśli ktoś wie, że potrzebuje wieczorami ciszy i spokoju, to nie wiąże się z osobą, która potrzebuje częstego wychodzenia na imprezy w ciągu tygodnia. To nie jest zimna kalkulacja. Ona by była wtedy, gdybyśmy wiązali się z kimś w celu osiągnięcia jakichś korzyści (np. dla podwyższenia swojego statusu materialnego lub społecznego).
Co do niebezpieczeństwa ? jasne, że nie chciałabym, żeby mój mężczyzna wrócił w trumnie z Iraku, Ukrainy czy gdzie tam wtedy będzie wojna. To jest oczywiste, tak samo jak to, że byłaby to dla mnie życiowa tragedia, że bym to bardzo przeżyła, że martwiłabym się, co będzie jeśli rzeczywiście tak się stanie, jak sobie z tym poradzą nasze dzieci, jeśli byśmy je mieli. Ale nie jestem w stanie teraz powiedzieć, że nie związałabym się nigdy i absolutnie z żołnierzem. Nie wiem tego. Nie wiem, czy bezpieczeństwo pracy miałoby dla mnie znaczenie. Wstępnie zakładam, że nie, ale nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
A i potwierdzam ? języki iberyjskie należą do grupy języków romańskich. I popieram Arcanię ? zostaw, Rockforze , panią od geografii w spokoju
, bo pytania o języki, to jednak nie są pytania, które zadajemy geografom. A grupy językowe nie zawsze pokrywają się z geograficznym położeniem kraju, w którym się nimi ludzie posługują (patrz: Finlandia i Węgry).
A w ogóle to, co się z nami wszystkimi dzieje, że tacy nerwowi jesteśmy ![]()
A może Metyl "ucieka" w te Niunie, może na tyle go to "uspokaja" że pomaga, może to pozory bo coś go gryzie a w rzeczywistości wcale tak nie uważa... Nie pomyślałyście o tym? A może widzicie drugie dno ale tylko swojego noska...? ![]()
A może Metyl "ucieka" w te Niunie, może na tyle go to "uspokaja" że pomaga, może to pozory bo coś go gryzie a w rzeczywistości wcale tak nie uważa... Nie pomyślałyście o tym? A może widzicie drugie dno ale tylko swojego noska...?
Areczku, ja Cię proszę, skończ z tymi prztyczkami w nasze piękne noski.
Ja mam swoją teorię o Metylu, ale nie będę jej wywlekać publicznie, zresztą, to niczego nie zmieni, jak zacznę bredzić językiem Freuda.
Póki wszyscy mamy to tego dystans i potrafimy się tym bawić, jest okej. ![]()
Arek, uśmiech uśmiechem, ale bierność potępiasz.
Arc ja też nie jestem żadną dziunią, niunią czy inną takąJestem drugą stroną medalu, jestem w 80% złożona z metafizyki, w 20% ogarniam normalne życie, ale z jakiegoś powodu kolega Metyl chce taki tercet
W końcu - wszystko zostaje w rodzinie
Nie Asiu, tak bym tego nie ujął... Nie pochwalam... Zresztą ja też tak robię więc potępianie tego byloby co najmniej nieetyczne...
Nic nie psztykam
Poza tym Freud w porównaniu z Metylkiem to pikuś ![]()
Kurna, idzie człowiek pod prysznic, wraca i nie wiem co jest grane. ![]()
Aenima napisał/a:Arek, uśmiech uśmiechem, ale bierność potępiasz.
Arc ja też nie jestem żadną dziunią, niunią czy inną takąJestem drugą stroną medalu, jestem w 80% złożona z metafizyki, w 20% ogarniam normalne życie, ale z jakiegoś powodu kolega Metyl chce taki tercet
W końcu - wszystko zostaje w rodzinie
Nie Asiu, tak bym tego nie ujął... Nie pochwalam... Zresztą ja też tak robię więc potępianie tego byloby co najmniej nieetyczne...
Więc jeśli Twoje wywody miały być dla nas (i dla Ciebie) jakąś mobilizacją do działania w kierunku "znajdź ukochaną/ego", to nie bałdzo. Zresztą, weź też poprawkę na to, że wielu z nas jest w obecnym momencie dobrze i piszemy tu dlatego, że mamy sentyment do siebie nazwajem? ![]()
Rockfor Oboje mamy rację, ale moja jest wyżej
Języki indoeuropejskie->italoceltyckie->italskie->romańskie->iberoromańskie->hiszpański ![]()
Taaa, ja Cię zacząłem w pewnym stopniu rozumieć ale nadal nie pochwalam
Kogo? Mnie?
