ujawniony napisał/a:Nie widzisz co jest napisane? Obietnica jest sama bo chce być sama, to że udaje, że niby nikogo nie znalazła to tylko wymówka...
Że niby jaka wymówka? 
Już nie będę cytowała całej dyskusji, ale tak - z wyboru nie jestem w nieodpowiednim związku. A to, że nie jestem w odpowiednim, to już konieczność, a nie wybór.
kardamon napisał/a:Nie nie nie - trzeba sobie stawiać ambitne cele - także proszę schować pod poduszkę to co trzeba, nastroić się pozytywnie i spać 
Wszystko ok, ale to ostatnie to jak się robi? 
Aenima napisał/a:Wiecie co? Chyba jako jedyna mam nieco odmienny punkt widzenia. Bo od jakiegoś czasu czuję, ze mam totalnie "carte blanche", że cała przeszłość została zupełnie za mną i wszystko, co najlepsze dopiero mnie spotka.
Dlatego nie martwię się tym, że jestem sama, bo dobrze mi ze sobą na ten moment i chwilę obecną.
Też tak miałam
Tom94 napisał/a:W sumie czy w związkach to tak fajnie jest?
Dopóki jest fajnie, to jest bardzo fajnie. A gdy się zaczyna sypać, to jest juz mniej fajnie.
Metyl napisał/a:To ja wam powiem od siebie że u mnie też jest jakoś dziwnie. Z jednej strony mam naprawdę ogromną chęć i potrzebę bycia z kimś, przy kimś i dla kogoś a nie obok kogoś ale z drugiej strony jakoś no cholernie, totalnie dołująco do tego nie podchodzę. I mimo że czasem się jakiś mini krok naprzód uda zrobić, mimo że często jestem sprowadzany na ziemię lub zaliczam porażkę to nadal mi się tego wszystkiego 'chce'. Dziwnie chyba trochę. Bo ja naprawdę w gruncie rzeczy chciałbym z kimś być a moja potrzeba nie jest ani widzimisię ani tym bardziej presją otoczenia czy czymkolwiek. 
A i to jest to, co tu dawno temu pisałam - Tobie jest pod wieloma względami łatwiej. I to właśnie jeden z nich. Ciesz się tym i korzystaj z tego.
ujawniony napisał/a:A kto tu dramatyzuje? Poza tym, chyba mi nie powiesz, że nie tęsknisz za bliskościa, czy to fizyczną czy emocjonalno-psychiczną? Bycie samemu też ma swoje plusy ale jak człowiek przytuli się po np 2 czy 3 latach do ukochanej osoby to aż motyle po same palce u stóp latają...
Musiałeś coś takiego napisać? Musiałeś? Chyba tylko po to, żebym oprócz wkurzonej jeszcze smutna była 
Aenima napisał/a:Mam bardzo podobny styl funkcjonowania do Obietnicy i w pełni się z nią utożsamiam jeśli o to chodzi.
Oj, tu, moja siostro, się jednak nie do końca zgodzimy. Mnie tam brakuje bliskości - i fizyczne, i psychicznej. W zależności od dnia bardziej jednej lub drugiej.
arcania napisał/a:To ja Cię zapraszam na randkę, Aeni też co? ciocia z siostrunią pokażą Ci jak może być miło:)
Ale Ty szwagierka, nie ciocia 
Metyl napisał/a:A mnie nikt nie wyśle foci? :< Od razu mówię że interesują mnie tylko dziewczyny. 
Tekst jak na seks czacie 
kardamon napisał/a:Tylko błagam... Nie dom publiczny 
Tak! Tak! Taki biznes to moje marzenie, więc i ja bym dołączyła do interesu 
Lovelka17 napisał/a:Arkadiuszu powiedz, że się nie będziesz gniewał to wyślę te złotą radę Perełce na maila 
Ja też poproszę 
arcania napisał/a:miłosnymi to byłby niewypał
albo wiem, załóżmy nowy portal randkowy! 
Albo dom randek! Jak u de Sade'a
. A Aeni i ja zostaniemy konsultantkami 
ujawniony napisał/a:A ja mam stroje dla Was na to ognisko 
Borat 
arcania napisał/a:Hihi gdzie byłaś ???? jedziemy do stolycy 
Metyl, jakbym mogła to bym w niej całe życie spędziła 
W stolycy całe życie? Nie wiesz co mówisz
.
Ale na trochę mogę pojechać 