A może Metyl "ucieka" w te Niunie, może na tyle go to "uspokaja" że pomaga, może to pozory bo coś go gryzie a w rzeczywistości wcale tak nie uważa...
Po pierwsze ja w nic nie uciekam, po drugie - lubię i szanuję te dziewczyny, po trzecie - kompletnie Cię nie rozumiem ... Jakie uspokajanie, jakie gryzienie? Nie wiem ... może zrozumiesz jak powiem że to wszystko jest tak pół żartem, pół serio, że robię sobie jaja? Panjał malczik? ![]()
Metylku, ja wiem że my dla Ciebie inne Niunie smile ale dziś awansowałam do białych kozaczków tongue
Kozaczki? Ale że przez kogo? Sorrewicz ale trochę odpłynąłem po popołudniu i nie mogę się odnaleźć w tym co naprodukowaliście.
Asiunia, no pewnie że ja was chcę.
I fakt, nie jesteś niunią, jesteś Niunią.
Moją niedoszłą byłą eks żoną. Poza tym - marsz na maila!
Znowu się kłócicie? Pojebało was całkiem
Naprawdę chce wam się tak ocierac o dosrywanie sobie? Dajcie siana. Przeciez lubimy się, dlatego tu jesteśmy, dlatego piszemy, dlatego chcemy się spotkać. Szanujmy się. A jak nie, to zaraz ktoś oberwie ode mnie tym oto zajebistym sprzęciorem ![]()
A tak na rozluźnienie pośladów dla nerwowych, dam to
Pamiętajcie, że was uwielbiam, wszystkich! ![]()
ujawniony napisał/a:Aenima napisał/a:Arek, uśmiech uśmiechem, ale bierność potępiasz.
Arc ja też nie jestem żadną dziunią, niunią czy inną takąJestem drugą stroną medalu, jestem w 80% złożona z metafizyki, w 20% ogarniam normalne życie, ale z jakiegoś powodu kolega Metyl chce taki tercet
W końcu - wszystko zostaje w rodzinie
Nie Asiu, tak bym tego nie ujął... Nie pochwalam... Zresztą ja też tak robię więc potępianie tego byloby co najmniej nieetyczne...
Więc jeśli Twoje wywody miały być dla nas (i dla Ciebie) jakąś mobilizacją do działania w kierunku "znajdź ukochaną/ego", to nie bałdzo. Zresztą, weź też poprawkę na to, że wielu z nas jest w obecnym momencie dobrze i piszemy tu dlatego, że mamy sentyment do siebie nazwajem?
Mobilizacją? Może troszkę. Uważam, ze powinno się rozmawiać. Zobacz, gdyby Pani A. nie odpisywała, nadal chodziłaby w białych kozaczkach
A teraz pomyśl ile par ze sobą nie rozmawia i nie potrafi się zrozumieć... To jest przykre.
szanuję te dziewczyny
Ale mi się cieplutko zrobiło, niewiedzieć czemu :*
arcania napisał/a:Metylku, ja wiem że my dla Ciebie inne Niunie smile ale dziś awansowałam do białych kozaczków tongue
Kozaczki? Ale że przez kogo? Sorrewicz ale trochę odpłynąłem po popołudniu i nie mogę się odnaleźć w tym co naprodukowaliście.
Przez Ujawnionego ![]()
Asiunia, no pewnie że ja was chcę.
I fakt, nie jesteś niunią, jesteś Niunią.
Moją niedoszłą byłą eks żoną. Poza tym - marsz na maila!
No i Niunia masz prze...ne teraz się tłumacz z tej swojej teorii odnośnie Metylka ![]()
I tej ex zony CI nie wybaczę!!!!!
Ale, Areczku, my ze sobą rozmawiamy, dlatego tu wszyscy piszemy i chcemy się spotkać
.
Bierność nie zawsze oznacza, że zaprzestajemy marzyć.
To są dwie różne rzeczy. Ja na ten moment nie widzę nikogo wartego mojej cennej uwagi
. Czy szukam niemożliwego? Nie, nie szukam niemożliwego. Bo nawet jeśli dla niektórych to niemożliwe, dla mnie jak najbardziej możliwe
.
Znowu się kłócicie? Pojebało was całkiem
Naprawdę chce wam się tak ocierac o dosrywanie sobie? Dajcie siana. Przeciez lubimy się, dlatego tu jesteśmy, dlatego piszemy, dlatego chcemy się spotkać. Szanujmy się. A jak nie, to zaraz ktoś oberwie ode mnie tym oto zajebistym sprzęciorem
Jesteśmy tutaj bo jesteśmy beznadziejni! czytaj ze zrozumieniem ![]()
Arc, no nie będę się tłumaczyć, bo to tylko domysły. Jak je potwierdzę rzeczywistością, to dopiero będę mogła mówić
Tak to wiesz, równie dobrze mogę mówić, że mam niebieskie włosy a księżyc jest fioletowy. Nie mam dowodów empirycznych ![]()
Bliźniaczko, ale ja się z nikim nie kłócę
Ja mówię swoje zdanie ![]()
Ale mi się cieplutko zrobiło, niewiedzieć czemu :*
Ale w sercu czy gdzieś indziej? ![]()
Oj znów Areczek ... wy też byście zluzowali. ![]()
No i Niunia masz prze...ne teraz się tłumacz z tej swojej teorii odnośnie Metylka
Wcale że bo nie.
Już sobie z kochanicą wyjaśniłem. ![]()
I tej ex zony CI nie wybaczę!!!!!
Niunia, Ty się nie potrafisz obrażać, poza tym nie doszło do nocy poślubnej więc i ona jak i ja to jak nówki nieśmigane. Wszystko zostaje w rodzinie, jak zawsze. ![]()
Metyl napisał/a:szanuję te dziewczyny
Ale mi się cieplutko zrobiło, niewiedzieć czemu :*
Mnie też
. A jak jeszcze dodać do tego to:
Panjał malczik?
To ja niunią mogę być i do emerytury ![]()
No co Wy macie z tym kłóceniem? Słyszeli, widzieli, czytali kiedyś kłótnie? ROZMAWIAMY !!! Słowem pisanym ale jednak ![]()
A w ogóle to, co się z nami wszystkimi dzieje, że tacy nerwowi jesteśmy
Ja mam trudne dni, a co?
Poza tym jestem niestabilna emocjonalnie dziunią w białych kozaczkach ![]()
ObietnicaPoranka napisał/a:A w ogóle to, co się z nami wszystkimi dzieje, że tacy nerwowi jesteśmy
Ja mam trudne dni, a co?
Poza tym jestem niestabilna emocjonalnie dziunią w białych kozaczkach
A nic. Ja tam się cieszę, że nie jestem sama w takim stanie. Byłoby mi głupio, a tak nerwowa ja ma nerwowe towarzystwo i jest cool -> o tak: ![]()
arcania napisał/a:Ale mi się cieplutko zrobiło, niewiedzieć czemu :*
Ale w sercu czy gdzieś indziej?
I tej ex zony CI nie wybaczę!!!!!
Niunia, Ty się nie potrafisz obrażać, poza tym nie doszło do nocy poślubnej więc i ona jak i ja to jak nówki nieśmigane. Wszystko zostaje w rodzinie, jak zawsze.
Na duszy Zboku ![]()
Obrażać nie, ale wściekać jak widać tak ![]()
arcania napisał/a:ObietnicaPoranka napisał/a:A w ogóle to, co się z nami wszystkimi dzieje, że tacy nerwowi jesteśmy
Ja mam trudne dni, a co?
Poza tym jestem niestabilna emocjonalnie dziunią w białych kozaczkach
A nic. Ja tam się cieszę, że nie jestem sama w takim stanie. Byłoby mi głupio, a tak nerwowa ja ma nerwowe towarzystwo i jest cool -> o tak:
Ja mam deadline...
Ale ej, ja się wcale nie wkurzyłam, tylko piszę jak jest ![]()
Arc gdybyśmy byli beznadziejni nie lubilibyśmy się, nie rozmawiali, tylko każdy by fochował i wyżej srał niż dupe miał ![]()
Czy nie sądzisz, że to piękny los, przypadek, przeznaczenie, czy jakkolwiek to nazwać, że się wszyscy poznaliśmy? Przecież to super jest. Gdzie można natrafić na tylu fajnych ludzi w jednym miejscu i tak się dogadać i chcieć się spotkać? Doceńcie to i nawet jak Asia mówi, że wyrażamy swoje zdanie, ale bez przytyków, bez sadzenia sobie
Każdy z nas jest inny, ma swoje doświadczenia, schizy i inne, ale kurcze przecież wszyscy razem jesteśmy w worku(tak i ja to mówię, przeciwniczka worów
) ZAJEBIŚCIE POKRĘCONYCH LUDZIKÓW
Bądźmy dla siebie mili i raz dwa tu przytulaska robimy, RAZEM! ![]()
Ja tam się póki co wkurzam wewnętrznie ![]()
Arc, no nie będę się tłumaczyć, bo to tylko domysły. Jak je potwierdzę rzeczywistością, to dopiero będę mogła mówić
Tak to wiesz, równie dobrze mogę mówić, że mam niebieskie włosy a księżyc jest fioletowy. Nie mam dowodów empirycznych
Ponoć postrzeganie kolorów to indywidualna sprawa jest, więc wiesz... ![]()
To wynika z tego, że tylko Obietnica jest nerwowa :PPPP
Metylku, poniał... Aj aj ser... Jeśli tak jest to cieszę się, ze nie miałem racji bo już się bałem o twoje drugie dno a Ty po prostu jesteś większym zbokiem ode mnie
Loozik ![]()
Obrażać nie, ale wściekać jak widać tak
Jestem największym zbokiem i w dodatku waszym. Zwiążę was razem i zrobimy sobie pokój pana Adama, prawda Asiu? ![]()
Poza tym weźmiesz sama wiesz co, zapakujemy się i wścieklizna Ci przejdzie. ![]()
No i przede wszystkim jesteś Niunia a w białych kozaczkach to byś wyglądała ... ło matko. ![]()
@up, jak to się wszystko ładnie zgrało, wszystkie zboki w jednym miejscu i jeden największy. ![]()
Okey to teraz ja wtrącę swoje "pięć kopiejek". Będę pisał po łebkach - z pamięci, a nie cytował ![]()
Związek na odległość: Wg. mnie jest możliwy ale to też zależy od dwojga ludzi - nie oszukujmy się jak inna osoba do tego nie jest zdolna, to nie ma bata aby udało się. I inne wspomniane kwestie też muszą być też spełnione np. widzenie się w weekendy itp. Tak mi się wydaje, że wiele osób dopuszczających coś takiego bierze to jako próbę związku, a też przy okazji są w stanie iść w przyszłości na kompromis. Co nawet dało się przeczytać tu w komentarzach.
Kwestia wyboru partnera. To bardziej skłaniam się do opinii i podejścia Obietnicy - jest mi bliższe
Ponieważ dla mnie zawód czy pasja to nie są kryteria wyboru partnera, i naprawdę takie rzeczy na mnie nie imponują, lecz mogą być jako dopełnieniem przy dalszej okazji poznawania. Prawda też leży po środku. I jak słusznie Arcania zauważyła, że preferencje i rozumienie z wiek zmieniają się. Tak samo mi powiedziała swojego, zresztą słusznie dużo starsza koleżanka z pracy, i zgadzam się z nią, że osoby po 30-ce już inaczej kierują się wyborem niż 20latki, chociażby ze względu na doświadczenie, swoje już bardziej sprecyzowane wymagania, i tak ta racjonalność, o której później wspomnę.
Ujawniony bez sensu naskakujesz na Arcanię, gdzie Ci wyraźnie chyba z "10 razy" podkreśliła, że nie ma zamiaru wchodzić w związek z jakimś policjantem, wojskowym, czy innym przedstawicielem zawodu o większej ryzykowności. Bo ma z tym już doświadczenie. Czy to było takie trudne do zrozumienia - przeczytania? Tak też ma swoje lęki w tym temacie, ale szanujmy jej zdanie i innych, skoro mają takie wybory. Zresztą w miejsce zawodu można wstawić dowolną cechę, nie pożądaną, dzięki czemu można zrezygnować z zauroczenia.
Ujawniony i Twoja kwestia MUSU poszukiwania i nic nie robienia w tym temacie. Piszesz o wrzuceniu wszystkich policjantów do jednogo wora, a sam jednym akapitem wrzuciłeś Wszystkich tu obecnych forumowiczów do tego samego przysłowiowego WORA. Nie wiem może już Wy na tyle dobrze znacie się, ale w moim wypadku nie życzę sobie aby ktoś taki jak Ty wytykał mi palcem. Dodatkowo jest to wpierniczanie się w prywatne sprawy, a już na pewno nie jesteś zaangażowany w czyjeś życie prywatne. Wątpię abyś od każdego dostał życiorys z poprzedniego osobistego doświadczenia. Zresztą to kogo kurna obchodzi. Współczuje jeżeli w ten sposób podchodzisz z czasem do znajomości. Bardzo dobrze Ci odpowiedziała Aenima :]
I o wspomnianej mojej całkiem świeżej historii - z przed kilku miesięcy, o dziwo już po z 30-latką. Czy to, że spotkałem naprawdę piękną (wielu facetom szczena by upadła), uroczą, z dobrym poczuciem, wydawało by się wrażliwą kobietę, a ja mocno zauroczony,mimo to ją zdyskwalifikowałem za to, że nie wiedziała czego chce. Czy to oznacza że podchodziłem do tej znajomości z wyboru? Według mnie w pewnym sensie tak, bo wiedziałem, że za rok, dwa nic z tego nie będzie - tak myślałem przyszłościowo.
Arc gdybyśmy byli beznadziejni nie lubilibyśmy się, nie rozmawiali, tylko każdy by fochował i wyżej srał niż dupe miał
Czy nie sądzisz, że to piękny los, przypadek, przeznaczenie, czy jakkolwiek to nazwać, że się wszyscy poznaliśmy? Przecież to super jest. Gdzie można natrafić na tylu fajnych ludzi w jednym miejscu i tak się dogadać i chcieć się spotkać? Doceńcie to i nawet jak Asia mówi, że wyrażamy swoje zdanie, ale bez przytyków, bez sadzenia sobieKażdy z nas jest inny, ma swoje doświadczenia, schizy i inne, ale kurcze przecież wszyscy razem jesteśmy w worku(tak i ja to mówię, przeciwniczka worów
) ZAJEBIŚCIE POKRĘCONYCH LUDZIKÓW
Bądźmy dla siebie mili i raz dwa tu przytulaska robimy, RAZEM!
Ja nie lubię się tulić, muszę mieć granicę 30 cm
mam fobie
Lovciu, przecież to jest fajne, ze możemy się poprztykać
nawet w idealnym związku ludzie się kłócą i zaraz potem godzą ![]()
Ja tu jeszcze czekam na przeprosiny Rockfora i jego teorię na temat naszych kłótni czy czego tam ![]()
A w ogóle to nie rozwiązujecie moich quizów ![]()
To wynika z tego, że tylko Obietnica jest nerwowa :PPPP
No, ale ja wcale nie ukrywam, że jestem. I nawet będę jeszcze przez parę najbliższych miesięcy ![]()
Ja! więc tak czy siak przepraszaj
czekaj idę pogrzebać w notatkach i zaraz Ci wykres machnę
Ok czekam, ale na tak szczegółowy aby mi w monitorze nie zmieściłby się
![]()
Ja nie lubię się tulić, muszę mieć granicę 30 cm
mam fobie
Lovciu, przecież to jest fajne, ze możemy się poprztykać
nawet w idealnym związku ludzie się kłócą i zaraz potem godzą
Dobrze, to będziesz na wyciągnięcie łokcia ![]()
i jak już się poprztykaliście, to teraz już można się godzić ![]()
A w ogóle to nie rozwiązujecie moich quizów
ujawniony napisał/a:To wynika z tego, że tylko Obietnica jest nerwowa :PPPP
No, ale ja wcale nie ukrywam, że jestem. I nawet będę jeszcze przez parę najbliższych miesięcy
Ja rozwiązuję przecież ![]()
To może i ja coś naskrobię o czym innym niż jędrna dupcia Maryni ...
- związki odległościowe ..kwestia indywidualna ale myślę, że nie ma absolutnie powodu by tego nie spróbować ( no chyba że ktoś jest pewien że tego nie zniesie ) a przynajmniej poznać tę drugą osobę, dać jej szansę, umówić się, jeśli to wygląda obiecująco podpytać jak to chce rozwiązać. Tym bardziej jak jedna lub druga strona ma możliwość dosyć rychłego przeprowadzenie się albo odległości są na tyle mało że nie rozwalają związku.
- wybór partnera ... ja myślę że że głównie należy kierować się sercem ale nie bez udziału zdrowego rozsądku, uczucia to jedno, to kim jest dana osoba, jakim człowiekiem, z jaką przeszłością, wartościami i wizją siebie też ma znaczenie ale nie ma chyba sensu wybierać sobie partnera jak śliwek na targu...może życie to zweryfikuje i zmienię zdanie? Nie wiem. ![]()
- Wawka ... byłem tam może z pół godziny.
Nie mam zdania choć prawdopodobnie nie jest to miasto dla pewnie. Wydaje mi się że zbyt duże, zbyt molochowate i zbyt ... nowoczesne (?), zbyt pędzące przed siebie. Wpaść tam - tak. Mieszkać? Nie sądzę. Choć to tylko domysły.
A w ogóle to nie rozwiązujecie moich quizów
Jakich Niunia? :*
Ja będę do drugiej połowy marca
Ale generalnie na Was się nie odreagowuję, także spoko ![]()
Poza tym weźmiesz sama wiesz co, zapakujemy się i wścieklizna Ci przejdzie.
No i przede wszystkim jesteś Niunia a w białych kozaczkach to byś wyglądała ... ło matko.
Muszę w taki razie przerzucić się na niemieckie samochody ![]()
Obietnico, rozwiązałam wszystkie!!!! nie czytasz tego co piszę!!!!
Rockfor zrobiłam Ci taki mały wykresik, tyci tyciu, poszukaj sobie
i czekam... i niestety jesteś wybrakowany emocjonalnie, bo tak jak ja nie kierujesz się ptaszkami czy tam motylkami ![]()
Yyyyy... Lovelko, to daj mi tę patelnię, bo mam dzisiaj wybitną ochotę komuś naklepać. Ofiary będą przypadkowe ![]()
Jesteśmy tutaj bo jesteśmy beznadziejni! czytaj ze zrozumieniem
No to to chyba powiedziane zostało kilkaset stron temu?
A Arcanię to akurat rozumiem. Może dziwny ze mnie stwór, ale tak już mam. Nie każdy świadomie drugi raz wejdzie w podobną relację tylko po to, żeby się samemu potem męczyć.
No to macie nowe:
którą mamę z Disney'a przypominasz: http://filing.pl/ktora-mame-z-disneya-najbardziej-przypominasz/
U mnie: "Jesteś jak Duchessa! Najbardziej przypominasz Duchessę z "Aryskotratów"! Uwielbiasz luksus i chcesz, aby Twoim dzieciom niczego nigdy nie brakowało. Zdarza Ci się czasem popełniać błędy, jednak bezgranicznie kochasz swoje dzieci!"
![]()
co jest twoim darem duchowym: http://filing.pl/co-jest-twoim-duchowym-darem/
U mnie: "Dar mądrości! Masz dar mądrości! Od zawsze czułeś się, jakbyś nie pasował do tej epoki. Jesteś przerażony tym co dzieje się na świecie i odczuwasz nostalgię za dawnym światem, którego nawet nie możesz pamiętać. Spójrzmy prawdzie w oczy: jesteś po prostu na wyższym poziomie niż reszta ludzi. Twój dar jest jak latarnia morska w ciemną, burzliwą noc. Użyj go, aby oświecić innych!"
![]()
Muszę w taki razie przerzucić się na niemieckie samochody
Są cycki.
Yyyyy... Lovelko, to daj mi tę patelnię, bo mam dzisiaj wybitną ochotę komuś naklepać. Ofiary będą przypadkowe
Klep Lovcię,, to ona chce sie przytulać!!!!
Metyl "Są cycki."
a to mi nowość ![]()
Kardamon już wysyłam pocztą ekspresową ![]()
Arc dlaczego mnie?! Przecież ja miło! ![]()
a to mi nowość
Dla równowagi.

"Jesteś jak Emily, mama Andy'ego!
Najbardziej przypominasz Emily, mamę Andy'ego z "Toy Story"! Jesteś bardzo pracowita, a Twoje serce pęcznieje miłością do Twoich dzieci. Nawet kiedy jest zajęta, potrafisz myśleć tylko o nich. Starasz się żeby Twoim dzieciom niczego nie brakowało, ale nie chcesz też ich rozpieszczać."
"Dar gościnności!
Masz dar gościnności! Jesteś niezwykle hojny, otwarty i masz w sobie niezrównane ciepło. "Mój dom jest Twoim domem" to Twoje motto. Twoje drzwi, serce i uszy są otwarte dla każdego. Masz w sobie silne pragnienie pomocy innym i jesteś urodzonym opiekunem. Twoja gościnność nie ma granic!"
No jestem idealna no ![]()
arcania napisał/a:a to mi nowość
Dla równowagi.
Podoba mi się ![]()
kardamon napisał/a:Yyyyy... Lovelko, to daj mi tę patelnię, bo mam dzisiaj wybitną ochotę komuś naklepać. Ofiary będą przypadkowe
Klep Lovcię,, to ona chce sie przytulać!!!!
No, ale jest różnica między klepaniem a tłuczeniem. A ja mam wybitną ochotę kogoś stłuc dzisiaj 
Kardamon już wysyłam pocztą ekspresową
Arc dlaczego mnie?! Przecież ja miło!
No, byle jutro rano na mnie czekała ![]()
Dar widzenia przyszłości w snach!
Masz dar widzenia przyszłości w snach! To specjalny dar, dzięki któremu w nocy, kiedy zasypiasz Twoje sny stają się kanałem między świtem duchowym a realnym. Wiesz, że nigdy nie powinieneś interpretować swoich snów dosłownie, mają one bowiem swoje ukryte znaczenie. Zawsze pamiętasz swoje sny i często śnisz o członkach swojej rodziny lub znajomych. Wykorzystaj ten dar mądrze! I powiedz nam co Ci się ostatnio śniło w komentarzach!
Niuńcie, rezerwujcie sobie role na zlocie. ![]()

Jejku, wywalcie mnie stąd, bo już od 30 minut próbuję się ruszyć do wanny i mi się nie chce ![]()
Jejku, wywalcie mnie stąd, bo już od 30 minut próbuję się ruszyć do wanny i mi się nie chce
Kardamon weź od Lovci patelenkę ![]()
Masz dar przewidywania przyszłości! Ale pewnie i tak wiedziałeś, że taki będzie Twój wynik, prawda? Wiele razy z pewnością zdarzyło Ci się przewidzieć przyszłe zdarzenia i nie raz uchroniłeś siebie lub bliskich przed zrobieniem czegoś głupiego. A jeśli jeszcze nie odkryłeś w sobie tego daru, z pewnością wkrótce to nastąpi! Będziesz wtedy bardzo potrzebny ludzkości!
i niestety jesteś wybrakowany emocjonalnie, bo tak jak ja nie kierujesz się ptaszkami czy tam motylkami
O czyli jakieś plusy wymiany zdań są... Wróżę Wam świetlaną przyszłość tylko na spotkaniu nie zapomnijcie wypełnić wszystkich pół w tabelkach na swój temat, zeby potem rozczarowań nie było ![]()
Rockfor... Możesz żądać nawet i gruszek na wierzbie ale co z tego ? Ja swojego zdania nie zmienię, czuję inaczej i tyle a Ty rób co chcesz, to Twoje życie ![]()
Rockfor Oboje mamy rację, ale moja jest wyżej
Języki indoeuropejskie->italoceltyckie->italskie->romańskie->iberoromańskie->hiszpański
Ty zawsze musisz mieć rację? Wiedziałem Niech Ci będzie ![]()
Ja tu jeszcze czekam na przeprosiny Rockfora i jego teorię na temat naszych kłótni czy czego tam
O kłotni bardzo fajnie napisał Wojciszke w książce "Psychologia w miłości" -tam masz pod dostatkiem tej teori i bardzo przyjemnie ją można połknąć ![]()
Dobra za swoją winę odpłacę Ci naturą. ![]()
A dlaczego akurat białe kozaczki, a nie np w innym kolorze, czy może szpilki? ![]()
Arku, nie martw się o ankietę
. Przygotuję nam taką, że nic nie umknie i poznamy każdy najdrobniejszy sekret!
Uwielbiam ankiety!!!!!!!!!!!!!! najlepiej jakby miała 58 pytań i do każdego podpunkty ![]()
Dar gościnności pjona, Arc!
I jestem Emily, mamą Andy'ego ![]()
Gdzie moje księżniczki? :x
Arku, nie martw się o ankietę
. Przygotuję nam taką, że nic nie umknie i poznamy każdy najdrobniejszy sekret!
Ale mi to mówisz?
Ja nie wypełniam ankiet
kieruje się głosem serca i jestem przez to kłótliwy ![]()
Uwielbiam ankiety!!!!!!!!!!!!!! najlepiej jakby miała 58 pytań i do każdego podpunkty
Chyba nie wątpisz w moje zdolności ![]()
Ale mi to mówisz?
Ja nie wypełniam ankiet
kieruje się głosem serca i przez to kłótliwy
Jeszcze będziesz chciał wypełnić, zobaczysz. A ja Ci wtedy przypomnę Twoje słowa ![]()
Najbardziej przypominasz Duchessę z "Aryskotratów"! Uwielbiasz luksus i chcesz, aby Twoim dzieciom niczego nigdy nie brakowało. Zdarza Ci się czasem popełniać błędy, jednak bezgranicznie kochasz swoje dzieci!
Masz dar widzenia przyszłości w snach! To specjalny dar, dzięki któremu w nocy, kiedy zasypiasz Twoje sny stają się kanałem między świtem duchowym a realnym. Wiesz, że nigdy nie powinieneś interpretować swoich snów dosłownie, mają one bowiem swoje ukryte znaczenie. Zawsze pamiętasz swoje sny i często śnisz o członkach swojej rodziny lub znajomych. Wykorzystaj ten dar mądrze! I powiedz nam co Ci się ostatnio śniło w komentarzach!
Oj, nie chcielibyście znać moich snów ![]()
ObietnicaPoranka napisał/a:Jejku, wywalcie mnie stąd, bo już od 30 minut próbuję się ruszyć do wanny i mi się nie chce
Kardamon weź od Lovci patelenkę
Niet, Obietnicy nie ruszę. Prędzej w ataku apopleksji wybiegnę w piżamach na ulicę machając wesoło rękami
To ciao...
Idę do tej wanny!
Chociaż wolałabym taką:
arcania napisał/a:kardamon napisał/a:Yyyyy... Lovelko, to daj mi tę patelnię, bo mam dzisiaj wybitną ochotę komuś naklepać. Ofiary będą przypadkowe
Klep Lovcię,, to ona chce sie przytulać!!!!
No, ale jest różnica między klepaniem a tłuczeniem. A ja mam wybitną ochotę kogoś stłuc dzisiaj http://emoty.blox.pl/resource/bezradny.gif
Lovelka17 napisał/a:Kardamon już wysyłam pocztą ekspresową
Arc dlaczego mnie?! Przecież ja miło!No, byle jutro rano na mnie czekała
Ty powiedz lepiej co się stało, może jakoś zaradzimy ![]()
Niet, Obietnicy nie ruszę.
Dziękuję ![]()
A w ogóle to panowie, uwielbiam Was za te Wasze dzisiejsze rosyjskie wstawki ![]()
arcania napisał/a:Rockfor Oboje mamy rację, ale moja jest wyżej
Języki indoeuropejskie->italoceltyckie->italskie->romańskie->iberoromańskie->hiszpański
Ty zawsze musisz mieć rację? Wiedziałem Niech Ci będzie
arcania napisał/a:Ja tu jeszcze czekam na przeprosiny Rockfora i jego teorię na temat naszych kłótni czy czego tam
O kłotni bardzo fajnie napisał Wojciszke w książce "Psychologia w miłości" -tam masz pod dostatkiem tej teori i bardzo przyjemnie ją można połknąć
Dobra za swoją winę odpłacę Ci naturą.
A dlaczego akurat białe kozaczki, a nie np w innym kolorze, czy może szpilki?
Bo Dziunie chodzą tylko w białych kozaczkach:P

Tak, musisz sie do tego przyzwyczaić, na tym forum to kobiety mają rację ![]()
Oj tam o psychologii nie gadam ![]()
Umknęło mi! naturą???? znaczy na majówce gotujesz wszystkim obiady?! ![]()
Aeni, moja wychowanico ![]()
Strony Poprzednia 1 … 444 445 446 447 448 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024